Dodaj do ulubionych

Uwaga- muszę sie wygadać

    • livia.kalina Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:11
      Rodziców sobie nie wybieramy- mamy takich jacy się trafią. Niektórzy oczywiście słuchają i potrafią się zmienić ale są i tacy, których na to nie stać. Trudno. Natomiast mąż to człowiek z wyboru, z którym musimy osiągać kompromisy. Kompletnie nie rozumiem jak ojciec może nie umieć zająć się własnym dzieckiem ? I gorąco polecam zająć się tym tematem a nie rodzicami.

      To od męża wymagaj wsparcia i dostosowania. A relacje z rodzicami ogranicz do formy, która jest dla ciebie komfortowa.
      • triss_merigold6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:13
        jak ojciec może nie umieć zająć się własnym dzieckiem ? I gorąco polecam zająć się tym tematem

        mąż nie umiał zająć się znacznie młodszymi dziećmi, teraz syn kończy 18 lat i już nie potrzebuje ojcowskiej opieki
      • maleficent6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:32
        Teraz to już za późno.
        Myślę, że nie umiał bo nie musiał umieć. Zawsze był wyręczany, usprawiedliwiany, żona i matka pod ręką... Jakby był przyparty do muru to by nie miał wyjścia.
        • chatgris01 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:37
          Nie, on sie nauczyl i zaangazowal wlasnie po tej historii z pobytem autorki w szpitalu, z tego, co pamietam z innych watkow.
          • maleficent6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 22:21
            No też właśnie został przyparty do muru.. Wcześniej nie musiał.
            • chatgris01 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 22:32
              Ale to bylo te parenascie lat temu (wiec teraz nie jest za pozno, bo zdazyl sie poprawic).
              • maleficent6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 07:26
                Chłopak jest pełnoletni, więc jednak za późno na taką radę. Bez względu na to, czy jest zaangażowanym ojcem czy nie.
    • triss_merigold6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:12
      Gdyby nie dwutygodniowa różnica w datach, pomyślałabym, że moja przyjaciółka przyszła na ematkę i opisała jazdy z mamusią.
      Głaszczę, przytulam, rozumiem, że Ci przykro.
    • sweterwkrate Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:16
      Rzeczywiście nieprzyjemna sytuacja. Na twoim miejscu nie zapraszałabym ich więcej. Nie chcą kontaktu to niech siedzą sami.
      A tak w ogóle to ciężko uwieżyć, że dla ciebie matka była taka cudowna. Całe życie ci pomagała i wspierała cię a teraz jej się odwidziało?
    • panna.nasturcja Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:17
      Dobrze zrobiłaś i tego się trzymaj!
      Syn już prawie dorosły, z babcią więzi nie ma, przeżyje jak nie przyjdą.
      To jest ich strata, nie Twoja. Sami się wykluczają z życia bliskich.
    • jkl13 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:22
      Przykre to bardzo, naprawdę. I takie zachowanie dziwi tym bardziej, że piszesz,że matką była dobrą i miałyście dobrą relację. Można zrozumieć brak chęci na stałą opiekę nad wnukami, ale już braku pomocy córce, z którą ma się dobrą relację i obok której się mieszka, już nie.
      Moja matka też nie była i nie jest wyrywna do opieki nad moimi synami, choć chęci zawsze wyrażała. Ale najczęściej opiekowała się dziećmi rękami mojego ojca, na co on zwyczajnie nie miał czasu (mama na emeryturze, tata pracujący cały czas). Ale w sytuacji podbramkowej zawsze mi pomogła i teraz też od czasu do czasu pomaga (znaczy tata pomaga, ale mniejsza o to). I to pomimo faktu,że nasza relacja jest trudna. Tym bardziej niezrozumiała jest postawa twojej mamy...
    • nangaparbat3 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:31
      Nie dalej jak dzisiaj usłyszałam od mojej przyjaciółki, wrażliwej, mądrej osoby, że powiedziała do swojej jedynej córki, by ta przestała męczyć ją opowieściami o swoich problemach, bo ją, matkę, to męczy, a ona teraz ma czas dla siebie i chce korzystać z życia (co robi w bardzo fajny sposób, wręcz jej zazdroszczę, i tu nie ma się czego czepiać).
      Zamurowało mnie, nie zaczęłam dyskusji, bo to jakieś głębokie, wydaje mi się, że nie do zmiany, i jednocześnie ona tę córkę kocha bardzo i daje tego dowody.
      Tobie bardzo współczuję, nie rozumiem postępowania Twoich rodziców (obojga, nie skupiałabym się na mamie, dziadkowie też mają swoje obowiązki i Twój tato też ich wyraźnie unika), trudno, machnij na nich ręką, jeśli możesz, jak już się wywściekasz całkiem, a na dzisiaj dobrze, że się wściekasz, bo im się należy.
    • szmytka1 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:42
      Moja matka też w sumie mi nigdy nie pomagała, przy starszym w ogóle, a żeby do mnie przyjechała, to nie było mowy. Była dobra babcia ale jak ja dziecko zawiozłam do niej. A 2 lata temu urodziło się mojemu bratu dziecko. Do brata moja matka zaczęła jeździć 140 km komunikacja zbiorowa i przesiadywała po kilka dni. Do mnie jest ze 40 km, ale dla niej było za daleko i zbyt kłopotliwie. No ale wstyd jej było, że tam jeździ, to i raptem już może teraz do mnie przyjechać, do mojego młodszego. A tak ogólnie to robi im torty na urodziny, dzwoni, interesuje się itd. Nie mogę narzekać. Teściowa za to nigdy nic, ani czekolady na święta, potrafi około roku ich nie widzieć, nie mieć żadnych wieści, czy żyjemy i nic. Wielkie 0 zainteresowania. Małżeństwem jesteśmy kilkanaście lat, razem mieszkaliśmy też przed ślubem, a teściowa była 2 x u nas. Na ślubie raz i raz, bo miała sprawę w sądzie w naszej miejscowości. Było wesele mojego brata 5 km od jej domu. Bratowa męża miała udar, leżała w szpitalu, trzeba było ogarnac 2 dzieci, nie pomogła swojemu synowi. Musiała gotować kotu i synowi staremu kawalerowi co z nią mieszka, wtedy bezrobotnemu poecie. Także wszystkie swoje wnuki ma w dupie po równo 😁
      • szmytka1 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:43
        Z tym weselem to nie dokończyłam, chciałam tam dziecko zawieźć, ale się nie zgodziła oczywiście.
    • obrus_w_paski Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:46
      Bardzo mi przykro, brzmi to niemalże jak złośliwość albo skrajny egoizm. Nie do zrozumienia dla mnie.
    • chatgris01 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:48
      Bardzo dobrze zrobilas (i tak jestes cierpliwa, ze dopiero teraz).
    • milva24 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:49
      Mam podobne relacje między moimi dziećmi a rodzicami i teściami więc rozumiem Twój żal. Ja już dawno temu pogodziłam się z tymi relacjami i niczego się po dziadkach moich dzieci nie spodziewam. Choć przyznam, że teściowa kiedyś bardzo pomogła gdy byliśmy w podbramkowej sytuacji z opieką do młodszej, dwa tygodnie się nią zajmowała i jestem jej wdzięczna.
    • ela.dzi Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 20:56
      Serdecznie Ci współczuję, dla mnie to nie do pomyślenia sad
    • ela.dzi Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:04
      Wypisz wymaluj matka mojej teściowej, dla męża babcia to była jakaś tam osoba, z którą łączyły go więzy krwi. Przynajmniej dziadek był przez duże D.
    • sol_13 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:07
      Np. któregos dnia mąż zaprowadzil Starszego (wówczas niespełna 8 latek) do szkoły w piżamie... Takie kwiatki.

      Twój mąż jest upośledzony?
      • szybki-lisek Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 00:12
        Naprawdę...?

        Wystarczy że gora piżamki wygląda jak bluza z avengersami, dół jak dresowe spodenki.

        Nie, nie sądzę żeby był upośledzony.
        • sol_13 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 06:06
          W sumie...koleżanka kiedyś opowiadała, że mąż ubrał dziecko do przedszkola w polar na gołe ciało.
    • kobietazpolnocy Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:09
      Bardzo dobrze, że dałaś upust.

      Nie ma usprawiedliwienia dla opisanych tu zachowań. To jest jakiś bezwstydny egocentryzm, bo nie pojmuję, jak można odmawiać pomocy w tak podbramkowych sytuacjach.
      Tak ci powiem, że dla mnie to jest zachowanie osoby, która jest nam wroga. Może nie chcesz tego dostrzegać i ja to nawet rozumiem, ale naprawdę nie powinnaś nigdy przenigdy czuć się wobec nich winna. Zrobiono ci wielką krzywdę.
      Bawcie się wszyscy dobrze na imprezie.
    • novembre Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:11
      Przykro mi, że tak się poukładało. Babci nie zmienisz, a jak zaczniesz się dostosowywać, zmieniać dzień, godzinę, to oni i tak nie przyjdą, bo jej lakier nie wyschnie albo będą zmęczeni (co to w ogóle za argument wobec urodzin wnuka).
      Z pomocą twojej mamy to trochę jak w tym dowcipie, moja córka ma takie wrażliwe serce, nie może patrzeć jak ja się męczę i jak widzi, że sprzątam, to wychodzi...
      No nie poradzisz. Dbaj o swój ogródek, a dziadkom może się należy trochę prawdy, bo może tego nie widzą (bo to też takie wygodne jest, no ja tak chciałam, no chciałam przyjść, ale patrz jak się ściemniło, no już za późno jest itd).
      Na pocieszenie - moja teściowa, gdy przywiozłam jej wnuczkę 4mc pierwszy raz, przez pół Europy, akurat niestety właśnie tego popołudnia musiała jechać na działkę zerwać ogórki. Minęłyśmy się w drzwiach, dosłownie. Oraz gdy jej sąsiadka rozczulała się nad młodą, że a jaka ładna, a jak ma na imię? Ida. O, jakie piękne. Iiiiiitam. Takie (ściszonym głosem) takie żydowskie.
      Każda z nas - albo niemal każda - ma tu czy gdzie indziej powalone relacje. Dbaj o siebie kiss.
      • spirit_of_africa Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 09:22
        Ida. O, jakie piękn
        > e. Iiiiiitam. Takie (ściszonym głosem) takie żydowskie.

        🤯
    • bruy-ere Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:13
      Wiesz co, chyba powinnaś przestać liczyć na poprawę. Z 15. urodzinami była niefajna sytuacja, więc miałaś (chyba) nadzieję, że z 18-tką będzie inaczej.
      Tu trzeba przyjąć śmiałe założenie, że nie będzie już lepiej. Będą kolejne urodziny, okazje, imprezy itd., na których Twoi rodzice się nie zjawią. Brak oczekiwań = brak rozczarowań. Wiem, łatwo powiedzieć.
    • chococaffe Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:15
      próby manipulacji poprzez teksty o "niedobrej córce" to na mnie nie działały, nie działają i nie będa działać,

      Trochę jednak działają, bo Cię zdenerwowały.
      • triss_merigold6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:18
        Od obcej osoby by zdenerwowały, a co dopiero od matki.
        • chococaffe Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:20
          Nie wiem. Ja po którymś kopniaku od kogokolwiek wyłączam się emocjonalnie.
    • joyce_byers Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:19
      Po co sobie i dzieciom to robisz?
      Rozumiem ciebie doskonale bo moja rodzicielka też jest taką babcią i była taką matką. Ale kontakt ucięty, a wnuczce tłumaczyć babci nie zamierzam bo ma oczy.

      Po co robisz to sobie? Jeżeli masz więcej lat niż 20 parę to zdecydowanie pora przestać zadowalać rodziców. Kontakt totalnie minimum. Zaprosiłaś na 18 syna. Nie pasuje im i kręcą nosem. Ok, informujesz ich ,ze zatem skoro im nie pasuje to nie liczysz jako osoby,które będą na imprezie. Tyle. Więcej 18 syna nie będzie. Potem może jakiś slub syna. Dostaną zaproszenia. Będą to będą. Nie będzie to nie będzie. Koniec. Kropka.

      Za dużo analizujesz, kminisz itd. Są jacy są, nie zmienisz ich. Jedyne co możesz zmienić to SWOJE podejście to nich w sensie życie jest za krótkie żebyś poświęcała swoje życie na analizy zachowania twoich rodziców. Nie kochali cienie tam jak powinni, nie zaspokajali twoich potrzeb tak jak powinni, nie pomagali ci tak jak oczekiwałaś (i pewnie jak każdy przeciętny rodzic na ogół pomaga). Masz JEDNO życie. Jesteś dorosłą osobą. Ciesz się życiem, swoją najbliższą rodziną, do której nie są wliczeni twoich rodzice bo sami emocjonalnie się wymiksowali. Przyjmij to do wiadomości i żyj.
    • eilian Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:21
      Przeczytałam i przytulam. Na emocje nie poradzisz, ale trzeba uczyć się dystansować. Mówisz, że przebolałaś te akcje jak dzieci były małe, ale wciąż usiłujesz te więzi utrzymywać. Po co, skoro wiesz jacy są rodzice i raczej się nie zmienią przecież. Zaprosić na urodziny można, owszem, nie pasuje, mówi się trudno. Dzieciaki pewnie mają własny rozum i wiedzą, że po dziadkach nie mogą się wiele spodziewać. Mnie może łatwiej mówić, bo sama nie mam z rodzicami bliskich relacji, a jeśli Twoja matka była fajną matką, to faktycznie dziwne i przykre.
    • ginger.ale Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:23
      Przykro się to czyta, masz prawo czuć żal.Sytuacja kiedyś miałaś sepsę, a "babcia" jeszcze Cię dobiła - niewybaczalna.
      Urodzin nie przesuwaj, nie rob na 2 raty. Synowi nie zrobi różnicy czy przyjdzie ta pani z białymi włosami, która ma wywalone na niego odkąd się urodził.
      Nie musiała przy nim pomagać- ok, ale teraz i wy nie musicie czuć się zobowiązani do dostosowywania planów urodzinowych wnuka pod nią.
    • motyllica Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:24
      Jak daleko oni mieszkają od was? Początek imprezy o 18 jak jeszcze muszą wrócić to faktycznie może być dla nich późno. Pewnie mają po 70, ojciec z Parkinsonem, nie dziwię się.
      Pomijam to, że nie mogłaś wcześniej na nich liczyć.
      A może obawiają się syna z za?
      • maleficent6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:30
        Ale czego się obawiają? ZA to nie trąd.
      • triss_merigold6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:52
        Są sprawni, stać ich na taksówkę, zresztą taksówkę mogłaby zamówić im Mujer.
      • la_mujer75 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 22:39
        Oni mieszkają 20 km. Do swoich znajomych ostatnio jechali ponad 30 (znajomi mieszkaja za mną, ta sama trasa) i problemu nie mieli, a ojciec jeszcze po imprezie rozwozil jakiś tam ludzi.
        • sol_13 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 06:11
          Czyli po prostu nie chcą przyjść i szukają wymówki.
          • la_mujer75 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 09:33
            Dokładnie.
            • afro.ninja Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 12:10
              Nie rozumiem co to za przyjemność dla calej rodziny, gościć tych państwa dziadków?! Jak oni wyskakują z takimi tekstami, to i na imprezie, będą kwasy.
              • la_mujer75 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 12:33
                O, nie . Na imprezie moja matka będzi brylowac. Wszystkich wokół obsypywać komlementami (bardzo trafnymi, bo ona świetnie umie pochwalić), żartować, etc.
                Ojciec ma genialne poczucie humoru (mimo ZA ) i jeszcze bardzo sprawny umysł. Też potrafi, jak chce, oczarować innych.
    • maleficent6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:28
      Zostawiam ci ❤️, przytulam. Mi nikt nigdy przy dzieciach nie pomógł, jedno ma niepełnosprawność. Teściowie od lat nie żyją, na swoją matkę nigdy nie mogłam liczyć (zresztą bym jej dziecka pod opieką nie zostawiła). Czasami było mi naprawdę bardzo ciężko, czasami jest nadal. Także doskonale cię rozumiem, twój żal - tym bardziej, że tylko twoje dzieci są olewane. Doradzić nie potrafię.
    • mgla_jedwabna Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:29
      Przeczytałam do końca. Przytulam. Masz dwoje egoistów za rodziców, to bardzo przykre.
    • szaraiwka Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:50
      Przeszłyśmy i przytulamy. Rzeczywiście brzmi to skrajnie egoistycznie. Jedyne co możesz zrobić to mieć wywalone. Wiesz im bardziej czuja ze tobie zależy tym większa maja władze. Te miejsca gdy piszesz ze ich błagałas o coś. Nie błagaj. Ewentualnie proponuj a jak nie pasuje to trudno. jak im powiesz ze Cię obchodzi czy przyjdą to defacto pokazujesz ze bardzo. Kolejnym razem powiedziałabym ze przykro mi ze ich potrzeby nie są zbieżne z potrzebami reszty ale skoro tak to trudno. W tym dniu najwazniejsze są potrzeby młodego.
      • triss_merigold6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:54
        Też tak uważam, w tym dniu najważniejszy jest 18-latek.
        Mój 18-latek też za chwilę ma urodziny, organizujemy tak jak jemu pasuje.
    • bergamotka77 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 05.11.22, 21:54
      Mujer, strasznie ci współczuję. Niestety, rodziców się nie wybiera, dziadków tez, to loteria. Trzymaj się dziewczyno i bawcie się dobrze na imprezie syna, nawet bez dziadków. 100 lat dla przyszłego osiemnastolatka i dzielnej mamy!
      • kloi0505 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 07:23
        To jest taka impreza dla dziadków, której nikt nie chce. Dlatego chcą to odbębnić w czwartek i mieć spokój + kasę od babci i dziadka. Prawdziwa impreza będzie zapewne w sobotę. I nie rozumiem dlaczego nie można zaproponować dziadkom, że się ich przywiezie i odwiezie. Starszy człowiek z chorobą Parkinsona w nocy za kierownicą to bardzo zły pomysł, co zresztą matka autorki mówi (córka ma to gdzieś co kiepsko o niej świadczy). A autorka musi być dzielna skoro wybrała na ojca dzieci takiego a nie innego pana (nie ma ofiar itd.). I nie rozumiem jak ośmiolatek nie zauważył, że idzie do szkoły w piżamie.
        • kloi0505 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 07:28
          Jestem wolna od dzieci i zapewne dlatego cnota niewieścia pt. "babcia powinna" jest mi obca.
          • lauren6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 08:12
            > cnota niewieścia pt. "babcia powinna" jest mi obca

            🙄

            Od kiedy pomoc córce w depresji poporodowej lub chorej na sepsę to cnota niewieścia? Dla normalnej osoby w takiej sytuacji to byłaby zwykłą potrzeba serca. Córka jej potrzebuje, wnuki jej potrzebują, trzeba działać.

            Mam nadzieję, że za kilka lat autorka będzie równie zaciekle walczyć z cnotami niewieścimi i jeżeli jej matka wyląduje w szpitalu to nawet jej nie odwiedzi.
            • pade Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 09:39
              lauren6 napisała:

              > > cnota niewieścia pt. "babcia powinna" jest mi obca
              >
              > 🙄
              >
              > Od kiedy pomoc córce w depresji poporodowej lub chorej na sepsę to cnota niewie
              > ścia? Dla normalnej osoby w takiej sytuacji to byłaby zwykłą potrzeba serca. Có
              > rka jej potrzebuje, wnuki jej potrzebują, trzeba działać.
              >
              > Mam nadzieję, że za kilka lat autorka będzie równie zaciekle walczyć z cnotami
              > niewieścimi i jeżeli jej matka wyląduje w szpitalu to nawet jej nie odwiedzi.

              Nie nie, odwiedzi, spojrzy na matkę i powie: ojej, ja nie mogę na to patrzeć, serce mi się kraje. Odwróci się na pięcie i pójdzie.
        • marta.graca Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 07:31
          Syn La_Mujer ma ZA, pewnie to dlatego.
          • joana012 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 07:49
            A czy twoja mama nie ma przypadkiem niezdiagnozowego ZA? Jak tak sięgniesz pamięcią do dzieciństwa to te powierzchowne i bez większej empatii relacje nie były też między wami? Ma znajomych, przyjaciół, na których jej zależy i te relacje pielęgnuje?
            • la_mujer75 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 12:44
              Ja się już nie raz zastanawiałam nad tym, czy i moja matka nie ma ZA, takiego w "babskim wykonaniu"...
        • joszka30 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 08:26
          Czytalas wątek, czy tworzysz, własną historię?
        • homohominilupus Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 09:29
          kloi0505 napisał(a):

          > To jest taka impreza dla dziadków, której nikt nie chce. Dlatego chcą to odbębn
          > ić w czwartek i mieć spokój + kasę od babci i dziadka. Prawdziwa impreza będzie
          > zapewne w sobotę.

          Hm, tez tak sobie pomyślałam. Co to za impreza rodzinna w czwartek?

          I nie rozumiem dlaczego nie można zaproponować dziadkom, że
          > się ich przywiezie i odwiezie. Starszy człowiek z chorobą Parkinsona w nocy za
          > kierownicą to bardzo zły pomysł, co zresztą matka autorki mówi (córka ma to gdz
          > ieś co kiepsko o niej świadczy).

          Tak, do tej pory nikt na to nie zwrócił uwagi.
          • marta.graca Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 09:30
            Przecież w tym tygodniu piątek jest wolny.
          • triss_merigold6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 09:35
            Piątek jest wolny, jest trzydniowy weekend.
            Zresztą dla emerytów to chyba bez znaczenia kiedy zjedzą urodzinowy obiad z wnukiem.
            Ów starszy człowiek jeździ na co dzień, skądinąd są taksowki i stać ich, a jeśli nie to jestem pewna, że Mujer by zamówiła, gdyby tylko powiedzieli.
        • la_mujer75 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 09:41
          To jest impreza w najbliższym gronie, bo mój syn tak prosił. Co mnie mocno zdziwiło,
          Impreza jest w czwartek, bo potem są trzy dni wolne , a on maturzysta, więc ma co robić.
          I niestaty- ale żadnej imprezy dla swoich znajomych nie robi, bo problem właśnie na tym polega, że on nie ma na tyle zaprzyjaźnionych osób, aby się z nimi bawić.
          I on cierpi z tego powodu, co mi tydzień temu zakomunikował. I może dlatego tak się cieeszył na myśł o tej rodzinnej imprezie? Na zasadzie- jak się nie ma tego, co się lubi, to się lubi, to co się ma.

          Dwa tygodnie temu moi rodzice pojechali sobie do znajomych. Po imprezie ojciec rozwoził jeszcze ludzi. I jakoś dał radę.
          Po drugie - zawsze mogą wziąc taksókę. Naprawdę stać ich. A ja ich zawsze mogę odwieźć, bo ja z tych niepijących. I dla mnie- żaden problem.
          • triss_merigold6 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 09:48
            Normalnie mnie ściska jak Cię czytam, żal mi Twojego starszaka tym bardziej, że u nas też ten weekend urodzinowo osiemnastolatkowy.
            U nas odwrotnie, syn nie będzie miał żadnej imprezy dla rodziny, bo nie ma dla kogo i tego mu brakuje.

            Imprezy w klubie czy pubie nie chciał, powiedział, że woli spotkać się z dosłownie kilkoma osobami w domu. Wedle życzenia, zostawiamy mu wolną chatę na 3 dni.
            • la_mujer75 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 11:59
              To mnie potwornie boli, bo on z tego powodu cierpi.
              On świetnie sobie zdaje sprawę ze swoich problemów. I on się stara, ale wiadomo- nie jest "dobry w te klocki", a ta j e b a n a pandemia mu to jeszcze utrudniła.
              Wczoraj wspomniał, że może zaprosi kilku kumpli , ale nie wie, czy oni znajdą czas - czytaj- czy będa chcieli sad
              Aż poszłam do łazienki się popłakać.
              Tłumaczymy mu z mężem, że to iż nie ma paczki kumpli (relnych kumli, bo w inernecie to ma całe grono, wiadomo), to jeszcze nie oznacza, że całe życie będzie sam.
              Ale potwornie mnie to gnębi, potwornie. I moja matka wie, że to przezywam. Wie, że jemu zależy na tej imprezie. I niby się zgodziła, a za chwile wyskoczyła z tym tekstem, że ja powinnam brac pod uwagę ICH (czytaj- tak naprawdę jej) POTRZEBY.
              Dlatego mi się wczoraj ulało.
              • afro.ninja Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 12:07
                Masz nieprzepracowaną relację z matką. Powinnaś byc wręcz przygotowana na tego typu teksty i je po prostu olać. Poza tym, ja bym osobie, która ma takie podejście do wlasnych wnuków, nigdy bym na ich temat nic nie mowila. Bo bym.wiedziala, ze to jest bezcelowe i żadnej korzyści z tego nie będzie.
              • kobietazpolnocy Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 12:15
                la_mujer75 napisała:

                > To mnie potwornie boli, bo on z tego powodu cierpi.
                > On świetnie sobie zdaje sprawę ze swoich problemów. I on się stara, ale wiadom
                > o- nie jest "dobry w te klocki", a ta j e b a n a pandemia mu to jeszcze utru
                > dniła.
                > Wczoraj wspomniał, że może zaprosi kilku kumpli , ale nie wie, czy oni znajdą c
                > zas - czytaj- czy będa chcieli sad
                > Aż poszłam do łazienki się popłakać.
                > Tłumaczymy mu z mężem, że to iż nie ma paczki kumpli (relnych kumli, bo w inern
                > ecie to ma całe grono, wiadomo), to jeszcze nie oznacza, że całe życie będzie s
                > am.
                > Ale potwornie mnie to gnębi, potwornie. I moja matka wie, że to przezywam. Wie,
                > że jemu zależy na tej imprezie. I niby się zgodziła, a za chwile wyskoczyła z
                > tym tekstem, że ja powinnam brac pod uwagę ICH (czytaj- tak naprawdę jej) POTRZ
                > EBY.
                > Dlatego mi się wczoraj ulało.
                >

                A niech ci się ulewa na zdrowie. To jest tak wstrętne zachowanie wobec ciebie i syna, że powinnaś być mega wkurwiona.

                Co do syna - rozumiem doskonale, że serce pęka. Ale postarajcie się nie przejmować na siebie jego smutku w całości. Bo on widzi pewnie, że wy cierpicie przez niego i go to wpędza w jeszcze większą rozpacz. Współczujcie, ale bądźcie silni i bądźcie opoką, kiedy was potrzebuje (wiem, łatwo powiedzieć).
                Nie masz łatwo z tymi emocjami w rodzinie (matka, syn, itd.), bądź dla siebie dobra.
              • pade Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 12:20
                A może niech tych kumpli jednak zaprosi? Jak sądzisz?
                • la_mujer75 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 12:35
                  Myślę, że zaprosi. I mam nadzieję, że pójda gdzieś.
                  Oby!
                  • ela.dzi Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 18:09
                    la_mujer75 napisała:

                    > Myślę, że zaprosi. I mam nadzieję, że pójda gdzieś.
                    > Oby!
                    >
                    Trzymamy kciuki ! smile
                  • sol_13 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 18:53
                    la_mujer75 napisała:

                    > Myślę, że zaprosi. I mam nadzieję, że pójda gdzieś.
                    > Oby!
                    >

                    I to jest najlepszy pomysł. Powodzenia!
                • la_mujer75 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 12:39
                  On jest lubiany, bo on świetnie jest "wytresowany" i wie, czego ma unikać i jak ma się pilnowac, aby nie irytować ludzi. Ale jednak nie jest wstanie stworzyć głebszych więzi, a on chciałby.
                  • pade Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 12:51
                    Popatrz na swojego ojca, brata, jakoś stworzyli rodziny, dali radę. Twój syn jest dobrze zsocjalizowany, a na dodatek bardzo młody, ma ogromną szansę trafić na ludzi, którzy się z nim zsynchronizują.
                    Wydaje mi się, że go zaszufladkowałaś i z góry zakładasz, że pewne rzeczy są poza jego zasięgiem. A przecież nie wiadomo jak będzie. Może trafi swój na swego?
                    Nie martw się na zapas i nie rozpaczaj. Jakoś to będzie. I trzymam kciuki, żeby było jak najlepiej.
                    A syna wyślij z kumplami w jakieś fajne miejsce i niech się świetnie bawią.
                    Zajmij się mamusia w końcu sobąsmile
                  • aqua48 Re: Uwaga- muszę sie wygadać 07.11.22, 14:51
                    la_mujer75 napisała:

                    > On jest lubiany, bo on świetnie jest "wytresowany" i wie, czego ma unikać i jak
                    > ma się pilnowac, aby nie irytować ludzi. Ale jednak nie jest wstanie stworzyć
                    > głebszych więzi, a on chciałby.

                    Zamiast tak bardzo mocno przeżywać smutki syna, i płakać po kątach powinnaś starać się bardziej być dla niego wsparciem i umacniać go w poczuciu, że brak całego grona kumpli to nie koniec świata.
                    Całe życie przed nim, pójdzie pewnie na studia i będzie obracał się w towarzystwie ludzi z podobnymi zainteresowaniami. Tam też może spotkać interesujących ludzi. Ja bym go w ogóle kierunkowała na jakieś grupy hobbystyczne w których mógłby nawiązać znajomości.
          • ela.dzi Re: Uwaga- muszę sie wygadać 06.11.22, 18:07
            Cóż powiedzieć, wszystkiego najlepszego dla syna i wyściskaj go od e-matek smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka