Kumple Rikiego cytowani na Onecie

    • danka88 Re: Kumple Rikiego cytowani na Onecie 07.11.22, 08:07
      Jest w tym ziarno prawdy niestety. A facetów powalonych jest tak samo dużo jak i kobiet uncertain a miłość niestety zaślepia i niektórych wad się po prostu na początku nie widzi
    • kropkacom Re: Kumple Rikiego cytowani na Onecie 07.11.22, 08:36
      Ciekawa jestem dlaczego pan nie mógł zbierać tych grzybów? smile Bo jakoś brakuje mi informacji a mogłaby być kluczowa...

      Wielu ludzi nie jest stworzonych do życia w szarej rzeczywistości, która rządzi się swoimi konkretnymi prawami. Oziębłe panie? Największym wrogiem libido jest meczenie, stres i choroba. Przynajmniej te dwa pierwsze dotykają każdego. Może pan ma życie bardziej na luzie niż jego partnerka. Może ma mniej obowiązków? Bo facetów brak siły i ochoty na seks też nie omija. Nudne zajęcia domowe? Ojej... Biedne te misie. I co tacy panowie maja szeptać kochance do uszka? Prawda? big_grin
      • memphis90 Re: Kumple Rikiego cytowani na Onecie 07.11.22, 09:56
        Ale jak to? Przecież Kasia wyraźnie napisała, ze panowie brykają do kochanek, bo są zawaleni szarymi obowiązkami domowymi i im się nudzi. Gdyby żona przejęła wszystkie obowiązki, a pan miał nieograniczony czas na zabawę, to by nie szukał kochanki.
    • thank_you Re: Kumple Rikiego cytowani na Onecie 07.11.22, 09:01
      Eee, jacy twoi kumple? Tam nie ma nic o wielkim świecie. Wciąż czekamy! Nie dziękuj. 💋
    • lauren6 Re: Kumple Rikiego cytowani na Onecie 07.11.22, 09:27
      Jak można brać na serio artykuł, w którym autor podpisał się jako redakcja sympatia.pl?
      • iwoniaw Re: Kumple Rikiego cytowani na Onecie 07.11.22, 09:36
        lauren6 napisała:

        > Jak można brać na serio artykuł, w którym autor podpisał się jako redakcja symp
        > atia.pl?

        To jest to męskie, intelektualnie wysublimowane weryfikowanie źrodeł niedostępne "kurom na grzędzie" 🤣
    • afro.ninja Re: Kumple Rikiego cytowani na Onecie 07.11.22, 20:37
      Nie widzę autora tego "artykułu", ciekawe dlaczego...
Pełna wersja