Dodaj do ulubionych

Przeciętna ematka - mocno kontrolująca

13.11.22, 10:22
Z lektury forum, kontrola dziecka, kontrola męża, kontrola wszystkiego, z czego to wynika? Nie ufacie ani dzieciom, ani mężowi? Na zwrócenie uwagi, że nie można kontrolować dorosłej osoby ( przy dziecku też są granice) napadły na mnie jematki " chłopa trzeba sprawdzać" 😂
vm.tiktok.com/ZMF5Mh7Gu/
Szkoda, że jakby to się działo w drugą stronę to co drugi wątek byłby poradnikiem jak rzucić męża który nas sprawdza big_grin
Obserwuj wątek
    • hanusinamama Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 10:29
      Nie kontroluje dziecka a to co dziecko robi w sieci. Bo dziecko jest za małe aby zostać w internecie samo. Zostawienie dziecka samopas z komórką i internetem to nie jest zaufanie...to jest głupota.
      Męża nie kontroluję.
      • m_incubo Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:17
        Dla niektórych zostawienie męża samego z komórką i internetem też nie mieści się w głowie big_grin
        • hanusinamama Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:27
          Ja widzę różnicę miedzy 10 latką a dorosłym człowiekiem. Za nią odpowiadam, za męża nie.
          Mamy wspólny kalendarz ale tam sie zaznacza co jest widoczne dla wszystkich członków rodziny, a co tylko dla mnie.
          Nie namierzam komórki męża, nie sprawdzam gdzie bywa. nawet najkrótsza smycz nie gwarantuje wierności za to przynajmniej we mnie wzbudza chęć ucieczki
      • margaretta80 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:10
        A ja tak z ciekawości zapytam, choć to jeszcze przed mną. Jak w praktyce wygląda kontrolowanie, co dziecko robi w necie? Sprawdzacie historię czy po prostu siedzicie obok dziecka kiedy korzysta z internetu?
        • hanusinamama Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:50
          Dziecko ma założoną kontrole rodzicielską. Nie ma dostępu do wszystkiego. Ma 10 lat. Zeby zainstalowac sobie aplikację ja albo mąz musimy się zgodzić. Wiem co ogląda na youtubie. Nie ma tiktoka. Ma messengera ale nie ma dostępu do FB (bo ten jest od 13 lat).
          Był warunek posiadania komórki z dostępem do sieci- kontrola rodzicielska. Córka ma wyjaśnione z jakiego to powodu. Ma też założone ograniczenia (czyli po 22 komórka sie blokuje do 6 rano).
        • marta.graca Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:50
          Przecież są aplikacje i programy do kontroli rodzicielskiej.
        • m_incubo Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 11:35
          😳
          Jeśli to rzeczywiście przed tobą, to lepiej ogarnij który mamy rok, albo chociaż który wiek, bo za chwilę kilkuletnie dziecko będzie w stanie założyć kontrolę tobie...
          • znowu.to.samo Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 13:34
            Moja córka 12 lat też ma te ograniczenia
            ALE
            Rozmawiam z córką dużo i się wygadała że chłopaki a także dziewczyny po szkole/ w czasie wolnym pokazują sobie nawzajem zdjęcia z golizną. Nie jakoś często ale zdarza się.

            Więc jej wytłumaczyłam że jak ktoś jej chce takie coś pokazywać to niech mówi że nie chce/ nie ma ochoty i idzie w swoją strone. Powtarzam że w internecie jest mnóstwo przydatnych informacji jak i śmieci, zdjęć i materiałów których oglądanie może szkodzić i mieć zły wpływ, słynne „co sie zobaczyło to sie nie odzobaczy” że jeśli wszyscy coś robią to wcale oznacza że to jest dobre itd

            Wydaje mi sie że mam z nią dobry kontakt, ale w jej oczach nie siedzę, mam nadzieje że weźmie sobie choć troche do siebie i zastosuje

            Także wychodzi na to że choćbyśmy zabrali dziecku telefon to i tak może sie „napatrzeć „u kolegów
    • duola77 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 10:32
      przysiadę z miska popcornu
      ale ematka oprócz control freaka jest mocno wypierajaca
      wiec watkowi nie wróżę powodzenia
      no chyba ,że kuzynka męża ma z tym problem to wtedy tak
      • niemcyy Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 10:35
        duola77 napisała:

        > ale ematka oprócz control freaka jest mocno wypierajaca
        > wiec watkowi nie wróżę powodzenia

        Tak, takie i podobne rzeczy wychodzą pisane mimochodem przy okazji innych tematów, a nie jako odpowiedź na pytanie prosto z mostu.
        • zula_spod_wawelu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 10:59
          Oczywiście.
          Te same ematki, które krytykują (słusznie) Paulinę S. w jednym wątku - w innym cwałują przez wątek w jakimś zaślepieniu gryząc ostrymi ząbkami po kostkach wszystkie forumki, które mają inne zdanie. A to wszystko pod sztandarem "tylko wspieramy koleżankę". I identycznie jak Paulina S. no nie mogą zahamować, jak już się rozpędziły.
          I identycznie jak P.S. - czują się taaaakie zajebiste niezmiennie.
          Parsk, no.
          Jak ktoś nie pędzi z tłumem, widzi to bardzo jasno.
          • simply_z Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:05
            Ale pamiętajcie! lokalizacja się sprawdza,bo chłop wam może kupić marchew, jak sobie obczaić przy jakim stoi sklepie😂😂😂😂
    • geranium Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 10:38
      Męża nie kontroluję bo żyjemy w innych krajach smile
      • geranium Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 10:38
        Ta kontrola wynika z lęku, z braku zaufania.
    • bene_gesserit Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 10:42
      (Coś tu się miesza z indukcją i dedukcją, powinnaś przeprowadzić jakieś badania jakościowe, IMO).

      Potrzebę kontroli męża deklarują zapewne te osoby, które się już sparzyły w związkach - to psychologicznie zrozumiałe.
      Potrzebę kontroli dorosłego dziecka deklarują te, które wiedzą lepiej - ale to kompletnie nie oznacza, że zabierają temu dziecku wolność. Martwią się, co też jest psychologicznie zrozumiałe.

      Ale fakt, na forum brakuje mi zawsze głosu drugiej strony - kontrolowanego męża, złych rodziców, [/i]niemądrych[/i] córek. Chociaż efekt tej jednostronnej narracji jest dość ciekawy, kiedy przyjżeć się wypowiedziom uczestniczek/ków wątku - bardzo to wiele mówi o nich samych, o wiele więcej niż gdybyśmy mieli bardziej obiektywną historię.
    • berdebul Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 10:45
      E-matka ma świadomość, ze internet pełen jest złych ludzi, obrzydliwych, przemocowych treści i nie widzi żadnego powodu, żeby narażać na to niewinnego bombelka. Dziecko bez ochrony w sieci, to dziecko zaniedbane.

      Jak będzie chciał, to puknie kogoś na biurku w pracy. Nie wierzę w sprawdzanie, ale doceniam ułatwienia logistyczne (wspólny kalendarz, lokalizacja), bo ta lokalizacja wyświetla tez np. miejsce zaparkowania samochodu, może doprowadzić kogoś do mnie („stary, skręciłam kostkę, jestem 40 minut spacerem od domu, odpalaj mapę i furę”), czy pozwolić na bezkolizyjny telefon, bez rujnowania kilku dni pomiarów. Nam ułatwia to życie, włączamy lokalizację w kolejnych telefonach, mamy wspólna bibliotekę na kindle itd.
      • 35wcieniu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 10:51
        Bezkolizyjny telefon?
        • berdebul Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:01
          Tak, dzwonię i wiem, ze nie oderwę go od stołu/eksperymentu/spotkania, bo widzę że właśnie stoi w piekarni.
          • simply_z Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:07
            Czyli zdradzić biedny może tylko na tym przysłowiowym biurku/stole.
            • gr.ruuu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:10
              Na zapleczu piekarni 😁
              • 21mada Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 14:06
                🤣 Za chwilę będzie wątek: „Mój mąż ciagle ostatnio kupuje bułki.”
              • stephanie_harper2 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 08:50
                U nas w Putce gdzie zwykle kupuję takie laski za ladą, ze bym się nie zdziwiła tym zapleczem smile)
            • memphis90 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:10
              A jakie jest przysłowie o biurku? Bo o stole to znam:
              „Stół z powyłamywanymi nogami
              (Od posuwania niesakramentalnej pani)”
          • 35wcieniu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:10
            Nadal nie rozumiem. Co z tymi pomiarami, które niszczy telefon?
            • berdebul Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:15
              Czego nie rozumiesz? Ze telefon generuje zakłócenia? Lub ze sam może zostać zniszczony, jeżeli zostanie wniesiony w nieodpowiednie miejsce?
              • 35wcieniu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 09:48
                To chyba jak generuje zakłócenia to się go w takie miejsca nie wnosi, a nie liczy na to że wszyscy potencjalni dzwoniący będą wiedzieli że akurat nie można?
              • kk345 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 10:51
                berdebul napisała:

                > Czego nie rozumiesz? Ze telefon generuje zakłócenia? Lub ze sam może zostać zni
                > szczony, jeżeli zostanie wniesiony w nieodpowiednie miejsce?

                Wyszłaś za Bonda? Gratulacje, to faktycznie musisz uważać, żeby mu telefon w kieszeni dżinsów nie wybuchł, jak zadzwonisz w złym momencie z prośbą o dokupienie masłabig_grin
                Ładny makaron na uszka pan ci ponawijał, zaburzenia pomiarów big_grin big_grin big_grin
                • jednoraz0w0 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 15:48
                  Ach to mi przypomina mój ukochany odcinek Aniołków Charliego z dzieciństwa, ten w którym zbrodzień podkładał ładunki wybuchowe do telefonów, które się odpalały gdy ktoś zadzwonił na dany numer. Ileż ja nocy nie przespałam dumając, czy w ostatniej scenie związany Aniołek nie mógłby dokicać do telefonu i odłożyć słuchawki tak, żeby nikt nie mógł się dodzwonić big_grin
              • m_incubo Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 11:39
                Ale to mąż sam nie wie, kiedy włączyć/wyłączyć telefon, żeby mu nie eksplodował w kieszeni i nie zniweczył 10 lat badań naukowych..?

                A co, jeśli zadzwoni do niego ktoś, kto nie obserwuje jego lokalizacji i nie widzi, że mąż właśnie rozszczepia atom, a nie stoi w piekarni?
                Błagam, odpowiedz big_grin
                • kk345 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 15:53
                  A jeśli właśnie zniszczyłyśmy kruchą równowagę w małżeństwie Berdebulostwa? #najgorzej
            • conena Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:40
              Proste. Telefon robi pomiary przez kilka dni, oblicza współrzędne obecnego położenia małżonka, wyciąga średnią, analizuje i bam! Masz prognozę najbliższych tras męża na przyszły tydzień. Jeden głupi telefon z prośbą o zakup bagietki zaburza tygodniowe pomiary i prognoza będzie wajchnięta. Polezie taki niewiadomo kiedy i gdzie, a tak już wiesz, że we wtorek będzie w piekarni, a w czwartek na basenie. Proste.
              • kk345 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 10:54
                big_grin
              • igge Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 16:27
                Urocze
                smile
            • bye-bye Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 06:42
              Ja też nie rozumiem. O co chodzi? Z tymi pomiarami. Błagam, niech mi to ktoś jak dziecku w przedszkolu. Jakie pomiary? I czemu one służą?
              • aglibaba Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 12:27
                Nie ciągnij jej za język, przecież i tak już za dużo powiedziała!
          • emateczka Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 14:35
            A Twój mąż nie ogarnia sam, że jak ma coś ważnego do zrobienia, to nie odbiera telefonu, a na spotkaniu go wyłącza?
            • berdebul Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:15
              Jak ma 100-letnią matkę i telefon może być w każdej chwili, to nie, nie wyłączamy wtedy powiadomień.
              • emateczka Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:46
                Jeśli nie wyłączacie powiadomień, to przecież każdy może zadzwonić, choćby orange z nową ofertą, albo monter fotowoltaiki... Mąż się nie boi, że parę dni pomiarów pójdzie się huśtać? 😂
                • berdebul Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:50
                  Przecież są opcje wyciszania pomiarów od konkretnych osób. Lokalizuję, wiem ze jest w X to nie dzwonię, jak się nic nie dzieje, bo mnie wyciszonej nie ma z wyżej wymienionych powód.
                  • berdebul Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:51
                    Powiadomień od konkretnych osób.
                    • 35wcieniu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 09:51
                      Ale tylko powiadomienia od konkretnych osób generują te zakłócenia w pomiarach?
                      Nad wyraz ciekawe rzeczy tam uskuteczniacie.
                      • berdebul Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 10:52
                        Odpalam lokalizację, widzę gdzie jest telefon, wiec wiem że zadzwonienie to słaby pomysł. Dzwonię do osoby, z którą pan berdebul współpracuje i proszę o przekazanie informacji jak bardzo pilne, typu „mama upadła i trzeba podjechać z lekarzem”.
                        Rzucacie się jakby ktoś cichaczem lokalizował biednego misia. To WSPÓLNY wybór, który NAM ułatwia życie.
                        • ritual2019 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 10:58
                          Po czym poznajesz gdzie jest telefon?
                          Ja dzwonie, jesli partner bedzie na spotkaniu to nie odbierze. Dzwonienie do wspolpracownikow jest dziwne. Zreszta jesli cos bylo mega wazne to wole wyslac wiadomosc, odczyta na smart watch.
                  • jednoraz0w0 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 15:53
                    No od konkretnych osób tak, ale telemarketerzy nie są konkretnymi osobami
                    • m_incubo Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 15:56
                      Można zablokować wszystkie przychodzące.
                      No ale właśnie blokuje się wszystkie.
              • simply_z Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 19:28
                Ale jak 100 letnia matka padnie...to i tak jej nic nie pomoże...
              • kk345 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 10:55
                berdebul napisała:

                > Jak ma 100-letnią matkę i telefon może być w każdej chwili, to nie, nie wyłącza
                > my wtedy powiadomień.
                Nawet mu nie podpowiadaj, że może ustawić "nie przeszkadzać" z wyłączeniem wykluczenia konkretnych numerów, bo mu się mózg zagotuje...
              • jednoraz0w0 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 16:02
                berdebul napisała:

                > Jak ma 100-letnią matkę i telefon może być w każdej chwili, to nie, nie wyłącza
                > my wtedy powiadomień.

                Nic nie rozumiem, przecież i tak niżej piszesz, że w takim wypadku prosisz współpracownika o przekazanie info, więc na co mu włączone powiadomienia? Poza tym 100 lat temu kobiety rodziły dzieci wcześniej niż teraz, więc ile lat ma pan Berdebul? 75? 80? I nadal pracuje w labie, a w sytuacji podbramkowej będzie gonił ogarniać upadniętą stuletnią staruszkę? Kurde, pan Bergamotek się przy nim chowa!
                • nenia1 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 16:03
                  jednoraz0w0 napisał(a):

                  > Poza tym
                  > 100 lat temu kobiety rodziły dzieci wcześniej niż teraz,

                  Rodziły pierwsze dzieci wcześniej, a nie wszystkie dzieci jakie miały.
                • m_incubo Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 16:05
                  Tu bym się nie czepiała, może mieć 55 lat i 100 letnią matkę, nie widzę problemu.
                  • jednoraz0w0 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 16:13
                    Technicznie można, w praktyce wszystkie stuletnie osoby jakie znałam miały dzieci 75+. 55 lat temu matka po 40 to była rzadkość, choć fakt, znałam taką jedną. Ale fakt, jest to bardziej prawdopodobne od tych przedziwnych kombinacji z telefonem, w których żona i tak w razie czego dzwoni do współpracownika, więc na wiór włączone powiadomienia?
                    • m_incubo Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 16:19
                      55 a nawet 155 lat temu matka po 40 to była absolutna norma.
                      Nie mówimy o pierwszym dziecku.
                      Moja osobista babcia ze strony ojca miała ponad 90 lat, jak ja się urodziłam.
                      Ja się urodziłam po 40 moich rodziców (jestem najmłodsza) i mój ojciec też się urodził grubo po 40 swoich rodziców, też był najmłodszy z rodzeństwa.
                      • jednoraz0w0 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 16:28
                        Bywało, ale nie absolutna norma. Teraz tak, sama urodziłam dziecko po 40 i sporo moich koleżanek tez, ale kiedy byłam w podstawówce, była tylko jedna dziewczynka z mamą 40+ i wszyscy myśleli ze to jej babcia.
                        • nenia1 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 16:50
                          jednoraz0w0 napisał(a):

                          > Bywało, ale nie absolutna norma. Teraz tak, sama urodziłam dziecko po 40 i spor
                          > o moich koleżanek tez, ale kiedy byłam w podstawówce, była tylko jedna dziewczy
                          > nka z mamą 40+ i wszyscy myśleli ze to jej babcia.

                          naprawdę, nie twórz obrazu rzeczywistości na podstawie własnych jednostkowych
                          doświadczeń. Tym bardziej, że chyba mamy z twojej podstawówce nie przychodziły
                          z metryką na czole.
          • igge Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:36
            Ja, zdaje się, odrywam.
            Z drugiej strony akceptuję, że jak nie może to nie odbiera telefonu. Ja to samo.
            Piszemy smsa wtedy i druga strona czyta/oddzwania/ odpowiada kiedy ma wolne kilka minut. Czy więcej czasu.

            W sumie zamiast pytać ( gdzie w danym momencie partner jest i co robi) moglibyśmy tej lokalizacji użyć. Ale chyba nie chce mi się zmieniać nic bo po prostu przyzwyczaiłam się do takiej formy kontaktu jaką praktykujemy od zawsze.
          • starczy_tego Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 20:32
            Ze co 😳🤣
    • 35wcieniu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 10:50
      Widać takie w ich związkach są zasady, zwłaszcza że część forumek ma coś w rodzaju układów bardziej niż związków więc niepewność pewnie w takiej sytuacji jest normalna. Dla mnie opcja lokalizacji udostępnionej dla kogokolwiek non stop jest z gatunku "po moim trupie". Podobnie jak analizowanie takiej lokalizacji i rozkminy bo obiekt się przemieścił kilkaset metrow. Z takim samym zaciekawieniem czytam pomysły o detektywach. Nie mogłabym być z kimś komu nie ufam do tego stopnia że muszę wynajmować detektywa - niezależnie od wyników tego śledztwa.
      • asia_i_p Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 12:46
        Mamy nawzajem udostępnioną lokalizację i do głowy by mi nie przyszło, że to przejaw braku zaufania. Córka kiedyś nam udostępniała, teraz nie udostępnia, nas nadal widzi, dzięki czemu kiedy ją odbieram z dworca wieczorem nie przeprowadzamy rozmów "gdzie jesteś mamusiu?" "za rogiem różowej kamienicy".
        • stephanie_harper2 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 08:59
          Ja bym chyba wolała opcje różowej kamienicy. Zresztą tak mamy np w CH typu (gdzie jesteś? pod Lego a Ty? pod Zarą . Ok spotykamy się tu i tu. Działa.
      • memphis90 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 13:47
        Kiedyś mielimy włączone lokalizowanie na okoliczność jazdy na długich trasach, jako ze dla nas były to czasy bez zestawów głośnomówiących w aucie i żadne z nas nie miało tych słuchawek sparowanych z telefonem. Wygodniej - niż kupować słuchawki czy wręcz nowy samochód - było sprawdzić czy wyjechał i gdzie jest na Google. Podejrzewam, ze nadal opcja jest włączona, ale na razie nie korzystamy. Dla dziecka młodszego miałam przez jakiś program do trackingu jak zaczęlo samo wychodzić na dalsze spacery szukać pokemonow, teraz już nie mam.
      • brandypolloalexander [...] 13.11.22, 19:58
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • gr.ruuu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 20:05
          Jestem w zwiazku, byłam w innych i też nie wyobrażam sobie, żeby ktoś śledził moja lokalizację, ani nie potrzebuję śledzić lokalizacji partnera, mogłabym zrobić wyjątek dla jakiegoś kilkudniowego łażenia po lasach i górach. Ale żeby mnie facet na co dzień rozliczał z tego, gdzie jestem albo ja jego? Mowy nie ma.
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 10:13
            Zwłaszcza, że to w sumie bez sensu, bo jak będzie chciał wyskoczyć do kochanki, to po prostu zostawi telefon w pracy, i pójdzie bez.
    • martini-n Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 10:56
      Z braku pewności - siebie, swojej pozycji w rodzinie i związku oraz z niskiego poczucia własnej wartości. Z tego też bierze się sposób pisania i przedstawiania siebie na forum - wąskie specjalistki z idealnym życiem rodzinnym, ktorych facet jest czystym testosteronem, a jednocześnie intelektualistą i wrażliwcem, wykonującym na równi z ematką obowiązki domowe i wpatrzonym jak w obrazek w swoja poporodową, wieloletnią żonę/partnerkę. A jeśli już zdradza lub jest burakiem, to w stosunku do takiej pod innym nickiem.
      • gr.ruuu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:01
        Ciekawe z czego się bierze przekonanie, że udane życie i dobry związek muszą być kreacją i wymysłem 🙄
        • niemcyy Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:04
          Nie muszą i na szczęście nie zawsze są, ale niektórym forumkom, które kreują takie wizje, zdarza się opowiedzieć w innym miejscu coś, co świadczy dokładnie o innej rzeczywistości.
          • simply_z Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:09
            W 99% sąwink
            • gr.ruuu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:11
              Uważasz że 1 procent ludzi na świecie ma udane życie?
              • simply_z Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:12
                Odnoszę się do forum
                • marta.graca Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:52
                  Przecież nikt nie pisze na forum o swoim wspaniałym życiu, tylko o problemach, by zapytać o radę.
                  • pade Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:53
                    A tam nikt, parę osób by się znalazłosmile
                    • marta.graca Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:55
                      Bergamotka to wiadomo wink
          • hanusinamama Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:53
            A ty prowadzisz zeszyt z zapisami forumek czy moze masz jakąś aplikację w której to sobie zapisujesz? Chyba w formie tabeliz kolumnami: styl pisania, zycie osobiste, wtopy...
            • niemcyy Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 17:03
              Chyba nie. Nie ma w tym nic skomplikowanego ani czasochłonnego, bo są to wtopy- w sensie snucia sprzecznych ze sobą opowieści- dość rzucające się w oczy. Przy czym od razu mówię, że nie wszystkie wtopy znam, na pewno było i jest tego więcej.
              Z zapisów forumek przecież nawet ten wątek się wziął, a serei niekoniecznie prowadzi wielką kronikę.
            • simply_z Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 19:30
              Hanusina, kindly jodete wink
        • martini-n Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:33
          Nie napisałam, że muszą być. Nożyce?
        • hanusinamama Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:54
          Też mnie to zastanawia
      • hanusinamama Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:52
        Nie wiem w jakim środowisku zyjesz, ze facet wykonujący n a równi obowiązki domowe jest dla ciebie mitycznym tworem wymyślonym przez e-matkę. Moj mąz nie jest jest jakimś wyjątkiem. Wśród znajomych w naszym wieku i młodszych- większość tak ma. Nie wiedziałam, że to jakiś ewenement...
        • martini-n Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 17:55
          Oj, wiem, wiem. A później taki wykonujący na równi obowiązki domowe epartner jest wysyłany na zakupy z listą. A i tak częstczęsto coś źle kupi. I generalnie bywa traktowany przez emamę, ktora dla niego czesto jest bardziej właśnie emamą niż epartnerką, jak dziecko. Ale to wychodzi miedzy wierszami, a w deklaracjach to wiadomo.
          • berdebul Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 18:51
            Tez się wysyłam z listą, bo robimy duże zakupy, więc pamiętanie listy Xdziestu pozycji jest bezsensowne. Ba, listę dyktuję do Alexy, która rozsyła ją na telefony i trzyma w pamięci.
            • simply_z Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 19:32
              A seks uprawiacie przez Alexę też?🤣 alexa pozycja 7770-biiiip i instruktaż.
              • stephanie_harper2 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 09:41
                Myślę, że to byłoby niezapomniane przeżycie xd
            • stephanie_harper2 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 09:40
              Jestem dinozaurem, co prawda większe zakupy i ciężkie robimy przez net ale jak mąż jedzie do Oszona czy innego przybytku to piszę na małej zielonej kartce.
              • simply_z Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 16:50
                jezu ja tez haha, w sumie nawet na takiej duzej kartce
          • triismegistos Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 20:16
            My sobie wzajemnie wysyłamy listy zakupów jak nam zależy na konkretnych produktach 🙄
        • m_incubo Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 11:46
          No wiesz, wystarczy poczytać wątki w stylu "co wymyślili wasi mężowie" i dowiedzieć się z niego, że facet na obiad zje suche ziemniaki, jeśli nie pokaże mu się palcem, gdzie jest w lodówce kotlet i surówka, żeby uznać normalnego faceta za ewenement.
    • gr.ruuu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:06
      Zawsze podobała mi się idea Panoptykonu - po co mam kontrolować faceta, jak on wie, że mój kumpel prowadzi biuro detektywistyczne, inny pracuje w policji, a kolejni znajomi w innych służbach 😁 A tak poważnie to nie czuję potrzeby kontroli, mój partner ma taką pracę że zwykle 1-2 noce w tygodniu spędza poza domem i oszalałabym, jakbym miała sprawdzać, czy mnie zdradza. Wystarcza mi, że nie jestem od faceta uzależniona pod żadnym względem, nie muszę pilnować, żeby mi się że smyczy nie zerwał.
      • gryzelda71 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 13:40
        Teraz sam piszes coś dziwnego. Te kontrolujące to garkotluki(ukłony triss) bez szans na samodzielne życie?
        • gr.ruuu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 14:59
          A gdzie to napisałam? Już pomijając, że w ogóle nie używam takich określeń, jak garkotłuk. Napisałam o sobie - mnie wystarcza, że nie muszę być w tym związku, żeby nie czuć potrzeby kontrolowania. Czy tak działa u innych jeden do jednego? Nie wiem. Ale mogę zaryzykować stwierdzenie, że im trudniejsze byłoby dla danej osoby życie bez partnera/partnerki tym większy strach przed utratą relacji i z tego może wynikać potrzeba kontroli. Może, nie musi.
          • igge Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:18
            U mnie nie ma potrzeby kontroli ale niestety sama olbrzymia tęsknota za partnerem potrafi mnie tak przeczołgać, że wolałabym chyba mieć silną potrzebę kontroli zamiast tego.

            Czyli niestety trudne bywa dla mnie życie bez partnera. Do jego częstej nieobecności ( praca daleko) powinnam była się już dawno przyzwyczaić i widzieć korzyści dla siebie.
            Strachu przed trwałą utratą relacji nie odczuwam, przynajmniej na poziomie świadomości. Bliskość i 100% zaufanie jest.
            Ale zrobiłabym wszystko, żeby pracował bliżej domu i nas.

            Może gdy masz absolutne zaufanie do bliskiej osoby ( oraz zero przeżyć i doświadczeń, które to zaufanie by niszczyły) to ta potrzeba czy chęć kontroli nie występuje.

            Oczywiście ktoś z boku może uważać takie podejście za naiwność i zbyt wysokie poczucie bezpieczeństwa w związku.
            • triss_merigold6 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:27
              Idź do roboty, facet przestanie być jedynym żywicielem rodziny i będzie mógł znaleźć pracę stacjonarnie.
            • triss_merigold6 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:31
              Mam ograniczone zaufanie do każdego włącznie ze sobą, nie kontroluje faceta i nie życzę sobie, żeby mnie kontrolował.
              Dzieci to inna kwestia, dopóki odpowiadam od strony prawnej i materialnej, dopóty wyrywkowo sprawdzam i mam narzędzia do kontroli w razie potrzeby.
              • m_incubo Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 11:49
                Dokładnie tak.
            • m_incubo Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 11:48
              igge napisał:
              .
              > Ale zrobiłabym wszystko, żeby pracował bliżej domu i nas.
              >
              Ty zrobiłabyś wszystko? Czyli co na przykład? Bo mąż zdaje się nie ma potrzeby zrobienia czegokolwiek, by zmienić pracę wink
        • gryzelda71 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:14
          Sama
        • hanusinamama Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:48
          Ja sie zgadzam z gruu. Jak ktoś jest zalezny finansowo od partnera, tym trudnej mu sobie wyobrazić zycie w pojedynkę.
          • arthwen Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 17:09
            A ja nie, znam pary, w których jedna osoba nie pracuje, jest 100% zależna od partnera (i w dwóch przypadkach są tam dzieci niepełnosprawne, w jednym dwójka, w drugim jedno, ale do kompletu jeszcze 5 zdrowych), a jednak nie kontrolują.
            To chyba bardziej zależy od konkretnej osoby, jej poczucia własnej wartości, charakteru, czy też wcześniejszych doświadczeń, pewnie również tych w domu rodzinnym.
          • shellyanna Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 20:16
            Ale w zdradzie / lęku przed zdradą nie chodzi o lek przed życiem w pojedynkę.
            Dla mnie jest to lęk przed byciem oszukiwaną.
        • stephanie_harper2 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 09:58
          Jako "garkotłuk" i jak to było "breloczek" jakoś tak Triss pisała co prawda przynoszący kasę miesiąc w miesiąc powinnam męża kontrolować. No nie kontroluję i nie boję się co będzie jak mnie zostawi. Ufam mu i tyle. Wiem, że jakbyśmy się rozstali to łatwo by nie było ale raczej emocjonalnie niż finansowo.
      • little_fish Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 08:14
        "mój partner ma taką pracę że zwykle 1-2 noce w tygodniu spędza poza domem i oszalałabym, jakbym miała sprawdzać, czy mnie zdradza." - tutaj sprawdzanie za pomocą lokalizacji guzik daje, bo widzisz że jest w hotelu X w mieście Y, ale z kim i co robi, to już nie widać 😁
        • gr.ruuu Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 08:28
          Podejrzewam że leży i obżera się pizzą, oglądając mecz 😁 Można sprawdzić inaczej tylko po co? Raczej niespecjalnie pilnuje prywatności, jak po zakupie nowego telefonu wyjechał, zostawiając stary w domu z popierdujacymi powiadomieniami - myślałam, że mam jakieś omamy, albo coś się psuje w domu, zanim namierzyłam na jego biurku pod jakimiś papierami.
    • mondaymorning1987 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:07
      Opisalaś teraz moją matkę😃 ja staram sie nie powielać jej błędów. Kontrola jest potrzebna ale są jakieś granice. Np.śledzenie lokalizacji i przeglądanie telefonu to dla mnie za duzo. Laptopy dzieciakom wyrywkowo sprawdzam ale w ich obecności.
      • simply_z Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:10
        Moja też taka jest, dlatego mam koszmarną alergię na coś takiego.
      • asia_i_p Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 12:50
        A ja mam udostępnioną lokalizację córce i mężowi, a na pomysł kontroli laptopa bym nie wpadła. Czyli to niekoniecznie są ściśle zhierarchizowane stopnie do piekła kontroli, raczej kwestia co danej grupie ludzi pasuje.
        • igge Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:26
          A ja tak sobie teraz myślę mam wywalone na to czy mamy czy nie mamy tę lokalizację udostępnioną.
          Nic to nie zmienia.
          Może kiedyś dostrzegę zalety i praktyczność tego typu rozwiązania.
          Teraz jakoś, z tego wątku - nie wynika, żeby to było ułatwienie życia dla naszej rodziny.
          • igge Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:40
            I w ogóle kwestia tej lokalizacji ma więcej wg mnie wspólnego z czymś, co ktoś wyżej napisał - z lękiem i z zaufaniem. Nie z kontrolą. Tzn ta kontrola po prostu wynika z jakichś deficytów zaufania i nadmiaru lęku. O ile nie jest podyktowana praktycznymi względami.

            Czyli nie rozumiem dlaczego w tej konkretnej kwestii udostępniania lokalizacji nie wychodzi ze mnie podświadomy lęk i nieufność bo wydaje mi się, że tak generalnie to mam tego paskudztwa za dużo w sobie.
            • asia_i_p Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 17:49
              W naszym przypadku kwestia tej lokalizacji to chyba bardziej kwestia gadżeciarstwa, coś jak z air tagiem - owszem, można poszukać tych kluczy normalnie, ale o ile zabawniej jest uruchomić ten air tag; można pokręcić gałką przy kaloryferze, ale pilot w telefonie jest fajny.

              Takie trochę spelnione marzenie z dzieciństwa - jechałam na tylnym siedzeniu syrenki z atlasem polski na kolanach i myślałam, jakby to było fajjnie, jakbym była czerwoną kropką na tej mapie i widział jak się ta kropka przesuwa.

              Drugim takim moim spełnionym marzeniem są paski postępu i uwielbiam na nie patrzeć.
              • jednoraz0w0 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 16:15
                asia_i_p napisała:

                > Takie trochę spelnione marzenie z dzieciństwa - jechałam na tylnym siedzeniu sy
                > renki z atlasem polski na kolanach i myślałam, jakby to było fajjnie, jakbym by
                > ła czerwoną kropką na tej mapie i widział jak się ta kropka przesuwa.

                Ja sobie myślałam jakby było fajnie gdyby była zrobiona mapa całego świata
                >
                > Drugim takim moim spełnionym marzeniem są paski postępu i uwielbiam na nie patr
                > zeć.
                >
                A trzecim Shazam smile jakby został wynaleziony 40 lat wcześniej to bym dostała gwiazdkę z nieba
      • kamin Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 14:21
        Ja bym nie wpadła na sprawdzanie laptopa. I to jeszcze w obecności dziecka.
        Lokalizację dziecka mam udostepnioną odkąd zaczęło samo chodzić do szkoły.
        • triss_merigold6 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:37
          Ja odwrotnie. Mam wywalone na lokalizację, córka wysyła SMS jak wychodzi ze szkoły, telefon jej sporadycznie przeglądam. Ma niecałe 12 lat więc zero dyskusji.
    • ichi51e Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:12
      dla mnie kontrola to jest wtedy kiedy się kimś zarządza. Nie wtedy gdy dzwonię do dziecka i pytam czy już sklep mijał bo mógłby kupić mąkę.
      • pade Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 12:35
        A dla mnie taka inwigilacja jest czymś nie do pomyślenia, a co dopiero do zrobienia.
        • ichi51e Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 13:26
          każdy ma własne granice. Najważniejsze żeby ludzie byli ze sobą zgodni gdzie je maja.
          • ichi51e Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 18:25
            wątek w ogóle dał mi do myślenia.
            Jak miałam 19 lat moja mama miała wypadek uliczny. Wydaje mi się ze od tego czasu mam uraz. Najchętniej bym rodziców zachorowała żeby wiedzieć ze żyją i ok jest (nie mysi być lokalizacji wystarczy mi puls chociaż oczywiście również bym lokalizacja nie wzgardziła) cieszę się ze tz nie przeszkadza ze go sobie lokalizuje - często wychodzi na rower 4h go nie ma - popatrzę ze się przesuwa i oddycham swobodniej. dziecko wiadomo zgubiłam kilka razy wiec tez oczywiście mam opcje namierzania - jakoś się przyzwyczaił innego życia biedak nie zna. wraca ze szkoły autobusem czasem i ponad godzinę wiec chyba bym zeszła bez świadomości gdzie jest.
            • ichi51e Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 18:26
              *zachipowala wink *musi
            • berdebul Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 18:56
              Ponad godzina dojazdu? Biedny bombelek sad
              • ichi51e Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 20:31
                no... i o 6:45 autobus. Dzięki bogu to ostatni rok.
                • berdebul Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 10:49
                  Środek nocy. Podwójnie biedny.
            • triss_merigold6 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 19:03
              Rozumiem, że to autobus szkolny dowozi dziecko godzinę, a nie że jeździ samodzielnie?
              • ichi51e Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 20:32
                tak. ale rozwożą dzieciaki po całym mieście i moje jakoś zawsze ostatnie.
                • little_fish Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 08:18
                  Wraca szkolnym autobusem, a ty byś zeszła na zawał, bez świadomości gdzie on jest? Tam chyba jest jakaś osoba odpowiedzialna za dzieci?
    • chococaffe Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:20
      No to ja sie przyznam. Jestem - ale nie kontroluję tylko staram/starałam się kontrolować sytuację. Zdecydowanie mam zadatki na preppersa. Od paru lat odpuszczam bo już nie mam siły i zamiast planów do A do Ź kończę w okolicach D big_grin
    • ritual2019 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 11:58
      Nie kontroluje ani partnera ani dzieci (teraz juz tylko jedno, bo drugie dorosle). Nie mam dostepu do lokalizacji, nie kontroluje internetu. Zamiast kontroli internetu uznalam ze wazniejsza jest edukacja, uswiadomienie zagrozen.
      Nie rozumiem usprawiedliwiania kontroli tym ze gdy zlamie noge to dojade, przeciez poda adres jesli bedzie taka potrzeba. Albo nie zadzwonie bo wiem ze jest na spotkaniu - to nie odbierze jesli nie bedzie mogl itp. Nie wiem skad bierze sie potrzeba kontroli - wynika z niskiego poczucia wlasnej wartosci, jakiejs emocjonalnych problemow?
    • triismegistos Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 12:12
      Ja rozważam wzajemny lokalizator. Nie jako zabezpieczenie przed zdradą 😆 zwłaszcza że czasem używamy fake GPS, ale ze względów praktycznych. Oboje lubimy włóczyć się po różnych dziwnych lokacjach.
    • chococaffe Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 12:25
      Mały off top - nie wyrzucajcie pudełka po telefonach (a przynajmniej sprawdźcie zanim wyrzucicie) . Jest tam podobno jakiś numer po którym można znaleźc telefon , nawet kiedy jest wyładowany. Oczywiście "normalny" czlowiek tego nie zrobi, ale np w przypadku zaginięcia policja czy inne służby już mogą.
      • shellyanna Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 14:44
        Nic nie zrobią. Z 5 lat temu ukradli mi tel kiedy wychodziłam z pubu. Wyciągnęli mi go w tłumie z torebki. Wiedziałam w którym momencie, bo tuż po wyjściu z tłumu sięgnęłam żeby zamówić taksi, a tuż przed wyjściem płaciłam i wkładałam go do torebki.
        Anyway.. zgłosiłam na policji, podałam nr imei. Zgłoszenie przyjęli, ale uprzedzili ze raczej nic z tego nie będzie. Tak się wku..łam, ze załatwiłam u swojego operatora blokadę tego telefonu. Nie numeru, tylko telefonu właśnie. Żeby złodziej nic z nim już zrobić nie mógł.
        • chococaffe Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 14:54
          Nie wiem czy zrobią czy nie. Chodzi o to, że mają techniczną możliwość. Dlatego lepiej numer trzymać, to nic nie kosztuje.

          p.s. ja znam historie kiedy znaleźli - człowieka. Ciut za późno, ale to inna sprawa.
        • stephanie_harper2 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 12:48
          Gdybyśmy coś takiego zrobili to małżonek straciłby telefon. Wracaliśmy z nad morza i był postój na siku. Potem dojeżdżamy do knajpki gdzie mieliśmy zjeść i i telefon do mnie, czy ktoś nie zgubił telefonu bo znalazłem. Pan telefon odesłał na nasz koszt i znaleźne (znaleźne było naszym pomysłem). mam wątpliwości czy policja telefon znalazła by na poboczu obok pola pszenicy.
    • kobietazpolnocy Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 13:03
      E, dzieci i internet to jednak inny kaliber ryzyka niż sprawdzanie lokalizacji telefonu faceta. Nie mieszałabym tych spraw.

      Nie mamy włączonych wzajemnych lokalizacji i zdecydowanie nie zamierzam tego zmieniać. Nie szlajamy się po dziwnych miejscach, nie mamy niebezpiecznej pracy, więc uważam, że nie ma takiej potrzeby. Cała reszta to jest dla mnie naruszenie mojej niezależności, bo naprawdę nie zamierzam się tłumaczyć, dlaczego o 15 nie byłam w biurze tylko gdzie indziej. I on też nie musi się mi tłumaczyć. Wolę swobodę i wolność (tyle ile można jej mieć w rodzinie), bo uważam, że to się ludziom po prostu należy.
      • hanusinamama Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:51
        Tu jak widzę, sporo zrównuje pilnowanie dziecka w sieci z kontrolowaniem partnera.
        Przypominam, ze partenr jest juz dorosły i raczej dojrzały. Zdecydownaie wie na co moze trafić w sieci, wie jak sobie z tym poradzić...na dorosłego chłopa nie czyha tyle niebezpieczeństw co na dziecko w sieci.
        I to nie jest związane z zaufaniem do dziecka. To innym w sieci nie ufam...
    • memphis90 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 13:59
      Jestem głównym menagerem domu, wiec kontroluję całą masę rzeczy. Gdzie w tym roku święta, czy mamy już prezenty dla rodziny i o czym marzą dzieci w tym roku, gdzie i kiedy na wakacje (zgrać je z egzaminami i terminami składania podań do szkół!), kiedy trzeba wpłacić ratę za costam, a kiedy przypada ubezpieczenie samochodu, czy już pora umówić termin do specjalisty i kto zajmie się dziecmi w czasie leczenia szpitalnego. Mam listy spraw, listy prezentów, kalendarze, terminarze, rozpisane budżety itd.

      Ale kontroluję głównie rzeczy, nie ludzi. Nie czytam cudzych maili, nie trzepię komórek, nie śledzę na Google, chyba, ze ustalimy inaczej (pisałam wyżej). Z dziecmi rozmawiam nt tego, co oglądają w necie, ale nie trzepię historii przeglądania. Na librusa zaglądam rzadko i niechętnie, interwencja pojawia się, kiedy młodzież zaczyna np przynosić minusy za brak zadań albo złe oceny, wtedy sprawdzam przez jakiś czas czy wszystko odrobione i czy nauczone na sprawdziany.
      • ritual2019 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 14:05
        memphis90 napisała:

        > Jestem głównym menagerem domu, wiec kontroluję całą masę rzeczy. Gdzie w tym ro
        > ku święta, czy mamy już prezenty dla rodziny i o czym marzą dzieci w tym roku,
        > gdzie i kiedy na wakacje (zgrać je z egzaminami i terminami składania podań do
        > szkół!), kiedy trzeba wpłacić ratę za costam, a kiedy przypada ubezpieczenie sa
        > mochodu, czy już pora umówić termin do specjalisty i kto zajmie się dziecmi w c
        > zasie leczenia szpitalnego. Mam listy spraw, listy prezentów, kalendarze, termi
        > narze, rozpisane budżety itd.
        >
        Zmeczylam sie juz tylko czytaniem.
        • 21mada Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 14:11
          Ja też. To musi być straszne mieć wszystko tylko na swojej głowie.
          • memphis90 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 15:00
            Jakie wszystko? Na razie opisałam święta, wakacje i ubezpieczenia. Tyle to chyba ogarnie nawet średnio ogarnięta osoba? Nie weszlam nawet w temat życia codziennego czyli: zakupy, gotowanie, karmienie, pranie, sprzątanie, ogród, koty itd 😁
            • ritual2019 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 13.11.22, 16:22
              Powiem szczerze ze dla mnie zakup prezentow swiatecznych dla 4 osob jest wystarczajaco obciazajacym zadaniem. Ubezpieczenie auta mnie nie interesuje, kwota schodzi z konta raz w miesiacu a gdy sie zbliza koniec to przysylaja email (kilka) jesli nie odpwiem to przedluza sie automatycznie na kolejny rok. Pediatra syna - przychodnia wie kiedy ma byc spotkanie, umawiaja i przysylaja list 4 tygodnie w wczesniej. Wakacje zabukowane - zrobil to partner. Urodziny corki za dwa tygodnie, da mi znac dokad chce isc na jedzenie a ja zabukuje stol. Zakupy raz na dwa tygodnie, gotowanie wspolnie, koty - najmniejszy problem. Sprzatanie - pani sprztajaca. Ogrod - low maintenance- partner sie tym zajmuje. Pranie - wspolnie, ale to drobiazg
              • wapaha Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 09:21
                ritual2019 napisał(a):

                > Powiem szczerze ze dla mnie zakup prezentow swiatecznych dla 4 osob jest wystar
                > czajaco obciazajacym zadaniem. Ubezpieczenie auta mnie nie interesuje,

                (...)

                a kogo to obchodzi ?
                tongue_out
                • ritual2019 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 09:46
                  wapaha napisała:

                  > ritual2019 napisał(a):
                  >
                  > > Powiem szczerze ze dla mnie zakup prezentow swiatecznych dla 4 osob jest
                  > wystar
                  > > czajaco obciazajacym zadaniem. Ubezpieczenie auta mnie nie interesuje,
                  >
                  > (...)
                  >
                  > a kogo to obchodzi ?
                  > tongue_out

                  Najwyrazniej ciebie 🤣🤣
            • m_incubo Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca 14.11.22, 12:00
              No jeśli tyle ogarnie średnio ogarnięta osoba, to dlaczego robisz to (i całą resztę) tylko ty?
              Nie ma innych średnio ogarniętych osób w rodzinie?
          • stephanie_harper2 Re: Przeciętna ematka - mocno kontrolująca