Dodaj do ulubionych

Scenki społeczne damsko-męskie do oceny

09.11.22, 00:44
Przybywam do Was z kolejnymi scenkami społecznymi do oceny. Ciekawa jestem, jak je oceniacie i co Wy byście zrobiły na miejscu pań.

1. para spotyka się od krótkiego czasu, jest na etapie knajpek i kina. Pani mieszka w centrum, gdzie się spotykają w tych knajpkach, pan na obrzeżach. Pan dopiero co wrócił z emigracji i nie ma auta, pani ma. Pan porusza się taksówkami. Gdy zaprasza panią do siebie po raz pierwszy, sugeruje, żeby pani wzięła sobie taxi, bo on kupił dobre wino do kolacji (chce zamówić pizzę). Taxi w dwie strony na te obrzeża to ok 80 zł, pani wolałaby jechać swoim autem i o tym mówi. Pan się upiera przy winie, rzuca tekstem "nie będzie nas odległość ograniczać", ale zamówienia ubera na swój koszt nie proponuje. Ostatecznie do spotkania tego dnia nie dochodzi.
2. para (inna) wychodzi z psem pani wieczorem na spacer. Napada na nich puszczony luzem duży, obcy pies i rzuca się na ich mniejszego psa. Wyrywa mu sporo sierści (bez krwi jak się na szczęście okazało potem), sytuacja jest dynamiczna i stresująca. Pani ratuje swojego psa kopiąc tamtego dwa razy gdzie popadnie, tamten się odczepia i odchodzi z futrem w pysku, potem zjawia się właściciel i dochodzi do ostrej, nerwowej wymiany zdań między panią a właścicielem (przeprosił). Pan przez cały ten czas stoi obok, nie pomaga odciągać agresora ani nie wdaje się w rozmowę z właścicielem. Gdy sytuacja się uspokaja, skarży się jedynie, że będzie miał siniaka na nodze i narzeka na bezmyślność właściciela psa. Następnego dnia pani zadaje pytanie, czy gdyby napadł ich jakiś bandyta, to pan byłby równie zaangażowany w obronę. Pan odpowiada: no co ja poradzę, że nie miałem potrzeby wyżyć się na tym człowieku.

Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 00:47
      Ad 2. Idiotyczna odpowiedź.

    • borsuczyca.klusek Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 01:06
      1. Niech ze sobą zamieszkają. Nie tylko zaoszczędzą na taksówkach, ale także na czynszu i rachunkach za prąd 🙄

      2. Skąd siniak na nodze pana skoro to pani kopała psa?
      • shmu Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 10.11.22, 21:56
        Przyznam, że spokój wewnętrzny pana napawa mnie ogromnym podziwem. Stal i patrzył, nawet zarobił siniaka, ale nie zrobił nic. Mistrz samokontroli.
    • irma223 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 05:15
      Ad. 1 - Pan może nie mieć świadomości, że dla pani koszt taksówki jest blokujący, skoro on sam się porusza taksówkami i dla niego to normalność. Niech pani go zapyta o taksówki, z których on korzysta i ich stawki, może on ma jakąś tańszą korporację, a może się domyśli i zaproponuje poniesienie kosztów?

      Ad. 2 - Tak, ta pani na tego pana nie będzie mogła w podobnych sytuacjach liczyć.
      • tanebo001 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 07:19
        irma223 napisała:

        > Ad. 2 - Tak, ta pani na tego pana nie będzie mogła w podobnych sytuacjach liczy
        > ć.

        Zgodnie z treścią art. 158 §1 k.k., kto bierze udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w art. 156 §1 lub w art. 157 §1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

        nie piszę w kwestii psa bo ta sytuacja jest oczywista ale o tym co później.
      • taki-sobie-nick Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 21:50
        Ad 1. Brak samochodu+taksówki to taniej niż samochód+taksówki.

        Stąd, jak sądzę, opór kobiety.
    • ajaksiowa Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 07:05
      Sytuacja nr2:partner pani miał się bić z właścicielem agresora?(tymbardziej że pan skruszony)
      Syt nr1:skoro pani miała się alkoholizować to chyba zrozumiałe że powinna wziąć taxi,jeżeli jej nie stać to może powinna gościa poinformować o swej kondycji finansowej i wtedy byłby sens oceniać jego reakcję
      • login.na.raz Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 07:16
        Ale ta pani chyba właśnie nie potrzebowała tego wina, ja rozumiem, że to panu zależało na alkoholu
        • borsuczyca.klusek Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:24
          Panu to pewnie na seksie zależało 🙄
          • sueellen Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:28
            Jakby panu na seksie zależało to by zaproponował nocleg a nie branie taksówki.
            • triss_merigold6 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:37
              Przecież właśnie zaproponował.
    • woman_in_love Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 07:14
      Pan numer 2 powinien zastrzelić:
      1) dużego kundla,
      2) małego kundla,
      3) właściciela dużego kundla,

      a pani spuścić łomot za to, że musiał się zdenerwować i spocić podczas tej interwencji.
      Niech ta mała dziwka wie, że ma go nie wkurzać!
      • ajaksiowa Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 07:17
        Skąd wiadomo że ta ,,dziwka,,nie jest większa od niego?😎
        • tanebo001 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 07:21
          No to wiadomo skąd ten siniak...
    • chicarica Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 07:22
      1. nie rokuje
      2. nie rokuje

      Ludzie, szanujmy się. Od dość dawna nie operuję już na tym rynku, więc nie wiem czy to świat tak zszedł na psy, czy faceci się zrobili rozpieszczeni, czy może ja księżniczkuję, ale dla mnie - kobiety niezależnej, posiadającej własne auto oraz fundusze na taksówkę, jest to oczywiste że w przypadku pierwszym to pan ogarnia transport. A w przypadku drugim pan ogarnia psa. Ja mogę potem popodziwiać jaki on silny i odważny i odgonił bestię. A jeszcze żebym ja się wykłócała z jakimś typem a facet stał obok i nic nie zrobił, żenada po prostu.
      • zuzanna_a Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:13
        Zgadzam sie.
        Jestem feministką aleśmy same sobie zrobily krzywde, bo im kobiety silniejsze tym panowie słabsi. Widac nie moze byc rownowagi tylko szala zacznie nam sie przesuwac tak, ze o panow trzeba bedzie dbac i sie troszczyc jak o dzieci…
        Za chwile zaden drzwi nie przytrzyma, pralki nie wniesie, miejsca nie ustąpi, krzesla nie odsunieC kranu nie naprawi ani nie zaplaci za cokolwiek, nie mowiac o stanieciu w obronie jak w sytuacji z psem.
        Tez chyba jestem z „rynku” gdzie pewne zachowania mezczyzn wobec kobiet sa standartem, wiec to co opisuje autorka to dla mnie nieakceptowalne zachowanie…
        Jedyne co moge obiecac, to ze niezaleznie od tendencji swoich trzech synow za pare lat wypuszczam na rynek z wpojonymi bardziej klasycznymi zadasami zachowania wobec kobiet.


        • gorzka.gorycz Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:38
          zuzanna_a napisała:

          > Zgadzam sie.
          > Jestem feministką aleśmy same sobie zrobily krzywde, bo im kobiety silniejsze t
          > ym panowie słabsi. Widac nie moze byc rownowagi tylko szala zacznie nam sie prz
          > esuwac tak, ze o panow trzeba bedzie dbac i sie troszczyc jak o dzieci…
          > Za chwile zaden drzwi nie przytrzyma, pralki nie wniesie, miejsca nie ustąpi, k
          > rzesla nie odsunieC kranu nie naprawi ani nie zaplaci za cokolwiek, nie mowiac
          > o stanieciu w obronie jak w sytuacji z psem.
          > Tez chyba jestem z „rynku” gdzie pewne zachowania mezczyzn wobec kobiet sa stan
          > dartem, wiec to co opisuje autorka to dla mnie nieakceptowalne zachowanie…
          > Jedyne co moge obiecac, to ze niezaleznie od tendencji swoich trzech synow za p
          > are lat wypuszczam na rynek z wpojonymi bardziej klasycznymi zadasami zachowani
          > a wobec kobiet.
          >
          >
          No ale jak to? Przecież to przeczy wszelkim obecnym doważenie i hasłom feministycznym. Sama sobie kran naprawiaj, wnoś szafę na plecach, daj w mordę zbirom i jeszcze pana powachluj i uspokój, bo się zdenerwował i przeżywa! (Sarkazm to był.)

          A tak naprawdę to się w 100% z Tobą zgadzam.
        • znowu.to.samo Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 09:00
          Nie jestem pewna czy to z kobietami jest coś nie tak czy z facetami, ale zauważyłqm że czasem lepiej udawać nieogarniętą sierotę. Widze że wielu facetów ma problem z tym że kobieta dobrze sobie radzi i psuje im to humor, przestają w niej dostrzegać kogoś słabszego fizycznie chociażby
          • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 09:45
            Dlaczego kobiety udaja sieroty, nieograniete kretynki, slabowite pod kazdym wzgledem? Ktory facet da rade sam wniesc gdziekolwiek pralke? Mezczyzna i kobieta sa para, team, robia rzeczy wspolnie. Serio wy oczekujecie ze facet wejdzie pod pralke, umiesci ja sobie na plecach i przemiesci z punktu A do B?
            Kobiety uwazajace sie za slabsze istoty maja to co maja czyli faceci decyduja nie tylko za nie ale i o ich losie.
            • znowu.to.samo Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 09:56
              Mój mąż zawołałby kolegę, ja chuchro 50 kg 160 cm dźwigająca pralkę….
              • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:01
                znowu.to.samo napisała:

                > Mój mąż zawołałby kolegę, ja chuchro 50 kg 160 cm dźwigająca pralkę….
                >

                Nie kazda kobieta jest chuchrem, ja mam 161cm, waze 58kg ale nie uwazam sie za churchro, jestem normlna, zdrowa kobieta. Sa rzeczy ktore robi sie wspolnie, sa takie ktorych sie nie robi ale nie zachowuje jak slodka idiots ktora odsuwajac krzeslo zlamie reke.
            • chicarica Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:45
              Na razie to oni są jak rozumiem na etapie wnoszenia ewentualnie jej na rękach do sypialni, a nie pralki na trzecie piętro. Osobiście płacę za pralkę z transportem, wniesieniem i montażem, ale nie zamierzam się zastanawiać jak ja wrócę do domu w środku nocy po winie z jakiegoś zadupia. Jak ma być seks to oczekuję że dośpimy razem do rana, dostanę rano kawę i jajecznicę i (już trzeźwa) będę wracać do domu swoim autem. Jak chodzi o to, że mam tam przyjechać na własny koszt taxi, dostać wino, puknąć się i zostać wystawiona za drzwi, to dziękuję, wino kupuję sobie sama i zostaję w domu.
              • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:07
                chicarica napisała:

                > Jak chodzi o to, że mam tam przyjechać na własny koszt
                > taxi, dostać wino, puknąć się i zostać wystawiona za drzwi, to dziękuję, wino
                > kupuję sobie sama i zostaję w domu.
                >

                Seks za darmo (dla przjemnosci ematka tego nie robi co najwyzej przyjemnosc to jajecznica)nie jest opcja. 🤣🤣🤣
                • chicarica Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 14:12
                  Jest, zawsze robię to dla przyjemności, ale nie z typem który nawet nie zadba o mój bezpieczny powrót do domu. Nie chodzi o pieniądze, stać mnie na taxi.
                  • hrabina_niczyja Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 14:20
                    😀 Zaczynam współczuć facetom, serio 😀 W jaki sposób mężczyzna, w 21 wieku, z taksówkami na zawołanie ma zadbać o twój bezpieczny powrót do domu? Biuro ochrony wynająć?
                    • tanebo001 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 14:35
                      Wysłać limuzynę?
                    • chicarica Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 10.11.22, 16:22
                      Nie wiem w sumie, u mnie to działa tak że stary po mnie przyjeżdża jak się nabzdryngolę z koleżanką. Co zdarza się pewnie raz na 3 lata albo i rzadziej. Tym niemniej tak widzę opiekę mojego mężczyzny nade mną. Stać mnie na taxi, ale jakoś lepiej mi jak mnie stary wiezie. On też tak woli chyba.
                  • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 15:15
                    chicarica napisała:

                    > Jest, zawsze robię to dla przyjemności, ale nie z typem który nawet nie zadba o
                    > mój bezpieczny powrót do domu. Nie chodzi o pieniądze, stać mnie na taxi.
                    >

                    🤣🤣🤣🤣 no fakt, nawet z szoferem rezydencji nie byloby wystarczajaco bezpiecznie 🤣🤣🤣
                    • tanebo001 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 17:16
                      No fakt. Dom bez kamerdynera, ogrodnika, kucharz, ochroniarzy i kilku pokojówek to nora...
                    • chicarica Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 10.11.22, 16:23
                      No uber po alkoholu raczej odpada, biorąc pod uwagę ile jest zgłoszeń o molestowaniu czy gwałtach na pasażerkach.
              • azalee Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:10
                chicarica napisała:

                > Jak chodzi o to, że mam tam przyjechać na własny koszt
                > taxi, dostać wino, puknąć się i zostać wystawiona za drzwi, to dziękuję, wino
                > kupuję sobie sama i zostaję w domu.
                >

                No coz, ja zdecydowanie wole wersje, w ktorej przyjezdzam, pukam sie jesli mam ochote i wracam kiedy mi sie spodoba (moze byc zaraz po pukanku), niz wersje : przywozi mnie zamowiony przez pana Uber, pukamy sie, po czym pan mi zamawia Ubera powrotnego...
                • chicarica Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 14:13
                  Dlatego napisałam jaki scenariusz wg mnie wchodzi w grę. Ten przedstawiony przez Ciebie też mi nie odpowiada.
                  • volta2 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 16:23
                    nigdy nie zajmował mnie bezpieczny powrót do domu moich kochanków. ani to, ile i na czyj koszt przyjeżdżają. na pewno nigdy za nic im nie płaciłam (a i pukanie nie było nigdy oczywistością)

                    nie wiem, czemu odwrotnie miałoby być inaczej?
                    • chicarica Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 10.11.22, 16:24
                      Mnie powrót kochanków też specjalnie nie interesował, zwłaszcza że pukałam się raczej z takimi którzy w razie czego potrafiliby się obronić. Ale odwrotnie owszem, ma być inaczej. Tak po prostu.
                      • volta2 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 11.11.22, 00:50
                        nie umiesz o siebie zadbać, co nie?
              • demodee Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 10.11.22, 12:12
                > Jak chodzi o to, że mam tam przyjechać na własny koszt taxi,

                Pan do pani jeździł taxi sam, ona się chyba nie ponosiła kosztów jego transportu. Jak pani przyjeżdża do pana, to on jej opłaca transport? Pani jest call-girl?
      • 152kk Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:17
        To nie jest kwestia "szacunku". Tylko tego, czego się oczekuje od partnera / potencjalnego partnera. W przeciwieństwie do ciebie uważam, że każdy może mieć swoje (różne) oczekiwania.
        1. też od dawna nie "operuję na tym rynku", ale te dwadzieścia lat temu (kiedy byłam piękna, młoda i niezależna, ale biedna i nie miałam auta i na taksówki mnie stać nie było) nie oczekiwałam, że facet, z którym randkuję będzie płacił za taksówki, czy za cokolwiek innego. Jak chciał zapłacić - to ok, ale to były drobne kwoty (na pewno nie woziliśmy się taksówkami, może dlatego, ze randkowałam wyłącznie z biednymi licealistami i studentami? wink Wydaje mi się, że dobrze na tym wyszłam, chociaż nie "wyrwałam" milionera wink Więc i teraz, gdybym wróciła na rynek (już starsza i brzydsza, ale nadal niezależna, tym bardziej, że mam i auto i stać mnie na taksówki), to nie oczekiwałabym ogarniania transportu (a przynajmniej nie domyślnie, jak bym miała problem z ogarnięciem - to bym poprosiła o pomoc w zamówieniu, odprowadzenie itp., ale nie oczekiwała, że facet zapłaci)
        2. "jeszcze żebym ja się wykłócała z jakimś typem a facet stał obok i nic nie zrobił, żenada po prostu" Tak, to żenada - wykłócanie się z obcym typem. Ale żenada po stronie pani.
        Wspólnego psa ogarniamy oboje, bo jakoś nie wyobrażam sobie siebie patrzącej spokojnie na krzywdę mojego psa - nawet gdyby mój heros już super ogarniał, to i tak bym przynajmniej skakała obok i dopingowała wink Ale opisaną sytuację trudno jednoznacznie ocenić - z opisu nie wynika jednoznacznie, że pretensje pani są z powodu braku obrony psa (chociaż nie wiem - może rzeczywiście "agresor" to ten pies?), pewne jest tylko to, że pan nie uczestniczył w kłótni z właścicielem.
        • znowu.to.samo Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:24
          Jałopa i pierdoła, szcsególnie ten drugi. Nikt mu nie kazał nikogo bić, ale żeby facet nawet ust nie otworzył to sorry, po co on ma te jaja w gaciach
        • triss_merigold6 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:30
          To nie był wspólny pies tylko pies pani.
          • znowu.to.samo Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:51
            No i co z tego
        • woman_in_love Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:54
          Nikt nikomu nie zrobił krzywdy.

          Po prostu osoby z penisami okazały się bardziej skłonne do zmian społeczno-kulturowych i szybciej się zaadaptowały do nich niż by to można sądzić.
          A osoby z macicami.... się okazały bardziej konserwatywne i bardziej podatne na atawizmy niż to krzyczały feministki.

          I mamy chwilowy rozjazd na rynku pomiędzy oczekiwaniami i zachowaniami różnych tych osób, bo procesy adaptacyjne nie uległy zakończeniu i dotarciu.
          Tylko żeby się zaraz nie okazało, że to dotarcie skończy się dużym krokiem w tył do lat 70-tych, gdy te wszystkie "jestem feministką", to swoich synów wypuszczą "na rynek z wpojonymi bardziej klasycznymi zadasami zachowania wobec kobiet", i nagle będzie znów, że facet to ma być facet a nie cipa.

          Najsłuszniejsze by było teraz zastanowić się nad tym w kontekście równościowym, a takim papierkiem lakmusowym może być związek 2 lesbijek, a więc:
          1) Czy w przypadku pkt.1 by się teraz obraziły na siebie? A może pierwsza by powiedziała drugiej: Aniu nie mogę przyjechać na wino, taxi kosztuje 80 w jedną, w ch*** kasy to jest, nie stać mnie. I co by zrobiła wtedy Ania? Zapłaciła połowę? Zaproponowała nocleg? Pojechała do niej do centrum? Powiedziała: ja pierd*** Marta, a jak ja jeździłam do ciebie do centrum już 20 razy na randki, to też za każdym razem płaciłam te 80x2 i nie jojczyłam, że drogo? Nie wiadomo.
          2) a co by było w przypadku 2?
          Tu faktycznie czuję fuckup ze strony pana, bo zapewne lesbijki zaczęły by się solidarnie napier**** z kundlem i go rozniosły na kopach, a właściciel kundla dostał by gazem i pala. Teleskopowa.
      • azalee Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:14
        chicarica napisała:


        > jest to oczywiste że w przypadku pierwszym to pan ogarnia transport.

        Yyyy, dlaczego to jest oczywiste? Pan zaprosil Pania do siebie na kolacje, pomysl aby mial z tej okazji ogarniac Pani transport jest dla mnie kuriozalny.
        • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:37
          🤣🤣🤣 jest kuriozalny, ale to forum jest specificzne, bo w realu takie pance chyba nie istnieja.
        • netlii Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:38
          Dla mnie też. Zarezerwowałam swój czas dla drugiej strony, włożyłam wysiłek w jego organizacje od drugiej strony wymagam jedynie aby stawiła się na miejsce i spędziła go ze mną w przedziale czasowym jak na dorosłych przystało a tu informacja zwrotna, że za mało zachęciłam.
          Jak nie to nie, dziękuje, że maruda już się odsłoniła dzięki temu zaoszczędze znacznie więcej czasu, który potencjalnie bym na danego człowieka zmarnowała.
          • chicarica Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 14:15
            No to spoko. Ja wychodzę z założenia, że facet musi się o mnie postarać. Do tej pory się sprawdzało więc kontynuuję tę strategię, jasne że nie każdemu ona pasuje.
            • hrabina_niczyja Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 14:21
              Ten się postarał. Zaprosił, zorganizował wieczór, poczynił zakupy. Cos jeszcze więcej powinien po 2 czy 3 randkach? Na uszach zatańczyć?
          • mgla_jedwabna Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 16:20
            Oczekujesz od swoich gości, że doprowadzą się do stanu, w którym nie będą mogli samodzielnie wracać do domu, tylko będą potrzebowali taksówki? To albo ogarniasz im powrót albo oferujesz nocleg. Tutaj to pan się upiera na wino, nie pani.
            • niemcyy Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 16:29
              mgla_jedwabna napisała:

              > Oczekujesz od swoich gości, że doprowadzą się do stanu, w którym nie będą mogli
              > samodzielnie wracać do domu, tylko będą potrzebowali taksówki? To albo ogarnia
              > sz im powrót albo oferujesz nocleg. Tutaj to pan się upiera na wino, nie pani.

              O taksówce powrotnej (czy w ogóle) chyba nie było wcale mowy? Nie jest nieprawdopodobne, że pan miał zamiar zaoferować nocleg przy odpowiednim rozwoju sytuacji, przy czym pani oczywiście nie miała obowiązku domyślać się tego.
              Co miał jej powiedzieć zamiast "kupiłem dobre wino"? Że zmienił poszewki, pościel będzie świeża?

              (Usilnego namawiania na alkohol, bo alkohol musi być, nie popieram.)
              • kachaa17 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 10.11.22, 16:40
                Jeśli pan chciał oferować nocleg to po co Ppani miała jechać taksówką? Przeciez mogła wrócić na drugi dzień normalnie samochodem. Chyba aż tak ostre chlanie nie było w planach.
                • niemcyy Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 10.11.22, 21:45
                  Dla zachowania konwenansów, że niby nie wie, co się święci. Skoro jednorazowe zapłacenie za własny przejazd nie mieści się w protokole królowej to niech gra konsekwentnie damę przez wielkie Ę wink
            • kamin Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 16:32
              Eeee???
              Ja zasadniczo oczekuję od gości dotarcia pod wskazany adres i uczestnictwa w spotkaniu.
            • hrabina_niczyja Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 18:12
              A to niech nie przyjeżdżają. Jeżeli zapraszam na wino czy drinka to albo gość przyjeżdża samochodem albo wraca taksówka. Nie, nie płacę gościom za powrót do domu i nie czuje się w obowiązku nocować nikogo kto za kilkadziesiąt złotych może zamówić taksówkę. Może nie przyjeżdżać.
            • memphis90 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 20:40
              Zakładam, ze goście mogą się doprowadzić do różnych stanów, niemniej jednak nie czuje się w obowiązku zapewniania im transportu ani noclegu. Dorośli są, nie wezmą ubera…
            • netlii Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 10.11.22, 09:45
              mgla_jedwabna napisała:

              > Oczekujesz od swoich gości, że doprowadzą się do stanu, w którym nie będą mogli
              > samodzielnie wracać do domu, tylko będą potrzebowali taksówki? To albo ogarnia
              > sz im powrót albo oferujesz nocleg. Tutaj to pan się upiera na wino, nie pani.

              Wino na stole nie równa się konieczności zachlania, bo tylko dla alkoholika jak nie będzie dna to znaczy, że się zmarnowało. Inwazyjne wyobrażenie, że jak się wypiło (nawet za namową) alkohol z automatu oznacza, że gospodarz będzie ogarniać za niby dorosłego czlowieka prozaiczne czynności jak zamówienie taksówki stawia taką jednostkę na pozycji życiowej niemoty. Ja się z niemotami nie spotykałam.
      • kamin Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 15:20
        Chyba żart z tym ogarnianiem transportu. Zamawiać taksówki to moze dziwce na telefon.
        Ja sobie dojadę swoim samochodem, albo swoją taksówką.
    • 152kk Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 07:59
      Ad.1 jeśli nie chcę pić alkoholu i chcę wracać autem - to oczywiście tak wyjaśniam panu i tak robię. Nie muszę się tłumaczyć dlaczego, ale jeśli blokuje mnie tylko koszt taksówki to rozważam, czy jesteśmy na takim etapie związku, że jestem skłonna zgodzić się na pokrycie kosztów taxi. Jeśli to ten etap - to mówię panu wprost, że nie chcę płacić / nie stać mnie na taksówkę i jeśli pan zaproponuje zapłacenie - to zgadzam się na wino i taxi. Ewentualnie nocuję u pana, jeśli jest bardzo miłosmile
      Ad 2. Tu nie wiadomo o co chodzi.
      Czy partner w ogóle nie bronił wspólnego psa czy po prostu nie wdał się w pyskówkę z jego właścicielem?
      Skąd wziął się siniak na jego nodze?
      Czy właściciel psa był agresywny fizyczynie (trzeba było go odciągać?), czy po prostu nieuprzejmy (zanim przyznał się do winy i przeprosił)
      Jeśli partner nie bronił psa lub atakowane fizycznie partnerki - to bardzo źle o nim świadczy (tchórz albo bez uczuć wyższych), jeśli to świeży związek to chyba bym zakończyła, jeśli stał - to bardzo zdziwiła i zastanowiła co się nagle stało (nie wyobrażam sobie stałego związku z tchórzem lub osobą nieczułą, na pewno wcześniej bym się zorientowała, że to raki typ).
      Jeśli chodzi o brak pyskówki z właścicielem - to bym była zadowolona, pani niepotrzebnie wdała się w nerwową wymianę zdań, bo przecież skoro finalnie właściciel poczuwał się do winy i przeprosił to wystarczyło pogadać na spokojnie. Chociaż rozumiem emocje, to jednak zimna krew w takich sytuacjach jest więcej warta i wygląda na to, że to partner ją zachował.
      • noname2021 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:15
        Pierwszy przypadek - nie rokuje. Pan dusigorsz
        Drugi przypadek - nie rokuje. Pan pinda.
        • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:34
          noname2021 napisała:

          > Pierwszy przypadek - nie rokuje. Pan dusigorsz

          Dlaczego?
        • kamin Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 15:23
          Pierwszy przypadek - nie rokuje raczej z powodu pani.
    • mgla_jedwabna Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:09
      Ad1. Pan nie szanuje wyborów pani - skoro pani woli jechać własnym samochodem niż pić wino i wydawać na taksówkę, to pan powinien to uszanować. A tutaj mamy pana, który oczekuje, że pani na własny koszt dostosuje się do jego wizji "kolacja z winem". Kiepsko im wróżę.
      Ad2. Taki facet byłby dla mnie absolutnie spalony jeszcze przed pojawieniem się właściciela drugiego psa.
      • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:32
        mgla_jedwabna napisała:

        > Ad1. Pan nie szanuje wyborów pani - skoro pani woli jechać własnym samochodem n
        > iż pić wino i wydawać na taksówkę, to pan powinien to uszanować. A tutaj mamy p
        > ana, który oczekuje, że pani na własny koszt dostosuje się do jego wizji "kolac

        Rozumiem ze gdyby pani wybrala opcje wlasne auto to tez powinien zaplacic za koszt paliwa?
        • mgla_jedwabna Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 16:29
          Koszt paliwa jest jednak inny niż koszt taksówki na przedmieścia. Jeśli sama wybieram środek transportu - tu: auto - sama za niego płacę, sama decyduję, co i gdzie tankuję itd. Pełna niezależność. Mogę też pojechać zbiorkomem, jeśli tak mi się spodoba. Natomiast jeśli mam się dostosować do cudzej wizji (weź taksówkę i wracaj po nocy mniej lub bardziej pijana), to nie widzę potrzeby pokrywania kosztu tej wizji. Misiu chce mnie wysyłać rakietą/ furmanką/ drezyną - misiu płaci za rakietę/ furmankę/ drezynę. Aczkolwiek i wtedy nie jestem niewolnicą i oczekuję, że misiu będzie się liczył z moimi preferencjami w kwestii "furmanka czy drezyna". Tu tego zabrakło - pan sobie wymyślił, co zrobi pani, i ewidentnie miał problem z tym, że pani ma inne zdanie. Ciekawe, co by zrobił, gdyby tuż przed przyjazdem panią rozbolała głowa, pani by wzięła paracetamol i po przyjeździe oświadczyła, że ona jednak pić nie może?
          • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 16:41
            Pan jej do nieczego nie zmuszal. Jakikolwiek srodek transportu by wybrala gdyby zdecydowala sie sotkac u niego to sama za niego placi
    • mama-ola Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:26
      Ad. 1
      Przypomniała mi się ta od zasady "facet zawsze płaci, zawsze, tatuś płacił i tak się nauczyłam". Okropne. Jakby kobieta nie miała własnych pieniędzy.
      Zrobiłabym na miejscu tej kobiety tak, jak mnie wygodnie, czyli przyjechałabym własnym samochodem, jeśli tego właśnie bym chciała.
      • memphis90 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 20:41
        To chyba ta sama…
    • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:30
      1. Taxi i zostaje na noc.
      2. Nie wiem, powinien odcignac psa ale skad siniaki?
      • kachaa17 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 22:21
        Skoro zostajesz na noc to po co taxi? Można przyjechać samochodem przecież.
        • la_felicja Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 10.11.22, 21:17
          Dokładnie, taxi bierze się po to, żeby można było wrócić do domu po wypiciu alkoholu.
    • berdebul Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:47
      1. Nienawidzę namawiania na alkohol, więc odstrzelam pana.
      2. Własną piersią nie bronił pieseczka, odstrzelam. Kundla pacyfikuję gazem, właściciela jak startuje z pyskówką również.
      • triss_merigold6 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 08:56
        To nie był jego pies.
        Mógł być zaskoczony i kompletnie nie wiedzieć co zrobić + obawiać się pogryzienia. Wiele osób bez względu na płeć boi się ataku psa.
        • figa_z_makiem99 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:01
          Błagam cię triss, skąd się biorą tacy mężczyźni? Umarłabym ze śmiechu. A jakby to na kobietę rzucił się pies, też stałby obok i patrzył?
          • triss_merigold6 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:35
            Nie rzucił się na kobietę.
            Miałam dużego psa, naprawdę bardzo dużego, nie wpadłam na to, żeby w sytuacji ataku, skotlowanych psów, odciagania etc. oczekiwać, że wtrąci się osoba trzecia i będzie psy rozdzielać. Ktoś kto nie ma psa zwykle się boi, to atawizm i dla mnie zrozumiały.
          • picathartes Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 15:35
            > Błagam cię triss, skąd się biorą tacy mężczyźni? Umarłabym ze śmiechu. A jakby to na kobietę rzucił się pies, też stałby obok i patrzył?


            Sorry figa, ale jako osoba nie mająca psa jedyne co mi się nasuwa na myśl, to "czy autorka wątku ocip.iała myśląc, że dopiero co poznany facet rzuci się rozdzielać dwa walczące psy?"
            JAP, czy wam mózgi wyparowały? 😂

            Nie miałam nigdy psa, jako dziecko byłam pogryziona przez psa, i jakbym zobaczyła na przykład mojego męża próbującego rozdzielać dwa walczące psy, to jakby to przeżył, to bym go chyba własnymi rękami zamordowała, że pogryzienie ryzykował 🤣 Chyba, że chodziłoby o ratowanie mnie, siebie lub dzieci, ale na pewno nie o ratowanie pieska obcej baby!
            No na głowę upadłyście.
            • figa_z_makiem99 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 17:01
              Mój stary rozdzielał dwa gryzące się amstafy i wiem, że nie stałby z boku biernie patrząc, czasem mnie denerwuje bo rzuca się na pomoc innym, a sam może oberwać, dlatego patrzę z innej perspektywy.
              • triss_merigold6 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 19:53
                Mój stary rozdzielał dwa gryzące się amstafy

                jeśli żaden z nich nie był jego, to dość idiotyczne ryzykanctwo
                • raohszana Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 20:26
                  A wręcz głupota jeśli robił to gołemi rencami. Co innego z odległości chlusnąć wodą czy psiknąć gazem [ są specjalne na psy ]
            • auksencja15 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 17:28
              Jak dla mnie taki koleś to piz*eczka jest.
          • demodee Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 10.11.22, 12:23
            > A jakby to na kobietę rzucił się pies, też stałby obok i patrzył?

            To by była bójka międzygatunkowa i to oczywiste, że tu każdy homo sapiens powinien stanąć w obronie przedstawiciela swojego gatunku.

            Ale w sytuacji opisanej przez autorkę wątku mieliśmy do czynienia z walką między dwoma psami. Dlaczego ta pani się w nią wtrącała i jeszcze oczekiwała, że włączy się w nią jej towarzysz?

            Wczoraj stojąc na przystanku obserwowałam, jak dwa miejskie gołębie walczyły ze sobą. Też powinnam się wtrącić i je rozdzielić?
        • berdebul Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 16:49
          Biduś, tak go zaskoczyło… Mam alergie na ludzi (płci dowolnej) z gatunku „stałem i patrzyłem”, jak ktoś nie umie zachować zimnej krwi, to wypad.
          • memphis90 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 20:46
            Wiesz co - kiedyś na spacerze z sąsiadką i jej psem jej psa zaatakował inny pies. To była sekunda, kiedy nieoczekiwanie znalazłam się z przodu, a sąsiadka i jej piesio- bezpiecznie schowani za mną. I mogę dla Ciebie być „pizdeczką”, „pipą”, „cipą” czy innym kobiecym narządem płciowym użytym obraźliwie, ale absolutnie nie miałam ochoty bronić psa sąsiadki i być pogryzioną w zastępstwie, nie miałam tez ochoty zasłaniać jej piesiuńcia własnym ciałem - jako ze ja nie mam ani grubej skory, ani mocnych zębów i silnych szczęk do obrony…
    • dni_minione Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 09:57
      Doprecyzuję:
      Agresorem jest oczywiście pies, nie właściciel. Siniak wziął się stąd, że to wielkie, ciężkie psisko biegło na nich dobre kilkadziesiąt metrów i wpadło z rozbiegu. Celowało w psa pani, ale ponieważ pani, pani i mniejszy pies szli noga w nogę, to przez chwilę zakotłowało się. Widocznie wtedy ten siniak się pojawił. Pan w tym momencie odskoczył na bok i tam stał przez całą akcję odganiania psa, czyli gdy pani musiała go kopać i drzeć się do właściciela, żeby go zawołał/zabrał. Właściciel biegł z daleka. Awantura po wszystkim wynikła z emocji obu stron, właściciel darł się na swojego psa, pani na niego na widok kłębów futra, ale gdy przeprosił, a pani po obmacaniu swojego psa ran nie znalazła, to się uspokoiło i rozeszło po kościach. Przez ten cały czas pana jakby nie było, odezwał się dopiero żeby już iść i narzekając na głupiego właściciela, brak kagańca i swój siniak.
      Rozmowa późniejsza o jego zachowaniu nie była oskarżająca (za krótka znajomość), pana stanowisko to: nie jestem agresywny i nie miałem potrzeby się mścić. Nie odniósł się bezpośrednio do obrony psa i pani przed zębami.
      • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:03
        Rozumiem ze bylas tego swiadkiem?
        • dni_minione Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:06
          Ritual, nie trzeba być wielkim mózgiem by się zorientować, że to dwie scenki rodzajowe z mojego życia. Nie bardzo świeże, ale moje.
          • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:37
            dni_minione napisała:

            > Ritual, nie trzeba być wielkim mózgiem by się zorientować, że to dwie scenki ro
            > dzajowe z mojego życia. Nie bardzo świeże, ale moje.

            Dlaczego nie pomoglas pani walczyc z psem?
      • dni_minione Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:05
        A co do taxi: panią oczywiście stać na zapłacenie kilkudziesięciu zł na ubera od czasu do czasu (zwykła taxi nocną porą w to miejsce to ponad 2x tyle). Ale gdyby sama mieszkała daleko, daleko od szeroko pojętego centrum miasta, to zapraszając do siebie np. niezmotoryzowane koleżanki czy własną siostrę, na pewno by nie oczekiwała, że będą ponosić wysokie koszty dojazdu do niej w celach wspólnotowarzyskich. Albo by po nie przyjechała własnym autem, a gdyby tez była niezmotoryzowana, to buliłaby za ubera. Nie wina gości, że ktoś mieszka na końcu świata. Tu sytuacja była jeszcze dziwniejsza, bo pani auto miała, chciała użyć, o benzynie nie byłoby mowy na pewno (do rituala). Ale panu tak zależało na wspólnych procentach (i pewnie luźniejszej atmosferze) że totalnie parł na ubera i nie wpadł (?) na wzięcie kosztu na siebie. To nie była jeszcze znajomość na zostawanie na noc, mogła taka się stać tego wieczora, ale się nie stała.
        • znowu.to.samo Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:11
          koszt 80 zł nie jest duży ale czy dla faceta jest to obciążenie taki gest?
          Szczególnie jeśli miał to być pierwszy raz gdy ona miała zostać na noc.
          • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:41
            znowu.to.samo napisała:

            > koszt 80 zł nie jest duży ale czy dla faceta jest to obciążenie taki gest?
            > Szczególnie jeśli miał to być pierwszy raz gdy ona miała zostać na noc.
            >

            No fakt, to niedrogo za seks
            • netlii Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:32
              ritual2019 napisał(a):



              >
              > No fakt, to niedrogo za seks

              Na emamie bierze się też pod uwagę koszty amortyzacji czyli fakt, że będzie zużywać wodę w łazience nabijając liczniki, zużywać jego papier toaletowy jak również poprosić może o podkręcenie kaloryferów bo jej jest zimno - on normalnie by dla siebie tego nie zrobił.
              To może wyjdzie 79 zł.
              (chociaż podkręcenie kaloryferów może być plusem dla niego gdyż przy konsumpcji alkoholu i cieple panującym w pomieszczeniu pani się chętniej rozbierze by "dać się puknąć", także jest dylemat natury finansowej).
        • borsuczyca.klusek Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:18
          Jeżeli obu panów spusciłaś na drzewo to dobrze zrobiłaś.
          • dni_minione Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:24
            Oczywiście
        • azalee Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:21
          dni_minione napisała:

          Ale gd
          > yby sama mieszkała daleko, daleko od szeroko pojętego centrum miasta, to zapras
          > zając do siebie np. niezmotoryzowane koleżanki czy własną siostrę, na pewno by
          > nie oczekiwała, że będą ponosić wysokie koszty dojazdu do niej w celach wspólno
          > towarzyskich. Albo by po nie przyjechała własnym autem, a gdyby tez była niezmo
          > toryzowana, to buliłaby za ubera. Nie wina gości, że ktoś mieszka na końcu świa
          > ta.

          Jadac odwiedzic dalej mieszkajaca kolezanke w zyciu nie oczekiwalabym ze mi zwroci za transport (albo sama go zorganizuje), co to w ogole za pomysl??
          Czy my mowimy o pelnoletnich, samodzielnych osobach?
          Jak to w ogole mialoby wygladac : przyjade Cie odwiedzic Kaska, ale wez mi zamow Ubera bo mieszkasz daleko od centrum i mi sie nie oplaca (?)
          • dni_minione Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:23
            Raczej jednak nie: zapraszam cię na moje zadupie, na które dojedziesz taksa za stówę, a po mojej stronie będzie zamówienie pizzy.
            • netlii Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:33
              dni_minione napisała:

              > Raczej jednak nie: zapraszam cię na moje zadupie, na które dojedziesz taksa za
              > stówę, a po mojej stronie będzie zamówienie pizzy.

              No w ten sposób każde dobre intencje można zdewaluować. Kwestia podejścia do życia chyba.
              Albo bardziej zgodnie z prawdą: zorganizowałam (dobra akurat w tym przypadku zorganizowałem) wieczór, zamówie kolacje aby było miło, chce poświęcić Ci swój czas a Tobie nawet nie chce się włożyć minimum wysiłku by dojechać na miejsce.
              Stwierdziłabym, że druga osoba już na wstępie generuje sztuczne problemy i nie brałabtm takiej jednostki na poważnie.
              • dni_minione Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:39
                Czas poświęcacie w takim samym wymiarze, ty więcej bo + godzina na dojazdy. Koszt kolacji to 20 czy 30 zł, jeśli to pizza. A taki był plan. Serio docenilabys taki gest koleżanki, a co dopiero potencjalnego partnera?
                • netlii Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:51
                  O matko.
                  Tak, doceniłabym a to z tej racji, że po prostu nie jestem małostkowa. Uważam, że nie ma limitu wieku, sytuacji gdy pizza zjedzona w towarzystwie, które mi odpowiada nie byłaby wartością dodaną. Celowo użyłam terminu "odpowiada" a nie "zależy" bo po to się z człowiekiem spotyka aby zobaczyć co będzie dalej, no wejdzie się najwyżej w związek i się zobaczy.
                  Niemniej jeśli ktoś robi rachunek zysków i strat w ten sposób niechże doliczy, że będziesz zużywać wodę w jego mieszkaniu, papier toaletowy i może jeszcze specjalnie zapali wyraźnie na Twoją prośbę dodatkowe światło (na tym forum miało to już miejsce).
                  Można relacje międzyludzkie księgować zamiast się nimi ewentualnie cieszyć, tylko po co?

                  Zasadniczo gdybym usłyszała taką linie argumentacyjną od drugiej strony zakwalifikowałabym daną jednostkę do kategorii maruda, która szuka wymówek i nastepna/następny proszę.

                  Do przemyślenia inny punkt widzenia wink
                • dni_minione Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:52
                  Dla mnie w relacjach ważny jest balans, równowaga, również finansowa. To już nie te czasy, gdy wstyd mówić o pieniądzach. Wiem tez, że moje kumpele są zakredytowane po uszy i do głowy mi nie przyszło narażać je na dodatkowe koszty. Umawiamy się po prostu w miejscach, do których wszystkie mamy podobną odległość, a do siebie jeździmy samochodami (bez alko).
                  Bezmyślne zapraszanie kogoś na koniec świata kojarzy mi się z weselami czy przyjęciami urządzanymi w dworkach czy pałacach w odległych miejscowościach i nie zapewnianie gościom transportu. Ale to się chyba rzadko zdarza.
                  • netlii Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:03
                    Ależ nigdy nie jest wstyd mówić o pieniądzach, tylko to de facto grosze z jednej i z drugiej strony, żadne naciągnięcie na niebotyczne koszty ani piramida finansowa.
                    Koszt 80 zł zasadniczo niewiele w budżecie zmienia, nie nadpłaci tym raty. A uberem dojechałaby jeszcze taniej.

                    Ogólnie ciesze się, że nigdy nie wchodziłam w relacje intymne z kimś kto wszystko musi przeliczać na złotówki, bo wszystko kosztuje (no nie dziwne). A gdy takowe praktykowałam na rynku było jeszcze gorzej niż dziś. I jeszcze w jakis sposób coś organizujea tu jeszcze zderzam się z linią argumentacyjną, żę zrobiłam to wyłącznie dlatego aby wydrenować komuś budżet i jak w chwili gdy ma być po prostu przyjemnie druga osoba nie może się odciąć od przyziemnych spraw związanych z organizacją budżetu domowego.

                    Napisałam to jedynie w takim celu aby wskazać, że może być inne spojrzenie na sprawe.
                    Osobiście odkodowałabym takie zachowanie jako szukanie wymówki aby się nie spotykać.

                    • dni_minione Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:19
                      Wiem, doceniam inny punkt widzenia. Czy przeliczam złotówki na co dzień - absolutnie nie. Czy w nowych relacjach damsko-męskich patrzę również na takie szczegóły - ooo tak. O ile w knajpie z miłą chęcią płacę co któryś raz za dwie osoby, tak sytuacja z taksą na zadupie mnie zastopowała. A tekst o tym, że odległość (czyli to, że on mieszka na końcu świata) nie powinna mnie powstrzymywać przed wspólnym winkowaniem na mój koszt, wydała mi się tak nieelegancka, że łojezu wink
                      (uber w dwie strony 80 zł, taksa w dwie w taryfie nocnej ok 150).
                      • netlii Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:28
                        Tak czy siak nie dogadałybyśmy się.
                        W MOJEJ interpretacji (a nie jest to jedyna obowiązująca wersja, też należy brać to pod uwage, o czym na forum się często zapomina i zasadniczo nie tylko tu) nie byłoby sytuacji, której romantyzmu byś na wstępie nie zabiła a to przyziemnościami a to wątpliwościami.
                        Uznałabym, że skoro na co dzień nie przeliczasz na złotówki a dla relacji potencjalnie intymnej robisz wyjątek to sama sobie działasz na szkodę.

                        Tyle ode mnie, pozdro wink
                      • niemcyy Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:28
                        Za paliwo też miałby zwracać, gdybyś pojechała samochodem?

                        Uber nie droższy niż pizza plus dobre wino plus zużycie mediów, więc wyszłabyś mniej więcej na zero :p
                        • niemcyy Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:31
                          A nie, pizza i wino do podzielenia przez dwa, a pan może zjadłby więcej niż pół, więc faktycznie może się nie opłacać big_grin
                      • memphis90 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 16:41
                        „Dla mnie w relacjach ważny jest balans, równowaga, również finansowa.”
                        Vs
                        „w knajpie z miłą chęcią płacę co któryś raz za dwie osoby,”
                        • volta2 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 10.11.22, 21:34
                          też na to zwróciłam uwagę, że nie co drugi.

                          typowa jematka, wyrzyga bycie hmm utrzymanką, sama głośno krzyczy, że to ją upokarza, ale jak płaci, to co któryś raz.

                          czyli jednak troszkę chce, i żałując, że nie może, rzyga innym. kobieta petarda w wydaniu forumowym.
                  • po_godzinach_1 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:05
                    dni_minione napisała:


                    > Bezmyślne zapraszanie kogoś na koniec świata kojarzy mi się z weselami czy przy
                    > jęciami urządzanymi w dworkach czy pałacach w odległych miejscowościach i nie z
                    > apewnianie gościom transportu. Ale to się chyba rzadko zdarza.

                    Dziwne masz wyobrażenia. Często odwiedzam koleżanką, która mieszka daleko ode mnie i do głowy by mi nie przyszło, że ma mi zwracać za podróż. To jakiś absurd.
                    • dni_minione Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:16
                      Ale dojeżdżasz swoim autem? Bo ja swoim jeżdżę do koleżanki w innym mieście i jest to dla mnie normalne. Ale gdyby mnie ta koleżanka zaprosiła na wieczór, pizzę i wino, to bym przemyślała sens płacenia za taksówkę. Pewnie bym zrezygnowała z wina i pojechała autem, tak jak w tej sytuacji. Az tak mi na piciu alko nie zależy, nawet w ogóle mi nie zależy.
                      • po_godzinach_1 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:23
                        dni_minione napisała:

                        > Ale dojeżdżasz swoim autem? Bo ja swoim jeżdżę do koleżanki w innym mieście i j
                        > est to dla mnie normalne. Ale gdyby mnie ta koleżanka zaprosiła na wieczór, piz
                        > zę i wino, to bym przemyślała sens płacenia za taksówkę. Pewnie bym zrezygnował
                        > a z wina i pojechała autem, tak jak w tej sytuacji. Az tak mi na piciu alko nie
                        > zależy, nawet w ogóle mi nie zależy.

                        Patrzysz na wszystko pod katem tego, co ci sie opłaca?
                        Do koleżanki jeżdżę czasem PKP, czasem samochodem, ale to bez znaczenia, bo jedno i drugie przecież kosztuje. Mało tego, zabieram też coś do jedzenia i nie żądam zwrotu kosztów
                        • dni_minione Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:34
                          Nie ma potrzeby wyolbrzymiać, ja też wożę do znajomych jedzenie, ciasta, jak jestem zaproszona, to normalne. A o zwrocie kosztów za jedzenie to nie wiem po co piszesz.
                          Ale tak, jeśli dojazd gdzieś ma mnie kosztować np. stówę czy dwie, to się to nie opłaca i jadę autem lub nie jadę, zależy czy mi zależy na spotkaniu.
                          • po_godzinach_1 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:37
                            dni_minione napisała:

                            > Nie ma potrzeby wyolbrzymiać, ja też wożę do znajomych jedzenie, ciasta, jak je
                            > stem zaproszona, to normalne. A o zwrocie kosztów za jedzenie to nie wiem po co
                            > piszesz.

                            No bo to ty pierwsza liczyłaś za ile zjadłabyś tę pizzę.

                            > Ale tak, jeśli dojazd gdzieś ma mnie kosztować np. stówę czy dwie, to się to ni
                            > e opłaca i jadę autem lub nie jadę, zależy czy mi zależy na spotkaniu.

                            Może mów panom od razu z góry co ci sie opłaca a co nie., będzie mniej nieporozumień
                      • volta2 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 10.11.22, 21:35
                        nie że ci nie zależy, ciebie nie stać. po prostu.

                        nie ma za co.
                    • sol_13 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 22:09
                      po_godzinach_1 napisała:

                      > Dziwne masz wyobrażenia. Często odwiedzam koleżanką, która mieszka daleko ode m
                      > nie i do głowy by mi nie przyszło, że ma mi zwracać za podróż. To jakiś absurd.

                      Zgadzam się, do głowy by mi to nie przyszło. Mam znajomych w różnych częściach miasta, jak i pod. Jeździmy albo uberem, albo -jeśli to pod W-wą i nie ma jak wrócić-samochodem. Np kumpela robiła imprezę w Pruszkowie i powinnam od niej oczekiwać zorganizowania transportu/opłacenia go? Abstrakcja dla mnie. Jedna osoba nie pije i wraca.
            • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:43
              dni_minione napisała:

              > Raczej jednak nie: zapraszam cię na moje zadupie, na które dojedziesz taksa za
              > stówę, a po mojej stronie będzie zamówienie pizzy.

              A wiec zalezy juz od ciebie czy zaproszenie przyjemiesz czy nie. Odwiedzialam przyjaciolke w ub tygodniu, mamy do siebie daleko, wzielam wino (dla siebie bo ona pije co innego) poszlismy do restauracji i uwaga kazdy placil za siebie. Dojechalam i wrocilam na wlasny koszt.
              • dni_minione Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:21
                No zależała ode mnie i zrezygnowałam z tego spotkania.
                PS. byłam pewna, że jesteś facetem, nie wiem czemu.
                • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 12:10
                  dni_minione napisała:

                  > No zależała ode mnie i zrezygnowałam z tego spotkania.

                  I mialas prawo ale z czym masz problem teraz?
                  • dni_minione Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 12:20
                    Z niczym przecież, zresztą obie sytuacje miały miejsce w przeszłości. To wątek z mojej serii sytuacji społecznych do oceny. Ze względu na moje zaburzenia nie wszystko odbieram tak, jak ogół, nie zawsze umiem wychwycić niuanse i czasem pytam forum, jak dana sytuacja jest postrzegana z zewnątrz i jak zachowałyby się w niej osoby neurotypowe. Wiadomo, opinie są różne, jak dzisiaj, ale daje mi to jakiś wgląd. Traktuję to jak TUS wink
                    • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 15:17
                      dni_minione napisała:

                      > Z niczym przecież, zresztą obie sytuacje miały miejsce w przeszłości. To wątek
                      > z mojej serii sytuacji społecznych do oceny. Ze względu na moje zaburzenia nie
                      > wszystko odbieram tak, jak ogół, nie zawsze umiem wychwycić niuanse i czasem py
                      > tam forum, jak dana sytuacja jest postrzegana z zewnątrz i jak zachowałyby się
                      > w niej osoby neurotypowe. Wiadomo, opinie są różne, jak dzisiaj, ale daje mi to
                      > jakiś wgląd. Traktuję to jak TUS wink

                      OJP
          • eriu Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:35
            Też mi się to w głowie nie mieści.
        • philippa_p Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:36
          Co do spotkan z kolezankami: mam kolezanke mieszkajaca dalej od centrum miasta. Dojazd jest moja sprawa, za dnia jade autobusem, nie raz wracalam po nocy taksowka. Pare razy zaproponowala, ze mnie odwiezie - traktowalam to jako mily bonus. Do glowy by mi nie przyszlo oczekiwac, ze zaplaci za moja taksowke.
          Co do pana z syt. 1: Jakby ten dojazd byl dla mnie z roznych wzgledow na nie, czy cenowo, czy wysilkowo, to bym nie pojechala. A reakcja pana na moja decyzje na pewno pomoglaby w ocenie relacji wink
        • ritual2019 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:40
          dni_minione napisała:

          Tu sytuacja była jeszcze dziwniejsza, bo pani auto miała, chciała użyć, o b
          > enzynie nie byłoby mowy na pewno (do rituala). Ale panu tak zależało na wspólny
          > ch procentach (i pewnie luźniejszej atmosferze) że totalnie parł na ubera i nie
          > wpadł (?) na wzięcie kosztu na siebie. To nie była jeszcze znajomość na zostaw
          > anie na noc, mogła taka się stać tego wieczora, ale się nie stała.

          Pani mogla zrobic cokolwiek chciala a zapraszajac do siebie gosci nie pokrywa sie ich srodkow transportu. Goscie zawsze moga odmowic. I nie rituala - nie jestem mezczyzna.
        • memphis90 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 16:37
          >Ale gdyby sama mieszkała daleko
          Serio? Fundowalabys kolezansiom ubera, gdybys mieszkała daleko od nich...? Póki co mieszkasz daleko od pana od randek i on sam płaci za swoje taksówki, wiec jakoś w praktyce ta Twoja teoria się nie sprawdza…
        • pade Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 17:32
          dni_minione napisała:

          > A co do taxi: panią oczywiście stać na zapłacenie kilkudziesięciu zł na ubera o
          > d czasu do czasu (zwykła taxi nocną porą w to miejsce to ponad 2x tyle). Ale gd
          > yby sama mieszkała daleko, daleko od szeroko pojętego centrum miasta, to zapras
          > zając do siebie np. niezmotoryzowane koleżanki czy własną siostrę, na pewno by
          > nie oczekiwała, że będą ponosić wysokie koszty dojazdu do niej w celach wspólno
          > towarzyskich. Albo by po nie przyjechała własnym autem, a gdyby tez była niezmo
          > toryzowana, to buliłaby za ubera. Nie wina gości, że ktoś mieszka na końcu świa
          > ta. Tu sytuacja była jeszcze dziwniejsza, bo pani auto miała, chciała użyć, o b
          > enzynie nie byłoby mowy na pewno (do rituala). Ale panu tak zależało na wspólny
          > ch procentach (i pewnie luźniejszej atmosferze) że totalnie parł na ubera i nie
          > wpadł (?) na wzięcie kosztu na siebie. To nie była jeszcze znajomość na zostaw
          > anie na noc, mogła taka się stać tego wieczora, ale się nie stała.

          Absolutnie nie uważam, że powinnam ponosić koszt dojazdu i powrotu moich gości.
          Dla mnie to jest roszczeniowa postawa. I to nawet bardzo.
          • memphis90 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 20:50
            Jak dla mnie postawa może być, byle była konsekwentna. Tj pan płaci za taksi, jak ona jedzie do niego, ona płaci panu za taksi, kiedy on jeździ do niej… Ale jakoś w drugą stronę to nie działa…
        • kachaa17 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 22:28
          No ja bym jednak nie brała na siebie kosztów dojazdu zaproszonych gości tylko dlatego, że mieszkam na zadupiu. Owszem, jeśli się ma samochód i to nie problem to można zaproponować podwiezienie ale chyba drugiej stronie też zaleY na spotkaniu to może też się postarać jakoś zorganizować.
      • 152kk Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 12:28
        W takiej sytuacji miałabym pretensje do faceta, że mnie nie bronił przed tym drugim psem. Nie miałabym pretensji, że nie darł się na właściciela (nie miało to żadnego sensu i celu skoro od początku właściciel reagował prawidłowo - próbował powstrzymać swojego psa i przeprosić).
        Mogłabym jeszcze zrozumieć sytuację, że facet nie rzuca się na walczące psy, żeby je rozdzielić (może nie mieć wiedzy/umiejętności jak to robić i tylko narazić się na poważny uraz), ale nie wtedy, gdy zagrożona jest też jego partnerka (a tak zrozumiałam z tego uzupełnionego opisu). Zatem facet powinien zareagować - najlepiej tak, żeby jak najmniej narazić siebie (np. chwycić kij i walnąć tego psa porządnie, polać wodą, chwycić psa za ogon i odciągnąć, tego typu rzeczy). I to nie chodzi o to, że "facet ma być facet a nie pipa", jak ktoś tam napisał. Po prostu uważam, że jeśli nam na kimś zależy - to go bronimy w sytuacji zagrożenia, oczywiście starając się robić to skutecznie i zachowując zdrowy rozsądek. Gdyby atakowany przez psa był mój facet - to też bym zareagowała, nie wyobrażam sobie inaczej. Dwoje dorosłych ma szansę unieszkodliwić przeciętnego psa, większą niż jedna osoba (o ile to nie jest wielki pies agresywnej rasy).
        • niemcyy Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 12:52
          Kij i wodę dni_minione wzięła jak zwykle razem ze smyczą wychodząc na spacer?
        • memphis90 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 16:44
          Złapać wielkiego psa za ogon i odciągnąć 😂😂😂
          • tanebo001 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 17:30
            Tak mój wuj stracił kciuk...
      • memphis90 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 16:35
        Czyli pan dostał dużym psem tak, ze jest posiniaczony. Pani zasunela dużemu 2x z kopa, potem właściciel psa darł się na psa i przepraszał, a pani darła się na właściciela…?
      • pade Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 17:30
        dni_minione napisała:

        > Doprecyzuję:
        > Agresorem jest oczywiście pies, nie właściciel. Siniak wziął się stąd, że to wi
        > elkie, ciężkie psisko biegło na nich dobre kilkadziesiąt metrów i wpadło z rozb
        > iegu. Celowało w psa pani, ale ponieważ pani, pani i mniejszy pies szli noga w
        > nogę, to przez chwilę zakotłowało się. Widocznie wtedy ten siniak się pojawił.
        > Pan w tym momencie odskoczył na bok i tam stał przez całą akcję odganiania psa,
        > czyli gdy pani musiała go kopać i drzeć się do właściciela, żeby go zawołał/za
        > brał. Właściciel biegł z daleka. Awantura po wszystkim wynikła z emocji obu str
        > on, właściciel darł się na swojego psa, pani na niego na widok kłębów futra, al
        > e gdy przeprosił, a pani po obmacaniu swojego psa ran nie znalazła, to się uspo
        > koiło i rozeszło po kościach. Przez ten cały czas pana jakby nie było, odezwał
        > się dopiero żeby już iść i narzekając na głupiego właściciela, brak kagańca i s
        > wój siniak.
        > Rozmowa późniejsza o jego zachowaniu nie była oskarżająca (za krótka znajomość)
        > , pana stanowisko to: nie jestem agresywny i nie miałem potrzeby się mścić. Nie
        > odniósł się bezpośrednio do obrony psa i pani przed zębami.

        Mścić?
        Pan ma jakieś dziwne pomysły. Reakcja obronna to nie zemsta.
        Skoro nie zainteresował się tym, czy pani i jej psu nic się nie stało (nie wykazał jakiejkolwiek troski) to u mnie by odpadł.
        Ja rozumiem, że można bać się psów. Mam małego pieska, ale duże, obce mnie przerażają. Natomiast nie rozumiem braku jakiejkolwiek reakcji i komentarza do tego braku.
        • tanebo001 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 18:03
          Mężczyzna ma się przyznać do strachu? I co jeszcze? Obciąć sobie jaja?
          • pade Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 11.11.22, 00:56
            Gdzieś Ty to wyczytał?
    • aleubaw Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:08
      sytuacja 1. - w mojej ocenie pani specjalnie nie zależy na tej znajomości, skoro robi problem z jednorazowego skorzystania z taksówki. nie czuję też dlaczego pan miałby jej sponsorować dojazd? Pewnie - byłby to miły gest, ale raczej nie jego obowiązek.
      sytuacja 2. - pan ciapowaty, ale jednocześnie złośliwy (uwaga na temat "wyżycia się" na właścicielu agresywnego psa była w mojej ocenie wypełniona jadem). Rokuje na bierno-agresywnego królewicza do obsługiwania, który będzie męczył fochami i podbudowywał swoje ego poprzez dokopywanie partnerce.
    • nammkha Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:09
      1. Ponieważ jest to pierwsza randka i zależy mi, aby się spotkać to wyciągam te 80 zł z oszczędności i jadę taksówką. Skąd taka potrzeba, żeby od razu to Pan mi opłacał taksówkę to nie rozumiem. Zarabiam na siebie to mam. Jeśli nie będzie mnie następnym razem stać to mówię wprost - spotkajny się u mnie lub nie będę piła wina ponieważ przyjadę autem.

      2. Pytam Pana dlaczego nie pomógł mi w obronie psa.
    • niemcyy Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:14
      1. Pani jedzie samochodem, jeśli ma taką ochotę, a pan zachowuje to dobre wino do czasu, kiedy może będzie zaproszony do pani (ale się nie wprasza). Jeśli pan zaprasza panią tylko pod stanowczym warunkiem obowiązkowego picia alkoholu, na który pani z dowolnego powodu nie ma ochoty, to pani nie jedzie wcale.
      Kwestia ceny taksówki czy ubera jest podrzędna.
    • jasnozielona_roslinka Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:27
      1. Dziwne jakby ktoś miał za mnie decydować że mam pić ( biorę leki i pić nie mogę) i upierał się przy winie. Dla mnie to jakieś takie narzucanie mi co mam robić. Co go w ogóle obchodzi czym się decyduje dojechać, to moja sprawa
      2. Pan nie bronił psa a potem się zawstydził swoim zachowaniem i twierdził że ty chciałaś żeby się wyzywal na właścicielu. Ogólnie pan słaby w komunikację i mający jakieś problemy ze sobą.

      Rozumiem że rynek matrymonialny jest kiepski po 35 roku życia natomiast można po prostu spotykać się rekreacyjnie i nie angażować - wtedy bez znaczenia charakter pana. Natomiast ten akurat nie nadaje się tylko do rekreacji bo ma to typ ingerujący o na dodatek już zaczęłaś ta znajomość jakby to miał być związek ( po kij ci z nim spacery)
      I lepiej być sama niż z kimś neurotycznym kto w sytuacji ataku na twojego psa mówi że jemu się może się siniak zrobił i to przeżywa
      • figa_z_makiem99 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 11:37
        Nawet gdy spotykałam się rekreacyjnie, charakter pana nadal miał dla mnie znaczenie i to co mówi również.
    • po_godzinach_1 Re: Scenki społeczne damsko-męskie do oceny 09.11.22, 10:38
      1. Pan miał prawo planować wspólny wieczór przy winie, pani miała prawo tylko na pizzę i wodę; pani - jako osoba zaproszona - miała prawo decyzji jak ma wyglądać wieczór. Nie wiem dlaczego pan miałby płacić za pani transport przy tak krótkiej znajomości.

      2. Nie rozumiem sytuacji.