Dodaj do ulubionych

Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mnie.

31.10.22, 12:45
Tzn nie mój bo nie ja go nabyłam i nie ja mieszkałam z nim przez pierwsze miesiące życia - tylko partner.
Siedziałam w fotelu, piesek stał obok a ja go skrobałam po grzbiecie, tak z boku. Jedno warknięcie i ciach.
Ugryzł mnie w dłoń - jest czerwona ale żyję.
I nie mam rany ciętej. Widocznie źle oceniłam potrzeby pieska a ten się wkurzył.
Tylko: dlaczego...???? Czy ktoś tutaj ma jamnika? Jak z nim żyć...?
Ps wczoraj takie skrobanie lubił bo chodził za mną i nosem próbował dać mi znać, że chce jeszcze uncertain
A dzisiaj...
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 12:49
      Moze ugryzl bo trafilas akurat na jakies bolesne lub wrazliwe miejsce?
      Psa nie usprawiedliwiam, gryzc nie powinien.
      • krambambuli Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 15:44
        princy-mincy napisała:

        > Psa nie usprawiedliwiam, gryzc nie powinien.

        Co masz na myśli, mówiąc "nie usprawiedliwiam"? Bo dla mnie to brzmi jak odwoływanie się do jakiegoś kodeksu postępowania i oceny w kategoriach "dobrze/źle". Co w wypadku psa uważam za zupełnie nietrafione. Ale zanim zacznę z tym dyskutować, chciałam się upewnić, że faktycznie uważasz to, co myślę, że uważasz.
        I co to wg ciebie znaczy "nie powinien"
        • arthwen Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 15:56
          Nie powienien to znaczy, że zdrowy i dobrze ułożony pies nie gryzie własciciela bez poważnego ostrzeżenia tongue_out
          • krambambuli Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 16:36
            Ale ja się próbuję dowiedzieć, czy według autorki "nie powinien" to znaczy "nie wolno mu, jest to zakazane ze względów moralnych/prawnych/prawem kaduka/innych* (*niepotrzebne skreślić)", czy "tak się nie zdarza, jest to fizycznie niemożliwe lub skrajnie mało prawdopodobne".
            Zwrot "nie usprawiedliwiam" wskazuje na tę pierwszą interpretację, ale to mój domysł. Autorko, wyjaśnij smile
        • princy-mincy Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 16:45
          Dobrze ulozony pies nie powinien ugryzc nikogo a juz zwlaszcza wlasciciela.
          A autorka pisze 'Jedno warknięcie i ciach.'
          • krambambuli Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:11
            No ale co to znaczy "nie powinien" - nie wolno mu, czy "to się nie zdarza"?
            A jak ugryzie (czy raczej uderzy zębami, bo to się zdarzyło), to znaczy, że co - pies jest winny, bo złamał zasady?
          • aqua48 Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:11
            princy-mincy napisała:

            > Dobrze ulozony pies nie powinien ugryzc nikogo a juz zwlaszcza wlasciciela.
            > A autorka pisze 'Jedno warknięcie i ciach.'

            Właścicielem jest partner autorki, a pies ostrzegł. Warknął.
            • krambambuli Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:13
              A nawiasem mówiąc, skąd pies bierze informację, kto jest jego właścicielem?
              • chwiledwie Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:20
                krambambuli napisała:

                > A nawiasem mówiąc, skąd pies bierze informację, kto jest jego właścicielem?

                Z przywiązania do człowieka? Pies wie kto się nim zajmuje, karmi go, wychodzi na spacery.
                • krambambuli Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:32
                  Oj no jasne, przecież odnosiłam się do roztrząsania (powyżej), czy "właścicielem" jest autorka, czy partner autorki.
            • chwiledwie Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:19
              Z psem mieszkam od 2 lat. I nie, nie ostrzegł mnie bo zaatakował bez ostrzeżenia. A warknął wraz ze złapaniem mojej ręki, a nie sekundy przed.
              • aqua48 Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:36
                chwiledwie napisała:

                > Z psem mieszkam od 2 lat.

                Psy nie postrzegają czasu w latach.

                > I nie, nie ostrzegł mnie bo zaatakował bez ostrzeżeni
                > a. A warknął wraz ze złapaniem mojej ręki, a nie sekundy przed.

                Idź z nim do zegarmistrza, żeby mu wyregulował ostrzeganie tak by warczał na trzy sekundy przed capnięciem.
                • chwiledwie Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:42
                  Czasami bywało tak, że jak tylko wyciągnęłam rękę w jego kierunku, to pies warczał ale nie atakował. A ja szybciutko chowałam rękę i wycofywałam się z próby kontaktu. A dzisiaj : od razu ciach.
              • krambambuli Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:41
                Byłabym ostrożna z deklarowaniem "nie ostrzegł". Owszem, być może zabolało go niespodziewanie, i zareagował natychmiast. Ale równie dobrze mógł wcześniej komunikować, tylko nie został zrozumiany.
                • chwiledwie Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:43
                  Być może.
                  • aamarzena Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 18:02
                    To może doczytaj o sygnałach uspokajających, a potem przyglądaj się czy pies ich nie wysyla nim capnie. Jest też możliwość, że kiedyś pies takie sygnały wysyłał, ale ze były regularnie olewane, to teraz odwołuje się do bardziej zrozumiałych dla was sygnałów. BTW takie capniecoe zębami na charakter dystansujący, nie chciał cie zjeść. Gdyby chciał co zrobić krzywdę ro trzymałby zębami i szarpał.
                    Swoją drogą zbadajcie psa. Być może trafiłaś na jakieś wrażliwe miejsce.
    • krwawy.lolo Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 12:55
      To podobno normalne u jamników.
    • szare_kolory Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 13:13
      To jamnik. Każdemu jamnikowi się wydaje, że jest Napoleonem. Mają swoje humorki i kaprysy. Przeproś pieseczka, ofiaruj przebłagalne smakołyki. Może Ci wybaczy.
    • berdebul Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 13:38
      Okolice kręgosłupa? Pewnie trafiłaś na coś, co boli. Poszłabym do lekarza zrobić psu przegląd.
      • chwiledwie Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 13:56
        Ja go skrobałam z boku. Nie bezpośrednio po grzbiecie. A pies miał problem z dyskopatią - teraz biega normalnie, jak dawniej ale uważamy bardzo na kręgosłup.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 18:12
          Obejrzyj to miejsce, gdzie go drapałaś, może jest tam coś, co boli.
    • asia_i_p Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 14:29
      Może trafiłaś w bolące miejsce? Obejrzyjcie go w tym miejscu dokładnie. Bo jeśli w ogóle jest nieagresywny, to wygląda na reakcję na ból.
      • krambambuli Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 15:45
        Popieram
    • lilia.z.doliny Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 14:42
      U psów podczas glaskania wydzielają się jednocześnie dwa hormony- oksytocyna i kortyzol, wiec odczuwaja i przyjemnosc, i ból. Nasze psy pozwalają się nam glaskac, bo robią to dla nas. Widocznie ten jest bardziej asertywny...
      • krambambuli Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 16:55
        No nieeee, psy nic nie robią "dla nas".
        Cała masa psów chce być głaskana dla własnej przyjemności (moje psy dosyć nachalnie się domagają tarmoszenia, i dwa z nich w zasadzie mnie wytresowały do tarmoszenia na komendę). Te, które nie chcą, a się zgadzają, nie robią tego "dla nas", tylko ze strachu. Bardzo często można zaobserwować sytuacje, w których pies się boi swojego właściciela, a właściciel zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy.
        • lilia.z.doliny Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 16:57
          Spotkałam się z różnymi teoriami.
          No i badania są nieublagane- przyjemność trwa chwile, potem do głosu dochodzi hormon stresu.
          • krambambuli Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:17
            lilia.z.doliny napisała:

            > No i badania są nieublagane- przyjemność trwa chwile, potem do głosu dochodzi h
            > ormon stresu.

            Link please smile
            (nie, nie kwestionuję, że w jakichś badaniach stwierdzono wyrzut hormonu stresu. Ale nie znając kontekstu badania, nie da się na tej podstawie wyciągnąć żadnego wniosku)
            • lilia.z.doliny Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:40
              Niestety, nie dysponuje jakimś konkretnym linkiem do artykułu. To po prostu zbiór danych z wykładów, gdzie behawiorysci odnosili się do stanu badań z różnych źródeł.
              • krambambuli Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:54
                Niestety, w takim razie stwierdzenie "badania są nieubłagane" jest zupełnie nieuprawnione.
                A sformułowanie "behawiorysci odnosili się do stanu badań z różnych źródeł" nie ma specjalnie wartości informacyjnej. Jacy behawioryści? (to trochę tak, jak ze sformułowaniem "lekarze twierdzą". Niektórzy lekarze są np. zwolennikami homeopatii albo plotą inne bzdury, więc fakt, że jacyś lekarze coś twierdzą, naprawdę nie nic nie wnosi). "stan badań z różnych źródeł"? Sorry, w przyzwoitych czasopismach publikuje się tak niewiele badań z psiego behawioru, że te "różne źródła" brzmią totalnie nieprawdopodobnie.
                • lilia.z.doliny Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 18:11
                  Mogę Ci podrzucić oczywiście tytuły różnych publ9kacji i książek, jeśli chcesz.
                  • krambambuli Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 19:09
                    Lilia, nie chodzi mi o "różne publikacje i książki," bo tego mamy aż w nadmiarze. Niestety, każdy sobie może napisać i opublikować, co mu tam w duszy gra. A jeżeli chodzi o psie zachowanie to jest to tak wdzięczny obiekt projekcji, że ludziom grają całe orkiestry.

                    Jedyne, co może może być jako-takim (niedoskonałym) drogowskazem, to weryfikowalne badania naukowe. Niestety, bardzo dużo ludzi powołuje się na "badania", albo które nie zostały przeprowadzone zgodnie ze sztuką, albo nie wiadomo, jak zostały przeprowadzone. A nawet, jeśli same badania były ok, to wnioski wyciągnięte przez cytującego są od czapy. Dlatego jeżeli powołujesz się na badania, to musisz wiedzieć - kto badał, jak badał, w jakim zakresie i gdzie opublikował (czyli kto przeprowadził peer review). Jeżeli nie wiesz, to powoływanie się na "jakieś" badania tylko wzmaga szum informacyjny. I tak naprawdę jest przekłamaniem (sorry, prawdopodobnie nie było to twoją intencją, ale wychodzi na to, że podpierasz się autorytetem badań naukowych, o których nie wiesz, czy istnieją i co mówią).
                    • lilia.z.doliny Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 19:33
                      Niestety, bardzo dużo ludzi powołuje się na "badania", albo które nie zostały przeprowadzone zgodnie ze sztuką, albo nie wiadomo, jak zostały przeprowadzone
                      Ale to nie byli jacyś ludzie, tylko certyfikowani behawiorysci i trenerzy. Ale masz racje- nie potrafię dokonać weryfikacji, czy wiedzą przez nich orzekazana i polecane publikacje są wiarygodne i.miarodajne, bo mie mam.narzedzi do samodzielnych analiz.
                      Więc inaczej- przyjęłam.ich punkt widzenia i stan wiedzy, stosuje w praktyce i tyle. Być może błędnie.
              • alpepe Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 18:01
                No, ale jeśli moja suka aż przewraca oczami z rozkoszy, jak ją głaszczę w specjalny sposób, to raczej kortyzol jej się nie wydziela. Widać przecież po gębie, że jej się to podoba i odpływa.
                • lilia.z.doliny Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 18:17
                  Widać przecież po gębie, że jej się to podoba i odpływa.
                  Bardzo możliwe, że jej się podoba i jest to jej cecha. Jest kilka miejsc, których drapanie sprawia większości psom frajdę i kilka wyklętych. Natomiast ta frajda najczęściej jest obramowana czasem.
        • princesswhitewolf Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:23
          >moje psy dosyć nachalnie się domagają tarmoszenia

          Dokładnie. Moj aktualny pies zdecydowanie wymaga tarmoszenia bo inaczej zaczyna wyc z niezadowoleniem
      • szarmszejk123 Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:04
        O, to mój jest czasem bardzo upierdliwy w tym robieniu mi przyjemności. Jeszcze sobie moją rękę mordą podrzuca ...
        • lilia.z.doliny Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:08
          Ja dopiero.po.kursach, szkoleniach i wykładach z beha zobaczyłam te sygnały stresu u mojego psa. Wcześniej brałam to za oznaki zadowolenia lub niczego szczególnego.
          • szarmszejk123 Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:12
            To ci kiedyś nagram mojego jak go weźmie na amory to mi powiesz, czy okazuje ten stres. Bo jest czasem tak namolny, że jeśli go to stresuje, to chyba jakiś kudłaty masochista z niego...
        • chwiledwie Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:22
          szarmszejk123 napisał(a):

          > Jeszcze
          > sobie moją rękę mordą podrzuca ...

          Wcześniej też tak podrzucał, domagał się uwagi i skrobania.
    • aqua48 Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 15:25
      Jamniki nie są słodziaczkami tylko psami myśliwskimi, warto to mieć na uwadze. I nie skrob go więcej. Najwidoczniej dotknęłaś tam gdzie go zabolało i chapsnął żeby Ci to dać do zrozumienia.
      Gdyby rzeczywiście chciał Cię ugryźć to trzeba by było co najmniej szyć. Weź pod uwagę, że one szczękami rozgryzają surowe kości.
      • pani_tau Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:15
        Mój tata miał ukochaną jamniczkę, mistrzynię polowania o niesłychanie barwnej osobowości.
        Nigdy mnie nie ugryzła, nawet nie warknela, uwielbiałam ją a ona mnie.
        Mizianie było stałym punktem dnia, tata robił to odruchowo gdy tylko podstawiła mu się pod rękę. Mnie też tak wytresowala.
        Natomiast obcych gryzła bez litości.
        • aqua48 Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:38
          Mój jamnik siedząc u mnie na kolanach rzucił się na mojego kolegę, który w rozmowie złapał mnie za rękę. Dobrze, że mu nosa nie odgryzł.
    • triss_merigold6 Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 16:04
      To jest jamnik, pies myśliwski, na tyle zajadły, że wkopie się do lisiej nory i podejmie walkę z drapieżnikiem.
      Jamniki nie są słodkie, mają ciężki charakter. Pies Cię ostrzegł, gdyby chciał ugryźć serio, trzeba by było szyć.
    • princesswhitewolf Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:22
      Wydaje mi sie, ze juz na tym forum opowiadalam historie adoptowanego przez moja rodzine jamnika mordercy, co zamordowal kota, kury jak go na wies do rodziny wywiezliamy ( wlokl wielka kure za leb i tak go przylapano bo.podejrzenie.padalo na Pana lisa) no i w koncu znalazl swoje szczescie u boku lesniczego. Zyl w szczesciu w raju w.ktorym przegryzal szyje postrzelonych na polowaniu kaczek.

      Ta cala historia wydarzyla sie w moim dziecinstwie i przekonala mnie, ze dla kazdego jest na swiecie wlasciwe miejsce
      ...

      Mialam wiele psow ale ten to byl istny zimnokrwisty mordeca a byl w sumie najmniejszy z wszystkich psow jakie mialam. Jak mieszkal u nas w domu to wyzarl frontowe drewniane drzwi tak ze zrobily sie polokragle .a dole. Pamiętam, ze ojciec musial je metalem obic by nie wyzarl w pelni dziury. Butpm nigdy nie podarowal a ilu ludzi wychodzilo w dziurawych spodniach ho ho...
    • nowyczlowiekforumu Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:34
      Mój kocurek [*] tak robił jak nie podobało mu się miejsce głaskania.
      Jak się ruszyło go przy dupce to od razu dziabał 😆
    • pure_cashmere Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:45
      mój jamnik też był bardzo waleczny, ale to podobno geny - kiedyś te psy braly udział w polowaniach
      • aqua48 Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 17:50
        pure_cashmere napisał(a):

        > mój jamnik też był bardzo waleczny, ale to podobno geny - kiedyś te psy braly u
        > dział w polowaniach

        Nadal biorą.
    • lilia.z.doliny Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 18:20
      Albo cie z kimś myle albo problemy z tym psem są od dawna. To ten, który nie chce z toba wychodzić na spacery? Jeśli tak, to problem do rozwiązania z fachowcem. Capniecie jest efektem głębszej kwestii
    • ochotona Re: Mój pieseczek-słodziaczek jamniczek ugryzł mn 31.10.22, 18:27
      Jamniki gryzæ.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka