Tradycja a dorosłe już dzieci.

    • brytyjska.mgla Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 31.10.22, 17:18
      Ematka wyjechała za granicęvi pracuje w branży w której nie ma urlopów w tym okresie. A odkąd nie spędza świąt w Polsce, okazało się że tak naprawdę nikt nic nie musi. Gorąco polecam ten stan! smile
      • dominika9933 Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 31.10.22, 23:40
        Różnie bywa jak widać. Zawsze lubiliśmy nasze spotkania rodzinne. Tradycyjne świąteczne, urodzinowe. Mamy fajna rodzinę, takie 12 osób, kiedyś, było więcejsad, bardzo lubimy się ze sobą spotykać. Mój dorosły syn i jego dziewczyna też lubia nasze spotkania. Gdyby nie miał ochoty to nie zmuszalabym go.
    • panna.nasturcja Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 01:41
      A jak miałaby nie pozwolić, bo nie bardzo to widzę?
    • kocynder Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 06:38
      A co ma zrobić e-matka jak dorosłe dziecko z rodziną CHCE przyjechać na Wigilię? I to przywożąc wyżerkę? Bo (głupie dziecko!) oprócz "obowiązków" - cudzysłów nie przypadkowy - rzeczone dziecko swoich rodziców po prostu lubi, szanuje i chce z nimi spędzić trochę czasu? Nota bene, dziecko wizytuje matkę nie tylko w Wigilię, ale i dość regularnie! Szok...
      • dominika9933 Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 07:02
        Moje też takie uparte😀. Nawet zaraz idziemy na cmentarze dwa, też lubi sobie ze mną polazic w tym dniu.
        • kocynder Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 07:19
          Niedobre dziecko! Nie możesz się poczuć jak prawdziwa e-matka! No, chyba że myjesz szczotkę do WC w zmywarce, wtedy jest dla ciebie nadzieja... big_grin
          • dominika9933 Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 07:28
            Nie, i bidetu nie mam😢.
            • kocynder Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 07:34
              To chociaż nakarm dziecko przepysznym jagielnikiem zamiast "pańską skórką" pod cmentarzem... wink
              • dominika9933 Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 08:10
                U nas miodek turecki, pańskiej skórki też brak🤣. A i nakarmić trudno, bo to stary, duży chłopsmile.
    • milejdi_di Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 07:59
      Chciałabym doczekać takich czasów, że na święta będę mogła na spokojnie (bez wyrzutów sumienia, że rodzice/teściowie zostaną sami) wyjechać gdzieś i spędzić ten czas tak jak sama chcę, czyli na spacerach brzeguem plaży, czytaniu książek i ogólnym odpoczywaniu. O ile jeszcze moi rodzice pewnie nie mieliby z tym problemu, o tyle teściowie pewnie bardziej, a zresztą z nimi mieszkamy. Ale oni są wierzący, na wigilii jest modlenie się i czytanie Pisma Świętego, a my z mężem stoimy jak kołki.
      Kiedyś w imię tradycji moi rodzice robili 3 półmiski karpia w galarecie, którego potem nikt nie chciał jeść, więc zjadała mama, żeby nie wyrzucić. W końcu coś i tak lądowało w koszu, więc porzucili tradycje (zajęło im to ze 20 lat) i teraz karpia nie robią w ogóle.

      Raz też wiosenne święta spędziliśmy sami z ksiazjami i serialami, kiedy była pandemia, a my mieliśmy kontakt z kimś potencjalnie chorym. Ależ to był dobry czas.

      Jeśli mój syn będzie miał inne plany na grudniowe święta, to spakuje walizkę i wyjadę spacerować po plaży.
      • chococaffe Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 08:12
        off top - karpia (mało) mam i to nie ze "względu na rodziców". Bardzo tego nie lubię bo co prawda nie obchodzi mnie co kto lubi, ale mam wizje udławienia ością(nawet jak jest to dokładnie wyskubany filet) I jak te dwie osoby sięgają po swój kawałek to mam parę parę minut z głowy - mentalnie siedzę w blokach startowych gotowa na ratowanie. big_grin
        • chococaffe Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 08:13
          p.s. karpia lubią, upraszczając, ateiściwink
          • triss_merigold6 Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 08:16
            Nie.
            • chococaffe Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 08:40
              co "nie"?
              • triss_merigold6 Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 08:51
                Nie ma korelacji karp - ateiści.
                • chococaffe Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 08:55
                  o rany.... to był komentarz do mojego własnego wpisu - "moi" ateiści lubią karpia na wigilię. Przecież nie pisałam o wszystkich ateistach świata.
          • milejdi_di Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 08:27
            Moi teściowie wierzący-karpia lubią, moi rodzice ateiści-karpia nie lubią.
            Ja z mężem ateisci-katpia zjemy dobrze zrobiknego, ale nie na grudniowe święta.
            • chococaffe Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 08:38
              Ja z mężem ateisci-katpia zjemy dobrze zrobiknego, ale nie na grudniowe święta.

              z ciekawosci - dlaczego akurat nie wtedy?

              i jeszcze taka refleksja - może ja się na to patrzę inaczej bo przez cały rok dbam siebie (pominę szczegóły, bo to dbanie takie dziwne jest, ale jednak), nie czekam cały rok na Wigilię jak na wytchnienie. Pomijając urlopy to są jeszcze 52 weekendy.
              • milejdi_di Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 08:54
                Wolę karpia zjedzonego w Smażalni w Dolinue Baryczy, gdzue na stawach Milickich karp jest hodowany.
                A oprócz grudniowych świąt oczywiście że jeździmy spacerować po plaży (bo to jest m.in. dbanie o siebie moim zdaniem), chodzić po górach, zwiedzać itd . Nie czekam na te święta jak na wytchnienie.
                • chococaffe Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 08:58
                  A, teraz rozumiem - są smaki, które nam odpowiadają tylko w jednym miejscu (kilku)
    • powodzenia_juno Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 08:17
      Jak to "pozwoli"!?
      Fajnie by było, gdyby lubiły i chciały. A jak nie to ich wybór.
    • ariathedevil Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 09:11
      Jasne, że tak. Zresztą odkąd chłopcy podrośli nie obchodzimy wigilii. Od 5 -6 lat pełen luz, wyjazdy w góry lub na jakieś wysepki. Rok temu pizza i piżamy i seriale. Najlepsze święta ever. Kiedyś jeździliśmy jeszcze do teściów na wigilie, ale przegadaliśmy sprawę i uwolniliśmy się od tego przykrego obowiązku. Są inne okazje żeby poświętować. Tak więc, jeśli nasi synowie nie będą kultywować tych polskich "tradycji " i stworzą sobie własne bez całej tej spinki, komercji i wielkiego żarcia, to będzie dla nas bardzo ok.
    • jehanette Re: Tradycja a dorosłe już dzieci. 01.11.22, 10:20
      Z chęcią sama bym na Wigilię gdzieś sobie pojechała, albo spędziła ja tylko z mężem i dzieckiem objadając się piernikami i rozpakowując prezenty we własnych pieleszach, więc jeśli moje dziecko będzie chciało spędzać ten dzień po swojemu nie będę mieć obiekcji.
Pełna wersja