Dodaj do ulubionych

Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ?

16.11.22, 18:45
Zosia i Agatka od zawsze celowały w bogatych i ustawionych panów. Z byle kim się nie spotykały, bo i po co?

Zosi i Agatce plany wypaliły, tłusty męski zwierz został upolowany.

Ale... coś jakby nie wyszło.

Zosię jej przystojny prawnik-celebryta zaczął regularnie bijać. Na szczęście udało jej się od niego uwolnić.
www.maxmodels.pl/piekna-modelka-przezywala-pieklo-u-boku-meza-polityka-dzis-dziala-na-rzecz-maltretowanych-kobiet,a,2310.html

A Agatka nadal tkwi w niesatysfakcjonującym związku, z dużo starszym mężem na którego reaguje złośliwością i rozdrażnieniem. To nie tak miało być, że ona ma go zachęcać do seksu. Nie chciała też tak szybko dzieci, ale , cholera!, wpadła już w podróży poślubnej. Teraz męczy ją okrutnie to, że musi się nimi zajmować. Bulimia, depresja, psychoterapia. Na szczęście jest kozioł ofiarny. To... nadopiekuńcza mamusia, do tego zbytnio skracająca dystans. Eureka! www.pudelek.pl/agata-rubik-musiala-pojsc-na-terapie-przez-nieodcieta-pepowine-mama-traktowala-mnie-jak-przyjaciolke-i-dlatego-dostalam-po-d-pie-6834215861635744a

Widzicie drogie emamy? Pieniądze szczęścia nie dają! wink Bogaty monsz także big_grin

Upraszam o łączenie się w bólu z Zosią i Agatką.



Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 18:48
      Riczard, czy ty się właśnie nabijasz z przemocy domowej?
      • ichi51e Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:35
        tkwię w stuporze. czy jak bije stary i bogaty to mniej boli?
      • hanusinamama Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:55
        Tak jednocześnie podbijając własne nieistniejącego ego..Bogaty mąż szczęscia nie daje, wiec Riki biedak wytłumaczony przed światem
    • magdallenac Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 18:48
      Jezu Riki…Ty znów swoje…Oddałbyś na chwilę klawiaturę żonie? Chętnie bym poczytała jak to tam u Was jest.
      • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:05
        Przecież to wiadomo, czasem się Rikiemu wymsknie to i owo.
        • dreg13 Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:08
          Żona dzisiaj nie wystawiła beznamiętnie pupy, więc przylazł tutaj, żeby sobie zrobić dobrze kurkami i tak dalej
          • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:09
            Ale za to 20 lat temu ruch uliczny w Warszawie zastygał jak szła 😁
            • magdallenac Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:11
              Co było, a nie jest nie pisze się w rejestr😀
              • trampki_w_kwiatki Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:41
                Cytując klasyka, "xuj pamięta!"
                • marta.graca Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 20:38
                  😃
        • hanusinamama Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 20:01
          Ja obstawiam, ze Rki pod pantoflem całe życie i na e-matce moze pofantazjować...
          • aqua48 Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 21:56
            hanusinamama napisała:

            > Ja obstawiam, ze Rki pod pantoflem całe życie i na e-matce moze pofantazjować..

            Zapomniał dzisiaj kupić marchewkę?
    • arista80 Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 18:50
      Riki, znów nie udało ci się znaleźć informacji o światowej giełdzie?
    • sumire Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 18:51
      Nie, qrwa, ważniejsze rzeczy się w Polsce wydarzają akurat i większość ma w głębokim poważaniu życie celebrytozy.
      • lauren6 Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:06
        Prawdę mówiąc wolę pogadać o celebrytkach niż czytać wątki o lękliwym mążu pakującym walizki.
    • kozaki_za_kolano Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 18:54
      Abstrahując od tych pań i ich historii... Czemu Ty, smutny dojrzały chyba mężczyzno przesiadujący na babskim forum, tak poufale pozwalasz sobie na "Zosię" i "Agatkę"? To Twoje koleżanki czy znajome?
      • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 20:13
        Ale to chyba oczywiste? Zabieg stylistyczny mający na celu upupienie opisywanych osób i sprowadzenie ich do roli głupiutkich kurek. Niezależnie od faktów, a najchętniej wbrew faktom.
        • pulcino3 Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 22.11.22, 02:17
          Dokładnie, ma być infantylnie, idiotkowato, takie kobietki z małym rozumkiem
      • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 20:18
        kozaki_za_kolano napisała:

        > . Czemu Ty, smutny dojrzały chyba mężcz
        > yzno przesiadujący na babskim forum, tak poufale pozwalasz sobie na "Zosię" i "
        > Agatkę"? To Twoje koleżanki czy znajome?

        Może... 😀
    • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:04
      Czy nieszczęśliwe kobiety w związkach z zamożnymi facetami z jakiegoś konkretnego powodu tak Cię interesują? wink
      Biorąc pod uwagę, że Agata jest z tym samym facetem od 18 mniej więcej to "od zawsze celowała" jest stwierdzeniem na wyrost.
      A że bogaci ludzie są nieszczęśliwi w związkach to z każdego Twojego wątku wyziera. Żadna z nich przynajmniej kończyny nie straciła big_grin
    • asfiksja Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:07
      Owszem, bitym kobietom współczuję. Czy chodzą pokazy u Lacroix, czy chodzą po mięso do Biedronki. I, owszem, podświadoma zgoda na bicie i pomiatanie to jest coś, co się wynosi z domu. To, jak wychowujemy dzieci ma znaczenie. Z silnych, wspierających, pełnych miłości rodzin bardzo rzadko wychodzą dzieci garnące się do przemocowców.
      • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:12
        Hanna Smoktunowicz raczej nie była zastrachaną, niekochaną dziewczynką. Btw - wspierała kolejną ofiarę byłego męża w czasie procesu, bardzo ładny gest solidarności
        • panna.nasturcja Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:16
          Skąd wiesz czy była kochaną dziewczynką? Znasz osobiście jej dom rodzinny?
          • 71tosia Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:45
            O rodzicach zwłaszcza o mamie pani Hania wypowiadała się bardzo ciepło. Tata dyplomata, mama dziennikarka - bardzo dbali o corke.
            • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 20:19
              Komunistyczne szuje na słynnej liście Kisiela.
              • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 20:36
                A to ma się nijak do kompetencji rodzicielskich
            • sophia.87 Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:43
              Ona była bardzo młoda gdy wychodziła za maz
              Starszy, doświadczony i inteligentny mężczyzna mógł ją zmanipulowac.
              • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:47
                Muszę powiedzieć, że jak byłam w jej wieku (wieku małżeństwa), to interesowali mnie wyłącznie sporo starsi mężczyźni, z prostego powodu - wydawali mi się dużo dojrzalsi, bardziej interesujący niż równieśnicy. I tak było przez długie lata. Wyszłam za rok młodszego, ale duuużo później. Czasem się zastanawiałam, co by było, gdyby któryś z nich był tak nierozsądny, żeby się posunąć do stałego związku wink Nie żałuję, że nie wink
                • sophia.87 Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 12:06
                  Mnie w sumie też, ale jakoś tak się złożyło, że każdy poważny chłopak był ode mnie o 2 lata starszy.
                  Ale slub w wieku 19-20 lat? Nigdy. Zreszta pierwsze oświadczyny odrzucilam będąc w klasie maturalnej
      • nenia1 Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:31
        asfiksja napisał:

        > Owszem, bitym kobietom współczuję. Czy chodzą pokazy u Lacroix, czy chodzą po m
        > ięso do Biedronki. I, owszem, podświadoma zgoda na bicie i pomiatanie to jest c
        > oś, co się wynosi z domu.

        no to wypisz wymaluj riki. Przecież chyba niczego innego się nie spodziewa na tym forum
        jak pomiatania.
    • iwles Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:11

      Ty nie jesteś normalny.
    • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:14
      A te rewelacje o związku Agatki - że ona go zachęca do seksu, ze związek niesatysfakcjonujący, że zaburzenia odżywiania (miała je już przez związkiem) i terapia (podobno w celu ułożenia sobie relacji z rodzicami, nie z mężem? Kłamie, gdy tak mówi?) - to skąd?
      • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 20:34
        annaboleyn napisała:

        > A te rewelacje o związku Agatki - /.../ - to skąd?

        Z jej licznego chlapania jęzorem.
        • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 20:58
          Czytałam, co mówi, rzeczywiście - sporo. Nie ma tam ani o tym, że jej zaburzenia odżywiania są efektem związku - przeciwnie, były dłuuugo przed. Jak również tego, że jej związek jest niesatysfakcjonujący - przeciwnie. Na terapię chodzi nie w związku z małżeństwem, co nie byłoby żadnym wstydem, niemniej - powód jest inny i dobrze o tym wiesz smile Ale to by nie pasowało do tezy, prawda? wink
          • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 21:17
            Zlituj się, wystarczyło popatrzeć na tandetny show power couple. Mimo wyreżyserowanych scenek, ten kto miał oczy, mógł wiele dostrzec. Jej frustracja i problemy wypływają z konglomeratu spraw, będących skutkiem pierwotnie podjętej, błędnej decyzji o złowieniu kompozytora (to ona go uwiodła).

            A zaburzenia odżywiania nie znikną jeśli ładujemy się w coś, gdzie musimy grać panią idealną.
            • magdallenac Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 21:29
              To czemu się nie rozwiedzie, jeśli tak jej w tym małżeństwie źle? Sroce spod ogona nie wypadła, więc po podziale majątku i schedzie po tatusiu będzie żyć jak pączek w maśle.🤷🏻‍♀️
              • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 21:34
                magdallenac napisała:

                > To czemu się nie rozwiedzie, jeśli tak jej w tym małżeństwie źle? Sroce spod og
                > ona nie wypadła, więc po podziale majątku i schedzie po tatusiu będzie żyć jak
                > pączek w maśle.🤷🏻‍♀️

                Boo.. to by nie pasowało do tezy! wink
                Serio, mój kot by sprawniej nagiął fakty wink
            • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 21:33
              Daj spokój, oni są ponad 15 lat razem, w większości długoletnich związków bywa różnie, jest frustracja, zniechęcenie, są kryzysy
              • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 21:50
                Dodatkowo takie programy są tak pisane, ogrywane i montowane, aby wyciągnąć, podkreślić, a wreszcie - zasymulować takie "kontrowersje i kryzysy". Dokładnie w tym celu, żeby Riki mógł sobie z dumą pomyśleć, że wypatrzył starannie ukryty, niewygodny dla wszystkich zainteresowanych przekaz. Zaskakuje mnie tylko, że Riki, jako była "osoba z telewizji" o tym nie wie. Może była osoba jest była od zbyt dawna?
                • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:27
                  Wiesz, jak się oblewa wychuchaną dziunię lodowatym biczem wodnym ze szlaucha po to, aby jej mąż mógł ją widowiskowo "uratować" (takie założenie w scenopisie), a ten się obsrywa i jedynie patrzy, no to nawet jak zaciśniemy usteczka i będziemy robić dobrą minę do złej gry, mowa ciała i mimika coś nam jednak powie.
                  • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:36
                    Co nie zmienia faktu, że jest tak, jak powiedziałam - te programy są ogrywane i montowane tak, żebyś to "odkrył". Zachowałeś się jak idealny widz smile Ja to wiem i Ty też powinieneś smile
                    • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:56
                      annaboleyn napisała:

                      > Co nie zmienia faktu, że jest tak, jak powiedziałam - te programy są ogrywane i
                      > montowane tak, żebyś to "odkrył". Zachowałeś się jak idealny widz smile Ja to wie
                      > m i Ty też powinieneś smile

                      Troszeczkę się zatrzymałaś w czasie. Walczy się o kasę i fejm , więc uczestnicy mają motywację znacznie większą niż "bój o złote kalesony". Kolejne zadania idą wg scenopisu, ale to bohaterowie mają wypełnić je treścią (reżyser nie mówi Rubikowi "panie , w tej konkurencji to masz ją uratować, a w tej drugiej, to masz pan dać ciała i gapić się w sufit").

                      Btw nawet w kompletnych shitach typu "Królowe życia", gdzie wszystko jest zaplanowane i udawane , bohaterowie przekazują jednak jakąś prawdę o sobie i fragmencik swej osobowości. Stąd np. popularność pewnej byłej burdelmamy.
                      • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:05
                        Dude, ja Ci mówię, czego chcą producenci i reklamodawcy, nikogo nie obchodzi dobro uczestników big_grin Nie bądź dzieckiem. Oni mogą mówić, że walczą o Polskę nawet, natomiast liczy się to, żebyś oglądał i miał wrażenie, że oglądasz inteligentnie i z WŁASNYMI wnioskami. Wypełniają własną treścią DOKŁADNIE wedle tego, czego sobie życzą producenci, a jak nie wypełnią, jak trzeba, to się domontuje, dogra offy, zrobi gównoburzę na Pudlu i wypuści kontrolowany przeciek. Popularni nie są dlatego, że pokazują "prawdę o sobie", skąd Ty to wziąłeś? Kogo obchodzi prawda? Ma być mięso, dupa, cycki, pot, łóżko i najlepiej, żeby dziewczyny wzięły się za kudły, a facet popłakał. Masz się poczuć lepszy, mądrzejszy, przewidujący, Ty byś tak nigdy, Ty byś nigdy swojemu dziecku/żonie/pracownikowi nie pozwolił, a w ogóle to ciekawe czy w następnym odcinku wyłapie wreszcie plaskacza (ten ostatni schemat akurat rzeeczywiście od wieków, już w "X-files" mnóstwo suspensu bazowało na tym, czy Fox i Scully wreszcie tak wink

                        Kto tu się zatrzymał w czasie, zlituj się wink Acz to nie Twoja wina, ze ja się na tym zaczynałam znać wtedy, kiedy Ty przestawałeś.
                        • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:20
                          Nie rozumiesz nic. Piszesz obok.

                          Jaka prawda? Jakie dobro uczestników? Skąd ty to wzięłaś? Bo na pewno nie z mojej wypowiedzi.

                          Ostatni raz, jak krowie na rowie.

                          Program mający wyłonić zwycięską parę. Reżyserowany, grany dokładnie wg scenopisu.

                          Ale reżyser nie ustala z góry, kto ma wygrać! (pomijam niektóre edycje TzG)

                          Wygrana oprócz jakiejś tam kasy, chwilowo podbija plotkarskie notowania zwycięzców, co może mieć istotne przełożenie na ich kontrakty reklamowe oraz ogólną karierę.

                          To jak się wypadnie w kolejnych konkurencjach ma znaczenie dla ich uczestników.

                          • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:33
                            riki_i napisał:

                            > Nie rozumiesz nic. Piszesz obok.

                            Ty piszesz obok, aczkolwiek sądzę, że celowo wink
                            >
                            > Jaka prawda? Jakie dobro uczestników? Skąd ty to wzięłaś? Bo na pewno nie z moj
                            > ej wypowiedzi.

                            Z tego, jak pisałeś, o co walczą uczestnicy.
                            >

                            >
                            > Program mający wyłonić zwycięską parę. Reżyserowany, grany dokładnie wg scenopi
                            > su.

                            Nie, nie dokładnie. Z odstępstwami, wynikającymi z różnych czynników.
                            >
                            > Ale reżyser nie ustala z góry, kto ma wygrać! (pomijam niektóre edycje TzG)

                            AHAHAHHAAH. AAAAAHAHHAHAHAHHAHAHAHAH. Ojezu, spłakałam się wink
                            Tak, Riki, masz rację, reżyser nie ustala, kto ma wygrać. Ustala PRODUCENT. I też nie jednoosobowo.
                            Mam nadzieję, że chociaż scenarzystę od scenografa odróżniasz wink
                            >
                            > Wygrana oprócz jakiejś tam kasy, chwilowo podbija plotkarskie notowania zwycięz
                            > ców, co może mieć istotne przełożenie na ich kontrakty reklamowe oraz ogólną ka
                            > rierę.

                            Co nie zmienia faktu, że wpływ na kształt programu i to, jak zostaną w nim pokazani - o ile nie są gwiazdami pierwszej wody - mają przyzerowy. Nawet, jeżeli wchodzą do programu ze zgoła odmiennym przeświadczeniem.
                            >
                            > To jak się wypadnie w kolejnych konkurencjach ma znaczenie dla ich uczestników.

                            Owszem. Ale nie oni decydują, jak wypadną. NIE UCZESTNICY. DECYDUJE PRODUKCJA.
                            Jaśniej nie umiem.

                            • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:53
                              Produkcja może decydować w reality show. Takim klasycznym big brotherze. Gdzie z 24h materiału kroisz maks 10 minut na temat danej postaci. Z inteligenta można zrobić głupka, kogoś ciekawego przedstawić jako nudziarza itp.

                              Program w którym wystąpiło to małżeństwo to nie był "Bar", "Dwa światy", "Łysi i blondynki", "Big brother VIP" ani nic takiego.

                              To był program, gdzie przychodziłaś na parogodzinne nagranie do studia.

                              Jeśli nie widzisz różnicy między takim programem, a reality show, no to.... mówi się trudno.
                              • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 00:03
                                pl.wikipedia.org/wiki/Power_Couple
                                • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 00:06
                                  riki_i napisał:

                                  > pl.wikipedia.org/wiki/Power_Couple

                                  smile "Power Couple – polski program telewizyjny typu reality show" wink
                              • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 00:05
                                Mylisz się, Riki. "Power Couple" to był właśnie klasyczny reality show. Zresztą format. To, że różni się formułą od programów, które wymieniłeś (wszystkie są sprzed dekad, co wiele mówi, o aktualnosci Twojej wiedzy na ten temat) nie czyni z niego innego rodzaju produkcji. To tylko możliwości produkcyjne poszły dla nas naprzód przez te lata.
                                I tak, produkcja decyduje o absolutnie wszystkim. Od tego, kto "wygra" zaczynając, a na każdym, kilkusekundowym podkładzie dźwiękowym - kończąc.
                                To Ty wnioskujesz na podstawie programów sprzed dekad - o programach dzisiejszych. Czasy się zmieniły, przykro mi, Villas nie jest już narodową pięknością, Jaroszewicz - narodowym playboyem wink
                                • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 00:09
                                  Moja droga, dla starego pierdziela jakim jestem, reality to jest zamykanie ludzi 24h na dobę pod okiem kamer lub przynajmniej połowę z tego ("Bar"). Nagrywanie programu w studio, gdzie się przyjeżdża z domu na nagranie , żadnym reality dla mnie nie jest.
                                  • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 00:14
                                    Droga owszem, Twoja - bez przesady.. Oraz - to nie ma znaczenia. Liczy się to, co funkcjonuje pod konkretną nazwą w branży, a nie "dla ciebie". Dla mnie McDonald's to nie restauracja, ale faktów to nie zmienia.
                                    Ale zgadzam się, że Twoje mylne wyobrażenia wynikają - może nie tyle z wieku, ale na pewno - z faktu, że z takimi produkcjami miałeś do czynienia (nie wiem czy jako ekipa, czy jako tłum na widowni wink) dwie dekady temu.
                              • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 00:07
                                Oraz, serio, nie jestem montażystką, a w pięć sekund wybiorę Ci z nakręconego materiału o kochającej się parze - sceny i kwestie, które zrobią z nich państwa Rose wink
                                • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 00:10
                                  Nawet nie sceny, ujęcia.
                                • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 09:49
                                  annaboleyn napisała:

                                  > Oraz, serio, nie jestem montażystką, a w pięć sekund wybiorę Ci z nakręconego m
                                  > ateriału o kochającej się parze - sceny i kwestie, które zrobią z nich państwa
                                  > Rose wink

                                  A co zrobisz ze sceną strzału? Strzelamy do kogoś.

                                  No co zrobisz?

                                  Bo IMO możesz zrobić jedynie dubla.

                                  Strzał jest strzał i koniec.

                                  Podobnie sprawy się mają gdy ustawiasz na studyjnym planie panienkę i każesz technicznemu odpalić na nią zimną wodę ze szlaucha.

                                  Więc łaskawie przestań mi pierdzielić o wycinaniu kadrów przez produkcję. W TEJ KONKRETNEJ SYTUACJI (a o tym piszę) musisz pokazać dokładnie ten moment, kiedy zimna woda zaczyna nawalać w panią i zrobić przebitkę na jej męża.
                                  • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:04
                                    I jeszcze coś dopowiem. Jakby wszystkiego nie udawać, nie markować, nie odgrywać scenek wg scenopisu (często tłumaczonego słowo w słowo z zagranicznego formatu) na końcu liczy się osobowość konkretnego człowieka. To co dana osoba wsadzi od siebie w ten szablon, czym go wypełni.

                                    Program "Królowe życia" od A do Z jest odgrywaną ściemą, sztab ludzi głowi się nad tym, jakie przygody trzeba wymyśleć bohaterom programu. A jednak niektóre postacie pozostają w tym cyrku zupełnie bezbarwne, a niektóre stają się gwiazdami. Silna osobowość burdelmamy z Kłodzka z każdej scenki czy setki robi mikro-wydarzenie, przykuwa uwagę. Nieważne, że fabuła jest sztuczna i narzucona. Ona to wypełnia sobą na tyle, że wszystko zaczyna żyć. No i ta pani przekazuje też pewną prawdę o sobie, o swoim widzeniu świata, o swej osobowości.

                                    Rubiki w programie "Power couple", który TAKŻE był od A do Z odgrywaną ściemą pokazali siebie w kolejnych scenkach, w których kazano im uczestniczyć. Ciężko byłoby zrobić z nich totalnie innych ludzi niż są w rzeczywistości, ponieważ ci Państwo ukazują się też na instagramie, w materiałach które kręcą sobie sami. Odgrywany program ma na celu pokazać emocje między daną parą małżeńską, taki jest jego cel. I jeśli uważasz, że reakcja oblewanej lodowatą Agatki i jej męża stojącego jak słup soli i obserwującego z głupią miną to dziwowisko są a) wyreżyserowane b) nic kompletnie nie mówią nam ani o niej, ani o nim, no to ja nie mam już nic więcej do powiedzenia.

                                    • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:17
                                      riki_i napisał:

                                      >
                                      > Rubiki w programie "Power couple", który TAKŻE był od A do Z odgrywaną ściemą p
                                      > okazali siebie w kolejnych scenkach, w których kazano im uczestniczyć. Ciężko b
                                      > yłoby zrobić z nich totalnie innych ludzi niż są w rzeczywistości,
                                      .
                                      Tobie ciężko. Byle dzieciakowi z programem do montażu - bardzo łatwo wink

                                      > dgrywany program ma na celu pokazać emocje między daną parą małżeńską, taki jes
                                      > t jego cel. I jeśli uważasz, że reakcja oblewanej lodowatą Agatki i jej męża st
                                      > ojącego jak słup soli i obserwującego z głupią miną to dziwowisko są a) wyreżys
                                      > erowane b) nic kompletnie nie mówią nam ani o niej, ani o nim, no to ja nie mam
                                      > już nic więcej do powiedzenia.

                                      Aha, i na podstawie tego jednego ujęcia (którego genezy jeszcze nie skumałeś, hint - przebitka) wywnioskowałeś o całej reszcie, z dupy wink
                                      Obiecaj, że nie masz już nic do powiedzenia w kwestiach, którymi się próbujesz popisać, bo się orzesz gorzej, niż dziunie w reality show.
                                      Ale coś czuję, że będzie jak z EOT i swoje wnioski gospodyni domowej ogladającej program o rekinach w telewizji "popularnonaukowej" będziesz snuł dalej wink
                                      >
                                      >
                                      • borsuczyca.klusek Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:30
                                        Ale jedno trzeba przyznać. Nikt po tym programie Rubików nie polubił 🙄
                                        • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:33
                                          Ja ich nie lubiłam już wcześniej, aż mnie ciarki brały, brrr. Bez programu! wink
                                          • borsuczyca.klusek Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:41
                                            Ale jednak czasem się zdarza, że kogoś nie lubimy albo jest nam zupełnie obojętny a po takim programie nabieramy do niego sympatii i kibicujemy.
                                            • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:43
                                              Pewnie tak. Wtedy ekipa powinna otworzyć szampana, to znaczy, że im świetnie poszło smile Widzę to czasem w serialach. Wtedy trzeba na szybciutko przepisywać rolę pierwotnie planowaną jako trzecioplanową. To nawet fajne jest smile
                                              • borsuczyca.klusek Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:50
                                                O to w sumie ciekawe, bo w ten sposób świat się dorobił Karolaka, który zaczynał właśnie jako trzecioplanowy ochroniach bodajże w Bulionerach a wcześniej Pawła Wilczaka czyli Mareczka z Na dobre i na złe.
                                                • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:57
                                                  Nie prowokuj mnie, Borsuczku, bo mi hamulce piszą i napiszę przydługą analizę porównawczą ról planowanych na niecharyzmatycznego villaina planu czwartego, od połowy drugiego sezonu przepisanych z sukcesem (i na skutek reakcji publiczności) na czarująco skomplikowaną osobowość, równorzędną z pierwotnie głównymi bohaterami. Z podziałem produkcji na kontynenty i ustroje wink
                                                  I będzie trzeba bana, żeby mi zamnąć dziób wink
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 11:28
                                                    Ej, ale villain musi być charyzmatyczny 🙄

                                                    Na co komu villainowa dupa wołowa 🤷‍♀️


                                                    Ale możesz napisać za to dlaczego jest coraz większy problem ze scenariuszami, nawet w wysokobudżetowych produkcjach. Aktorzy robią co mogą, efekty specjalne tryskają z ekranu, lokacje i inni atrakcje się zgadzają a sam film wykłada się na ryj właśnie na etapie samej historii.
                                                  • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 11:35
                                                    A, to bardzo różnie. Czasem, zwłaszcza jak rola poboczna, epizdod wręcz - ma tylko coś podbić, podkręcić akcję być tłem dla głównych. Pewnie, że lepiej, jak postać nie jest płaska, dwuwymiarowa, ale jak ma się tylko przemazać po ekranie - to się nad nią specjalnie nie pochylasz, jeszcze zależy od produkcji. No i jest zdziwko, jak w juz w drugim odcinku aktor epizodysta kradnie rolę głównym, nadaje ton scenom, jak improwizuje to zawsze trafnie, wszyscy pozostali aktorzt ciągną do niego (a ty idziesz do castingu i pytasz wtf, dlaczego go scastingowali do tej półrólki??), widzki mdleją., w komciach na fanpage zeznają o wodzie w piwnicy, producent pyta, kto do ch_a napisał mu epizod. Zespół scenariuszowy parzy sobie dużo kawy wink i szybciutko przepisuje role, o ile, oczywiście, ktoś w porę wyjął głowę z tyłka i zauważył, co mamy na ekranie. Zwłaszcza, że u nas scenariusz od emisji dzieli ocean czasu, to utrudnia szybką reakcję via widzowie. No i tak to smile
                                                  • angazetka Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 13:20
                                                    Twoje komentarze to nieoczekiwane dobro, które wynikło z tego dość paskudnego wątku Riczarda.
                                                  • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 13:32
                                                    A, bo mnie sprowokował smile
                                    • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:18
                                      Pojedyncza scenka mówi o związku dokładnie nic. Jakby ktoś nakręcił jatkę, jaka nastąpiła po tym, jak mi facet zgubił w trakcie pakowania nowe buty sportowe to by uznał, że jesteśmy na granicy rozstania. A prawda jest taka, że buty były tylko przyczynkiem do wybuchu. Ja byłam niewyspana, dziecko mi na śniadaniu wylało na mnie moją kawę, spieszyliśmy się, on był wściekły, że go zostawiłam z całym pakowaniem samego, ja wściekła, że poprzedniego dnia miał iść na piwo na dwie godziny, a przeciągnęło się do 4... Dwie godziny później było po wszystkim, wyjaśniliśmy sobie wszystko, zaplanowaliśmy obiad w fajnym miejscu i już.
                                  • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:13
                                    Ok, poddaję się wink Żyj dalej w tym przekonaniu, dajesz chleb wielu ludziom wink I fakt, że o montażu. produkcji, formacie, scenariuszach reality show wiesz tyle, co ja o biologii molekularnej tego nie zmienia, wręcz podbija wink To ze strzałem jest jeszcze lepsze, niż "reżyser decyduje kto wygra" wink
                                    • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:34
                                      No jednak wychodzi z Ciebie pracownik pośledniego zaszeregowania. Kompletnie nie rozumiesz o co chodzi w tym biznesie w sensie ogólniejszym. Może obejrzyj sobie jeszcze raz "Truman show". Tam też występował demoniczny producent, będący panem wszechrzeczy i demiurgiem życia głównego bohatera. Ale czyimi emocjami żyła publika? Emocjami producenta czy emocjami jego żywej kukiełki?

                                      Powtarzam po raz n-ty. Każdy program telewizyjny spod znaku reality, soap docu itp. ma budzić w oglądających EMOCJE. Możemy je wykrzesać np. najmując aktorów naturszczyków i kręcąc produkcje typu "Szkoła" czy "Miłość na bogato". Btw w tym drugim dziele, które swego czasu odniosło wielki sukces, Twoja "produkcja" publicznie chwaliła się, że było to możliwe głównie dzięki temu, że naturszczykom zadawano jedynie ogólny temat i kazano samemu wypełniać to treścią (wymyślać dialogi).

                                      Zamiast naturszczyków możemy również wziąć celebrytów i kazać im grać siebie oraz sprzedawać własną prywatność. To, że scenki są zaplanowane i odgrywane nie zmienia tego, że Ci ludzie pokazują na planie SIEBIE, swoje "ja", swoje mniej lub bardziej autentyczne emocje. Za to dostają pieniądze i tego oczekuje publika. Parka "Pysiów" (Rozenek i Majdan) świetnie się sprzedaje i zarabia kupę forsy, ponieważ w obcowaniu ze sobą wytwarza moc nieudawanych i interesujących fluidów.

                                      Ps1. No i co z tym strzałem? Wyjaśnij co napisałem błędnie.

                                      Ps2. W wolnym czasie polecam lekturę.
                                      "Współczesne media. Gatunki w mediach". t. II Gatunki w mediach elektronicznych, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej , Lublin 2017
                                      • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:41
                                        Ale po co ja mam Ci wyjasniac, jak ty odwrocisz kota ogonem, dorobisz dupie uszy, wkleisz mi link potwierdzający moje słowa i jeszcze będziesz sie rzucał. Klasyczne żale odstawionego na boczny tor. Ja w tym siedze, Ty sobie czytasz "lektury" i mimo tych lektur nie jesteś w stanie odróżnić reżysera od producenta, a scenarzysty od reżysera. Nie wiesz, co to jest format, jak te programy ewoluowały, żyjesz wiedzą z przełomu tysiącleci. Mylisz założenia produkcji z tym, kto wzbudza emocje u pani Marianny z Górnej Dolnej oglądającej męża, który ogląda Agatkę oblewaną wodą i się oblizuje. Nie wyszedłeś z wnioskami poza obraz, który Cię podjarał. Łajno wiesz o współczesnej produkcji i wynika to z każdego zdania. Wracaj do "lektur" wink
                                        • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:42
                                          Aha i cholernie dużo gadasz, jak na kogoś, kto co chwilę stwierdza,że eot i nie ma nic do powiedzenia wink
                                        • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 11:55
                                          Tak, tak, moja wielka wina, że w rozpędzie przypisałem reżyserowi szitowych programów moce których nie posiada. Tak, wiadomo mi, że zalew wszechogarniającego gówna spowodował, że w tego typu produkcjach reżyser to kolejny techniczny do wynajęcia i kandydatów za miskę ryżu szuka się w ogłoszeniach 'praca' na wirtualnemedia.pl Zjawisko dotarło nawet do branży stricte filmowej, gdzie część obrazów kręcą tani wyrobnicy do wynajęcia a la Maria Sadowska, a pan producent nadzoruje. Są też potworki typu reżysero-producent Vega, otoczony wianuszkiem inwestorów, którym "gwarantuje" szybki zwrot 20% z kapitału (znałem jednego z dawców kasy, wiem jak to wygląda).

                                          Tyle tylko serdeńko, że ta popełniona w szybkim pisaniu moja pomyłka nie przekreśla niczego, co napisałem w kwestii głównego meritum. "Założenia produkcji" telewizyjnej od późnych lat 30-stych w USA są takie, żeby się sprzedało i miało oglądalność. Założeniem produkcji jest również znalezienie kogoś, kto będzie wzbudzał emocje "u pani Marianny z Górnej Dolnej oglądającej męża, który ogląda Agatkę oblewaną wodą i się oblizuje". Na tym koncentruje się cały sens tej działalności. Kolorujemy, dokładamy do pieca skrajnie wydumanym scenariuszem, ale na końcu mamy człowieka. Żywego człowieka na ekranie. On musi "zażreć" wśród widowni. I w programie typu reality czy docu soap dobrze nie zażre jeśli ten człowiek nie jest wiarygodny, autentyczny, śmieszny, wkurzający, widowiskowo głupi*, etc. (*niepotrzebne skreślić).

                                          Jesteś w stanie zrozumieć powyższy przekaz? Awatary zespołu Abba, w które wpakowano wagony kasy, jakoś szału w Londynie nie robią. Podobnie występy "Tribute to Tina Turner" czy fałszywego Elvisa w Holandii (notabene koleś jest naprawdę niezły).

                                          Ja ci staram się przekazać , że państwo Rubikowie przekazali w tandetnym show jakiś fragmencik prawdy o sobie, a Ty się zapluwasz, że gdzie tam, bo wszystko od A do Z wyreżyserowana ściema.

                                          Tłumaczę jak krowie na rowie. Tak, wyreżyserowana ściema, ale z żywymi ludźmi, nie będącymi aktorami klasy Gajosa. Choćby skały srały nie da się wyretuszować pewnych cech ich charakteru, które się podczas kręcenia scenek takiego programu ujawniają.

                                          Można spędzić wiele dni na polu golfowym nie posiadając nawet elementarnych umiejętności gry w golfa, ale jeśli zapragniesz gry w polo, weryfikuje cię pierwsze 30 sekund spędzone na koniu. Usiłujesz mi wmówić, że "Power couple" to było pole golfowe. No nie. Owszem, koło gry w polo na śniegu nawet nie stało, ale też nie da się powiedzieć, że uczestnicy nie przekazali widzom żadnej prawdy o sobie. PRAWDY. A nie "zamierzenia produkcji".

                                          Uff, zmęczyłem się.
                                          • borsuczyca.klusek Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 12:07
                                            Takie jeszcze małe pytanko mi się nasunęło. Ciekawe dlaczego nie było drugiej edycji tego programu? Czyżby brak chętnych? A może okazał się za drogi w produkcji 🤔
                                            • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 12:11
                                              borsuczyca.klusek napisała:

                                              > Takie jeszcze małe pytanko mi się nasunęło. Ciekawe dlaczego nie było drugiej e
                                              > dycji tego programu? Czyżby brak chętnych? A może okazał się za drogi w produkc
                                              > ji 🤔
                                              >
                                              A nie wiem, musiałabym zerknąć na słupki. Ale brztwa Ockhama - może po prostu ogladalność nie przełożyła się na oczekiwane zyski? Wydaje mi się, że zainteresowanie nie było szaleńcze, choć z pewnością podkręcane. A może przeformułują i wrócą?
                                          • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 12:09
                                            riki_i napisał:

                                            > Tak, tak, moja wielka wina, że w rozpędzie przypisałem reżyserowi szitowych pro
                                            > gramów moce których nie posiada.

                                            Owszem. Jak się na czymś nie znasz, to nie pozuj, bo wypada żałośnie.
                                            Dalej nie czytam, wybacz, po bloku tekstu widać, że tradycyjnie nie powstrzymałeś galopującej frazki, a mnie nie płacą ani za redakcję Twoich słabieńkich tekstów, ani za edukowanie Cię wink
                                            Czółko!
                                            • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 12:15
                                              No więc przegrałaś merytoryczne starcie. Poza "złapaniem mnie" na jednej pomyłce wynikłej z pośpiechu, nie jesteś w stanie podważyć prawdy z gatunku 2+2=4. I nie obronisz Rubików, są dokładnie tacy, jak napisałem. Czółko!
                                              • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 12:20
                                                Tylko Ty, ze swoją niewiedzą o branży możesz myslec, ze cos z Tobą przegrałam i tylko Twoje dziaderskie zacietrzewienie każe Ci zakładać, że "bronię" Rubików, podczas gdy kilka razy podkreśliłam, że nie trawię tej parki wink Nie dziwi mnie Twój całkowity beton, skoro jesteś tak odporny na słowo pisane wink
                                                • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 16:09
                                                  Ty jesteś odporna na słowo pisane i na argumenty, sorry.
                                                  • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 16:12
                                                    Niestety, nie miałeś żadnych argumentów. Przeprosiny przyjęte, nie rób tego więcej.
                                                  • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 16:23
                                                    No właśnie miałem, jednak nie raczyłaś się do nich odnieść poza złośliwościami i heheszkowaniem.

                                                    Jak typowy tutejszy trollik w typie Araceli. Moje gratulacje!

                                                    Ps. Wyprodukuj jeszcze 50 postów, aby zasrać wątek i zgubić mój post, w którym rozłożyłem cię na łopatki. Dawaj!
                                                  • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 16:24
                                                    Czym mnie rozłożyłeś? Tym, że Power Couple nie jest reality show? wink
                                                  • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 16:24
                                                    I nie drżyj o swoją forumową reputację, ona jest ustalona i szoruje po dnie wink
                            • magdallenac Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 00:02
                              Co???? To jest z góry ustalone, kto wygrywa w tych wszystkich programach???
                              • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 00:06
                                magdallenac napisała:

                                > Co???? To jest z góry ustalone, kto wygrywa w tych wszystkich programach???

                                big_grin Ajlowju <3
                                • magdallenac Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 00:26
                                  Czuję się tak jak wtedy, kiedy się dowiedziałam, że Mikołaj nie istnieje.🤷🏻‍♀️
                                  • agaagaaga123 Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 22:20
                                    magdallenac napisała:

                                    > Czuję się tak jak wtedy, kiedy się dowiedziałam, że Mikołaj nie istnieje.🤷🏻‍♀
                                    > ️

                                    Ja też czuję, że właśnie odebrano mi coś ważnego...
                  • magdallenac Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:37
                    Co to jest za program??
                    • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:39
                      Niestety, nie znam tytułu, nie oglądałam smile Ale znam zasady produkcji reality szołów wink
                  • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:38
                    Oraz- sam sobie przeczysz. Jeżeli dziunia oblana lodowatą woda jest wsciekla na caly swiat, w tym na męża, to powodem nie jest niesatysfakcjonujący związek i zaburzenia odżywiania tylko lodowata woda wink Plus montaż, scenariusz itp. Co potwierdza, że Twoje tezy nijak się mają do faktów smile
                    • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:40
                      Która nigdy nie wycedziła "zabiję gnoja" niech pierwsza rzuci kamieniem big_grin
                      • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:53
                        gr.ruuu napisała:

                        > Która nigdy nie wycedziła "zabiję gnoja" niech pierwsza rzuci kamieniem big_grin

                        Rzucam. Byłam raz w takim związku. Ani jednek kłótni, gorzkiej wymiany zdań, ani jednego syczenia, rozstanie w zgodzie i polubowne, choć potem zmienił zdanie na temat tej polubowności suspicious Umierałam z nudów od początku do końca, poza jedną sferą wink Do dziś ziewam na myśl o nim, serio, odruch warunkowy, nie do opanowania wink
                    • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:50
                      annaboleyn napisała:

                      > Oraz- sam sobie przeczysz. Jeżeli dziunia oblana lodowatą woda jest wsciekla na
                      > caly swiat, w tym na męża, to powodem nie jest niesatysfakcjonujący związek i
                      > zaburzenia odżywiania tylko lodowata woda wink Plus montaż, scenariusz itp. Co po
                      > twierdza, że Twoje tezy nijak się mają do faktów smile

                      www.plotek.pl/plotek/7,154063,26990946,power-couple-przykuta-do-slupa-agata-rubik-pyta-piotra-jakby.html
                      • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:51
                        A miał być EOT? wink
                        • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:58
                          Reaguję na głupotę i dorabianie dupie uszu.

                          Stosownym linkiem.
                          • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:00
                            Gurl, same smile
                • suki-z-godzin Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:09
                  > Zaskakuje mnie tylko, że Ri
                  > ki, jako była "osoba z telewizji" o tym nie wie. Może była osoba jest była od
                  > zbyt dawna?

                  Ale daj spokój, nie rób z faceta, który parę razy zwijał na Woronicza kable, a raz jakaś praktykanyka pociągnęła mu druta w kiblu w którym wypróżniał się Wodecki, "osoby z telewizji"
                  • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:11
                    Może to kwestia Woronicza wink Tam bylam raz, dawno temu i szybko wyszlam wink
                    • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:19
                      O to to! W kilka miesięcy podjęłam decyzję, że dziennikarstwo tak, ale żadnej tv
                      • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:21
                        Ja z kolei nie umiem w dziennikarstwo crying Takie prawdziwe, w sensie. Ale jak się przebłąkałam po Woronicza, to jeszcze pojęcia nie miałam, co będę robić za parę lat wink Możliwe, że bym pędem pogalopowała na Poniatowski i siup do Wisły.
                    • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:19
                      Ale słusznie, powinnam była przestać dyskutować na etapie, na którym stwierdził, że Power Couple to nie był reality show, a na poparcie swojej tezy wrzucił linka do wiki, pod linkiem zaś pierwsze zdanie brzmiało: "Power Couple - program typu reality show". Ziemkiewicz już dzwonił w sprawie szkolenia z riserczu?
            • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 21:33
              Oczywiscie, ze nie znikną, tu pomaga terapia, niemnniej skoro od młodosci je miała, to kładzie twoją teorię, że są efektem nieudanego związku. Oraz na terapię chodzi z innego powodu, przypominam. Nie oglądałam tandetnego show, bo słyszałam,ze jest tandetny smile Nie zmienia to faktu, że twoje wnioski są ciągnięte z rzyci i nagięte, jak zdjęcia Rozenek.
              A tyle jest rzeczy, do których się można u tej parki przyczepić. Tylko że to by nie pasowało do tezy, ups wink
              • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 21:38
                Przede wszystkim jeśli miała anoreksję czy ma, to bycie "panią idealną" jest wpisane w jej osobowość, a nie stanowi element małżeństwa. W każdym by miała podejście perfekcjonistki.
                • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 21:46
                  Chyba wszystkie zaburzenia odżywiania wiążą się z chęcią kontroli i dążeniem do jakiegoś tam perfekcjonizmu. Tak czy tak, jak by się nie wypinać - nie uszyje się z tego spójnej tezy o nieszczęśliwym związku suspicious Z faktu układania sobie relacji z rodzicami na terapii - też nie. Gorzej, wręcz przeciwnie!
                  • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:11
                    Ja nie twierdzę , że jej związek jest zerojedynkowo nieszczęśliwy. To jest taka super słodka przekąska, od której cyklicznie boli brzuch i zbiera się na mdłości.

                    Z jednej strony jest zadowolona, że nie musi pracować, że odbywa regularnie podróże po świecie z zaliczaniem dobrych hoteli, że jest otoczona luksusem...

                    Ale z drugiej strony jest wiecznie rozdrażniona swoim mężem, bo wie od dawna, że po prostu do niego nie pasuje, że to nie to i potrzebowałaby kogoś zupełnie innego. Drażnią ją dzieci, których w ogóle nie lubi (bardzo lubi za to seks, którego ma za mało i nie taki jakby chciała). Ponadto ma chyba takie poczucie ukradzionej młodości (wprost z domu rodzinnego przeflancowała się do domu dużo starszego kompozytora wchodząc w buty oficjalnej małżonki, czas młodzieńczych szaleństw ją ominął, jako 'wydarzenie' z młodości godne wspominania uważa zjedzenie ukradkiem całego tortu na Bora Bora).

                    Co do bulimii, która była wcześniej. No jak ktoś zaczyna mieć problem z alko, to chyba nie pomoże mu praca w gorzelni? Bulimiczki mogą się zaleczyć, jeśli przestaną udawać wyidealizowane postaci i zaczną być sobą. Tutaj raczej było dokładnie odwrotnie.

                    A przerzucanie problemów zrodzonych z własnych życiowych wyborów na rzekomo toksyczną relację z własną matką... to już czysty obłęd. Ofc z współudziałem terapeutki, która stara się jak może żeby mieć czym posmarować chlebuś. Btw matka po prostu pełniła swoją rolę, rolą córki było samodzielne wyciąganie wniosków z obserwacji pożycia własnych rodziców.

                    • magdallenac Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:18
                      Riki, czy możesz odpowiedzieć na moje pytanie? Dlaczego A.R się po prostu nie rozwiedzie?
                      • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:21
                        Bo się panicznie boi samodzielnego życia i odpowiedzialności za nie.
                    • gama2003 Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:23
                      Komuś się chyba Agatka bardzo podobała.
                      Ale wybrała Rubika Paskuda jedna !

                    • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:25
                      To Ty twierdzisz, że jej związek jest niesatyfakcjonujący, ma za mało seksu, mąż ją drażni, a dzieci nie lubi. To Ty twierdzisz, że przerzuca problemy, podczas, gdy ona je rozwiązuje na terapii. To Ty napisałeś, że zaburzenia odżywiania są wynikiem związku. Na podstawie programu, który jest zrobiony i montowany dokładnie po to, żebyś się tym podniecił. Nie masz żadnych innych podstaw i zapytany o nie - nie potrafisz ich wskazać, tylko siedemnasty raz piszesz to samo, nieznacznie przestawiając szyk zdań. Nic innego z tego nie wynika smile
                      • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:30
                        90% tego co piszę, to są poskładane jej wypowiedzi np. takie. Ale jak chcesz się do mnie przychrzanić, to powiesz, że:
                        - wypowiedzi przekręcone przez brukowce
                        - nie zrozumiałeś, bo sens jest inny
                        - po co w ogóle się tym zajmujesz
                        - ogólnie jesteś głupi, bo tak

                        EOT
                        • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:35
                          EOT to będzie, kiedy ja tak powiem wink
                          Chciałabym się nie przychrzaniać, ale nie dajesz mi wyboru wink Nieudolnie lepisz story, której nie ma. Nie czytam brukowców, poza Pudelkiem, ale wierzę Ci na słowo smile Nie interesuje mnie, dlaczego tym się zajmujesz, natomiast bawi mnie, że nie masz argumentów i się wściekasz smile Jeszcze raz tongue_out
                          Nie ma tam ani o tym, że jej zaburzenia odżywiania są efektem związku - przeciwnie, były dłuuugo przed. Jak również tego, że jej związek jest niesatysfakcjonujący - przeciwnie. Na terapię chodzi nie w związku z małżeństwem, co nie byłoby żadnym wstydem, niemniej - powód jest inny i dobrze o tym wiesz wink Żadne pseudoretoryczne chwyty tego nie zmienią smile
                        • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:38
                          Ze zdania "nie lubię dzieci, nigdy nie ciągnęło mnie do obcych dzieci,nie brałam ich na ręce" nijak nie wynika "nie lubię swoich dzieci". Mało forumek pisało, że dzieci toleruje tylko własne?
                          • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:39
                            Ja! Kocham moje do obłędu i tylko moje smile
                            • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:41
                              Ja nawet kocham to z wpadki, chociaż po zrobieniu testu byłam w panice i płakałam, takie cuda smile
                          • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:48
                            gr.ruuu napisała:

                            > Ze zdania "nie lubię dzieci, nigdy nie ciągnęło mnie do obcych dzieci,nie brała
                            > m ich na ręce" nijak nie wynika "nie lubię swoich dzieci". Mało forumek pisało,
                            > że dzieci toleruje tylko własne?

                            Tak uwielbia własne dzieci, że dostała szału w pandemii od ich ciągłej obecności w domu, nagrywając okolicznościową pieśń "Matoły, otwórzcie szkoły".

                            Wbij frazę w wujka google i poczytaj sobie.
                            • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:51
                              Czytałam to smile Też marzyłam, żeby dzieci wróciły do szkoły smile
                              • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:55
                                (Pieśń była żenująca, jak wszystkie ich wspólne produkcje, natomiast "szał" to Twoja kolejna projekcja w tej sprawie wink) Ot, popisówka, normalna rzecz.
                                • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:00
                                  Jaka popisówka?! Autokompromitacja świadcząca o tym, że wiecznie niepracująca paniusia bez żadnych obowiązków domowych nie może wytrzymać obecności własnych córek w domu.
                                  • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:08
                                    Nie, nie świadczyła o tym. I, jak wspominałam, szał sobie wymyśliłeś smile
                                    To było tylko tandetne, nieśmieszne, sztuczne i słabo zrealizowane (mówię o tych wsppólnych występach przy fortepianie). Dokładnie mogę Ci wskazać pierwowzór, z którego czerpali pomysł. Szału nie było, a dzieci wypchnąć z domu chcieliśmy pod koniec wszyscy smile
                            • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:58
                              Argumentów w stylu pan spod znaku "jestem mamą to moja kariera" to się po Tobie nie spodziewałam. Tak, można kochać swoje dzieci i być zmęczonym ciągłym przebywaniem z nimi. Przypominam, że wtedy zamknięte były kina, restauracje, sale zabaw, place zabaw - nie wiem, ile jej dzieci miały, ale rozrywek dostępnych dla dzieci - zero. To było wykańczające. Tak z ciekawości - ile najwięcej czasu spędziłeś ciągiem w domu z własnym bombelkiem?
                              • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:03
                                Ma duży ogród i spore tereny zalewowe do spacerów pod domem.

                                Nie mówiąc już o wielkości willi.

                                Można grać z dziećmi w gry planszowe, budować kryjówkę w namiocie, uczyć obsługiwać kosiarkę do trawy... no cokolwiek.

                                Ale jak jest się pustą dziunią , której światek to wieczne zrzucanie kilogramów po ukradkowym obżeraniu się, no to sorry. Dzieci przeszkadzają tym, że są.
                                • magdallenac Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:12
                                  Po roku pandemii byłam gotowa poderżnąć gardło każdemu, kto wymówił obok mnie słowo planszówka. Terenów do spacerów miałam kilkanaście razy więcej niż pani R.
                                • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:17
                                  Riki, ale konkretnie - ile czasu tak spędziłeś ze swoim dzieckiem w czasie pandemii w domu. Tydzień? Dwa? Miesiąc? Więcej? W dodatku Ty masz młodsze dziecko, to odpadała konieczność zaganiania do nauki zdalnej. Ja dzieci ogarniam z werwą profesjonalnej animatorki, a w czasie pandemii były momenty, że marzyłam o chwili, kiedy będę sama w domu choć przez chwilę. Podobnie jak w czasie miesięcznej choroby i kwarantanny z dwójką maluchów.
                                  • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:22
                                    Byłem wściekły i zły, ale na pewno będąc w roli celebryty nie posunąłbym się do tego, aby nagrać i wrzucić do sieci piosenkę jasno wskazującą na to, że mam dość obecności własnych dzieci.
                                    • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:23
                                      A ok, czyli po prostu nie lubisz swojego dziecka po cichu big_grin
                                      • annaboleyn Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 23:34
                                        Raczej: nie ma przestrzeni, aby ujawnić to szerokiemu gronu odbiorców, ale gdyby miał, to hhohohoo. Na pewno byłby szlachetny i na tej szlachetnosci (nie na oglądalności wink) by zarabiał wink
                                        www.youtube.com/watch?v=rAtKr_nsZSs
                            • sol_13 Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 19.11.22, 22:25
                              riki_i napisał:

                              > Tak uwielbia własne dzieci, że dostała szału w pandemii od ich ciągłej obecnośc
                              > i w domu, nagrywając okolicznościową pieśń "Matoły, otwórzcie szkoły".

                              Pamiętam to, dokładnie się z nią zgadzałam.
                              Zamknięcie placówek było największym błędem popełnionym w ramach obostrzeń.
                              I nie, nie znaczy to że ktoś nie kocha własnych dzieci-wręcz przeciwnie.
            • hanusinamama Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 17.11.22, 10:26
              Czy jest jakies telewizyjne show którego riki nie ogląda?? ten człowiek zyje takimi programami, pudelkiem, plotkiem...litości
    • imponderabilia22 Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 19:15
      Wredna, zawistna osóbka z ciebie. A akurat Agata jest z bardzo bogatej rodziny, więc powiedziałabym, że to on się wżenił w bocatą rodzinę, a nie ona.
      • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 20:42
        imponderabilia22 napisała:

        > Wredna, zawistna osóbka z ciebie.

        Absolutnie nie. Po prostu jak autorytatywnie stwierdziła ematka, pochodzę z patologii (szolbiznes , media i takie tam), więc takich panienek widziałem za młodu na kopy. Jeszcze wczesne lata 90-te temu sprzyjały. Naczelna sprawa aby miś miał kasę i jeszcze najlepiej byl znany. Reszta mało ważna, a już najmniej ważne czy da się z nim życiowo dopasować (miłość pominmy, bo te Panie czegoś takiego nie znały). Zosia zaczynała od Ibisza ale trafił się lepszy, bogatszy prawnik.


        A akurat Agata jest z bardzo bogatej rodziny,
        > więc powiedziałabym, że to on się wżenił w bocatą rodzinę, a nie ona.

        Taaak. Tato inwestor giełdowy i niepracująca mamusia. Powieliła rodzinny schemat.

        A kompozytor nie był biedny.
        • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 21:13
          Pisanie o miłości akurat w Twoim wykonaniu jest nieco zabawne. Tak z ciekawości - zakochać można się tylko w biednym?
          • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 21:18
            U facetów kasa w ogóle nie ma znaczenia. Albo kobieta nas bierze, albo nie.
            • gr.ruuu Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 21:33
              Ja się pytam czy Twoim zdaniem kobieta może się zakochać tylko w biednym, a w bogatym już nie?
              • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:14
                A to się kobiet pytaj.

                Zadziwiająco dużo z nich (w pewnych patologicznych środowiskach z których pochodzę), "zakochiwało się" tylko w bogatych.
                • angazetka Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:17
                  Owszem, patologiczne, jakoś w moim środowisku nikt się tak nie zakochuje.
                  • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:19
                    No to się ciesz poczuciem wyższości, że nie jesteś z celebryckiej, medialnej, artystycznej i jakiej tam innej patologii.
                    • angazetka Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ? 16.11.22, 22:29
                      Ano cieszę się, cieszę. Twój światek wypinania tyłka i karłów w liberii jest... bardzo nie mój.
                      • riki_i Re: Czy współczujecie Zosi R. i Agatce R. ?