Dodaj do ulubionych

I jak tu się nie bać?

30.10.22, 19:15
Był tu kiedyś taki wątek, w którym wpisało się parę takich jak ja, bojących się o swoje dzieci, o ich życie i zdrowie. Łatwo nie jest, gdy wkoło tyle możliwości na stracenie życia czy okaleczenie. Wypadek straszna rzecz ale jeszcze gorszą świadomość, że ktoś skrzywdził celowo. Tak mnie poniższy artykuł natchnął do rozmyślań.

www.rmf24.pl/fakty/polska/news-morderstwo-13-letniej-nadii-ulicami-inowroclawia-przeszedl-m,nId,6380229#crp_state=1
I jak nie przenosić lęków na dzieci? Kiedy zwykłe wyjście do koleżanki czy do sklepu może się skończyć śmiercią z rąk pirata drogowego albo szaleńca? Robię co mogę ale im więcej wolności im daję tym bardziej się boję.
Obserwuj wątek
    • abecadlowa1 Re: I jak tu się nie bać? 30.10.22, 19:45
      Chodzi o to żeby żyć pomimo strachu. Dobrze żyć. Kierując się wyłącznie bezpieczeństwem trzebaby całkowicie zrezygnować z wielu pięknych, potrzebnych, rozwijających aktywności. Postawy rodzicielskie są skrajnie różne: od "nie biegaj, bo się przewrócisz" do "zdobądźmy razem Everest". Pytanie, jakim chcesz być rodzicem.
      • milva24 Re: I jak tu się nie bać? 30.10.22, 20:11
        Moi rodzice zawsze mnie przestrzegali a nie widzieli niebezpieczeństwa pod samym ich nosem. Ja mimo strachu staram się przyjąć postawę pośrednią ale jak się dziecko parę minut spóźnia czy nie odbiera telefonu od razu mam czarne myśli.
    • rb_111222333 Re: I jak tu się nie bać? 30.10.22, 19:47
      Biedna dziewczyna. Sama się głowię kiedy pozwolić córce na samodzielne wyjścia.
    • alicia033 Re: I jak tu się nie bać? 30.10.22, 23:02
      Normalnie.
      Takie rzeczy były, są i nadal będą się zdarzać.
      A od nerwic/stanów lękowych itpitd są specjaliści pt. psychoterapeuta i psychiatra.
    • runny.babbit Re: I jak tu się nie bać? 30.10.22, 23:36
      Akurat w sprawie z Inowrocławia policja wciąż nie zdradza szczegółów, może się okazać że to nie było przypadkowe zabójstwo ( a myślę że ta przypadkowość jest najbardziej przerażająca).
    • igge Re: I jak tu się nie bać? 30.10.22, 23:46
      Nie jest łatwo nie bać się o dzieci.
      Kiedyś dziecko powiedziało mi, że nie wolno mi się bać kiedy ono jeździ konno. ( był złamany nos raz, znajoma miała wypadek z miednicą, łatwo było się przestraszyć).
      Nie wolno ponieważ mój strach obciąża dzieciaka, który może mieć własne powody do lęku ( na tym koniu). I zamiast zająć się swoim strachem dziecko martwi się, że rodzic się boi. Można tak jakby samemu niechcący podwoić latorośli racjonalny całkiem niepokój czy nawet strach ( po wypadku na koniu, czy przed zawodami).
      Z miejsca przestałam się bać smile.
      Ale są inne rzeczy, o których staram się nie myśleć, żeby nie wyhodować lęku o dzieci znowu.
    • igge Re: I jak tu się nie bać? 30.10.22, 23:57
      Straszne. Przeczytałam zalinkowany artykuł.
      Pomyśleć, że rok temu kiedy byliśmy w Inowrocławiu to dziecko żyło i miało całe życie przed sobą. Przerażające. I ten morderca to jakiś ledwo 18 latek.
      Zniszczył życie wielu osób, rodziny dziecka. Swojej rodziny też. Zabrał dziewczynce życie.
      Takich strasznych tragedii nie da się przewidzieć i nie da się dzieci swoich przed nimi uchronić.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka