Dodaj do ulubionych

W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po rosole?

06.11.22, 15:36
Wcześniej tylko kroiłam marchewkę i dodawałam do makaronu, córka przeważnie zjadła może połowę. Albo wcale. Przeważnie więc wywalałam. Ale teraz patrzę na każdą złotówkę, może macie jakieś sprawdzone przepisy jak można to wykorzystać? Z góry bardzo dziękuję.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 15:40
      Sałatka jarzynowa. Tradycyjnie. Tylko nie wygotowuj tej włoszczyzny do imentu.
      • snakelilith Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 15:49
        Błe. Te sałatki jarzynowe z wygotowaną w rosole włoszczyzną są obrzydliwe. No ale wiem, że istnieją fani. Jeżeli jednak warzyw nie wygotujesz, to nie wydzie żaden rosół. Długie gotowanie to podstawa.
        Ostatnio znalazłam jednak przepis na pieczeń/pasztet z czerwonej soczewicy. Do na miękko ugotowanej soczewicy dodawano przyduszoną włoszczyznę (tu można dodać tą rosołową), czosnek,, trochę płatków owsianych, ostrych przypraw, orzechów włoskich, miksowało mikserem, ale nie na całką ciapę i w formie piekło w piekarniku.
        • wbka1 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 15:56
          Gesslerowa- chyba autorytet- powiedziała , że sałatka jarzynowa tylko z warzyw ugotowanych w rosole.
          • angazetka Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:06
            Po moim, kurde, trupie.
            • daniela34 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:13
              Co po twoim trupie, angazetko? M.Gessler zostanie autorytetem, czy jarzyny na salatkę będą gotowane w rosole?
              Obie opinie podzielam, żeby nie było 😉
              • angazetka Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:22
                Ja też, ale chwilowo chodziło mi o warzywa z rosołu. Na sałatkę gotujemy się oddzielnie, celowo (jestem główną kroicielką warzyw na sałatkę w domu rodzinnym, więc mam stosunek emocjonalny do tematu).
                • daniela34 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:28
                  U nas też zawsze warzywa gotuje się w wodzie, którą następnie albo wypija moja mama, albo gotujemy na niej zupę. Czyli zero waste ale w drugą stronę smile
                  • alicigo123 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:32
                    daniela34 napisała:

                    > U nas też zawsze warzywa gotuje się w wodzie, którą następnie albo wypija moja
                    > mama, albo gotujemy na niej zupę. Czyli zero waste ale w drugą stronę smile
                    Warzywa ze skórka? Dopytuje, gdyż zastanawiam się czy ta woda ma jakiś smak. W moim domu rodzinnym zawsze osobno się gotowało warzywa bez obierania.
                    • daniela34 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:36
                      Bez skórki. Tak, woda ma smak warzyw.
                    • cosmetic.wipes Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:32
                      U mnie ze skórką. Dlatego nikt tej wody nie wypija 😄
                      Jestem z frakcji gotowania warzyw na jarzynowa w wodzie. Nie za długo z resztą. W rosole wygotowuje do imentu, ale akurat Stary jest amatorem, więc się nie marnują.
                      • dzikka Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 07.11.22, 09:05
                        u mnie tez do jarzynowej tradycyjnej gotuje wyłącznie ze skórką. Ale z warzyw rosołowych robię taka a'la jarzynową, inny smak ale tez smaczna.
                  • aqua48 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:34
                    A już najlepsze do sałatki jarzynowej są warzywa z gotowania boczku lub wędzonki.
                • dominika9933 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 18:39
                  Zgadzam się z Wami całkowicie. A co do Gessler, to odkąd powiedziała, że do rosołu dobrze jest dodać pomidora, a mięso nigdy nie udusi się w kiszonej kapuście (a sto razy robiłam w niej żeberka i schab, który zresztą bardzo zyskuje w tym towarzystwie), to mam duże wątpliwości co do jej fachowości.
                  • panna.nasturcja Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 07.11.22, 00:16
                    Mnóstwo razy robiłam schab w kiszonej kapuście, zawsze się dusił bez problemu tylko wolniej niż bez kwaśnej kapusty.
                  • naturella Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 07.11.22, 08:47
                    Ja do rosołu dodaję kolka małych pomidorków, odrobinę oliwy i goździki.
              • kocynder Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 19:22
                Ja też uważam, że obie. Gesslerowej nie znoszę, jak jest w tv to zmieniam kanał, no mnie drażni. A warzywa na sałatkę, jak już raz na rok robię, gotuję "osobno". smile
                A'propos dziwactw, Danielo: ostatnio "zlewałam pigwówkę (nalewkę - w tym roku wyszła taka se, ale nie o tym). Zostało mi sporo owoców pigwy, tych ze spirytusu. No więc podziwiałam w dość drobną kostkę, wysuszyłam w suszarce do grzybów... Rany, jakie to wyszło pyszne! Taka kostka do góra 0,5 cm, słodko owocowa, ciut czuć alkohol... Nawet nie wiedziałam, że tyle dobra marnuję co roku!
                • daniela34 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 19:27
                  No myślę, że dobre smile zazdroszczę
          • szmytka1 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:10
            Odkąd nie umiała zrobić klusek slaskich i waliła tam beż ustanku mąkę pszenna, aż jakas przypadkowa osoba powiedziała jej, że trzeba dać ziemniaczanej, przestała być autorytetem, a raczej w ogóle nie zaczęła, bo to był program lata temu, jakieś uliczne gotowanie na śląskim bazarze. Albo jak widze jak zagniata jakieś miecha na kotlety łapami pełnymi pierscionkow, bransoletek, z kudłami sztucznymi nad michą...
            • wilowka Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 07.11.22, 16:29
              Jestem przekonana że to był Makłowicz. Na tym bazarze z pyzami.
        • madame_edith Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:04
          Zdecydowanie tak, wygotowane tłuste warzywa z rosołu są absolutnie bleh do sałatki.
          • ginger.ale Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:08
            madame_edith napisała:

            > Zdecydowanie tak, wygotowane tłuste warzywa z rosołu są absolutnie bleh do sała
            > tki.

            Bleeh, sałatka jarzynowa o posmaku mięsnego wywaru 🤢
        • aqua48 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:32
          snakelilith napisała:

          > Jeżeli jednak warzyw nie wygotujesz, to nie wydzie żaden rosół. Długie gotowanie to podstawa.

          Długie gotowanie tak, ale mięsa i przypraw, ja warzywa dodaję na samym końcu i wtedy nie są wygotowane, a bardziej aromatyczne niż gotowane w samej wodzie, poza tym rosół kurzy nie potrzebuje się gotować tak długo jak wołowy.
          • snakelilith Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:28
            Dla mnie również warzywa muszą być dla smaku wywaru gotowane długo. Tak samo długo jak mięso/kura. Ale ja jestem zdania, albo rosół, albo oszczędzanie, więc dla mnie te wygotowane fusy lądują w śmieciach, a pod koniec gotowania dodaję jeszcze raz świeże pokrojone i gotuję je już tylko krótko al dente.
          • aglibaba Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 19:58
            Podobnie. Właśnie pokroiłam sałatkę, warzywa gotowane ostatnie pół godziny, czasem zostawiam je w rosole na czas przestygnięcia, czasem wyjmuję od razu. Smakować ma mnie.

            Natomiast próbowałam wykorzystać te same warzywa czy część z nich do farszu do krokietów z kurczaka z rosołu i dla mnie całość jest niejadalna, choć może w stylu kuchni polskiej. Teraz robię farsz z kurczaka z rosołu z dodatkiem czerwonej papryki i cebuli. Znów - dla mnie ok.
    • hrabina_niczyja Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 15:49
      Dodaj do warzyw mięso z rosołu i zrób pasztet.
      • slatynka85 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 15:51
        Jak?
        • mondaymorning1987 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 15:59
          aniagotuje.pl/przepis/pasztet-drobiowy-rosolowy
          • mava1 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:18
            robiłam. Dla mnie niejadalny. Wywaliłam. Tak samo bez wyrazu jak np. farsz do pierogów czy nalesników, czy tam czego.
            Warzywa z rosołu też wywalam, bez żalu, Po tak długim gotowaniu to one już nie mają żadnej wartosci, poza tą zapychającą żołądek. Marchewki jedynie nie wyrzucam i dodaje do rosołu, na talerzu, bo kolorystycznie dobrze współgra.
            • marta.graca Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:57
              Ale przyprawilaś go jakoś?
              • mava1 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 07.11.22, 09:08
                przyprawiłam wg przepisu. Był mdły i nie smakował jakos inaczej niz zwyczjowo wygotowane mieso z rosołu.
            • mondaymorning1987 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:17
              Mi sie udał, doprawilam po swojemu i bardzo smaczny był.
            • hrabina_niczyja Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 18:02
              Bo nie doprawiłaś 🤣
        • sundace46 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 09.11.22, 08:29
          slatynka85 napisała:

          > Jak?
          Litości. Google ci odcięli?
    • kanna Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 15:51
      Razem z mięsem z rosołu mielisz i masz farsz do naleśników.
      Bledniesz na papkę, zamrażasz i masz coś do zagęszczania zup / sosów.

      Teraz gotuję rosół bez przypraw, a warzywa z chrząstkami i skóra zjadają zwierzaki.
      • berdebul Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:02
        Robisz rosół bez cebuli i pora?
        • szmytka1 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:11
          Ja robię beż, a co?
        • panna.nasturcja Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 18:16
          Ja robię bez cebuli, od zawsze.
          Ale jak to się ma do jej postu żeby zrobić farsz do pierogów, z cebulą nie można?
          • aglibaba Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 20:00
            O zwierzaki chyba chodzi.
            • panna.nasturcja Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 07.11.22, 00:19
              Aaaa, myślałam, że o farsz chodzi.
        • aamarzena Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 20:11
          Nawet jeśli gotuje z cebula to zwierzęciu jej nie da, więc co za problem? Przeciez to nie jest zblendowane i można rozdzielić. Ja cebulę i czosnek dodaje pod koniec gotowania, a solę w ogóle tuż przed wyłączeniem, wiec marchewka, seler, pietruszka jak najbardziej dla psa się nadają. Jak i mięso z rosolu. Tym bardziej, że to raz na jakiś czas, a nie codziennie. Zwykle dostaje warzywa gotowane na wodzie lub dynie pieczona. Kapustę, czosnek, cebule z rosolu wywalam po gotowaniu, jeśli dodam pora to on też jest do wywalenia.
          • little_fish Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 07.11.22, 09:13
            Por z rosołu do wywalenia? Mój mąż dostałby zawału 😉
          • aqua48 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 07.11.22, 14:24
            Ja uwielbiam taką kapustę z rosołu. Zawsze wyjadam jeszcze ciepłą..
    • mrs.solis Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:17
      Z rosolu biore tylko marchewke i pietruszke w korzeniu, drobno siekam dodaje pokrojona cebule, sol, pieprz troche majonezu i smaruje tym kanapke zamiast masla.
    • bistian Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:23
      Chętnie zjadam marchewkę, nic się nie marnuje. Seler i cebula po wygotowaniu w rosole, jak dla mnie, to wydmuszka, ja to wyrzucam, ale reszta się nadaje do zmielenia z grzybami, mięsem czy razem do wypełnienia czegoś, choćby gołąbków
    • magia Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:28
      najlepiej koncentrat bulionowy, np:
      www.hajduczeknaturalnie.pl/domowy-koncentrat-bulionowy/

      Ja na koncentrat przersbiam tez mięso z rosolu, jesli nie ma chetnych do zjedzenia
      • marta.graca Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:59
        Fajny! A to mięso mielisz razem z warzywami?
        • magia Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:42
          blenduje, ale tak razem z warzywami
    • juztubylam Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:29
      jarzyny zawsze zjadam, albo pokrojone w rosole albo obok ziemniaków do drugiego dania, albo po prostu na widelec i jem. marchewka, pietruszka, seler, kapustę.
      cebulę/czosnek/por wygotowany wyrzucam.

      nie widzę powodu by wyrzucać wszystko, ani by się oddzielnie certolić z przerabianiem na coś.
    • extereso Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:35
      U mnie marchewkę my zjadamy a inne warzywa poza porem zjada pies. Jeśli masz, spróbuj może.
      • emateczka Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:48
        U mnie tak samo. Część my, część pies wink
    • nena20 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:55
      Sałatka jarzynowa.
    • marta.graca Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 16:56
      Mielę wszystko w blenderze, przekładam do keksówki i zapiekam, wychodzi taki mięsno- warzywny pasztet.
    • boogiecat Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:13
      U nas nadprogramowe warzywa/mieso z bulionu sa jedzone na zimno z winegretem.
    • princesswhitewolf Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:13
      Moj pies to je ale nie sole do wyjecia ich
    • sueellen Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:14
      Zawsze blenduje i robię zupę krem z łyżką rosołu.
      Czasem dodaje jako spulchniacz do mięsa mielonego zamiast bułki.
    • wrotek0 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:17
      1. Sałatka jarzynowa - u mnie warzywa wpadają do gara, jak mięso już miękkie i nie są rozgotowane
      2. Marchew na talerz do rosołu, dlatego zawsze daję jej więcej
      3. Farsz do pierogów / krokietów - razem z mięsem zmielonym , podsmażoną cebulką i dużą ilością majeranku. Sól i pieprz do smaku.
      4.Paszte/ babka/ zapiekanka - tyle możliwości ile pomysłów . Można dodać soczewicę, fasolę, dynię, paprykę...... Doprawić ziołami. Dla spójności jajo, ew. trochę bułki, ale niekoniecznie.
    • ginger.ale Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:19
      Koleżanka robi pierogi, albo krokiety z mięsem i częścią warzyw z rosołu.
    • mikams75 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:30
      salatke jarzynowa - w smaku gorsza od tej na warzywach gotowanych w skorce ale da sie zjesc. Gosciom bym jednak nie zaserwowala.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 17:57
      Zmielić razem z mięsem z rosołu i zrobić farsz do naleśników/kartaczy/bułeczek/pasztecików..., albo zmiksować z resztką rosołu, dodać smażoną cebulkę i przerobić na sos, albo jakąś zupę.
      Np: ugotować ziemniaki pokrojone w kostkę na zupę, gdy miękkie wlać zmiksowaną włoszczyznę z rosołu, cały czas gotując zasypać kaszą manną(łyżka, dwie zależy ile zupy), usmażyć drobno pokrojoną cebulkę i zrobić na niej zasmażkę z mąki pszennej lub cieciorkowej/grochowej), zagotować porządnie, dodać przecier/sok, lub koncentrat pomidorowy, posolić, posłodzić, popieprzyć, dać jakieś zioła też można, albo czosnek i gotowe. Razem z ziemniakami można ugotować garść soczewicy czerwonej jak zupa ma być bardziej pożywna, albo wrzucić jeszcze jakieś warzywa np.dynię.
    • zerlinda Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 18:08
      Cóż, ja zjadam, bo lubię. Oprócz marchewki, nie lubię, ale lubi mąż. Choć bywa, że wyrzucam.
    • panna.nasturcja Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 18:11
      Można zrobić marchewkę z groszkiem do drugiego dania, dodać do potrawki z kurczaka/indyka, jeśli takie mięso było w rosole, zrobić galaretkę dodając mięso, jajko, groszek, kukurydzę (ńiekoniecznie wszystko na raz), sałatkę jarzynową, dodać do pasztetu z mięsa z rosołu.
    • joana.mz Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 18:16
      ponoć mozna zrobić delikatne pulpety z mięsa i włoszczyzny (zmielone)
      A marchewkę i por jem w całości - por uwielbiam.
      • panna.nasturcja Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 18:19
        W całości? Mnie się por gotowany w rosole rozgotowuje kompletnie, każda warstwa pływa oddzielnie.
        • marta.graca Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 18:20
          Może na zbyt dużym ogniu gotujesz? Ja mam zawsze pora w całości smile
          • panna.nasturcja Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 07.11.22, 00:21
            No co Ty, tylko "mruga" jak to rosół. I por mi się rozkłada na warstwy. Jest jedynym elementem, którego nie wykorzystuję potem.
    • juzustempy Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 18:17
      Jak dla mnie włoszczyzna z rosołu nie nadaje się już do niczego, trzeba to zaakceptować i tyle. Taka zupa.
    • awf-33 Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 18:23
      Moja teściowa robi farsz do pierogów. Mieli mięso z warzywami. Nie wiem jak ona to robi, ale pierogi są przepyszne.

    • dwa_kubki_herbaty Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 19:31
      Marchewkę z rosolu w kazdej ilosci zjadam, reszte wywalam bo seler czy pietruszka są niejadalne, ale ja do rosolu daję malo warzyw, 2 duże marchewki, jedna pietryszka, 1/4 selera większego i to tyle warzyw twardych.
      Jestem z rodziny gdzie jak się robi sałatkę jarzynową to tak min 1,5 kg, potem rozdziela po rodzinie ;P, i sałatka jest z warzyw krótko gotowabych, bez soli, co wyklucza warzywa rosołowe.
      • grey_delphinum Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 20:09
        Wszystkie warzywa rosołowe mielę razem z mięsem oraz uduszoną wcześniej na maśle cebulą. Dobrze doprawiam i robię farsz do naleśnikowych pasztecików, które jemy do czystego czerwonego barszczyku.

        Sałatka warzywna z warzyw rosołowych jest imho ohydna, bo "zalatuje" mięsem. Bleh!
        • nowyczlowiekforumu Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 23:56
          Dokładnie. Jako dziecko nienawidzilam jarzynowej, bo i rosołu nie znosiłam. Na stare lata zaczelam gotować warzywa samotnie, bez rozmaczania ich w rosole i sałatka mi smakuje, nie salatuje mięsem.
      • emateczka Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 06.11.22, 22:35
        1,5 kg salatki? Co tu rozdzielać? 😂 Tyle to ja sobie samej robię... wink
        • panna.nasturcja Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 07.11.22, 00:22
          Prawda? smile
          • aglibaba Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 07.11.22, 08:30
            Prawda. smile
    • dzikka Re: W ramach oszczędzania-co z włoszczyzny po ros 07.11.22, 09:02
      Razem z mięsem albo dodając jajko możesz zrobić farsz do: krokietów, pierogów, naleśników wytrawnych itd. Możesz tez zrobić sałatki albo zmiksować i podać jako zupę krem z grzankami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka