Dodaj do ulubionych

Rzeczy, które znikają

02.11.22, 16:25
(Na marginesie wątku o portfelach.)

Wszystko toczy się coraz szybciej, zmiany przyspieszają. Znikają rzeczy, które były od zawsze. Niby to normalne i niby nikt nikogo nie zmusza, ale jednak żal. Np żal:
papierowych gazet
kiosków ruchu
kwiaciarni
kopystek

Coś jeszcze ematkom znika?
Obserwuj wątek
    • bylam.stara.mostowiakowa Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:29
      Punkty repasacji pończoch
      • krwawy.lolo Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:32
        powtórzyliśmy się
      • nangaparbat3 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:42
        I napełniania wkładów do długopisów big_grin
        • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:45
          I overloków. Do dziś nie wiem, co to.
          • aqua48 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:51
            bene_gesserit napisała:

            > I overloków. Do dziś nie wiem, co to.

            Maszynowe zaobrębianie brzegów. Przydatne dla szyjących w domu.

          • hanusinamama Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:14
            Overloki są w użyciu nadal. To taka maszyna do szycia...
          • krypteia Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:28
            Overlock zajebista sprawa, moje marzenie z lat nastoletnich Kiedy miałam tylko zwykłą maszynę do szycia. Overlock można teraz sobie kupić ale kompletnie się to nie opłaca bo odzież zwłaszcza na przecenach jest o wiele tańsze niż kupno tkaniny i godziny poświęcone na szycie
        • livia.kalina Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:05
          I napełnianie zapalniczek!
          • arthwen Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 19:59
            Przecież nadal jest.
            Ja nie palę, ale używam zapalniczki do usuwania bąbli powietrza z polimeru i normalnie chodzę do punktu żeby mi nabili, jak mi się gaz skończy.
    • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:30
      Nie wiem, ale ani kopystka ani kwiaciarnie mi nie znikają.
      • marta.graca Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:49
        Papierowe gazety też czasem kupuję, nie cierpię elektronicznych. Kioski też są.
        • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:53
          Ja też tak. Gdzieś tam poniżej wkleiłam urobek gazetowy mojej matki i mój, mniej więcej z ostatniego miesiąca 😃
          • marta.graca Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:05
            Widziałam i pomyślałam: ciekawe, gazety z przepisami, przecież to można w internecie znaleźćwink
            • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:09
              Można, ale nie wszystkie w jednym miejscu. Poza tym to tak nie działa. Jeśli chcę znaleźć w internecie to muszę wiedzieć czego szukam, a ja czasem wcale nie wiem, że chcę upiec np.ciastka kokosowe z dżemem ananasowym 😉
              • marta.graca Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:34
                A kwestia smaku czy podobne? Poza tym możesz wejść np. na stronę z ciastkami i wybrać sobie po działach. Ale ja specjalistką nie jestem wink
                • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:42
                  No ale kwestia smaku czy moje wypieki to też albo wyszukiwanie po składnikach (a ja rozumiesz, jeszcze wcale nie wiem, że chcę akurat coś z kokosem) albo przeglądanie co na bieżąco wrzucili. Znam, korzystam i w ciągu roku już bardzo rzadko kupuję gazety z przepisami. Natomiast na święta zawsze, zwłaszcza te ciasteczkowe, bo to działa na takiej zasadzie, że kupuję gazetę, przerzucam przepisy: znam, znam, piekę, oooo a może takie, oooo to fajne, wypróbuję.
                  I akurat tu moim zdaniem internet jest narzędziem działającym wolniej, trzeba ileś przepisów przeczytać i przerzucić, żeby znaleźć coś nowego. W gazecie to mi szybciej idzie. Nie mówiąc już o tym, że korzystanie z telefonu czy tabletu w trakcie pieczenia jest mniej komfortowe.
                  • tairo Re: Rzeczy, które znikają 05.11.22, 00:31
                    Nie, internet nie jest narzędziem działającym wolniej, tylko ty z niego korzystasz w sposób, który cię spowalnia.
                    Istnieją tysiące, o ile nie miliony internetowych magazynów/serwisów, które oprócz gołych przepisów publikują artykuły tematyczne, inspiracje albo wręcz gotowe jadłospisy. Można subskrybować internetowe wersje papierowych magazynów. Nie trzeba czytać iluś przepisów, wystarczy sobie odpowiednio dobrać źródła inspiracji.
                    • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 06.11.22, 09:49
                      Ale ja nie potrzebuję gotowych jadłospisów (na ciastka???). O tym, że można subskrybować wersję internetowe wiem, ale to ma sens tylko wówczas jeśli kupuje się każdy numer gazety papierowej. A tego nie robię. Po co zatem miałabym subskrybować gazetę X skoro kupuję ją np.dwa razy do roku.
                      • tairo Re: Rzeczy, które znikają 11.11.22, 07:13
                        OK, widzę, że strasznie nie chcesz i szukasz wymówek.
                • simply_z Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:46
                  Kwestia jest ok ale w papierowej mam wrażenie, bywają lepsze przepisy. Blogi to loteria
      • z_lasu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:50
        Też się zdziwiłam. U mnie jedno i drugie dostępne bez problemu.
        • hanusinamama Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:15
          U mnie kwiaciarnie są ale zdycydowanie ich mniej. Pandemia je wykonczyła moim zdaniem
          • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:21
            Pandemia mogła wykończyć, podobnie jak Nowy Wał, ale nie przemiany pokoleniowe, jak zdaje się sugerować autorka. Przy czym alurat 2 "moje" kwiaciarnie z pandemią poradziły sobie znakomicie- sprzedawały rośliny balkonowe/ogrodowe. A jak wiadomo, ludzie rzucili się urządzać tarasy, balkony, ogrodki itp. A duże markety były nieczynne lub miały ograniczenia.
            • hanusinamama Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:28
              Pandemia była gwoździem do trumny. Zmiany pokoleniowe też moim zdaniem są.
              Kiedyś na ślub koniecznie sżło się z kwiatami. pamietam jak te kwiaty sie potem pakowało do kilku bagażników. Dzisiaj młodzi zbieraja kase na szczytny cel, proszą o ksiązki, wino czy losy na loterię.
              Podobnie uroczystości typu dzien nauczyciela czy imieniny.
              Chyba tylko dzień kobiet jest ostał się jako taki typowo kwiatowy dzień
              • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:35
                Akurat nad odejściem od kupowania kwiatów na ślub trudno mi biadać. Mało kto miał pomysł na zagospodarowanie tych kwiatów i najczęściej sobie więdły po cichu, czasem już w trakcie wesela.
                • angazetka Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 18:47
                  Zeznam coś: na ślub zachciałam kwiatów. Jedna z dwóch okazji, kiedy człowiek dostaje ich tyle, a z tej drugiej już się nie ucieszy. A tak miałam całą sypialnię w bukietach i cieszyłam się jak gupia.
                  • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 18:56
                    Jeśli ustawiłaś sobie w sypialni i cię cieszyły to już jest pomysł na kwiaty smile ja miałam okazję obserwować kilka wesel, na których piękne bukiety trafiły do wiader "na wcisk" i chyba bez dostatecznej ilości wody, bo więdły w oczach i podejrzewam, że następnego dnia już nikogo nie cieszyły.
            • jasnozielona_roslinka Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 18:34
              obok mnie są 2 kwiaciarnie, w obu był duży ruch (stałam tam w kolejce jak zabronili wychodzić z domu w pandemii)
              kupuje tam doniczki, ziemię do kwiatów, rośliny balkonowe
              W mojej okolicy jest dużo seniorów więc Panie też robią wiązanki.
              Ostatnio jedna z właścicielek miała nawet stażystkę, więc chyba w miarę funkcjonuje
      • little_fish Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 18:00
        Mnie też nie. Się zdziwiłam.
      • kanna Re: Rzeczy, które znikają 06.11.22, 08:58
        Konie ciągle są.. czym się im teraz niby czyści kopyta?
    • krwawy.lolo Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:31
      Repasacja pończoch, dla niej samej powinny kobiety przeprosić się z pończochami, i repasować.
      Albo napełniać wkłady do długopisów.
      W ogóle proszę odbudować pedet i peeses we Wrzeszczu i zatrudnić windziarki, w randze kustosza.
      • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:45
        Pamiętam, chciałam być repasowaczką jak dorosnę, ale się nie załapałam. Windziarki są w Pekinie nadal, takie fajne zasadnicze panie.
      • mallard Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:35
        krwawy.lolo napisał:

        > W ogóle proszę odbudować pedet i peeses we Wrzeszczu

        Lolo podpisuję się! I jeszcze poproszę ten sklep z rybkami akwariowymi, co tam gdzieś w pobliżu był... 😟
        • tryggia Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 22:50
          I gorące pączki tuż obok pedetu.
      • bablara Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 19:29
        krwawy.lolo napisał:

        > Repasacja pończoch, dla niej samej powinny kobiety przeprosić się z pończochami
        > , i repasować.
        Ostatnio rozmawiałam o tym z moją mamuśką, która się tym zajmowała. Repasacja dotyczyła nie tylko pończoch , bo i rajstopy tak naprawiano. Ale szczerze mówiąc , dzisiejsze rajstopy , pończochy zwyczajnie się do tego nie nadają .Naprawa oczka w dzisiejszych rajstopach , wygląda jakby ktoś sznurek przeciągnął...no nie wygląda to naturalnie.
      • tryggia Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 22:49
        Pedet we Wrzeszczu! Kochałam tamten zapach! I tak, był tam punkt repasacji, obok windy z kratką i okrągłymi okienkami.
        • krwawy.lolo Re: Rzeczy, które znikają 11.11.22, 12:09
          tryggia napisała:

          > Pedet we Wrzeszczu! Kochałam tamten zapach! I tak, był tam punkt repasacji, obo
          > k windy z kratką i okrągłymi okienkami.
          >
          Tam była chyba też kurtyna z ciepłego powietrza przy wejściu.
          To se ne vrati.
      • jehanette Re: Rzeczy, które znikają 03.11.22, 13:13
        No akurat naprawa zamiast wyrzucania i kupowania nowych rzeczy staje się i powinna się stawać coraz bardziej na topie.
    • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:31
      Dobrze wyprzedziłaś naszą epokę jak już ci kwiaciarnie znikly...
      • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:35
        Gazety też w sumie są. Lub czasopisma. Chociaż sprzedaż dzienników papierowych spada.
        • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:39
          Lub czasopisma

          XD

          Po prostu kiedyś to były czasy, teraz to nie ma czasów.
        • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:46
          Jeszcze. Tytuły znikają, nakład spada.
          • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:48
            Jeszcze Netflix zabije telewizję i już całkiem nie będzie niczego.
            • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:58
              Myśmy wywalili telewizor. Racja. Ale dla równowagi wrœciliśmy bardziej do radia
          • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:49
            Tak, ludzie przenoszą się z czytaniem na czytniki. Gazety i tytuły będą nadal (te dobre) tylko tych papierowych będzie mniej. Ale czy to źle? Nie jestem pewna. Póki co:
            • ga-ti Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 20:36
              O, widać, że Dziewczyny u Danieli szykują się do świąt smile Jakieś nowe szydełkowe cuda powstaną, że o kuchennych dobrociach nie wspomnę wink
              • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 20:57
                Tak, mama produkuje nowe gwiazdki 😁 połączę je cienkimi drucikami i zawieszę na żyrandolu, żeby stworzyć wrażenie, że wiszą w powietrzu. Taki jest plan
                • ga-ti Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 22:42
                  smile
        • jednoraz0w0 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:02
          daniela34 napisała:

          > Gazety też w sumie są. Lub czasopisma. Chociaż sprzedaż dzienników papierowych
          > spada.

          Właśnie z ciekawości weszłam na portal branżowy, na którym w moich czasach (w sensie gdy w tym robiłam) było zazwyczaj kolo tysiąca ofert pracy dla news designers w papierowych gazetach. Teraz były trzy, wszystkie dotyczyły internetu i były sprzed miesiąca.
          Burda zamyka kilka czasopism, pisała o tym ostatnio Wyborcza, opatrując to dopiskiem „te tytuły z pewnością pamięta twoja babcia”.
          • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:13
            Bardziej się nie dziwię, rozbudowali tę bazę tytułów, przy czym część z nich powtarzała po sobie albo stanowiła dla siebie konkurencję (mogę się wypowiedzieć, bo i Moje Gotowanie i Sól i Pieprz i Sielską Kuchnię i Sielskie Życie zdarzało mi się kupować, nawiasem mówiąc Sielską Kuchnię już drugi raz zamykają, byłam nawet zdziwiona, że ją próbowali wskrzesić).
            • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:15
              *Burdzie
          • ela.dzi Re: Rzeczy, które znikają 05.11.22, 19:22
            Niezmiernie ubolewam nad Focusem, do końca prenumerowałam wersję papierową sad
      • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:43
        Znikają, teraźniejszy niedokonany, z pięciu okolicznych zostały dwie, z czego jedna wykrwawiła się przez lata, wieszając pod sufitem coraz więcej upiornych zasuszonych niesprzedanych bukietów. Teraz za pawilonem po kwiaciarni jest bazą okolicznych łuków, którzy piją i sikają w tym samym miejscu.

        Znikają kwiaciarnie, pokolenie 20+ woli konkret, a nie bukiet. Aż znikną.
        • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:46
          Znany ci jest koncept że po liczbie kwiaciarni można poznać dobre miejsce do życia?
          Mieszkasz w smutnym miejscu, nic takiego, ale wiedz że trend nie jest ogólny.
          • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:00
            Ten koncept jest mi obcy i wydaje mi się być niemądry. Gdzie można o tym przeczytać? Mieszkam w jednej z bezpieczniejszych i bardziej pożądanych dzielnic miasta
            • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:11
              Jak jest ci obcy to skąd wiesz że jest niemądry?
              Normalne zjawisko ze styku socjologii, psychologii i urbanistyki. Kwiaciarnie jako rzecz zbędna do życia, ale przyjemna, występują najczęściej w miejscach gdzie ludzie mogą wydawać pieniądze na przyjemności i utrzymują relacje międzyludzkie.* W czasach lokalnie występujących trudności życiowych zamykają się jako pierwsze właśnie z tych powodów- dlatego część kwiaciarni padła w pandemii: mniej spotkań, mniej pieniędzy i taki efekt. Nie bez powodu deweloperzy w projektach nowych osiedli zamieszczają jeszcze nieistniejące kwiaciarnie zaraz obok piekarni czy salonów kosmetycznych.

              * Oczywiście należy brać poprawkę na inne czynniki lokalne, np. jeśli na ulicy znajduje się 5 zakładów pogrzebowych to zapewne będzie i kwiaciarnia nawet jeżeli ludzie zyją biednie i smutno.
              • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 18:10
                Nieno, gdzie to jest naukowo w sensie badawczym umocowane. Bo tak na oko to jakiś humbug.
          • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:05
            35wcieniu napisał(a):

            > Znany ci jest koncept że po liczbie kwiaciarni można poznać dobre miejsce do ży
            > cia?


            To by miało sens, bo mam w okolicy 3 kwiaciarnie (nie licząc tych na plecach targowych, bo z nimi to z 10?) I bardzo lubię swoje miejsce do życia. A szczególnie lubię jedną z tych kwiaciarni-kupuję tam rośliny na balkon i bukiety okazjonalne, czasem też kwiaty na stół.
        • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:47
          To może jakoś u ciebie, lokalnie, z przyczyn niekoniecznie pokoleniowych. U mnie wszystkie , ktore byly od lat, są nadal. Zniknęła efemeryda, która pojawiła się jako "szukam pomysłu na biznes" sąsiada i od początku skazana była na porażkę (lokalizacja).
          • pade Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:12
            A u mnie słabo z kwiaciarniami. W pobliżu nie mam żadnej, do takiej, w której robią naprawdę ładne bukiety mam jakieś 10-12 km.
            • ponis1990 Re: Rzeczy, które znikają 03.11.22, 06:48
              Ja mieszkam naprzeciwko kwiaciarni i teraz czuję się taka och ach smile Ale ja lubię swoje osiedle, troche prl- lowskich bloków, trochę nowych, a miasto takie se, ale je kocham bo moje. I tak teraz myślę, że w najbiedniejszej dzielnicy kwiaciarni brak. Ale tam wszystko padło oprócz biedronki, monopolowego i lombardu.
          • hanusinamama Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:18
            Raczej z przyczyn pandemii. To działaność która bardzo ucierpiała i masa małych tego typu miejsc zaknięto w trakcie lub zaraz po...żadne odkrycie Ameryki
            • little_fish Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 18:04
              U mnie,w małym mieście, nie zniknęła żadna kwiaciarnia
      • hanusinamama Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:16
        Tobie jak zwykle na przekór nic nie znika.
        Pewnie ze kwiaciarnie znikają. Nie, że nie ma ich zupełnie ale jest znacznie mniej.
        Moje okolice nie są zapewne jakimś wyznacznikiem...to poczytaj sobie ile w czasie pandemii i zaraz po zamkneło się biznesów i jedne z głownych które ucierpiały i zostały zamknięte to kwiaciarnie.
        • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:18
          to poczytaj sobie ile w czasie pandemii i zaraz po zamkneło się biznesów i jedne z głownych które ucierpiały i zostały zamknięte to kwiaciarnie.

          A ty sobie poczytaj co napisałam wyżej i czy aby nie to samo. tongue_out
          • hanusinamama Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:20
            "Dobrze wyprzedziłaś naszą epokę jak już ci kwiaciarnie znikly..." to co?
    • ivaz Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:31
      Budki telefoniczne
      • gulcia77 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:19
        Zdjęcie zrobione we wrześniu, w Nessebarze. 😁 Jak zobaczyłam, to musiałam pstryknąć.
        • biala_ladecka Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:37
          Ja w te wakacje, w jakims sennym austriackim miasteczku, bieglam jak na skrzydlach wyplacic pieniadze, bo wreszcie na horyzoncie dostrzeglam bankomat. Okazalo sie, ze to budka telefoniczna. Scam.
        • myelegans Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 20:42
          Budka telefoniczna w Japonii
      • ga-ti Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 20:38
        Oj, tak. Niedawno dzieciom tłumaczyłam, jak z budki telefonicznej raz w tygodniu do domu dzwoniłam. Nie mogli pojąć wink
        • jowita771 Re: Rzeczy, które znikają 11.11.22, 11:48
          Ja kiedyś opowiadałam dzieciom, jak się zamawiało międzymiastową. Można było z domu albo na poczcie, jak się nie miało telefonu. I że się chodziło dzwonić do sąsiadów albo do straży pożarnej. Myślały, że zmyślam.
    • gaga-sie Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:31
      Notesów, zwykłych listów, książek kucharskich.
      • gaga-sie Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:32
        Kiedyś miałam tez adresownik.
        • bylam.stara.mostowiakowa Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:34
          Książki telefoniczne i telefony stacjonarne w domach.
        • marta.graca Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:51
          Właśnie moja mama szukała ostatnio, nie znalazła wink
        • ayanna Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:13
          Ja nadal mam smile
      • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:35
        Tych notesów, co to są polecane jako przydatny i niezobowiązujący podarek na każdą, zwłaszcza dotyczacą nastolatków okazję?
        • damartyn Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:47
          Piękne papeterie do pisania listów. Jak i same listy.
      • powodzenia_juno Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:38
        Książek kucharskich?! Przecież one to są wręcz modne mam wrażenie, wydawane w sztywnej oprawie, ze zdjęciami,na grubym papierze. Kuchnia taka, śmaka i owaka, z tym i owym, albo bez tamtego... Do wyboru do koloru. Inna sprawa, że czasem to przerost formy nad treścią.
        • marta.graca Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:52
          Nawet są takie specjalne notesy przepiśniki, jak ktoś chce sam notować smile
          • pyza-wedrowniczka Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 19:39
            Notesy to teraz chyba przeżywają swoją drugą młodość. Popularność bullet journali i pięknych notatek sprzyja kupowaniu różnych notatniczków.
      • arthwen Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 20:12
        Notesów to jest teraz do wyboru, do koloru. Nigdy nie było tylu opcji dostępnych.
        • ponis1990 Re: Rzeczy, które znikają 03.11.22, 06:52
          Ja wolę papierowy notes - kalendarz. U mnie to jest strzał w dziesiątkę z moim zapominalstwem. Wolę to od telefonu, odkąd sumiennie go prowadzę, przestalam zapominac o wszystkich terminach.
          • arthwen Re: Rzeczy, które znikają 03.11.22, 13:20
            No ja to sobie papierowy notes-kalendarz robię własnoręcznie nawet wink No dobra, sam notes to kupuję (ale zdarzało mi się robić, tylko cieńsze, do rocznego kalenadarza potrzebuję gruuuuuby), ale przerobienie czystych kartek na kalendarzo-terminarz to już sama wink
    • mysiulek08 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:35
      kopystek masz na mysli poczciwe drewniane mieszadlo? to akurat nie zniklo
      • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:37
        Może chodzi jej o kopystkę dla koni? Ale one też nadal istnieją tam gdzie są konie.
        • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:40
          Na koniach się nie znam, ani na końskich kopystkach, ale idę ci ja do mojego lokalnego supermarketu na C.i tam drewnianych kopystek kuchennych ile dusza zapragnie.
          • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:43
            W moim takoż, dlatego być może niedobór dotyczy tych końskich, choć to równie wątpliwe.
          • jednoraz0w0 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:56
            A właśnie, a czy istnieją jeszcze w handlu makutry?
            • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:58
              Są. Makutry posiadam 3, wszystkie kupione w latach.
              • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:59
                *w ostatnich latach
              • aqua48 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:05
                W mojej starej rosną kwiaty na balkonie.
              • jednoraz0w0 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:14
                Na co CI TRZY makutry? Tzn. wiem, ze dużo pieczesz, ale przecież nie ucierasz w trzech naraz?
                • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:23
                  Mam 3 różne rozmiary. Taka mała jest idealna na lukier, w wielkiej rośnie ciasto drożdżowe, a średnia służy do wszystkich pozostałych celów.
                • little_fish Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 18:09
                  A w sumie to czemu nie? Skoro niezbędne jest posiadanie co najmniej dwóch mis do robotów planetarnych (ostatnio był wątek jak to jedno naczynie jest wadą termomiksa), to i makutry można mieć trzy. 😉
      • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:48
        Mam na myśli. Ematki używają, bo są aż tak stare, kolejne pokolenia nie wiedzą pochodzi.
        • mysiulek08 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:51
          trudno uznac Daniele za az tak stara tongue_out
          • hanusinamama Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:23
            Ale chyba 20lat nie ma? Myślę ze aktualne20latki moga nie mieć w domu kopystek.
            • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:29
              Jak mialam 20 lat to też nie miałam kopystki, bo mieszkałam w studenckim mieszkaniu, aneks kuchenny miałam w przedpokoju i wszystko mieszałam jedną silikonową łopatką. A potem przeprowadziłam się do mieszkania i tadam! Pojawiła się kopystka.
        • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:51
          Ale o końskiej do kopyt mówisz, czy o kuchennej?
        • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:51
          Nie przejmuj się, ja zamierzam jeszcze trochę pożyć i poużywać kopystek, więc nawet jeśli nowe pokolenia nie znają, to my jeszcze trochę pociągniemy.
          • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:53
            Kraków żyje na swoich prawach :p
            • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:55
              Jak juz to chyba Małopolska, bo w mym rodzinnym mieście też kopystek do woli. Byłam teraz, widzialam.
            • aqua48 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:57
              bene_gesserit napisała:

              > Kraków żyje na swoich prawach :p

              Poza Krakowem zabronili używania kopystek?

        • marta.graca Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:52
          A czego używają te młode pokolenia?
          • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:56
            Zamiast kostki? Czy do ramenu potrzebna jest kopystka?
            • daniela34 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:59
              Gdyż młode pokolenia jedzą ramen li I jedynie
              • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:01
                Na to wychodzi. Oczywiście poza Małopolską.
            • marta.graca Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:08
              Nie znam nikogo, kto by ramen gotował, poza tym kopytek nie używa się do zupy smile
              • arthwen Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 20:14
                Ja gotuję. Rzadko, bo dziecię marudzi, że w tym rosole za dużo śmieci wink - ale gotuję czasem.
            • powodzenia_juno Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:41
              Co to, do diaska, jest ta kopystka? Mam prawie 50 lat i pierwszy raz słyszę. Chyba więc nie posiadamy... 🤔
              • aqua48 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:46
                powodzenia_juno napisała:

                > Co to, do diaska, jest ta kopystka? Mam prawie 50 lat i pierwszy raz słyszę. Ch
                > yba więc nie posiadamy... 🤔

                Zazwyczaj drewniany, kuchenny przyrząd wielofunkcyjny na długiej rączce. Przypominający kopytko, ale niekoniecznie.
                • powodzenia_juno Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:49
                  O, kurczę. To faktycznie nie mam. Chyba że to szpatułka? 🧐
                  • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:52
                    Jezusie. Łyżka drewniana. Nie, nie szpatułka.
                    • powodzenia_juno Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:54
                      A, to łyżki mam. W ogóle lubię łyżki drewniane. Mają swój urok.
                    • aqua48 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:56
                      Nie, ani łyżka, ani szpatułka. Bardziej coś w rodzaju łopatki. Ma mieć kształt kopytka.
                      • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 18:02
                        Ma mieć bo? Są w różnych kształtach.
                      • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 18:07
                        SJP: kopyść reg. «drewniana łopatka lub łyżka o długim trzonku»
                        • my_fair_lady Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 19:27
                          35wcieniu napisał(a):

                          > SJP: kopyść reg. «drewniana łopatka lub łyżka o długim trzonku»
                          >

                          Jezu, ja juź chyba zmęczona tym tygodniem jestem (przy środzie….), bo pomyślałam, że się wkurzyłaś, i krzyczysz coś w stylu: “Sorry! Ja pierd……ę!!” …. i wytłumaczenie kopyści.

                          Btw. Ja nigdy nie słyszałam o “kopystce” 🤔, a z Krakowa jestem…..
                          • 35wcieniu Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 19:31
                            Haha big_grin Nie przeżywam na forum takich emocji big_grin
                            Ja o kopystce słyszałam tylko w znaczeniu szczotki do końskich kopyt. W kuchni była kopyść, nie kopystka.
                            • konsta-is-me Re: Rzeczy, które znikają 05.11.22, 23:35
                              O kopysci czytałam w jakieś książce , że kucharka złamała kopysc że złości czy coś takiego.Kopystka to samo .Natomiast nigdy nie słyszałam tego słowa w użyciu.
                  • marta.graca Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:54
                    To taka drewniana jakby łyżka, ale może być w różnych kształtach.
                    • wapaha Re: Rzeczy, które znikają 06.11.22, 11:13
                      a nie taka drewniana jak ta druga od lewej ( jak kopyto) ?

              • raphidophora_tetrasperma Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:57
                Dołączam do pytania kim/czym jest kopystka? I jaki z niej pożytek?
                • little_fish Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 18:11
                  Służy do mieszania w dużym garnku. Bigosu na przykład 😉
              • kochamruskieileniwe Re: Rzeczy, które znikają 03.11.22, 07:18
                to może jeszcze o mątewce porozmawiamy? big_grin
                • chatgris01 Re: Rzeczy, które znikają 03.11.22, 13:49
                  kochamruskieileniwe napisała:

                  > to może jeszcze o mątewce porozmawiamy? big_grin

                  Zwanej inaczej kwirlejką? tongue_out
                  • eliza.hamilton Re: Rzeczy, które znikają 03.11.22, 14:48
                    Nie mątewka, nie kwirdlejka czy kwerdlejka a koziołek.
                    Nie znacie się smile
        • aqua48 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 17:01
          bene_gesserit napisała:

          > Mam na myśli. Ematki używają, bo są aż tak stare, kolejne pokolenia nie wiedzą

          Bez przesady, moje synowe wiedzą i mają.
    • aqua48 Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:39
      bene_gesserit napisała:

      > papierowych gazet
      > kiosków ruchu
      > kwiaciarni
      > kopystek

      Nic z powyższych mi nie znikło, a w dodatku można w necie kupić coś takiego - kopystka wyprodukowana przez firmę Vorwerk producenta robota Thermomix TM6. Ot nowoczesność w domu i zagrodziesmile
      • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:51
        O przepraszam, kopystka z Vorwerku wygląda jak rekwizyt z futurystycznego filmu, nie jak to, czego używała babcia Ina.
        • arthwen Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 20:15
          Kopystka termomixowa wygląda prawie jak ta końska, więc to powrót do korzeni co najwyżej tongue_out
          • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 23:22
            E tam, nie chciałabym zobaczyć takiego prawie konia, biedne by to było zwierzę tongue_out
    • tt-tka Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:42
      Do licha, a ja widze kioski, w nich papierowa prase, kwiaciarnie widze, nawet budki telefoniczne, a kopystke wlasnie wzielam do reki, zeby upewnic sie, ze ona naprawde istnieje, bo juz zaczelam podejrzewac sie o urojenia....
      • ichi51e Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:44
        budkę telefoniczna nawet mam pod domem o druga przy parku
      • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 16:52
        ....jeszcze. Znikają.
        • m_incubo Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 20:48
          Nie, nie znikają.
          • bene_gesserit Re: Rzeczy, które znikają 02.11.22, 23:23
            W tym samym miejscu za rok i zobaczymy, kto miau rację.
            wink
          • ponis1990 Re: Rzeczy, które znikają 03.11.22, 06:58
            Gdzie w Polsce są jeszcze budki telefoniczne, które dzialaja?