Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja w pracy...

25.10.22, 16:45
Jestem w trochę patowej sytuacji w pracy i chętnie dowiem się co zrobić, bo nie wiem kto ma rację.
W sobotę miałam być w pracy, do pracy poszłam i wpisałam się na listę obecności, ale czułam się okropnie i po 45min koleżanki ze zmiany stwierdziły, że mam iść do domu, a kierowniczce zgłosić że chcę urlop na żądanie. Tak zrobiłam. Ale dzisiaj kierowniczka do mnie, że nie może mi dać UŻ, bo wpisałam się na listę to tak jakbym była w pracy więc mam odrobić resztę godzin. Dostałabym UŻ gdybym w ogóle nie przyszła. Problem w tym, że zostały mi 4 dni pracy w tym miesiącu, a od listopada już mnie tam nie będzie, bo zmieniam robotę. Gdybym miała odrobić sobotnie zaległości musiałabym 4dni robić po conajmniej 12godz. Zapytałam czy mogę za sobotę przynieść L4, odparła że nie, bo, znowu, wpisałam się na listę. Powiedziała, że mogę tego nieodpracowywać i będę mieć nieusprawiedliwioną obecność i firma nie zapłaci mi za tamten dzień. Kierowniczka twierdzi, że ona nie będzie fałszować dokumentów - czyli tej listy obecności - i że gadała z kadrową i kadrowa twierdzi tak samo. No, ale ja mam wątpliwości czy aby na pewno tak ma być czy po prostu robią mi pod górkę. Jest tu ktoś, kto może mi to wytłumaczyć? Jak to faktycznie według prawa pracy wygląda?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 16:49
      Nie mam pojęcia, ale współczuję i podrzucam.
    • login.na.raz Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 16:51
      O ile wiem, to na L4 możesz iść
      • odnawialna Re: Taka sytuacja w pracy... 27.10.22, 12:39
        Może iść, ale to będzie niepłatne, gdyż podpisała listę obecności tym samym deklarująć gotowość i obecność w pracy. Serio, przepisy durne są.
        • alfa36 Re: Taka sytuacja w pracy... 30.10.22, 20:23
          Odnawialna... Gdzie w przepisach jest info, że jak pracownik podpisał listę i źle się poczuł i poszedł na L4, to ma usprawiedliwioną (niepłatną) nieobecność? Mamy listę papierową, czy pracownik może na niej skreślić obecność (bo tak zrobił, kiedy wychodził do lekarza)?
          • rinoa_woman Re: Taka sytuacja w pracy... 30.10.22, 20:33
            Nie można było kreślić po liście, nawet jak ktoś się pomylił przy wpisywaniu się, zrobił literówkę czy coś to nie można było tego poprawiać, tylko całość przkreslić i na odwrocie napisać poprawnie i się przy tym podpisać.
    • kk345 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 16:52
      >musiałabym 4dni robić po conajmniej 12godz
      Czekaj, bo mi się nie spina: ile godzin trwa u was zmiana?
      • rinoa_woman Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 16:54
        Mamy dłuższe zmiany, bo pracodawca wymusza na nas nadgodziny, pracuję po min 8,5godz, ale akurat te ostatnie dni mam 9 i więcej, bo tak wyszło z grafiku. Czyli np muszę przyjść na 13.30 i pracuję do 22.45, więc gdybym musiała odrobić sobotę to jeszcze 2 dodatkowe godz w tych 4 dniach które mi zostały.
        • kk345 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:17
          To nadal nie wychodzi 12 godzin, ale mniejsza z tym. Odpuściłabym ten brakujący dzień, chyba, że zależy Ci na każdym groszu?
        • b.bujak Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 18:40
          rinoa_woman napisał(a):

          > Mamy dłuższe zmiany, bo pracodawca wymusza na nas nadgodziny, pracuję po min 8,
          > 5godz, ale akurat te ostatnie dni mam 9 i więcej, bo tak wyszło z grafiku.

          jeśli masz wypracowane juz wcześniej nadgodziny w tym miesiącu to możesz po prostu wypisać odbiór nadgodzin za czas wyjścia w sobotę - no, chyba, że ci chcą robić pod górkę ..
    • eriu Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 16:53
      Moim zdaniem kombinują. Najlepiej zadzwoń do Państwowej Inspekcji Pracy i zapytaj. Mi się zdarzyło przyjść do pracy, poczuć się bardzo źle, zgłosić przełożonemu że wychodzę bo nie daje rady i dostarczyć L4 za ten dzień i nikt się mnie nie czepiał, że jest coś niezgodnie z prawem zrobione. A co na przykład gdyby ktoś dostał ataku wyrostka robaczkowego albo krwotoku w robocie i go zabrała karetka z pracy i co? Nie można L4 za to dostarczyć bo się wpisał na listę? To kpina jest moim zdaniem,
      • mgla_jedwabna Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:19
        To wtedy miałby wystawione L4 na ten dzień, a szefowa - porządek w papierach. Tutaj wychodzi na to samo, co jakby forumka przyszła tylko po to, by odhaczyć się na liście, a następnie porzuciła stanowisko pracy.

        Pytanie pracodawcy, czy mogę przynieść L4, jest bez sensu. Pracodawca nie może zabronić dostarczenia zwolnienia lekarskiego, ma obowiązek je uznać. Natomiast zwolnienia nie działają wstecz. Jedynie bodajże psychiatra może wystawić L4 działające "do tyłu", ale tu chyba nie ma podstaw.
        • anilorak174 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:22
          Działają. Lekarz moze wystawić trzy dni wstecz.
        • laura.palmer Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:28
          Oczywiście, że można wystawić zwolnienie wstecz, do trzech dni. Jest to dość logiczne, bo wyobraź sobie, że rano łapie cię taka jelitówka, że ledwo jesteś w stanie doczłapać się do kibla (mój przypadek sprzed kilku miesiecy). Jak niby pacjent w takim stanie miałby się stawić w przychodni? Teleporady weszły w życie stosunkowo niedawno.
          • sol_13 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:40
            Poza tym nie zawsze jest miejsce do lekarza na ten sam dzień, ja zwykle szlam kolejnego i mówiłam odkąd mnie nie było w pracy.
      • marion.marion Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 22:22
        U nas też tak było. Jedna koleżanka złamała w szkole nogę, a drugiej coś strzykneło w kręgosłupie i karetka ja zabrała. Normalnie przyniosły za ten dzień zwolnienie, mimo że rano pojawiły się w pracy.
    • volta2 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 16:56
      wzięłabym tę nieusprawiedliwioną nieobecność, ale ja jestem pokojowo nastawiona do takich sytuacji.
      • rinoa_woman Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 16:59
        Generalnie mam gdzies ten jeden dzien za ktory mi nie zapłacą, ale po co takie dziwne kwasy na odejscie.
        • aqua48 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:11
          A jak te nadgodziny masz rozliczone? Płacą za nie czy masz sobie odbierać, bo może masz ich właśnie nadrobionych tyle ile trzeba?
          • rinoa_woman Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:14
            Płacą. Gdybym została dłużej niż mam w grafiku albo przyszła w dniu wolnym to wtedy jest odbiór nadgodzin.
            • aqua48 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:21
              To odpuść i nie bierz zapłaty za ten dzień.
        • little_fish Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 23:32
          No ale jak możesz mieć nieusprawiedliwioną nieobecność, skoro się podpisałaś na liście? Takie fałszowanie dokumentacji już im nie przeszkadza?
      • eriu Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:00
        I potem na świadectwie pracy byś nagle zobaczyła, że masz zwolnienie z winy pracownika na przykład, bo ma nieusprawiedliwioną nieobecność.
        • rinoa_woman Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:02
          Niby jest wszystko dogadane, podpisałam już wypowiedzenie za porozumieniem stron.
        • volta2 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 22:14
          normalnie straszne, już się boję
    • leni6 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:02
      Nie raz zdarzyło mi się przyjść do pracy, a potem z pracy do lekarza i na L4, wątpię żeby ktoś wtedy coś fałszował.
    • eriu Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:02
      Pamiętaj, że L4 można mieć wystawione tylko 3 dni wstecz więc już dzisiaj nikt Ci nie wystawi zwolnienia lekarskiego za sobotę.
    • cegehana Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:07
      Kierowniczka jest złośliwa, ale ma rację, bo udzielenie Ci urlopu na żądanie dzisiaj lub zwolnienia mogłoby grozić jej karą za to, ze dopuściła Cię do pracy, zarzutem, że zmusiła Cię do przyjścia mimo że ma obowiązek uwzględnić wniosek o urlop na żądanie lub cos w ten deseń. Mogłaby usprawiedliwić Ci wyjscie, ale musi oczywiście tego chcieć.
      • woman_in_love Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:27
        zastanów się: poszłas do pracy, zasłabłaś i odwiozla cie karetka
        to jak z tym teraz? masz L4 czy nie bo pracowlas?

        a jak zaslablas i sama udałas sie po godzinie pracy do lekarza? masz prawo do l4 czy nie?
        • cegehana Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 19:37
          Autorki nie zabrała karetka, tylko sama wyszła. Mogło być tak (i ja bym tak zrobiła, gdybym źle się czuła), że zgłaszam chorobę, otrzymuję zgodę na wyjście w godzinach pracy (udokumentowane w jakiejś tam ewidencji wyjść) i dostarczamy potem zwolnienie. Sytuacja zupełnie normalna ale wymagająca dobrej woli tej kierowniczki, która jak widać jej nie ma. To że pracownica wnioskowała o urlop a nie zgłaszała nieobecnosc z powodu choroby jest też udokumentowane. imho jeśli autorka nie chce tych godzin odrabiać to lepiej zrobi korzystając z tego urlopu na żądanie w dniu planowanego odrabiania. A na przyszłość pilnować po prostu takiej papierologii jak się ma czepialska szefową.
          • trampki_w_kwiatki Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 20:56
            Bzdura. Pracownik mógł się o 7 czuć idealnie a o 8 dostać biegunki. Jak najbardziej iść na L4. To jest standardowa sytuacja a nie jakieś novum.
            • cegehana Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 21:00
              No mógł. A czemu wobec tego wnioskował o urlop na żądanie?
              • woman_in_love Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 21:08
                a ma ktoś na piśmie, że był składany wniosek o uż?
                • cegehana Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 21:12
                  Nie wiem, a od tego zależy czy był składany?
                  • woman_in_love Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 21:14
                    jak nie był, to nie był wnioskowany i l4 się nalezy big_grin
                    • cegehana Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 21:19
                      To by autorce sporo ułatwiło.
                      • rinoa_woman Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 21:25
                        Tak dla jasności, nie składałam wniosku o uż, po prostu zapytałam czy mogę złożyć. Dalej już wiadomo co było, a jeszcze zapomniałam że zaproponowałam że przyjdę do pracy w poniedziałek, który mam wolny, w zamian za tę nieszczęsną sobotę. To też stwierdziła, że nie mogę odrabiać w dniu wolnym. Po prostu wg niej żadna opcja nie wchodzi w grę, ja mam to odpracowywać w ciągu tych 4 dni i już, albo nie i mi nie zapłacą. Już wuj z tymi pieniędzmi, ale teraz trochę serio się boję, że na moje odchodne mogą odwalić jakąś akcję z dyscyplinarką czy coś mimo że podpisałam już wypowiedzenie za porozumieniem.
                        • kk345 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 22:54
                          Dyscyplinarka, kiedy masz koleżanki, jako świadków, ze źle się czułaś? Niech piszą tę dyscyplinarkę, już widzę, jak sąd pracy wybucha gromkim śmiechem
                          • droch Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 23:10
                            Niech piszą tę dyscyplinarkę, już widzę, jak sąd pracy wybucha gromkim śmiechem

                            A żeby podtrzymać nastrój rozbawienia, można by jeszcze poruszyć wątek "planowanych nadgodzin".
                            • trampki_w_kwiatki Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 23:36
                              Tak, to jest uroczy wątek.
                              Sporo ich ta dyscyplinarka może kosztować.
                            • kk345 Re: Taka sytuacja w pracy... 27.10.22, 10:59
                              droch napisał:

                              > Niech piszą tę dyscyplinarkę, już widzę, jak sąd pracy wybucha gromkim śmiec
                              > hem

                              >
                              > A żeby podtrzymać nastrój rozbawienia, można by jeszcze poruszyć wątek "planowa
                              > nych nadgodzin".
                              Planowanych, OBOWIĄZKOWYCH nadgodzin big_grin
                          • majaa Re: Taka sytuacja w pracy... 27.10.22, 12:37
                            kk345 napisała:

                            > Dyscyplinarka, kiedy masz koleżanki, jako świadków, ze źle się czułaś? Niech pi
                            > szą tę dyscyplinarkę, już widzę, jak sąd pracy wybucha gromkim śmiechem

                            No faktwink
                            Ale tak ogólnie, jeśli chodzi akurat o koleżanki, to niestety różnie bywa z tym "świadkowaniem". Czasem ludzie po prostu nie chcą się narażać, boją się jakichś "akcji odwetowych" ze strony szefostwa, więc udają, że nic nie wiedzą, nie widzieli, zarobieni są itp...uncertain
    • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:08
      Moim zdaniem urlopy można brać częściowo, czyli na określoną liczbę godzin, np. pół dnia. Nie jestem specjalistą, czy są tu jakieś ograniczenia i ktoś tam nie może, ale niby czemu. Wtedy bierzesz urlop na żądanie na tyle godzin, ile Ciebie nie było, co powinno być poświadczone tym mailem zwalniającym się.
      Swoją drogą, jak Ty tam zaraz nie pracujesz, a masz jakiś nieodebrany urlop, to niech pańcia nie będzie taka hej do przodu, bo za niewybrany urlop pracodawca będzie Ci musiał zapłacić. Może się okazać, że kadrom i polityce firmy najbardziej pasuje, żebyś wybrała ten urlop i wszystkie inne, jakie Ci jeszcze zostały...
      • rinoa_woman Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:11
        Mam jeszcze trochę urlopu, ale obstawiam że znów powtórzyła by tekst, że przecież wpisałam się na listę.
        • daszka_staszka Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:23
          Dzwoń do inspekcji pracy i tyle,
      • mgla_jedwabna Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:20
        Ale ma urlop trzeba mieć zgodę pracodawcy, a tu jej nie było.
        • woman_in_love Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 21:14
          po to macie UŻ, żeby nie trzeba bylo zgody pracodawcy
      • eriu Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:20
        W Polsce nie możesz brać urlopu na pół dnia. Chyba, że firma na to zezwala. Tym bardziej urlopu na żądanie.
        • karotka_plus Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:28
          U mnie w firmie funkcjonuje coś takiego jak wyjście prywatne. Jest to potrącane z wypłaty.
          • sol_13 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:42
            Ale to nie jest wyjście prywatne ani urlop, tylko źle się poczuła. Więc L4 jak najbardziej moim zdaniem.
            • karotka_plus Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 19:42
              U mnie jak ktoś się źle poczuje to bierze wyjście prywatne. Tyle że u nas jest to elektronicznie, logowanie i wylogowanie się następuje poprzez odbicie karty. A w apce wybieramy wyjście prywatne i wpisujemy czas wylogowania się, co jest potem weryfikowane przez analityków. A następnie od wypłaty jest odejmowana kwota równa czasowi nieobecnemu w pracy.
              Ale u autorki są papierowe listy obecności więc wygląda to inaczej.
              Jak w ciągu dnia okazuje się że jest mało pracy to ludzie też biorą wyjścia prywatne np. w połowie zmiany.
              • sol_13 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 22:11
                karotka_plus napisała:

                > U mnie jak ktoś się źle poczuje to bierze wyjście prywatne. Tyle że u nas jest
                > to elektronicznie, logowanie i wylogowanie się następuje poprzez odbicie karty.
                > A w apce wybieramy wyjście prywatne i wpisujemy czas wylogowania się, co jest
                > potem weryfikowane przez analityków. A następnie od wypłaty jest odejmowana kwo
                > ta równa czasowi nieobecnemu w pracy.

                Jak to rozliczają, macie płatne za godzinę?
                • karotka_plus Re: Taka sytuacja w pracy... 27.10.22, 18:42
                  Tak, mamy płatne za godzinę.
      • trampki_w_kwiatki Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 20:57
        W polskim prawie pracy nie ma czegoś takiego jak urlop na godziny.
        Urlop udziela się w dniach.
        • pade Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 22:38
          No nie, jeśli ktoś pracuje na część etatu to jak najbardziej ma urlop w godzinach, nie w dniach. I jest to zawarte w prawie pracy.
          A kierowniczka jest zwyczajnie złośliwa, bo papierowe listy obecności jak najbardziej można poprawić. Robiłam to wiele razy i nigdy nikt (z urzędów) się nie przyczepił.
          W sytuacji autorki poprawienie listy byłoby wręcz wskazane, bo gdyby jej się coś przydarzyło, to byłby to wypadek w pracy.
          • trampki_w_kwiatki Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 23:39
            Nie urlop udzielany jest zawsze na dni, a jedynie rozliczany w godzinach.
            Jeśli ktoś pracuje w wymiarze 1/2 etatu, a jego rozkład czasu pracy przewiduje zmianę 12 godzinną, to nie może wziąć 4 godzin urlopu w dniu tej zmiany, ale wyłącznie cały dzień. Zejdzie mu w ten sposób 12 godzin (czyli jakby 3 dni 4 godzinne).
    • woman_in_love Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:21
      mogłaś być w pracy rano, poczuć się źle i pójść na L4, więc cię zwyczajnie kłamie

      "Doktryna wskazuje, że w takim przypadku zasadnym wydaje się wypłacenie pracownikowi wynagrodzenia za pracę za przepracowaną część dnia, a za pozostałą część dnia wynagrodzenia chorobowego. "
      • woman_in_love Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 17:25
        www.pip.gov.pl/pl/baza-wiedzy/prawo-pracy/wynagrodzenia/130775,pracownik-przepracowal-4-godziny-a-nastepnie-udal-sie-do-lekarza-i-otrzymal-zwolnienie-lekarskie-jakie-przysluguje-mu-wynagrodzenie-.html?print=1
    • juztubylam Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 18:44
      www.gov.pl/web/pip/nieodplatne-porady-prawne
    • juztubylam Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 18:57
      kończysz pracę a ile masz urlopu wypoczynkowego do wykorzystania?
      Urlop na żądanie udzielany jest z puli urlopu wypoczynkowego. Więc jak masz niewykorzystany urlop to nawet jak nie wypiszą ci urlopu na sobotę to za dni niewykorzystanego urlopu powinni wypłacić ekwiwalent na koniec pracy.

      A jeśli urlop wypoczynkowy u tego pracodawcy wykorzystałaś już w całości to pracodawca nie ma z czego ci dać dodatkowego dnia na żądanie.

      Natomiast to że przyszłas do pracy nie znaczy, że nie mogłaś się rozchorować po godzinie i wziąc na ten dzień chorobowego - wtedy powinni zapłacić za przepracowaną godzinę oraz za 1 dzień wynagrodzenie chorobowe . Mogłaś iść do lekarza, a teraz słabo mi tylko do kilku dni wstecz lekarz może wystawić zwolnienie - a teraz już sobotniej choroby nie widać, więc na jakiej podstawie?

      Możesz też odpuścić temat jak nie chcesz siedzieć po godzinach żeby odrobić (ciekawe czy w systemie czasu pracy jaki jest w zakładzie jest to dozwolone....) , i tak jak kadry proponują wpisać nieobecność -z tym, że usprawiedliwioną (bo kierowniczka wyraziła zgodę na zejście ze stanowiska) i godziny będą niepłatne.
    • kaktusowepole Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 19:09
      Możesz wziąć L4 na ten dzień.
      Jeśli się źle poczujesz w pracy wychodzisz z niej.
      Jak za ten dzień wpływa L4 dostajesz wynagrodzenie za czas kiedy byłaś i za L4. Tak się to praktykuje.
      • asiaiwona_1 Re: Taka sytuacja w pracy... 27.10.22, 12:25
        Potwierdzam. Jeśli pracowałaś 1h i potem dostałaś L4 to pracodawca ma obowiązek wypłacić Ci wynagrodzenie za tą godzinę pracy i wynagrodzenie chorobowe za cały dzień (bo tego się akurat na godziny nie przelicza tylko na dni).
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 19:14
      Weź l4, przynieś i niech się martwią.
    • awf-33 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 19:15
      Możesz iść na zwolnienie, tylko pracodawca nie zapłaci Ci za te przepracowane 45 minut. Pierwszeństwo ma "l4".
      • slonko1335 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 21:32
        Oczywiście że ma obowiązek zapłacić za przepracowane godziny. Nie ma żadnego pierwszeństwa zwolnienia jak pracownik pracował jakiś czas a zwolnienie dostał po tym.
      • trampki_w_kwiatki Re: Taka sytuacja w pracy... 26.10.22, 19:24
        Lubię takie kategoryczne wypowiedzi. To jeszcze podaj podstawę prawną tego pierwszeństwa chorobowego nad czasem przepracowanym.
      • atenette Re: Taka sytuacja w pracy... 27.10.22, 13:07
        Oczywiście, że musi zapłacić.
    • katie3001 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 19:29
      Wez zwolnienie lekarskie
      • panna.nasturcja Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 20:26
        Nie może, od soboty minęły już 3 dni.
        • awf-33 Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 20:28
          panna.nasturcja napisał(a):

          > Nie może, od soboty minęły już 3 dni.

          Lekarz może wystawić zwolnienie nawet kiedy minęły 3 dni. Natomiast musi to uzasadnić 😉

    • trampki_w_kwiatki Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 20:53
      Możesz iść na L4. Muszą ci zapłacić za czas przepracowany ORAZ wynagrodzenie chorobowe /zasiłek. Bierz to L4 na sobotę i niech się gonią.
    • samawsnach Re: Taka sytuacja w pracy... 25.10.22, 23:24
      To jakiś absurd i totalnie zła wola - beż gadania twój wniosek o urlop powinien zostać przyjęty. Też zalecam kontakt z PIP. I uciekaj czym prędzej z tego niezdrowego miejsca.
    • atenette Re: Taka sytuacja w pracy... 27.10.22, 11:02
      Prosta sprawa, kadrowa powinna się douczyć. Możesz wziąć L4 i w tym dniu powinnaś dostać chorobowe oraz wynagrodzenie za te przepracowane 45 min.
    • rinoa_woman Re: Taka sytuacja w pracy... 30.10.22, 19:30
      Jeśli kogoś z Was interesuje jak rozwiązał się mój problem to rozwiązał się tak, że kadrowa przemyślała sprawę i zaproponowała wyjście prywatne jedynie musiałam jeszcze dodatkowe 15min więcej odrobić, żeby wyszła pełna godzina. Będę mieć zapłacone za cały dzień. Ale żeby nie było tak do końca miło to kierowniczka przez ten ostatni tydzień mojej pracy tam strasznie robiła mi na złość we wszystkim, beształa mnie za każdy najmniejszy mój błąd, nawet ten nieistotny. A na koniec moich 6lat w tamtej firmie nawet się nie pożegnała, nie żeby mi jakoś szczególnie zależało, ale tak jakoś głupio się poczułam kiedy zostałam potraktowana jak powietrze, ani do widzenia ani powodzenia. Jak widać wypowiedzenie za porozumieniem stron nigdy nie działa tak jak powinno.
      • 35wcieniu Re: Taka sytuacja w pracy... 30.10.22, 19:34
        Czasami działa ale to trzeba jeszcze normalnego pracodawcy.
        Przynajmniej masz ten etap za sobą.
    • ela.dzi Re: Taka sytuacja w pracy... 30.10.22, 19:45
      Robią Ci pod górkę, zwolnienie za sobotę wystarczy.
    • irma223 Re: Taka sytuacja w pracy... 30.10.22, 23:47
      A urlop nie może być godzinowy?
      Pracowałaś plus minus godzinę, a na siedem godzin wzięłaś urlop.
      Da się, jak się chce. Adnotacja przełożonego obok twojego podpisu, jeśli to konieczne i ewidencja czasu pracy rozpisana na godziny, skoro dokumentację macie papierową. Przynajmniej kiedyś tak to chyba robiono.
      Nieobecność nieusprawiedliwiona może skutkować rozwiązaniem umowy o pracę z winy pracownika. Źle to wygląda na świadectwie pracy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka