Dodaj do ulubionych

Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji

26.10.22, 07:07
www.ofeminin.pl/swiat-kobiet/to-dla-nas-wazne/mam-40-lat-nikt-nie-chce-wynajac-mi-pokoju-bo-jestem-za-stara/h4fjsgp

Dostępność kredytów jest marna, a z tego artykułu wynika, że na wynajem też ludzi nie stać.
Wisienka na torcie to prawo, które nie chroni właściciela mieszkania przed nieuczciwym lokatorem, co też blokuje jakąś tam pulę mieszkań.

Jak ta sytuacja się rozwinie?
Co zrobić, jeśli nie jest się w stanie zabezpieczyć mieszkaniowo dzieci?

Obserwuj wątek
    • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 07:10
      I druga myśl: Jak to wpływa na opcję "wystaw mu walizki". Bo chyba źle. W praktyce rozstanie raczej rzadko sprowadza się do wywalenia pana z walizką.
    • login.na.raz Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 07:22
      Jakoś w historię, by 40-latka była za stara dla wynajmujących, to średnio chce mi się wierzyć.
      • ajaksiowa Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 07:30
        Moja koleżanka 60+ wynajęła,pozbycia się niepłacącego 20+ czy 60+ niepłacącego ,chyba nie ma szybkiego sposobu(?)
      • stasi1 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 07:44
        Też mi się tak wydaje, raczej już nie urządza imprez gdzie alkohol leje sie strumieniem. Jest szansa że ma odpowiedzialną pracę i zawsze zapłaci.
      • evening.vibes Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 07:50
        login.na.raz napisała:
        > Jakoś w historię, by 40-latka była za stara dla wynajmujących, to średnio chce
        > mi się wierzyć.

        W materiale mowa jest o wynajmie pokoju a nie całego mieszkania.
      • chicarica Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 10:33
        Masz problem z rozumieniem tekstu pisanego? Ona nie szuka mieszkania tylko pokoju, a na takie pokoje są "castingi" - studenci i młodzi pracujący szukają współlokatora. Jestem sobie w stanie wyobrazić, że żadni młodzi ludzie nie będą chcieli mieć współlokatorki 40tki, gdy w zamian pewnie mają do wyboru ludzi w swoim wieku i o podobnym stylu życia.
        • simply_z Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 13:57
          hmm ale musi tak dokladnie podawac swoj wiek..?w sensie jesli sa to osoby pracujace, nie studenci, jakie znaczenie ma ile ma lat?
          • kk345 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 21:33
            Poważnie pytasz? Nic w tym dziwnego, ze pracujący 25-latek woli mieszkać z równolatkami, niż z panią 40+.
            • bzdety2019 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 22:15
              Ja jestem po 40 i nie czuje się jakimś rachitycznym bytem w garsonce. Uważam ze jako współlokator odnalazłaby się w ej sytuacji…na szczęście nie kusze , ale serio robienie dziś z 40 latków dinozaurów to przesada
              • niemcyy Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 22:58
                Teraz tak, ale jak miałaś 23 to wolałabyś współlokatorów 24- czy 42-letnich?
              • panna.nasturcja Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 27.10.22, 00:27
                Ty tak uważasz. A grono dwudziestolatków raczej będzie miało inne zdanie.
              • kk345 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 27.10.22, 10:57
                Spoko, uwierzę też, że wolałabyś mieszkać z 60-latkiem, niż z rówieśnikiem big_grin Cokolwiek napiszesz, internet przyjmie big_grin
        • panna.nasturcja Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 27.10.22, 00:28
          Tu większość ludzi nie czyta linkowanych tekstów przed skomentowaniem.
    • milva24 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 08:14
      Mnie rodzice nie zabezpieczyli mieszkaniowo i pod mostem nie mieszkam to może i moje dzieci jakoś sobie poradzą. Jakby co mogą mieszkać z nami przez jakis czas żeby sobie poodkładać.
      • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 08:31
        Rzecz w tym, że warunki się zmieniły.
        Ja też sama (no... z mężem) o siebie zadbałam, ale teraz bujamy się z procesem przeciw Getinowi. My mamy kredyt z 2008, kiedy to rozdawali je na prawo i lewo nawet na 120 proc. wartości nieruchomości - pamiętam billboardy, bo temat był dla mnie aktualny, i to, jak dziwiłam się, kto na coś takiego się decyduje.
        Mieszkanie, które kupowałam w 2006 jest teraz czterokrotnie więcej warte, więc ten teges... Jakby było trudniej kupić w razie potrzeby.
        Z kolei gdy robiłam pierwsze rozeznanie w końcówce lat 90. To w ogóle ceny były śmieszne z dzisiejszej perspektywy - a to właśnie wtedy część rodziców zabezpieczała przecież nasze pokolenie.
        Nijak się to ma do obecnej sytuacji. Zarówno zabezpieczenie dzieci, jak u samodzielny zakup są o niebo trudniejsze.
        • kk345 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 08:41
          Czy ty masz amnezję? Jakie łatwiej? Owszem, mieszkania były tańsze w porównaniu do dzisiejszych cen, ale przypomnij sobie ile wtedy zarabiałaś, jak wyglądał rynek pracy i ogólna zamożność społeczeństwa. Serio uważasz, że wtedy były lepsze czasy?
          • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 08:42
            Czasy były normalne, a zarabiałam podobnie.
            • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 08:45
              W l. 90 dochód gospodarstwa domowego u mnie to było 8-9 tys. Teraz nie jest wielokrotnie (!) wyższy, a ceny nieruchomości są - co najmniej mniej więcej pięciokrotnie, tak z pamięci.
              • milva24 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 09:11
                No to mieliście bardzo wysoki dochód. Ja gdy wchodziłam na rynek pracy dostałam na początek 1700 zł brutto (lata 2000) I to były wtedy niezłe pieniądze. Kredyt na mieszkanie też braliśmy parę lat później na 100% bo mieliśmy mikry wklad własny a mieszkanie z rynku wtórnego trzeba było doprowadzić do stanu używalności.
                • 152kk Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 09:43
                  Nie_ma_niebieskich - albo miałaś bardzo wysokie dochody w latach 90 albo piszesz o wynagrodzeniu rocznym lub miesięcznym, ale przed denominacjąsmile Przeciętne ROCZNE wynagrodzenie w 1995 (podaję już czas po denominacji żeby nie mieszać) wynosiło ok. 8,5 tys. zł (trochę ponad 700 zł miesięcznie) i było wielokrotnie niższe niż obecnie - w 2021 r. : 67 950,36 rocznie.
                  Jeśli zatem teraz macie rodzinnie dochody jak w latach 90 to jest to bardzo dziwna sytuacja - bo to by oznaczało, że te dochody realnie bardzo spadły (jest to oczywiście możliwe np. jeśli spotkało was jakieś nieszczęście typu ciężka choroba, no ale jednak nietypowe).
                  Ja kiedy wchodziłam na rynek na początku lat 2000 miałam wynagrodzenie poniżej 1000 zł brutto miesięcznie, co prawda tylko przez 4 miesiące, ale jednak taką pensję zaproponowano osobie po studiach na jednej z najlepszych uczelni w Polsce i na obleganym kierunku wink. Obecnie moje wynagrodzenie jest ponad dziesięciokrotnie wyższe.
                  Moim zdaniem osobom z niskimi dochodami (m.in. młodym wchodzącym na rynek pracy) zawsze było bardzo ciężko, jeśli nie mieli wsparcia finansowego rodziny.
                  • hungaria Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 09:50
                    Niekoniecznie. W latach 90. zaskakujaco dobrze placily korporacje i np. agencje reklamowe, ktore dopiero wchodzily tu na rynek. Zarobki rzedu 10 tys. byly w zasiegu reki, eldorado skonczylo sie po 2000 roku. Dziwi mnie tylko, ze ktos, kto zarabial tyle wtedy, zarabia tyle samo teraz.
                  • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 10:12
                    Nie no, nie napisałam, że takie same mamy dochody, ale z pewnością nie wzrosły proporcjonalnie do ceny nieruchomości. Zresztą, układ w gospodarstwie domowym też był inny. Oczywiście nie zamierzam polemizować z danymi, ale ta bieda w latach 90 naprawdę nie wszędzie była widoczna. Nie znałam nikogo o dochodach, jakie wychodzą z tych tabel, ani jednej osoby. Pamiętam natomiast cenę wakacji w Europie - ok. 5000/os. (podsumowując wszystkie wydatki) i jednak ludzie jeździli całą paczką, nikt się nie wyłamywał, na wieczorny wypad do restauracji/pubu też trzeba było mieć ok. 100 zł i nikt nie płakał nad tym, więc raczej niemożliwe, by było to 10 proc. miesięcznych zarobków. Czyli nie mógł to znów być aż taki ewenement. Przykre jest to, jak się człowiek zacznie zastanawiać, kto był po drugiej stronie tej średniej (bo skoro my zarabialiśmy znacznie więcej, to ktoś musiał zarabiać mniej), o jakiej wspominasz i jak żył... Ceny wszystkiego oczywiście były inne, ale jednak nic nie było za darmo. I piszę o czasie po '95 - wtedy miałam 20 lat i te tematy zaczęły mnie dotyczyć. Wcześniej dostawałam kieszonkowe, które najczęściej wydawałam na książki, a resztą się nie zajmowałam wink
                    • alpepe Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 10:17
                      Chyba żyłaś w jakiejś bańce.
                    • milva24 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 10:34
                      W latach 90 w mojej ówczesnej bańce była bieda z nędzą. Jeść mieliśmy co, na łeb nie padało, ale niewiele więcej. Byłam wtedy jeszcze bardzo młoda ale źle mi się kojarzy tamten okres.
                      • zwyczajnamatka Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 10:44
                        milva24 napisała:

                        > W latach 90 w mojej ówczesnej bańce była bieda z nędzą. Jeść mieliśmy co, na łe
                        > b nie padało, ale niewiele więcej. Byłam wtedy jeszcze bardzo młoda ale źle mi
                        > się kojarzy tamten okres.

                        To dokładnie tak jak u mnie. Bieda z nędza przy obojgu wykształconych i pracujących rodzicach z dwojgiem dzieci. Jedliśmy skromnie, jakieś barszcze czerwone i zalewajki, zero rozrywek, kina, na wakacjach nie byliśmy w tamtym okresie przez 8 czy 9 lat. Okropne czasy, bardzo źle wspominam i oby nigdy nie wróciły.
                      • aamarzena Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 10:53
                        Dokładnie tak. Na zagraniczne wakacje malo kto jeździł, wiele osób nie jeździło wcale, nawet nad jezioro 20km dalej, chyba, że pod namiot na weekend.
                        100 zł na wyjście do knajpy to było dużo. Pamiętam piwo po 3 zł w dyskotekach i klubach, więc za 100 zł mozna się było bawić kilka razy wliczając wejściówki
                      • kk345 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 12:49
                        milva24 napisała:

                        > W latach 90 w mojej ówczesnej bańce była bieda z nędzą. Jeść mieliśmy co, na łe
                        > b nie padało, ale niewiele więcej. Byłam wtedy jeszcze bardzo młoda ale źle mi
                        > się kojarzy tamten okres.
                        To była banka, obejmująca wtedy większość Polaków. No ale mimo to nir rozumiem, że 20 latka, która trafiła do wypasionego korpo i miała w otoczeniu wyłącznie podobnych sobie, nie miałaby świadomości, że jest wyjątkiem, patrząc choćby na warunki życia własnych rodziców. Stawiam jednak na amnezję.
                        • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 13:35
                          Ależ moi rodzice dobrze zarabiali, podobnie jak rodzice moich znajomych. A ja nie pracowałam w korpo lecz na dg. Tylko jaki to ma związek z tematem wątku - czyli możliwościami zakupu mieszkania obecnie i w niedalekiej przyszłości. Bo zdrowy rozsądek podpowiada, że żaden. Zero.
                          • azalee Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 14:09
                            nie_ma_niebieskich napisała:

                            > Ależ moi rodzice dobrze zarabiali, podobnie jak rodzice moich znajomych. A ja n
                            > ie pracowałam w korpo lecz na dg. Tylko jaki to ma związek z tematem wątku - cz
                            > yli możliwościami zakupu mieszkania obecnie i w niedalekiej przyszłości. Bo zdr
                            > owy rozsądek podpowiada, że żaden. Zero.

                            Hmm, serio w latach 90tych weszlas na rynek pracy jako 20 latka na dg i zarabiajaca 8-9tys? Pytam zupelnie serio bo trudno mi wyobrazic sobie w jakiej branzy dzialalas...
                            • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 14:14
                              Ten dochód to był gospodarstwa domowego, nie tylko mój
                              Natomiast do w miarę przyzwoitych zarobków swoich własnych, dochodziłam jakieś 3 lata - ale zaczęłam w wieku 19 lat, dokładniej rzecz biorąc - zaraz po maturze. Pewnie miałam trochę szczęścia i udało mi się wstrzelić w rynek, czego nie byłam świadoma. Nie zmienia to jednak faktu, że te mroczne lata 90, o jakich piszecie to jednak jakiś wszechświat równoległy.
                              Widzę, że to ciekawsze niż temat możliwości zapewnienia mieszkania dzieciom, mieszkania sobie przez dzieci czy rozwódki... Trochę zaskakujące i nie jestem pewna, czy dyskutowanie o tym, co było prawie 30 lat temu cokolwiek wnosi.
                              • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 14:16
                                Ale coś mi się przypomniało smile
                                Miałam wówczas raz zryw i podjęłam próbę zatrudnienia się na etacie. Pan potencjalny szef (prywatna, mała firma) spytał mnie, jakiej pensji oczekuję. A ja szczerze odparłam, że 5000. To teraz już wiem, czemu spojrzał dziwnie i się nie odezwał big_grin To było koło 2000 roku, gdy już uznałam, że etat też ma swoje plusy.
                                • sumire Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 14:37
                                  Dobra, bajania czas zaprzestać albo uświadomić sobie, że realia większości Polaków na przełomie lat 90. i 00. były zgoła inne, zwłaszcza tych, których rodziny nie dorobiły się na transformacji.
                                  5000 to wówczas nie wyciągał nawet mój ówczesny FF na stanowisku kierowniczym w dużym krakowskim (teraz ogólnopolskim) portalu.
                                  Ja w 2004 zarabiałam 2 koła i w moim otoczeniu uchodziło to za bardzo dobrą pensję dla człowieka świeżo po studiach.
                                  Fakt, kredyt było dostać łatwiej niż teraz, praktycznie każdy, kto nie wyglądał na umierającego i pracował, miał zdolność kredytową; rynek mieszkań na wynajem też był mniej spatologizowany (bo też nie budowano całych osiedli przeznaczonych typowo pod wynajem i wykupowanych przez firmy dyktujące ceny). Ale mimo to było rzadkością, że dwudziestoparolatek wynajmował mieszkanie samotnie, już nie mówiąc o jego posiadaniu (i tym bardziej bez kredytu).
                            • panna.nasturcja Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 27.10.22, 00:32
                              Ona nie pierwszy raz pokazuje, że domowe finanse to jest dla niej czarna magia i dlatego pisze takie bzdury.
                              Ti jest sporo znacznie od niej starszych osób, które doskonale pamiętają lata 90-te z perspektywy dorosłego i samodzielnego człowieka i wiedzą jakie były ceny, zarobki, jaka zamożność społeczeństwa.
                          • kk345 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 14:48
                            nie_ma_niebieskich napisała:

                            > Ależ moi rodzice dobrze zarabiali, podobnie jak rodzice moich znajomych. A ja n
                            > ie pracowałam w korpo lecz na dg.

                            Tak czułam że dziecko resortu albo prywatnej inicjatywy 😂🤦🏻‍♀️
                            • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 15:01
                              No wyobraź sobie, że nie. Ale moja biografia nie jest przedmiotem tego wątku.
                              Nota bene "prywatna inicjatywa" to chyba nic złego? Kapitalizm jakby na niej stoi.
                              • kk345 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 17:04
                                Nie napisałam, ze coś złego, ale tylko pochodzenie z takiego środowiska wyjaśnia tkwienie w bańce: "w latach 90tych żyłam w dobrobycie i moje otoczenie też", kiedy w tym samym czasie większość 40-milionowego narodu klepała potransformacyjną, pohiperinflacyjną biedę.
                          • nikki30 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 17:55
                            >A ja nie pracowałam w korpo lecz na dg

                            Wiesz ile było dg w latach 90 tych? Dokładnie 26 tys. na 40 mln mieszkańców. Żyłaś w bańcesmile
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 10:42
                    Pod koniec lat 90. załapanie się do zachodniego korpo oznaczało zarobki rzędu 4500-5000 brutto na stanowisku niemenedżerskim. Metr mieszkania w Krakowie kosztował wtedy koło 2000 zł.
                    • aamarzena Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 11:03
                      Pod koniec lat 90 korpo w Krakowie było ile? I ile osób mogło się załapać na takie zarobki? W okolicach 2003 czy 2004 r koleżanka się załapała do zachodniego korpo i zarabiała w okolicach 2000 zł brutto, wiec to zarobkowe eldorado szybko się skończyło albo nie dotyczyło każdego pracownika. Bezrobocie było rzędu 15%, a wśród młodych jeszcze wyższe. Poza tym poza kilkoma dużymi miastami korpo nie miały swoich siedzib. Załapanie się gdziekolwiek na UOP i z pensja wyplacana na czas to już był sukces
                    • nikki30 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 17:58
                      Mój Partner pracował dla korpo w Warszawie (firma medyczna). Pensja była wypłacana w walucie obcejsmile I to był high lifesmileRazem z nim pracowało ok. 40 osób. Biegle mówili po angielsku dlatego w ogóle się załapał do tego typu pracy.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 10:40
                Mam dokładnie tak samo. Moje pierwsze mieszkanie jest teraz warte sześciokrotność ceny zakupu i kupiłam je bez kredytu, z bieżących wpływów. Teraz nie zarabiam 6 x tyle.
                • bialyhenio Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 17:25
                  dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                  > Mam dokładnie tak samo. Moje pierwsze mieszkanie jest teraz warte sześciokrotno
                  > ść ceny zakupu i kupiłam je bez kredytu, z bieżących wpływów. Teraz nie zarabia
                  > m 6 x tyle.

                  Znajomy w Bydgoszczy na początku wieku kupił mieszkanie 30m2 w kamienicy za 50 tys. zł. Podejrzewam ze z oszczędności. Wtedy pensja 3000 netto była bardzo dobra a on pływał na statkach jako kapitan i przywoził większe kwoty.
                  Kredytów hipotecznych chyba nie było za bardzo wtedy.

                  Czyli banki i kredyty nakręciły bardzo wysokie ceny mieszkan w PL.
              • kamin Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 13:51
                W roku 2001 zarabiałam 1000 złotych brutto. Ludzie z dochodem 8000-9000 tysięcy miesięcznie to byli bogacze, którzy faktycznie w ciągu roku czy dwóch byli w stanie odłozyc na kawalerkę.
                • zwyczajnamatka Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 13:59
                  Pod wpływem tego wątku zapytałam moją koleżankę z pracy ile zarabiała w 2000 roku, ja jeszcze wtedy nie pracowałam.
                  Powiedziała, że 500 zł na rękę
                  • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 14:08
                    I co z tego? Ja jeszcze przed 2000, mógł to być '98, coś koło tego, kupiłam, sobie pierwszą taką elegantszą torebkę za własne pieniądze - pamiętam, że kosztowała 280 zł. Do głowy by mi nie przyszło, że to ponad pół czyjejś pensji. Zmyślam Twoim zdaniem? Bo moim może Ty zmyślasz, że ktoś mógł mieć taką pensję tongue_out No ok, zakładam, że jednak piszesz prawdę, choć brzmi jak wymysł.
                    • milva24 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 14:25
                      Po prostu byłaś zawsze zamożna, pochodzisz z zamoznego domu i masz/miałaś równie zamoznych znajomych. Ja mam zupełnie inne doświadczenia życiowe, wyszłam z domu rodzinnego z jedną torbą, wszystkiego praktycznie dorabiałam się sama (właściwie z mężem ale równie biednym jak jabig_grin) I mimo to mamy gdzie mieszkać, jakoś nam się wiedzie, może nie super ale i nie najgorzej. Jak sytuacja z tamtych lat ma się do bieżącej? Ano tak, że nie wszystkim wszystko przychodzi łatwo. A skoro mimo to, ja, zarabiająca na studiach 350 zł za pół etatu byłam w stanie zapewnić sobie jakieś lokum to może I dla moich dzieci i innych młodych ludzi jest szansa w przyszłości.
                      • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 14:38
                        Nie wszystko się zgadza, ale najważniejsze, że wniosek jest optymistyczny smile
                    • mari.sol Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 14:26
                      Sprawdziłam jak wyglądały zarobki w 1998 (ja wtedy byłam w liceum) i minimalna wynosiła 500 zł brutto a średnia 1239 zł brutto, więc Twoje 8000 to były wtedy ogromne zarobki.
                      • simply_z Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 14:56
                        Jeszcze kilka lat temu 8 tys, to byla naprawde niezla pensja
                    • nikki30 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 18:04
                      >mógł to być '98, coś koło tego, kupiłam, sobie pierwszą taką elegantszą torebkę za >własne pieniądze - pamiętam, że kosztowała 280 zł

                      Wiesz ja teraz też mogę pójść do sklepu i kupić sobie torebkę Chanel za swoją pensjęsmile Jednak nadal dla bardzo wielu to roczna pensja...
                      Ona sobie nie wymyśla. Żyjesz do dziś w bańce. I bardzo mnie dziwi, że pomimo takich zarobków nie byłaś w stanie zabezpieczyć dzieci. Ja miałam mniejsze a dzieci mam zabezpieczone!
                      W 2003 informatyk zarabiał wtedy ok. 4 tys zł. Na stanowisku managerskim 8 tys i to był bogaczsmile
                      • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 18:06
                        Moje dziecko jest zabezpieczone. Mówimy o nastolatku.
                        • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 18:08
                          A w latach '90 to w ogóle nie zakładałam,że będę mieć dziecko. Jawiła mi się taka wizja jako koszmar 😉
                        • nikki30 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 18:44
                          >Moje dziecko jest zabezpieczone. Mówimy o nastolatku.

                          Piszesz tak jakby nie było zabezpieczone...
                          Powiem ci tak, jako Polacy żyliśmy w bańce, komunistycznej bańce. Ja mieszkam długie lata w kilku krajach za granica i jak komukolwiek w Singapurze, Korei, Japonii, GB, USA czy Paryżu mówiłam, że ja mam dom, mieszkanie to patrzyli na to wszystko wielkimi oczami. Jak to w tej biednej Polsce? Taki majątek? No bo w takiej Korei czy Japonii kilka pokoleń pracuje na jedno małe mieszkanie. W Paryżu 6 % mieszkańców ma nieruchomość na własność, reszta wynajmuje i to jeszcze po sporej selekcji! Czy ci ludzie żyją pod mostem? Nie. Pracują, wynajmują, raz jest z górki a raz pod górkę. Nie mają nieruchomości na własność, więc są bardziej elastyczni jeśli chodzi o pracę i ewentualną przeprowadzkę.
                          Zawsze mówię dzieciom, że majątek zawsze można stracić, w wielu krajach wystarczyła jedna głupia decyzja władzy. To co mają w głowie zostanie im na zawsze. Moje dzieci do 35 roku życia nie dostaną naszych pieniędzy nawet jak nas już nie będziesmile Syn już od 16 roku pracuje dorywczo i nie dostaje od nas kieszonkowego.Poradzą sobie w życiu. Żaden z nich nie chce nawet mieszkać w Polsce, więc będzie im jeszcze trudniej.
                          • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 19:07
                            O, i to jest ciekawe 😊 Czyli wszystko idzie w tę stronę, że najem zyska na popularności,a własność straci. Wystarczy tylko 🙄 ucywilizować ten najem...
                            • nikki30 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 20:05
                              >Czyli wszystko idzie w tę stronę, że najem zyska na popularności
                              Cały świat tak funkcjonuje od dziesięcioleci. Własność była dla wybranych, szczęściarzy...
                              >Wystarczy tylko 🙄 ucywilizować ten najem...
                              Jest ucywilizowany...Można by go trochę "unowocześnić".
                              Tu nie problem w przepisach... Musieliby się trochę Polacy ucywilizować, nie oszukiwać, nie omijać prawa, nie cwaniakować...I dotyczy to zarówno najemców jak i wynajmujących.
                              • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 21:06
                                Ceny są chyba jednak zbyt wysokie w porównaniu do zarobków, a mieszkanie w cudzym mieszkaniu miesiącami za darmo również nie brzmi jak ucywilizowany rynek najmu, ani numery odwalane nieraz przez właściciela...

                                To naprawdę nie brzmi jakby było wszystko ok w tej kwestii:
                                dzienniklodzki.pl/lodz-zaplaci-prawie-pol-miliona-zl-odszkodowan-za-niezapewnienie-mieszkan-socjalnych-a-potem-jeszcze-17-mln-zl/ar/c1-16264639
                                • nikki30 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 22:50
                                  >Ceny są chyba jednak zbyt wysokie w porównaniu do zarobków

                                  Nie znam kraju gdzie za 12 pensji kupisz mieszkanie i to w standardzie jak w Polsce...
                                  W tych lepszych krajach kupisz mieszkanie odkładając co najmniej 50 -70 pensji na mieszkanie 40 m2.
                                  W Polsce zajmuje to przeciętnemu Polakowi 9 lat.
                                  >a mieszkanie w cudzym mieszkaniu miesiącami za darmo również nie brzmi jak >ucywilizowany rynek najmu

                                  Mieszkanie w cudzym za darmo nie ma nic wspólnego z wynajmem...To oszustwo.

                                  >To naprawdę nie brzmi jakby było wszystko ok w tej kwestii:

                                  I jestem bardzo ciekawa ile z tych wynajmujących miało chociaż umowę w formie aktu notarialnego, wzięło odpowiednia kaucję, ubezpieczyło się na wypadek takich zdarzeń, prześwietliło najemcę (robią to nawet specjalne firmy, które dodatkowo zabezpieczają finansowo taką umowę). Pewnie żadna, bo Polak na tym oszczędza, nie zdając sobie sprawy z ryzyka wynajmu.
                                  • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 27.10.22, 07:31
                                    Pisałam o cenach najmu (np wg linkowanego artykułu), nie zakupu - bo na tym stanęło, na dyskusji o wynajmowaniu.
                                  • bialyhenio Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 27.10.22, 10:34
                                    nikki30 napisała:

                                    > W tych lepszych krajach kupisz mieszkanie odkładając co najmniej 50 -70 pensji
                                    > na mieszkanie 40 m2.

                                    I uważasz, że to jest w porządku? Maleńkie mieszkanie za 50-70 pensji?
                                    To jest cywilizacyjne zacofanie. Miarą postępu jest również to, że ludzie mogą kupować rzeczy (również nieruchomości) coraz taniej i są one coraz bardziej dostępne.

                                    Dlaczego nie napiszesz o USA, gdzie np. w latach 70-tych dom kosztował np. 1000 dolarów?
            • nikki30 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 17:51
              Ja w 2000 roku zarabiałam 1100 zł... Teraz nawet student tyle nie zarabia. Wynajęcie pokoju w Warszawie kosztowało wtedy od 300-500 zł. Wynajęcie mieszkania całą pensjębig_grin
              Kredyt w 2003 roku brało się w walucie obcej, najczęściej dolarze. Mężczyzna musiał mieć poświadczenie z WKU, że nie pójdzie do wojska oraz trzeba było mieć bardzo wysoki wkład własny oraz wysokie ubezpieczenie tegoż kredytu. Tak mieszkanie na Saskiej Kępie w Warszawie można sobie być kupić za 150 tys zł, ale ludzie nie mieli zdolności kredytowej...
              • bialyhenio Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 18:44
                to ja lepiej bo w 2001 roku ponad 2100 wink
        • bzdety2019 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 08:42
          A pamietasz jakie były stopy procentowe w latach 90? Nie kojarzę żeby zakup mieszkania był wtedy taki prosty i dostępny powszechnie.
          • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 08:46
            No właśnie w l. 90 kredytu nie dostałam jako singielka, ale ceny pamiętam. Za to po 2000 stopniowo sytuacja się diametralnie zmieniła.
        • bialyhenio Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 08:44
          Podobno milion mieszkań w PL stoi pustych, także dlatego ze właściciele boja się wynajmowac. Mądry rząd poprowadziłby debaty, konsultacje społeczne i wprowadziłby zmiany w ustawach.
          • nikki30 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 18:56
            Nie ma takiej zmiany w ustawie, która zapewniłaby ochronę przed tzw. mafią mieszkaniową. To są ludzie, którzy z premedytacją zajmują twoje mieszkanie, płacą za 1 miesiąc a mieszkają za darmo przez tyle ile im się podoba. To są przestępcy!
            W wielu krajach funkcjonuje model, gdzie to pracodawca poświadcza, że będzie zatrudniał najemcę przez okres najmu. Wynajmujący może poprosić o zaświadczenie o zarobkach, najemca składa ofertę, bierze udział w castingu. Dodatkowo się ubezpiecza od ryzyka z cesją na wynajmującego. Tylko to funkcjonuje w krajach, gdzie ludzie stosują się do zasad współżycia społecznego, ustalonych reguł, nie oszukują. W Polsce pewnie co drugie zaświadczenie byłoby lewesad
        • conena Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 11:57
          gadanie. moi rodzice zarabiali bardzo dobrze w latach 90, ale wtedy było nieporównywalnie mniej mieszkań na rynku. w 94 albo 95 kupowali mieszkanie, jakich to wygibasów i łokci wymagało, to jest głowa mała. znam tylko strzępki opowieści, ale wiem, że osobiście bym nie dala rady. tyle, że mieszkanie było naprawdę superb, do dzisiaj żałuję, że ojciec je sprzedał.
        • elkas11 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 13:33
          Ja w latach dziewięćdziesiątych kończyłam studia i miałam swoją pierwszą pracę. Zarabiałam 350 zł najniższej krajowej, pokój kosztował 300 zł. Metra kwadratowy kosztował wtedy 500 zł. Opowieści z mchu o wysokich dochodach można między bajki włożyć. Przy 20% bezrobociu większość była szczęśliwa, że ma jakąkolwiek pracę.
          Dostępny był kredyt PKO Alicja. Przy ówczesnej inflacji polegało to na tym, że najpierw spłacane były odsetki, a później kapitał. Ludzie nie byli w stanie tego spłacić, ale mieli gdzie mieszkać.
          Końcówka lat osiemdziesiątych to był olbrzymi głód mieszkań i brak pracy. Ludzie decydowali się wyjechać do opuszczanych przez rosyjskich żołnierzy bloków na odludziu typu Borne Sulimowo. Wyrywali się z 40 metrowych klitek, gdzie mieszkały trzy pokolenia i ładowali się w miejsce, gdzie nie było pracy.
          Sposób na mieszkania teraz - uwolnienie mieszkań komunalnych. W tej chwili to są albo mieszkania, w których mieszka starsza osoba na 90 metrach, albo sprytni krewni wynajmujący to mieszkanie po cenach rynkowych.
          • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 13:38
            Tylko że ja piszę o końcówce l. 90, nie pierwszych latach po upadku komunizmu.

            I zgadzam się z mieszkaniami komunalnymi jest coś mocno nie tak. I nawet nie ma planu, jak to poprawić, baa... nawet nie ma planu, by mieć plan uncertain Póki co to chyba jedyną strategią rządzących jest uniemożliwiać/utrudniać maksymalnie eksmisje niepłacących lokatorów z prywatnych mieszkań...
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 23:08
          W '99 kredyty byly oprocentowane na 16% i brało się je na 10 lat.
          Chyba ze piszesz o wykupie mieszkania spółdzielczego i splacie w czynszu spóldzielni przez 20 lat po 200 zł.
      • hanusinamama Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 22:20
        Ale tego ze sie warunki zmieniły to nie widzisz milva? Ja mam 40 lat, mieszkanie kupowaliśmy 15 lat temu, o kredyty wtedy było łatwo a i ceny mieszkan niższe.
        Potem dom na kredyt. Znowu kredyty łatwiej było dostac, ceny duzo niższe...a to tylko 15 lat
        • milva24 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 27.10.22, 08:09
          15 lat temu o kredyt było łatwiej, ceny mieszkań niższe ale też zarówno ja jak I mąż mieliśmy niższe pensje. I kredytu nie dostaliśmy. Proponowali nam we frankach na co się nie zdecydowaliśmy, tak, że ten... Komu było łatwiej o kredyt temu było łatwiej, a kto nie miał zdolności ten nie miał. Albo brał we frankach i się później bujał że spłatą. Teraz robi nam się recesja, trzeba poczekać trochę a i ceny spadną i o kredyty będzie spowrotem łatwiej.
    • lauren6 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 10:05
      Świeży artykuł o biednych pracujących w Warszawie:
      warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,29067742,za-biedni-na-kredyt-i-wynajem-za-bogaci-na-lokal-komunalny.html

      Ludzie, którzy są za biedni na wynajem czy kredyt mieszkaniowy, ale minimalnie przekraczają progi dochodowe by otrzymać pomoc od miasta. Dopiero, gdy zajmują pustostan miasto zaczyna się nimi interesować i składa wniosek do sądu o eksmisję. Liczą, że sąd zarządzi eksmisję do lokalu socjalnego, bo mają dzieci i nie wolno ich eksmitować na bruk. Mogą się przeliczyć, bo sąd może zarządzić eksmisję do hotelu robotniczego opłaconego na miesiąc z góry.

      Okropne czasy nastały.
      • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 10:16
        Koszmar jakiś... To się wpisuje w problem, o którym chciałam podyskutować. Jak wyjść z takiej sytuacji, w skali makro. A nie o tym, że w latach 90. niezamożnych nie było stać, niezamożnych zwykle nie stać i tu państwo powinno jednak robić więcej. Ale teraz okazuje się, że problem dotyczy też osób zarabiających przeciętnie lub nawet nieco więcej niż przeciętna, ale nadal za mało by uznać ich za bogatych.
        • lauren6 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 10:34
          Przeczytałam artykuł, który zalinkowałaś. Wg mnie oni i tak bardzo optymistycznie podeszli do cen wynajmu mieszkań w Warszawie. 6100 zł jako średnia cena wynajmu 4 pokojowego mieszkania? Chyba takiego, gdzie 4 pokoje są rozplanowane na 55 metrach. Ceny za normalniejsze metraże nie schodzą poniżej 8 tysięcy miesięcznie.

          Z tego co wiem lokale komunalne w Warszawie w pierwszej kolejności trafiają do wszelkiej maści cwaniaków, którym żyje się nieźle, ale skutecznie potrafią ukrywać dochody. Np do "samotnych matek", które same nie mają pracy i wygodnie żyją na koszt bogatego konkubenta lub rodziców. Rodziny takie, jak z zalinkowanego przeze mnie artykułu, nie mają szans na mieszkanie od miasta.

          Tych lokali jest po prostu za mało i nie ma pomysłu jak zwiększyć ich pulę. Budowa 250 mieszkań TBS rocznie to jest nic. A jeszcze Kaczyński zapowiada tani wykup mieszkań komunalnych.
      • hanusinamama Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 22:20
        I Warszawa chce wyprzedać lokale komunalne. Jest ich mało nie będzie nic
    • larix_decidua77 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 10:29
      Dla mnie niepojęte jest trzymać się Warszawy, gdzie czyjeś dochody nie wystarczają na wynajem psiej budy. Jest wiele miast, nawet sporych z liczbą mieszkańców 150-300 tys, w ktorych są dobre szkoły, zajęcia pozalekcyjne, szpitale, kina, teatry, miejsca pracy a małe mieszkanie kosztuje ok 200 000 a nie 3 razy tyle. Jasne, jak ktoś zarabia duże pieniądze, to luz ale z najniższą krajową, ktorą można mieć niemal wszędzie tak się męczyć? W moim miescie można wynająć małe mieszkanie za mniej niż tysiąc złotych. Pracy jest w bród.
      • aamarzena Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 11:09
        Gdzie to mieszkanie kosztuje 200tys? Chyba, że masz na myśli "mieszkanie" o metrażu 18 m2. Noni popatrz w tych miastach na rynek pracy i co i za ile oferuje. W niektórych przypadkach, mimo wyższych kosztow mieszkania, bardziej opłaca trzymać się większych miast.
        • larix_decidua77 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 12:19
          Nie 18 a 30 parę metrów. Pracy od groma. Pisałam że małe mieszkanie a nie duże. Miasto 200 tysieczne to nie jest małe miasto.
          • mari.sol Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 12:45
            30m2 za 200 tysięcy to ledwo da się kupić w moim mieście, które ma 17 tysięcy mieszkańców.
            • larix_decidua77 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 12:49
              Widocznie wielkość miasta nie jest jedynym wyznacznikiem ceny.
              • mari.sol Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 12:55
                Jasne, że nie jest. Może być nią również odległość od dużego miasta. W moim przypadku do najbliższego miasta, które liczy więcej niż 100 000 mieszkańców, mam 100 km. Nie jest to, jak widać, sypialnia dużego miasta.
              • hanusinamama Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 22:22
                Pokaz no w którym to miescie za 200 tysiecy kupisz 30 metrowe mieszkanie. Ale nie sciana wschodnia gdzie pracy nima. Tylko miejsce gdzie po przeprowadzace znajdziesz prace
                • larix_decidua77 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 27.10.22, 09:25
                  Niżej nikki ci zalinkowała. Śląsk to raczej nie jest ściana wschodnia, za to świetna infrastruktura i miejsca pracy co krok.
            • larix_decidua77 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 14:50
              Po prostu wpisz w olx odpowiednie parametry i wyskoczy ci 100 stron z mieszkaniami poniżej 200 tys. Wiele z nich będzie na pipidowach ale są też mieszkania w Łodzi, Inowrocławiu czy multum mieszkań w Aglomeracji Śląskiej, gdzie wszelkie dobra są w zasięgu ręki.
          • hanusinamama Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 22:22
            Czyś ty ostatnio widziała ceny mieszkań? U mnie w 70tysiecznym miescie nie kupisz za 200 tysiecy 30metrowego mieszkania...
            • nikki30 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 22:59
              >Czyś ty ostatnio widziała ceny mieszkań?

              Wystarczy sprawdzić na OLXsmile

              Leszno, Kalisz, Częstochowa, Lublin, w Sosnowcu to nawet 54 m2 smile
              A tu Katowice
              www.otodom.pl/pl/oferta/mieszkanie-z-potencjalem-w-swietnej-lokalizacji-ID4iC9g.html?_ga=2.90890397.646543892.1666817520-194506776.1666817516&_gl=1*1xft40r*_ga*MTk0NTA2Nzc2LjE2NjY4MTc1MTY.*_ga_MNTL052JB4*MTY2NjgxNzUyMC4xLjEuMTY2NjgxNzg1Ny4yOS4wLjA.
            • larix_decidua77 Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 27.10.22, 09:23
              Tak widziałam, wejdź na olx to też zobaczysz. Ja zanim napisałam posta o cenach, to sprawdziłam a ty?
    • netlii Re: Mieszkania w Polsce - rozwój sytuacji 26.10.22, 11:05
      nie_ma_niebieskich napisała:


      >
      > Dostępność kredytów jest marna, a z tego artykułu wynika, że na wynajem też lud
      > zi nie stać.

      >
      > Jak ta sytuacja się rozwinie?


      Nic, ludzie są elastyczni i są w stanie dostosować się do okoliczności.
      Sami otrzymujemy coraz więcej zapytań o możliwość wynajmu pokoju dla 2 niespokrewnionych osób gdzie ludzie przedstawiają drugą osobę jako kolega/koleżanka. Metraż pokoi dostępnych w ofercie obiektywnie rzecz biorąc niewielki bo od 8 do 10 m2 jakoś nie widzimy ich w tej ciasnocie, ale to ich decyzja. Z taką formą wynajmowania spotkałam się ostatnio jakoś w okolicach 2011-2012 gdzie dwie siostry wzięły pokój na spółkę i spały w jednym łóżku, od tego czasu ludzie zasadniczo brali cały pokój dla siebie.
      Cóż, ludzie rezygnują z komfortu, takie czasy przyszły.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka