Dodaj do ulubionych

Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wolno.

03.11.22, 10:48
Wątek z cyklu "Marceli Szpak dziwi się światu".

Przez ostatnich parę dni podróżowałem z dzieckiem po Polsce w rejonach nadmorskich. Pociągami.

Podróż "tam" odbyłem pendolino, na które dwa tygodnie wcześniej już w zasadzie nie było biletów (jedno w dobie). Czas jazdy niecałe pięć godzin. Jedyna bezpośrednia alternatywa to był dostojny pociąg TLK Lubomirski z oficjalnym czasem jazdy siedem i pół godziny, wyruszający z Warszawy dwie godziny wcześniej. Jakież było moje zdziwienie, gdy owo TLK ujrzałem w Gdyni stojące na sąsiednim torze z adnotacją "opóźniony 45 minut". Czyli czas jazdy do miejsca docelowego tym pokracznym cudem bez Warsu i z 8-miejscowymi przedziałami wynosił ponad 8 godzin!!! Ponad 3 godziny dłużej niż pendolino , na dokładnie tej samej trasie.

Teraz podróż "z powrotem". Bezpośrednie pendolino (jedno w dobie) odpuściłem, bo wyjeżdża w porze, kiedy zwykłem spać. Pojechałem sobie IC do Gdyni z przesiadką tamże na pendolino. Czas na przesiadkę - 5 minut, z tym, że "drzwi w drzwi". Oczywiście, IC opóźnione ponad kwadrans, gdyby nie to, że przesiadkowych pasażerów było ponad 30 osób, zapewne zobaczyłbym środkowy palec wąsatego kolejarza (za to "za karę" przez całą podróż w pendolino z głośników płynęła informacja o opóźnieniu "z powodu oczekiwania na ludzi ze spóźnionego pociągu", pfff! ). Czas jazdy z przesiadką niewiele ponad 5 godzin. No i teraz znowu o alternatywie TLK. Był takowy pociąg , bezpośredni, oficjalny czas jazdy 7 godzin i ponoć nie zdarza się, aby przyjechał punktualnie (jak złapie dodatkowe pół godziny to jest dobrze).

No i teraz refleksje w związku z tematem. Ja rozumiem, że mogą być różne kategorie pociągów różniące się ceną, standardem podróży i czasem jazdy. Ale w Polsce teraz robią się Indie. Albo zapłacisz kilkaset złotych i pojedziesz w miarę szybko i w ludzkich warunkach, albo pojedziesz jakąś socjalną rzeźnią, w tłoku, w niewygodzie, stracisz cały dzień i jeszcze jak sobie nie zabierzesz wałówy, to o suchym pysku, bo czegoś takiego jak Wars w owych strupieszałych pociągach wlekących się godzinami nie przewidziano.

Ps. Proszę mi nie zwracać uwagi, że już kiedyś pisałem o podobnych doświadczeniach. Imo problem się pogłębia i jest coraz bardziej wyrazisty.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 10:55
      To miło, że masz wybór. Ja nie mam pendolino z mojego miasta.
    • tanebo001 Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 10:55
      Przeczytaj Pikettiego.
      • marta.graca Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 17:10
        Ja radzę poczytać " Nie zdążę" Olgi Gitkiewicz o wykluczeniu komunikacyjnym. Może maczo z wielkiego świata się czegoś dowie czegoś nowego.
        • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 17:40
          Eeee tam. Czytałem książkę Trammera. Wystarczy.
          • marta.graca Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 19:16
            Jedna książka na całe życie? smile
          • paskudek1 Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 08:23
            riki_i napisał:

            > Eeee tam. Czytałem książkę Trammera. Wystarczy.

            I ta książka dotyczy Polski?
            • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 10:20
              Dotyczy tego samego co książka Gitkiewicz, tyle, że jest napisana przez fachowca z branży. Czyta się nieźle.
    • woman_in_love Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:00
      ale to chyba dobrze, ze tak jest?

      ja tez jezdze pendolino i uwazam, ze to dobrze, ze my, bogatsi ludzie mamy swoje pociagi
      a suweren ma swoje
    • alpepe Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:03
      Usiłowałam kiedyś pojechać z Berlina do Katowic lub Częstochowy, bo z tych dwóch miejsc mogę się dostać do miasta, które mnie interesuje. Nie dość, że trwałoby to ze trzema przesiadkami 9 godzin, to jeszcze nie było opcji nawet miejsca siedzącego, nieważne, czy pierwsza czy druga klasa. W końcu pojechałam autem. Dla mnie to dziwne bardzo.
      • droch Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:15
        Tia... kiedyś.... teraz jest bezpośredni pociąg łączący Berlin i Katowice.
        • pyza-wedrowniczka Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:50
          I jedzie 6,5 godziny
          • droch Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:52
            Niecałe. Czyli podobnie, jak samochodem.
            • alpepe Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 13:17
              No i wyobraź sobie, że nie. To było chyba w sierpniu. Niby był, ale go nie było. Oczywiście żadnych biletów też nie można było kupić, mogłam była do niego wsiąść po kilku przesiadkach. I ja patrzyłam i mój przyjaciel patrzył i moja dorosła córka patrzyła, bo nie chciało mi się wierzyć, że się nie da. I ze stron niemieckich i ze stron polskich probowałam.
              • alpepe Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 13:18
                Wróć, bilet można było kupić, ale bez miejscówek, stało, że nie ma miejscówek w pociągu, nie, że wykupione. Tyle godzin z perspektywą stania na korytarzu?
              • droch Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 13:23
                Niby był, ale go nie było.

                IC WAWEL kursuje cały rok, bez wyjątków, co prawda może startować z różnych stacji, zwykle z Berlin Hauptbahnhof.
    • angazetka Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:23
      Ale wiesz, że ten pociąg Warszawa-Gdynia, co jedzie siedem godzin, to jedzie przez Bialystok i Olsztyn, a poza nim jest kilka pociągów jadących normalnie, o czasie podróży ok. trzech godzin?
      PS Nigdy mi się takie dramaty nie zdarzały, a jeżdzę pociągami (i to raczej TLK-IC) regularnie.
      • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:34
        Siedem godzin do miejsca docelowego. Trasę Warszawa-Gdynia po najkrótszej trasie owo TLK robi w grubo ponad 4 godziny.

        O cudzie jadącym naokoło przez Podlasie i Mazury nie mówimy.
        • angazetka Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:37
          Te "grubo ponad cztery godziny" to od 3:45 (IC, koszt ten sam) do 4:03. Akurat w sobotę będę pokonywała tę trasę tongue_out
          • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:48
            4'15 do Centralnej. IC Lazur , a nie TLK. Aż specjalnie sprawdziłem.
            • arthwen Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:52
              4:03, tlk z Centralnej do Gdyni Głównej, o 17:55
            • pyza-wedrowniczka Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:56
              Trasę Warszawa-Gdynia pendolino jedzie 3 godziny, a IC 3,5, a TLK 3,40. Nie chciałoby mi się dopłacać 90 zł za 30 minut.
              • mallard Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:50
                pyza-wedrowniczka napisała:

                > Trasę Warszawa-Gdynia pendolino jedzie 3 godziny, a IC 3,5, a TLK 3,40.

                3,40, czyli 3 godziny i 24 minuty? (0,40 godziny, to 24 minuty)
        • arthwen Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:50
          Ale wiesz o tym, że to TLK zatrzymuje się na dwa razy wiekszej liczbie stacji niż pendolino?
          A to właśnie zatrzymania wpływają głównie na czas przejazdu.
          A teraz unieś się z wyżyn mieszkania w Warszwce, bo ty musisz nad morze tanio i szybko, a mieszkańcy mniejszych miejscowości - o niebo bardziej wykluczeni komunikacyjnie - niech się cmokną, bo co to ma być, żeby pociągi pkp zatrzymywały się w jakichś dziurach.
          • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:02
            Długi czas jazdy TLK i standardowe opóźnienia na tej trasie biorą się nie z faktu zatrzymywania się w mniejszych miejscowościach, tylko z racji postojów na przepuszczanie wszelkich innych pociągów (no może poza towarowymi wink ). Ponadto rozkład jest tak ułożony, że jak złapie gdzieś kwadrans opóźnienia, to potem łapie od razu kolejny, bo musi najpierw puścić kolejne pociągi.
          • angazetka Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:06
            I dlatego na przykład ma sens ten pociąg z Warszawy do Gdyni przez Białystok i Olsztyn czy inne takie wygibasy - bo łączą różne mniejsze miejscowości na trasie.
            • iwoniaw Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 13:01
              angazetka napisała:

              > I dlatego na przykład ma sens ten pociąg z Warszawy do Gdyni przez Białystok i
              > Olsztyn czy inne takie wygibasy - bo łączą różne mniejsze miejscowości na trasi
              > e.
              >

              No otóż, przecież to nie jest opcja "najszybciej z Warszawy do Gdyni", tylko "połączenie z Warszawą i Gdynią miejscowości, z ktorych nie jeździ IC w każdym możliwym kierunku". Jak ktoś chce z Olsztyna do Gdyni albo z Warszawy do Olszyna, to wszak nie wsiadzie w IC Warszawa-Gdynia 🤦‍♀️
    • pyza-wedrowniczka Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 11:49
      Nie jeżdżę pendolino, cena dla mnie przesadna.
      I o ile zgodzę się z tym, że inne pociągi jadą dużo dłużej, to nie nazwałabym ich wszystkich "rzeźnią", Warsy istnieją nie tylko w pendolino (nie wszędzie są, ale w dalekobieżnych często).
      Opóźnienia fakt, są straszne, ale dawno już nie jechałam wagonem, który określiłabym jako "strupieszały".
      • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:05
        W lecie opisywałem podróż TLK Mierzeja z Płw. Helskiego. Napisać o wagonach w tym czymś, że były strupieszałe, to i tak lekko. Obleśny był nawet jedyny wagon pierwszej klasy, w którym jechałem. O reszcie szkoda gadać. Tabor wyciągnięty z jakichś krzaków w Lublinie (wedle zewnętrznych napisów o miejscu stacjonowania).
        • angazetka Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:08
          Niesamowite. Jeździłam w tym roku w różnych kierunkach i chyba wszystkimi klasami pociągów - nigdy nie spotkałam strupieszałego i obleśnego.
          • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:12
            A czeskimi wypożyczonymi wagonami jeździłaś? TLK z południa Polski na Hel zazwyczaj jeżdżą na takich. Czytałem , że Czesi proponowali lepsze wagony, ale PKP Intercity uparło się, że mają być trupy z 8-miejscowymi przedziałami.
            • ichi51e Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 17:10
              ale dlaczego upierasz się żeby wybierać tak jak można wziąć IC?
              • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 17:37
                Na trasie helskiej? Tam to nie bardzo.
    • pyza-wedrowniczka Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:03
      Ja to się w ogóle zastanawiam, jaką trasę jechałeś, kiedy i o której. Bo TLK Lubomirski jedzie z Warszawy Gdańskiej do Gdyni Głównej 4 godziny, a nie 7. 7,5 to jedzie całą trase od Krakowa.
      • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:08
        Moja droga, w piątek przed długim weekendem (28.10) TLK Lubomirski robił trasę do Kołobrzegu. Zresztą jutro chyba też tak jedzie. Możesz sobie sprawdzić ile się telepie.
        • iwoniaw Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 13:09
          riki_i napisał:

          > Moja droga, w piątek przed długim weekendem (28.10) TLK Lubomirski robił trasę
          > do Kołobrzegu. Zresztą jutro chyba też tak jedzie. Możesz sobie sprawdzić ile s
          > ię telepie.

          No ja sobie sprawdzilam i poprzedniczka ma rację - o 11.17 wyjeżdza z Krakowa Głównego, w Gdyni Głównej jest o 18.32 - niewiele ponad 7h calej trasy. Na warszawskich stacjach (Zachodnia, Centralna, Wschodnia) jest po 14, więc do Gdyni jedzie ok 4h.

          Tak, zapewne w dni gdy ma przedluzona trase do Kolobrzegu, jest w tymże Kolobrzegu później niż w Gdyni i w ogole dluzej jedzie do Kolobrzegu, niz gdyby zakonczył trase w Gdyni, co jakby logiczne 🤦‍♀️
    • heca7 Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:06
      Przez chwilę nie mogłam zrozumieć o co chodzi z tym- jedno w dobie. Bo powinno być jedno na dobę wink
      • bywalec.hoteli Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 17:50
        tez się zastanawiałem 😀 a riki niby tez Warszawiak
    • dido_dido Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:18
      Hm, moim zdaniem wymyślasz
      Nie wiem skąd jechałeś ale podałeś TLK Lubomirski - on jeździ Kraków - Gdynia
      Nie wiem co w tym dziwnego, że pociąg na tej trasie jedzie planowo 7,5 h skoro samochodem jest ponad 600 km i google pokazuje 6h 40 minut jazdy bez żadnej przerwy

      Co do pendolino - to z Krakowa do Gdyni od 8 rano do 16 jedzie ich 5 w dzień roboczy jak i w weekend
      Tak, pendolino to luksus podróżowania, za który się płaci, zresztą tak samo jak za każdą podróż. To jest przejazd przez całą Polskę. Najczęściej nie jest konieczny do życia, najczęściej można zaplanować wcześniej i wtedy taniej kupić bilety

      Jedyne z czym się zgodzę to problem z punktualnością. I ten Wars na takiej trasie tez by się przydał.
      • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:36
        Napisałem wyżej, że TLK Lubomirski w określone dni jeździ na trasie do Kołobrzegu. Podróż była z Warszawy. W Gdyni w drodze powrotnej miałem przesiadkę.
        • arthwen Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 13:17
          Aha, czyli jechaleś do Kołobrzegu, ale dla porównania podajesz czasy Warszawa-Gdynia.
    • melikles Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:33
      Przykro, że nie masz uprawnień do kierowania pojazdami.
      • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:37
        A po co ta głupia złośliwość? Lepiej ci od tego? Elektrykiem nie dojadę w niecałe 5 godzin, bo muszę mieć postój 40 minut na doładowanie.
        • melikles Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 12:41
          Ktoś normalny jeździ elektrycznym samochodem w kilkusetkilometrowe trasy? Ktoś normalny kupuje elektryka jako główny samochód?
          • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 13:00
            A dlaczego nie? Są różne elektryki. Na mercedesa EQS z zasięgiem autostradowym 480 km mnie nie stać, ale ten który posiadam spokojnie robi po ekspresówce i autostradzie ponad 300 km (w lecie zrobiłem trasę prawie 360 km). Jedno doładowanie po drodze i te ponad 500 km robię bez problemu. Jednak jechałem z dzieckiem, chciałem aby podróż miał w miarę krótką, więc wybrałem pociąg. Poza tym na miejscu miałem samochód do dyspozycji.
            • iwoniaw Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 13:14
              Ale twój samochód nie jest z kategorii "są różne", tylko "jest niedopasowany do twoich potrzeb". Elektryk z mikrym zasięgiem to się sprawdza, gdy ktoś ma własny prąd z fotowoltaiki, a auta potrzebuje do jazdy do sąsiedniej wsi, względnie na dojazdy do roboty ze 20-30 km.
              • lumeria Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 13:26
                >"jest niedopasowany do twoich potrzeb".

                Moze jest idealnie dopasowany do codziennych potrzeb i lokalnych dojazdów.

                Za to niespecjalnie do okazjonalnych długich tras.

                Dla mnie codzienna potrzeba przeważa nad wakacyjna chęcią.
              • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 13:43
                Mikry zasięg to ma Mazda MX-30 (120 km). Podobne przykłady są eksponowane przez przeciwników postępu technicznego i robią ludziom kisiel w głowach.

                Samochód elektryczny który przejedzie po autostradzie 300 km może być spokojnie użytkowany jak normalne auto. Takich modeli jest całkiem sporo.

                Ps. Posiadam fotowoltaikę na dachu.
                • sol_13 Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 19:12
                  A żona jakie ma auto? Bo chyba nie macie elektryka jako jedynego samochodu w rodzinie.
                  • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 21:06
                    Żona jest wożona big_grin Patrząc jak jej auto wrasta w ziemię w końcu się wkurzyłem i je sprzedałem. Wcześniej co nieco też skasowała wink
                    • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 21:10
                      Aaaaaaa. Teściowa też się wkurzyła i sprzedała kabriolet , który jej dała. Był stary, ale fajny, elektrycznie rozkładany. Dziecko się najbardziej piekliło, ale teściowa również uznała, że albo paniusia jeździ, albo auto zabiera. No i zabrała.
                      • sol_13 Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 01:55
                        Klimat dla mnie niezrozumiały, bo my od zawsze mamy dwa samochody i jakby mi mąż wyskoczył, że mój sprzedaje, to bym pomyślała, że się z ch...em na łby pozamieniał.
                        Niemniej, w związku z tym macie tylko elektryka. To może najprostszym rozwiązaniem byłoby go zmienić na auto, które jednak dojedzie do Kołobrzegu bez miliona pięćset postojów i dać sobie spokój z testowaniem pociągów.
                        • bywalec.hoteli Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 08:17
                          popieram: nie mogłeś riki kupić normalnego benzynowego samochodu? przecież masz kasę
                          • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 10:22
                            Pisałem Ci już, chyba na forum auto-moto, to najlepszy zakup jakiego od dawna dokonałem.

                            Pojeździj trochę elektrykiem, a sam dojdziesz do identycznego wniosku.
                            • bywalec.hoteli Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 10:57
                              Kupiłeś nowe auto i nie możesz nim rodziny zabrać nad morze a zamiast niego tłuczesz się po kraju pociągami? Co z Ciebie Riki za facet, mąż, ojciec rodziny?
                              • ichi51e Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 11:11
                                nie mówić już o tym ze nad morze to najsprawniej samolotem. i często ceny podobne.
                              • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 11:54
                                Eeee tam, trollujesz bez sensu. Wielokrotnie robiłem tę trasę elektrykiem, wybór pociągu który jedzie znacznie krócej od każdego samochodu, jest racjonalny. Poza tym , miałem spalinowego na miejscu.
                                • iwoniaw Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 12:07
                                  riki_i napisał:

                                  > Eeee tam, trollujesz bez sensu. Wielokrotnie robiłem tę trasę elektrykiem, wyb
                                  > ór pociągu który jedzie znacznie krócej od każdego samochodu, jest racjonalny.

                                  O czym jest ten wątek? Dopiero co pisałeś, że pociagi "wloką się niemiłosiernie" i "mają opóźnienia", do trasy Warszawa-Gdynia doliczaleś czas, w którym pociag ten do Warszawy jedzie z Krakowa, a teraz nagle ten sam hejtowany pociąg jedzie "znacznie krócej od każdego samochodu"?
                                  • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 13:16
                                    Czytasz, iwoniaw, bardzo nieuważnie. Pendolino (jedno NA dobę) jedzie szybko i sporo krócej od samochodu. Pociągi alternatywne , czyli TLK, jadą circa 3 godziny dłużej i oferują standard rzeźni. Trasa Warszawa-Kołobrzeg. O tym jest ten wątek.
                                    • dido_dido Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 14:11
                                      A ile byś chciał dziennie pociągów typu pendolino na trasie Warszawa - Kołobrzeg???
                                      Dla mnie zaskoczenie, że jest ten jeden
                        • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 10:26
                          Jak ktoś nie chce jeździć, no to go kijem nie przymusisz.

                          Ładowanie po drodze jest jedno i jeśli tylko ładowarka ma moc powyżej 50kW, to nie jest to jakoś specjalnie uciążliwe. Czas podróży wydłuża się o jakieś pół godziny, bo i tak na takiej trasie stanąłbym przynajmniej na kwadrans.

                          Denerwujące jest tylko to, że nie można nieprzepisowo dać w rurę i pociągnąć na A-1 te 180 km/h. Niestety, przy takiej prędkości bateria rozładowuje się ekspresowo. Muszę jechać 120 km/h-130 km/h (po gps-ie, na liczniku jest to więcej), co mnie wkurza , bo nogę mam ciężką jak koleżanka Shell.
                          • paskudek1 Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 13:23
                            Oj biedaczek, nie możesz zapier.... lać ile wlezie? Zdaje się że na autostradzie prędkość jest do 140 a nie 180 km/h.
                            Albo zmień samochód albo się gnieć z plebsem. Chociaż ja tam nie wiem, jeżdżę pociągami od lat i jakoś większych problemów nie miałam.
    • misterni Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 13:33
      IC jest dużo tańsze i teoretycznie przemierzają trasy bez opóźnień, ale niestety sprzedaż biletów poza miejscówkami bez ograniczeń, to jakieś nieporozumienie i brak szacunku dla podróżnych. Miałam nieprzyjemność jechać takim z Wrocławia do Warszawy kilka lat temu i powiedziałam, nigdy więcej.
      Wprawdzie miałam miejscówkę i siedziałam, ale w przejściach były dosłownie tłumy. Nie sposób było się nie tylko dostać do Warsu, ale nawet do WC.
      Żałowałam, że nie wykupiłam biletu w pierwszej klasie - do Warsu też bym się nie dostała, ale przynajmniej tam nie mieli wstępu podróżni bez miejscówek.
      • misterni Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 13:35
        Nie sposób się było dostać, a nie nie dostać. 😉
    • ichi51e Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 17:04
      nie wiem - ja jeżdżę IC warszawa - wieden i nie mam wrażenia ze podróżuje bydlowozem. Pociąg jak pociąg wszyscy uprzejmi - no fakt często spóźniony bo trzeba się komunikować (tak pociągi z definicji czekają na siebie nawzajem nie tylko na pendolino) wars działa toalety spoko. No długa podroz owszem - za to tanio za bilet więcej niż 120zeta nie daje.
      • kokosowy15 Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 18:32
        Ale to chyba dobrze, że dla klasy wyższej są pociągi bardziej luksusowe, z Warsem, łazienkami. Wyobrażasz sobie, że musisz jechać z plebsem, motłochem na zasiłkach, wąchać cudze zapachy, patrzeć jak jedzą w przedziale, słuchać głupich rozmów? Na szczęście, ich nie stać więc jesteś wolny od tych niedogodności. Dziwię się tylko, że nie wynająłeś powietrznej taksówki.
        • ichi51e Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 20:53
          120 zeta to jest drogo?
          • kokosowy15 Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 21:20
            Zależy, dla kogo. A różnica powinna być znacznie większe, żeby skutecznie zablokować włazenie plebsu do miejsc, gdzie są niemiłe widziani.
            • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 21:33
              Ty Kokosowy zawsze musisz wyjechać z jakimiś kompleksami (całkowicie z dupy, bo byłeś zdaje się inżynierem i nie jesteś żadnym plebsem). Ten wątek jest dokładną odwrotnością tego , co usiłujesz sugerować. Ja potępiam standard TLK i życzę sobie, aby w końcu zniknął z polskiej rzeczywistości (pociągi klasy IC są dokładnie w tej samej cenie, nie miewają 8 miejscowych przedziałów, a czasem są zaopatrzone w Wars. No i zwykle nie telepią się tak wolno jak TLK).
              • marta.graca Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 21:50
                Ale wiesz o tym, że twoje życzenia brzmią mniej więcej tak, jak życzenie sobie na obiad w szkolnej stołówce homara i ostryg? Jeśli zamierzasz przy każdej podróży pociągiem zakładać wyżalno- zdziwiony wątek, to może spraw sobie jakieś lepsze auto albo prywatny helikopter, biorąc pod uwagę te wyższe sfery w których się obracasz, nie będziesz musiał jak plebs podróżować.
                • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 21:51
                  Nie. Stopniowa zamiana TLK w IC to chyba oficjalna strategia PKP Intercity. Tyle, że wyjątkowo wolno im to idzie.
                  • marta.graca Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 21:58
                    Taaa, jedyne co się zmienia, to osoby na stołkach.
                  • paskudek1 Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 08:56
                    riki_i napisał:

                    > Nie. Stopniowa zamiana TLK w IC to chyba oficjalna strategia PKP Intercity. Tyl
                    > e, że wyjątkowo wolno im to idzie.
                    Ale przestań pieprzyć bo wielokrotnie jeżdżę TLK I IC i często sama nie jestem pewna który jest który. Już strasznie dawno nie widziałam TLK z wagonami starego typu a IC się zdarzał. Wyżej srasz jak dupę masz żałosny "arystokrato"
                    • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 10:19
                      To przejedź się latem TLK na Hel.

                      Zdrowia życzę!
                      • paskudek1 Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 12:24
                        riki_i napisał:

                        > To przejedź się latem TLK na Hel.
                        >
                        > Zdrowia życzę!


                        To po cholerę wybierasz durne kierunki? Ja jeżdżę w góry i problemy nie mam. Musisz się snobować na morze to cierp
            • ichi51e Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 09:05
              mi się wydaje ze jak na bilet międzynarodowy to jest tanio. No i dziecko jedzie za darmo.
    • kanna Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 19:54
      Zdecydowanie staram się NIE jeździć TLK, to (niezależnie od klasy) zwykle jest koszmar.
      Często jeżdżę IC i w 1 klasie jest bardzo dobrze. Czasem jednak musze jechać 2 (bo pies) i wtedy bywa różnie.

      Pendolino tez mi się zdarza, najdziwniejsze dla mnie jest to, ze często (w promocji) bilet w klasie 1 jest tańszy niż w 2... Generalnie najczęściej jeżdżę w 2 w Pendolino, w promocji oczywiście.
      Promocje da się upolować bez większego problemu, chyba że jakiś kierunek oblegany , typu Hel, lub termin typu "przed świętami".

      Najbardziej się zadziwił mój syn, jak chciał kupić bilet na nocny pociąg z Budapesztu - okazało się, ze nie można w necie nic, nawet ceny biletu sprawdzić. Musiał drałować na dworzec.
      Pociąg załapał tylko 3 h opóźnienia, co najpiękniejsze - zadziało się to po przekroczeniu polskiej granicy, kiedy sobie odstał ten czas w polu. Nie, nie był to moment zmiany czasu.
    • profes79 Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 20:14
      Marceli Szpak dziwi sie światu.

      TLK na trasie Warszawa - Gdynia jedzie niecałe 4h; EIP i IC jadą nieco ponad 3h. Z Kołobrzegu jedzie 7:4o TLK wobec 5:25 EIP. Oczywiście fakt, że EIP ma postoje na tej trasie 9 postojów (nie licząc stacji pierwotnej i końcowej) a TLK 21 - co wytknięto wyżej - nie robi na rikim wrażenia. Wybór masz prosty - albo TLK z Kołobrzegu za 85+ PLN albo EIC o dwie godziny szybszy i kosztujący dwa razy tyle. TLK jedzie zauważalnie wolniej (na długich trasach) i zauważalnie taniej; pół biedy jak masz wybór.

      Ale to riki którego zapewne obsługa strony bilkomu przerasta patrząc po raportowanych problemach.

      Na zupełnym marginesie - Lubomirski odjeżdża (po zmianie rozkładu) z Warszawy Gdańskiej o 14:47. 20 minut wcześniej odjeżdża z Centralnej EIP; kolejne pół godziny wczesniej z Centralnej odjeżdża IC. Generalnie pociągów na trasie Warszawa - Gdynia jest skolko ugodno - na dzień 6 listopada naliczyłem 24 pociągi (wliczając w to rzeczywistą rzeźnię czyli pociąg jadący z Warszawy do Gdyni przez Sieldce, Białystok i Olsztyn ale tym pociągiem nikt normalny w podróż na trasie Warszawa-Gdynia się nie wybiera.
    • leanne_paul_piper Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 20:59
      Mój boziu, w życiu nie miałam takich problemów. W życiu też nie jechałam Pendolino, jeżdżę TLK i jeździć będę, bo nie wytrzymam paru godzin w aucie z wrzeszczącym kotem (pociągiem panna lubi jeździć), i doprawdy nie mam poczucia, że jeżdżę wagonem bydlęcym. Jest czysto, miło i schludnie. A jak jestem głodna to jem kanapki zrobione przez Mamę i popijam kawę z termosu, zrobioną przez Tatę (no teraz już przez Mamę, Tata z powodu Parkinsona został zwolniony z tego obowiązku, aczkolwiek naleśniki ciągle smaży córeczcewink).
      W każdym razie jakoś przeżywam za każdym razem to traumatyczne doświadczenie. Btw. znam wysoko postawionego urzędnika państwowego z Kanady, który wyobraź sobie też spotkanie z TLK przeżył tongue_out
      • leanne_paul_piper Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 21:11
        Btw. źle napisałam, chyba częściej jeżdżę IC niż TLK, ale to jeden pies, ja ich nie odróżniam kompletnie. A w Warsie byłam raz, jak mój kot z powodu gorąca już prawie mdlał, więc Warsy chyba mają.
        • leanne_paul_piper Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 21:23
          i btw. 2, to właśnie IC było przyczyną odwodnienia mojego kota, bo kierownik pociągu nie pozwolił nam wsiąść z uwagi na brak miejscówek. Do TLK wsiadłabym bez problemu.
          • riki_i Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 03.11.22, 21:27
            Ale na tej Twojej podwrocławskiej trasie, to o ile pamiętam wszystkie TLK przemianowali ostatnio na IC. Lub prawie wszystkie.
    • kicifura Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 12:04
      Reasumując: pociąg może mieć opóźnienie tylko wtedy kiedy czeka na ciebie. Roger that.
    • wapaha Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 04.11.22, 12:08
      ostatni miesiąc to kilkanaście podróży pociągami- rózne kierunki i różne pociągi, różne godziny. Zero problemów (do 250km) - w takiej konfiguracji
    • angazetka Re: Segregacja w PKP. Szybko i drogo, albo b. wol 06.11.22, 14:41
      Uwaga, daję świadectwo. Otóż wczoraj jechałam do i z Gdyni (z i do Warszawy). TLK, a jakże. Jeden pociąg jechał nawet do Kołobrzegu. Jeden pokonał trasę punktualnie, drugi miał opóźnienie 6 minut. Oba składy nowe, bezprzedziałowe, wygodne. WC czyste, papier obecny. Pan z wózkiem WARS-u chodził z napojami i przekąskami. Gdy rano było w pociągu zimno, wystarczyło powiedzieć obsłudze i już było ciepło.
      Liczba dramatów: zero.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka