turzyca Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 20:53 Zupełnie serio to hasło "nie ma ofiar, są ochotnicy". Gdy mnie korci, żeby położyć po sobie uszy, wypełnić oczekiwania, zachować tradycję, i odchorować to później, to sobie powtarzam. Działa. Polecajki książkowe i kulinarne też cenię. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 21:11 Dzięki ematce bardziej rozumiem i mam nadzieję że też traktuję moje synowe lepiej niż bez tego forum I pełniej doceniam to co mam. Odpowiedz Link Zgłoś
nuka_2 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 21:15 1. Kilka dań weszło do mojego stałego repertuaru (zwłaszcza przepisów od Danieli) 2. Kilka życiowych drobnych patentów (typu antyperspirant żeby się uda w lecie nie obcierały itp.) 3. Dużo przydatnych informacji o rekrutacjach dzieci- porady zastosowane z dobrym rezultatem 4. Realny i częsty kontakt z jedną z ematek Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 22:05 Miło mi to czytać 🥰 Odpowiedz Link Zgłoś
nuka_2 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 22:27 daniela34 napisała: > Miło mi to czytać 🥰 Ostatnio koleżanka do mnie dzwoniła, żebym je mu dała przepis na „te gruszki od Danieli”🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
interstate95 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 21:16 Ematka uratowała mi życie. Dźgnięta jatkami o cycki, postanowiłam własne, tknięte zębem czasu, przywrócić do ustawień fabrycznych. Oraz je lekko zmodyfikować. Odpracowałam kolejne jatki w domu i wstępnie odwiedziłam lekarza nr 1. Normalnie poszłabym do niego za rok, nie byłoby co zbierać raczej. Dowiedziałam się, że istnieją wkładki do butów memory foam. Życie w kaloszach przestało być udręką. Z polecenia magdalleny i danieli kupiłam trochę fajnych ciuchów, jestem ostatnią lebiegą jeżeli chodzi o wyszukiwanie. Kupiłam sobie pierwsze w życiu kolorowe kiecki : )) Bardzo kolorowe. Krople Clarins, kocham je miłością czystą. Forum nauczyło mnie, że ludzie są różni. I nie muszę - we własnym łbie - skakać do gardła każdemu kto śmie myśleć inaczej niż ja. Nauczyłam się nie rozumieć ale, mimo wszystko, akceptować. Podobnie jak u extereso. Pozwoliło mi wyjść z mojej bardzo ciasnej banieczki. I jest substytutem czegoś w rodzaju spotkań towarzyskich. Sama decyduję kiedy na nie wpadam, kiedy z nich wypadam, karmić i przyjmować nie muszę, a mieszkanie się nie brudzi ; ) Odkryłam jak koszmarnie wielkie braki mam w wykształceniu ogólnym. Staram się jakoś tam nadrabiać. I załapałam jak bardzo ludzie potrafią być dzielni, mimo tego, co zafundowało im życie. Forum nauczyło mnie myśleć, że w razie czego ( wstaw dowolne) dam radę. A w daleką przyszłość nie ma co z hipotetycznymi lamentami wyskakiwać. Co będzie to będzie i się zobaczy. Dzięki forum zdecydowałam się przygarnąć psa nr 3. Mniejsze to od każdego z moich kotów przynajmniej o połowę. Ale, o dziwo, daję radę z taką malizną. I znienacka okazało się, że zgarnę za chwilę podobną drobiznę nr 4, żeby równowaga w stadzie została zachowana i nieszczęścia szły parami : P A jeżeli zwariuję, będzie to winą fornitty ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 22:06 Interstate, zdrowia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
interstate95 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 22:28 Dzięki, danielo! : * Powinno być dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 00:11 Będzie dobrze, czuję to Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 22:25 O matkoooo! 😆😆😆 nawet nie wiesz, jak sie ciesze, ze cie na te mine wrzucilam. Chcialam powiedziec: ciesze sie twoim szczesciem 😉 i oczywiscie poprosze o fotki Odpowiedz Link Zgłoś
interstate95 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 22:58 Ej, matka chrzestna moich dyskusyjnych pomysłów, gdy tylko zrobię zdjęcia chuchra ( czekam aż dziadzio się trochę opamięta, ochłonie i trochę go podniesiemy) wyślę ci natychmiast na pocztę. Fajny jest <3 Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 23:07 Boj sie, takie przygarniete dziady potem kochaja maniakalnie. Bedziesz miec psychofana 😉❤ Odpowiedz Link Zgłoś
interstate95 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 23:45 Ehe, wszystkie moje staruchy, przewijające się przez lata, były i są przygarnięte. Warunek: z różnych względów nieadopcyjne. Tyle, że normalnie zaczynają się gabarytowo od 30 kg w górę, a nie od 3 : D Wszystkie nasze zwierzęta przed opuszczeniem domu mają zakładane GPS. Nie wychodzą bez trackera nawet do ogrodu. Chłop popatrzył z troską na psa nr 3 i mówi: jezu, ten od trackera przepukliny dostanie... : ))) Zmiany, zmiany, zmiany Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 23:51 to musi byc rzeczywiscie pchelka malutka z niego Nie wiedzialam, ze jestes aniolem od nieadopcyjnych psow, podziwiam i to bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 22:20 Na mnie. Dzięki dziewczynie z forum mam pracę i oczywiście nową koleżankę w realu. Etap zapoznawania już za nami, właśnie wkroczyłyśmy na nowy poziom znajomości i szukamy gabinetu masażu (nie kobido) z ładną podłogą i pachnącymi olejkami🙈 Wprawdzie ematka światopoglądu mi nie ukształtowała, natomiast na pewno „poszerzyła perspektywę patrzenia” na różne kwestie. Uważam, że dużo tu mądrych dziewczyn, w zasadzie większość. Mniejszości staram się ignorować. Odpowiedz Link Zgłoś
nuka_2 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 22:37 Tak naprawdę dużo tu mądrych ematek zarówno życiowo jak i imponujących wiedzą w różnych nawet szczegółowych dziedzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
interstate95 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 23:04 Saszanasza, bardzo kibicowałam ci w myślach i cieszę się, że po tych wszystkich perypetiach, twoja historia ma właśnie taki finał. Wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 07:46 interstate95 napisała: > Saszanasza, bardzo kibicowałam ci w myślach i cieszę się, że po tych wszystkich > perypetiach, twoja historia ma właśnie taki finał. > Wszystkiego dobrego. dziękuję😊 również bardzo się cieszę. zdobywam doświadczenie, mam kilka nowych znajomych no i jedną super koleżankę, pomijając nawet aspekty finansowe, to „wyszłam też w końcu do ludzi” no i w końcu zainwestowałam w swoją przyszłość. Nie jest ona może aż nadto rozwojowa z jakimiś znaczącymi dla mnie perspektywami, ale jest. Nadal jednak muszę popracować nad swoim podejściem do samej siebie, bo to, jak się okazuje, trudno zmienić😒 Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 22:22 * Zjadlam amazing ramen * Piore w pralce suede sandals * Nauczylam sie podejrzewac wszystkie "stare" polskie firmy (np. Pudliszki, Winiary etc.) o to, ze nie sa polskie Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
tryggia Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 22:35 Nie. Bardzo różnię się od najbardziej aktywnych ematek. Zaglądam czasem, żeby poczytać jakie jest zdanie innej,. niż moja, bańki. Z szacunkiem czytam, ale nadal się różnię. Robiłam podchody pod wątki o retinolu, ale mam wrażenie, że one wcale nie są o retinolu, ale o użytkowniczkach, więc odpuściłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 22:43 Dziś wplynela jednak, bo idę guglac co to pańska skórka. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 31.10.22, 22:59 Dzięki ematce przetrwałam atak paniki w szpitalu. W przeddzień wyjścia z oddziału dotarło do mnie, co się właściwie stało (o mało co nie umarłam). Wcześniej skupiałam się na radzeniu sobie z sytuacją, bliskimi i zdrowieniem, kiedy poczułam zew wolności - dostałam koszmarnego napadu strachu, totalnie obezwładniającego, z minuty na minutę - jakby ktoś włączył przycisk, plus objawy somatyczne. Skupiłam się na oddechu i włączyłam ematkę - była akurat jakaś jatka. Borze, jak to mi pomogło Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 07:49 bene_gesserit napisała: > Dzięki ematce przetrwałam atak paniki w szpitalu. > > Skupiłam się na oddechu i włączyłam ematkę - była akurat jakaś jatka. Borze, ja > k to mi pomogło > 😂😂🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 00:20 Ach, jeszcze jedna rzecz. Ematka stała się dla mnie najlepszą odskocznią między sesjami pracy. Działam w systemie Pomodoro: pół godziny... no.... napieprzania salt, powiedzmy, i potem dziesięć minut ematki. Przez te dziesięć minut jestem się w stanie cudownie odmóżdżyć i wrócić do Worda z mózgiem nieskażonym myślą Im gorsze szambo wybija w robocie, jak podświetlana fontanna w Vegas - tym więcej ematki. Trochę żeście zarobiły dla mnie pośrednio kasy, powinnam Wam odpalać jakieś ZAPA-y czy ZAiKS-y! Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 11:54 》Działam w systemie Pomodoro: pół godziny... no.... napieprzania salt, powiedzmy, i potem dziesięć minut ematki《 Chyba odwrotnie, biorąc pod uwagę ilość postów, które produkujesz. A mnie to forum nauczylo ograniczonego zaufania do tego co piszą ludzie. Dużo tutaj koloryzowania i kreacji, które mają mało wspólnego z rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 12:17 Czasem odwrotnie, to prawda )) Dopiero forum cię tego nauczyło? To jak ty sobie radziłaś w życiu wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 13:14 Co piszą na forum. Radzę sobie dobrze, bo forum to marginalna część mojego zycia 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 13:27 Cieszę się zatem, że mimo wszystko poświęciłaś mi aż tyle uwagi, żeby sprawdzić (!) i policzyć (!!) momenty mojej aktywności Przykro mi jednocześnie, że nie będę mogła Ci odpowiedzieć podobnym zainteresowaniem Muszę jednocześnie zaznaczyć, że to, co wydaje Ci się takim pochłaniaczem czasu - dla mnie jest dość banalne i szybkie w realizacji Nie należy tego traktować jako specjalnie rzadkiego skilla. Wystarczy umieć w miarę sprawnie ubrać w słowa to, co masz do powiedzenia. Niektórzy mają to wrodzone, inni uczą się tego w mozole, a nieliczni nawet na tym zarabiają Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 16:10 Ja wiem czy nieliczni? Ten skill jak go nazywasz czyli klepanie na klawiaturze potrzebny jest w większości biurowych nawet bardzo banalnych prac. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 16:40 Chyba nic nie zrozumiałaś. Anna pisze o umiejętności ubierania myśli w słowa, a Ty o swojej pracy biurowej. Praca AB jest z gatunku tych, które powodują opad szczeny, kiedy człowiek się dowiaduje co AB robi.Twoją pewnie jarać się ciężko, skoro banalna praca biurowa, to pierwsze co przychodzi Ci do głowy. Ktoś tu niedawno dobrze napisał, że logujesz sie tu tylko po to, aby się kogoś czepić. Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 17:01 Jakiś tam procent pewnie i się jara moją pracą i dlatego co roku setki ludzi z wielu krajów przystępuje do procedury konkursowej, aby dostać się do miejsca, gdzie od lat pracuję. Nie mam potrzeby ani ochoty, by mówić w szczegółach co robię, bo to miejsce dosyć rozpoznawalne. Niemniej jednak nie wiem czy ktoś dostaje opadu szczeny jak się dowiaduje gdzie pracuję, bo to takie środowisko gdzie wielu ma ciekawą pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 17:16 Oj po prostu praca twórcza wymaga co jakiś czas przewietrzenia umysłu i oderwania się od tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 16:30 O to to...a w wielu przypadkach to samotne osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 17:13 Traktuję emamę najczęściej czysto rozrywkowo. Nie przyszłoby mi nawet na myśl traktować serio, na poważnie, kreacji wirtualnych. Nawet na codzień patrzę na ludzi "z pewną taką nieśmiałością", bo zdaję sobie sprawę, że ogromna część populacji ludzkiej (ze mną włącznie), jak nie wszyscy, odgrywa takie czy inne role w przestrzeni publicznej i w kontaktach z innymi. Prentensje do ludzi, że są istotami społecznymi, są zabawne (i ciekawe 😁). Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 17:18 O widzisz yuka, ja mam podobnie. Jak mowil dr House: wszyscy klamia Odpowiedz Link Zgłoś
bona.sforza Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 00:35 O tak! Oprócz mnóstwa polecajek i wydanej kasy 😉, przepisów i poszerzenia horyzontów o inne punkty siedzenia, to zdiagnozowała mi dziecko (Asia_i_p serdecznie dziękuję!), ochrzaniła i dała kopa. P.S. Też już nigdy nie zjem cieciorki, tamten wątek był niezapomniany. Odpowiedz Link Zgłoś
grazbed Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 06:18 Tak. Zaczerpnęłam z kilku porad. Nie zawsze u mnie sie sprawdziły to inna rzecz. Ostatnio pobudzily mnie niektóre wątki do refleksji jak dlugo mozna ciagnac dyskusję o niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 07:45 Tak. Gdy mam do podjęcia decyzję, dylemat albo trudną rozmowę, myślę co ematka powiedziałaby na to. Co hy doradziła, czy skrytykowała, czyją stronę by wzięła. I to często pomaga. Nawet jeśli rzadko tu bywam, a jeszcze rzadziej piszę, to ten ematkowy punkt widzenia gdzieś we mnie siedzi. Umiem spojrzeć na problem z wielu stron. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 08:12 Kupiłam parę polecanych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 09:38 Tak, nauka i doskonalenie techniki pływania wpłynęło ( hehe ) na nowe tory - zaczęłam nagrywac filmiki z ćwiczeniami i wspierać w ten sposób online . Eksperyment fajny, zobaczymy co z tego wyjdzie A filmiki wędrują do kolejnych podopiecznych, z którymi mam zajęcia "na żywo" Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 10:25 Ematka uświadomiła mi, jaką byłam szczęściarą i jakich miałam wspaniałych rodziców. Owszem, niektóre metody wychowawcze mieli nieciekawe (kary fizyczne, minimum pochwał, maximum krytyki) ale takie były czasy, myśleli, że tak właśnie trzeba. Nie było za to psychicznego dręczenia, szantażów emocjonalnych, narzucania swoich jedynie słusznych wizji świata ani prób uwiązania do siebie na siłę. Kiedy czytam o niektórych rodzinach na ematce - o roszczeniowych, wrednych, czcigłodnych toksykach - to aż mi wstyd, że miewałam do moich rodziców pretensje o jakieś tam małe zatargi. Z lżejszych tematów - wdzięczna jestem tej forumce, której włosy przestały wypadać, odkąd zaczęła używać farb ziołowych zamiast chemicznych - też tak zrobiłam i efekt podobny. No i wątek o kolorowym mydełku zrobionym z resztek zebranych w domu - dzięki temu już nigdy przenigdy nie kupię żadnych fikuśnych mydełek, a gdybym dostała w prezencie - to poleci od razu do kubła. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 11:02 Książki. Potwierdzenie przemyśleń co przekuło się na konkretne działania. I dała wiele godzin jak najbardziej realnej rozrywki (kocham Was dziewczyny - wiersze, ironia, riposty po prostu miodzio 😘). Odpowiedz Link Zgłoś
suki-z-godzin Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 11:06 Oczywiście że wpłynęła. Tak jak już ktoś wspomniał, dużo nowinek i newsów z rozmaitych dziedzin. Ematka lepsza niż gazeta, interia, wp czy onet (i medonet). Poznałam resztę księżniczek, a potem razem przetransformowałyśmy w suki. Tym samym zyskałam niezastąpione towarzystwo do spędzania czasu wolnego w dni powszednie i w święta, najlepsze TWA. Co jakiś czas wyłapuję tu ciekawe udogodnienia do zastosowania w praktyce, polecajki filmów i seriali, wysokogatunkowe jatki i ciekawe historie, jak kot w Chinach podczas pandemii. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 11:43 I dodatkowo może nie ematka, ale forum Niemowlę i Małe Dziecko bardzo mi pomogło. Znalazłam sporo przydatnych rad, które wdrożyłam w życie. Odpowiedz Link Zgłoś
em_em71 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 15:24 Kiedy ematka mnie czymś zaskoczy, wtedy zacznę się martwić, że już jestem stara i daleko za N-words. Odpowiadając na pytanie - nie, nie wpłynęła, ale wiele razy zadziwiła, niekoniecznie pozytywnie. Przy czym, lubię to miejsce, od czasu do czasu. Dłuższe posiedzenie uświadamia mi, jak bardzo zarobiona i zaangażowania w inne sprawy jestem (albo niezorganizowana), ze nie mam tyle czasu na klepanie w klawiaturę. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 16:04 em_em71 napisała: > Kiedy ematka mnie czymś zaskoczy, wtedy zacznę się martwić, że już jestem stara > i daleko za N-words. > Odpowiadając na pytanie - nie, nie wpłynęła, ale wiele razy zadziwiła, niekonie > cznie pozytywnie. Przy czym, lubię to miejsce, od czasu do czasu. Dłuższe posie > dzenie uświadamia mi, jak bardzo zarobiona i zaangażowania w inne sprawy jestem > (albo niezorganizowana), ze nie mam tyle czasu na klepanie w klawiaturę. Tym bardziej nam miło, że jednak znalazłaś czas, by podzielić się z nami swoimi odczuciami. To się szanuje. Nie, żebym namawiała, ale uważam, że najwyższa pora, być oddała się bardziej twórczym zajęciom niż klepanie w klawiaturę, na forum, które cię „niekoniecznie pozytywnie zadziwia”. Ja bym szukała bardziej pozytywnych i twórczych wrażeń. Może spacer. Oczywiście wpadaj tu czasami, oby nie za często. Myślę, że nie będziemy tęsknić, zwłaszcza, że pewnie nawet nikt cię tu nawet z niczym nie kojarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 16:31 Oh czyżby coś zabolało? Odpowiedz Link Zgłoś
maj18-98 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 17:07 Ematka nauczyła mnie, ze nie ma sytuacji oczywistych, czasem wydaje się, że w wątku będą podobne opinie a tu bywa różnie, nawet bardzo różnie. Dokonałam paru udanych zakupów (suszarka do ubrań!). Obejrzałam kilka seriali i przeczytałam mnóstwo książek z polecenia. Doznałam uczucia nobilitacji (mam bidet), i poczułam się jak uboga krewna w obliczu średnich zarobków ematkowych specjalistek i kwot wydawanych na waciki. Chciałabym podnieść swoje umiejętności kulinarne bo gotuję tradycyjnie i nudno, zero polotu, ale nie zdobyłam się jeszcze na zmiany. Ematka to niezłe źródło informacji o świecie, uwielbiam wątki forumek z innych krajów (Azja od kuchni, gdzie jesteś?( dużo czytam, raczej niewiele piszę). Kiedy mnie przez kilka czy kilkanaście dni nie ma na forum to nadrabiam lekturę i czuję się jakbym wróciła na swoje miejsce. Chciałbym pare osób poznać w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 17:18 simply_z napisała: > Och czyżby coś zabolało? Mnie, nie. Ale pisanie o forum z punktu widzenia użytkowniczki, którą się tak naprawde nie jest, po to by zaznaczyć swą wyższość jako „użytkowniczka okazjonalna” dla której forum jest mieszanką bab nie mających co w życiu robić i klikających w klawiaturę jest co najmniej dziwne. I dziwię się ogromnie, że tego nie zauważasz, no chyba że sama to napisałaś pod innym nickiem. Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 17:39 Weź przeczytaj to jeszcze raz, ale bez złego nastawienia. Nie ma tam nic wywyższającego. Słowo "klepanie" może było mało trafne, ale w porównaniu z twoim postem, to i tak niebo a ziemia Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 16:56 wesz cię za mocno ugryzła? Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 21:22 ja mam tak z netfliksem Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 20:16 Kilka wątków obyczajowych dało mi do myślenia, podobnie jak historie o nie neurotypowych dzieciach.Kilka moich przekonań zostało nadwerężonych, kilka potwierdzonych. Ale tak ogólnie forum nie ma większego wpływu na moje życie - z polecanek, przepisów i rad dietetyczno-modowych nie korzystam, nie szukam tu wsparcia ani zrozumienia (choć potrzebę rozumiem), są okresy kiedy prawie w ogóle nie czytam i nie odczuwam braku forum. Ale najlepsza prasówka jest tutaj, to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 20:27 Tak, przetestowałam przepis na ciasto pierogowe Danieli i zaczynam się zastanawiać, czy wolę przepis jej, czy mój "od zawsze". A poza tym przyjrzałam się krytycznie uszczelce od piekarnika, a chciałam zamiast tego zmieniać znów producenta mąki. To takie konkrety z ostaniego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
jackowo.deluxe Re: Czy ematka wpłynęła na was jakoś realnie? 01.11.22, 21:58 Ja dzięki Ematce czuję się jakbym mieszkała w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś