Dodaj do ulubionych

Chyba o czymś musiałam zapomnieć.

11.11.22, 09:36
Dziś obiad, 10 osób ale swojskich ( teściowie plus my, dzieci i wszystkie połówki dzieci). Jednak wczoraj wróciłam późno, bylam zmęczona, i martwiłam się jak dziś zdążę, tymczasem już jestem po robocie. Wczoraj ugotowałam ziemniaki. Dziś o7 odebrałam rogale, nastawiłam dyniowe danie, gęś, zrobiłam buraczki i surówkę, sosy, wymieszam tuż przed.
Mąż nakrywa do stołu, robi z ziemniaków kluski i ugotuje kaszę. I co, tak szybko, tak łatwo? Czy kiedyś więcej dań podawałam czy bardziej się przejmowałam? Zazwyczaj gościłam 12 osób i wydawało mi się że to tak dużo pracy. Chyba nie zauważyłam jak opuściłam standardy czy co 🤔 acha, podawanie, wydawanie, to nie problem bo każdy jest odpowiedzialny ( my i dzieci) za umieszczenie jednego,/ dwóch dania na stole i obejmuje to znalezienie naczynia, przełożenie potrawy zadbanie o temperaturę, podkładki, sztućce do nałożenia. To polecam to ułatwia myślisz tylko o jednym i koniec.
Obserwuj wątek
    • panna_lila Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 09:41
      a te ziemniaki wczoraj jak będziesz podawać? Mnie takie wczorajsze niestety ciemnieją 😕
      • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 09:43
        Nie, one będą na kluski. Już są starte, teraz tylko mąż zagniecie z mąką ziemniaczaną i uformuje kluski.
      • maslova Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 09:44
        Zrozumiałam, że mąż będzie robił z nich kluski
      • aurinko Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 09:46
        panna_lila napisała:

        > a te ziemniaki wczoraj jak będziesz podawać? Mnie takie wczorajsze niestety cie
        > mnieją 😕

        A ty czytać potrafisz? "Mąż nakrywa do stołu, robi z ziemniaków kluski i ugotuje kaszę."
        • panna_lila Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 09:54
          i tu mnie masz😊 tak się zatrzymałam na tych ziemniakach ugotowanych wczoraj, potem mi ślinka pociekła przy gęsi i buraczkach, że akapit z mężem mi umknął. Ale dziękuję za dosadne zwrócenie uwagi ❤️
        • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 09:55
          A, jeszcze obrał i poszatkował dynię.
          • kurt.wallander Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:58
            Może kiedyż mąż mniej robił? Mnie z dynią zawsze długo schodzi.
            • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 12:03
              Może robił mniej, ale były córki pod ręką, dziś jedna poza domem nocowała i dopiero przyjdą na obiad a druga już w ogóle tu nie mieszka . Więc chyba więcej niż obie mąż nie robi.
    • alicia033 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 09:47
      to chyba zapomniałaś o tym, żeby się zmęczyćsmile
      • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 09:50
        No najwyraźniej 😁
    • chococaffe Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 09:50
      Gęś Cię uratowała (robi się "sama"). I rogalesmile

      I oczywiście nastawienie.
      • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 09:52
        Racja. Kwestia menu.
    • triismegistos Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 09:51
      Jejku, nabrałam ochoty na taką imprezę, muszę namówić małżonka na obiad z jego teściami 🤭
      • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 09:53
        Moi teściowie są bardzo fajni. Rodzice wyjechali do rodziny, bo też byliby oczywiście u mnie, lub brata ( on ma jeszcze więcej dzieci, też z połówkami, więc razem to kilka razy do roku, często w knajpie).
    • krwawy.lolo Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 10:20
      10 sztuk rodziny na jednej imprezie. Wolałbym iść na operację do szpitala.
      • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 10:31
        No toż gdyby to nie była przyjemność to ja bym nie zapraszała oni by nie przychodzili ( młode osoby swoje połówki sami zaproponowali, poza zięciem, bo ten wiadomo, że do córki przynależny, ale każdy też dostał szczere info, że jeśli mają ochotę raczej w piżamie dzień spędzić to też ok).
        • grey_delphinum Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 10:41
          Chciałabym poznać relację drugiej strony, czyli zaproszonych gości 😉

          Oczywiście piszę z własnej perspektywy, bo ja też nie odmówiłabym zaproszrniy, poszłabym na taki proszony obiadek, by nie robić rodzicom przykrosci i robiłabym dobrą minę do złej gry, myśląc sobie: "przynajmniej nie muszę dziś gotować" 😉

          • grey_delphinum Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 10:42
            Zaproszeniu rzecz jasna
            • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:12
              No a ja lubię chodzić do rodziców na obiadki. Ta od chłopaka i syn to już w ogóle nie czuli raczej presji, bo pytałam ich tylko czy są w domu czy wychodzą. Córka powiedziała że jest i że mam zaprosić jej chłopaka i syn to samo że zaprosi dziewczynę. Córka od zięcia rzeczywiście została zaproszona i tu mogłaby być ta sytuacja co mówisz. Co do teściów to wiadomo, że są chętni na każdą rozrywkę więc tu nie ma rozkmin. Zresztą! Ja poza wielkimi okazjami zawsze chodzę tylko kiedy chcę, niech o siebie każdy dba i reguluje zaproszenia. A gdyby nie umiał - nie mój biznes.
          • 35wcieniu Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:19
            Ja tak samo ale często ludzie tak "nauczeni" po prostu chodzą na takie spędy bez rozkmin. Mam taką koleżankę, z którą się nie dawało spotkać bo wiecznie miała jakieś rodzinne posiadówy na które wszyscy przybywali bo "tak było i tak też i będzie".
            • eliszka25 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 12:54
              A to już tak, to nie. My lubimy się spotykać, ale chyba bym zwariowała, gdybym każdy weekend musiała spędzać u rodziców lub teściów, bo „zawsze tak było”.
              • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 17:59
                Ja też bym zwariowała, ale też by to trwało pewno krótko, bo bym w to nie weszła, natomiast jak dzieci były małe to bywało się, dla rozrywki i odpoczynku.
          • eliszka25 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 12:51
            grey_delphinum napisał(a):

            > Chciałabym poznać relację drugiej strony, czyli zaproszonych gości 😉
            >

            Relacja drugiej strony wcale nie musi być inna. My z rodzeństwem sami umawiamy się na spotkania u moich rodziców. Nas jest jeszcze więcej i jak zjadą się wszyscy, to spokojnie prawie 30 osób się zbierze. Moja mama ma już prawie 80 lat, więc umawiamy się tak, że albo zjeżdżamy się i przygotowujemy wszystko/większość u rodziców, albo dzielimy się zadaniami i każdy przywozi swoją część. Teraz już nawet wnukowie i wnuczki z połówkami przyjeżdżają i wszyscy zgodnie twierdzą, że najlepsza wigilia czy grill latem jest u dziadków. Moi rodzice też się cieszą, że mogą kilka razy w roku spotkać się ze wszystkimi i zdjęcia z tych spotkań obowiązkowo muszą znaleźć się potem w kalendarzu, który przygotowuję co roku dla rodziców.
            • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 13:25
              eliszka25 napisała:

              > grey_delphinum napisał(a):
              >
              > > Chciałabym poznać relację drugiej strony, czyli zaproszonych gości 😉
              > >
              >
              > Relacja drugiej strony wcale nie musi być inna. My z rodzeństwem sami umawiamy
              > się na spotkania u moich rodziców. Nas jest jeszcze więcej i jak zjadą się wszy
              > scy, to spokojnie prawie 30 osób się zbierze. Moja mama ma już prawie 80 lat, w
              > ięc umawiamy się tak, że albo zjeżdżamy się i przygotowujemy wszystko/większość
              > u rodziców, albo dzielimy się zadaniami i każdy przywozi swoją część. Teraz ju
              > ż nawet wnukowie i wnuczki z połówkami przyjeżdżają i wszyscy zgodnie twierdzą,
              > że najlepsza wigilia czy grill latem jest u dziadków. Moi rodzice też się cies
              > zą, że mogą kilka razy w roku spotkać się ze wszystkimi i zdjęcia z tych spotka
              > ń obowiązkowo muszą znaleźć się potem w kalendarzu, który przygotowuję co roku
              > dla rodziców.

              Zazdroszczę Ci, tak szczerze. Zawsze marzyłam o takiej rodzinie smile
              • eliszka25 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 20:22
                jak_zwykle_wszystko_zajete napisała:

                >
                > Zazdroszczę Ci, tak szczerze. Zawsze marzyłam o takiej rodzinie smile

                E, moja rodzina wcale nie jest taka idealna, jak by się mogło wydawać 😉, ale się lubimy i lubimy się spotykać. Kwasy też są, ale pewnie znaczne rozproszenie po świecie sprawia, że jest ich mniej. Wiesz, jak spotykasz wszystkich na raz 2-3 razy w roku, to nawet nie masz kiedy się pokłócić. Mnie najbardziej cieszy, że moje dzieci, które urodziły się i wychowały poza Polską, same dopominają się o wakacje czy święta u dziadków.
            • chatgris01 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 18:06
              Eliszka, przypomnialo mi sie, jak na Wigilii na ktorej bylo 20 osob moja babcia od strony ojca rozejrzala sie i powiedziala (calkiem serio): "A co nas w tym roku tak malo?!" big_grin
              • eliszka25 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 20:26
                U nas w tym roku na grillu u rodziców tak było. Zebrało się przy stole 16 osób, ale brakowało siostry z rodziną, mojej chrześniaczki, brata z rodziną i siostrzeńca z rodziną do naszego „głównego” składu. Nie udało nam się w tym roku zgrać letniego urlopu. Mój tata rozejrzał się, pokiwał głową i orzekł „tak nas mało” 😄.
        • alfa36 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 12.11.22, 20:38
          Prawdę mówiąc to ja się wściekam, jak mam znów ludzi na obiedzie. A dziś się wściekam, że nikt w weekend nie przyszedł🤣. Ja już naprawdę wolę się wściekać z powodu nadmiaru gości 😉. Już tak mam🤔
    • geez_louise Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 10:47
      Zmęczyłam się od samego czytania. Takie sporty ekstremalne jestem w stanie odstawiać tylko na BN, bo nikt nie robi takich pierogów jak ja ani kapusty jak moja matka.

      Dzisiaj idziemy do restauracji. Muszę tylko znaleźć ładną sukienkę, to akurat nie będzie problem, na pewno znajdę w szafie kilka jeszcze z metką.
    • beata985 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 10:52
      Zmęczyłam się samym czytaniem...
      Ja dopiero śniadanie wsunęłam, jeszcze w szlafroku, może zdążę się ogarnąć to skoczymy na jakiś makaron...😳
      A ja się wczoraj dziwilam skąd te tłumy w sklepach...fakt, niektórzy korzystają z okazji i robią rodzinne obiady
      Menu cudowne, skorzystałabym z zaproszenia 😁
      • igge Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 14:37
        Menu rzeczywiście kuszące. Życzę udanego rodzinnego świętowania.

        Ja dzisiaj wyspałam się solidnie, dopiero co skończyłam drugą kawę w łóżku.
        Z mężem i synem pogadałam ( przez telefon). Z córką też. Niedawno, od godziny może, dom bez młodziaków gości, a już wieczorem wpada przyjaciółka dzieciora i zajmą salon, przenocuje znowu może.
        Obiad mało świąteczny będzie i późny i nawet nie wiem co na obiad jeszcze.
        Pogoda szaro buro i ponuro i nawet do lasu z psami chyba nie pójdę.
        Mogłam pójść do teściowej i szwagierki na taki podobny do tego świątecznego extereso obiadek pyszny ale nie chciało mi się bez męża, a on w Wiedniu chwilowo. Wolałam leniwy dzień i święty spokój w domowej sukience.
        Młodzi za to spotykają się, wczoraj do 2 w nocy w jakimś klubie się bawili.
    • rb_111222333 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 10:53
      O sprzątaniu zapomniałaś
      • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:13
        Nie sprzątałam.
        • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:13
          Rzeczywiście.
    • nevertheless123 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 10:55
      Kwestia wprawy i rutyny oraz zgrania z małżonkiem. Ja jestem zaproszona jutro na wspólne jedzenie gęsi i gospodarzowi też zawsze wszystko wychodzi sprawnie i szybko z prostej przyczyny: od lat to robi, więc taki obiad przygotuje i zamkniętymi oczyma. Standardy jak dotąd na szczęście nie ucierpiały smile.
      Powodzenia i udanego świętowania!
      • joana012 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:07
        Jak jest współpraca z małżonkiem to super. Najgorzej jak kobieta u mordowana samą ogarnia tyłu gości a facet robi za kolejnego proszonego gościa.
        • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:15
          Wątpię czy wtedy chciałoby mi się zapraszać gości.
      • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:14
        Dzięki!
    • damartyn Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:05
      Ja chcę tę gęś!
    • 35wcieniu Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:20
      O porannym maratonie.
      • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:26
        😊 nie, żebym nie była popatrzeć trochę.
    • daniela34 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:40
      Baw się dobrze z bliskimi, extereso. Gęś na pewno będzie pyszna i w ogóle cud, miód malina. Ślę pozdrowienia w dresie i znad ciasta drożdżowego 😘
      • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:46
        Wielkie dzięki. Jeśli szukasz zajęcia to zawiadamiam, że jest nowy kryminał Ann Cleeves 😊 pasuje do drożdżowego.
        • daniela34 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:52
          Dziękujęsmile
    • volta2 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:49
      a jaką masz zupę?

      co to jest dyniowe danie?
      • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:52
        Risotto z dynią. Według kwestii smaku, bardzo lubię. Zupy nie ma, bo potem te rogale są dość syte. Gotuję jeszcze kisiel z żurawiną, jako alternatywa do rogali.
        • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:54
          Sycące. Coraz więcej błędów robię, przepraszam.
          • volta2 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:57
            to ja bym jednak wolała zupę(dyniową) niż risotto z gęsią. i ten kisiel chyba zbędny. masz za dużo czasu po prostusmile
            • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 12:01
              Risotto jest dla dziewczyn wege. Gęś z kluskami dla reszty. Kisiel dla mnie, bo ziuta pisała, że rogal na 1000 kc więc postaram się zjeść pół 😊
              • volta2 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 13:08
                ok, wege bym spuściła na drzewo, nie naginam się. niech przynoszą swoje nie zmuszając mnie do gimnastyki. no ale ja niegościnna jestem, to mogę.
                • angazetka Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 14:13
                  Urocza ogólnie jesteś.
                  • volta2 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 14:18
                    biorę przykład z ciebie.
                • amsterdama Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 14:14
                  Skoro extereso tak gładko wszystko idzie i sprawia jej przyjemność, to dlaczego miałaby danie dla wege córek „ spuszczać na drzewo”? Przecież się nie skarży.
                  • volta2 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 14:20
                    przecież ja nie o tym, pytam o przygotowanie dziwnego zestawu dań, ja rozumiem, że jej się chce i tego nigdzie nie kwestionuję. mnie by się nie chciało i zresztą nie teoretyzuję. ostatnio ktoś od nas wyszedł nie tykając niczego. no ale to nie mój problem.
                • iuscogens Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 12.11.22, 20:00
                  volta2 napisała:

                  > ok, wege bym spuściła na drzewo, nie naginam się. niech przynoszą swoje nie zmu
                  > szając mnie do gimnastyki. no ale ja niegościnna jestem, to mogę.

                  Jak to się nie naginasz, skoro całe życie gotujesz to co dzieci chcą zjeść (nawet na wyjazdach). Przecież to twoi synowie prędzej by z głodu umarli niz zjedli coś na innego niż twoj obiad.
    • volta2 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:55
      ja dziś na obiad muszę szukać knajpy, bo w domu siedzę zamknięta bez dostępu do kuchni (grają w planszówki chłopaki z kolegami) i będzie obiad w samotności.
      na jutro chciał się wbić kuzyn, ale chyba nie mam siły robić obiadu, jakby chcieli wpaść na wieczór, to ok. ale wtedy pewnie z noclegiem, bo to typki roszczeniowe jak koleżanka z wątku obok - jak mam się ich pozbyć przed świtem, to powinnam im zorganizować powrót.
      to chyba lepiej już samej?
      • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 11:58
        Samej moim zdaniem wyśmienicie. I ponieważ kiedyś pisałaś że chłopaki nie są takie towarzyskie, to super, że zaprosili sobie gości.
        • volta2 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 13:06
          wyśmienicie, ale już zaczynam czuć zmęczenie samotnością. z drugiej strony - na wizytę też nie mam ochoty, chyba rzeczywiście jestem chora.
    • damartyn Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 12:23
      Dziewczyny a tak z ciekawości ile teraz kosztuje gęś w Polsce?
      • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 12:27
        W Lidlu 55 zł kg w innych sklepach kosztowałaby ok 75 gdyby była ( tak wynikało z metek).
        • damartyn Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 12:29
          Dzieki i smacznego!😋
          • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 12:32
            🥀
    • koralinaxxxx Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 14:16
      Jej.. moja Mama taka była i wydawało się, że moje pokolenie takie nie będzie, chociaż z drugiej strony nie wiem ile masz lat (ja 1985). Nie wyobrażam sobie, że zwala mi się na głowę taka ilość osób, a ja jak jakaś służącą robię im tyle dań, no nie. Życie jest za krótkie by je spędzać w kuchni, ja nawet na BN potrafię zamówić catering. I o ile rozumiem, że każdy jest inny, tak trochę nie rozumiem czemu Mąż tylko robi kluski i gotuje kaszę. Obowiązki powinny być albo dzielone po równo, albo facet powinien robić więcej wink
      • arthwen Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 19:21
        Ale dajesz innym prawo do lubienia gotowania i przygotowywania takich imprez?
        Bo ja np raz na jakiś czas lubię. I nie, mąż ma mi się wtedy z kuchni ewakuować. Za to ogarnia potem sprzątanie po tym szaleństwie tongue_out
    • andaba Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 20:37
      No to ja mam odwrotnie.
      20 lat temu robiłam sama imprezę na 40 osób, z plątającymi się pod nogami drobnymi dziećmi i przynajmniej jednym przy piersi lub w brzuchu (albo tu i tu), ze wszystkim zdążałam, spać szłam o 22. Teraz się tak wolno ruszam, że każda impreza, nawet tego typu, jak wspominasz - sami najbliżsi, to pójście spać o 2, bo nie wyrabiam, mimo braku osób pod opieką i mimo pomocy.

      Niby doświadczenie większe, wszystko mogę robić z zamkniętymi oczami, ale jakoś mi brak wigoru, ruszam się jak mucha w smole.
    • shmu Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 11.11.22, 20:46
      Pewnie doświadczenie w gotowaniu. Nie musisz zerkać cały czas do przepisu, wiesz jak zaplanować, jak odmierzyć itp.
      A swoją drogą Twoje menu brzmi bardzo smakowicie.
    • extereso Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 12.11.22, 09:05
      W ogóle dzięki za towarzyszenie. Wszystko się udało poza tym że nogi gęsi z jednego naczynia mogły być chwilę dłużej w piecu( z drugiego ok, były tak samo długo). Ale te dałam młodym facetom, to wiadomo, że zjedli , głodni, silni, zęby ostre. Takim kryterium się kierowałam😊 no i bardzo miło było.
    • alfa36 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 12.11.22, 15:18
      Gdzie kupiłaś gęś? Bo szczerze mówiąc w życiu nie jadlam🤔
      • alfa36 Re: Chyba o czymś musiałam zapomnieć. 12.11.22, 15:21
        Już doczytałam, że w Lidlu. Ale napisz, proszę, jak zrobić gęś i w ilu stopniach toto ma się piec (i jak długo).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka