Dodaj do ulubionych

Chciała być uprzejma…

04.11.22, 17:15
Nie wiem jak to ująć w słowa żeby nie być oskarżoną o victim blaming, ale dla mnie to kolejny przykład tego jak wychowanie dziewczyn na miłe i uprzejme przekłada się na zwiększone ryzyko…

poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,29106856,stalker-osaczyl-lidie-gdy-nie-poszla-na-kolacje-oblal-jej.html?_ga=2.251526991.811746849.1667464053-957234022.1652349312#S.najnowsze-K.C-B.1-L.4.zw
Obserwuj wątek
    • melisananosferatu Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 17:23
      Zgadzam sie z toba. Dlatego czesto mowie swojej corce, ze owszem, uprzejmosc jest dobra cecha ale jesli ktokolwiek naruszy jej strefe komfortu to i moze i nawet powinna byc nieuprzejma. Plus szanuje jej decyzje i jej zdanie, nie kaze 'calowac cioci' , pozwalam na gniew i pozkazanie frustracji.
    • jednoraz0w0 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 17:39
      Ech, no niestety. Ja zanim się znarowilam i wyeamancypowalam to tez byłam grzeczną, uprzejmą, zawsze mówiącą prawdę dziewczynką, dopiero jak uprzejmie wpuściłam złodziei to mi dorośli powiedzieli, że nie no, wiesz, uprzejmość i uczciwe odpowiadanie na pytanie „czy mamusia i tatuś są w domu?” należy czasem wziąć w nawias i kłamać oraz krzyczeć.
      • krwawy.lolo Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 17:45
        Przypomniałaś mi happening, który zorganizowała moja matka. Miałem chyba pięć lat, kiedy zostawiła mnie samego w mieszkaniu (co już się wcześniej zdarzało) ale po jakimś czasie wróciła i zmienionym głosem próbowała mnie nakłonić do otwarcia drzwi. Nie otworzyłem.
        I dzisiaj sobie pluję w brodę, że dałem się nabrać na tę tanią inscenizację. smile
        • tanebo001 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 17:51
          Matka spędziła noc na wycieraczce?
        • ajaksiowa Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 17:58
          Co ma grzeczność i uprzejmość do tego co się stało?pani miała pecha że trafiła na gościa nieodröżniającego flirtu od niezobowiązującej rozmowy(zakładam że tak było)
          • jednoraz0w0 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 18:08
            Być może gdyby go wtedy nie wpuściła na kawę to gościu nie miałby problemu z odebraniem właściwych sygnałów.
          • koronka2012 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 18:47
            Pani wdała się w niechcianą konwersację bo miała wydrukowane że należy być uprzejmą. Nachalnego gościa zaprosiła do domu bo nie chciała robić scen, bo co sąsiedzi sobie pomyślą… moim zdaniem to jest pokłosie wychowywania kobiet w poczuciu chorej odpowiedzialności za dobre samopoczucie innych (kosztem własnego)

            Już kiedyś pisałam o tym przy okazji wątku o kierowcy Ubera molestującego studentkę, która nie chciała wezwać policji bo nie chciała mu robić kłopotu 🙄 cud że wyszła z tego cało.
            • nenia1 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 19:07
              koronka2012 napisała:

              > Pani wdała się w niechcianą konwersację bo miała wydrukowane że należy być uprz
              > ejmą.

              To nie uprzejmość. W uprzejmości nie ma nic złego. To nieumiejętność stawiania granic.
              Uprzejmość nie polega na tym, że jestem miła zaciskając zęby i martwiąc się, "co ludzie powiedzą".
              To po prostu lęk przed ludźmi, lęk przed oceną, brak asertywności.
              • koronka2012 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 19:39
                Zgadzam się tylko u nas nie ma przekazu „najważniejsze żebyś ty się z tym dobrze czuła” tylko raczej „bądź miła dla innych”
            • eriu Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:33
              To jest wdrukowany przekaz: "poświęcaj się żeby innym było miło, to nic nie znaczy, że tobie nie jest" i się zaczyna od zmuszania do całowania, cioć/ wujków kiedy dziecko nie chce i rzeczywiście dziewczynki są wyjątkowo zmuszane do poświęcania. Przyuczanie do zawodu matki Polki.
    • sophia.87 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 17:55
      Biedna kobieta.
      Na szczęście mnie wychowywano tak bym umiała zadbać o siebie. A na potencjalnego stalkera, choć podejrzewam, że przekroczył granice i jednak nim był, napuscilam kolegów z zajęć krav magi. Ale ja miałam łatwiej; ten "moj" miał niezła pracę i sporo do stracenia ☺
    • swiecaca Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 18:13
      Ja niestety w wieku mocno zaawansowany dalej mam z tym problem. Za młodu wstydzilam się krzyczeć gdy obmacywali mnie w tramwaju, parę lat temu spotkała mnie podobna sytuacja i dalej nie potrafiłam zareagować tak jakbym chciała/Jak powinna. Dobrze że nie mam córki...
    • kaki11 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 18:27
      Nie będzie to tu popularne ale nie zgadzam się. A przynajmniej nie do końca, i na podstawie artykułu który ja znalazłam gdzieś w internecie bo do linkowanego nie mam dostępu.
      Dziewczyna powinna zainterweniować (policja, znajomi , brat do którego gość miał kontakt, a na pewno ucięcie wiadomości) kiedy zorientowała się, że coś jest nie tak, czyli kiedy przyjechał do jej domu nie mając prawa mieć jej adresu, czy tam kiedy poczuła, że te wiadomości jakoś przekraczają granice a facet wie więcej niż powinien wiedzieć (co było pierwsze?). I brak reakcji w takim momencie faktycznie tworzy ryzyko.
      Natomiast kobieta twierdzi, że od początku odpisywała mu tylko z uprzejmości. Nie twórzmy jakichś głupich iluzji twierdzących, że fakt bycia dla kogoś miłym zwiększa ryzyko, że trafisz na psychola. Odrobina uprzejmej korespondencji nawet jeśli nie jesteś kimś zainteresowana ni jak przekłada się na to, że spotka cię krzywda. Na to przekłada się co najwyżej nie umiejętność ucięcia relacji. I delikatnie mówiąc naciągane jest, że to przez uczenie bycia uprzejmymi/grzecznymi/miłymi, nie potrafi się stawiać granic. To nie są rzeczy wykluczające.
      • melisananosferatu Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 18:44
        Ja mysle, ze autorce watku chodzi o bycie uprzejma do bolu. Mnie w domu tak uczono ALE, ze od dziecka bylam temperamentna to potrafilam wrzasnac na faceta w autobusie zeby sie odsunal i powiedziec mamie, ze nie bede Iksinskiej mowila 'dzien dobry' bo ona nie odpowiada. Ale nie kazdy jest temperamentny i pyskaty i tym wychowanie w 'badz mila, potulna i nie sprawiaj klopotu' robi krzywde.
      • marinella Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 18:53
        Odniosę się tylko do tego:

        Natomiast kobieta twierdzi, że od początku odpisywała mu tylko z uprzejmości. Nie twórzmy jakichś głupich iluzji twierdzących, że fakt bycia dla kogoś miłym zwiększa ryzyko, że trafisz na psychola. Odrobina uprzejmej korespondencji nawet jeśli nie jesteś kimś zainteresowana ni jak przekłada się na to, że spotka cię krzywda


        Jako nastolatkę ojciec tresował mnie ostro w zakresie „robienia nadziei” rożnym absztyfikantom, uczulając mnie właśnie na nadreprezentację niestabilnych psycholi wśród nastolatków i młodych mężczyzn. Myśle, ze pozwoliło mi to uniknąć wielu nieprzyjemnych sytuacji, chirurgiczne cięcie od razu.
        • hanusinamama Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 18:59
          Amen
        • melisananosferatu Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 19:03
          Ale wiesz, ze w przypadku 'psychola' to 'robienie nadziei' moze byc czyms tak niewinnym, jak niezobowiazujaca rozmowa, dla ciebie jedna z wielu tego dnia, dla 'psychola' dowod na to, ze go kochasz i chcesz miec z nim gromadke dzieci?
          • milva24 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 19:10
            Dokładnie. Jak się na świra trafi to i odpowiedzenie "cześć" może być potraktowane przez niego jako zachęta.
            • koronka2012 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 19:43
              Mnie zastanawia skąd w kobiecie bierze się przymus toczenia uprzejmego small talku (na który nie ma się żadnej ochoty) - nawet w necie, gdzie wystarczy po prostu olać i zniknąć

              Faceci jakoś nie mają problemu ze „spieprzaj dziadu” 🫤
              • milva24 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:48
                Niektórzy nie mają inni mają.
          • marinella Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:07
            Wiem. Tym bardziej należy trzymać rękę na pulsie.
      • koronka2012 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 18:55
        Niby racja, tylko czemu to wahadło idzie w drugą stronę? Te granice się przesuwa

        ona od początku nie miała najmniejszej ochoty na konwersację, a jednak wdała się w jakikolwiek odpisywanie wyłącznie z wymuszonej uprzejmości… wbrew sobie, bo „uprzejmość nic nie kosztuje”

        Kobiety nie dają sobie prawa do kierowania się własnym osądem. Są wychowywane tak że cudze samopoczucie ma być ważniejsze.
        • melisananosferatu Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 19:00
          Dokladnie tak. Mamy byc mile i grzeczne nawet za cene swojego dyskomfortu. I czesto konczy sie to tragicznie.
          • nenia1 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 19:11
            melisananosferatu napisał(a):

            > Dokladnie tak. Mamy byc mile i grzeczne nawet za cene swojego dyskomfortu. I cz
            > esto konczy sie to tragicznie.


            Błagam...ale kto wam każe był miłym i grzecznym za cenę swojego dyskomfortu? A nawet jeśli, nie macie swojego rozumu? Znowu na forum robi się z kobiet jakieś biedne i głupie bezwolne ofiary właściwie nawet nie wiadomo kogo.
            • melisananosferatu Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 19:27
              Blagam...nie wiesz jak dziala formatowanie od lat najmlodszych? Serio? Wyraznie napisalam, ze ja tez bylam formatowana do 'badz mila, uprzejma i zgodna' ale to nie wypalilo bo nie taka jest moja natura, natomiast jesli to trafi na podatny grunt to mamy osobe, ktora nawet jesli czuje, ze naruszane sa jej granice, nic z tym nie robi. Dlatego ja swoja corke wychowuje inaczej niz wychowywano mnie.
              • nenia1 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 19:50
                melisananosferatu napisał(a):

                > Blagam...nie wiesz jak dziala formatowanie od lat najmlodszych? Serio? Wyraznie
                > napisalam, ze ja tez bylam formatowana do 'badz mila, uprzejma i zgodna' ale t
                > o nie wypalilo bo nie taka jest moja natura

                no więc sama widzisz, że jest więcej czynników niż tylko jak to nazywasz "formatowanie".
                Uogólniasz swój przykład na inne kobiety/dziewczynki, ja jakoś nie widzę nacisków środowiskowych,
                że niby mam/miałam za cenę własnego komfortu być dla innych miła i grzeczna.
                Jestem owszem zazwyczaj uprzejma, bo nie widzę w tym nic złego, przeciwnie, dobrze się żyje
                w świecie, gdzie ludzie są zwyczajnie uprzejmi dla siebie. Osoby, które są przesadnie miłe
                najczęściej po prostu są niepewne siebie, szukają aprobaty, ale boją się oceny.
                Ale to nie skutek wychowania ich na nadmiernie miłych, tylko braku poczucia bezpieczeństwa w dzieciństwie, braku akceptacji czy uwagi.
              • triss_merigold6 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:16
                Blagam...nie wiesz jak dziala formatowanie od lat najmlodszych?

                niespecjalnie
                jakoś nie widzę o otoczeniu skutków owego rzekomego formatowania, nie w moim pokoleniu
                • melisananosferatu Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:30
                  Alez wiemy, ze skoro ty czegos nie widzisz to nie ma prawa istniec.
                  • triss_merigold6 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:36
                    No więc, nie stosuj wielkich kwantyfikatorów. IMO częściej mówiono dorastającym dziewczętom, żeby się pilnowały i nie ufały za bardzo chłopakom oraz były ostrożne przy spoufalaniu się, bo słowicze dźwięki w mężczyzny głosie, a w sercu lisie zamiary.
            • triss_merigold6 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:33
              Znowu na forum robi się z kobiet jakieś biedne i głupie bezwolne ofiary właściwie nawet nie wiadomo kogo.
              nasuwa się wniosek, że coś tak bezwolnego i bezmyślnego nie może funkcjonować samodzielnie więc powinno być pilnowane i kontrolowane
          • 35wcieniu Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 23:52
            Dokladnie tak. Mamy byc mile i grzeczne nawet za cene swojego dyskomfortu.


            Nawet rozumiem że to tak działa w zwykłym życiu kiedy ktoś zagaja, ale w narrację że w internecie "odpisywała mu z grzeczności" nijak nie wierze.
            • lauren6 Re: Chciała być uprzejma… 05.11.22, 10:25
              > w narrację że w internecie "odpisywała mu z grzeczności" nijak nie wierze.

              Ja tak samo. Cała ta narracja o odpisywaniu z grzeczności jest grubymi nićmi szyta.

              Po pojawieniu się tego faceta pod domem ta kobieta powinna zareagować zdecydowanie: łącznie z powiadomieniem policji i postraszeniem szura wpierdolem spuszczonym przez brata i narzeczonego. Oraz oczywiście z całkowitym zerwaniem kontaktu.

              Mnie to wygląda raczej na to, że z jakiegoś powodu trzymała tego kolesia w friendzonie. Narobił sobie nadziei, że jest jej nieoficjalnym chłopakiem, a kiedy został odrzucony w walentynki to go poniosło.
      • eriu Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:36
        Wytresowanie w byciu miłym dla wszystkich dokładnie zwiększa szansę trafienia na psychola, bo człowiek niewytresowany miewa gorsze dni i momenty i po prostu nie odpisze, rzuci niemiłym tekstem i kogoś zniechęci tym samym. A osoba wytresowana, że ma być zawsze milutka tego nie zrobi, choćby srała pod siebie ze zmęczenia i niechęci to będzie miła i to jest błędnie interpretowane przez mężczyzn jako zainteresowanie.
        • triss_merigold6 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:41
          w byciu miłym dla wszystkich
          to jest efekt bycia nieuleczalną idiotką, a nie tresury
        • kaki11 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 21:06
          Twierdzisz, że psychol się zniechęci od odburknięcia? tak jak ten się zniechęcił od odmówienia walentynkowej kolacji. No tak się zniechęcił, że zrobił jej krzywdę.
          Strasznie szkodliwe jest to całe "oh tresowaliśmy dziewczynki na posłuszne panienki, i one zawsze są teraz ofiarami" i zrównywanie przy tym uprzejmości z nieumiejętnością postawienia granicy. Ta pani zignorowała sygnały ostrzegawcze, ale to co ją spotkało jest wynikiem oczywiście głównie spotkania hu*a ale jeśli coś z jej strony zwiększyło prawdopodobieństwo to właśnie nie postawienia granicy a nie odpisania na kilka wiadomości, bo pani potrafi być miła dla innych.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Chciała być uprzejma… 05.11.22, 10:22
            No, dokładnie, problem z psycholami polega na tym, że jest równie prawdopodobne, że poczuje się zachęcony smalltakiem, jak i ciężko urażony ignorowaniem, albo że zdecydowana odmowa doprowadzi go do furii.
      • anorektycznazdzira Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 21:09
        Uprzejmość w tym dość szczególnym kraju ma inny format dla kobiet i mężczyzn. Dla mężczyzn to używanie form grzecznościowych i niepodnoszenie głosu. Dla kobiet, oprócz powyższych, obligatoryjnie uśmiech dodawany do wszystkiego i poświęcanie własnego komfortu i potrzeb dla innych. To nowoczesny i niezbyt rozpowszechniony koncept, że kobieta będąc asertywną względem faceta nie uraża jego tzw. uczuć (=ego).
    • 152kk Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 19:24
      Moim zdaniem te kwestie nie mają związku.
      Tj. owszem - kobieta niepotrzebnie nawiązała relację, której nie chciała (niepotrzebnie odpisywała na wiadomosci). Ale to wcale nie znaczy , że zwiększyła ryzyko ataku. Ona miała pecha, że w ogóle się z nim zetknęła. Równie dobrze mógł ją zaatakować już wcześniej, gdyby na te wiadomości nie odpisywała. Mógł nawet ją zaatakować w ogóle nie nawiązując wcześniej kontaktu i wybrać ją na ofiarę po prostu ujrzawszy na zdjęciu. Stworzyłby w głowie iluzję, że mu się od niej coś należy bez względu na to, co ona robiła. To jest właśnie charakterystyczne dla stalkerów (zresztą też innych przestępców na tle seksualnym) , że mają zaburzony obraz rzeczywistości - tworzą w głowie fikcyjną wizję zgodną ze swoimi pragnieniami i to kim realnie jest i co robi ofiara nie ma znaczenia.
      Przekonanie, że ofiara swoim działaniem lub zaniechaniem zwiększa lub zmniejsza ryzyko jest tylko tworzeniem złudzenia bezpieczeństwa (ja jestem ostrożniejsza , bardziej pewna siebie, stanowcza - więc mnie to nie spotka). To jest victim blaming, chociaż pozorniie z dobrymi intencjami.
      • melisananosferatu Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 19:34
        A ty tez masz racje. Mysle,ze obydwie macie.
      • koronka2012 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 19:52
        Ale ja zupełnie nie o tym mówię, absolutnie nie chodzi o sugestię, czy ona go sprowokowała

        Tylko o wychowywanie dziewczyn w chorej konwencji, że muszą czy powinny to czy tamto. Skutki są nieistotne w tym kontekście

        Sam fakt, że zmuszasz się do odpisywania powinien dać do myślenia „po co to robię”. Tymczasem kobiety tak rzadko mają refleksję, że wcale….nie muszą. Nie muszą odpisywać natrętowi, nie muszą się uśmiechać do teściowej, nie musza jechać na urodziny nielubianego wujka, nie muszą robić rzeczy wbrew sobie
      • marinella Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:06
        Przekonanie, że ofiara swoim działaniem lub zaniechaniem zwiększa lub zmniejsza ryzyko jest tylko tworzeniem złudzenia bezpieczeństwa (ja jestem ostrożniejsza , bardziej pewna siebie, stanowcza - więc mnie to nie spotka). To jest victim blaming, chociaż pozorniie z dobrymi intencjami.


        Oczywiście, ze możesz zmniejszyć ryzyko. Przypomnij sobie wątek o pani z zakupie AGD przez świeżo poznanego pana. Nie możesz ryzyka uniknąć, ale możesz tez uprzejmie rozpłynąć się w porannej mgle, zanim z uprzejmości podasz swirowi numer telefonu, a on pobiegnie kupić pierścionek zaręczynowy.
        • 152kk Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:36
          Ryzyko możesz zmniejszyć w przypadku osoby, która co do zasady działa racjonalnie i nie chce ci zrobić krzywdy (albo nawet chce, ale z racjonalnych powodów np. chce zająć twoje stanowisko w pracy). Nie jesteś w stanie przewidzieć jak twoje zachowanie wpłynie na osobę zaburzoną, która wytwarza sobie w głowie obraz rzeczywistości odbiegającej od realnie istniejącej. A do takich osób należą stalkerzy i przrstępcy na tle seksualnym. W związku z tym to złudne jest przekonanie, że w przypadku takiej osoby jesteś w stanie oszacować ryzyko i go uniknąć /zmniejszyć. Jedyne co można zrobić to uciekać kiedy już wiesz, że ktoś jest tak zaburzony. Ale z reguły nie wiesz, dopóki nie jest za późno.
          Pan z wątku o AGD byç moze ma zaburzenia, ale niekoniecznie w kierunku stalkingu czy gwałtu, a pani z tamtego wątku ma inny rodzaj problemów, niż bycie zbyt uprzejmą.
          • marinella Re: Chciała być uprzejma… 05.11.22, 09:02
            Masz rację, jeśli piszesz o jakimś randomowym psycholu, który wypatrzy cie w autobusie i będzie śledzić aż pod drzwi domu. Jednak takich psycholi jest niewielu, gro jednak próbuje nawiązać jakiś pierwszy cywilizowany kontakt i dopiero zachęceni powodzeniem robią sobie filmy w głowie.

            To jak z ruchem drogowym, nie unikniesz śmiertelnego zejścia nie jeżdżąc samochodem, ale zdecydowanie zminimalizujesz ryzyko nie jeżdżąc autostopem.
      • triss_merigold6 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:19
        Przekonanie, że ofiara swoim działaniem lub zaniechaniem zwiększa lub zmniejsza ryzyko jest tylko tworzeniem złudzenia bezpieczeństwa (ja jestem ostrożniejsza , bardziej pewna siebie, stanowcza - więc mnie to nie spotka). To jest victim blaming, chociaż pozorniie z dobrymi intencjami.

        nie, skądże - w takim razie zaproś randoma z internetu do domu, odpisz majorowi z Iraku, zrób złoty interes na wirtualnej bukmacherce i pozwól Cygance sobie powróżyć
        • 152kk Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:46
          Te przypadki są inne niż z wątku startowego. Major bukmacher czy cyganka działają racjonalnie bo to złodzieje. Ochronić mienie przed kradzieżą się jak najbardziej da, oczywiście nie w 100%, ale są metody zmniejszenia ryzyka.
          Chronić siebie przed stalkerem czy gwałcicielem zwykle się nie da, bo ci przestępcy nie działają z pobudek racjonalnych i ich sposób działania też racjonalny nie jest. Oczywiście tworzy się psychologiczne modele takich sprawców ale zawsze już po popełnieniu przez nich przetępstwa. Możesz oczywiście się łudzić, że bardziej prawdopodobne że zgwałci cię random zinternetu niż kumpel, ale ze statystyk wynika, że jednak w praktyce większosci takich przetępstw dokonują osoby co do których ofiara miała zaufanie bo je znała anie randomy. Random jak najbardziej może cię okraść, ale prawdopodobieństwo że cię zgwałci lub obleje kwasem jest wcale nie większe, niż że zrobi to twój partner czy kolega z pracy.
    • pani_tau Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 20:01
      Czy aby nie mylisz uprzejmości z uległością?
      • koronka2012 Re: Chciała być uprzejma… 04.11.22, 23:26
        Ja? Kobieta sama wyjaśniała swoje zachowanie w taki właśnie sposób.

        Nie widziala tego że „chciałam być uprzejma” to raczej „bylam uległa”.

        I w tym właśnie tkwi sedno problemu
    • kobietazpolnocy Re: Chciała być uprzejma… 05.11.22, 09:27
      Nie mam abonamentu, więc nie przeczytam artykułu.

      Uważam, że to są te momenty, kiedy dokładnie widać jak kobiety są zmuszane do nieustannego balansowania na linie, by nie wpaść w żadne pułapki..
      Abstrahując od sytuacji oczywistych typu wpuszczanie obcych ludzi do domu albo przelewania pieniędzy weteranom z netu - uśmiech i uprzejmość obłaskawia mężczyzn. Tak po prostu. Kobiety nieprzypadkowo zachowują się łagodnie i przyjaźnie (statystycznie), to jest strategia przetrwania. No ale są mężczyźni, i ośmielę się stwierdzić, że jest ich większość, którzy uśmiech i życzliwość interpretują na wyrost, jako wyraz docenienia ich albo zainteresowania. Większość z nich jest normalna i po prostu odpłacają się ze swojej strony większą życzliwością (i brakiem agresji), ale jak się trafi na świra...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka