Dodaj do ulubionych

Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają

29.10.22, 09:20
Czytałam właśnie wątek o siadaniu na kolanach i mi się nasunęła pewna myśl. Pytanie do osób pracujących z dziećmi - czy dzieci chcą się do Was przytulać, siadać na kolanach? Co robicie w takiej sytuacji? Ja pracuję z dziećmi od niedawna i niektóre dzieci do mnie lgną. Pracuję z dziećmi w wieku 3-15 lat, część z nich z ASD. I zdarza się, że te mniejsze wyciągają rączki i chcą, żeby je przytulić, często w chwilach stresu, kiedy zaczynają płakać, ale nie tylko, czasem na powitanie z radości. Ostatnio nastolatka mnie zapytała, czy może się przytulić w sytuacji niestresującej w ogóle. Co robicie w takich przypadkach?
Obserwuj wątek
    • trampki_w_kwiatki Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 09:37
      Nie pracuję z, dziećmi, ale bywając w placówce córki widzę, że 6-latki przytulają się do pani, siadają na kolanach. Ja tam nie widzę w tym nic dziwnego. Moja w domu przytula się co chwilę, więc raczej nie zawiesza tak całkowicie tej potrzeby jak idzie do zerówki, gdzie jest pani, którą zna od lat.
      • szczotedzka01 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:12
        Odpędzalabym.
        Moja matka pracowała w domu dziecka w latach 90 tych. Tamtejsze dzieci robiły tak, jak piszesz. Byłam wtedy jej dzieckiem. Ona je czesała i pomagała w myciu. Pamiętam jak mnie to u niej brzydziło.. a miała kilka lat wtedy!!
        Tam była patologia a ona to traktowała jak mnie. Wtedy uznałam że że skoro zachowuje się przy nich jak wobec mnie, to znaczy że gdzieś udaje... Ze nie jest szczera. Trudno to wyjaśnić.
        Potem jasnym było, że to w domu bawiła się w mamę i zmuszała do tego. W pracy. Bo nigdy nie lubiła dzieci i bycia matką.. po prostu nauczyła się że to dobrze wygląda. Taka bliskość przy dzieciach z domu dziecka
        • zosia_1 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:16
          A nie przyszło Ci do głowy , że mama nie udawała, a Ty masz chory sposób postrzegania osób z domu dziecka?
          • szczotedzka01 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:18
            zosia_1 napisała:

            > A nie przyszło Ci do głowy , że mama nie udawała, a Ty masz chory sposób postrz
            > egania osób z domu dziecka?


            Znam dobrze osoby z domu dziecka
            To zawsze była patologia i było mi wstyd że moja matka się w tym babra
            • paskudek1 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:31
              szczotedzka01 napisała:

              > zosia_1 napisała:
              >
              > > A nie przyszło Ci do głowy , że mama nie udawała, a Ty masz chory sposób
              > postrz
              > > egania osób z domu dziecka?
              >
              >
              > Znam dobrze osoby z domu dziecka
              > To zawsze była patologia i było mi wstyd że moja matka się w tym babra

              O matko ale ściek nienawiści.
            • odnawialna Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:39
              szczotedzka01 napisała:

              > Znam dobrze osoby z domu dziecka
              > To zawsze była patologia i było mi wstyd że moja matka się w tym babra

              Babrze, jeśli już.
              I mam szczękę do podłogi: naprawdę tak postrzegasz dzieci z domu dziecka? Dla mnie Ty jesteś patologią.
              • homohominilupus Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 11:07
                To jakiś ohydny troll
                • angazetka Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 12:28
                  Polecam poczytać jej kilka wpisów na Życiu rodzinnym. Wszystkie w duchu "kobieta to śmieć".
            • hanusinamama Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 22:44
              Też znam dobrze dzieci z domów dziecko. One nie są patologią. Pochodzą z rodzin patologicznych ale nie są same patologią.
              Ty ewidentnie masz za to jakiś problem i to gruby. POlecam psychiatrę i leki i nie żartuje
            • ginger.ale Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 01.11.22, 23:55
              Nie zawsze.
              Moja babcia była w domu dziecka po wojnie. Przyczyn można się domyślić.
              Była wspaniałą osobą i stworzyła normalny, ciepły dom, miała dobrą pracę.

              To co piszesz jest okropne. Niezależnie od przyczyn pobytu w DD, to nie wina dzieci, że się tam znalazły. sad
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:25
          To po prostu była zazdrość.
          A ty do tej pory nie rozumiesz, że bycie miłym dla kogoś nie oznacza udawania.
          Są osoby serdeczne dla dzieci, lubiace dzieci.
          Co nie oznacza, że ceni się obce dzieci bardziej niż swoje.
          Ja taka nie jestem, większości dzieci nie lubię, sporo toleruję, kilkoro lubię, ale tylko syna jestem w stanie przytulić jako krew z mojej krwi.
          Natomiast rozumię, że inni są bardziej przytulaśni i na widok dzieci serce im mięknie.
          • kryzys_wieku_sredniego Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:29
            A kiedyś pomagałam w świetlicy środowiskowej - nie wiem jakim cudem.
            Robilam to co umiałam, czyli odrabiałam z nimi zadania domowe i robilam kanapki, inni się z nimi bawili, rozmawiali, opowiadali, tulili.
            Nawet mnie dzieci lubiły, bo czasem coś opowiadały a ja ich sluchałam.

          • homohominilupus Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 11:08
            kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

            > To
            > Natomiast rozumię, że

            rozumieM na bogów
            • hanusinamama Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 22:45
              Tak bo w tym temacie i w tej wypowiedzi, to było kluczowe...na bogów.
        • ichi51e Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 12:05
          w latach 80tych w domach dziecka raczej była pchana zasada "nie można kochać wszystkich wiec żeby było sprawiedliwie nie będziemy kochać nikogo" moja ciotka pracowała w takim miejscu (nawet adoptowała jedno dziecko) i pamietam ze wg oficjalnych wytycznych było "nikogo nie przytulamy"
        • memphis90 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 12:07
          To???
          Mówisz o dzieciach z domu dziecka „to”?
          • ichi51e Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 12:11
            "Tamtejsze dzieci robiły tak, jak piszesz. Byłam wtedy jej dzieckiem. Ona je czesała i pomagała w myciu. Pamiętam jak mnie to u niej brzydziło.. a miała kilka lat wtedy!"

            "to" w tym zdaniu odnosi się do przytulania nie do dzieci
            • 35wcieniu Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 13:01
              Tam była patologia a ona to traktowała jak mnie.
            • kaki11 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 13:02
              Ale w tym zdaniu :
              > Tam była patologia a ona to traktowała jak mnie.

              Juz chyba do dzieci.
            • memphis90 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 15:07
              „Tam była patologia a ona to traktowała jak mnie. „
      • igge Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 31.10.22, 00:13
        Widziałam jak nauczycielce kilka dziewczynek na przerwie ( klasy 1-3) czesało długie włosy. Trochę mnie zatkało ale maluchy lubią swoje nauczycielki.
    • andaba Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:16
      Nie jestem na szczęście nauczycielką, ale moja najmłodsza miała fajną, młodą nauczycielkę, z którą często rozmawiałam, między innymi na temat przytulania - mówila, że ich uczą, że nie wolno im dzieci dotykać - dziecko się przytula, ok, ale ona dziecka przytulić nie może, ma stać jak słup.

      • login.na.raz Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:30
        To strasznie smutne
      • magda.z.bagien Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:45
        Pracowałam kiedyś w szkole w Anglii jako teaching assistant i tam było jasno powiedziane, że absolutnie żadnego przytulania, wszystko bezdotykowo. Nie wolno też było robić sobie zdjęć z dziećmi. Później w innej szkole nie wolno było nawet wejść na teren szkoły gdzie były dzieci z telefonem.
        Uważam, że to zdrowe podejście w szkole.
        • login.na.raz Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:48
          Dla mnie to wylewania dziecka z kąpielą.
          • ichi51e Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 12:07
            no nie - nadchodzi moment (7 lat np) ze już warto dziecko uczyć żeby się do obcych ludzi nie przytulalo. większość 7 latków już jednak imię się sama uspokoić. Pani w szkole to JEST obcy człowiek może nie mieć ochoty utulić 20 dzieci i słusznie ona jest nauczycielem nie niańka.
            • ga-ti Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 20:19
              Ale jak ten 7 latek siedzi w szkole po 8-10 godzin to może mieć potrzebę bliskości i chcieć się przytulić do pani, która nie jest obcą osobą, jest jego panią, z którą widzi się 5 dni w tygodniu po 5 godzin dziennie (wymiennie wychowawczyni i pani ze świetlicy). Nie mówię, że każde dziecko chce się tulić, ale są dzieci, które chcą, potrzebują, tęsknią za bliskimi po prostu albo są zmęczone, smutne, coś im nie wyszło, albo są bardzo spontaniczne i rzucają się pani na szyję. Myślę, że to dobrze świadczy o nauczycielu. A durne wytyczne o sztywnej postawie są durne i tyle.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 22:37
                W szkole 7-latek z żadną panią nie siedzi 8 godzin.
                • ga-ti Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 23:30
                  Przeczytaj jeszcze raz: "siedzi w szkole po 8-10 godzin" "z którą widzi się 5 dni w tygodniu po 5 godzin dziennie (wymiennie wychowawczyni i pani ze świetlicy)".
            • martini-n Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 31.10.22, 07:36
              > Pani w szkole to JEST obcy człowiek może nie mieć
              > ochoty utulić 20 dzieci i słusznie ona jest nauczycielem nie niańka.

              Brawo. Rewolucyjne na tym forum dostrzeganie faktu, że pani w szkole nie jest służącą, może czegoś nie chcieć i nie musi tego robić. A to, że dzieciarnia tego chce lub potrzebuje, to żaden argument.
        • nangaparbat3 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 12:20
          To źle uważasz. Człowiek jako taki potrzebuje dotyku, nie może żyć bez niego, zwłaszcza dziecko. Dotyk - pewnie, że tylko ten bezpieczny - uspokaja, pociesza, daje poczucie bezpieczeństwa, koi. Odmówienie tego dziecku, które samo chce się przytulić, to rodzaj przemocy psychicznej.
          Miałam ucznia ze straszną dysleksją, półanalfabetę. Kiedyś na zajęciach wyrównawczych usiadłam obok niego w ławce i mocno do siebie przytuliłam - przez chwilę czytał zupełnie płynnie, bez problemu.
          I jeszcze - dziecko często tulone, traktowane w domu z prawdziwym szacunkiem i czułością potrafi natychmiast odróżnić "zły dotyk", tak jak w niedawnym wątku pisała jedna z forumek - lubiła siadać na kolanach członkom rodziny, poza jednym jedynym wujkiem, i jego unikała.
          Odmawiać dotyku, bo można trafić na zboka, to to samo co nie jesć w ogóle, bo można się po czymś pochorować.
          • marion.marion Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 20:33
            Super wypowiedź. Ja też odwzajemniam przytulenia. Sama z siebie potrafię pogłaskać/poklepać po ramieniu - jeśli uczeń jest jest smutny lub roztrzęsiony. Pracuję głównie z nastolatkami 12-15 lat.
            • mysz1978 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 22:14
              Niektóre dzieci przedszkolne i z klas I-III się przytulają (głównie dziewczynki). Ja tam za tym nie przepadam, ale też nie odpycham big_grin Wolę pogłaskać po głowie.
              Moje własne dzieci nigdy się nie przytulały do pań nauczycielek.
      • nangaparbat3 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 12:13
        Patologia. Czego to nauczy te nieszczęsne dzieci?
    • princy-mincy Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:28
      Moje dzieci przytulały się do ulubionych nauczycielek w przedszkolu i pierwszych klasach podstawówki.
      Nie widzę w tym nic dziwnego. Nie raz na zakończenie roku widziałam nauczycielkę oblepiona cała klasą.
    • rb_111222333 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 10:44
      W przedszkolu moja córka się przytulała, siadała paniom na kolanach - moim zdaniem jeśli dziecko tego potrzebuje, to świetnie, że ma taką możliwość, że nauczyciel odwzajemnia gest. Myślę, że większość rodziców podziela moje zdanie, chociaż słyszałam też o takich, którzy nie życzyli sobie, żeby ich dziecko było przytulane w żłobku.
    • little_fish Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 11:13
      Pracuję z dziećmi niepełnosprawnymi - nie ma mowy o pracy bezdotykowej. Noszę, przytulam, wycieram nosy itd. Natomiast uwzględniam zdanie rodziców w tej kwestii i wypracowujemy wspólne podejście.
    • ela.dzi Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 12:13
      Ja bym chciała, żeby osoby pracujące z moimi dziećmi przytulały je w trudnych sytuacjach, gdy naprawdę to mogłoby pomóc. Na co dzień od tego jestem ja.
    • viewiorka Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 13:07
      Pracuję w przedszkolu i niektóre dzieci są bardziej przutulaśne, inne mniej. Brania na kolana unikam, bo to najstarsza grupa, zerówka i moje kolana cierpią 😉. Z moich obserwacji najczęściej przytula się:
      1. Dziewczynka, która spędza w przedszkolu po 9-10 godzin dziennie. Matka nauczycielka, dzieci w przedszkolu są zawsze (ferie, wakacje, między świętami...)
      2. Dziewczynka wychowywana przez babcię, matka patologia, jej partner prawie zabił tą dziewczynkę i jej młodszą siostrę, miał zakaz zbliżania...
      3. Chłopiec, którego tata jest wojskowym i często wyjeżdża. Mały bardzo za nim teskni i klei się do mnie. Do swojej mamy zresztą też, po prostu przytulas jakich mało
      3. Dziewczynka wychowywana przez tatę, mama zmarła przy porodzie
      4. Chłopiec, który nie umie radzić sobie z emocjami, też zawsze w przedszkolu obecny. Niemal 100% frekwencji i też długo siedzi

      Dzieci w tym wieku potrzebują przytulania i te które nie są dotulone w domu, nadrabiają w przedszkolu. Ale zdążają się też takie, które nawet tulone w domu, w przedszkolu też się kleją do nas.
      • banicazarbuzem Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 15:25
        Ciężko się czyta takie historie 😟
        • bovirag Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 15:33
          Jestem nauczycielem, pracuje z 9 latkami. To już niby duże dzieci, a są takie, które chcą się przytulać. Mają taką potrzebę, okay, przytulam. Nie biorę na kolana, bo już są za duzi, ale moje koleżanki pracujące z maluchami na kolana biorą. Ja jestem z tych lubiących dzieci, lubię z nimi pracować, nie straszne mi przytulasy, hałas czy ich potrzeby.
        • nangaparbat3 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 22:43
          A to przecież samo życie.
    • marion.marion Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 29.10.22, 20:27
      Maluchy się przytulają. Nastolatki różnie- zdarzają się bardzo wylewni uczniowie, którzy na przykład po otrzymaniu wysokiej oceny są tak szczęśliwi, że przytulają się spontanicznie. Przytulamy się też, gdy nastolatek ma urodziny i jest składnie życzeń.
    • geez_louise Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 30.10.22, 09:32
      Jestem z opcji przytulającej. Moje dziecko w przedszkolu też lubiło się przytulać i na szczęście trafiało na tulaśne panie. Do jednej często stała kolejka do siadania na kolanach 😃

      Sama miewałam kilka razy w roku w pracy przypadki ekstremalnego przytulania, nie żadnego tam poklepania po ramieniu czy dotknięcia dłoni, tylko pełnowymiarowe uściski i płakanie mi w klatę. Jakoś po żadnej z tych sytuacji nie miałam problemu.
      • geez_louise Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 30.10.22, 09:33
        A, ja w pracy przytulalam głównie dorosłych. W każdym wieku i każdej płci.
    • emateczka Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 30.10.22, 22:05
      Pracuje w szkole (nie w Polsce). Dzieci się przytulają, przychodzą pogadać na przerwie, czasem płaczą i chcą, żeby je poiceszyc. Przytulam te, które przychodzą do mnie, z własnej inicjatywy nie.
    • julita165 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 30.10.22, 23:23
      Nie znam się na dzieciach z zaburzeniami as le syn stracił zainteresowanie przytulaniem się do przedszkolanek ok 4rz. W szkole to już w ogóle nie było mowy. Dodam że ma teraz 11 i z domownikami chętnie. Wszystko ma swój czas ale uważam że jeśli dziecko w wieku szkolnym bez deficytów i niezaniedbane czuję potrzebę przytulania się do n-elek to coś jest nie halo.
      • igge Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 31.10.22, 00:16
        Kiedyś tuliły się do mnie ( opiekunką byłam na tej kolonii) na koloniach dzieci z mojej grupy kiedy tęskniły za domem. To były małe dzieci.
      • emateczka Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 31.10.22, 08:09
        No patrz, a ja pracuje z dzieciakami 11-13 lat i widzę, że wiele dziewczynek w tym wieku mają duża potrzebę przytulania się do nauczycielek. Sama patologia, ani chybi...
        • julita165 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 31.10.22, 17:31
          emateczka napisała:

          > No patrz, a ja pracuje z dzieciakami 11-13 lat i widzę, że wiele dziewczynek w
          > tym wieku mają duża potrzebę przytulania się do nauczycielek. Sama patologia, a
          > ni chybi...


          No to może dziewczynki są inne. Nawet w 1-3 nigdy nie widziałam przytulającego się do n-lki chłopca, a dziewczynki owszem.
          • emateczka Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 01.11.22, 22:41
            No, jeśli nie widzialas, to na pewno nie istnieją. Wszystko jasne!
    • asia_i_p Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 31.10.22, 10:32
      Ja pracuję z takimi starszymi, więc przeważnie nie chcą, przynajmniej nie na trzeźwo.

      Natomiast jak ostatnio wpadłam około 22-giej na ulicy na zawianych absolwentów, to zostałam wylewnie przez jednego wyściskana, poinformowana, że szkoły nie lubił, ale mnie bardzo, i w ogóle to co on mógłby dla mnie zrobić. Siliłam się na dyplomację, starając się zwiać bez urażenia szczerych uczuć, a tymczasem ten drugi trzeźwiejszy absolwent pokładał się ze śmiechu.

      Z małymi dziećmi wydaje mi się, że nie ma nic złego w przytuleniu dziecka, skoro ono ma kryzys i potrzebuje się przytulić, a rodzice o tym wiedzą i nie mają problemu. Owszem, pewnie stopniowo trzeba przekierowywać dziecko w kierunku bardziej dorosłych powitań, ale nie zakazując, bo zwłaszcza dziecko z autyzmem, jak mu czegoś zakażesz, to się na tym całkowicie zafiksuje.
    • iza232 Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 31.10.22, 17:34
      Oczywiście, że przytulam, jak jest taka potrzeba - tęskni za mamą, przewróci się i uderzy, ktoś je popchnie, pokłóci się z koleżanką itp. A co, mam odepchnąć, jak dzieciak płacze? Jestem przedszkolanką, obecnie pracuję w 6 latkach.
    • zuzanna_a Re: Pyt. do nauczycielek, dzieci się przytulają 01.11.22, 23:35
      Ja mam przytulasne dzieci. Zawsze takie byly, ba, nastolatek dalej przytula sie do nas, babci, jak ogladamy tv opiera sie na moim ramieniu, glasscze mnie po rece. Wszystkie moje dzieci takie sa i w placowkach rowniez tego oczekiwaly. Konczyly te same przedszkola gdzie dzieci oczywisxie przytulano. Syn zasypial no glaskany po wlosach wiec pani go glaskala, bylo to bardzo mile smile
      Zreszta nie dotyczy to tylko pan. nie tak dawno byla sytuacja ze moj syn 10 letni mocno oberwal na meczu od innego chlopaka. Widzialam ze go strasznie boli, ale z trybun nic nie moglam poradzic, rodzice oczywiscie nie moga wejsc na murawe. Syn plakal, trener go mocno przytulil i klepal po plecach w gescie otuchy, syn sie w niego wtulil rowniez po to by wszyscy nie widzieli ze placze wink . To bylo ze strony trenera mega fajne, ze objal go ramieniem i pozwolil na ta chwile slabosci no i oslonil od ciekawskich oczu. Jesscze dostrzeglam jak rękawem otarł mu łzy smile Potem paru kolegow podchodzilo, tez dali szybkiego przytulasa, pogladkali po wlosach, poklepali po ramieniu. Czesto chlopaki po strzelonej bramce leca do trenera szybko go przytulic, przytulic siebie, jak to w sporcie. Fajnie sie patrzy ze mezczyzni rowniez potrafia okazywac sobie nieco bliskosci i oparcia smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka