enigma81 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 13:08 Ja patrze realnie - koszty wynajmu jak i kupna są horrendalnie wysokie więc nie mam złudzeń, że moje dziecko starsze szybko będzie stać na samodzielność. Jeśli będzie uczyć się/pracować, odkładać kasę, ew dorzucać coś do rachunków, ogarniać też domowe obowiązki - niech mieszka. Warunki lokalowe są. Po cichu mam nadzieję, że jednak pilno jej będzie do samodzielności Młodszy to jeszcze dzieciak, ale jako że z ZA to nie wiem jak tam z jego samodzielnością będzie. Intensywnie ćwiczymy różne aspekty a życie pokaże za kilka lat jak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 13:19 Ja się tam cieszę, że jeszcze mieszka. W przeciwnym razie będę musiała nająć kogoś do odkurzania i wyniesie mnie to znacznie drożej niż zużywane przez niego media . Ma dodatek on odkurza bardzo dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 13:40 Iles tam lat temu mialam szefowa - sensible, professional, w pracy bardzo independent & decisive osoba. Zaskoczeniem bylo gdy zaprosila mnie kiedys do "siebie" do domu 30-paro-letnia kobieta mieszkala z mamusia & tatusiem. Miala swoje bedroom jak nastolatka i wszystko w tym domu bylo takie wlasnie jakby ona nigdy nie dorosla Kompletnie, kompletnie inny obraz czlowieka niz boss w pracy. Jej mlodsza siostra juz dawno wtedy byla na swoim (choc nie byla niczyim szefem ) a ta moja superior tak tkwila w tym domu i nie umiala sie spakowac, zaczac zyc samodzielnie. Minelo juz pewnie z 25 lat od tamtej wizyty, moje wlasne dzieci juz sie dawno powyprowadzaly, ta kobieta juz dawno nie jest moja szefowa ale ... wciaz mieszka z mama & tata I teraz to akurat zaczyna miec more sense, bo (z tego, co wiem) rodzice maja swoje health issues wiec jej obecnosc sie przydaje. I tak jej mija zycie ... To be honest, nikomu nie zycze, niczyjemu dziecku nie zycze ... To nie jest happy person, to nie jest zdrowy uklad. Life. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 15:08 Nie pomyslalas ze ona sie nimi opiekuje? Ja stworzylam w moim domu mieszkanie dla mojej matki ( teraz ma 81 l) wlasnie z tego powodu. Ma osobne wejscie z boku domu ale tez ma drzwi do nas. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 27.10.22, 23:33 Umiesz czytac? I don't think so Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 28.10.22, 02:07 Who can understand that Ponglish?...and rare attempts of writing longer sentences with the surprisingly poor English grammar. No copy ...🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 13:44 Córka studiuje, pracuje. Ma swoje mieszkanie, i na razie wynajmuje znajomym (taki układ towarzyski). Ale szansa jest, że się jednak wyprowadzi . Obiady gotuję głównie dla siebie i męża i częściowo dla niej ale ona vege to albo modyfikuje albo gotuje dla siebie i czasem dla nas. Zakupy robimy my rodzice, czasem coś dokupi, zwłaszcza dania vege. Gdyby miała mieszkać na stałe to oczekiwałabym, że dokładać się będzie do kosztów jedzenie i rachunków. W planach jest też ewentualnie zamiana mieszkań bo jej mniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 13:53 Mam nadzieje, ze mój syn będzie chciał się wyprowadzić dopiero jak będzie w stanie kupić swój własny dom. Nie chcę, żeby wynajmował i tracił na tym $$$. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 13:55 Nie h sobie jeszcze trochę pomieszka, i odłoży na wkład własny do kredytu na mieszkanie😉, a im starsi rodzice, to nawet niech zostanie, dom duży… Odpowiedz Link Zgłoś
joana012 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 13:58 Jeśli do dyspozycji dom to ok ale w mieszkaniu, w którym mieszkam to byłby dyskomfort. Dorośli ludzie powinni żyć samodzielnie. Przy czym mam na myśli dorosłych powyżej 25,26 lat czyli pracujący a nie uczący się. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 14:01 Jak będzie taki durny, że się nie wyprowadzi, to będzie matkę i ojca oprzątał na starość i niech się męczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 15:24 bez problemu, im są starsi tym fajniej z nimi. mogą nawet zostać na stałe, dom da się podzielić na niezależne lokale mieszkalne. ale sądzę, że będą chcieli być samodzielni, to takie typy są. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 15:35 Kiedy moje dzieci będą dorosłe, planuje emeryturę w jakimś fajnym miejscu więc raczej problem odpada... Bo to ja się zamierzam wyprowadzić 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 15:50 Mieszka w domu, czasami pomieszkując u ukochanej, czasami.9na u nas. Uwielbiam to, jest fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
nena20 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 16:08 Z normalnym podziałem obowiązków, sprzątnie, gotowanie moze mieszkać. Jeśli jednak miałabym służyć to ja dziękuję. Rachunki typu prąd, woda mogę płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
em_em71 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 16:17 Spoko, żeby tylko laski nie chciały z nami zamieszkać, bo chałupa tak zbudowana, że kuchni nie da się zrobić oddzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 16:53 nic, po zobaczeniu oferty najmu w stolicy bombelki moich znajomych postanowiły mieszkać ze starymi do 30. fakt, że mało która oferta jest bardziej atrakcyjna od domu w konstancinie, w przedziale cenowym dostępnym dla studenta pracującego dorywczo między zajęciami i dysponującymi średniodużą kwotą funduszy rodzicielskich na miesiąc. mój też się do tego szykuje. u nas może być nietypowo, jak mężowi projekt wystartuje to wyprowadzimy się my, i synowie i tak będą mieszkać już sami. przy czym nasze dzieci nie chcą naszej wyprowadzki, to raczej my bardziej chętni. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 17:22 Najstarsza się wyprowadziła szybciej niż myśleliśmy. A jak synowie nie będą chcieli to wynajmiemy z ojcem kogoś w typie Sarah Jessica Parker z filmu "Miłość na zamówienie" żeby ich wyprowadziła Odpowiedz Link Zgłoś
szara.myszka.555 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 17:34 Wyprowadzam go sama do "wolnej" kawalerki. Jak chce większe, niech kupi sam. Odpowiedz Link Zgłoś
smoczy_plomien Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 25.10.22, 18:36 Jeśli moje dziecko miałoby wybór mieszkać w swoim pokoju w moim mieszkaniu albo wynająć coś w tym samym mieście - bo w tym wieku raczej nie będzie go stać na kupno mieszkania w Wawie - to wolałabym, żeby siedział w domu rodzinnym, a pensje odkładał na kupno. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki_w_kwiatki Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 00:18 A mój plan na życie przewiduje taką ewentualność. Póki co młoda obiecuje, że przenigdy się nie wyprowadzi. Jeśli będzie nadal taka fajna, to spoko, ogarniemy Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 00:27 Niewyobrażalna sytuacja dla mnie. Ale cóż, ucieszę się Chyba jako matka mam obowiązek kochać dzieci. Na dobre i na ( ewentualne) złe . Odpowiedz Link Zgłoś
nie_ma_niebieskich Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 09:24 Byłabym jednak zaniepokojona i próbowała przekonywać. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 09:28 Z nami wszystkie nasze dzieci mogą mieszkać do kiedy chcą. Dziewczyna syna mieszkała 2 lata. Teraz już są od ponad roku na swoim.Ale problemu nie było. Dom mamy spory,przy stole swobodnie siada 12 osób. Więc 4 dzieci zawsze znajdzie miejsce i klucze do domu oraz piloty do bramy mają na zawsze. Nie rozumiem jak można czekać żeby dziecko się wyprowadziło... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 09:34 A ja myślę inaczej. Młodzi powinni mieszkać sami. Ba, nawet myślę, ze czekają na to bardziej niż ematki, które czekają aż ich dzieci się wyprowadzą Kwestia taka, że czasami nie ma wyjścia, czasami tak się ułoży. Od czegoś jednak jest rodzina, tak? I nie mam dużego domu. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 13:29 Ja mysle, ze problem jest wtedy gdy nie czekaja (te dzieci na to wyprowadzenie sie), gdy jest im wygodnie zyc z mama & tata "forever", gdy nie ma w nich ani checi, ani potrzeby zeby ... well ... conquer the world/be indepenedent To wszystko fajnie brzemi "kochamy sie, miejsca wystarcza dla wszystkich, milo miec dzieci kolo siebie" etc, etc, etc. Ale tak naprawde to jest w tym cos weird/strange gdy piskleta nie opuszczaja gniazd Ja akurat uwazam, ze dzieci nalezy wspierac i zachecac do opuszczenia "gniazda" jak najszybciej, nie przemawiaja do mnie arguments o oszczedzaniu na wlasny dom czy mieszkanie - albo przygotowalam dziecko do samodzielnosci, albo nie. A samodzielnosc to (rowniez) oplacanie wlasnego dachu nad glowa (czesto przy jednoczesnym odkladaniu ile sie da na lepszy kawalek podlogi), chocby i u mamusi ten dach byl for free i more comfy Life. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 15:06 No ale jak ci wiadomo sa kultury gdzie norma sa wielkie domy wielopokoleniowe. Nie oznacza to braku samodzielności bynajmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 27.10.22, 21:30 Sure, key word "sa kultury" - Ty z takiej? Me not. Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 27.10.22, 23:29 Czuli w twojej kulturze nawet jak wystapi takie zjawisko oznacza niesamodzielnosc kolejnych pokolen a nie opieki nad starszymi hmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 26.10.22, 09:54 Wiesz, jak ludzie mieszkają w dwóch pokojach, z czego ten większy jest wielkości twojego stołu, to w pewnym momencie robi się ciasno, niewygodne, a czasem krępująco. Po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 28.10.22, 08:24 Zgadzam sie (rzadko to wystepuje) z biscotti. Jedno dziecko wyprowadzilo sie w wieku 19 lat na studia ale wiadomo ze nie wroci. Owszem w wakacje przyjezdza w odwiedziny, zostaje czasem na weekend ale juz nie mieszka z nami. Drugie (15) mam nadzieje ze tez gdy bedzie w wieku siostry to sie wyprowadzi. Dorosle dzieci mieszkajace z rodzicami to jakis dziwny, niezdrowy uklad, zwlaszcza gdy juz skoncza studia, maja prace. Na sile nie wyrzucalam, nawet zaproponowalismy ze moze mieszkac w domu i studiowac ale przyznam ze jej decyzja mnie ucieszyla. Nie wyobrazam tez sobie zeby dziecko mieszkalo z nami/ze mna i opiekowalo sie podczas starosci. Dzieci maja swoje zycie a o opieke to zadbamy we wlasnym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 28.10.22, 08:38 Jeszczs sobie nie wyobrazasz bo nie potrzebujesz opieki i a twoim wieku to dziwne by sis ktos toba opiekoaal Wyobrazisz sobie po 70, 80tce. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 28.10.22, 09:41 Wyobrazam sobie ze bede kiedys potrzebowac opieki ale sa rozne opcje a tej ktorej nie biore pod uwage to osobista opieka dzieci w dodatku mieszkajac z jednym z nim w tym samym domu. Odpowiedz Link Zgłoś
nieeznaajoomaa Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 27.10.22, 20:40 A co, jeśli bombelek ma zaburzenia psychiczne i z tego powodu duże trudności z usamodzielnieniem się? Bo ciężko mu utrzymać pracę, a na ZUS jak wiadomo nie ma co liczyć. Co robi ematka? Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 27.10.22, 20:52 nieeznaajoomaa napisał(a): > A co, jeśli bombelek ma zaburzenia psychiczne i z tego powodu duże trudności z > usamodzielnieniem się? Bo ciężko mu utrzymać pracę, a na ZUS jak wiadomo nie ma > co liczyć. Co robi ematka? Nie wiem co robi ematka,my, jesli jestesmy w stanie udzwignac opieke nad doroslym dzieckiem i jego schorzeniem to pomagamy dziecku tyle ile potrzebuje i nas prosi. Jesli zaburzenia przerastaja nasze mozliwosci (ciezkie przypadki ) to szukamy innego rozwiazania- profesjonalna opieka,osrodki itp Z tym,ze ja nie mieszkam w PL. I tu jest latwo o pomoc panstwa wobec osob z niepelnosprawnosciami. Odpowiedz Link Zgłoś
mysz1978 Re: A co jeśli ... dorosły bombelek 27.10.22, 20:57 ematka może takiego wyrzuci... Ale ja raczej nie. Nawet dającego radę się utrzymać nie wyrzucę. Gdy będzie sam, to spoko - będzie siędokładał do rachunków i wydatków i będziemy sobie jakoś radzić. Gorzej jakby jakąś babę chciał tu umieścić Odpowiedz Link Zgłoś