Dodaj do ulubionych

Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg

10.11.22, 15:38
Wiem, że można je zostawiać gdzie popadnie (no, prawie).
Niemniej jednak widok "porzuconych" hulajnóg drażni mój mózg, choć z natury pedantką nie jestem wink
Wolałabym, by wyznaczono miejsca w rodzaju przystanków, ale wtedy chyba "idea" użycia tych pojazdów mijałaby się z celem...

Korzystacie z miejskich hulajnóg?
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 15:44
      Korzystam.
    • angazetka Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 15:45
      Mnie nie drażni, mnie wkuuuuuuuuur.a. Zwłaszcza że ludzie porzucają je dosłownie wszędzie: między krzakami, przed klatką schodową (u mnie non stop stały trzy tak, że trzeba było slalomem przechodzić), rzucają na chodnik - a niech się ludzie z wózkiem czy na wózku martwią, jak to ominąć.
      • s12345s Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 16:15
        angazetka napisała:

        > Mnie nie drażni, mnie wkuuuuuuuuur.a.
        >


        A już myślałam, że tylko mnie to wkur....ia.
        I jeszcze mnie wkurza, jak szybko jedzie" toto" po chodniku. Zresztą rowery szybko jadące po chodniku też.
        • leosia-wspaniala Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 19:17
          Mnie też. I uważam, że powinny jeździć po ulicach, jak skutery, a nie po chodnikach i ścieżkach rowerowych. Hulajnogi rozwijają większą prędkość niż większość rowerów i trudniej nad nimi panować, w dodatku ludzie czasem jeżdżą na nich parami. Rozyeeebane toto po całym mieście, na chodnikach, ścieżkach, na trawnikach.
    • mdro Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 16:06
      Wywaliłam się o taką. Na samym środku chodnika ktoś ją zostawił, akurat rozmawiałam ze znajomą, coś jej pokazywałam z boku i weszłam centralnie. Nic mi się wielkiego nie stało na szczęście, potłukłam się, stosunkowo niegroźnie (kolano i łokieć), ale już z intensywniejszego zwiedzania (bo na wyjeździe to było) musiałam zrezygnować.
      Nawet nie chcę myśleć o osobach niewidomych czy słabowidzących.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 16:47
        Gdyby tu była Ameryka, to mogłabyś za to milion odszkodowania dostać, a u nas wszyscy się na to godzą.
        Trzeba było jednak spróbować może byś coś ugrała?
    • ykke Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 16:12
      A jeszcze jakie są niebezpieczne, takie jeb...ięte na ciemnej uliczce czy ścieżce
    • dwa_kubki_herbaty Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 16:19
      To ja widziałam jak facet szedł i specjalnie wywracał napotkane hulajnogi zaparkowane na chodniku.
      Ze trzy wywrócił nim skręcilam w inną uliczlę.
      • alterego72 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 16:27
        Może się o nie jednak potykał?
      • lea_233 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 16:41
        Też czasem mam ochotę grzmotnąć tą hulajnogą w krzaki. Tylko czy byłoby to na legalu? Mój masażysta, człowiek niewidomy, przeklina je na czym świat stoi 🙁
        • daisy Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 19:22
          Potraktuj to jako nieposłuszeństwo obywatelskie i nie bój się.
          • bywalec.hoteli Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 13:16
            ja jak widzę hulajnogę stojąca na chodniku to od razu ja wywalam na trawnik
    • mayaalex Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 16:20
      O, tez mnie to drazni. Zwlaszcza jak nie stoja tylko sa malowniczo rzucone na srodku chodnika. Kiedys jakis geniusz zostawil hulajnoge przed naszym wjazdem do garazu.
    • laura.palmer Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 16:27
      Mam dziecko wózkowe, więc jasne, że mnie wk.rwiają na równi z psimi kupskami na chodniku. Najgorzej, jak trafi się combo w postaci hulajnogi porzuconej tuż obok goowna i muszę z wózkiem iść naokoło, bo kompletnie nie ma jak przejść.
    • imponderabilia22 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 16:32
      Ostatnio widziałam plywająca w Odrze .....
      • taki-sobie-nick Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 22:58
        Nie utonęła?
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 16:32
      Jak leżą w krzakach to są przynajmniej niegroźne. Mnie bardziej wkurzają te pędzące po chodnikach.
      Kto w ogóle COŚ TAKIEGO POZWOLIŁ?
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 16:33
        na
      • mae224 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 19:20
        Po chodnikach? One pędzą też między samochodami ulicą w mieście! Od kiedy?!? Błagam. W szpitalu wojewódzkim dzień w dzień jeden poszkodowany po wypadku na hulajnodze.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 19:32
          Między samochodami, to nich sobie pędzą. Jak idiota działa na swoją szkodę, to jego sprawa.
          Ale jak pędzi po chodniku to może jakieś dziecko, albo i dorosłego zabić.
          • kokosowy15 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 19:59
            Chodnik to także ulica.
            • mallard Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 08:35
              kokosowy15 napisał(a):

              > Chodnik to także ulica.

              Koko, Ty żyjesz! 👍
        • kokosowy15 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 20:01
          Proponujesz zakaz jazdy na hulajnodze? Na chodnikach nie, (mimo że tak stanowi prawo), na jezdni - nie, więc gdzie?
          • s12345s Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 20:07
            kokosowy15 napisał(a):

            > Proponujesz zakaz jazdy na hulajnodze? Na chodnikach nie, (mimo że tak stanowi
            > prawo),


            Tak, postuluję zakaz jeżdżenia hulajnóg po chodnikach. To głupie prawo ustanowili ludzie i można je zmienić, w taki sam sposób, jak je ustanawiano.

            na jezdni - nie, więc gdzie?

            To problem tych co jeżdżą na hulajnogach. Może powinny być specjalne trasy dla nich. Bo tymi trasami na pewno nie są chodniki. wink
            • alterego72 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 20:23
              Chodnik - jak sama nazwa wskazuje - służy do chodzenia po nim (z wyjątkiem osób, którym to chodzenie zastępuje wózek - małe dzieci, niepełnosprawni)
            • kokosowy15 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 20:36
              Tu się zgadzam, miejsce pojazdów jest na jezdni. Dotyczy to samochodów, rowerów, hulajnog, monocykli i innych. A czyj to jest problem, to inna sprawa. Zawsze można powiedzieć, że korki na jezdniach to problem wyłącznie kierujących, i po sprawie.
              • s12345s Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 20:40
                kokosowy15 napisał(a):

                > Tu się zgadzam, miejsce pojazdów jest na jezdni. Dotyczy to samochodów, rowerów
                > , hulajnog, monocykli i innych. A czyj to jest problem, to inna sprawa.


                Tu generalnie chodzi o to, że hulajnogi na chodnikach oznaczają niebezpieczeństwo dla pieszych. I dlatego powinny zostać wygonione z chodników.
          • sol_13 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 13.11.22, 22:35
            Po ścieżkach rowerowych niech jeżdżą.
            • kokosowy15 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 13.11.22, 22:55
              Niech. Ile tych dróg dla rowerów jest? Kilkadziesiąt kilometrów na tysiąc kilometrów jezdni. A wystarczy wprowadzić strefę 30 i już hulajnogi muszą poruszać się po jezdni.
    • princy-mincy Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 17:20
      Nie korzystam z hulajnog miejskich i też mnie wkurza, gdy są rzucone byle gdzie.
      Bywa, że można się o nie łatwo potknąć a już dla osoby niewidzącej lub słabo widzącej mogą być zwyczajnie niebezpieczne.
    • rb_111222333 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 18:47
      Elektryczne hulajnogi puszczone na chodnikach to wymysł szatana. Idąc chodnikiem z moją 6-latką cały czas obracam się do tyłu, patrząc czy nie jedzie ten rozpędzony, ciężki klamot
    • suki-z-godzin Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 18:59
      Korzystam z upodobaniem, ale nie rozwijam na nich prędkości wyższej niż 15km/h (to rzadko). Zresztą miejska nie może chyba rozwinąć takiej prędkości jak prywatny sprzęt, są też takie miejsca, gdzie zwalnia, na przykład we Wrocławiu w okolicy placu Społecznego/Impartu.
      Również drażni mnie porzucanie gdziebądź, bo jest bezmyślne ze względu na osoby niewidome, i na wszystkich gdy jest ciemno. Parkuję tam, gdzie można, przy ścianie, brzegu chodnika, przy stojaku rowerowym, na parkingu. Obawa że najadę na jakąś porzuconą hulajnogę jest też jedną z przyczyn, dla których poruszam się względnie wolno.
      • magazynka Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 01:34
        A czy kierujący hulajnogą widzi jaka jest jej prędkość i może ją regulować? Nigdy nie jeździłam.
        • triismegistos Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 10:05
          Może.
    • daisy Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 19:07
      Nawykowo już ściągam hulajnogi z chodników i rzucam w najbliższe krzaki/trawę, przeklinając półgłosem. Biznes hulajnogowy to typowy przykład prywatnych zysków i publicznych kosztów, nienawidzę tego niebezpiecznego szajsu. Wścieka mnie, że to jest legalne na miejskich chodnikach.
      Na przyszły sezon mam wredny plan noszenia ze sobą szybkoschnącego kleju i zaklejania miejsc, gdzie się te hulajnogi podłącza do ładowania. Muszę jeszcze to rozpracować.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 10.11.22, 20:31
        >Biznes hulajnogowy to typowy przykład prywatnych zysków i publicznych kosztów

        100/100.
      • dni_minione Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 11:54
        To połącz to z maseczką covidową, bo jak zrobisz tak parę razy, to firma może wystąpić o wgląd do monitoringu miejskiego.
        • triismegistos Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 12:16
          Już widzę jak firma sharingowa pozywa randomizowanych przechodniów o rzucenie hulajnogi w krzaki 😆
          • dni_minione Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 12:29
            O zaklejanie klejem gniazd, nie o krzaki.
          • ajaksiowa Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 12:44
            Już widzę jak SM zaalarmowana przez przechodniów zbiera porzucone na chodnikach hulajnogi i kosztami obciąża właściciela
        • daisy Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 13:35
          połącz to z maseczką covidową, bo jak zrobisz tak parę razy, to firma może wystąpić o wgląd do monitoringu miejskiego

          Zamierzam, a jakże, szarą bluzę z kapturem też posiadam. Mam zamiar się solidnie przygotować. Urban guerilla.
          • kozaki_za_kolano Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 21:59
            Lubię 🙂
      • rb_111222333 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 22:11
        daisy napisała:

        > Wścieka mnie, ż
        > e to jest legalne na miejskich chodnikach

        Mnie też. Boję się, że mi ktoś na hulajnodze dziecko zabije albo połamie.
    • enigma81 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 10.11.22, 19:11
      Mnie wkur.wia a nie tylko drażni.. Parkingów czy specjalnych miejsc nie potrzebuję, ale bardzo bym chciała, żeby użytkownicy nauczyli się je jakoś po ludzku odstawiać na skraju chodnika a nie pierdolnąć jak popadnie.
      • ajaksiowa Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 07:40
        Jak stoi na środku chodnika to ciągnę na trawnik(cięźkie są)nie polecam tego w godzinach ciszy nocnej bo się alarm włącza,nigdy nie widziałam żeby ktoś zostawił na chodniku..wtedy zwröciłabym uwagę😡
        • sarah_black38 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 09:55
          A u mnie ostatnio jakiś kretyn porzua te hulajnogi na podjeździe, nie można wyjechać samochodem. Przeniesione strasznie wyją . Wrrr ...
    • geez_louise Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 11.11.22, 10:15
      Siostry! Myślałam, że ja jedna ma tego dość. Wyglada na to, ze można połączyć walkę z kupami i hulajnogami, jak będę następnym razem przeciągać hulajnogę z podjazdu, środka chodnika czy miejsca parkingowego, to zadbam aby miała odpowiednio „miękkie” lądowanie, że tez wcześniej na to nie wpadłam.

      Wczoraj debil na hulajnodze wpadł na mnie na chodniku, mam to nagrane ale jak sobie pomyślę ile czasu miałabym nadto stracić ☹️
    • szafa21 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 11.11.22, 16:53
      Mniejsze, acz popularnie miasto w UK.
      -By korzystać z elektrycznych hulajnóg trzeba przejść pozytywna weryfikacje danych osobowych I posiadać prawo jazdy – odpada im polowa debili nie znająca zasad ruchu drogowego I żaden użytkownik nie jest anonimowy.
      Każda hulajnoga ma GPS I jest namierzana, a zatem:
      - przez pierwsze 2 tyg korzystania odgórnie I automatycznie ograniczana jest predkosc hulajnogi.
      - strefy zakazu wjazdu hulajnoga – deptaki etc – hulajnoga sama przestaje jechac.
      -strefy wolniejszego ruchu – hulajnoga sama zwalnia.
      - parkowanie wyłącznie w wyznaczonych miejscach, jeśli hulajnoga nie jest tam osdatwiona tylko walnieta gdzie badz to nadal jest naliczana oplata jak za jazde, wielokrotne łamanie zakazu to ban dla użytkownika.

      Można? Można. w Polsce niestety nikomu na tym nie zależy…
      • cojapaczem Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 21:57
        wtedy nikt by nie korzystal
      • kozaki_za_kolano Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 22:00
        Ale to marzenia czy rzeczywistość? Bo jak naprawdę to tak działa, to super
      • taki-sobie-nick Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 22:53
        Sposób typu " osoby źle użytkujące ograniczamy siłą". Nie fizyczną, rzecz jasna, tylko technologiczną.

        Skuteczne. Nie wiem, w jakim stopniu wychowawcze.
      • droch Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 12.11.22, 00:25
        Proponuję jeszcze zebrać zgody od dziadków i rodziców i będzie chyba komplet szykan. Acha, nowym użytkownikom można przez pierwszy miesiąc pozwolić na wypożyczanie wyłącznie w poniedziałki w godzinach 1320 - 1352.
    • kaki11 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 11.11.22, 18:06
      Nie korzystam ale głównie z braku okazji/potrzeby - lubię chodzić, ostatnio często jestem z dzieckiem, w miejsca które jadę mam albo dobry dojazd komunikacją albo jadę sama itd.
      Mnie nie wkurza ich widok, ale jestem świadoma tego jak przeszkadzające to jest.
      No bo gdyby one były zawsze porzucane gdzieś na uboczu to niech sobie stoją, ale że można taką spotkać np. na środku chodnika a chodnik nie koniecznie jest szeroki, to ominięcie tego z wózkiem dziecięcym, nie wspominając o wózku dla niepełnosprawnych już bywa problemem. Podobnie widywałam zaparkowane tak, ze utrudniały wyjazd samochodu z miejsca parkingowego, albo stały niemal w bramie.
      O ile opcja przystanków przekreśliłaby ideę hulajnóg o tyle chciałabym przepisu i egzekwowania ich zostawiania w miejscach nie przeszkadzających, chociaż nie wiem jak technicznie mogłoby to wyglądać.
      • s12345s Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 18:36
        kaki11 napisał(a): .

        > O ile opcja przystanków przekreśliłaby ideę hulajnóg ...


        A co to jest za idea?
        • kaki11 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 21:39
          Że mają być środkiem transportu którym między innymi dojedziesz dokładnie do celu a nie do dozwolonego punktu zatrzymania.
    • kozaki_za_kolano Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 11.11.22, 21:53
      Mnie też drażni. Dla chodzących po mieście na nogach są po prostu niebezpieczne.
      I zastanawiam się, czy pisory mają jakieś udziały w tym cholerstwie. No bo czemu różne ustawy potrafią przepchnąć w jedną noc, a w sprawie hulajnóg są "bezradni"?
    • cojapaczem Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 11.11.22, 21:55
      A innych problemów nie masz?
      • kozaki_za_kolano Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 11.11.22, 22:02
        Ale głupi komentarz 🙈 Żenada. Jak cię to nie interesuje, to nie czytaj.
    • krwawy.lolo Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 11.11.22, 22:19
      Mnie, jako cyklistę, też denerwują porzucone hulajnogi na mojej drodze. Niemniej zdaję sobie sprawę, że niekoniecznie jest xujem jeździec. Przecież to ustrojstwo może każdy idiota przewrócić na drogę. Ot, z wandalskiej fantazji. Osobników z osranymi zwojami biega po miastach dużo.
    • ninanos Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 12.11.22, 14:24
      Kiedyś taki jeden gnojek rozjechałby mi dziecko. Szliśmy deptakiem, młody wtedy z 2 lata miał oglądał mrówki i na chwilę się zatrzymał. I nagle wyjeżdza z uliczki gnojek na hulajnodzę, w ostatnim momencie wyszarpałam synka, bo jechał z taką szybkością że zakończyłoby się tragedią. nawet sie nie zatrzyłam. Dla mnie powinien być absolutny zakaz jeżdzenia tym po chodniku, na ulicach niech jeżdzą, wtedy swoim życiem ryzykują.
      • ninanos Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 12.11.22, 14:25
        *nawet się nie zatrzymał.
      • kokosowy15 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 12.11.22, 15:46
        Dlaczego jeżdżąc po JEZDNI (już napisałem, chodnik to także ulica) ryzykuje się życiem? Czyżby kierujący samochodami to banda zabójców, czyhających na niechronionych i siebie nawzajem?
        • ninanos Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 12.11.22, 17:44
          Nie, ale gro z tych osób nie zna zasad ruchu drogowego, wymuszając pierwszeństwo tam gdzie go nie ma i nie dostosowując prędkości do warunków.
          Chodnik to nie ulica to pas drogowy, ale deptak tak jak w naszym przypadku pasem drogowym nie jest.
          • kokosowy15 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 12.11.22, 19:37
            To twoja autorska definicja ulicy? Ulica to droga, tyle że zlokalizowana w mieście, miejscowości, zwykle posiadająca nazwę, a droga - poza miastem, wsia. Co to jest pas drogowy możesz dowiedzieć się z przepisów, masz przecież prawo jazdy, wypada wiedzieć. Ogromną większość wypadków z udziałem niechronionych uczestników ruchu drogowego powodują kierujący samochodami, mimo posiadania praw jazdy i (teoretycznie) znajomości przepisów. Rozwiązaniem skierowania hulajnog na jezdnię było by szerokie wprowadzenie w miastach stref 30, co zobowiązuje do jeżdżenia hulajnogami po jezdni.
            • ninanos Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 12.11.22, 21:20
              Nawet nie wiem jak to skomentować, może sam doczytaj czym jest pas drogowy i jaką pełni funkcję, ta wiedza nie boli.
              • kokosowy15 Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 12.11.22, 22:22
                Właśnie! Pas drogowy to pojęcie szersze niż droga, a ty usiłujesz ograniczyć to do chodnika, który jest częścią zarówno pasa drogowego jak i drogi czy ulicy?
                • ninanos Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 12.11.22, 23:56
                  W którym miejscu usiłuję? piszesz takie kacapoły, że aż żal to komentować.
                  • ajaksiowa Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulaj 13.11.22, 10:02
                    Czy chodnik jest pasem drogowym?znam definicję i dalej nie rozumiem..😔😔😔
    • kocynder Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 12.11.22, 15:52
      Nie korzystam.
      Nie, widok porzuconych hulajnóg mnie nie drażni. Mnie wkur... Zwłaszcza, jak rzeczona hulajnoga jest porzucona w poprzek jezdni, tak, że blokuje przejście chodnikiem, albo w wejściu do klatki schodowej, uniemożliwiając normalne wejście/wyjście. Tak, uważam, że tzw "system" powinien odnotowywać kto użytkował i gdzie pozostawił i za pozostawienie w miejscu utrudniającym ruch, niestosownym - powinny lecieć na konto użytkownika - łajzy słone mandaty.
    • kobietazpolnocy Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 12.11.22, 22:28
      Bo to jest zaśmiecanie przestrzeni publicznej.
      U nas powinno się je zostawiać w bazach. Swego czasu ludzie dorabiali nocami jeżdżąc po mieście i zbierając te hulajnogi (firma im za to płaciła), ale ostatnio widziałam kilka leżących bezpańsko przez ponad tydzień, więc chyba coś zaczyna szwankować w systemie.
    • igge Re: Drażni mnie widok "porzuconych" hulajnóg 14.11.22, 00:10
      Nie korzystamy.
      Jeszcze?
      Wydają mi się niebezpieczne dla innych użytkowników przestrzeni miejskiej.
      Nie ma jakiegoś obowiązku pozostawiania ich tam, gdzie nie przeszkadzają innym?
      Wydaje się to oczywiste, że tak powinno być.
      Rzucanie tych pojazdów pod nogi innym jest dziwne.
      Stanowią zagrożenie dla
      dzieci, psów, osób z n, osoby niewidome też hulajnóg nie lubią ( mamy przyjaciół, którzy są niewidomi , a nie zawsze dojedziesz taksówką pod sam dom).
      Ostatnio nawet na moje zadupie zawitały bo wcześniej nigdy nie widziałam.
      Teraz leży kilka w krzakach. Tak jakby na poboczu drogi. Ale jednak nie w poprzek dość wąskiego chodnika, który jest po drugiej stronie jezdni.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka