chococaffe Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:55 Może żona bała się, że ja pobijesz? Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:58 Nie, no przecież miała przy sobie bohaterskiego męża, który nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać. Czego tu się bać? Odpowiedz Link Zgłoś
arista80 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:07 Żona po prostu była kulturalna i stwierdziła, że nie ma co sobie psuć dnia wdawaniem się w pyskówkę z niewychowaną chamką, od której śmierdzi kanapką. Efekt pewnie taki, że mimo wszystko państwo spędzili miło dzień, a autorka musi wylewać swe frustracje na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:37 arista80 napisała: > Żona po prostu była kulturalna i stwierdziła, że nie ma co sobie psuć dnia wdaw > aniem się w pyskówkę z niewychowaną chamką, od której śmierdzi kanapką. Efekt p > ewnie taki, że mimo wszystko państwo spędzili miło dzień, a autorka musi wylewa > ć swe frustracje na forum. Ty w tym wątku też jesteś niewychowaną chamką. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:03 Dziękuję pade, ale arista nie jest w stanie mnie dotknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
cosinuss Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:03 Był niedawno wątek o tym, co zawdzięczamy emamie. No i ja dzięki temu forum poznaję tok rozumowania ludzi, których spotykam w realu i ni cholery nie ogarniam. Na plus i minus żeby nie było. Teraz na przykład już wiem, że jak ktoś je kanapkę w kinie, albo kebaba co kiedyś miałam okazję obserwować, to mogę na 99% przyjąć, że nie zakuma znaczącego spojrzenia, chrząkania itp. Więc po prostu się przesiądę, bo smród wędliny ( a to znów 99% szansy, że jest w kanapce) w moim przypadku jest koszmarny. Albo jak będę miała gorszy nastrój to pójdę po obsługę. Bo widzę, że szkoda czasu na rozmowę. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:39 Aż mi się przypomniał epicki wątek z zeszłego roku 😅 forum.gazeta.pl/forum/w,567,171977655,171977655,Bitwa_w_autobusie_dziewczyna_z_kekabem_vs_matka.html Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 17:14 borsuczyca.klusek napisała: > Aż mi się przypomniał epicki wątek z zeszłego roku 😅 > > forum.gazeta.pl/forum/w,567,171977655,171977655,Bitwa_w_autobusie_dziewczyna_z_kekabem_vs_matka.html A mi się przypomniał wątek zezwiędniętą pietruszką forum.gazeta.pl/forum/w,567,163812311,163812311,Wyliczacie_pomoc_.html Może nawet pojawi się żona_pana_z_kina i przedstawi swoją, całkiem inną wersję Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 17:17 No i wychodzi na to, że niektórym odwala, gdy są głodni. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 20:35 A tak przy okazji. Jesteś przekonana, że akurat wersja karen ann była tą jedyną słuszną? Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:28 Ja np. uważam, że znaczące spojrzenia czy chrząkania to nie są asertywne komunikaty. Ani czytelne. Nie wiem skąd w ogóle pomysł, bo spoglądać, chrząkać, mruczeć czy wzdychać. Odpowiedz Link Zgłoś
cosinuss Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:53 no właśnie wiemy że nie wiesz Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:19 A jak kupujesz bilet do kina z wolnym miejscem obok to: a) to miejsce zostanie wolne do końca, bo obok Ciebie? no jak tak chcesz to kupuj trzy bilety i siadaj na środkowym, bo jeśli nie, to pan miał tam prawo być i czuć się komfortowo. b) na miejscu obok którego nikt nie siedzi możesz robić co chcesz? nawet jedzenie w kinie swojego prowiantu czego chyba jest zakaz (przynajmniej w niektórych). Pomijając serial i wątek których nie znam, to w opisanej sytuacji zachowałaś się jak burak. Ale tylko Ty. A żona pana może się zwyczajnie z nim zgadzać, bo też jej się to Twoje zachowanie nie podoba. Co nie znaczy, że musi mieć chęć na branie udziału w dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
suki-z-godzin Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:25 Nazywasz gównem czlowieka, ktory zwrocil ci uwage w kinie? grubo. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:08 Kiedy mówię "gówno obrastające w piórka" to chyba jednak pewna przenośnia? W przeciwnym razie musiałabym twierdzić, że ludzie zamieniają się w ptaki. Zdaje się, że faceta z kina już zdążono wyciągnąć z tego szamba. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:39 Ja tak trochę OT - jaki był Twój poprzedni nick? Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:40 Stawiam 5 zł, że umi 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:44 Myślisz? A umi nie pisała z rażącymi błędami? Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:08 Nie, to nie umi (ja chyba poznalam, ale jak autorka zechce, to sama odpowie, zreszta moge sie mylic). Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:11 Założę się, że się nie mylisz i dziwię się, że oczekujesz mojej zgody. To bardzo... kulturalne Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:05 Przecież umiecie wyśledzić nas po stylu (lub jego braku, błędach, interpunkcji, stosowaniu capsa czy entera itp.). Miłej zabawy! Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 20:29 annaboleyn napisała: > Ach, och, "nas wyśledzić" Kolejna z tak bogatym wnętrzem, że liczba pojedyncza nie wystarcza? Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 20:31 Bez przesady, lubisz/lubicie tę zabawę. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:44 aglibaba napisała: > I teraz pytanie. Skąd te żony? Zjawisko zanika czy niekoniecznie? W serialu pad > a parę tropów, w miarę oczywistych (wychowanie, historia związkowa, kościół kat > olicki, lęk przed samotnością). Dodam, że kwestie finansowe nie zawsze są grane > - w części wypadków, biorąc prawnika, kobieta nie zostałaby totalnie z niczym > - w końcu była żoną. A jednak nie odchodzi i wspiera to gówno, które obrasta w > piórka. Myślę, że popełniasz klasyczny błąd w założeniu. Piętrowe rozważania, dlaczego żona faceta, który TOBIE wydał się źle wychowany - nie bierze prawnika i nie kłusuje się rozwieść? Odpowiedź jest w zdaniu wyżej, ale może ją podbiję, tak na wszelki: jej nie przeszkadza jej mąż. W tej sytuacji to raczej Ty jej przeszkadzałaś Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:45 Co do sytuacji - no, może jej przeszkadzałam. Ale jeśli odejdziemy od jednostkowego przykładu - jak się okazuje nietrafionego (choć ja pozostanę przy swoich podejrzeniach) - to pozostaje szersze zjawisko. Może się okazać, że zachowanie męża/partnera jednak nam, kobietom, przeszkadza, ale z różnych względów nic z tym nie robimy. A potem jest już bardzo późno albo wręcz za późno. Ktoś pytał, na czym polega wspieranie mężów/partnerów. Choćby na dalszym legitymizowaniu ich działań. Odejście to sygnał i komunikat: nie akceptuję Twojego zachowania. To miałam na myśli pisząc, że niektórzy mężczyźni obrastają w piórka. Jeśli najbliższa osoba dalej trwa przy nim (wspiera) uzyskuje on pewność, że obrana przez niego droga jest słuszna. W serialu, o którym wspomniałam, działania męża nie byłyby możliwe bez współdziałania żony. A wystarczyło odejść, póki był czas. Tyle że tak trudno jest odejść. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:48 Ale nie wydaje Ci się, że to szersze zjawisko dobrze by było rozpatrywać na realnych przykładach, udokumentowanych choć odrobinę lepiej, niż antykanapkowa para z kina? Bo tym przykładem trochę kładziesz problem No i cały czas jest założenie - pani powinna odejść, jeżeli nie akceptuje zachowania pana. A jeżeli tylko nam się wydaje, że nie akceptuje? Albo że nie powinna akceptować? Twój partner nigdy nie zrobił niczego akceptowalnego w Twoich oczach i Twoim systemie wartosci, a całkowicie nagannego w głowie pani X.? Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 14:04 Realne przykłady mam z własnego życia, ale nie będę ich tu szerzej opisywać, macie tu, kanapkę na żer. Inaczej - moi partnerzy robili rzeczy nieakceptowalne nawet w moich oczach, a mimo to nie odchodziłam. Dziś to dla mnie kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 15:02 No, ale nie rozmawiamy o Twoim życiu, tylko o życiu, które imputujesz parze z kina Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:56 Jeśli o tym chciałaś rozmawiać to rzeczywiście przykład wybrałaś fatalny. Kobiety nie odchodzą, bo - same nigdy nie są idealne i ten kij ma dwa końce - partnerzy tam, gdzie mogą szukają kompromisów - w ostateczności któreś odchodzi, bo nie widzi możliwości naprawy sytuacji. Rozwodów jest w Polsce bardzo dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:45 Od razu wiedzialam, ze ematki rzuca sie na Ciebie za te kanapke, kompletnie ignorujac meritum watku! Zrobilas to specjalnie? Przypomnial mi sie watek o jedzeniu w pociagu (no ale tam przynajmniej jatka byla na temat watku). Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:06 annaboleyn napisała: > O, przepraszam, a ja? Ty (i nieliczne trzymajace sie tematu) zginelyscie w napierajacym tlumie kulturalnych chcacych zwalczajac chamstwo przywaleniem komus fizycznie (miodzio swoja droga). Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:13 No własnie, to takie charakterystyczne, że autorka (a może nie autorka ) odpowiedziała na mój post z pytaniem o poprzedni nick, a zignorowała kompletnie ten merytoryczny. Chlip. I jak tu nie zbaczać z tematu Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:30 A co właściwie merytorycznie napisałaś? Poczekaj, to drzewko jest. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:38 chatgris01 napisała: > Ty (i nieliczne trzymajace sie tematu) zginelyscie w napierajacym tlumie kul > turalnych chcacych zwalczajac chamstwo przywaleniem komus fizycznie (miodzi > o swoja droga). A w sumie szkoda, bo jatka pod tym wątkiem mogła być o wiele ciekawsza niż ta o kinową kanapkę.😀 Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:39 No ja trochę w tę stronę próbowałam... Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:42 Za późno moja droga, za późno. Teraz już nic nie zatrzyma tego rozpędzonego pociągu.🤷🏻♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:49 Petardy, nie pociągu! Dyskusja o Smaszcz - wątek obok! Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:52 chatgris01 napisała: > Od razu wiedzialam, ze ematki rzuca sie na Ciebie za te kanapke, kompletnie ign > orujac meritum watku! Próbowałyśmy. Ale jedno, co przeczytałyśmy to opinia, że w/w żona jest w toksycznym związku i powinna rzucić męża. Trudno z tym dyskutować ;-0 Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:10 Nie, ale ja chyba po prostu nie czuję ematki, mimo tylu przeczytanych wątków i napisanych postów Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:12 Też myślę i mam nadzieję, że była to celowa prowokacja. Odpowiedz Link Zgłoś
lalkaika Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 14:20 O bogini. Fajnie, że ktoś ma bardziej poprane w głowie niż ja , naczelna alkoholiczka i dyslektyczka forum. Całą sobą nie dałabym rady wyprodukować i ciągnąć takiego wątku. Wiedeń pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 14:37 Chatgris nie bądź taka. Mów no kto to! Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 14:43 Opad cennego kruszcu Swoja droga nie rozumiem fenomenu, ze ematki sie tak na nia rzucaja jak wsciekle, przeciez to nie pierwszy jej watek z (niezamierzona) jatka. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 15:18 Hmm…Chyba nie jestem dobra w szarady😀Chyba, że nick to opadcennegokruszcu, a takiego nie kojarzę. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 15:21 Mnie sie nasunal "zloty deszcz", ale to jest w uj fuj no i nie ma takiej forumki. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 15:34 No mnie złoty pył też przyszedł do głowy, ale nie kojarzę takiego nicka😀 Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 17:39 daj jeszcze jakąś wskazówkę, mnie się też wydaje, że to ktoś znajomy Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 20:53 chatgris01 napisała: > Opad cennego kruszcu danaide? Chyba nie. Ona ostatnio pisze pod nickiem pomożeciepomożemy. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 21:41 I tak nie kojarzę. To chyba jakaś pradawna forumka.🤷🏻♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 14:24 Cóż, bez alko w Polsce równia pochyła... Za to dzieci można rodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
alterego72 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 15:14 Popieram owego męża. Szlag by mnie trafiał, gdyby obok mnie usiadła kobieta jedząca kanapkę. Chyba, że chorujesz na cukrzycę. Nie cierpię zakłócaczy w kinie. Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 16:22 Nie wierzę To historyjka z zastraszoną żoną miała miejsce kilka lat temu??? Pomimo, że od rana minęło już trochę czasu, to dalej nie widzę zastraszenia żony. Odpowiedz Link Zgłoś
suki-z-godzin Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 18:04 A co do meritum, to napisalabym, z toleruja bo chca i bo moga, ale ostatnim razem jak tak napisalam to skonczylo sie na tym, ze dowiedzialam sie, ze blogerka Katarzyna Cz-K pisala na forum pod nickiem ratyzbona, wiec boje sie, ze znow pojdzie w jakims dziwnym kierunku i znow dowiem sie czegos, czego wiedziec nie chce, a moze nawet nie powinnam. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 20:02 Acha. Nie wiem o czym piszesz, zatem luz. Odpowiedz Link Zgłoś
suki-z-godzin Re: Żony wspierające mężów 09.11.22, 07:24 Jest mi z tego powodu bardzo wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
quendi Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 20:06 A ja zabieram swoje orzechy i pistacje do kina, walę ich niezdrowy popcorn Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 20:25 Zjawisko ma się świetnie - cały świat nadal chętnie poucza kobiety, pierdzieli o noszeniu krzyża, krzywo patrzy na rozwódki czy nawet singielki wychodzące ze złych związków. Instytucji wsparcia systemowego jak na lekarstwo, pozastystemowe robią bokami. Ale najwięcej krzywdy robi wychowanie - dziewczynek nie uczy się dobrych relacji, a patrzeć na takie zwykle nie mają gdzie, bo rosną w jakiejś patologicznej sytuacji. I wielu ludzi to bagatelizuje, bo psychicznej patologii się nie zauważa. Odpowiedz Link Zgłoś