Dodaj do ulubionych

Problem córki/z córką/

12.11.22, 10:19
Dziś pod innym nickiem, bardzo proszę o nie snucie domysłów pod jakim nickiem występuję na co dzień. Posądzanie o bycie trolem jakoś przeżyję. Gdyby ktoś miał jakieś rady, przyjmę z wdzięcznością.

Córka - dorosła babka, 3 lata po studiach.
Ambitna od zawsze, brak zdolności nadrabiała pracowitością. Wielokrotnie namawialiśmy, żeby trochę odpuściła - nawet kosztem stopni. Z perspektywy matki dwójki dzieci zupełnie inaczej słucha się opinii o dziecku "zdolny leń" (syn) i "pracowita, gdyby nauka jej łatwiej przychodziła, byłaby genialna". Nie wszyscy nauczyciele, to wychwytywali, więc całe liceum bazowała na opinii zawsze przygotowanej. Wiedziała gdzie szukać, obłożona notatkami; czytała i notowała - z pamięcią gorzej.
Studia wybrała ambitnie, zgodnie z zainteresowaniami. I znów, zamiast korzystać z życia studenckiego, uczyła się całymi dniami. Mieszkamy w mieście studenckim, więc było jej łatwiej. Studia ją przeczołgały, sugerowaliśmy z mężem nawet zmianę kierunku, na coś łatwiejszego, ale się uparła, że najpierw skończy ten, który zaczęła.
Po studiach - praca w wymarzonym zawodzie, zgodnie z kierunkiem studiów i znów problem, bo w pracy wymagano pewnej "lekkości", a ona znowu przygotowująca się, zestresowana i zazdroszcząca dziewczynom tej lekkości (docenianej przez pracodawcę). Jej zarzucano brak profesjonalizmu, brak wiedzy "z głowy", może nawet lenistwo i olewanie pracy (nieprawda, bardzo się starała).

Koleżanki miała od zawsze, może nie w jakiejś dużej ilości, ale nie sprawiała wrażenie kujona (co to za kujon z trójkami i czwórkami). Na studiach poznała dziewczynę, z którą bardzo się zaprzyjaźniła. Chłopaków jakoś nie było na horyzoncie, a jeśli nawet to raczej kolega, znajomy niż chłopak. Ona się angażowała, widziała potencjał w tych znajomościach, niestety bez wzajemności. W czasie studiow poznała kogoś, wydawało nam się, że na stałe. Zaręczyli się, ale on wybrał jej przyjaciółkę, tę, którą obdarzyła wielkim zaufaniem. Z przyjaciółką wziął ślub, mają dziecko. Córka udawała, że nic się nie stało, że dobrze im życzy. Była nawet na ślubie, zaproszona, bo chciała, żeby to dobrze wyglądało (odradzałam). Została poproszona o bycie chrzestną - na szczęście odmówiła, jest ateistką.

Przepraszam za tak dlugi wstęp, ale teraz córka pyta o zdanie, choć decyzję już właściwie podjęła. Złożyła wypowiedzenie w pracy, zgłosiła się do agencji opiekunek. Chce wyjechać za granicę, żeby opiekować się osobami starszymi. Gdybym jej nie znała, nie martwiłabym się, taka młoda osoba po konfrontacji z warunkami, powinna wrócić w podskokach. Boję się, że ona nie wróci, że utknie gdzieś tam na niemieckiej wsi. Że znów dojdą do głosu ambicje i taka chęć wytrwania, w tym, co postanowiła. Ona podoła nawet opiece nad osobami leżąxymi, ani jej to nie przeraża, ani nie brzydzi. Pytałam, jak wyobraża sobie dalsze życie, spotkanie kogoś itd. Usłyszałam, że jakoś do tej pory kolejek do jej ręki nie było, więc nie przewiduje zakładania rodziny (to z wyraźnym żalem, bo wiem, że to nie jej wybór).

Jak jej pomóc?

Wiem, że to dorosła osoba, ale właśnie caly czas taka z ambicjami, nie pokazująca słabości, dumna.
Wiem, że to nie praca dla młodej dziewczyny. Sąsiadka, lat prawie 60 z dorosłymi dziećmi tak pracuje. 3 miesiące tam, potem na krótko w Polce i kolejny wyjazd. Córka twierdzi, że tutaj ją nic nie trzyma. Z perspektywy czasu żaluje, że tyle się uczyła. Ostatnio w szczerej rozmowie stwierdziła, że nie ucząc się wcale, pracując jako salowa czy sprzątająca, osiągnęłaby tyle samo.

Sugerowałam nawet przemyślenie czy to nie depresja, ale córka twierdzi, że to po raz pierwszy realne spojrzenie na życie.
Obserwuj wątek
    • ritual2019 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 10:29
      To zycie twojej corki, jej decyzje i ma do nich prawo. Nie ma powodu jej 'pomagac' bo ona tego nie potrzebuje. Daj jej zyc tak jak chce.
      • nowynick_staraja Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 10:34
        Córka pyta mnie o zdanie. Ja całe życie mówię jej, że musi sama podjąć decyzję, a ja będę ją wspierać.
        Nie wiem, może oczekuje uwagi, że uważam, że głupio robi...
        • ritual2019 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 10:36
          Wiec powiedz jej ze ty jej nie poradzisz w tej sprawie bo to dotyczy jej zycia i to musi byc jej decyzja bez twojego wplywu.
        • hrabina_niczyja Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:37
          Bo robi i nie wiem dlaczego jej nie powiesz swojego zdania. Komu ma się wygadać i kogo poradzić jak nie własnej matki?
        • wkswks Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 18:31
          Bo potrzebuje wreszcie twojej akceptacji, bez żadnego „ale” i bez strachu w twoim głosie. Akceptuj i wspieraj, ona sobie nie tatuuje twarzy, chce byc wreszcie samodzielna.
    • alpepe Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 10:32
      Daj jej żyć. Może po trzech miesiącach na niemieckiej prowincji ona znajdzie inny pomysł na siebie.
      Jeśli zna niemiecki, możesz polecić jej portal randkowy finya.de Oczywiście, trzeba odsiać ziarna od plew, ale tam bywają normalni faceci też.
      • sueellen Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 18:54
        Portal randkowy? Daj spokój. Ostatnie co potrzebne zagubionej kobiecie to chłop, który namaci jej dodatkowo w głowie. Niech znajdzie najpierw swoją drogę, a jak spotka fajnego gościa idącego w tę samą stronę, to mogą iść dalej.
    • astomi25 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 10:32
      Daj jej zyc swoim zyciem. Jest dorosla. Wie co robi. Moze wroci w podskokach, a moze zostanie tam i ulozy sobie zycie. Nowe, szczesliwe zycie.
      Ciesz sie, ze ma na siebie plan, jaki by on nie byl. Niewazne, czy tobie pasuje.
    • extereso Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 10:34
      A może właśnie będzie fajnie . Niech pożyje bez presji na wlasna rękę . Nie wpływaj na jej decyzję, może ona potrzebuje więcej samodzielności, beztroski, sprawczości. Przecież to nie więzienie, zechce, wróci.
    • armamagedon Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 10:34
      Bardzo to poruszające. Z perspektywy swoich doświadczeń, to co doradziłabym Twojej córce, gdyby była moja koleżanką, to niebranie życia tak bardzo na serio. Ona kolejny raz chce się ukarać, działa tak, jakby jej wartość jako człowieka określał wysiłek włożony w życie.
      A niech p****olnie tym, pojedzie (zmiana klimatu to dobry pomysł) do jakiegoś miłego europejskiego miasta, woli miejskie rozrywki - to do dużego, woli przyrodę - to do mniejszego, woli ciepło i słonecznie - południe, woli pochmurnie i tajemniczo - północ, i tam znajdzie sobie jakąś pracę, jakąkolwiek, pomóżcie jej, jeśli możecie choć na początku, żeby jej gładko weszlo.
      Niech nie czeka na miłość życia, niech pokocha życie wreszcie i siebie, niech robi rzeczy mile dla siebie, niech się dopieszcza, niech przestanie myśleć o tym co wypada, jak powinna zrobić. Mnie by już syrena wyła, jak poszła na ten ślub, noż wiwisekcja.
      Wyjazd - super, ale by było miło, żeby było co oglądać, poznawać fajne miejsca, muzea, góry, może, cokolwiek, pracować w fajnym miejscu, a nie zamykać się z kimś obłożnie chorym w grobowcu. Niech zrobi jakiś bucket list czy cokolwiek. Dawaj ją na ematke 😉
      • armamagedon Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 10:36
        morze, ofkors, morze, choć może i nie morze
        • asia.sthm Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 10:52
          Pal licho czy moze to morze, najwazniejsze ze znakomicie przedstawilas jak to moze wygladac i za co potrzymac kciuki w ramach pomocy. Niech ta mloda kobieta wreszcie odetchnie po swojemu.
          • 35wcieniu Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:11
            Tylko że ta opcja "niech jedzie do ładnego miasta i robi cokolwiek" nie dla każdego będzie atrakcyjna. Jak dziewczyna jest niespecjalnie spontaniczna, taka od-do, a tak rozumiem fragment o braku lekkości w pracy, to w takim spontanie się nie odnajdzie.
            • armamagedon Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:04
              No ba, sama bym się nie odnalazła, to można albo trzeba zaplanować. Samo planowanie już dodaje wiatru w żagle.
      • pade Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:35
        Podpisuję się obiema rękami.
        "Ona kolejny raz chce się ukarać, działa tak, jakby jej wartość jako człowieka określał wysiłek włożony w życie."
        To zdanie to sedno.
        • powodzenia_juno Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:30
          Też się podpisuję. W tej sytuacji nie stałabym z założonymi rękami, i nie mówiła, że to jej życie. Jej, ale doświadczenie ma małe i jest wyraźnie w dołku, a praca którą wybrała i z siódmego nieba by straciła wprost na ziemię, jak nie niżej.
          Skoro nie chce jechać w ciemno, rozumiem, to niech szuka pracy będąc tutaj, ale na boginię nie takiej! Koszmar sobie chce zgotować to "dziecko"... 😟
          • wkswks Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 18:33
            A jaka bez języka? W wielu wątkach tu powtarzam: ciąganie te dzieci po dodatkowych angielskich, chińskich i francuskich. Od razu robić certyfikaty, bo samo ciąganie to za mało.
            • powodzenia_juno Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 19:51
              To już lepiej chyba w jakimś magazynie, czy gdzieś, gdzie podstawy wystarczą, bo te ma. I jednocześnie się uczyć.
              • konsta-is-me Re: Problem córki/z córką/ 14.11.22, 10:39
                Niech jedzie do wschodnich Niemiec- tu brakuje ludzi chyba do wszystkiego i nie mam na myśli prac fizycznych.Jesli ma skończone studia to na pewno znajdzie coś lepszego, oczywiście język też trzeba znać.
                Niech nie da sobie wmówić że jak do Niemiec to tylko jako opiekunka albo do magazynu.
            • georgia.guidestones Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 19:57
              wkswks napisał(a):

              > A jaka bez języka? W wielu wątkach tu powtarzam: ciąganie te dzieci po dodatkow
              > ych angielskich, chińskich i francuskich. Od razu robić certyfikaty, bo samo ci
              > ąganie to za mało.
              Tja, 28-latka z certyfikatem sprzed 10 lat niekoniecznie zna w tym momencie na deklarowanym poziomie.
              • wkswks Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 22:32
                E tam, w Niemczech jest kult papierka. Jest papierek=jest git.
      • bulzemba Re: Problem córki/z córką/ 13.11.22, 10:22
        Mam wrażenie że nasza bohaterka to nadambitna panienka z kijem w d.upie. Sztywniara. Takiej nie przegasz. Wie że nie jest na 5 tylko na słabe 4-, niestety chora ambicja jej tego nie pozwala przełknąć.
    • mgla_jedwabna Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 10:37
      Zdolność dwudziesto-około-ośmiolatki do uznania, że podjęło się błędną decyzję, i zmiany, jest większa niż u nastolatki lub studentki. Więc zaufaj, że córka wie, co robi, i ma prawodo swoich błędów. Kto wie, może nie miałaby takiego parcia na "wytrwanie", gdyby nie matka, która trzęsie się, że co będzie,ie, jak córka zrobi błąd?
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 10:41
      No i może ma rację?
      A może nie ma, ale musi sama się o tym przekonać.
      Nie ingerowałabym, ale zapewniła, że jeśli nie da rady tak pracować, to do domu zawsze może wrócić i wtedy będziemy razem myśleć, co dalej.
      Dopilnuj jedynie tego, aby to była właściwa agencja, żeby się nie okazało, że nie wróci, bo jej nie pozwolą/
      Tyle się mówi o handlu ludźmi, tego bm się bała najbardziej, to jeszcze bardzo młoda osoba.
      • asia.sthm Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 10:57
        > to do domu zawsze może wrócić i wtedy będziemy razem myśleć, co dalej.

        To razem to moze byc zgubne. Niech ona wreszcie samodzielnie mysli, a matka slucha slucha slucha.
        • ritual2019 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:10
          Dokladnie, razem beda myslec co robic dalej...serio?
          • ritual2019 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:17
            Dodam ze ta mloda kobieta dobrze aby zmieszkala samodzielnie.
    • berdebul Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:05
      Zostaw jej otwarte drzwi, żeby zawsze wiedziała, ze może na Was liczyć i ma dokąd wrócić.
      Nigdy nie jest za późno na konsultacje dotyczącą predyspozycji i wyboru zawodu.
    • 35wcieniu Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:06
      Nie widzę najmniejszego problemu. A poza tym wyjazd to nie wyrok dożywocia i wrócić zawsze może.
    • m_incubo Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:10
      Zastanawiam się, po jaką cholerę wszystkie obwieszczacie z heroldami, że macie nowe nicki na potrzeby wątku i prosicie łaskawie o niedociekanie?
      Jest w tym jakiś ukryty sens?
      🤦🏻‍♀️
      • simply_z Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:12
        BO wiedzą, że w wątku pojawią się trolle, a potem zrobi się burdel z wierszykami, cytatami, sucharami itd.
        • niemcyy Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:51
          Sama się podkłada podkreślając, że normalnie pisze pod innym nickiem. Już w poście startowym są błędy ort. i gramatyczne, po których przy intensywnej lekturze forum można byłoby ją zidentyfikować.
          • lauren6 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:12
            Co to znaczy podkłada? Tak trudno uszanować cudzą prośbę by nie szukać jej stałego nicka?
            • niemcyy Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:19
              Podkłada = niepytana przyznaje, że pisze.
              Nie jest trudno uszanować, ale jak ktoś chce szukać albo bez szukania rozpoznał i chce napisać, kto to jest, to przecież to zrobi niezależnie od takiej prośby. Rozumiem zdziwienie incubo.
              • hanusinamama Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:19
                Czyli ty nie szukasz ale chciałas podkreślić, ze jak coś to wiesz kim jest autorka? Nie na temat ale co tam,..
                • niemcyy Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:24
                  Nie wiem, nie szukam i nie będę szukać, ale i nic odkrywczego nie napisałam, nietrudno na to wpaść smile
          • aqua48 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 14:25
            niemcyy napisał(a):

            > przy intensywnej lekturze forum można byłoby ją zidentyfikować.

            Doprawdy ktoś ma takie zacięcie i tyle czasu żeby robić podobne analizy porównawcze? Śledczy na emeryturze?
          • hanusinamama Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:18
            Serio chce ci się dociekać kto to? Problem opisany, prośba o doradzenie..ale widać częśc musi ( bo sie udusi) dochodzić kto ona...
            Jakiś dziennik prowadzisz, kto jak pisze?
    • cosmetic.wipes Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:14
      Mam jedną uwagę - podpowiadanie jej, żeby odpuściła oceny czy sugestia podjęcia łatwiejszych studiów na pewno nie podwyższyła jej samooceny.
      Skoro chciała i dawała radę (dużym kosztem, ale z opisu wynika, że brała to pod uwagę), to powinniście ja wspierać, a nie podprogowo sączyć komunikat, że jest głupawa. Choć wiem, że intencje mieliście dobre.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:21
        Może tak ale znam dziewczynę na pograniczu normy intelektualnej, która poszła na studia. Żal było patrzeć jak się męczy, chociaż rodzice bardzo wspierający. Dlatego rozumiem Autorkę, ze dawała furtkę, ze niczego nikomu nie musi udowadniać, zamęczając się.
        • cosmetic.wipes Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:35
          Córka autorki nie jest na pograniczu normy intelektualnej, tylko wg niej rodzic moze być dumny jedynie ze zdolnego lenia, a jeśli dziecko musi się napracować, żeby mieć dobre wyniki, to raczej powód do wstydu.
          Ja jestem z tych zdolnych ale leniwych. Moja psiapsi za to całe życie była jak córka autorki, może nie łapała w mig, ale była systematyczna i pracowita. Skonczylysmy w życiu na podobnym poziomie społecznym, zawodowym i finansowym. Przy czym ja miałam lepsze warunki wyjściowe czyli rodziców z wyższym wykształceniem i lepszymi możliwościami finansowymi. Gdybyśmy startowały z tego samego poziomu, to mam podejrzenie graniczące z pewnością, że zaszłaby dużo dalej niż ja.
        • princesswhitewolf Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:47
          >Może tak ale znam dziewczynę na pograniczu normy intelektualnej, która poszła na studia.

          Przeciez wiele kierunkow to kucie, pamieciowka i nawet bardzo inteligentni mlodzi ludzie maja problemy. Medycyna, farmacja, prawo itd itp to kucie kucie i jeszcze raz kucie.

          Za surowa jestes w ocenie corki
        • hanusinamama Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:24
          Ale tu mamy pracowitą dziewczyne, któa poszła na trudne stuia i dała radę!!!
          Ale mamusia bardziej dumna z synka zdolnego lenia
          • lauren6 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:29
            > Ale mamusia bardziej dumna z synka zdolnego lenia

            Bzdura.

            Autorka cierpi, bo jej dziecko cierpi. Dziewczyna ewidentnie pogubiła się w życiu.
            • princesswhitewolf Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:34
              Ale zatem po co byl tenwstep o synu i o studiach....przeciez nie ma to zwiazku z sytuacja aktualna.
              • lauren6 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:39
                Pewnie po to by wyjąnić, że nie są rodzicami, którzy cisnęli swoje dzieci na wyniki. Syn początkowo skończył edukację na etapie szkoły średniej i dramatu nie było.

                Nie wiem skąd emateczki wyjęły sobie teorię, że chłopak był faworyzowany, bo matka uczciwie przyznaje, że ogarnął się życiowo. Posiadanie własnej rodziny, dobrze prosperującej firmy, planów i ambicji to jest sukces. To zwykłe stwierdzenie faktu.
                • wkswks Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 18:46
                  A moze dla mamy to to stworzenie rodziny jest najważniejsze a nie jakieś tam studia?
      • nowynick_staraja Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:19
        Koszt był niewspółmierny do efektów. Wielokrotnie stawałam bezradna wobec jej rezygnacji z życia (wyjazd, spotkanie, ferie), bo nauka. A potem trója, po takiej przesiedzianej w domu niedzieli. Konsultowałam się z psychologami, byłam z córką w PPP. Intelektualnie w normie, kiepska pamięć. Były ćwiczenia, było "odpuszczanie".
        • cosmetic.wipes Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:26
          nowynick_staraja napisała:

          > Koszt był niewspółmierny do efektów.

          Wg ciebie być może.

          > Wielokrotnie stawałam bezradna wobec jej r
          > ezygnacji z życia (wyjazd, spotkanie, ferie), bo nauka.

          I znowu TY. Ty byłaś bezradna.

          A potem trója, po taki
          > ej przesiedzianej w domu niedzieli. Konsultowałam się z psychologami, byłam z c
          > órką w PPP. Intelektualnie w normie, kiepska pamięć. Były ćwiczenia, było "odpu
          > szczanie".


          Rany boskie, biedna dziewczyna. Zrobiliście wszystko, żeby jej samoocena sięgnęła dna.
          • larix_decidua77 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:51
            A ty co się tak przywaliłaś? Znasz ich? Zrobili wszystko żeby samoocena sięgnęła dna? Dobrze się czujesz? Znęcali się nad nią? Molestowali? Wyzywali, poniżali? Ktoś jest idealnym rodzicem i nigdy błędu nie popełnił? Ktoś taki jak ty, wyciągający wnioski z doopy na podstawiw kilku zdań i tak łatwo oceniający innych też nie jest, bynajmniej, wydolny wychowawczo. Uwielbiam takich domorosłych psychologów.
            I nie to nie jest tak, że dziecko poświęcające cały swój wolny czas na naukę, nie powinno usłyszeć, że można by żyć inaczej.
            • niemcyy Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:00
              A wątkodajka jaki ma p r o b l e m z córką? Córka chce od niej pieniędzy, bo miała fantazję rzucić pracę, zostawia jej 3 dzieci z powodu chęci zmiany życia i wyjazdu, zaczęła brać narkotyki i pić?

              Dziecko tak, ale dorosła osoba mająca jakiś tam pomysł, co zrobić, niekoniecznie potrzebuje słuchać, że matka ma z nią problem. Oczywiście tylko na forum tak napisała, a w realu nie jest męczybułą. Uuups, zasugerowała depresję i że nie spotka "kogos", bo córka chce zmienić pracę i wyjechać.
            • cosmetic.wipes Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:15
              larix_decidua77 napisał(a):

              > A ty co się tak przywaliłaś? Znasz ich?

              Nie znam. Ty też nie. Chyba, że jesteś autorka i zapomniałaś się przelogować.

              Zrobili wszystko żeby samoocena sięgnęł
              > a dna? Dobrze się czujesz? Znęcali się nad nią? Molestowali? Wyzywali, poniżali


              Czyli tylko znęcanie i molestowanie robi dziecku kuku?

              > ? Ktoś jest idealnym rodzicem i nigdy błędu nie popełnił? Ktoś taki jak ty, wyc
              > iągający wnioski z doopy na podstawiw kilku zdań


              Z logiką ci nie po drodze. Jeśli ktoś pisze na forum, to odpowiadający mogą wyciągać wnioski wyłącznie na podstawie kilku zdań. Bo innej podstawy nie ma.

              i tak łatwo oceniający innych
              > też nie jest, bynajmniej, wydolny wychowawczo.


              Ale ja nie pisałam o swojej wydolności/niewydolności wychowawczej ani słowa.

              > I nie to nie jest tak, że dziecko poświęcające cały swój wolny czas na naukę, n
              > ie powinno usłyszeć, że można by żyć inaczej.

              To jest twoj wniosek (również wyciągnięty z dupy na podstawie kilku zdań). Mój jest odmienny. Taka specyfika forum. Martwi mnie jedynie twoja histeryczna reakcja.
              • pade Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:30
                Ja też się oburzyłam czytając Twoją uwagęsmile
                Bo mogło być tak, jak piszesz, a mogło być zupełnie odwrotnie. Rodzic, który mówi do dziecka "odpuść sobie, zrób sobie przerwę" nie ma złych intencji! Wystarczy, że nie może patrzeć na to, że dziecko wkłada mnóstwo wysiłku a efekty są marne.
                Poza tym, matka słusznie namawiała córkę, żeby nie szła na ślub, a ta się uparła i poszła sobie wsadzać nóż w serce. Masochizmem to zajeżdża, strasznym.
                Zakładanie z góry, że dziecko wszystkiego nauczyło się w domu i nie, absolutnie nie ma swojej osobowości, tylko wyłącznie ukształtowaną przez rodziców jest błędne. To zawsze jest mix.
                Dlatego czasem trudno dojść do tego, skąd coś się wzięło.
                • cosmetic.wipes Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:37
                  Rodzic, który mówi do dziecka "odpuść sobie, zrób sobie przerwę" nie ma złych intencji!

                  Owszem. Natomiast rodzic, który dokłada do tego ciąganie dziecka po poradniach psychologicznych, nadal może mieć dobre intencje, ale jednak przekaz tych działań jest do dupy.
                  I żebyś mnie dobrze zrozumiała, nie nic przeciwko PPP, ale w uzasadnionych przypadkach. Tu mam wątpliwości czy motywacja takiego postępowania była słuszna. Bo sama pracowitość dziecka to za mało.
                  • nowynick_staraja Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:46
                    Był problem - problemy z pamięcią. Nic nie wyszło.
                  • larix_decidua77 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:52
                    Na jakiej podstawie uważasz, że ta wizyta nie była uzasadniona? Owszem, można na podstawie kilku zdań na forum wyciągnąć jakieś wnioski ale zmieszać ludzi z błotem i osskarżyć i zrujnowanie samooceny dziecka? Chyba nie znasz naprawdę złych rodziców.
                    Ja nie znam tych rodziców, ani ty nie znasz dlatego oceny i rady powinny być wyważone, bo można coś przypuszać co najwyżej. Ty walisz między oczy co ci do głowy przyjdzie jakbyś właśnie mieszkała u nich na stancji.
                  • pade Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:09
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > Rodzic, który mówi do dziecka "odpuść sobie, zrób sobie przerwę" nie ma złyc
                    > h intencji!

                    >
                    > Owszem. Natomiast rodzic, który dokłada do tego ciąganie dziecka po poradniach
                    > psychologicznych, nadal może mieć dobre intencje, ale jednak przekaz tych dzia
                    > łań jest do dupy.
                    > I żebyś mnie dobrze zrozumiała, nie nic przeciwko PPP, ale w uzasadnionych przy
                    > padkach. Tu mam wątpliwości czy motywacja takiego postępowania była słuszna. Bo
                    > sama pracowitość dziecka to za mało.
                    >

                    Skoro nauczyciele mówią, że coś jest na rzeczy, to chyba warto sprawdzić co jest nie tak, choćby po to, żeby pomóc?
                    Naprawdę uważasz, że niedostrzeganie słabych punktów dziecka to sposób na podwyższenie mu samooceny?
                    • cosmetic.wipes Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 16:07
                      pade napisała:

                      > Skoro nauczyciele mówią, że coś jest na rzeczy, to chyba warto sprawdzić co jes
                      > t nie tak, choćby po to, żeby pomóc?


                      Z perspektywy matki dwójki dzieci zupełnie inaczej słucha się opinii o dziecku "zdolny leń" (syn) i "pracowita, gdyby nauka jej łatwiej przychodziła, byłaby genialna".


                      Tyle mówili nauczyciele. W cytacie z matki jest wyraźne wartościowanie, bo o corce nic złego nie powiedziano. Dziecko nie musi być genialne, wystarczy, żeby było dobre. A osoba, która skończyła trudne studia na pewno była dobra w nauce.

                      > Naprawdę uważasz, że niedostrzeganie słabych punktów dziecka to sposób na podwy
                      > ższenie mu samooceny?
                      >

                      Nie, nie uważam. Natomiast nigdzie we wpisie autorki nie widzę, żeby dostrzegała w swojej córce mocne strony, a to jest równie ważne, o ile nie ważniejsze dla młodego człowieka i jego przyszłości.
                      • pade Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 16:17
                        eee, to są opinie nauczycieli, które słyszała matka
                        "Zupełnie inaczej się słucha" to jest wartościowanie?
                        Kurczę, przecież autorka nie jest w stanie w poście startowym opisać całego życia córki, swoich metod wychowawczych, swoich błędów i sukcesów i czego tam jeszcze matki wymagają.
                        Pisze to, co jej akurat przyjdzie do głowy. Martwi się. I moim zdaniem słusznie. Też bym się martwiła.
                        Nawet gdyby wszystko zrobiła źle, to czasu nie cofnie, a teraz córka ją pyta o radę, a ona pyta nas.
                        O radę, a nie o "spieprzyłaś jej życie, dusisz ją, jęczysz itp."
                        • cosmetic.wipes Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 16:25
                          pade napisała:

                          > "Zupełnie inaczej się słucha" to jest wartościowanie?


                          Pade, proszę cię. Nie uwierzę, że nie widzisz tu wartościowania, skoro cały wątek jest o tym.


                          > . Też bym się martwiła.

                          Czym?


                          > Nawet gdyby wszystko zrobiła źle, to czasu nie cofnie, a teraz córka ją pyta
                          >
                          o radę, a ona pyta nas.
                          > O radę, a nie o "spieprzyłaś jej życie, dusisz ją, jęczysz itp."
                          >

                          Co prawda nie użyłam tak mocnych słów, ale ok, faktycznie czasu nie cofnie. Mogłam napisać, żeby teraz zaufała dziecku i nie projektowała na nie swoich obaw.
                          • pade Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 16:35
                            Cały wątek to są projekcje.
                            I serio, ja tu nie widzę wartościowania.
                            Naprawdę jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś ma dziecko, które musi włożyć dużo wysiłku, żeby osiągnąć średnie rezultaty i nie ma z tym problemu. Nie naciska na średnią, na studia, na sukces.
                            Są tacy ludzie, serio.
                            • aqua48 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 16:55
                              pade napisała:

                              > Naprawdę jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś ma dziecko, które musi włożyć
                              > dużo wysiłku, żeby osiągnąć średnie rezultaty i nie ma z tym problemu. Nie nac
                              > iska na średnią, na studia, na sukces.

                              Ja nawet ZNAM takie dziecko. Sukces, stabilność i spokój w życiu osiągnęło dopiero gdy zdecydowało się iść własną drogą - rzuciło studia i zostało zwykłym rzemieślnikiem. O dziwo z dziecka zamkniętego w sobie, patrzącego spode łba na wszystko i wszystkich wokół, od którego trudno było usłyszeć dwa spójne zdania stało się rozgadanym, uśmiechniętym człowiekiem.
                              • pade Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 17:01
                                aqua48 napisała:

                                > pade napisała:
                                >
                                > > Naprawdę jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś ma dziecko, które musi
                                > włożyć
                                > > dużo wysiłku, żeby osiągnąć średnie rezultaty i nie ma z tym problemu. N
                                > ie nac
                                > > iska na średnią, na studia, na sukces.
                                >
                                > Ja nawet ZNAM takie dziecko. Sukces, stabilność i spokój w życiu osiągnęło dopi
                                > ero gdy zdecydowało się iść własną drogą - rzuciło studia i zostało zwykłym rze
                                > mieślnikiem. O dziwo z dziecka zamkniętego w sobie, patrzącego spode łba na wsz
                                > ystko i wszystkich wokół, od którego trudno było usłyszeć dwa spójne zdania sta
                                > ło się rozgadanym, uśmiechniętym człowiekiem.

                                Ten przykład nie pasuje do córki autorki.
                                No chyba, że masz na myśli to, że jak dziewczyna w końcu sobie odpuści, to będzie szczęśliwa.
                                • aqua48 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 17:49
                                  pade napisała:

                                  > Ten przykład nie pasuje do córki autorki.
                                  > No chyba, że masz na myśli to, że jak dziewczyna w końcu sobie odpuści, to będz
                                  > ie szczęśliwa.

                                  Ależ pasuje, pasuje. Tamto dziecko również wkładało masę pracy w to by być trójkowym uczniem i mimo rodziców nie wywierających presji po prostu w swoim otoczeniu miało osoby którym nauka szla dobrze i łatwo, które z powodzeniem kończyły trudne studia, a jemu nie szlo nic, albo jak po grudzie. Dopóki nie znalazło swojej niszy życiowej i nie odniosło w niej wreszcie sukcesu, nie zobaczyło i nie przekonało się samo że coś może zwyczajnie lubić robić i w czymś może być dobre.
                                  • pade Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 17:52
                                    Uff, ulżyło mi. Myślałam, że znowu będzie o tym, co rodzice spieprzylismile
                      • cosmetic.wipes Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 16:19
                        Jeszcze coś dopowiem, bo wątek powoli przeradza się w gównoburzę w której nie mam ochoty brać udzialu. Cały czas, co zaznaczyłam w swoim pierwszym wpisie, uważam, że rodzice nie podcinali dziewczynie skrzydel świadomie czy tym bardziej z premedytacją. Zamiar był dobry, tylko wykonanie nie pykło.
                        • pade Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 16:37
                          A mogło tak być, ja piszesz.
                          Jeszcze dodam, czym bym się martwiła. Otóż tym, że poszła na ten ślub i, że kompletnie nie umie odpuścić. A jak już w końcu odpuszcza to po całości.
                          To są skrajne zachowania, nieadekwatne.
                          • aandzia43 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 16:41
                            pade napisała:


                            > To są skrajne zachowania, nieadekwatne.
                            >

                            I to by mnie niepokoiło, tą sztywność i brak odcieni. Bardziej niż deficytu pamięci czy uwagi (łączą się ze sobą), przy niezłej inteligencji, zdrowo ukierunkowanej pracowitości da się z nimi żyć.
                          • extereso Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 16:49
                            Mnie też by to martwiło. Czy inne przyjaciółki nią nie potrząsnęły czy wszystkie szły bo to to samo towarzystwo to wtedy jeszcze bardziej bolesne. Albo innych nie było to z kolei przykre i ryzykowne.
                • extereso Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:48
                  Ja trochę z tym miałam tendencję, żeby przesadzać. Jedna z córek kiedy mówiłam, żeby złożyła jeszcze na inne studia ( na te jej były bardzo wysokie progi) to powiedziała: nie chcę tego od ciebie słyszeć. Wierzę że się dostanę, ale jeśli nie to przecież wiadomo że będę szukać innych rozwiązań. Mówisz że nic się nie stanie ale dla mnie się stanie i będzie mi smutno i tyle. Jakoś dalej będę sobie radzić ale na pewno będzie mi bardzo smutno, bo bardzo mi na tym zależy.
                  To był strzał dla mnie ostry. Martwiłam się, bo myślałam że jednak bardzo bardzo trudno będzie jej się tam dostać i chciałam osłabić jej zawód, tymczasem ona dała mi znak, że potrzebuje wiary w nią, a jeśli będzie zawód, to da sobie z nim radę. Często wracam do tego, jak chcę pokwoczyć.
        • 35wcieniu Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:42
          Chyba najgorszy pod względem budowania poczucia wartości typ mamuśki. Ojoj ojoj. Cały dzień nauki i trója. No doprawdy. Brat by usiadł na 3 godzinki i skalę ocen w kosmos by wypieprzyło, a tu takie starania i tylko 3... Ojoj ojoj.
          Zróbcie tam całą rodziną baranka i dajcie tej dziewczynie święty spokój.
          • veryvery Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:20
            Teraz to juz dopowiadasz sobie historię, i to złośliwie
            • hanusinamama Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:23
              NO ale autorka tak pisze. Lepiej miec zdolnego lenia (sic!!!) niż mniej zdolną pracowitą córkę. Sama tak napisała.
              Dziewczyna nie dość ze zdolna to i twarda, bo masa dzieci tak traktowanych przestanie wierzyć w swoje siły. Ona nie przestała...matka dalej stara sie podkopać jej wiarę w siebie.
              • spirit_of_africa Re: Problem córki/z córką/ 13.11.22, 13:39
                Wcale nie to napisała.
          • larix_decidua77 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:53
            Następna co założyła podsłuch w domu autorki i wszysto wie.
        • hanusinamama Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:21
          Tez zauwazyłam brak wiary w dziecko. Co innego odpuścić i nie pchać na siłę...a co innego skrzydła podicnać.
          Dała radę? Dała. Dostała się na trudne studia, skonczyła. Wiesz ile jest osób które koncza bo są pracowitę a nie super zdolne? I szczerze lepiej tak. Bo ci super zdolni często podkładają się tym, ze im się nie chce, nie są pracowici..bo po co? Wszystko umieją.
          Jakie ty masz studia skonczone...bo mam wrażenie, ze córka przeskoczyła twoje możliwości. Bardzo dziwnie o niej piszesz.
          • asia_i_p Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:35
            Mam takiego superzdolnego kuzyna, który a medycynie imprezował, a tuż przed sesją przysiadł i powyciągał na trójki. Jego matka lekarka, mająca na ogół bardzo wyluzowane podejście do życia szkolnego swoich pociech, objechała go od góry do dołu. Że na medycynie tak studiować nie wolno, bo kogoś potem zabije, ma być systematyczny, a nie zakuć zdać zapomnieć.
        • asia_i_p Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:32
          Jeżeli to było w liceum, to trója za jednodniowe kucie to dosyć uczciwa wymiana, wcale nie wskazująca na problemy kującego.
          Jeżeli ta lotna praca to była jakaś reklama/ marketing czy inna spółka owijania kupy w papierki, to nie dziwię się kobiecie, ża zatęskniła za robotą konkretną i z sensem.

          By the way, podejrzewam że w tym momencie twoja córka, ucząca się systematycznie małymi porcjami, podstawy wykształcenia ma lepsze niż ci lotni.

          Daj jej podjąć własne decyzje, nauczy się języka, zobaczy, czy jej się dobrze pracuje w zawodach opiekuńczych, przy tym pewnie za sensowne pieniądze.
    • iwles Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:16
      "Pytałam, jak wyobraża sobie dalsze życie, spotkanie kogoś itd."

      A dlaczego ci na tym aż tak zależy?
      Sorki, wiem, że jesteś wspierającym rodzicem ale z ręką na sercu - nie czujesz, że wywieracie (wy, rodzice) jednak na niej presję? Może świadomie nie chcecie, ale gdzieś mimo woli wymsknie się, jakie macie wobec niej oczekiwania, coś na zasadzie: córuś to ty podejmij decyzje, no ale ....
      • eriu Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:07
        Przecież oni całe życie wywierają presję. Młoda zestresowana osoba ze słabą pamięcią to się niby skąd wzięła? Dziewczyna młodziutka i nie ma problemów z pamięcią wynikających z chorób tylko z tego jak ją rodzice traktują. Ciągle ukierunkowywanie, sugerowanie że nie da rady. Szczęśliwego samodzielnego człowieka trzeba wychować.
        • pade Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:32
          eriu napisała:

          > Przecież oni całe życie wywierają presję. Młoda zestresowana osoba ze słabą pam
          > ięcią to się niby skąd wzięła? Dziewczyna młodziutka i nie ma problemów z pamię
          > cią wynikających z chorób tylko z tego jak ją rodzice traktują. Ciągle ukierunk
          > owywanie, sugerowanie że nie da rady. Szczęśliwego samodzielnego człowieka trze
          > ba wychować.
          >
          Serio tak to widzisz?
          A jakie ukierunkowywanie, skoro dziewczyna sama podejmowała decyzje, sama wybierała sobie studia, pracę, pójście na ten nieszczęsny ślub?
          Ja widzę to inaczej, że jest nie tyle ambitna, co zawzięta. I nie umie odpuszczać.
      • extereso Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:12
        A mnie się właśnie wydaje, że może za bardzo chronią, stąd dziewczyna nie potrzaskała się także z porażkami, czy wyjdzie czy nie wyjdzie zrobiło się dużą sprawa
        • iwles Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:31

          Ale to właśnie jedno z drugiego moze wynikać - presja unikania porażek.
          Stąd nadmierna ilość czasu na naukę ZAMIAST relaksu (weekend, ferie), bo dla rodziców ocena 3 to "tylko trójczyna".
          • nowynick_staraja Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:40
            Może źle się wyraziłam. To dla córki była "tylko" trójka. My się cieszyliśmy! Szczerze! Ocena dopuszczająca była dlanas akcepyowalna. Przy jedynkach tłumaczyliśmy, że świat się wali
            • cosmetic.wipes Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:46
              nowynick_staraja napisała:

              > Może źle się wyraziłam.


              A może jednak nie.
              Tamten post napisałaś na spontanie, teraz próbujesz "doprecyzować".
            • nangaparbat3 Re: Problem córki/z córką/ 15.11.22, 00:05
              nowynick_staraja napisała:

              > Może źle się wyraziłam. To dla córki była "tylko" trójka. My się cieszyliśmy! S
              > zczerze! Ocena dopuszczająca była dlanas akcepyowalna. Przy jedynkach tłumaczyl
              > iśmy, że świat się wali


              Freudian slip?
          • extereso Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:45
            Tak, ale ona nauczyła się sprostać wymaganiom z olbrzymim wysiłkiem. Rzadko stwierdzala: o zrobiłam wszystko i jednak nie wyszło albo zrobiłam dużo i jednak nie. Może teraz w pracy, ale ponieważ późno taka nauka to boli. Musi się nauczyć nowych sposobów oglądania sytuacji. Może to wszystko wyjdzie jej na dobre.
      • nowynick_staraja Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:22
        Rozmawiałam szczerze. Córce zależało na tym by mieć udany związek, by mieć dzieci. Teraz twierdzi, że chce być sama. Widzę, że ponieważ nie układa się jej tak, jakby chciała, to przybiera pozę "nie zależy mi".
        • niemcyy Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:29
          Nauczyłaś ją, że nie warto, żeby jej zależało i się starała, bo i tak nie da rady. Nawet jeśli teraz jej zależy, po co ma akurat Tobie to mówić?
        • ritual2019 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:32
          Ale na czym nie zalezy jej? Skad ta pewnosc ze byla szczera? Skad pewnosc ze jej zalezalo na rodzinie, dzieciach? Moze wcale nie, ale nie powiedziala tego zeby was lub ciebie nie rozczarowac?
          • nowynick_staraja Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:42
            Bo mówiła o tym wprost. Zwłaszcza, po zaręczynach. Po zdradzie weszła w etap "nie zależy mi".
            • iwles Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:15
              nowynick_staraja napisała:

              > Bo mówiła o tym wprost. Zwłaszcza, po zaręczynach. Po zdradzie weszła w etap "n
              > ie zależy mi".


              A co miała mówić wszystkim naokoło?
              Że cierpi? Że ciezko jej, bo facet ja kopnął, a przyjaciółka zdradziła, i właśnie straciła poczucie wartości?
              To normalne, że chciała ukryć swój ból pod płaszczykiem "nie zależy mi", skoro wszyscy się rozczulali i potwierdzali, że widocznie tamta była dla niego lepsza, skoro ja zdradził.

              • pade Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:22
                No raczej nienormalne.
                Nad takim wydarzeniem nie da się przejść do porządku dziennego bez przejścia żałoby po stracie.
                Ona straciła dwie bliskie osoby!
                Chowanie się po tym w skorupie i udawanie, że nic jej to nie robi i jeszcze uczestniczenie w ślubie to objaw dużych problemów ze sobą.
            • ritual2019 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 13:35
              nowynick_staraja napisała:

              > Bo mówiła o tym wprost. Zwłaszcza, po zaręczynach. Po zdradzie weszła w etap "n
              > ie zależy mi".

              Etap obrony
        • iwles Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:40
          nowynick_staraja napisała:

          > Rozmawiałam szczerze. Córce zależało na tym by mieć udany związek, by mieć dzie
          > ci. Teraz twierdzi, że chce być sama.


          A powiedziałaś jej: dobrze córciu, najważniejsze, żebyś Ty była szczęśliwa.

          I jeszcze przyszło mi do głowy, czy ona od was podświadomie nie ucieka? Zeby wreszcie przestac być oceniana?
          Co ja bym powiedziala?: Jedź, będę tęsknić, ale to przecież nie koniec świata. Kocham cię, córuś. 🙂

          • pade Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:16
            iwles napisała:

            > nowynick_staraja napisała:
            >
            > > Rozmawiałam szczerze. Córce zależało na tym by mieć udany związek, by mie
            > ć dzie
            > > ci. Teraz twierdzi, że chce być sama.
            >
            >
            > A powiedziałaś jej: dobrze córciu, najważniejsze, żebyś Ty była szczęśliwa.
            >
            > I jeszcze przyszło mi do głowy, czy ona od was podświadomie nie ucieka? Zeby wr
            > eszcie przestac być oceniana?
            > Co ja bym powiedziala?: Jedź, będę tęsknić, ale to przecież nie koniec świata.
            > Kocham cię, córuś. 🙂
            >

            Jesysmaryja, ale odloty zaliczaciebig_grin
            Podświadomie to ta córka równie dobrze może uciekać od samej siebie. Co jej się oczywiście nie uda.
            A świadomie, mogła sobie wbić do głowy, że musi robić to i to, bo to da takie a nie inne efekty. I nie przyjmowała niczego innego do wiadomości.
            Dziewczyny, ochłońcie, bo to wieszanie psów na matce jest okropne.
            Może i rodzice winni, a może zupełnie nie.
            Tutaj tego nie da się jednoznacznie ocenić.

            Poza tym, skąd pomysł, że rodzic dorosłego dziecka nie może pogadać o jego wyborach z innymi matkami? Czy to z automatu oznacza, że jest wtrącający się, kwoczący i bóg wie co jeszcze?
            Rodzicem jest się na zawsze i zmartwienia czy porażki dorosłego dziecka nadal martwią rodzica. Normalnego rodzica.
        • aguar Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:43
          Ojej, bo jak chce, a nie ma to jest looserem. A jak nie ma, bo nie chce, to jest ok. Udawaj, że wierzysz, iż nie che, że jesteś z tego zadowolona, podziwiasz, doceniasz, nawet to rozgłaszaj. Jak ona uwierzy, że uważasz to za atut, przestanie czuć presję.
        • 35wcieniu Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:46
          I jeśli to prawda to bardzo dobrze że przybiera! Ma widać instynkt samozachowawczy. Już widzę darcie szat gdyby powiedziała że nie jest zadowolona z życia osobistego, zaczęłyby się kolejne analizy tej fantastycznej rodzinki w klimacie "co z nią nie tak że nie ma chłopaka". Zresztą proszę, mówi że chce być sama- ale uwierzyć w to nie można, należy dorobić teorie jak to tak naprawdę jest zupełnie inaczej i wy wiecie lepiej.
          Dajcie jej w końcu spokój.
    • kamin Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:22
      Córka chce pojechać do pracy którą sama wybrała, do której ma predyspozycje (piszesz, że jej to nie przeraża, ani nie brzydzi). Ma szansę być doceniana i godziwie wynagradzana i wreszcie nie czuć się nie dość dobra. Na czym polega Twój problem?
      • ritual2019 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:58
        Hahaha, dokladnie. Obawiam sie ze problem polega na tym ze taka praca to jest dobra dla 60-latki ktora musi a nie dla mlodej kobiety po studiach ktora moglaby zrobic karierie zawodowa. To degradacja i co sie powie rodzinie i znajomym, co pomysla itd. Gdyby chiala zostac opiekunka do dzieci byloby podobnie. Nie liczy sie co ona chce, do czego moze ma (musi sprawdzic) predyspozycje, co moze dawac jej satysfakcje a to co powiedza inni. Ona ma zyc wg schematu czyli studia, praca w zawodzie, malzenstwo, dzieci. Ona chce pracowac jako opiekunka - wiec moze ma depresje, jak jej pomoc, boje sie ze nie wroci. Corka zapytala o rade, a moze to tylko wrazenie autorki watku? Jesli nie wroci a sie zaaklimatyzuje, osiedli, bedzie zyc tak jak lubi to powinno cieszyc rodzicow.
        • nowynick_staraja Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:11
          To córka ma wdrukowane "co ludzie pomyślą". Niestety. Nie wiem, skąd to się bierze. Rodzinnie tak nie mamy. Dla nas córka może robić, co jej się podoba. Chce robić paznokcie, sprzątać, cokolwiek w czym się odnajdzie - ok. Pytała o radę, a ja mam wrażenie, że pierwszy raz w życiu chciałaby, żebyśmy jej czegoś zakazali lub kazali.
          • cosmetic.wipes Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:20
            nowynick_staraja napisała:

            > To córka ma wdrukowane "co ludzie pomyślą". Niestety. Nie wiem, skąd to się bie
            > rze.


            Może jednak z domu?
            Dajecie jej do zrozumienia, że czegoś nie ogarnie, że coś tam jest dla niej za ciężkie i się dziewczynie włączył tryb "a ja im udowodnię, że dam radę".
            • iwles Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:52

              A może chce, żebyście zaakceptowali beż oceniania, beż jakichkolwiek argumentów ani za, ani przeciw.
          • extereso Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:34
            Skoro dla Ciebie córka może robić co jej się podoba, a to dobrze, to jej to powiedz i zapytaj co jej wtej pracy podoba ( jak musi) co nie, niech przy Tobie myśli poukłada
          • ritual2019 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:37
            nowynick_staraja napisała:

            Pytała o radę, a ja mam wrażenie, że pierwszy raz w życiu chciałaby, żebyśmy jej czegoś zakazali lub kazali.

            Uwazam ze sie mylisz. Pierwszy raz w zyciu ona chce zebyscie nic nie mowili.
    • niemcyy Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:29
      Dlaczego ma utknąć na niemieckiej wsi, a nie w niemieckim mieście?
      • nowynick_staraja Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:11
        Bo sama chętnie wybierze wieś. Jeśli będzie taka możliwość.
        • niemcyy Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:19
          To niech wybierze, jeśli tak woli. Nie będzie tam na robotach przymusowych, jeśli zmieni zdanie to się przeniesie. Nie jęcz jej, bo na pewno tym nie pomagasz.
        • aglibaba Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:34
          Kurczę, też bym radziła miasto, z historią, z kulturą. Nawet jeśli człowiek jest sam to zawsze ma co ze sobą zrobić. Ale skoro tak wybrała... właściwie dlaczego?
          • niemcyy Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:42
            Nie wiem tego, ale może do takiej pracy na wsi jest mniej chętnych niż do pracy tego rodzaju w mieście. Matka jej tłucze od przedszkola, że może nic nie wyjść, więc dziewczyna bierze teraz "łatwiejszą" opcję.
        • ritual2019 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:38
          nowynick_staraja napisała:

          > Bo sama chętnie wybierze wieś. Jeśli będzie taka możliwość.

          A co w tym zlego?
    • aqua48 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:37
      Przede wszystkim nie ograniczaj jej. Daj je spróbować żyć tak jak sobie wymyśliła. Daj jej wsparcie i możliwość powrotu w każdej chwili, bez rozliczania nawet z niezbyt trafnych Twoim zdaniem decyzji.
      I owszem to co wybrała córka to JEST praca również dla młodej dziewczyny. Moja znajoma zaraz po studiach wyjechała zagranicę w ten sposób pracować, po pięciu latach nauczyła się języka na tyle, ze jej pracodawca - syn osoby którą się opiekowała, zaproponował jej dodatkową pracę na pół etatu w swojej firmie, po śmierci swojej podopiecznej w tej firmie została, po kolejnych kilku latach wyszła za mąż i jest matką 4 dzieci.
      • ritual2019 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:59
        To jest przede wszystkim praca dla mlodych a nie starych 60 plus osob.
        • aguar Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:26
          Zgadza się. Może dla nikogo nie jest przyjemna, ale osoby będące u szczytu swoich mozliwości fizycznych, bardziej się nadają.
    • panipoczterdziestce Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:43
      Jeśli skończyła pielęgniarstwo niech zatrudni się w szpitalu, domu starości, broń boże prywatnie u kogoś w domu.
      Salowa to sprzątająca w szpitalu. Aby profesjonalnie opiekować się leżącymi trzeba skończyć opiekuna medycznego. W szpitalu nie zatrudniają nikogo na gębę, trzeba mieć dyplom potwierdzający kwalifikacje w zawodzie. Oczywiście w Niemczech można prywatnie pracować u kogoś w domu bez kwalifikacji ale odradzam. Gdyby miała dyplom opiekuna medycznego mogłaby bez problemu dostać pracę w szpitalu w Niemczech lub w domu opieki. I język oczywiście.
      • ritual2019 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:02
        Ona moze zdobyc kwalifikacje jesli bedzie chciala. Dlaczego uwazasz ze powinna zatrudnic sie w szpitalu lub domu opieki a nie u kogos prywatnie? To co dla kogo dobre zalezy od ich preferencji.
        • panipoczterdziestce Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:18
          Uważam tak, bo kasa jest lepsza, jest się lepiej chronionym w sensie umowy o pracę. W szpitalu możesz współpracować z lekarzem pielęgniarka rehabilitantem zapytać gdy masz wątpliwości wezwać pomoc. U kogoś opieka to zazwyczaj z zamieszkaniem, jesteś niewolnikiem jednej osoby, a w szpitalu jesteś pracownikiem ochrony zdrowia i po pracy wracasz do swojego życia a nie wstajesz w nocy do staruszka żeby go przewrócić na bok, napoić czy sprawdzić parametry życiowe.
          • ritual2019 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:40
            panipoczterdziestce napisała:

            > Uważam tak, bo kasa jest lepsza, jest się lepiej chronionym w sensie umowy o pr
            > acę. W szpitalu możesz współpracować z lekarzem pielęgniarka rehabilitantem zap
            > ytać gdy masz wątpliwości wezwać pomoc. U kogoś opieka to zazwyczaj z zamieszka
            > niem, jesteś niewolnikiem jednej osoby, a w szpitalu jesteś pracownikiem ochron
            > y zdrowia i po pracy wracasz do swojego życia a nie wstajesz w nocy do staruszk
            > a żeby go przewrócić na bok, napoić czy sprawdzić parametry życiowe.

            Nawet pracujac u kogos z zamieszkaniem nie jetes a na pewno nie musisz byc niewolnikiem 24/7. Ona powinna zadbac o kontrakt z odpowiednimi warunkami pracy, ktore jej odpowiadaja.
        • kafana Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 22:34
          Tak na szybko to to, ze nie odda się całkowicie robocie bo jednak jakieś godziny obowiązują i styknie jej na zycie prywatne jeśli zechce takie mieć. Opieka w domu nad obłożnie chorym to zwykle robota 24h z jakimś wychodnym.
          • wkswks Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 22:42
            Nie, nie. Nie moze pracować dłużej niz 8 godzin dziennie. Jak ktos bedzie wymuszał więcej, to musi płacić nadgodziny.
      • nowynick_staraja Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:27
        Nie skończyła pielęgniarstwa, chce jechać prywatnie, po to, żeby -jak sama twierdzi- nie czuć presji zwirzchnika. Język zna słabo, tyle, żeby ogarnąć podstawowe zwroty. Z angielskim podobnie. Uczy się od przedszkola, też nie wywieraliśmy presji, że musi się nauczyć.
        • panipoczterdziestce Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:39
          Nie chce krakać, ale jak będzie u kogoś prywatnie to dopiero poczuje presję zwierzchnika. Dla mnie to byłaby niewola, ale kto wie, jak w jej przypadku. Może z seniorem się zaprzyjaźnia i presji nie będzie.
          Wyobrażenia o opiece a opieka de facto to dwie różne rzeczy. Paradoksalnie masz więcej wolności na etacie. I jesteś chroniony bardziej w przypadku zdarzeń niepożądanych. W przypadku pracy u kogoś obawialabym się nadmiernej odpowiedzialności i tego że każde zdarzenie to byłaby moja wina. Ale to twoja córka wybiera i może akurat jej u kogoś podpasuje.
          • aqua48 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 14:31
            panipoczterdziestce napisała:

            > Nie chce krakać, ale jak będzie u kogoś prywatnie to dopiero poczuje presję zwi
            > erzchnika. Dla mnie to byłaby niewola,

            No to zmieni pracę, albo wróci. Igłą tam nie będzie przyszyta.
            • panipoczterdziestce Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 14:34
              To jest moja odpowiedź na argument, że córka nie chce czuć presji zwierzchnika. Odpowiadam, że właśnie pracując u kogoś można zostać najbardziej wykorzystanym i czuć presję bardziej niż osoba na etacie.
              Nie wymądrzaj się. Nie wiesz co zrobi córka autorki. Może jako osoba spolegliwa ostrożna i miła nie zrobi nic, żeby uwolnić się z takiej pracy.
            • aglibaba Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 14:58
              Ale jeśli ma problem z poczuciem własnej wartości to będzie miała problem, żeby odejść. Tym bardziej, że pewnie będzie to praca z miejscem zamieszkania.
              • aqua48 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:56
                aglibaba napisała:

                > Ale jeśli ma problem z poczuciem własnej wartości to będzie miała problem, żeby
                > odejść.

                Jeśli ma problem z poczuciem własnej wartości to będzie miała całe życie problematyczne dopóki tego poczucia nie zmieni. Stosunkowo prosta (bez konieczności zadawania raportów) praca w spokojnym otoczeniu może jej własną wartość podnieść. A poza tym TAK WYBRAŁA. Niech sama zorientuje się czy właściwie.
                • konsta-is-me Re: Problem córki/z córką/ 14.11.22, 11:42
                  aqua48 napisała:

                  > aglibaba napisała:
                  >
                  >
                  > > Stosunkowo prosta (bez konieczności
                  > zadawania raportów) praca w spokojnym otoczeniu może jej własną wartość podnieś
                  > ć.

                  Praca jako opiekunka staruszków z Alzheimerem jako "prosta i spokojna"...🤦🤦🤦
                  Tak się kończy pytanie ematki o radę 😂
            • tt-tka Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:10
              aqua48 napisała:

              > panipoczterdziestce napisała:
              >
              > > Nie chce krakać, ale jak będzie u kogoś prywatnie to dopiero poczuje pres
              > ję zwi
              > > erzchnika. Dla mnie to byłaby niewola,
              >
              > No to zmieni pracę, albo wróci. Igłą tam nie będzie przyszyta.

              na razie jedzie na trzy miesiace, tak zrozumialam. jak jej sie osoba i robota spodoba, moze przedluzyc umowe, moze tez nie przedluzac.
              prywatne opiekunki w prywatnych domach tez pracuja majac umowe ze wszystkimi swiadczeniami i lepiej, jesli umowe bedzie zalatwiac tamtejsza instytucja opiekuncza, a nie polska firma posredniczaca. W tej chwili trudno znalezc taka zagraniczna instytucje bez mowiacego po polsku pracownika, umowa tez jest dwujezyczna, dziewczyna wie, co podpisuje
              • panipoczterdziestce Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 15:17
                Tu się zgodzę, że lepiej żeby umowę załatwiała tamtejsza instytucja opiekuńcza.
                • emateczka Re: Problem córki/z córką/ 13.11.22, 10:01
                  Jeśli dziewczyna zna język na poziomie podstawowym, to raczej jest skazana na polskich pośrednikow...
        • mae224 Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 18:35
          Przez ćwierć wieku "pracowitości" ogarnęła tylko podstawowe zwroty angielskiego? Naprawdę coś się noe składa ta opowieść.
          • abidja Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 22:56
            mae224 napisała:

            > Przez ćwierć wieku "pracowitości" ogarnęła tylko podstawowe zwroty angielskiego
            > ? Naprawdę coś się noe składa ta opowieść.

            Alez sie składa. Wg matki corka nic nie umie,nic nie potrafi. Angielskiego nie zna,choc od przedszkola sie uczy. Wg matki ta dziewczyna,cokolwiek by nie zrobila to wszystko za mało i źle.
            Pewnie syn,to jej przeciwienstwo,ktore "gdyby tylko nie było leniem" to swiat mialby u stop.

            Dziewczyna wyjezdzajac,robi prawdopodobnie najlepsza rzecz dla swojej przyszlosci i zdrowia psychicznego.
        • konsta-is-me Re: Problem córki/z córką/ 14.11.22, 11:39
          Nie chce być pesymistką, ale serio uczy się ( angielskiego, zakładam) od przedszkola i zna tylko podstawowe zwroty?
          Serio tak słabo,aż ciężko uwierzyć...
          To jednak jechanie do Niemiec bez języka- tym bardziej że niemiecki naprawdę jest trudny, to nie tak ,że "w 3 miesiące się nauczy" , bez znajomości specyfiki kraju ,to b.kiepski pomysł.W dodatku do tak ciężkiej pracy jak opiekunka, gdzie trzeba mieć twarda d... do użerania się z rodziną podopiecznego i z nim samym."Że się nie brzydzi" to nie są żadne predyspozycje !
          To jest praca wykańczająca psychicznie- albo dla totalnie zdesperowanych albo dla wiedzących co robią - to już serio lepiej Amazon chyba.
    • panipoczterdziestce Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 11:53
      Poznałam w tamtym roku dziewczynę na 4 roku medycyny. Była genialna. Studiowała wcześniej stomatologię na 3 roku, rzuciła bo nudziła się. Medycyna wg niej jest dziecinnie prosta. Dziewczyna niesamowicie piękna, zdolna, poukładana, szła jak burza, nie poświęcała nauce nie wiadomo ile czasu. Taka osoba że patrzysz na nią i wiesz, że w życiu spełni wszystkie swoje marzenia lekką ręką, gdzie inni muszą się napocić. To była ogromna przyjemność z nią obcować. Mimochodem porównałam ja do mojej córki, też studentki, która dzięki mojej pomocy, naciskom korepetycjom, wyjazdom i kursom radzi sobie nieźle. Na pewno chciałabym żeby moja córka miała łatwo w życiu, ale bez względu na to jak jej się życie potoczy, czy skończy studia czy nie, ma moje wsparcie, bo tak naprawdę co innego możesz zrobić?
      • simply_z Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:15
        Genialna, bo ci tak powiedziała? taa już widzę jak nagle rzuciła stomatologię. Pewnie ją wywalili, albo ma borderline.
        • panipoczterdziestce Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:22
          Jej geniusz to nie tylko moja opinia. Zdrowa piękna bardzo inteligentna. Po co jej zazdrościsz, takich osób jest niewiele i musisz się z tym pogodzić ze taka nie będziesz.
          • simply_z Re: Problem córki/z córką/ 12.11.22, 12:46
            W życiu nie zazdrościłam nikomu zawodu lekarza i wdychania cudzych smrodów, więc pudło, natomiast pamiętam twoje idiotyczne wątki o stylu Polek i musisz mieć niezłe kombo w głowie😆