Dodaj do ulubionych

Potrzeba duchowości czy metafizyki

27.10.22, 16:19
Natchnął mnie wątek o tych duchowych szarlatanach.
Padły tam słowa o ludzkiej potrzebie duchowości czy metafizyki. O tym, że jeśli zabraknie tej zapewnianej przez stare zorganizowane kulty religijne to ludzie zaczną szukać zamienników.
A ja już dawno doszłam do wnioski, że takich potrzeb nie mam. Co ciekawe jak przypomnę sobie siebie od czasów szkoły podstawowej to nigdy nie miałam.
Uważam, że istnieje tylko materia, a nie istnieje jakakolwiek rzeczywistość duchowa.

Przez to nie ruszają mnie wszelkie rytuały przejścia czy tzw "świętowanie" w konkretne wyznaczone dni konketnych wydarzeń. Nie obchodzę żadnych swiąt. Ale bardzo sobie cenię prywatne małe święta. Lubię urodziny i lubię kiedy świętujemy rocznicę ślubu. Lubię świętować sukcesy swoje i rodziny.
Jeśli jest coś co powoduje u mnie jakieś odruchy które można nazwać okołoduchowymi to są nimi piękno natury i szczęśliwe chwile spędzone z mężem i dziećmi ale tak jak lubimy i kiedy lubimy.
Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 27.10.22, 18:11
      Bo to bardziej potrzeba celebrowania rytuałów.
      Na tym forum, według mojego mniemania, funkcjonuje jedynie Kura, która wie o zjawiskach wykraczających poza moje rolnicze pojęcie o materii i niematerii. Jakby nie było, nowoczesna myśl fizyczna nie da się policzyć trójkątem Pitagorasa.
      Ale przecież potrzeba duchowości nie dotyczy wytłumaczenia świata, a jedynie pitupitu na skrytej w dymie kadzielnym okarynie.
    • lalkaika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 27.10.22, 18:25
      Gorzej niż krzywa glukozy
      Blah
    • simply_z Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 27.10.22, 18:54
      Oczywiście, że istnieje rzeczywistość duchowa, generalnie ziemia ma nawet swój puls.
    • headonshouldersbaby Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 27.10.22, 19:22
      Czyli zatrzymałas sie na etapie Newtona, gratulacje smile))

      Wykluczanie świata duchowego to tak jakby zaprzeczać światłu a wierzyć tylko w żarówkę .
      • arthwen Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 27.10.22, 21:18
        Nie, wcale nie.
        Wszystko zależy jak definiujemy tę duchowość. Potrzeba istnienia jakiegoś nadprzyrodzonego świata - nie, dziękuję. Istnienie duchowości w sensie pewnych idei - spoko.
        Przy czym do mnie nie przemawiają ani rytuały (ale w przypadku niektórych doceniam wymiar imprezowy, społeczny czy estetyczny), ani mistycyzm (tu nie doceniam wcale).
        • headonshouldersbaby Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 10:51
          Nie ma rzeczy nadprzyrodzonych, są tylko dla nas niewidzialne i jeszcze nie poznane.

          Nie widzimy fal radiowych , a są. 200 lat temu widok samolotu przyprawił by o zawał każdego .
          Natomiast czy są siły inteligentne potężniejsze od ludzkiej , nie mam wątpliwości.
          To ze ich nie widzimy to nie znaczy ze nie otacza nas 1000 dowodów na istnienie zarowno potężnych sił zła jak i potężnych sił dobra
          • nenia1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:28
            headonshouldersbaby napisała:

            > Nie ma rzeczy nadprzyrodzonych, są tylko dla nas niewidzialne i jeszcze nie poz
            > nane.
            >
            > Nie widzimy fal radiowych , a są. 200 lat temu widok samolotu przyprawił by o z
            > awał każdego .
            > Natomiast czy są siły inteligentne potężniejsze od ludzkiej , nie mam wątpliwoś
            > ci.

            demagogia. równie dobrze można falami radiowymi dowodzić istnienia krasnoludków.
            • asia.sthm Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:34
              > demagogia. równie dobrze można falami radiowymi dowodzić istnienia krasnoludków.

              Hahaha, zwroc uwage, ze to ty pierwsza wiare w krasnoludki do dyskusji wprowadzasz. Zbieg okolicznosci czy podswiadome szukanie zjawisk niewytlumaczalnych?
              • nenia1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:40
                asia.sthm napisała:

                > > demagogia. równie dobrze można falami radiowymi dowodzić istnienia krasno
                > ludków.
                >
                > Hahaha, zwroc uwage, ze to ty pierwsza wiare w krasnoludki do dyskusji
                > wprowadzasz. Zbieg okolicznosci czy podswiadome szukanie zjawisk niewytlumacz
                > alnych?
                >
                przyznam, że nie rozumiem.
                • asia.sthm Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:24
                  > przyznam, że nie rozumiem.

                  Wprowadzanie krasnoludkow na wczesnym etapie dyskusji o duchowosci czy metafizyki nazywajac demagogia trafne zestawienie fal radiowych z istniejacym niewidzialnym, jest delikatnie mowiac wykazaniem kompromitujacego ograniczenia. Stad moje hahaha
                  • nenia1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:55
                    może dla ciebie jest trafne przytoczenie fal radiowych jako analogii do istnienia "sił inteligentniejszych potężniejszych od ludzkich" czy "sił zła jak i potężnych sił dobra", ale pozwolisz że pozostanę przy swoim kompromitującym ograniczeniu.
              • arthwen Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:37
                Może i wiarę w krasnoludki pierwsza przywołała nenia, ale w odpowiedzi na "potężne siły zła jak i potężne siły dobra", no weź. Krasnoludki jak wiadomo są 7 razy silniejsze od ludzi, więc wszystko pasuje tongue_out
                • headonshouldersbaby Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 18:32
                  a nie widzisz dookola ciaglej walki dobra ze zlem? Nie jestes swiadoma co sie dzieje nawet w twoim wlasnym sercu?
                  • arthwen Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 22:00
                    Walki dobra ze złem? Jeszcze tylko wielkich liter zabrakło do pełni patosu. Zmień leki, serio piszę.
                    Nie ma ludzi 100% dobrych, ani 100% złych (już pomijam to, że zło i dobro to pewien konstrukt), więc nie ma żadnej walki dobra ze złem. Natura też nie jest dobra, ani zła i jeśli bocian wyrzuca z gniazda najsłabsze pisklę, to tego nie określa się jako walkę dobra ze złem.
                    W moim sercu natomiast zachodzą normalne procesy biologiczne związane z działaniem układu krwionośnego, żadnego walczącego dobra i zła tam nie uświadczysz.
          • szmytka1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:14
            Nie wierzę w żadne siły dobra i zła. Kategoria blednie, tak to szereguje.
          • arthwen Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:47
            Nie, sorry, to tak nie działa.
            Fal radiowych nie widzimy tylko przy pomocy wzroku, możemy je obserwować doświadczalnie przy pomocy różnych urządzeń, jak również tworzyć i zapisywać.
            To zwyczajnie głupi argument, tak samo jak ten kolejny, bo 200 lat temu samolot przyprawiłby o zawał kogoś, bo z pewnością nie każdego, głównie dlatego, że ludzie wierzyli w różne brednie, więc pomyśleliby, że to jakiś nadprzyrodzony stwór i tyle.
        • szmytka1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:15
          Zgadzam się z arthwen
      • tapatik Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 17:00
        headonshouldersbaby napisała:

        > Czyli zatrzymałas sie na etapie Newtona, gratulacje smile))
        >
        > Wykluczanie świata duchowego to tak jakby zaprzeczać światłu a wierzyć tylko w
        > żarówkę .

        Poproszę o dowody na istnienie świata duchowego.
        • arthwen Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 17:52
          No przecież masz ich 1000 wokół siebie, tylko ich nie widzimy big_grin big_grin
    • katriel Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 27.10.22, 20:33
      > A ja już dawno doszłam do wnioski, że takich potrzeb nie mam.
      > Uważam, że istnieje tylko materia, a nie istnieje jakakolwiek rzeczywistość duchowa.

      Ale to są dwie zupełnie różne sprawy, potrzeba i przekonanie.
      Można mieć potrzebę duchowości (zresztą na różnym poziomie abstrakcji, więc u jednych pójdzie to bardziej w rytuały, u innych w jakieś formy medytacji i poszukiwania wewnętrznego oświecenia) - i jednocześnie z żalem konstatować, że proponowane przez wielkie religie świata opisy rzeczywistości duchowej nie trzymają się kupy, tak że najprawdopodobniej żadnej takiej rzeczywistości nie ma. Pozostaje wtedy odprawiać puste rytuały, wierząc że mimo wszystko jakieś dobro nam one przynoszą, albo próbować żyć bez nich (co - jeśli się rzeczywiście potrzebę duchowości odczuwa - nie jest łatwe).
      A można przeciwnie: nie odczuwać potrzeby kontaktu z jakąkolwiek rzeczywistością duchową, jednocześnie będąc głęboko przekonanym, że - czy nam się to podoba, czy nie - ona obiektywnie istnieje i ma na nas wpływ.
      • nangaparbat3 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 19:07
        Dobrze mówisz, tak właśnie jest. Fromm pisał o głęboko religijnych ateistach i niereligijnych fanatykach i świętoszkach.
    • szara.myszka.555 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 27.10.22, 21:51
      No i fajnie. Gdyby wszyscy byli tacy sami, to świat byłby nudny.
    • woman_in_love Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 27.10.22, 21:53
      To zwykła wada genetyczna.

      A wszyscy od duchowości i metafizyki źle kończą: jako świry religijne lub kolejne wcielenie Edyty G.
      • headonshouldersbaby Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 10:48
        Badz naukowcy. Jematki nie wiedza ale nawet teorie Big bangu postawił katolicki ksiądz wink
        • woman_in_love Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:33
          Nawet wśród księży katolickich jest duży odsetek ateistów, którzy wiedzą że ich bóg to ściema.
      • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:45
        woman_in_love napisała:

        > To zwykła wada genetyczna.
        >
        > A wszyscy od duchowości i metafizyki źle kończą: jako świry religijne lub kolej
        > ne wcielenie Edyty G.
        Nie znasz takich wszystkich osób więc nie masz prawa się wypowaidać. Poza tym jakbym imała wymienić kto jest świrem na forum to ty byłbyś w pierwszej kolejności.
        • woman_in_love Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:51
          to wina religii: spaczyli mnie tak w szkole
          • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:03
            W to akurat wierzę
            • woman_in_love Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:36
              Czyli wina udochowionych świrów religijnych, których trzeba się pozbywac juz w okresie plodowym.
              • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:39
                Jak ich rozpoznasz w życiu plodowym?
                • woman_in_love Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:52
                  teraz się nie da, natomiast myślę że da się rozpoznać gen, który wywołuje religijność i uduchowienie i wdrożyć przymusową aborcję płodów z tym genem
                  • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:01
                    woman_in_love napisała:

                    > teraz się nie da, natomiast myślę że da się rozpoznać gen, który wywołuje relig
                    > ijność i uduchowienie i wdrożyć przymusową aborcję płodów z tym genem

                    Ja myślę, że to bardzo prawdopodobne i znajdzie się wielu ekspertów, którzy potwierdzą, ze taki gen istnieje i że ludzie z tym genem są chorzy na podobnej zasadzie jak chorzy są ludzie z zespołem Downa smile
                    • woman_in_love Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:03
                      oby oby.... wtedy cyk i aborcja takim jak ty

                      albo szpital zamknięty
                      • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:06
                        woman_in_love napisała:

                        > oby oby.... wtedy cyk i aborcja takim jak ty
                        >
                        > albo szpital zamknięty

                        Wiemy, wiemy. Przecież cały czas własnie o tym mówię smile
                  • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:19
                    woman_in_love napisała:

                    > teraz się nie da, natomiast myślę że da się rozpoznać gen, który wywołuje relig
                    > ijność i uduchowienie i wdrożyć przymusową aborcję płodów z tym genem
                    Uważąm,ż4każdy ma prawo być jaki chce z uszanowaniem innych więc nie ma sensu usuwać religijnych.
                    • woman_in_love Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:21
                      religijni nigdy nikogo nie szanują: to świry i fanatycy

                      pozostała tylko obowiązkowa aborcja płodów z taką wadą genetyczną
                      • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:24
                        Znam religijnych szanujących innych, różni też są. Tak jak niereligijni.
                        • woman_in_love Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:25
                          jednak na wszelki wypadek lepiej abortować
                          • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:51
                            woman_in_love napisała:

                            > jednak na wszelki wypadek lepiej abortować

                            Łomasiek, ale zrozum - nikogo nie prowokujesz pisząc prawdę smile
                            Wiemy, że antyklerykałowie są zdolni do wszystkiego, wystarczy im odpowiedni konsensus naukowy.
    • mama-ola Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 27.10.22, 22:13
      A ja już dawno doszłam do wnioski, że takich potrzeb nie mam. Co ciekawe jak przypomnę sobie siebie od czasów szkoły podstawowej to nigdy nie miałam.

      Ja podobnie. Nie obchodzi mnie to.
      Z dzieciństwa pamiętam jednak, że się modliłam o coś, np. żeby sprawdzian mi dobrze poszedł czy coś w tym stylu. No i jak to w życiu, raz modlitwa "została wysłuchana", raz nie. Zgodnie ze statystyką i dziś część moich pragnień się spełnia, a część nie, już bez modlitwy. Ale czasem czuję się ze swoim problemem tak samotna, że żałuję, że modlitwy są bez sensu. Serio. Fajnie by było, gdyby miały sens. No ale cóż, nie mają i trzeba się z tym pogodzić. Life.
    • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 27.10.22, 23:09
      Ja codziennie mam taką potrzebę ale do kościoła nie chodzę w celu ich spełnienia. Dobra sztuka, przyroda, rodzina, rozmyslanie i wsłuchanie się w świat, taiiev różne.
    • bene_gesserit Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 27.10.22, 23:10
      Na potrzeby dyskusji powinnaś najpierw zdefiniować pojęcie, bo inaczej robi się groch z kapustą. Duchowość to co najmniej trzy bardzo szerokie sfery (życie wewnętrzne, sprawy metafizyczne i, powiedzmy, system wartości).
    • afro.ninja Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 09:45
      Duchowość jest tajemnicą. Moim zdaniem duchowość to wszechświat, a on jest nie do ogarnięcia. A, ze ludzie zeruja na ten sferze zycia i zbijają na tym niemałą kasę, to raczej nic dziwnego, zawsze tak było.
      Życie to nie tylko tort z okazji urodzjin, kasa w banku i wypady samolotem na wczasy.
      • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:23
        Zastanawia mnie dlaczego ludzie ardziej skupiają się na swoich konsumpcyjnych potrzebach niż na duchowych.
        • bene_gesserit Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 16:30
          Google: piramida potrzeb Maslova
          • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 16:35
            bene_gesserit napisała:

            > Google: piramida potrzeb Maslova

            Maslowa tongue_out
            • bene_gesserit Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 29.10.22, 13:40
              * Marlowa.
    • saszanasza Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 10:57
      Ja rozumiem potrzebę „duchowości”, szukania czegoś ponad to, co realne, choć uważam, że gdyby bardziej rozwinąć, upowszechnić i ułatwić dostęp do dziedzin takich jak psychologia, psychiatria, psychoterapia, etyka, to żaden bóg nie byłby potrzebny.
      • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:27
        No nie zgadzam się . Ja mam dosyć dużą wiedzę z psychologii, gdyż mam osobiste kontakty z dobrymi specjalistami(i często dyskutujemy na takie tematy) ale nadal czuję,że jest coś ponad to, bardzo głębokiego i zwykłymi słowami nieprecyzowanego. Może poezją labo malarstwem udaje mi się dotrzeć mi do tego.
        • nenia1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:39
          klaramara33 napisała:

          > No nie zgadzam się .

          Ale każdy pisze tutaj o sobie, sasza również. Ty czujesz, ja nie czuję. Ja raczej rozumiem potrzebę "czucia bytów inteligentniejszy od ludzi" w sensie różnych bogów, ale uważam, że to jest po prostu uboczny skutek ewolucji mózgu. Mamy najbardziej rozwinięty mózg wśród wszystkich stworzeń, co zapewniło nam sukces ewolucyjny. Ale jak coś ma plusy, ma też minusy, tak rozwinięty mózg daje świadomość własnej śmiertelności i ma skłonność do odczuwania różnych lęków. Nie ma lepszego remedium na to niż bogowie, dzięki którym odzyskujemy poczucie jakiegoś wpływu czy kontroli nad różnymi trudnymi sytuacjami lub przynajmniej przeświadczenie o ich sensie. Którego nawet nie musimy widzieć, ale zakładamy że ten sens istnieje bo nieco upraszczając "bóg tak chciał".
          Rozumiem to, ale nie czuję. Duchowość istnieje dla mnie w obszarze własnego rozwoju, przy czym dochodzę do niego własnymi obserwacjami i wnioskami, a nie wspomaganiem coachingiem z zewnątrz.
          • saszanasza Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:47
            No dokładnie. Dodam jeszcze, że dla mnie to co niezrozumiałe czy nieodkryte niekoniecznie musi oznaczać jakiś wyższy byt lub być kojarzone ze sferą duchową. Być może za jakiś czas okaże się, że można to wszystko wyjaśnić naukowo, no ale jeszcze do tego nie doszliśmy. Natomiast już teraz da się naukowo wyjaśnić pewne rzeczy, które dotąd były postrzegane jako „metafizyka” m.in. „doznania” w trakcie umierania i pewnie wiele innych kwestii o których nie mam pojęcia. Naukowiec natomiast odpowie dlaczego tak się dzieje, zwykli ludzie nie mają dostępu do takiej wiedzy, nie rozumieją jej, nie chcą zrozumieć lub nie akceptują takiego wyjaśnienia.
          • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:48
            Sasza pisała ogólnie o ludziach a nie tylko o sobie ,że nie potrzebowaliby szukać czegoś ponad to, gdyby lepiej poznali się z psychologią ,psychiatrą i podobnymi. Dlatego polemizuję z jej wypowiedzią.
            • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:51
              klaramara33 napisała:

              > Sasza pisała ogólnie o ludziach a nie tylko o sobie ,że nie potrzebowaliby szuk
              > ać czegoś ponad to, gdyby lepiej poznali się z psychologią ,psychiatrą i podobn
              > ymi. Dlatego polemizuję z jej wypowiedzią.
              Poza tym znam teorie naprawdę dobrze współczesnej psychologii w tym psychologii ewolucyjnej i nadal uważam, że świat duchowy poza mózgiem istnieje więc po śmierci ciała jest świadomość. Jestem tego pewna wręcz.
              • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:55
                Nie twierdzę ,że negujesz.Piszę,że mam inne zdanie po prostu odnośnie twojej wypowiedzi jak poniżej:
                "uważam, że gdyby bardziej rozwinąć, upowszechnić i ułatwić dostęp do dziedzin takich jak psychologia, psychiatria, psychoterapia, etyka, to żaden bóg nie byłby potrzebny."


                Chciałam podyskutować, mnie to nie rusza, znam wielu o twoich poglądach, jak dla mnie to jest normalne, że mamy inne odczucia .
                --
              • saszanasza Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:41
                klaramara33 napisała:

                > klaramara33 napisała:
                >
                > > Sasza pisała ogólnie o ludziach a nie tylko o sobie ,że nie potrzebowalib
                > y szuk
                > > ać czegoś ponad to, gdyby lepiej poznali się z psychologią ,psychiatrą i
                > podobn
                > > ymi. Dlatego polemizuję z jej wypowiedzią.
                > Poza tym znam teorie naprawdę dobrze współczesnej psychologii w tym psychologii
                > ewolucyjnej i nadal uważam, że świat duchowy poza mózgiem istnieje więc po śmi
                > erci ciała jest świadomość. Jestem tego pewna wręcz.

                Jest to jakaś hipoteza, być może kiedyś zostanie udowodniona lub obalona. Natomiast nawet jeśli ten duchowy świat okazałby się prawdą, to z punktu widzenia aktualnego życia dla mnie jest to nieistotne. Nie pamiętam kim/czym byłam kiedyś, nie jest dla mnie ważne kim/czym będę po śmierci i obawiam się, że nie mam na to absolutnie wpływu. Dla mnie ważne jest tu i teraz.
            • saszanasza Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:52
              klaramara33 napisała:

              > Sasza pisała ogólnie o ludziach a nie tylko o sobie ,że nie potrzebowaliby szuk
              > ać czegoś ponad to, gdyby lepiej poznali się z psychologią ,psychiatrą i podobn
              > ymi. Dlatego polemizuję z jej wypowiedzią.

              Ale pierwsze co napisałam, to to, że rozumiem takich ludzi, ale JA jestem innego zdania. Nie negowałam czyiś odczuć.
              • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:56
                Nie twierdzę ,że negujesz.Piszę,że mam inne zdanie po prostu odnośnie twojej wypowiedzi jak poniżej:
                "uważam, że gdyby bardziej rozwinąć, upowszechnić i ułatwić dostęp do dziedzin takich jak psychologia, psychiatria, psychoterapia, etyka, to żaden bóg nie byłby potrzebny."


                Chciałam podyskutować, mnie to nie rusza, znam wielu o twoich poglądach, jak dla mnie to jest normalne, że mamy inne odczucia .
    • nosorozecwlochaty Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:47
      Tak na marginesie to z punktu widzenia współczesnej fizyki twierdzenie że istnieje tylko materia jest nieprawdziwe smile

      Istnieją niematerialne byty jak choćby światło czy fale radiowe. Tam nie ma żadnych atomów a są. W wielu przypadkach można pewnie twierdzić że są one jakimś tam produktem materii. rezultatem przemian w materii ale czy we wszystkich to nie wiem.

      Zresztą na poziomie fizyki kwantowej wszystko się rozmywa i granica między materią a energią robi się bardzo cienka smile
      • saszanasza Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 11:50
        Właśnie dlatego naukowiec nazwie to energią a świat postrzega przez pryzmat atomów, kwantów czy czego tam jeszcze, a osoba religijna nazwie to duszą.
        • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:09
          Dla naukowca materia i energia to jest to samo tylko w innej formie zgodnie ze wzorem E=mc2 . Właściwie wszelkie przemainy jakie zachodzą we wszeświecie to zmiana postaci atomów od energii do materii.
          No a to co pisze o świetle Nosorożec to prawda, naukowcy do końca nie wiedzą jak fotony zakwalifikować.
          • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:49
            klaramara33 napisała:

            > Dla naukowca materia i energia to jest to samo tylko w innej formie

            Nie, to nie jest to samo tongue_out

            Fizyka przecież klasyfikuje i odróżnia materię od zjawisk fizycznych typu fale czy siły. Natomiast czym jest cząstka elementarna typu elektron i czym jest foton to nikt tego nie wie, nawet Noblista. W sensie czym w istocie jest (jak wygląda, jaką ma formę).

            Natomiast tajemniczość świata nie polega na tym, że nie wiemy jak w istocie wygląda elektron i czym jest tylko na tym, że jakiejś 100 lat temu odkryto, że świat nie jest deterministyczny. To znaczy wydaje się być na poziomie makro, ale nie na poziomie mikro. Na poziomie makro, znając masę i inne właściwości obiektu, jesteś w stanie dokładnie przewidzieć jego przyszłe np. położenie, czyli jesteś w stanie obliczyć gdzie dokładnie upadnie rzucona piłka, ale nie jesteś w stanie tego zrobić z cząstkami elementarnymi. Zachowują się nieprzewidywalnie i co więcej, wiele zależy (a w zasadzie wszystko) od tego, czy te cząstki obserwujemy, czy ich nie obserwujemy. Gdy je obserwujemy zachowują się inaczej niż gdy ich nie obserwujemy, czyli zachodzi tajemnicza interakcja między człowiekiem a cząstką elementarną. Gdyby to przełożyć na świat makro, to moglibyśmy wyginać łyżki.
            • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:59
              To samo tylko w innej formie. Wzór Einsteina udowidnił,że materia równa się energii. Poczytaj Hawkinga jak on wypowiada się na takie tematy, naprawdę ciekawe są jego książki i nie jakoś mocno zaawansowane.
              • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:00
                Klasyfuikuje do obliczeń.
              • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:03
                klaramara33 napisała:

                > To samo tylko w innej formie. Wzór Einsteina udowidnił,że materia równa się en
                > ergii.

                Nie to samo. Równoważność nie oznacza równości tongue_out
                • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:07
                  No skoro masz inne zdanie to podaj argumenty, Hawkinga mogę ci zaraz znaleźć wypowiedzi. Opieram się jna jego autorytetecie i on tak uważał. E=mc2 to jest równość, ale skoro ty masz dowody na obalenie tej teorii to z chęcią poczytam .
                  • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:13
                    klaramara33 napisała:

                    > Opieram się jna jego autorytetecie i on tak uważał. E=mc2 to jest ró
                    > wność

                    Co ty bredzisz. Idź na wiki chociaż, jak nie ogarniasz czym jest znak równości w matematyce smile

                    wzór na równoważność masy i energii

                    pl.wikipedia.org/wiki/E%3Dmc%C2%B2
                    Ten wzór oznacza nic innego jak to, że energia danego ciała jest okreslona i zalezna od jego masy, a nie że masa jest identyczna z energią.
                    • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:17
                      To twoja nadinprenatcja, słowa" identyczna" nie użyłam-wcale tak nie twierdziłam. Nie rozumiesz. Inna forma te same atomy ale to za trudne dla ciebie widocznie. Nie znasz się więc się nie wypowiadaj.
                      • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:18
                        Phi wikipedia teź mi żródło he heh autrytet naukowy.
                        • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:25
                          Materia nie jest tym, czym się wydaje. Jej najbardziej oczywistą własność – nazwaną różnie: oporem wobec ruchu, bezwładnością lub masą – można rozumieć lepiej, posługując się zupełnie innymi pojęciami. Masa zwykłej materii jest przejawem energii bardziej podstawowych składników, które same masy nie posiadają”.
                          • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:29
                            Właściwie do tej pory nie odnaleziono co odpowida za masę w atomie, zakłada się,że to energia. Nie staraj się tego zrozumieć bo ci czaszka pęknie.
                            • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:40
                              Według Hawkinga istnieje tylko energia ale tego też nie zrozumiesz smilesmile
      • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:18
        nosorozecwlochaty napisał:

        >
        > Istnieją niematerialne byty jak choćby światło czy fale radiowe.

        Fale radiowe należą do świtała ,do tej części niewidzialnej przez ludzkie oko. To co rejestruje ze światła ludzkie oko to w ogóle jest mały ułamek całości.
      • hanusinamama Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:06
        NO ale to jest energia a nie jakiś tam bóg...tak, też miałyśmy fizykę. Żadnego wow twój wpis nie zrobił.
        • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:18
          To nie bóg. Nie miałam zamiary robić wow tylko doprecyzować z godnie z prawdą czym są fale radiowe oraz światło.
    • szmytka1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:15
      Też nie mam
    • aghula Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:20
      Celebruję rytuały, obchodzę święta (rytualne jedzenie+spotkanie z rodziną, żadnych elementów duchowych) zostawiam marchewkę dla renifera 6 grudnia wink
      mam poczucie, że np. taka celebracja pogrzebu jest dobrym zamknięciem

      nie mam jednocześnie potrzeb duchowych w sensie potrzeby wiary w jakiś głębszy sens istnienia, w boską czy nieboską siłę ponad światem. Nie mam problemu z tym, że nie wszystko rozumiem, nie wszystko potrafię wytłumaczyć - ba czasem nikt (jeszcze?) czegoś nie potrafi wytłumaczyć i jestem z tym jak najbardziej ok.

      Jedyny moment gdy brakuje mi bajki do opowiedzenia to ten gdy dzieciom muszę mówić, że jak się umiera to nie ma już niczego... Ale dalej nie opowiadam bajeczki.
    • figa_z_makiem99 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:28
      Unikam ludzi, którzy nie mają potrzeb wyższych, kiedyś na to nie zwracałam uwagi, teraz tak. Zazwyczaj są przyziemni, nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa, nie stosują się do żadnych zasad czy wartości.
      • la_mujer75 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:48
        Strasznie upraszczasz i mieszasz różne pojęcia.
        Co to znaczy "potrzeby wyższe"? Co przez to rozumiesz?
        Bycie egoistą nie jest zarezerwowane dla osób, które nie szukają "duchowości".
        Jeżeli ktos jest "przyziemny" ( co to też oznacza dla ciebie?) , nie oznacza, że nie stosuje żadnych zasad lub nie wyznaje żadnych wartości.

        Pamietam, jak milion lat temu powiedziałam, że jestem ateistką. Wtedy moja znajoma powiedziała : "Och, jak ci współczuję. Nie masz żadnej moralności!"
        Buhahahaha
        • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:55
          Masz rację la_mujer , ateiści nie wierzą w bogaco nie znaczy,że nie mają swoich wartośći. Ja uważam,że oni często wierzą w to samo co ja tylko inaczej to sobie nazywamy. Dla mnie bóg jest tymi wartościami prosto ujmując ale czuję to głęboko.
          • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 12:58
            klaramara33 napisała:

            > Masz rację la_mujer , ateiści nie wierzą w bogaco nie znaczy,że nie mają swoich
            > wartośći.

            Mówią, że mają jakieś wartości, ale to puste słowa - bez instancji wyższej niż ludzka wartości są płynne, zmienne, zależne od decyzji człowieka, więc tak jakby tych wartości nie było. Dziś nie można czegoś robić, a jutro można - zalezy co powie polityk/naukowiec/ekspert.
            • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:02
              Najlepszy człowiek jakiego znam jest ateistą. Wyklucza istnienie boga ale wartości jakimi się kieruje są bardzo dobre.
              • headonshouldersbaby Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 18:57
                to ze wyklucza jego istnienie to nie oznacza automatycznie ze sam wygenerowal swoja moralnosc i jej kod. Gdyby byla to tylko jego moralnosc, ty nie rozpoznalabys jej jako uniwersalne dobro. Dobro jest pewnym standardem, rozpoznawalnym przez kazdego niezaleznie od religii, ale ten standard nie pochodzi od jednostki. Twoj kolega go nie wymyslil, nie stworzyl ani nie wygenerowal .
                • 152kk Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 29.10.22, 18:14
                  Co jest powszechną normą "dobra" rozpoznawaną przez wszystkich ? Jeśli to taki standard rozpoznawany przez każdego to go zdefiniuj.
            • saszanasza Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:11
              dramatika napisał(a):

              > klaramara33 napisała:
              >
              > Dziś nie można czegoś robić, a jutro można - zalezy c
              > o powie polityk/naukowiec/ekspert.

              i ksiądz, lub inny duchowny. religie też ewaluowały ich interpretacja również. do dzisiaj pewne elementy starego testamentu są tematem tabu (typu kazirodztwo, zabójstwa w imię boga). chrześcijaństwo jest bodajże jedną z najmłodszych religii na świecie, natomiast juz pomijając kwestie różnic w poszczególnych religiach, wszystkie one starają się na swój sposób zinterpretować niewyjaśnione i być może dalej by to postępowało, gdyby nie nauka która opiera się na dowodach, lub hipotezach (tyle, że nauka jasno precyzuje, że to hipoteza). Dla religii niema hipotez, religia opiera się na wierze.Albo wierzysz i akceptujesz coś takim jakie ktoś ci wyłoży (duchowni) albo nie.
              • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:15
                saszanasza napisała:

                > dramatika napisał(a):
                >
                > > klaramara33 napisała:
                > >
                > > Dziś nie można czegoś robić, a jutro można - zalezy c
                > > o powie polityk/naukowiec/ekspert.
                >

                Twó cytat -to nie ja jego autorką byłam smile
              • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:21
                saszanasza napisała:


                > religie też ewaluowały ich interpretacja również.
                > do dzisiaj pewne elementy starego testamentu są tematem tabu (typu kazirodztwo,
                > zabójstwa w imię boga).

                Ta konkretna ewolucja (od starotestamentowego Boga do nowotestamentowego) nie przebiegła w wyniku udziału ludzi, tylko w wyniku interwencji samego Boga, w postaci Chrystusa.


                > chrześcijaństwo jest bodajże jedną z najmłodszych reli
                > gii na świecie

                Mamy 3 główne religie, najmłodszą jest islam.

                > Albo wierzysz i akceptujesz coś takim j
                > akie ktoś ci wyłoży (duchowni) albo nie.

                To nie duchowni wymyślili zasady, one zostały podane do wiadomości przez Boga (konkretnie Mojzeszowi). Oczywiście jest to kwestią wiary czy przyjmujesz to za fakt, ale ta wiara polega właśnie na tym, że to nie ludzie ustalili zasady. U ateistów jest odwrotnie - to ludzie ustalają zasady i są one w związku z tym zmienne.
            • aghula Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:13
              a czy czasem wartości nie powinny płynąć z wewnątrz? Czy nie silniejsza jest motywacja wewnętrzna od zewnętrznej? Czy nie lepiej nie krzywdzić bliźniego, bo ma się takie wewnętrzne przekonanie, a nie dlatego że ktoś zakazał?
              • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:15
                Oczywiście, że tak.
                • saszanasza Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:18
                  klaramara33 napisała:

                  > Oczywiście, że tak.

                  No zasadniczo tak, ale to wewnętrzne przekonanie samo się nie ukształtuje. Czlowiek nie rodzi się „wierząc lub nie wierząc” dobry lub zły, uwarunkowany w jakiś sposób.
                  • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:20
                    Ja wierzę ,że z poczuciem moralności jakimś się rodzimy zgodnie z teorią Kanta:"Prawo moralne we mnie, niebo gwiaździste nade mną"
                    • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:29
                      klaramara33 napisała:

                      > Ja wierzę ,że z poczuciem moralności jakimś się rodzimy

                      Nie rodzimy się z żadnym poczuciem moralności smile
                      Taki Tarzan wychowany przez zwierzęta nie będzie wiedział, że kradzież jest zła. Ba, najprawdopodobniej nigdy nie nauczy się nawet chodzić i będzie biegał na czworakach smile
                      • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:34
                        Dramtika masz trudności z czytaniem ze zrozumienime czy wiesz co to z naczy jakimś, nie to nie chodzi o ten konkretnie ukształtowany ale jakieś podstawy poczucia uczciwości. Najnowsze badania jednak dowodzą, że nawet niemowlęta i małe dzieci na podstawowe zasady nieuczciwości reaguję żywiej,inaczej niż na normalne uczciwe zachowania.
                        • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:37
                          klaramara33 napisała:

                          > Najnowsze badania jednak dowodzą, że nawet niemowlęta i małe dz
                          > ieci na podstawowe zasady nieuczciwości reaguję żywiej

                          Podobnie jak małpy. Są badania, że małpy mają wbudowane podstawowe poczucie sprawiedliwości smile
                          To jednak nadal nie jest moralność. Moralności musisz się nauczyć.
                          • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:10
                            Zupełnie mnie to nie dzii wskoro od szymoansów różnimy się ułamkiem jednego procenta kodu genetycznego.
                            Jestem innego zdania j, uważam ,że rodzimy się z podstawami moralności natomiast zdrowe środowikso je roziwja na konkretnych zachowaniach, niezdrowe będzie demoralizować. Jednakna to nie ma dowodów, jest to moja hipoteza. Tak samo ty nie masz na swojją tezę dowodów żadnych .
                            • po_godzinach_1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:12
                              klaramara33 napisała:

                              > Jestem innego zdania j, uważam ,że rodzimy się z podstawami moralności

                              Możesz podać źródła tego przekonania? Czyli skad masz tę wiedzę?
                            • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:28
                              klaramara33 napisała:

                              > rodzimy się z podstawami moralności

                              Nie. Poczytaj coś o "dzikich dzieciach".
                  • aghula Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:32
                    Ale wewnętrznego przekonania nie musi kształtować religia.
                    Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie czyń drugiemu... to takie uniwersalne zasady.
                    Chyba były jakieś badania na dzieciaczkach, co to krzywda bliźniego ich bolała, choć ani o świecie, ani o ludziach, ani o bogu nie mogli mieć jeszcze żadnego pojęcia
                    • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:36
                      Otóż to, już małe dzieci na czyjąś krzywdę źle reagują choć nikt im tego nie tłmaczył,że jest złe.
                    • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:51
                      aghula napisała:


                      > Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie czyń drugiemu... to takie uniwersal
                      > ne zasady.

                      One nie są uniwersalne w sensie, że poczucie ich nie jest wrodzone. One muszą być przekazane. Odczuwasz, że są uniwersalne, bo właśnie zgodnie z tymi zasadami cię wychowano. Dla muzułmanina to głupie zasady, bo on uwaza, że owszem, nie wolno zabijać i okradać, ale tylko ludzi wyznających islam. Innych można i jest to dla niego naturalne jak oddychanie. Podobnie mają wyznawcy innej dużej religii tongue_out

                      > Chyba były jakieś badania na dzieciaczkach, co to krzywda bliźniego ich bolała,

                      Pewnie tak jest, ale dzieje się to nie z powodu jakiejś wbudowanej empatii tylko strachu przed tym, że to samo może spotkać jego samego.
                      • aghula Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:29
                        Nie wiem czy prawda jest to co piszesz, ALE
                        może religijny muzułmanin uważa za ok okradanie i mordowanie niewiernych to właśnie oznaka, że religia nie ma nic wspólnego z moralnością - bo gdyby nie religia to jak każdy inny DOBRY człowiek uważałby, że zabijanie itp. są ZŁE
                        • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:44
                          Spotkałam się z tapodobną terorią, że religia cz eto prowadzi do najgorszego co się dzieje na świecie. Trudnoi całkowiecie tej teorii zaprzeczyć. Myślę, że u początków wilu religii jest dobro natomiast później do głosu doszli ludzie żadni władzy, a prze to krwi izamienili religię w narzędzie manipulacji. Drogi krzyżowe jako przejaw chrześcijańtwa czy obecnie umywanie rąk po akcjach pedofliskich to przykłady złych rzeczy , a przecież Jezus uczył w ogóle czego innego.
                          • po_godzinach_1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:47
                            klaramara33 napisała:

                            > Spotkałam się z tapodobną terorią, że religia cz eto prowadzi do najgorszego c
                            > o się dzieje na świecie. Trudnoi całkowiecie tej teorii zaprzeczyć. Myślę, że u
                            > początków wilu religii jest dobro natomiast później do głosu doszli ludzie żad
                            > ni władzy, a prze to krwi izamienili religię w narzędzie manipulacji. Drogi kr
                            > zyżowe jako przejaw chrześcijańtwa czy obecnie umywanie rąk po akcjach pedoflis
                            > kich to przykłady złych rzeczy , a przecież Jezus uczył w ogóle czego innego.

                            To może jednak nie jest to wina religii tylko ludzi, którzy nią sie posługują do niecnych czynów ?
                            • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:57
                              po_godzinach_1 napisała:

                              > klaramara33 napisała:
                              >
                              > > Spotkałam się z tapodobną terorią, że religia cz eto prowadzi do najgors
                              > zego c
                              > > o się dzieje na świecie. Trudnoi całkowiecie tej teorii zaprzeczyć. Myślę
                              > , że u
                              > > początków wilu religii jest dobro natomiast później do głosu doszli ludz
                              > ie żad
                              > > ni władzy, a prze to krwi izamienili religię w narzędzie manipulacji. Dr
                              > ogi kr
                              > > zyżowe jako przejaw chrześcijańtwa czy obecnie umywanie rąk po akcjach pe
                              > doflis
                              > > kich to przykłady złych rzeczy , a przecież Jezus uczył w ogóle czego inn
                              > ego.
                              >
                              > To może jednak nie jest to wina religii tylko ludzi, którzy nią sie posługują d
                              > o niecnych czynów ?
                              Ci ludzie tworzą tą religię,księża odp aieża do prafialnego tworzą religię, jak intepretować słowa Jezusa, co robić w niedzilę itp. To jest religia, wiara dla mnie ma jednak szersze znaczenie.
                              • po_godzinach_1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:01
                                klaramara33 napisała:


                                > Ci ludzie tworzą tą religię,księża odp aieża do prafialnego tworzą religię, jak
                                > intepretować słowa Jezusa, co robić w niedzilę itp. To jest religia, wiara dla
                                > mnie ma jednak szersze znaczenie.

                                Nie. Religia jest już stworzona. Natomiast niektórzy ludzie ją wykorzystują do własnych, niecnych celów. To ludzie bywają źli, ich czyny bywają złe, ale nie jest to wina religii, że jest wykorzystywana.
                                • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:03
                                  po_godzinach_1 napisała:

                                  > klaramara33 napisała:
                                  >
                                  >
                                  > > Ci ludzie tworzą tą religię,księża odp aieża do prafialnego tworzą religi
                                  > ę, jak
                                  > > intepretować słowa Jezusa, co robić w niedzilę itp. To jest religia, wia
                                  > ra dla
                                  > > mnie ma jednak szersze znaczenie.
                                  >
                                  > Nie. Religia jest już stworzona. Natomiast niektórzy ludzie ją wykorzystują do
                                  > własnych, niecnych celów. To ludzie bywają źli, ich czyny bywają złe, ale nie j
                                  > est to wina religii, że jest wykorzystywa
                                  Wina religii jak nabardziej jak drogi krzyżowe były zgodne z religią. Jak wykozrstywanie biednych emerytów, żeby ksiądz mógl se dom postwaić i jeździć drogim samochodem, te nieoralne zachowana są zgodne zreligią katolicką.
                                  • po_godzinach_1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:08
                                    klaramara33 napisała:


                                    > Wina religii jak nabardziej jak drogi krzyżowe były zgodne z religią. Jak wykoz
                                    > rstywanie biednych emerytów, żeby ksiądz mógl se dom postwaić i jeździć drogim
                                    > samochodem, te nieoralne zachowana są zgodne zreligią katolicką.

                                    A jaka to religia ma w swoim kanonie aprobatę dla wykorzystywania emerytów?
                                    • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:11
                                      Skłądanie ofiary na tacę, co robią głównie emeryci, płacenie zbyt dużych kwot za obrządki .Wykorzystują na maksa zgodnie ze swoim prawem chorym KK.
                                      • po_godzinach_1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:15
                                        klaramara33 napisała:

                                        > Skłądanie ofiary na tacę, co robią głównie emeryci, płacenie zbyt dużych kwot z
                                        > a obrządki .Wykorzystują na maksa zgodnie ze swoim prawem chorym KK.

                                        Pytam o co innego - który kanon której religii pozwala na wykorzystywanie emerytów. Nie o to, co robia niektórzy ludzie.
                                        • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:18
                                          Kanon brania kasę za wszytko. Chora religia.
                                          • po_godzinach_1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:26
                                            klaramara33 napisała:

                                            > Kanon brania kasę za wszytko. Chora religia.

                                            Rozumiesz, co znaczy kanon? Chyba nie.
                                            • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:29
                                              po_godzinach_1 napisała:


                                              > Rozumiesz, co znaczy kanon? Chyba nie.

                                              Szkoda na nią klawiatury, pisze jak ociężała umysłowo dziesięciolatka.
                                            • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:37
                                              Już na szcęście nie. Dokonałam apostazji, kiedyś byłam naiwna i chodziłam do kk, na oazę. Nigdy więcej w to zakłamane środowikso. A co na tych oazkach się dzieje to nie w jednym burdelu by się nie powstydzili.
                        • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:48
                          aghula napisała:

                          > Nie wiem czy prawda jest to co piszesz, ALE
                          > może religijny muzułmanin uważa za ok okradanie i mordowanie niewiernych to wła
                          > śnie oznaka, że religia nie ma nic wspólnego z moralnością - bo gdyby nie relig
                          > ia to jak każdy inny DOBRY człowiek uważałby, że zabijanie itp. są ZŁE

                          To tylko przy założeniu, że rodzimy się z moralnością. Nie, nie rodzimy się - musimy się jej nauczyć.
                          • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:59
                            Nie ma żadnych dowodów naukowych na potwietdzenie twojej teorii, jedno jest oewne nie rodzimy się tabula rasa zgodnie z nauką.
                            • po_godzinach_1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:09
                              klaramara33 napisała:

                              > Nie ma żadnych dowodów naukowych na potwietdzenie twojej teorii, jedno jest oew
                              > ne nie rodzimy się tabula rasa zgodnie z nauką.

                              Ale ona ma rację - moralność to rzecz nabyta, nie wrodzona.
                              • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:12
                                Jakieś pdowody czyt ak w ciemno bez uzasadnienia twerdzisz?
                                • po_godzinach_1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:14
                                  klaramara33 napisała:

                                  > Jakieś pdowody czyt ak w ciemno bez uzasadnienia twerdzisz?

                                  Liczne przykłady dzieci wychowywanych przez zwierzęta.
                                  • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:17
                                    Dzieci wychowane to jak sama piszesz zostały już ukształtowane więc słaby przykład. Skąd wiesz jakie się urodziły, nie wiesz, później zwierzęta je ukształtowały więc będą działać zgodnie z ich zasadami. To tak jakbyś napisała, że dziecko wychowane w rodzinie zdemoralizowanej jest przykładem,że bez moralności się rodzimy. Nielogiczne.
                                    • po_godzinach_1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:20
                                      klaramara33 napisała:

                                      > Dzieci wychowane to jak sama piszesz zostały już ukształtowane więc słaby przy
                                      > kład.

                                      To bardzo dobry przykład, doskonale opisany i zanalizowany. Pokazuje, że dzieci wychowywane przez zwierzęta nie dość, że nie znały żadnej - w ludzkim rozumieniu - moralności, to zachowywały sie jak zwierzęta, które je wychowywały.
                                      • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:29
                                        po_godzinach_1 napisała:

                                        > klaramara33 napisała:
                                        >
                                        > > Dzieci wychowane to jak sama piszesz zostały już ukształtowane więc słaby
                                        > przy
                                        > > kład.
                                        >
                                        > To bardzo dobry przykład, doskonale opisany i zanalizowany. Pokazuje, że dzieci
                                        > wychowywane przez zwierzęta nie dość, że nie znały żadnej - w ludzkim rozumien
                                        > iu - moralności, to zachowywały sie jak zwierzęta, które je wychowywały.
                                        Absolutnie te badanie nie udowodnily, że te dzieci urodziły się bez poczucia moralności. Źle to sobie zinterpretowałaś. Kiedyś było wile na ten temat opracowań. Tak jak pisałam te dzieci zostały już ukształtowane więc to z czym się urodziły zostało zastąpione zwierzęcymi zachowaniami. Ty jesteś tak sam od czasu dzieciństwa? To normalne, że pewne rzeczy ulegają zmianie.
                                        • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:35
                                          klaramara33 napisała:

                                          > te dzieci zostały już ukształtowane więc to z czym się urodz
                                          > iły zostało zastąpione zwierzęcymi zachowaniami.

                                          Jak coś jest wrodzone, to nie da się tego "zastąpić". Na tym polega to, że jakaś cecha jest wrodzona - tak jak kolor oczu.
                                          • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:38
                                            Bzdura, to zależy od cechy.
                                    • po_godzinach_1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:21
                                      klaramara33 napisała:

                                      > Dzieci wychowane to jak sama piszesz zostały już ukształtowane więc słaby przy
                                      > kład. Skąd wiesz jakie się urodziły, nie wiesz, później zwierzęta je ukształto
                                      > wały więc będą działać zgodnie z ich zasadami. To tak jakbyś napisała, że dziec
                                      > ko wychowane w rodzinie zdemoralizowanej jest przykładem,że bez moralności się
                                      > rodzimy. Nielogiczne.

                                      Ale ok, podaj żdódła twoich przekonań, że ludzie rodzą się z poczuciem morlanym. Że noworodek odróznia dobro od zła.
                                      • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:34
                                        po_godzinach_1 napisała:

                                        > klaramara33 napisała:
                                        >
                                        > > Dzieci wychowane to jak sama piszesz zostały już ukształtowane więc słaby
                                        > przy
                                        > > kład. Skąd wiesz jakie się urodziły, nie wiesz, później zwierzęta je uks
                                        > ztałto
                                        > > wały więc będą działać zgodnie z ich zasadami. To tak jakbyś napisała, że
                                        > dziec
                                        > > ko wychowane w rodzinie zdemoralizowanej jest przykładem,że bez moralnośc
                                        > i się
                                        > > rodzimy. Nielogiczne.
                                        >
                                        > Ale ok, podaj żdódła twoich przekonań, że ludzie rodzą się z poczuciem morlanym
                                        > . Że noworodek odróznia dobro od zła.
                                        Mocnych dowodów nie mam bo zanim coś przejdzie na karty nauki potrzebuje wielu badań w niezależnych laboratoriach. Niedawno przeprowadzono badanie wśród małych dzieci, którym pokazywano sceny z rozdawaniem cukierków, najpierw rozdano w sprawiedliwy sposób, a następnie w niesprawiedliwy. Co się okazało? Dzieci inaczej zareagowały, gdy niesprawiedliwie rozdano innym dzieciom cukierki. Zauważały,że coś się dzieje nie tak jak powinno.
            • nenia1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:22
              dramatika napisał(a):

              > Mówią, że mają jakieś wartości, ale to puste słowa - bez instancji wyższej niż
              > ludzka wartości są płynne, zmienne, zależne od decyzji człowieka, więc tak jakb
              > y tych wartości nie było. Dziś nie można czegoś robić, a jutro można - zalezy c
              > o powie polityk/naukowiec/ekspert.

              ale bogowie też zmieniają zdanie, ba, sami się zmieniają osobowościowo. Wystarczy porównać ST do Nowego.
              • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:34
                nenia1 napisała:


                > ale bogowie też zmieniają zdanie, ba, sami się zmieniają osobowościowo. Wystarc
                > zy porównać ST do Nowego.

                No przecież o tym mówię. Ale to nadal Bóg, a nie ludzie, zmienili zasady, a dokładniej - zreformowali i zdarzyło się to tylko raz (oczywiście jest to faktem tylko dla osób, które w to wierzą, wspominam o tym dla porządku).
                Innymi słowy w takim chrześcijaństwie nie wystarczy być "ekspertem", aby zreformować zasady, trzeba chodzić po wodzie i zmartwychwstać, aby mieć prawo to zrobić wink A takim Żydom i to nie wystarczyło wink
                • nenia1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:47
                  dramatika napisał(a):


                  > No przecież o tym mówię. Ale to nadal Bóg, a nie ludzie, zmienili zasady

                  a co za różnica?
                  • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 13:59
                    nenia1 napisała:


                    > a co za różnica?

                    Zasadnicza. Jeśli zasady są zmienne, bo zależne od człowieka ("eksperta") to moralność nie istnieje. Nie ma żadnych przeszkód, aby ustalić "konsensusem naukowym", że np. jacyś ludzie to nie ludzie i że można ich zabijać.
                    • nenia1 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:31
                      dramatika napisał(a):

                      > nenia1 napisała:
                      >
                      >
                      > > a co za różnica?
                      >
                      > Zasadnicza. Jeśli zasady są zmienne, bo zależne od człowieka ("eksperta") to mo
                      > ralność nie istnieje. Nie ma żadnych przeszkód, aby ustalić "konsensusem naukow
                      > ym", że np. jacyś ludzie to nie ludzie i że można ich zabijać.

                      cóż, problem w tym, że wyłącznie wierzący w boga nadają mu status wyjątkowości i autorytetu.
                      Dla mnie bogowie są wytworem umysłowości ludzkiej więc mają dokładnie takie same wady jak ludzkość.
                      "Słowo boże" podlega interpretacji ludzkiej a różnice w jego odbiorze są powszechnie, nie tylko w katolickiej
                      religii. Co gorsza, podparcie radykalnej interpretacji "słowem boga" nie raz doprowadziło do uznania, że
                      jacyś ludzie to nie ludzie i zabijania ich "w imię boga".
                      • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 14:45
                        nenia1 napisała:


                        > "Słowo boże" podlega interpretacji ludzkiej a różnice w jego odbiorze są powsze
                        > chnie, nie tylko w katolickiej religii.

                        Nie, interpretacje są mniej powszechne niż to się wszystkim antyklerykałom wydaje.
                        Nawet w judaizmie te interpretacje dotyczą tylko detali, a nie rzeczy zasadniczych.


                        Co gorsza, podparcie radykalnej interpretacji "słowem boga" nie raz do
                        > prowadziło do uznania, że
                        > jacyś ludzie to nie ludzie i zabijania ich "w imię boga".

                        Owszem, ale to wynikało z małego ucywilizowania ludzkości jako całości. W ujęciu religijnym można powiedzieć, że byliśmy zbyt głupi, aby prawidłowo odczytać Słowo Boże. Niemniej to właśnie katolicki papież jako pierwszy wydał papier, że Indianie to ludzie, a niewolnictwo jest złe i było to na 300 lat przed zniesieniem niewolnictwa w USA.
                        • arthwen Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 15:08
                          dramatika napisał(a):

                          > Niemniej to właśnie katolicki papież jako pierwszy wydał papier, że
                          > Indianie to ludzie, a niewolnictwo jest złe i było to na 300 lat przed zniesien
                          > iem niewolnictwa w USA.
                          Co nie przeszkadzało w ogóle katolickim biskupom posiadać chłopów pańszczyźnianych i to dużo poźniej niż zniesiono niewolnictwo. Bo to w końcu wyjątkowa sytuacja jeśli to KK się dorabia cudzymi rękoma, zupełnie inna niż jak to jakiś pańczyk, bezczelny, bo kwestionujący władze kościelne.
                    • la_mujer75 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 16:10
                      Zasady oparte na religii są rownież zmienne, bo opierają się na wizji boga w danej kulturze.
                      • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 16:20
                        la_mujer75 napisała:

                        > Zasady oparte na religii są rownież zmienne, bo opierają się na wizji boga w da
                        > nej kulturze.

                        Przecież nie przeczę temu, że religie są różne. Natomiast w obrębie jednej religii podstawowe zasady są stałe i niezmienne.
                        Mogłabyś słusznie argumentować, że interpretacje są zmienne, ale tak jak pisałam, one dotyczą jedynie rzeczy powierzchownych. Jak ktoś chce coś na serio zmienić, to jest to już reformacja i powstaje inna religia - tak było np w przypadku protestantyzmu.
                        • klaramara33 Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 17:06
                          dramatika napisał(a):

                          > la_mujer75 napisała:
                          >
                          > > Zasady oparte na religii są rownież zmienne, bo opierają się na wizji bog
                          > a w da
                          > > nej kulturze.
                          >
                          > Przecież nie przeczę temu, że religie są różne. Natomiast w obrębie jednej reli
                          > gii podstawowe zasady są stałe i niezmienne.
                          > Mogłabyś słusznie argumentować, że interpretacje są zmienne, ale tak jak pisała
                          > m, one dotyczą jedynie rzeczy powierzchownych. Jak ktoś chce coś na serio zmien
                          > ić, to jest to już reformacja i powstaje inna religia - tak było np w przypadku
                          > protestantyzmu.
                          Zasada ukrywania zwyrodnialców pedofilów też z się super trzyma i jak widać po wypowiedzi będzie niezmienna. Albo zasada zbierania wygórowanych kwot sprzeczna z tym czego Jezus uczy, też się świetnie przez wilee wieków trzyma. Zdemoralizowana religia ten KK w moich oczach.
                          • dramatika Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 17:14
                            klaramara33 napisała:


                            > Zasada ukrywania zwyrodnialców pedofilów też z się super trzyma

                            To, że istnieją przestępstwa i przestępcy nie oznacza, że kodeks karny jest zły. Mówić wam to do końca świata i dłużej, a i tak nie pojmiecie. Ja to w ogóle jestem wręcz przekonana, że antyklerykałowie mają potężnie obniżone IQ i szanujący się człowiek powinien się wstydzić przyznawać do tego, że jest ateistą, aby nie być z wami kojarzonym tongue_out (bo owszem, jak najbardziej istnieją normalni ateiści).
                            • asia.sthm Re: Potrzeba duchowości czy metafizyki 28.10.22, 17:22
                              że antyklerykałowie mają potężnie obniżone IQ i szanujący się człowiek powinien się wstydzić przyznawać do tego, że jest ateistą, aby nie być z wami kojarzonym tongue_out (bo owszem, jak najbardziej istnieją normalni ateiści).


                              Ales wszystko wymieszala w jednym kotle, az strach pomyslec co wciskasz do herbaty. Kanarki chowajcie sie!