Dodaj do ulubionych

Watek o smierci- nie dla wrazliwych

29.10.22, 13:46
Przeczytalam wlasnie wywiad z balsamista (na onecie) i tak mnie naszlo. Z jakimi najdziwniejszymi praktykami pogrzebowymi sie spotkaliscie? Ja opowiem o pogrzebie mojej siostry w Grecji. Kosciol, trumna otwarta. Rodzina siedzi przy samej trumnie. Ja swojej siostry nie poznalam. Musialam sie podczas mszy przygladac, zeby rozpoznac jej rysy. Cialo bylo zamrozone i ona w tym kosciele tajala. Wygladalo jakby sie pocila. A my siedzimy pol metra od niej. Msza to byla makabra. W koncu pozegnanie. Wycalowalismy, trumne zamkneli. I teraz dalszy koszmar. Na pogrzeb przyszlo cale miasteczko chyba, kosciol pelny. Maz siostry wyjasnil, ze rodzina musi stanac przy wyjsciu od kosciola i przyjmowac kondolencje. To sie ustawilismy jak barany i morze zupelnie obcych nam ludzi nas obsciskiwalo (podanie reki, ale tez przytulenia). Masakra, ja ledwo stalam i jeszcze pilnowalam, zeby mi matka nie padla. Malo? Na koniec czas pochowku. Okazalo sie, ze grabarze wykopali za maly grob! Trumna nie wchodzila. Co zrobili? Zaczeli po niej skakac, zeby do dolu spadla a ja w amoku odciagalam matke, zeby tego nie widziala... To pogrzeb w Grecji. Ktos przebije?
Obserwuj wątek
    • lilia.z.doliny Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 13:49
      Co zrobili? Zaczeli po niej skakac, zeby do dolu spadla a
      Przestrzeliłas, moja duszko
      • andallthat_jazz Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 13:50
        Nie przestrzelilam, dwoch chlopa wskoczylo na trumne i wpadla. Moja duszko!
        • andallthat_jazz Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 13:51
          Nie pisze, ze na niej tanczyli. 🙄🤦‍♀️
          • andallthat_jazz Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 13:56
            I uwierz, albo nie, nie chcialabys tego widziec.
        • simply_z Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:03
          To cię bawi...?
        • nangaparbat3 Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 30.10.22, 07:11
          andallthat_jazz napisała:

          > Nie przestrzelilam, dwoch chlopa wskoczylo na trumne i wpadla. Moja duszko!


          A te chłopy razem z trumna - bam!
        • hope_25 Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 30.10.22, 12:26
          andallthat_jazz napisała:

          > Nie przestrzelilam, dwoch chlopa wskoczylo na trumne i wpadla. Moja duszko!


          A oni razem z trumną nie wpadli do dołu? wink
          • la_felicja Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 30.10.22, 12:40
            No, widać prawdziwi grabarze z powołania - narażać się na połamanie nóg w ramach pracy to wyższy stopień zaangażowania.

            Ale że woleli to niż kilka razy machnąć łopatą i poszerzyć wejście?
      • panna.nasturcja Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 13:59
        A bo to pierwszy raz? Był czas przywknąć.
        • simply_z Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:31
          Czy to jest ta vergessern? Styl podobny....corsz bardziej się robi creepy
          • homohominilupus Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:37
            simply_z napisała:

            > Czy to jest ta vergessern? Styl podobny....corsz bardziej się robi creepy


            A może faktycznie to ona. Równie upierdliwa tylko rzeczywiście bardziej creepy.
            • 35wcieniu Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 16:07
              Ona. Przecież się nie kryje nawet.
              Dostała bana za zdjęcia fiu... i wróciła
              • simply_z Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 16:17
                Jezu....faktycznie coś z głową.
                • beaucouptrop Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 19:39
                  No niestety jeśli nie jest trollem to rzeczywiście jest mocno zaburzona. Dziwi mnie tylko że ludzie na poważnie z nią dyskutują i udzielają rad. Przy tym wszystkim jej niektóre mitomanskie bzdury na temat terapii czy też funkcjonowania opieki zdrowotnej w Polsce, mogą być szkodliwe, bo wprowadzają w błąd. Np. opiekunka srodowiskowa czy hospicjum załatwione w kilka dni. To już lepiej niech zmyśla o facetach, którzy wysyłają jej zdjęcia penisow. Kto wie może to jej własny 🤔
                  • panna.nasturcja Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 19:44
                    Zgadzam się, bzdurami o psychoterapii mogła zniechęcić jakąś wahającą się osobę.
                    Opiekunki środowiskowej ani hospicjum stacjonarnego się w ciągu doby nie załatwi, już nie mówiąc o diagnozie nowotworu i badaniu histopatologicznym w ciągu paru godzin.
                    • beaucouptrop Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 19:49
                      U niej to chyba uszkodzona sledziona się samouleczyla w kilka godzin 🤣
                      • panna.nasturcja Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 20:17
                        A połamane żebra zrosły się w dwa dni.
              • homohominilupus Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 16:45
                35wcieniu napisał(a):

                > Ona. Przecież się nie kryje nawet.
                > Dostała bana za zdjęcia fiu... i wróciła
                >

                Że jak?!
                • panna.nasturcja Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 19:26
                  Założyła wątek, że rzekomo nowo poznany facet przysłał jej zdjęcie penisa. I mimo, że pół wątku było o tym, że przesyłanie takich zdjęć ludziom, którzy o nie nie prosili jest molestowaniem, nie wytrzymała i wieczorem sama wkleiła zdjęcie peńisa.
                  I została zbanowana a wątek, niestety, poleciał, a powinien wisieć dla pamięci, tylko bez zdjęcia.
                  Wytrzymała tydzień i wróciła pod nowym nickiem.
                  • barbibarbi Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 30.10.22, 08:53
                    Serio? Penisa tu wkleiła? 😳 Że też ja zawsze przegapiam takie atrakcje, aczkolwiek po zastanowieniu się nie jestem pewna, czy chciałabym to zobaczyć.
            • panna.nasturcja Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 19:23
              Ona, wróciła z nowym nickiem jak ją zbanowali za zdjęcie peńisa.
          • nowyczlowiekforumu Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 17:18
            To jej kolejny nick, teraz ja ematki rozszyfrowaly że jej się historia z ojcem nie spina to wróci w nowym wcieleniu.
    • banicazarbuzem Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 13:56
      W Bułgarii przez domem lub blokiem, w którym ktoś zmarł, w dniu pogrzebu wystawia się wieko trumny i przywiesza specjale czarne kokardy.
      Tam pogrzeb czasem jest w dniu śmierci i wyprowadzenie ciała jest z domu.
      Na jednym pogrzebie szliśmy przez całe miasteczko. Na każdym rogu był krótki postój i ktoś z rodziny wylewał trochę wina na ziemię.
      Na cmentarzu zmarły został potraktowany butelką wina a kolejna została włożona do trumny
      Uczestnicy pogrzebu dostają od rodziny drobny upominek.
      I druga sytuacja. Koleżanka mieszka na wsi.
      Wyszłam od niej i widzimy z daleka, że idzie grupa ludzi.
      Minka poprosiła, żebyśmy chwilę poczekała bo to kondukt żałobny i jak wejdę przed nimi do samochodu to będzie świadczyło o braku szacunku do zmarłej osoby. Moim oczom ukazał się widok samochodu, coś jak pokoje truck. Z tylko na podwyższeniu stała trumna w niej siedziała babcia.
      To była ta zmarła babcia.
      Myślałam, że w tym kraju nic mnie nie zaskoczy ale ten pogrzeb przebił wszytko chyba

      • andallthat_jazz Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 14:31
        😳 ok, przebilas. Jak oni ja umocowali na tym krzesle? 😳
        • banicazarbuzem Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:19
          Nie wiem ale do tej pory widzę jej twarz i czarną chustkę na głowie
          • alpepe Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:44
            To mi przypomniało, jak kiedyś jechałam tramwajem, siedziałam przy oknie po lewej stronie i widziałam siedzące zwłoki starszej kobiety na przystanku na przeciwko. Miała twarz zakrytą chustką, obok jakiś rozgorączkowany mężczyzna wyjaśniał coś policjantom.
      • ga-ti Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 19:45
        Siedząca babcia w trumnie, o ludzie, chyba wygrałaś.

        Nie chodzę do kaplic oglądać zmarłych, żegnać się z nimi, nie mam takiej potrzeby, bardzo lubię cmentarze, ba nawet pogrzeby lubię, ale widok zmarłego mi nie potrzebny. Wolę wspominać żywego.
        Ostatnio decydowałam o przebiegu dwóch pogrzebów, w jednym wcale nie było wystawienia zwłok, w drugim było ale tylko dla najbliższych, bez podania do ogólnej wiadomości, zmarły miał być "naturalny" bez jakiś dziwnych makijaży pośmiertnych.
    • bei Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 13:57
      Współczuję. Z pogrzebów bliskich niewiele pamiętam , myślę, ze nie wydarzyło się nic , czym miałabym być zbulwersowana.
      • andallthat_jazz Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 14:32
        Dzieki. Przyplacilam ten pogrzeb zalamaniem nerwowym. 🤦‍♀️
    • asfiksja Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 14:32
      Chyba wygrałaś.
      • apallosa Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 14:49
        No, chyba tak....
        Nie lubię pogrzebów w Polsce, tego taksowania innych,jak kto się ubrał, czy wdowa płacze,czy też nie...
        A już do szału wpienialy mnie pogrzeby ,,za komuny" z konduktami lazacymi,,na piechotę" i dracym gębę organista... A że mieszkałam bardzo blisko kościoła,to tego typu atrakcje bywały i po dwa,trzy razy dziennie.
        • korolla-xx Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:07
          Nadal tak jest, zwłaszcza w wiejskich lub miasteczkowych parafiach - kondukt wychodzi z Kościoła kierując się na cmentarz. Wszyscy idą w kondukcie towarzysząc zmarłemu w ostatnim spacerze.
          Na przedzie człowiek z krzyżem, za nim ksiądz i organista intonujący żałobne śpiewy. Trumna w otwartym karawanie, za nim rodzina, potem wszyscy inni.
          • apallosa Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:17
            Tak,wiem...
            Z tym,że u mnie powstał tzw. Nowy Cmentarz, daleko od zabudowań, więc ,,mordowyjce" nie lażą po ulicy, a hajda do autobusu, jadą autami lub busem na cmentarz i tam dopiero uskuteczniają wrzaski.
          • alpepe Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:46
            Ale to się zmienia. Mój ojciec został pochowany w trzydziestotysięcznym mieście, z kościoła do cmentarza dziesięć minut piechotą maksymalnie. Jeszcze pamiętam na pogrzebie babci w 1996 szliśmy w kondukcie, teraz wszyscy do aut.
            • mandre_polo Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 16:26
              Dokładnie, na zdjęciach z końcówki lat 60 z pogrzebu prababci w Zabrzu trumna była wieziona przez konie a kareta czy jak to zwał z lakierowanych elementów. Imponujący widok
        • mandre_polo Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:35
          W Czechach latami urny stoją w dużym pokoju obok telewizora
          • mandre_polo Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:36
            Nie wypada pytać rodziny o termin pogrzebu, miejsce pochówku
    • bywalec.hoteli Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 14:58
      Rumuni potrafią się dobrze bawić na pogrzebie 😀
    • nowyczlowiekforumu Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:25
      Przebije. Chowamy zmarłych wykupując kawałek góry, bo nie mamy cmentarzy. Potem trzeba tam regularnie kosić trawę itd. I można sobie spacery po pochowanych zmarłych urządzić.
      • alpepe Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:47
        Ale pochówki ciałopalne są chyba popularniejsze, czy nie?
        • nowyczlowiekforumu Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:56
          Od czasu pandemii rzeczywiście chyba więcej jest kremacji. Przede wszystkim dlatego że brakuje miejsc do pochówku.
      • beaucouptrop Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 19:52
        A gdzie tak jest? Podoba mi się.
        • kurt.wallander Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 20:01
          Korea Pd. Młodsze pokolenie ponoc nienawidzi obowiązku koszenia swojego kawałka góry wink
          • nowyczlowiekforumu Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 30.10.22, 01:43
            Można sobie wynająć człowieka który obleci ta trawkę ale ciotki i babcie to by się zapłakały że nie wypada.
    • nowyczlowiekforumu Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 15:48
      Jak się ojciec czuje w hospicjum? Czy już stamtąd wyszedł?
    • konsta-is-me Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 16:01
      Chyba przebiję.
      Kremacja w Indiach , polegająca na obłożeniu ciała krowimi plackami i tlący się płomień, całą noc.
      Rano przychodzi syn zmarłego i musi wziąć jego kości ( dosłownie) i wrzucić do najbliższej rzeki ( która jest zwykle obok). Na szczęście w samym rytuale wrzucania kości nie uczestniczyłam, ale kremacji tak.
      • mandre_polo Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 29.10.22, 16:27
        A, to coś pięknego i ma umiejscowienie w wierzeniach
    • la_felicja Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 30.10.22, 12:06
      andallthat_jazz napisała:


      > zeby rozpoznac jej rysy. Cialo bylo zamrozone i ona w tym kosciele tajala. Wyg
      > ladalo jakby sie pocila. A my siedzimy pol metra od niej. Msza to byla makabra.
      > W koncu pozegnanie. Wycalowalismy, trumne zamkneli.

      Dla mnie to całowanie zwłok byłoby nieporównanie większym koszmarem niż kondolencje od całej wioski.
      • klaramara33 Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 30.10.22, 14:04
        Ja jako dziecko całowałam zwłoki dziadka i babci, traumy nie mam. W ogóle pogrzeby nie były żadna trauma, myślę, że dzięki temu traktuję normalnie śmierć. Natomiast emocje rodziców ich smutek były mnie ciężkie.
        • ga-ti Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 30.10.22, 14:14
          " Natomiast emocje rodziców ich smutek były mnie ciężkie."

          Pierwszy raz z pogrzebem ta blisko zetknęłam się gdy miałam 8 lat, zmarł mój dziadek, dla wszystkich było to wielkim zaskoczeniem i tragedią. Nie mogłam tego wszystkiego pojąć, mama i babcia ciągle płakały, każdy był smutny, nikt nie miał dla mnie chwili czasu by mi to wytłumaczyć i poukładać w głowie. Mam obraz siebie z pogrzebu (nie wiem czemu), widzę jak stoję wciśnięta między rodzicami, jakoś popychana i niemal przenoszona z miejsca na miejsce, zagubiona i wystraszona. Do tego żałoba panowała długo, o dziadku nie mówiło się kilka lat. A ja czułam, że mówić nie mogę, bo mama płacze i było mi bardzo ciężko.

          Dlatego, gdy moje dzieci doświadczyły śmierci bliskich to starałam się przede wszystkim być wtedy z nimi, wytłumaczyć, wysłuchać, pomóc poukładać w głowach, odpowiedzieć na pytania, nie uciekać od tematu, nie zostawiać samych, dzielić się też moimi emocjami, bo sa one normalne.
          • klaramara33 Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 30.10.22, 17:33
            Mam takie same wnioski, że najważniejszy wobliczu śmierci bliskiej osoby jest kontakt dzieckiem bo to wcale nie śmierć budzi we mnie przykre wspomnienia czy obrządku pogrzebowe inne niż teraz (dłuższe)ale brak rozmowy i ich smutek, z którym mogli się że mna dzielić bardziej otwarcie.
        • mandre_polo Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 30.10.22, 18:45
          Masz rację
        • la_felicja Re: Watek o smierci- nie dla wrazliwych 31.10.22, 22:11
          To dobrze, że dla ciebie nie było to traumą.
          Są jednak ludzie, których w dzieciństwie zmuszono do pocałowania zwłok i przypłacili to długoletnimi koszmarami.
          Moi rodzice niektóre metody wychowawcze mieli może nieciekawe, ale nidy przenigdy nie zmusiliby żadnego z nas do całowania zwłok.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka