Dodaj do ulubionych

Ich piątki są mniej warte

07.11.22, 13:47
spidersweb.pl/plus/2022/10/edukacja-uniwersytety-wyzsza-nierownosci
Ich piątki są mniej warte czyli o pogłębiajacym się rozwarstwieniu między publicznym a prywatnym systemem edukacji i między dużymi a małymi miastami.

Punktem wyjścia artykulu są opublikowane przez CKE wyniki matur - w większych miastach większa grupa zdaje maturę za pierwszym razem tj. w pierwszym terminie (Warszawa - 88%, Mazowsze- 82%, Polska - 78%), do tego uczniowie z dużych miast mają lepsze wyniki maturalne na poziomie rozszerzonym (przy matematyce to 7 punktów procentowych więc sporo).

Trend nie jest oczywiście nowy, gimnazja trochę splaszczyly różnice, covidowe szaleństwo zdalne - pogłębiło, na to nakładają się masowe odejścia nauczycieli z zawodu.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 14:03
      Chyba się w takim razie jednak mocno pogłębił, bo-co prawda nie na UW tylko na UJ-ale z mojego najbliższego otoczenia piątkowi absolwenci prawa są z Limanowej, Gorlic, Mielca, Bochni, Tarnowa i Nowego Sącza (ok, to większe miasta), Miechowa, Chrzanowa, Wadowic, wsi pod Piotrkowem Trybunalskim (nazwy nie pomnę)- to tylko mój rocznik i tylko moja najbliższa "paczka."
      • nuka_2 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 16:34
        Miechów nie wiem jak teraz, ale kiedyś musiał mieć dobre liceum, w mojej grupie na lekarskim były 3 osoby z jednej klasy z LO w Miechowie.
      • taje Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 19:01
        To też moje regiony. Wydaje mi się, że pochodzimy z tego samego miasta smile
        • daniela34 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 19:07
          Pewnie tak smile
    • dramatika Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 14:14
      Szok. Szkoły z mniejszych miejscowości są gorsze niż te z większych, to na pewno spisek kapitalistów.
    • bywalec.hoteli Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 14:20
      Triss a co sądzisz o szkołach poznańskich? Czy ich piątki są mniej warte niż te warszawskie?
    • po_godzinach_1 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 14:21
      To jest artykuł z tezą. Przecież studiuje masa młodzieży z małych miast.
    • kurt.wallander Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 14:24
      No cos w tym jest, niestety. A rodzic, jeśli nie jest bardzo zaangażowany w szkołę dziecka, może przegapić, że oceny są nieadekwatnie wysokie do wiedzy. W bliskim otoczeniu mam taki przypadek, dziewczyna miała 5 czy 6 z przedmiotu, który wybrała jako rozszerzenie na maturę (nie polski ani matematyka) i zdała z baaardzo niskim wynikiem. Oczywiście o żadnych studiach nie było mowy z takimi wynikami (inne też nie powalały) i to nie na UW, ale i na żadnej uczelni w mieście wojewódzkim we wschodniej Polsce. Pamiętacie też niesławną szkołę katolicka w Tomaszowie Mazowieckim (jeśli dobrze pamiętam), gdzie nikt nie zdał matury, a świadectwa maturalne sporo osób miało z wyróżnieniem?
      • daniela34 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 14:52
        I pamiętam w wątku o tej szkole dyskusję (bo w niej uczestniczyłam): "A co to komu szkodzi, że szkoła daje wysokie oceny."- no jeśli szkoła daje wysokie oceny, ale uczciwie mówi: "dajemy wam wysokie oceny, żebyście mieli dobre samopoczucie, ale matury nie zdacie, albo zdacie słabo i na studiach sobie nie poradzicie"- to pewnie nic nie szkodzi. Tylko założę się, że jednak tak nie mówi.
        • thank_you Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 21:26
          Patrz: Bednarska

          smile
      • little_fish Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 16:35
        Ok, ale ten chłopak z artykułu zdał maturę na tyle dobrze, że mógł studiować prawo. I to "aż w Warszawie". Więc nie jest to przypadek " na świadectwie same piątki a i jakichkolwiek studiach nie było mowy".
        A korepetycje w małych miastach jak najbardziej są znane. Mój osobisty syn korzystał podczas przygotowań do matury, mimo braku zagrożeń.
        • kurt.wallander Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 19:45
          Jednak dostał się z listy rezerwowej, więc nie można też mówić, że być świetnie przygotowany.

          Jest taka jego wypowiedź: "Okazało się, że w dobrych liceach moich kolegów czy koleżanek z dużych miast były wyższe progi. Aby dostać piątkę, trzeba było napisać sprawdzian na co najmniej 90 proc. W moim liceum nikt nawet o tym nie słyszał." Przyznam, że dziwi mnie jego zdziwienie, ale może faktycznie w niektórych szkołach w mniejszych miejscowościach progi ocen są dużo niższe niż to, do czego przyzwyczajana jest młodzież np. w Warszawie czy Poznaniu.
          • little_fish Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 19:54
            Dużo niższe to ile? 70% na 5? To zdziwienie młodzieńca jest moim zdaniem naciągane na potrzeby artykułu.
            Nie wiem czy wielkość miejscowości ma tu znaczenie. Mieszkam w małym mieście. W podstawówce syna ocena 5 jest właśnie za 90%, w liceum starszego było tak samo.
            • kurt.wallander Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 20:23
              Dlatego napisałam o niektórych szkołach. Jak pisałam wyżej, opisując przypadek znajomej dziewczyny, takie szkoły istnieją - wystawiają bdb oceny bez pokrycia. Dlaczego? Nie wiem. Bo co innego oceniać bez niepotrzebnej surowości, a co innego nagradzać piątkami ucznia, który później rozszerzenie pisze na 10%. To jest robieniem krzywdy tym młodym ludziom.
              • little_fish Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 21:17
                Przypuszczam, że i w dużych miastach takie szkoły się znajdą. Dlatego teoria o tym, że studia nie są dla tych z małych miast, jest wg mnie naciągana
    • langsam Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 14:24
      Na ile wyniki matur są pochodną proporcji rodziców/dziadków z wykształceniem wyższym od przecietnej?
    • ichi51e Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 14:34
      a ja mogę jako ciekawostkę napisać (bo ostatnio na grupie ktoś opublikował analizę) ze uczniowie którzy piszą maturę w ED maja średnio nieco wyższe wyniki niż ci ze zwykłych szkol ale tylko na podstawie. Z rozszerzeń wypadają średnio gorzej.
      • afro.ninja Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 18:42
        Średnio gorzej?! Co to ma znaczyć?!
        W sumie powinni wypadać lepiej, mają mnóstwo czasu na naukę.
        • ichi51e Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 18:51
          tu rozkminiali dlaczego tak www.facebook.com/365506103584010/posts/pfbid02fT7cCuKwCYLBbBHk3fZeiFoBLudSrfpWny7pLt8yPS6CJGbho3aX7QjjobD56Atpl/?app=fbl
        • nastjaa Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 23:52
          Pewnie chodzi o to,że w ED zdaje się egzaminy z podstawy programowej (w standardowych szkołach jest to podstawa+ ok 30 proc), dzieci często uczą się blokami, nie wszystkich przedmiotów na raz. Dzieci nie są a tak przeładowane. Moja córka zdecydowanie więcej wynosi z ED, a uczy się naprawdę niewiele, dużo lepiej funkcjonuje.
          • little_fish Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 00:01
            Więcej wynoszą z ed, ale rozszerzenia słabiej zdają? To się trochę nie klei...
            • nastjaa Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 00:13
              Bo na codzien nie uczą się rozszerzeń, bo obowiązuje ich jedynie podstawa programowa (w szkole stacjonarnej, już pisałam wyżej, jest podstawa +30 proc). A tej podstawy na ED uczą się lepiej niż dzieci szkolne, bo nie są tak przeładowane. Córka uczy się teraz mniej a wynosi dużo więcej. Wcześniej ciągle siedziała nad nauką, uczyła się bardziej rozbudowanego programu, a wynosiła dużo mniej. Jeszcze bym dodała,że w domu dzieci uczą się uczyć.
              • little_fish Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 07:43
                No ale skoro ktoś podchodzi do matury rozszerzonej z danego przedmiotu, to nie powinien się ograniczać do podstawy, chyba? I nie powinien to być dla niego kłopot skoro ma więcej czasu niż uczeń chodzący do szkoły i w dodatku nauczył się uczyć.
                • kurt.wallander Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 09:58
                  Może tu wchodzi jednak jakiś brak motywacji? Bo chyba podstawa programowa do rozszerzeń jest uczniom na ED udostępniana? A może są to zagadnienia, które trudniej jest samodzielnie opanować?
                  • gr.ruuu Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 10:59
                    Przede wszystkim uczniów ed nie dotyczy zjawisko popularne w wielu szkołach, czyli "spróbuj mi gówniarzu podejść do matury rozszerzonej jak nie masz piątki i zaniżyć rankingi, a cię uwalę". Więc uczniowie mogą na luzie podejść do rozszerzenia na zasadzie "spróbuję "
                    • little_fish Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 11:07
                      Takie podejście to tylko w patologicznych szkołach ze szczytów rankingu. I dokładnie to samo zjawisko może tłumaczyć gorsze wyniki rozszerzeń w szkołach w mniejszych miejscowościach. U mojego syna w szkole do rozszerzeń podchodzili jak chcieli, nikt nikogo nie szantażował.
                      • gr.ruuu Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 11:10
                        Nie wiem jak w innych miastach, ale w Warszawie spotykane w pierwszej dwudziestce.
                        • little_fish Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 11:18
                          Dla mnie chore. No ale jakoś te pozycje w rankingach trzeba robić. Szkoda, że kosztem uczniów.
                        • berdebul Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 12:36
                          Niżej tez.
                    • nastjaa Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 14:23
                      gr.ruuu napisała:

                      > Przede wszystkim uczniów ed nie dotyczy zjawisko popularne w wielu szkołach, cz
                      > yli "spróbuj mi gówniarzu podejść do matury rozszerzonej jak nie masz piątki i
                      > zaniżyć rankingi, a cię uwalę". Więc uczniowie mogą na luzie podejść do rozszer
                      > zenia na zasadzie "spróbuję "

                      Zgadzam się, pewnie jest większe podejście na luzie. A może też wina tego,że np w szkole podstawowej był węższy program z tych przedmiotów. Nie mam.w sumie pojęcia.
    • rb_111222333 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 14:56
      Bzdurny artykuł. "Aby dostać piątkę, trzeba było napisać sprawdzian na co najmniej 90 proc. W moim liceum nikt nawet o tym nie słyszał" - co to w ogóle znaczy? W liceum Janka z artykułu nauczyciele nie wystawiali ocen na podstawie ilości zdobytych punktów na sprawdzianie? O czym tam nikt nie słyszał? Skończyłam czytać po fragmencie, gdzie chłopak, który dostał się na prawo na UW po uwaleniu 2 egzaminów idzie pracować do fabryki, bo w zasadzie jako mieszkaniec małej miejscowości na nic więcej nie zasługuje.
      A w temacie - tak, w mniejszych miejscowościach są słabsze licea. W dużych miastach również, ale tam jest na tyle duży wybór, że bardzo dobry uczeń trafił do dobrego liceum. Bardzo dobry uczeń z małej miejscowości być może będzie musiał chodzić do słabego liceum, bo brak połączenia komunikacyjnego uniemożliwi mu wybór szkoły gdzieś dalej. Niby program wszędzie jest ten sam, ale łatwiej przyswajać wiedzę w ambitnym środowisku.
      • berdebul Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 15:32
        Pewnie mieli niższe progi na daną ocenę. Za moich czasów w niektórych szkołach na 2 wystarczało 30% (jak na maturze), a w innych 50% albo i więcej.
    • zwyczajnamatka Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 15:12
      Moja córka już na wylocie, 2 klasa LO, ale młodszym dzieciakom i ich rodzicom ogromnie współczuję.
      Staną przed dylematem szkoła prywatna czy korepetycje ze wszystkiego.
      Jest tak wielka luka pokoleniowa jeśli chodzi o nauczycieli, nie ma młodych w ogóle, a pozostałym tak bardzo się nie chce nic robić poza niezbędne minimum (też bym tak pracowała przy takich zarobkach) że za chwilę wszystko to pie.dolnie.
      Będzie nauczanie A i nauczanie C, albo nawet Z. Edukacja stanie się elitarna, a może to i dobrze, suweren pójdzie krowy doić.
      • riki_i Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 15:17
        W szkołach prywatnych też są problemy z obsadą. Najgorzej, że ludzie są już powszechnie skażeni metodami "pracy" ze szkolnictwa publicznego. Czyli przychodzi pani od angielskiego i następnego dnia idzie na wielomiesięczne zwolnienie lekarskie.
      • gr.ruuu Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 15:48
        Szkoła prywatna niekoniecznie jest dobra. A tych dobrych nie jest tak wiele. Rozglądamy się powoli i w naszej okolicy nie ma niczego ciekawego
        • marzeka11 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 16:11
          "Aby dostać piątkę, trzeba było napisać sprawdzian na co najmniej 90 proc. W moim liceum nikt nawet o tym nie słyszał."
          - TEGO nie mogę zrozumieć. To w szkole nie ma kryteriów oceny? Oceny "na oko"?
          • panna.nasturcja Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 16:35
            A co tu jest do zrozumienia?
            Nie nie ma kryteriów tylko znacznie niższy wynik pozwalał na piątkę.
            • marzeka11 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 16:43
              I dalej tego nie pojmuję, a jestem nauczycielką "nie z Warszawy". Są kryteria za sprawdziany- od zawsze oczywistość, że na 5 to 90%+.
          • little_fish Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 16:37
            Pewnie chodzi o to, że progi na ocenę były niższe. Ale na miłość boską o ile? O 4%? 5? Przecież to nie aż taka przepaść
            • daniela34 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 16:52
              Bo ten artykuł to jest troszkę taki przejaskrawiony. To kucie na pierwszym roku prawa, któremu nijak nie może podolski zdolny chłopiec z mskrgo miasta trochę zalatuje pamiętnikiem poznańskiego nauczyciela.
              Amem, ames, amet, amemus, ametis...
              • heca7 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 18:38
                Pamiętam jak niejaki Franciszek "dzieci mają bruzdę" Longchamps de Berier potoczył wzrokiem po pełnej studentów sali pierwszego roku i wycedził złośliwie- i tak was połowę wyrzucą po pierwszym roku... Z tym, że jemu chodziło o całą grupę, bez wyróżniania pochodzenia.

                Co ciekawe wtedy jeszcze jawnie prowadzał się za rączkę z jakąś laską tongue_out
                • daniela34 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 19:02
                  Ja nie miałam zajęć z Franciszkiem, bo przyszedł na UJ jak juz zdalam Rzym, ale u nas raczej był popularny. No i to jest takie gadanie, ileś tam osób wylatuje, ale na pewno nie połowa.
                  • heca7 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 19:05
                    Połowa co prawda nie wyleciała ale tak 1/3 wink Wielu poległo na obowiązkowej wtedy logice. On jeszcze za moich czasów był w miarę normalny. Potem mu jakoś mocno odbiło.
                    • daniela34 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 19:09
                      Też miałam obowiązkową logikę (na UJ chyba nadal jest obowiązkowa, przyznam, że nie chce mi się sprawdzać)- wyleciało trochę, ale na pewno nie 1/3 (to by było 150 osób wtedy). No i logika to kiepski przykład, bo to nie jest przedmiot do kucia tylko wymaga
                      A) dobrych ćwiczeń
                      B) myślenia
                      • heca7 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 19:13
                        Ja do dziś pamiętam jak asystent od ćwiczeń nam klarował, że logika to będzie zawsze obowiązkowa bo prawnik musi ją rozumieć wink Po czym dwa lata później ta logika stała się fakultetem! Przynajmniej na UW. Nie wiem jak teraz, skończyłam studia pół wieku temu wink Ale przypominam sobie jak byliśmy zniesmaczeni faktem, że młodsze roczniki już nie muszą wink
                        • daniela34 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 19:25
                          Sprawdziłam, na UJ cały czas obowiązkowa 🙃
                        • martishia7 Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 10:56
                          Logika była i jest obowiązkowa. Za "moich czasów" (2004) fakultetem były ćwiczenia, ale egzamin musieli zdać wszyscy. Obecnie chyba powrócili do obowiązkowych ćwiczeń.
                          • daniela34 Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 11:02
                            Tak, u mnie też ćwiczenia były fakultatywne (obowiązkowe były chyba tylko ćwiczenia z kryminalistyki, o ile ktoś wybrał ten przedmiot), ale akurat na ćwiczenia z logiki chodzili prawie wszyscy, bo one realnie przygotowywały do egzaminu. Bardzo je zresztą dobrze wspominam jeśli chodzi o część merytoryczną. Jeśli chodzi o infrastrukturę to zima przy piecu w ciasnej sali. Enough said
                            • martishia7 Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 11:11
                              > ale akurat na ćwiczenia z logiki chodzili prawie wszyscy, bo one realnie przygotowywały do egzaminu.

                              Niektórzy to chodzili do dwóch wykładowców, żeby mieć materiał porównawczy. Zajęcia były nieobowiązkowe, więc nie było listy, ale jak wypełnienie sali przekraczało poziom krytyczny, to jednak przeganiali studentów nadmiarowych, bo zajęcia zaczynały się robić trudne do poprowadzenia.
                              • daniela34 Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 11:14
                                Pamiętam, do innych ćwiczeniowców chodzili zwłaszcza biedni studenci jednej pani doktor- pewnie kojarzysz
                                • martishia7 Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 11:21
                                  Nie miałam przyjemności, na szczęście, "z przydziału" dostał mi się najlepszy możliwy ćwiczeniowiec. Barwny to zakład był, ponadprzeciętne stężenie osób z problemem alkoholowym na metr kwadratowy.
                                  • daniela34 Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 11:24
                                    Nie no, ja też na nią nie trafiłam. Miałyśmy chyba tego samego ćwiczeniowca zresztą. Natomiast pamiętam, a jakże, opowieści kolegów, którym z przydziału dostała się właśnie pani doktor. Biedni, szukali szczęścia gdzie mogli (fakt, że o ile sala nie pękała w szwach, to inni ćwiczeniowcy wykazywali się zrozumieniem i przyjmowali, sama z tego powodu siedziałam z koleżanką na 1 krześle)
                                    • martishia7 Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 12:10
                                      Nie no czekaj, Ty na UJ studiowałaś, ja na UW, to się nie krzyżuje big_grin Ja o UW pisałam, w odpowiedzi do hecy - że logika była i jest obowiązkowa, ćwiczenia mogły być fakultatywne. Ciekawe, że u nas (UW) też była trefna pani doktor big_grin
                                      • daniela34 Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 12:15
                                        Aaaaa, widzisz, zrozumiałam, że piszesz do mnie, bo mi się zlało drzewko i to nawet nie na smartfonie, tylko na komputerze. No to faktycznie, fajny zbieg okoliczności- tak, była pani doktor, która zupełnie, ale to zupełnie nie przygotowywała do egzaminu, jej studenci-pechowcy, chodzili po innych grupach.
                  • panterarei Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 20:53
                    Za to był Palecki na teorii, który też uważał, że połowa wyleci, a dziewczyny wszyskie przyszły męża szuka. Elyta
                    • daniela34 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 20:58
                      Szczęśliwie teorię miałam nieobowiązkową, reputacja go poprzedziła i sobie odpuściłam
            • katriel Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 21:27
              Tak naprawdę same progi nie są aż takie istotne.
              Jak uczymy matematyki w ramach tzw. usługówki, na kierunkach niematematycznych, to zwykle przyjmujemy system 50% na 3, 60% na 3+, 70% na 4, 80% na 4+, 90% na 5 (to są studia, 1 i 6 nie ma, 2 to niedostateczny). Ale na matematyce te wszystkie progi są przesunięte w dół: 40% na 3 itd., aż do 80% na 5. Czy to znaczy, że łatwiej zaliczyć? Ani trochę, zadania - nawet jeśli teoretycznie z tego samego materiału: rachunek różniczkowy i całkowy, algebra liniowa - są po prostu trudniejsze, bardziej abstrakcyjne, wymagają nie tylko znajomości algorytmów, ale pewnej pomysłowości. I skala to uwzględnia: ktoś może świetnie znać materiał, a mimo to jednego z pięciu czy sześciu zadań nie rozwiązać w ogóle, bo akurat nie przyszedł mu do głowy właściwy sposób, a i tak dostanie piątkę.
              Tak że ja bym się nie przywiązywała za bardzo do tego dramatyzowania "nikt nie słyszał" - powiedzmy, że chodzi po prostu o to, że w liceum Jankowi zawsze było łatwo o piątkę, a tu nagle nie jest, tylko że Janek z dziennikarzem nie znaleźli lepszego sposobu, żeby ten fakt czytelnikom unaocznić.

              Natomiast cały artykuł, jak dla mnie, jest o chłopaku, który nie miał wsparcia w domu. Naprawdę jest wiele rodzin, również w małych miasteczkach i na wsiach, z których maturzyści wychodzą z przekonaniem, że zdobycie uniwersyteckiego wykształcenia jest czymś wartym usilnych starań; że jest to w zasięgu możliwości, nawet jeśli człowiek się po drodze parę razy potknie; i że niezależnie od tych potknięć, rodzice są ze studenta dumni. Sama takich uczyłam. Niektórzy z nich po pierwszym roku całe wakacje uczyli się do poprawek i zaliczali na słabe tróje; inni wylatywali ze studiów i rekrutowali się jeszcze raz; jeszcze inni dostawali zgody na powtarzanie przedmiotu i potem nagle na trzecim roku okazywało się, że skądinąd niezły student, który w międzyczasie ogarnął się, zaczął zbierać 3+ i 4 i napisał względnie sensowną pracę licencjacką, musi odłożyć obronę, bo ma jeszcze niezaliczone zaległości z pierwszego roku. Niektórzy potrzebowali po prostu więcej czasu, żeby dorównać wiedzą kolegom po topowych wielkomiejskich liceach, a innym pomogło dopiero podpatrzenie u kolegów skutecznych sposobów uczenia się. Ale łączyło ich wszystkich to, że gdy po oblanym egzaminie zgnębieni wracali do domu, to nie dostawali ochrzanu pt. "po co ci były te fanaberie ze studiowaniem, sam widzisz że się nie nadajesz, idź lepiej do pracy", tylko gorące kakałko i zastrzyk pewności siebie. I dzięki temu wracali w mury uczelni i walczyli dalej.
        • thank_you Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 17:43
          Taaa, szkoła prywatna niekoniecznie jest dobra.

          Sprawdzam:

          waszaedukacja.pl/ranking/warszawa/szkoly-podstawowe

          Ups, ile jest publicznych, w - niech będzie - pierwszej pięćdziesiątce?
          • ichi51e Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 17:55
            porównujmy szkoły na 3 zmiany które nasza brać każdego z wyselekcjonowanymi dziećmi w liczbie 15 w klasie które po szkole siedzą i maja wesołe zajęcia dodatkowe do 18?
          • gr.ruuu Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 18:00
            Dla mnie "dobra szkoła" nie jest tożsame z "szkoła wysoko w rankingu".
            • thank_you Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 21:03
              Odpisalas pod konkretnym postem, w którym ktoś jasno napisał - albo szkoła prywatna albo korepetycje. No, niejako, o wiedzę jednak chodzi, wiedzę sprawdzana na egzaminach. I tu juz rankingi jasno pokazują, które szkoły są DOBRE, nawet jesli według ciebie dobre nie są. zawsze możesz stworzyc swoj ranking
              • gr.ruuu Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 21:13
                Odpisałam jako jedna z tych osób, która zastanawia się nad szkołą prywatną, że z mojego punktu widzenia o dobrą prywatną też nie jest łatwo. Zalinkowany ranking pokazuje, w których szkołach uczniowie osiągają najwyższe wyniki egzaminów - jak powszechnie wiadomo, korelacja to nie to samo co przyczyna, a choćby o ewd w rankingu mowy nie ma. Nie czuję najmniejszej potrzeby tworzenia innego rankingu. Wiem, jakiej edukacji chcę dla swoich dzieci i pod tym kątem szukam rozwiązań. I do tego się odnosiłam - dobrych szkół prywatnych w mojej okolicy, jak na razie, nie znalazłam.
                • thank_you Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 21:32
                  W Warszawie szybciej znajdziesz dobrą prywatną niż publiczną. Tu nie ma o czym dyskutować, to po prostu fakt - dlatego ludzie dowożą swoje dzieci do rożnych placowek.

                  No jasne, ze korelacja to nie to samo co przyczyna tylko co z tego? smile Myślisz, ze te wszystkie dzieci są genialne czy jednak rodzicom zalezy na edukacji dziecka i je wspomagają wielotorowo? Stad tez wybór placowek z mniejsza ilością uczniów w klasie, dwoma językami (rozszerzonymi) od początku edukacji, rozszerzona podstawa itp.
                  • gr.ruuu Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 21:47
                    Myślę, że wyniki są w dużej mierze skorelowane z kapitałem kukturowym. Te same dzieci prawdopodobnie umieszczone w dowolnej placówce osiągnęłyby wysokie wyniki. Przy czym oczywiście zgadzam się, że prywatne mają przewagę nad publicznymi przede wszystkim w liczebności klas i ofercie dodatkowej. Na pewno łatwo w Warszawie o dobrą prywatną niż o dobrą publiczną. Co nie znaczy, że łatwo jest te dobrą prywatną znaleźć. Możliwe, że mam za duże wymagania 🙄 Na razie żadna ze szkół, którym się przyglądaliśmy, nie wzbudziła naszego zachwytu. Teraz znajoma poleca autorską szkołę w modelu fińskim, bardzo zadowolona, ale nie sprawdzałam bliżej.
                    • thank_you Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 22:27
                      Niekoniecznie, czasami ten kapitał to tylko finansowy, w myśl zasady - płacę, wiec wymagam; a gdy jednak efektów nie ma, to wysyła sie dziecko na korepetycje ze wszystkiego (w klasie syna dzieci chodzIły na korepetycje od... 2 klasy). Byli tez rodzice zbulwersowani Np. wejściówkami po przeczytaniu lektur (po co pytania o jakiś guzik w Akademii Pana Kleksa??!!).
                      Takżeten, nie spuszczalabym sie zanadto nad tym kapitałem kulturowym 😅

                      Ale jesli trafi sie dobrze, to jest cudownie. Tylko trafic dobrze/słabo można wszedzie. My mamy dobrą podstawówkę rejonową i sasiedzi dziwią sie, ze młody chodzi do prywatnej (w jednym z rankingów zajęła 3 miejsce w Warszawie).

                      Piszesz o Navigo? Oni juz wyszli z etapu ED?

                      Schody zaczynają się, gdy dziecko ma zerowy pociąg do nauki (jak kolega z dawnej klasy syna - po 2 latach w szkole waldorfskiej rodzicie uciekali, bo dziecko nie potrafiło czytać i pisać, a tu czwarta klasa za pasem).
                      • gr.ruuu Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 23:12
                        Myślę, że w większości jednak się pokrywa. Przy czym nie wiem, co ma kapitał kulturowy do uwielbienia dla testów z lektur. Przez kapitał kulturowy rozumiem niekoniecznie wysoką kulturę osobistą wink Raczej to, że dziecko ma dostęp do różnych aktywności, książek, a dopiero w zerówce bierze po raz pierwszy kredkę do ręki. Mam wrażenie, że u nas raczej świadomi rodzice wybierają szkoły prywatne.

                        Tak, chodzi o Navigo. Z tego co czytałam to jeszcze ten rok są w ed, ale przekształcają się w szkołę niepubliczną. Mnie akurat ten aspekt nie przeszkadza, bardziej ta ich przeprowadzka do Nowych Babic...
                        Ja nie bardzo wierzę w dzieci bez pociągu do rozwoju, niezaburzony dzieci jak mają stworzone warunki to się rozwijają
                        • thank_you Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 07:38
                          >Myślę, że w większości jednak się pokrywa. Przy czym nie wiem, co ma kapitał kulturowy do uwielbienia dla testów z lektur. Przez kapitał kulturowy rozumiem niekoniecznie wysoką kulturę osobistą wink Raczej to, że dziecko ma dostęp do różnych aktywności, książek, a dopiero w zerówce bierze po raz pierwszy kredkę do ręki. Mam wrażenie, że u nas raczej świadomi rodzice wybierają szkoły prywatne.


                          Z mojego doświadczenia z dwiema szkołami prywatnymi, z doświadczenia xx znajomych (dzieci w szkołach międzynarodowych, sto, katolickich i innych) - tak, w większości są świadomi rodzice, ale Część „świadomych” zrzuca cały proces na szkole i oczekuje, ze naprawią im dziecko lub wyprodukują rewelacyjne przy zerowym ich udziale. uncertain (To a propos kapitału kulturowego).. Niestety to loteria na kogo trafisz, my mieliśmy pecha.

                          > Tak, chodzi o Navigo. Z tego co czytałam to jeszcze ten rok są w ed, ale przekształcają się w szkołę niepubliczną. Mnie akurat ten aspekt nie przeszkadza, bardziej ta ich przeprowadzka do Nowych Babic...
                          Ja nie bardzo wierzę w dzieci bez pociągu do rozwoju, niezaburzony dzieci jak mają stworzone warunki to się rozwijają

                          A ja widziałam na własne oczy, w ogóle dziecku ta umiejetność czytania i pisania nie była do niczego potrzebna, wystarczyło mu, ze mógł sie napierd... wink
                          Serio, życzę Ci, żebyś spotykała na swojej drodze ludzi tylko takich, jaka sama jestes, bo zderzenie z brutalna rzeczywistoscia i totalna odmiennością (która ja odbieram np. za zaniedbywanie) bywa bolesne.
                          No i ja boję się nowych szkół, ale z drugiej strony - ktoś musi przecierać szlak. smile
                          • gr.ruuu Re: Ich piątki są mniej warte 08.11.22, 11:04
                            Kapitał kulturowy to chociażby to, czy rodzice używają zdań złożonych, czy porozumiewają się ograniczonym słownictwem z dużym udziałem kilku wulgaryzmów. Wiele rzeczy dzieje się mimochodem, dziecko chłonie z otoczenia nawet jak rodzice nie są szczególnie aktywni.

                            Oczywiście, że spotykam mnóstwo ludzi innych niż ja, przecież nie żyję pod kloszem 🙄

                            Navigo to nie jest zupełnie nowa szkoła, mamy informacje z pierwszej ręki, jak tam jest, więc będziemy się dalej przyglądać. Przy czym bardzo poważnie bierzemy też pod uwagę jakąś formę edukacji domowej. I dla odmiany - jedną publiczną podstawówkę, ale tu też czekamy na opinie znajomych, których dzieci tam poszły.
          • malia Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 18:59
            A ile z tych prywatnych przeprowadza selekcję dzieci ? Bo może się okazać, że ta szkoła wcale nie taka dobra sama z siebie, tylko już na wstępie odpowiednio dobiera dzieci.
            • thank_you Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 21:04
              W wielu z tych prywatnych przyjmują problemowe dzieci, z orzeczeniami itp., biorą każdego jak leci byleby płacił.
              • ivaz Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 23:01
                A nauczyciele tez z łapanki, moja kuzynka nawet magisterki nie ma, a uczy w szkole prywatnej, na pracę w publicznej nie ma szans, w prywatnych każdego przyjmują, a pracę nauczycieli w takich szkołach reguluje kodeks pracy a nie na Kartę nauczyciela. Taka szkoła to biznes, ma przynosić zyski
                • gr.ruuu Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 23:13
                  Ale wymagania dotyczące kwalifikacji są takie same - przepisy nie odróżniają publicznych i niepublicznych
          • nuka_2 Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 19:11
            W tej pierwszej warszawskiej pięćdziesiątce szkół w szkołach publicznych sporo dzieci jest też wyselekcjonowanych-są tam klasy dwujęzyczne, gdzie idą zazwyczaj dzieci ambitne i zdolne. Znam bliżej 3 szkoły z tej 50, znajdujące się blisko siebie w rankinu-publiczna- gdzie dzieci ambitne i nauczyciele chcący ich czegoś nauczyć, publiczna-dzieci zdolne, nauczyciele bardzo wymagający, ale sami niewiele wiedzy potrafią przekazać, prywatna- z małymi klasami, solidnie przygotowująca do egzaminów- dodatkowe lekcje, zajęcia dla chętnych w weekendy i ferie.
            • thank_you Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 21:33
              To prawda, a jedna z tych szkół jest w ścisłym centrum i produkuje olimpijczyków z matematyki.
      • leosia-wspaniala Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 18:53
        >Edukacja stanie się elitarna, a może to i dobrze, suweren pójdzie krowy doić.

        Tak bardzo dobrze, cudownie. Nie od dziś wiadomo, że o wiele lepiej żyje się w Mozambiku niż w jakiejś równościowej Finlandii, no i w ogóle, wszystkim żyje się lepiej tam, gdzie edukacja jest dla wybranych. Powszechna edukacja to wymysł lewacki, Janki Muzykanty powinny wiedzieć, gdzie ich miejsce, nie?
    • afro.ninja Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 18:56
      Niezły jest ten artykuł, pani wymienia jak to w wazny jest dostep do żłobków i zajęć dodatkowych, a na konncu- po prostu korepetycji. Ot i cala tajemnica.

      Korepetycje.


      Teraz mozna tez online, wiec z każdego miasta mozna sie przygotować na maturę i wybrany kierunek. Tylko trzeba mieć chęci, a rodzice muszą miec pieniądze. Oh wait, a gdzie mieszkaja bogaci ludzie?! W dużych miastach.
    • woman_in_love Re: Ich piątki są mniej warte 07.11.22, 21:00
      Ja tam się cieszę z tego: ta młodzież nie będzie w stanie konkurować z naszymi dziećmi a nawet z nami, a to zysk dla nas.

      No i powiedzmy sobie szczerze: edukacja hołoty się nie sprawdziła i czas ich zagnać znów do czworaków. A to, że rękami PiS na który głosowali to wręcz idealnie, bo sami sobie zgotowali ten los.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka