Dodaj do ulubionych

Granica między kontrolą, a rób co chcesz...

13.11.22, 15:52
... bo mam cię gdzieś.

Gdzie leży?

Oczywiście w nawiązaniu do historii córki i wątku o kontroli.

Serio, niewtrącanie się, gdy dziecko, młody dorosły, chce zrobić coś szkodliwego, jest takie zdrowe?
Obserwuj wątek
    • marzeka11 Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 15:59
      Póki nie nastąpi zderzenie rodzica z rzeczywistością, mówi się o tym, jakie to zdrowe.
      Przeżyłam jako wychowawczyni w zeszłym roku takie rodzicielskie zderzenie w mojej klasie, gdy rodzicom córek wierzyć, że nie chciało, że "jak to taka dziewczynka może rozsyłać wśród innych twardą pornografię".
      • hanusinamama Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 16:56
        Chyba nie zrozumiałam co napisałaś...
        • powodzenia_juno Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:02
          A ja owszem.
    • gryzelda71 Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 16:00
      Chyba definicja coś szkodliwego jest u każdego inna.
      • powodzenia_juno Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 16:16
        Nie no, wiele rzeczy jest obiektywnie szkodliwych, czyli skutkujących chorobami, wypadkami, nałogami, konfliktem z prawem, utratą pracy czy partnera, pokiereszowaniem dziecka... Subiektywizm ma swoje ograniczenia, nie jest odpowiedzią na wszystko.
        • cegehana Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:27
          No wiele rzeczy nie jest i w wielu przypadkach nie znamy konsekwencji z góry. Możemy mieć przewidywania, wyobrażenia czy projekcje, ale one nie są prawdą zanim się zdarzą. Nie mamy prawa zmuszać kogoś do czegoś w imię naszych wyobrażeń. Przykład: widzę, że dziecko tonie - rzucam się do wody, siłą wyciągam na brzeg. Nie tonie , a to ja się boję tego scenariusza - nie podejmuję tak drastycznych kroków i pozwalam w spokoju sobie pływać.
          • motyllica Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 18:13
            Ale gdy ja to dziecko znam od urodzenia i wiem, że nie umie pływać i wiele razy się topiło i często porywa się z motyką na słońce i nie uczy się na błędach?
            • cegehana Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 18:24
              Im starsze dziecko tym mniej je znasz. Taki paradoks. W przypadku niemowlęcia można mieć stuprocentową pewność że lepiej niż ono samo wiemy, co dla niego dobre. Z każdym rokiem ta pewność jest mniejsza i mniejsza. Dorosłe dziecko np. może w tajemnicy przed Tobą odbyć kurs pływania.
    • asia_i_p Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 16:15
      Nie, o ile nie w praktyce nie wychodzi na to, że każda wizja niezgodna z wizją rodziców jest szkodliwa.
    • aqua48 Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 16:15
      Nie wyobrażam sobie braku reakcji i ingerencji gdy dziecko chce zrobić coś szkodliwego. W przypadku dorosłego zazwyczaj procentuje nauka ponoszenia konsekwencji swoich działań. ale jako rodzic osoby niezależnej ode mnie pewnie i tak bym się wypowiedziała co sądzę na temat jeśli moje dorosłe dziecko np planowałoby skrzywdzić kogoś czy zniszczyć coś albo generalnie złamać prawo.
    • ritual2019 Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 16:38
      Zdefiniuj "szkodliwe"?
    • chococaffe Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 16:47
      Bez określenia słowa "szkodliwe" trudno coś powiedzieć.
      • powodzenia_juno Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 16:51
        W sumie to wyżej napisałam - mające negatywne konsekwencje.
        • chococaffe Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 16:56
          sorry, ale czym są negatywne konsekwencje? Bo inne są kiedy "dziecko" planuje napad na bank, inne kiedy zamiast lekarzem chce zostać malarzem. I w obu przypadkach rodzic z troski o dorosłe dziecko może się wtrącać.

          Trudno jest znaleźc uniwersalną odpowiedź na Twoje pytanie. Ale jeżeli naprawdę szanuje się odrębność doroslego dziecka to chyba pewnych granic się nie przekracza. Nie mówię o pierwszej reakcji tylko tej po 10 oddechach.
          • powodzenia_juno Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:02
            Raczej konsekwencje decyzji typu 'robimy napad na bank' smile
            • chococaffe Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:07
              Jeżeli ta opcja, to pewnie bym się "wtrącała". Co prawda nie mam pojęcia jak, ale chyba nie wyobrażam sobie spotkan przy herbatce i pytań "i jak ci idą przygotowania?"
              • aqua48 Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:47
                chococaffe napisała:

                > Jeżeli ta opcja, to pewnie bym się "wtrącała". Co prawda nie mam pojęcia jak, a
                > le chyba nie wyobrażam sobie spotkan przy herbatce i pytań "i jak ci idą przygo
                > towania?"
                >

                Mamusiu wydziergasz mi pięć czarnych kominiarek?
                • chococaffe Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:55
                  Przykro mi dziecię, ale muszę się wtrącić. Nie tylko ci nie wydziergam ale poproszę ciotkę Ziutę i Gienię, żeby tego nie robiły!

                  A serio - niewiele jest sytuacji kiedy trzeba się wtrącić w zycie dorosłego dziecka, ale jednak bywają. Pytanie jak je rozpoznać.
    • eriu Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 16:51
      „Dziecko” ma się nauczyć jak żyć samodzielnie i samodzielnie podejmować decyzje bez trajkoczących rodziców. To ci dla jednej osoby będzie „szkodliwe” w kontekście tamtego wątku dla drugiej osoby może być świetnym rozwiązaniem. Najbardziej na szkodliwość normalnych decyzji kształtujących życie dzieci nadają rodzice, którzy swoje dziecko chcą kontrolować, „bo to dla jego dobra”. Dla jego dobra to jest nauczyć się żyć, podejmować decyzje i za nie odpowiedzialność.
      • powodzenia_juno Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:01
        To dalej nawiązując: Tamta dziewczyna, choć ma mnóstwo zalet, żyć się tak średnio chyba nauczyła. Więc tu rolą bliskich, wcale nie koniecznie rodzica, choć rodzica też, jest może wesprzeć w trudnym momencie, tak samo jak wsparłoby się przyjaciółkę czy męża. A nie olać, bo dorosła. To tylko przykład.
        Przyjaciół czy partnerów też należy olewać "bo są dorośli"? Chyba bliskie relacje polegają właśnie na nieolewaniu. Jak się ktoś uprze, to co innego, ale jak się waha i przychodzi po radę? To jest przecież zupełnie inna sytuacja. Nie tylko kontrola może być szkodliwa, szkodliwe może być też niepodjęcie działań z obawy przed nadmierną kontrolą - żadna skrajność nie jest dobra.
        • sumire Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:08
          Między olewaniem a kontrolą jest masa opcji.
          I co to znaczy " nauczyć się żyć"? Ta córka z ostatnich wątków nie upadła, po prostu szuka czegoś, co będzie ją unieszczęśliwiało mniej niż to, jak obecnie jej życie wygląda.
          • powodzenia_juno Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:13
            Co to znaczy? Radzić sobie wystarczająco dobrze i być zadowolonym? No właśnie - to może być coś co ją unieszczęśliwi mniej... A może ją dobije. Mnie by takie podejście u dziecka (też dorosłego) mocno niepokoiło. Czemu nie szukać czegoś, co finalnie uszczęśliwi, a nie unieszczęśliwi mniej?
            • chococaffe Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:16
              Ale jak szukać nie próbując różnych rzeczy?
              • chococaffe Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:24
                p.s. zajrzałam do wątku, do którego nawiązujesz. Bohaterka jest jeszcze młoda i bez zobowiązań. To chyba dobry czas na eksperymenty. Potem jesli/kiedy będzie miała rodzinę, trudniej będzie się przestawić na nową ścieżkę zawodową. A dzięki takiemu doświadczeniu może sprawdzić jak jej się pracuje z ciałem człowieka i niekoniecznie do końca zycia zajmować się staruszkami w prywatnych domach, ale np zdobyć inne kwalifikacje.
      • motyllica Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:07
        Zwykle coś z czegoś wynika.
        Nie zawsze jest kontrolujący rodzic bo tak.
        Czasem dziecko ma taki charakter, usposobienie czy jest nieogarnięte życiowo lub lękliwe czy nadwrażliwe.
        Nie zawsze to rodzic jest ten zły. Często chce pomóc po prostu bo wie jakie to dziecko jest.
        • eriu Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:32
          To dziecko jest jakieś z powodu domu, w jakim się wychowało. Jak się dziecku przekazywało od małego, że jest się czego bać to będzie lękliwe.
          • alfa36 Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:43
            Ale przecież ci rodzice z wątku o córce niekoniecznie przekazywali jej lęki. Troszczyli się, wspierali... Nie mówili, że się nie nadaje do niczego... Nie zamykali drogi, choć wiedzieli, że możliwości córka ma ograniczone.
            • eriu Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 18:12
              Oczywiście, że jej przekazali. Zobacz jak ta kobieta pisze, widać wyraźnie, że nie ma wysokiego mniemania o córce i ciągle ją namawiali na odpuszczenie. Teraz odpuszcza i jest źle.
    • cegehana Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:17
      Rób co chcesz bo nie mam cię gdzieś i szanuję twoje uczucia i potrzeby - tu jest ta granica.
      • aqua48 Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:54
        Moja Mama zawsze mówiła - moje zdanie jest takie, ale zrobisz jak zechcesz, pamiętaj, że jak coś ci się nie uda to jesteśmy twoimi rodzicami i pomożemy ci jeśli będziemy mogli.
        Staram się podobną treść przekazać moim dzieciom. Chyba z powodzeniem, bo w chwili gdy u nas pojawił się spory problem to dzieci zareagowały tak samo - mówcie jak możemy wam pomóc, zrobimy co będziemy mogli.
    • martini-n Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 17:56
      Oj tam, to są deklarcje niemające wiele wspólnego z rzeczywistością. 🙂
    • gr.ruuu Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 19:21
      A jak wyobrażasz sobie skuteczne wtrącanie się wżycie dorosłego dziecka? Grozić wydziedziczeniem, jak się nie posłucha? smile Kontrola i wtrącanie się to najlepsza droga, żeby o życiu tego dorosłego dziecka nie mieć pojęcia. Rodzic może doradzić, podpowiedzieć i tyle
      • simply_z Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 19:55
        Dokladnie, dziewczyna ma 27-8 lat.Wiekszosc ematek w tym wieku byla dzieciata i zamężna, czy ktoś im się wtrącał?
      • chococaffe Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 19:58
        Szantaż moralny bywa skuteczny.
        • gr.ruuu Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 20:02
          Szczególnie skutecznie pomaga zerwać więzi z dzieckiem
          • chococaffe Re: Granica między kontrolą, a rób co chcesz... 13.11.22, 20:23
            To zależy... ile to historii o 40 latkach uwiązanych do mam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka