Dodaj do ulubionych

Dobrzy chłopcy..

04.11.22, 20:51
Aptopos wątku " źli chłopcy" chodziłam kiedyś z taki " dobrym". Nie pił, nie palił, był laureatem ogólnopolskiej olimpiady z WOS, miał apiracje do działania w polityce, mimo powyższego był dla mnie żadnym kandydatem na przyszłość. Był bardzo zazdrosny, nie garnął się do pracy, żył marzeniami i był romantyczny. Macie podobne historie o dobrych chłopcach, jednak nie rokujących?
Obserwuj wątek
    • malia Re: Dobrzy chłopcy.. 04.11.22, 21:03
      to ten twoj nie byl całkiem dobry, bo leniwy i zazdrosny. Ja też znałam takiego dobrego, poczciwego i porządnego. Był bardzo zasadniczy i przepisowy, gorszyły go przekleństwa, a słowo dupa nie wiem czy go gorszyło, ale nie był w stanie go wypowiedzieć. Był pracowity, troskliwy, ciapowaty i baaaardzo nudny, nie miała kolegów, nie znał się na żartach, nie lubił czytać i oglądał jedynie filmy akcji
    • ninanos Re: Dobrzy chłopcy.. 04.11.22, 21:09
      Mam, mój wieloletni adorator z czasów studiów. Chłopak w gruncie rzeczy dość przystojny, bardzo mądry, zaradny, bardzo poukładany i nadto opiekuńczy, z czasem zamęczał swoją ofiarę. Trwało to 3 lata pomimo iż wielokrotnie mowiłam, że nie ma na co liczyć, ale on wiedział lepiej co dla mnie dobre, w końcu odciełam go calkowicie. W początkowej fazie znajomości byłam nawet nim zauroczona, ale szybko zaczęło mi coś w nim nie grac.
    • piataziuta Re: Dobrzy chłopcy.. 04.11.22, 21:35
      Miałam takiego.

      Inteligentny, zaradny, umysł ścisły (to dla mnie ważne), 5 lat starszy ode mnie, opiekuńczy, śmiertelnie zakochany, zrobiłby dla mnie wszystko.
      Ale...czułam brak równowagi (duża przewaga na moją korzyść) i zaczął mnie męczyć.

      Fajny chłopak to jest, ma dwójkę dzieci, żonę podobnie temperamentną do mnie (tak mówią wink i choć przez długi czas nie mógł na mnie patrzeć, raczej dobrze na tym wszystkim wyszedł (mam nadzieję!).
    • pepsi.only Re: Dobrzy chłopcy.. 04.11.22, 22:06
      Był taki jeden smile dobry pod każdym względem ale różniło nas wyznanie (niekatolik i mocno zaangażowany religijnie, a to były czasy największego kultu JPII , i takie tam bzdety ) . A ponieważ miałam jakoś 15? 16 ? lat, i byłam traktowana w domu jak dzieciuch, no to jak rodzina wsiadła na mnie, to po prostu nie miałam życia, miałam takie pranie mózgu, że w którymś momencie pękłam i rozstałam się z nim.
      Szkoda, bo fajnie ta znajomość rozwijała się.
      Po latach okazało się, że współpracuję w pracy z jego żoną, mamy stały kontakt, raz odważyłam się i przekazałam przez nią dla niego pozdrowienia, on odwzajemnił, no i tyle.
      Generalnie sentyment pozostał.smile
    • livia.kalina Re: Dobrzy chłopcy.. 04.11.22, 22:22
      Ja spotykałam tylko dobrych i rokujących. I za jednego z nich wyszłam za mąż. Tego kwiata jest pół świata, nie wiem czemu miałabym wybrać inaczej.
    • milva24 Re: Dobrzy chłopcy.. 04.11.22, 22:27
      Zalecał się kiedyś do mnie na studiach dobry chłopiec. Urodziwy bardzo nie był ale za to inteligentny, z własnym mieszkaniem, oczarowany mną ale zupełnie ale to zupełnie nie było chemii z mojej strony. Niedługo później poznałam innego dobrego chłopca, biednego jak mysz kościelna ale za to chemii było aż nadto.
    • zona_mi Re: Dobrzy chłopcy.. 04.11.22, 22:54
      Chodziłam kiedyś przez kilka miesięcy z takim grzecznym.
      Dobrze się uczył, był porządny i dziewiczy, przychodził w niedzielę w niedzielnym ubraniu i grał na skrzypcach.
      Jako kumpel - fantastyczny.
      Jako chłopak - nuda, flaki z olejem.

      Teraz mam trochę niegrzecznego i to jest super wink
      • mallard Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 12:02
        zona_mi napisała:

        > przychodził w niedzielę w niedzielnym ubraniu i grał na skrzypcach.

        Ale że do Ciebie on przychodził? Z tymi skrzypcami?
        • zona_mi Re: Dobrzy chłopcy.. 10.11.22, 14:18
          mallard napisał:

          > Ale że do Ciebie on przychodził? Z tymi skrzypcami?
          >

          Tak.
    • tanebo001 Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 12:32
      OK. A jaka jest definicja tego złego?
      • marta.graca Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 12:33
        Na przykład alkoholik, przemocowiec, kryminalista, świr. Nie jest trudno się zorientować.
        • tanebo001 Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 12:41
          I takich lubicie?
          • milva24 Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 12:46
            Ja nie lubię.
          • feel_good_inc Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 12:54
            No lubią. Bo jest taki ekscytujący i trzeba się napracować, żeby zasłużyć na jego uwagę. Raz da w mordę, raz się uśmiechnie i można jechać na hormonach.
            Miły facet jest nudny (co same przyznają), bo nie daje huśtawki emocjonalnej. Kwiaty będzie przynosił, na skrzypcach grał, pierdoła jedna...
            • milva24 Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 13:07
              Lubią tylko te co potrzebują dużo adrenaliny albo mają złe wzorce z dzieciństwa.
              • feel_good_inc Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 13:20
                Bestsellerami wszechczasów wśród kobiet są pornoflicki z pedofilami i przemocowcami. Na streamingach rekordy biją seriale i podcasty o mordercach. Same zaburzone?
                • milva24 Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 13:55
                  A skąd wniosek, że tylko kobiety to oglądają?
                  • szklany.koreczek Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 11:51
                    No ale Dahmer mial tu osobny wątek wink
                • angazetka Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 13:07
                  Ale odróżniasz życie od fikcji?
              • marzeka11 Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 19:55
                milva24 napisała:

                > Lubią tylko te co potrzebują dużo adrenaliny albo mają złe wzorce z dzieciństwa
                > .

                Podobny odbiór.
                Między określeniem "dobry chłopiec" = nudny chłopiec niektóre widzą synonim słow, a tak nie jest.
                Za to faktycznie- odrzucało mnie zawsze od tzw. złych chłopców, którzy niby tacy seksowni są.
                Mam w rodzinie kobietę po 3 małżeństwa i chłopach po drodze wielu- wszyscy (poza jednym ) zapewniali emocje i adrenalinę na maksa, tyle że emocje i uczucia są stanem przejściowym i nic trwałego na tym się nie zbuduje.
            • marta.graca Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 15:37
              Oczywiście najlepiej facet wie, co lubią kobiety. Normalni zdrowi ludzie nie potrzebują huśtawki emocjonalnej, tylko świętego spokoju.
              • feel_good_inc Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 19:00
                marta.graca napisała:
                > Oczywiście najlepiej facet wie, co lubią kobiety.

                Oczywiście. Wystarczy spojrzeć jak się zachowują i nie słuchać tego, co opowiadają.

                > Normalni zdrowi ludzie nie po
                > trzebują huśtawki emocjonalnej, tylko świętego spokoju.

                No i tu trafiasz w sedno całego problemu. Ale najwyraźniej jeszcze nie jesteś gotowa na konkluzję...
                • marta.graca Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 19:30
                  Ja nie znam twoich doświadczeń z kobietami, ale serio- większość ludzi w codziennym życiu kieruje się zdrowym rozsądkiem i na partnerów wybiera sobie kogoś, z kim będzie się dało wytrzymać. I wcale nie jest tak, że większość kobiet to jakieś wariatki, które uwielbiają słać paczki do więzienia i każdego ranka dostawać liścia.
                  • tanebo001 Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 19:42
                    Bzdury. Większość ludzi dobiera się wzrokowo. Potem wraz z czasem charakter weryfikuje czy ktoś nadaje się do tego związku. Ale są i takie co lubią te klimaty. Kiedyś jechałem 788 z Mysłowic spod aresztu. Jechał też gościu który opowiadał że siedział. Zaczepiał ludzi, dziwił się że telefony takie duże. I co? Wysiadł na Czułowie wraz z laską która zaprosiła go do siebie.
                    • marta.graca Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 20:37
                      Myślę, że nie masz pojęcia o dobieraniu się ludzi w pary, serio.
                  • feel_good_inc Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 11:18
                    marta.graca napisała:
                    >I wcale nie jest tak, że większość kobiet to ja
                    > kieś wariatki, które uwielbiają słać paczki do więzienia i każdego ranka dostaw
                    > ać liścia.

                    Oh, my sweet summer child... wiesz, to byłby nawet śmieszny temat do dyskusji, gdyby statystyki nie były tak smutne. Otóż w USA, odsetek ciąż pomiędzy strażnikami a osadzonymi w więzieniach, gdzie mężczyźni pilnują kobiet (czyli w zasadzie przemocowy harem) jest cztery razy... niższy niż w więzieniach, gdzie kobiety-strażniczki pilnują mężczyzn. Do każdego znanego mordercy czy gwałciciela piszą dziesiątki czy setki kobiet, które marzą o swoim własnym "ultimate bad boy". Prawniczki rozwodzą się z mężami, żeby być bliżej swoich klientów-morderców czy gwałcicieli... I takich historii jest na pęczki, a nie jakieś odosobnione przypadki.
                    www.cbsnews.com/news/four-female-prison-guards-impregnated-by-same-inmate/
                    www.nzherald.co.nz/nz/texts-reveal-lawyer-in-love-with-convicted-killer/ZBRS2VEDJWJIHXJYJQ3VWHUXCY/
                    www.complex.com/life/reporter-who-quit-job-left-husband-martin-shkreli-details-romance
                    Zresztą wcale tak daleko nie trzeba szukać - wystarczy przeczytać wątki ematek o byłych mężach i konkubentach - przemocowcy, alimenciarze, oszuści...
                    • milva24 Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 11:41
                      Nadal, nawet jeśli kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy kobiet jest zafascynowanych zbrodniarzami to biorąc pod uwagę liczbę kobiet na ziemi w żadnym razie nie jest to większość. Jeśli chodzi o wątki na temat eksów...te co miały normalnych i rozstały się spokojnie raczej nie będą o tym zakładać wątków.
                      • marta.graca Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 12:18
                        Te co się w ogóle nie rozstały, bo mają normalnych partnerów- raczej też nie.
    • ritual2019 Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 12:42
      Nie pil = dobry?
      Szczerze to nie chcialabym byc z facetem ktory nie pije alkoholu, bo ja pije. Bylam kiedys z takim przez kilka miesiecy, nie pil alkoholu, chodzil do kosciola w kazda niedziele, byl nudny i denerwowujacy. Rozstalam sie z nim bo wlasciwie wszystko mi w nim nie pasowalo. Jakims cudem znalazl mnie chyba rok temu na FB i napisal wiadomosci. Minelo ponad 20 lat a on dla mnie okazal tak samo denerwujacy.
      • milva24 Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 13:15
        Może nie pamiętasz ale w Polsce określenie nie pije nie oznacza zazwyczaj, że ktoś nie bierze alkoholu do ust tylko, że się nie upija i że picie nie dominuje jego życia.
        • panna.nasturcja Re: Dobrzy chłopcy.. 06.11.22, 01:38
          W dziwnym środowisku się obracasz.
          W moim określenie "Iksiński nie pije alkoholu" oznacza literalnie to, co jest napisane.
        • sol_13 Re: Dobrzy chłopcy.. 10.11.22, 19:15
          Raczej na odwrót, w Polsce jak ktoś nie pije, to nie pije zwykle w ogóle (leki, alkoholik na odwyku, itp.)
    • bywalec.hoteli Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 13:02
      Ja byłem w młodości takim grzecznym chłopcem. To dziewczyny mnie olewały. Dopiero jak zaczalem kręcić z kilkoma naraz i byłem i mniej dostępny i bardziej tajemniczy i mniej zaangażowany, to one wtedy się mocniej angażowały.

      Potwierdził mi to ktos : nie kochaj zbyt, to bedziesz miał u dziewczyn zbyt.
      • tanebo001 Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 13:37
        Zajechało mi tu frywolnym...
      • konsta-is-me Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 11:55
        #zbanowacbywalcawreszcie ...
        • bywalec.hoteli Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 12:22
          a za co? piszę jak było
      • fogito Re: Dobrzy chłopcy.. 10.11.22, 16:46
        Taka stara prawda. Jak kochasz za bardzo to jestes na straconej pozycjj. A.kobiety lubia sie meczyc z facetami. Jak im za latwo idzie to nie doceniaja. A potem dramaty i rozwody.
        • bywalec.hoteli Re: Dobrzy chłopcy.. 10.11.22, 18:15
          Dlatego potem moje kobiety trochę olewałem - niektore mało z majtek same nie wyskakiwały.
          • fogito Re: Dobrzy chłopcy.. 11.11.22, 15:24
            Bo kobiety tez lubia zdobywać. Co matwo przyjdzie nie docenią. Teraz jest gorzej patrzac na dziewczeta bo te robia o wiele za dużo, zeby przypodobac sie chłopakom. I moze nie należy olewac ake dystans na pewno jest wskazany.
    • obrus_w_paski Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 20:48
      Mój eks był bardzo dobry.
      Świetnie mnie traktował, kończył rewelacyjne i bardzo rokujące studia, był wysportowany, miał na start właśne mieszkanie wink był miły, kochany, dusza towarzystwa, oddany….
      Ale mega nudnysad No po prostu nic tam nie pasowało a naprawdę nie potrzebuje dużo żeby się nie nudzić. Mam nadzieje ze mu się dobrze wiedzie
    • semihora Re: Dobrzy chłopcy.. 05.11.22, 20:55
      Ja zdecydowanie jestem z frakcji #tylkodobrzychłopcy, więc nie mam żadnych strasznych historyjek z tym związanych. Sorka smile
      • snakelilith Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 11:51
        Oczywiście, że #tylkodobrzychłopcy. Zła i niedobra, to ja sama jestem. Po co mi dodatkowo problematyczny typ, z którym trzeba się potem użerać? Źli chłopcy fajni są też tylko w filmach, albo na krótki czas, a potem biorą się te straszne wątki na ematce, że znowu coś poszło nie tak. Więc nie, złych próbowałam w bardzo wczesnej młodości, teraz cenię sobie komfort czasem przewidywalnego, ale odpowiedzialnego mężczyzny, z masą pozytywnych cech. Przewidywalność też się zresztą sprawdza, bo daje bezpieczeństwo.
    • maly_fiolek Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 12:28
      Jak miałam z 16 lat to chciałam chodzić z takim jednym kolegą z klasy - oazowcem.
      Fajny był, grał na gitarze. Problem był że ja grzecznie czekałam na jego ruch, a on grzecznie czekał na mój ruch....

      Jak tak czekaliśmy i patrzyliśmy na siebie - jedna dziewczyna go dosłownie zaciągnęła na dyskotekę a potem do chodzenia.
      Są razem do dziś, mają dzieci, dom. Facet jest wziętym dermatologiem.
    • angazetka Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 13:11
      Mam dobrego chłopca za męża wink
      Ale wiem, o co chodzi. Kiedyś mnie koleżanki swatały z takim grzecznym i nudnym, i niepasującym do mnie za grzybka. No nie chciałam gościa, zero chemii, a na obiedzie w knajpie popijał odżywkę białkową, bo trenował.
      A parę lat później on się był zakochał w rozwódce, na co mu ojce powiedzieli, że jak ją rzuci, to mu kupią mieszkanie. I rzucił. Taki był grzeczny.
    • tanebo001 Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 15:16
      next.gazeta.pl/next/7,151003,29111922,nie-wolno-juz-klepac-w-tylek-elon-musk-zrobi-to-za-ciebie.html i tyle w kwestii dobrych chłopców...
      • marta.graca Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 16:19
        To znaczy co konkretnie?
        • tanebo001 Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 16:23
          Nie czytałaś... Musk to niegrzeczny chłopiec któremu wszystko uchodzi na sucho. Dobrym pozostaje tylko sepuku...
          • marta.graca Re: Dobrzy chłopcy.. 07.11.22, 16:30
            Czytałam, ale co to ma do tematu wątku? To oczywiste, że bogatym wiele uchodzi na sucho, ale jest też wielu bogatych i dobrych.
    • extereso Re: Dobrzy chłopcy.. 10.11.22, 19:20
      Tak, byłam z takim, przystojny, zaradny, pracowity, ideał. Jak go zostawiłam rodzina nie mogła się nadziwić. Wyjaśniłam, że chemii nie było i to trafiło. Co tu mówić, pełno złych i pełno dobrych jest po prostu nie rokujących dla konkretnych pań, jasne, że nie na każdego się rzucamy.
    • cosmetic.wipes Re: Dobrzy chłopcy.. 10.11.22, 19:25
      Wyszłam za dobrego chłopca. Przy czym dla mnie dobry, to przede wszystkim stabilny emocjonalnie, odpowiedzialny, wewnątrzsterowny i nie fanatyk (czegokolwiek).
      Nigdy nie miałam skłonności do nałogowców, przemocowcow czy artystów.
    • brubba Re: Dobrzy chłopcy.. 11.11.22, 08:35
      Kompletnie nie rozumiem pociągu do złych chłopców. Mam wrażliwe ego i jestem obraźliwa. Jakby mi na "dzień dobry" mężczyzna wchodził z grubiaństwami i pomiataniem, to nie pobylibyśmy razem ani chwili.
      Najgorsze jest to, że źli faceci często udają dobrych. Wiążesz się, w swoim przekonaniu, z dobrym, a ten wtedy, kiedy uzna, że już nie musi udawać, pokazuje swoje prawdziwe, złe oblicze. Tak, tak to się owszem, nabrałam, ale nigdy w życiu nie związałabym się z kimś deklaratywnie i spektakularnie złym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka