Dodaj do ulubionych

A co jeśli ... dorosły bombelek

25.10.22, 10:23
+/- 25-letni
Nie wyprowadzi się z waszego rodzinnego domu?
Będzie pracował, utrzymywał sam siebie ale nie wyprowadzi się? Z tego co czytam ogramna większość marzy o tym dniu i planuje co dalej...
PS ...i co z forumką, która czeka na wyprowadzkę córy aby dopiero wtedy zamówić sobie dietę pudełkową? (dobrze radzę korzystać teraz i zamawiać a nie: czekać)
Obserwuj wątek
    • jesiennie Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:23
      ogromna**
    • ichi51e Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:29
      byle zachowywał się jak domownik a nie gość czy pan na zagrodzie to może mieszkać. Miejsce jest zawsze fajnie jak ktoś skoczy po zakupy odkurzy albo smieci wyniesie.0
      • princesswhitewolf Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 09:28
        Dokladnie
    • milva24 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:30
      No nic, tzn ja będę oczekiwała, że jednak poza utrzymywaniem samych siebie bombelki będą się dokładały do rachunków czy zakupów i będą brały czynny udział w ogarnianiu domu a nie tylko przychodziły na gotowe.
      • kubek0802 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:37
        A co ma być. Będzie domownikiem z własnym budżetem i tyle.
      • jesiennie Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:39
        Do rachunków będzie się dokładać ale jeśli chodzi o zakupu żywieniowe, to może wybrać sobie jedzenie na mieście i nie korzystać z mamusinych obiadów smile
        Ja przynajmniej nie wyobrażam sobie obiadów dla dorosłego dziecka, no sorry... nie zamierzam gotować do śmierci ?!?
        • gryzelda71 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:43
          Ja będę gotować do śmierci. Z dzieckiem czy bez.
          • jesiennie Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 11:12
            gryzelda71 napisała:

            > Ja będę gotować do śmierci. Z dzieckiem czy bez.

            Rozumiem, że po prostu to lubisz. Dla mnie to zło konieczne.
            • nangaparbat3 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 13:29
              Może przecież bombelek gotować, albo oboje jecie poza domem - chyba właśnie o to chodzi, żeby zmienić relacje, dogadywać się, dzielić wkładem finansowym i obowiązkami domowymi jak dorośli.
        • milva24 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:46
          Ja raczej mam nadzieję, że jakby co będziemy gotować na zmianę, raz ja dzieciątku a raz dzieciątko mamusi.
          • milva24 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:47
            Oczywiście jak będzie się chciało żywić samo odrębnie to półkę w lodówce mogę udostępnićwink
        • mava1 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 11:02
          moje dorosłe dzieci, które raz wyprowadzały ale i czasem "wprowadzały" ponownie, sa na jakichs dietach, przez siebie wymyslonych. A to keto, a to jakies kiełki brokułowe, specjalnie przyrzadzane. Tak ze ja od razu zapowiadam, że im nie gotuję. Mogę co najwyżej zakupy zrobic na te ich diety bo i tak robię cotygodniowe duże zakupy. Ale oni większość i tak zamawiają przez net, jakies orzeszki, oleje tp.
          Tak że jak gotuję a chcą cos z tego zjeść, to nie ma problemu. Ale to nie jest tak, że gotuję wg ich nowych upodobań. I generalnie, przy dorosłych dzieciach "mniej przejmujaca się" jestem kulinarnie.
          I nie tylko kulinarnie, w końcu to dorosli ludzie.
        • hanusinamama Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 11:09
          Ale rozumiem ze gotujesz osobo dla dzieci? Bo ja gotuje dla domowników.
          • jesiennie Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 12:12
            hanusinamama napisała:

            > Ale rozumiem ze gotujesz osobo dla dzieci? Bo ja gotuje dla domowników.

            Tak, ja gotuję jedynie dla dziecka.
            Mieszkam sama z córką. A jeśli czasami gotuję coś dla samej siebie to córka tego nie zjada bo mamy inne upodobania kulinarne smile
            • anorektycznazdzira Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 13:57
              U nas wszyscy jedzą razem, obecnie są to 3 osoby i tyle by było, gdyby mi się bombelek nie wyprowadził. Wszyscy m/w to samo jedzą, wszyscy lubią. Nie czaję planu, żeby mu zupy zabronić jeść bo skończył 25 lat.
        • panna.nasturcja Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 15:52
          Ja mam nadzieję gotować do śmierci, lubię ciepłe posiłki i chętnie jem.
    • matacznik Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:37
      jesiennie napisała:

      > Nie wyprowadzi się z waszego rodzinnego domu?
      >
      My się wyprowadzimy.
      • jesiennie Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:40
        matacznik napisał:

        > My się wyprowadzimy.

        Brawo! I ja mam taki plan.
    • little_fish Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:38
      Dorosły, zarabiający bombelek może sobie sam zorganizować pożywienie, więc jeśli chodzi o dietę pudełkową to zamawiam sobie i już.
      Reszta planów też toczy się swoim życiem, gdyż w żadnym zakresie nie czuję się odpowiedzialna za dorosłe dziecko. Zarabiające w dodatku.
    • gama2003 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:41
      Teoretyzuje, bo teraz jest jeszcze malutki, świeżak student i wyprowadził się do szkół.

      Ale za te kilka lat wolałabym, dla jego dobra, zeby jednak chciał, potrafił i mieszkał osobno.
      Co będzie, czas pokaże. Takie mieszkanie z dorosłym bombelkiem, jak obserwuję w otoczeniu, raczej rzadkie jest i generalnie dotyczy bombelków z krótką pępowinką.

      Chociaż czasy takie, że wiele takich sytuacji to pewnie przyziemna ekonomia. Taniej tak, niż wynajmować, jesli drugiej połówki ,, na poważnie,, jeszcze brak.
      Taki dojrzały bombelek, płci dowolnej jednak powinien być kolejnym dorosłym w domu a nie nadal dzieciątkiem z pełną obslugą hotelową.
      Dokładającym się do gospodarstwa.
      • jesiennie Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:54
        gama2003 napisała:

        > Taniej tak, niż wynajmować, jesli drugiej połówki ,, na poważnie,, jeszcze brak.

        Zgadza się, taniej. Chociaż jakby mniej komfortowo smile
        A czekanie na tzw drugą połówkę "na poważnie", może potrwać dłuuugo...bo nawet do 35 - 40 roku życia bombelka.
      • vivi86 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 28.10.22, 06:29
        Generalnie dotyczy bombelków, którzy na mieszkanie muszą zarobić bo go nie dostali.
    • kropkacom Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:45
      To się nie wyprowadzi. Proste.
    • sophia.87 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:45
      Pod nieobecność bombelka pakuje jego rzeczy, odwoze do mieszkania, które jest dla niego przeznaczone i wysyłam SMS, "od dziś mieszkasz pod adresem ...".
      Jak bombelek mocno zadomowiony to zmieniam zamki w domu 😀
      • steel.tape Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:49
        To sie nie wyprowadzi i tyle.
        Najstarszy bombelek parę lat tak mieszkal i zarobił sobie na własne fajne duze lokum. Nie partycypował w kosztach utrzymania domu tylko ciułał .
        • sophia.87 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:51
          To go sama wyprowadze 😁
        • gama2003 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 13:46
          Ciułacza - zdeklarowanego, popieram utrzymywać. No czasy takie, że co robić.
          Jak w głowie poukladane i widać sensowne plany, to niech ciuła i start na swoje szykuje.
      • jesiennie Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 10:55
        sophia.87 napisała:

        > Jak bombelek mocno zadomowiony to zmieniam zamki w domu 😀

        smile
    • primula.alpicola Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 11:17
      Mam jednak nadzieję, że żadna bombelka nie wpadnie na taki pomysł, zwłaszcza, że my rodzice planujemy na przyszłość przeprowadzkę do mniejszego lokum; zbyt małego na cztery osoby.
      • bovirag Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 11:23
        Moj najstarszy wlasnie jest na "tymczasie" u nas. Pracuje, zarabia, studiuje. Bardzo sie cieszę że jest bo teraz gotowanie rozłożyło się na 3 osoby! Choć on w sumie za nas wszystkich gotuje. I sprząta, odkurza i zakupy za swoje czasami zrobi. Nie dokłada się choć chcial- my się nie zgodziliśmy.
    • krypteia Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 11:23
      Ja się wyprowadzę i bombelkowi chatę zostawię. I tak mieszkam tu gdzie mieszkam bo mam blisko do pracy a bombel do szkoły.
      Zakończenie studiów dziecięcia zbiegnie się z moim przejściem na emeryturę. Mam rozmaite plany z rozpoczęciem emerytury związane, zostanie tu w Warszawie raczej nie wchodzi w rachubę.
    • la_mujer75 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 11:33
      Na pewno nie zdzierżę żadnego z moich bombelków w wieku 25+, mieszkającego z nami i czekającego na opierunek! W czarnych wizjach widze, jak donosze obiadki i segreguję ich gacie! Koszmar.

      Może być tak, że bombelki będą słabą kasę zarabiać, więc nie wyrzucę z domu, ale ... zrobię wszystko, abyśmy się jednak rozstali. Przede wszystkim dla ich dobra.
    • e-ness Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 11:33
      Ja moim bąbelkom pomogę, wymelduje wszystkich przed ich 18 urodzinami😏. Za 10lat sprzedamy chałupę i kupimy malutki domek.
      Po problemie 😄🤷🏼‍♀️
    • abidja Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 11:34
      Nie rozumiem w czym problem.
      Dom rodzinny to dom calej rodzinny. A rodzina to takze pelnoletnie dzieci.
      Chyba ze problem jest glebszy niz to mieszkanie wlasnego dziecka z rodzicami.
      • princesswhitewolf Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 10:10
        Zgadzam sie.
    • daszka_staszka Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 11:36
      Jeśli mamy w domu dosyć miejsca to traktujemy go jak współlokatora z pełnią praw i obowiązków
      • kubek0802 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 12:03
        Współlokatorem to może być chyba najemca w wynajętym pokoju, a nie dziecko bez względu na wiek w rodzinnym domu.
    • tt-tka Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 11:44
      Jezeli bombel +25 twardo nie chce samodzielnego zycia, decydujemy za niego zamieniajac mieszkanie na dwa mniejsze lub sprzedajac i kupujac dwa mniejsze smile
      mniejsze z tych juz mniejszych zostawiamy bomblowi do dyspozycji, od wiekszego nie dostaje kluczy
      • asia_i_p Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 13:02
        A to jest realne w ogóle? Bo u mnie w mieście po sprzedaniu mieszkania trzypokojowego raczej nie kupię dwóch kawalerek nawet, a potrzebowałabym kupić kawalerkę + minimum dwupokojowe, bo jest jeszcze drugie dziecko.
        • tt-tka Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 14:31
          Trzeba by cos dolozyc, ale liczac sie ´z dorosloscia bombla odkladalismy na to od pewnego czasu smile
      • black.imak Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 21:43
        Ale to jest wynagradzanie bombla za pasożytnictwo. Dostaje znak: jak się sam nie będziesz chciał wyprowadzić to kupimy ci mieszkanie i będziesz musiał iść na swoje. Normalnie bajka... Jak by moi rodzice mieli takie pomysły, to też bym się nie wyprowadziła i starałabym się być uciążliwa żeby szybko zrealizowali swój pomysł.
        • tt-tka Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 09:18
          Za pasozytnictwo ? oczekujesz od 25-latka, ze bedzie mial i na wklad wlasny, i zdolnosc kredytowa ? Ja nie.
          Obowiazkiem rodzica jest zapewnic dziecku dach nad glowa. A jesli ja wole, zeby to nie byl dach wspolny w nieskonczonosc, coz, place za to. Bombel bedzie placic, kiedy jego wlasne bombelki dorosna.
    • nenia1 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 11:52
      Nie demonizuje na podstawie jednego elementu, patrzę na cały charakter i inne elementy, typu - zarabianie na siebie, podział obowiązków itp.
      Człowiek jest trochę bardziej złożony niż proste założenia typu "mieszka sam' = zaradny, "mieszka z rodzicami" = nieporadny.
      Ogólnie mam wrażenie, że przeceniamy nieco własne możliwości kształtowania dzieci, a już z pewnością przeceniamy takie szufladki.
      Dziecko mam mało konfliktowe, współpracujące, ogarnięte, w niczym mi nie przeszkadzałoby nawet gdyby mieszkała do 30-tki.
    • shellyanna Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 12:06
      Zależy od warunków lokalowych. Jak dla mnie mogą sobie teraz mieszkac tak długo, jak będą chcieli. Z tym, ze mój najstarszy już przebiera nogami, żeby wyprowadzić się po maturze, zamieszkać w swoim, podnajmowac pokoj koledze i usamodzielnić się. Oraz… mieć kota. U nas to jedno zwierze jest nieakceptowalne ze względu na alergie.
      No i oczekiwałabym, ze jako dorośli ludzie bardziej dbaliby o swoją cześć domu, nie oczekiwaliby obiadów i prania ani sprzątania części wspólnych.
    • madami Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 12:09
      Wszystko zalezy od bombelka, jeżeli normalny i nie roszczeniowy, zachowuje się jak domownik a nie gość hotelowy, bierze odpowiedzialność za dom i rodzinę, dokłada do rachunków oraz warunki są takie, że nie siedzi się sobie na głowach to niech sobie mieszka, Mnie mój bombelek wcale nie przeszkadza
      • pade Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 12:18
        w jakim sensie bierze odpowiedzialność za dom i rodzinę?
        • madami Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 12:45
          Jak trzeba pomóc to pomoże, jak trzeba zawieźć do zawiezie, dołoży się do rachunków, posprząta czy naprawi proszony lub nieproszony - po prostu dorosły członek rodziny - już nie dziecko na utrzymaniu.
          • pade Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 15:06
            ahasmile
    • wapaha Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 12:16
      Na pewno się nie wyprowadzi

      Bo to my się wyprowadzimy suspicious
    • andaba Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 12:26
      Ne przeszkadzałoby mi, o ile zachowywałby się w porządku, kupował czasem coś do domu, sprzątał po sobie, udzielał się w pracach okołodomowych.
    • asia_i_p Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 12:45
      Nie jestem w stanie zapewnić córce mieszkania na start, więc nie oczekuję od niej cudów. Liczę się z tym, że w kraju w którym czynsz za kawalerkę to od 50 do ponad 100% minimalnej pensji, być może będę musiała dziecku pomóc trochę dłużej.
    • melisananosferatu Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 12:48
      U mnie istnieje prawdopodobienstwo, ze bombelina bedzia z nami mieszkala nawet w doroslosci. Nie martwi nas to zupelnie. Jesli bedzie szczesliwa i bedziemy zgodnie zyli pod jednym dachem to luz.
    • mikams75 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 12:49
      dopoki warunki mieszkaniowe sa dobre i z bombelkiem dogaduje sie co do podzialu obowiazkow i kosztow to nie mam nic przeciwko temu.

      Co do tego czekania az bombelki sie wyprowadza to mysle, ze takie mysli najczesciej przychodza jak mlodziez ma etap buntow, fochow i innych nieznosnych zachowan. A pozniej z tego wyrastaja i juz chota wyslania ich na ksiezyc przechodzi.
      • novembre Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 13:52
        No nie wiem. Okres buntu nastolatka jest właśnie po to, żeby rodzicom nie było żal, że się dziecko wyprowadza big_grin.
        Mój ma 19 lat i najgorszy bunt za nami, ale matko bosko do dorosłości jeszcze mu kawałek.
        Czekam z utęsknieniem.
      • eriu Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 10:27
        Raczej chodzi o to, że dziecko staje się dorosłym z własnym gustem i upodobaniami, własnym rozkładem dnia, trybem życia. I to się wcale nie musi zgrywać z życiem rodziców. Według mnie zdrowo mieszkać osobno - dla psychiki dorastania i usamodzielniania. Oczywiście trzeba patrzeć na możliwości ekonomiczne, bo żyć w ziemiance żeby żyć samodzielnie? Czy ten koszt jest tego wart? Pewnie dla osób pochodzących z rodzin patologicznych czy dysfunkcyjnych tak.
    • extereso Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 12:57
      Mnie się bardzo dobrze mieszkało z dorosłymi dziećmi. Najstarsza wprowadziła się jako 25,5 latka, dla mnie ok. Mogłabym i dłużej mieszkać, tylko martwiłoby mnie, że nie chce życia po swojemu prowadzić, że omija ją mieszkanie z facetem czy przyjaciółkami. Ale to moje rozkminy ona mogłaby mieszkać ile by chciała.
      • simply_z Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 17:31
        Moim zdaniem nalezy zawsze pomieszkac samemu, nie z przyjaciolkami czy chlopem ale po prostu zwyczajnie samemu.
        • milva24 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 09:26
          Zgadzam się, trochę żałuję, że ominął mnie etap mieszkania zupełnie samej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka