Dodaj do ulubionych

Mój 12 latek ma dziecko...

17.11.22, 18:44
a nie żartuję...
ale na kanwie dziecka 13 latki...bliski temat, odnalazłybyście się..Ja pewnie ubiegałabym sie o opiekę/status rodziny zastępczej a wy?
Tylko czy rodzina 13 letniej matki jest godna zaufania, opieki? Nie wykluczam, ale mimo wszystko ciężki temat.
Obserwuj wątek
    • niemcyy Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 18:51
      Trochę bardziej hardcorowy przypadek, ale jak w okolicach 2005 r. w Berlinie brat zastrzelił siostrę- bo pracując, nosząc zwykłe spodnie i żyjąc nie pod odpowiednią meską pieczą obrażała jego muzułmańską dumę- to po wybadaniu klimatów rodzinnych sąd zdecydował, że jej dziecko czy dzieci (nie pamiętam, ile miała) pójdą do adopcji przez obcych ludzi, bo tacy dziadkowie z powodu wyznawanych wartości się nie nadają.
      • kozica111 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 18:56
        w sumie racja.
      • eriu Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:22
        Mógł ochronić życie tych dzieci w ten sposób.
    • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 18:52
      Zrobiłabym wszystko co trzeba, żeby dwunastolatka dziecka nie miała. Moja prawie dwunastolatka nie zdradza na razie najmniejszego zainteresowania płcią przeciwną. Dojść do ciąży mogłoby jedynie w wyniku przestępstwa więc to oczywiste co zrobiłabym w takiej sytuacji.
      • kozica111 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 18:55
        teoria.
      • kozica111 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 18:57
        Naiwność jest wrogiem racjonalności czasem.Co byś zrobiła, zakopała pod krzakiem?
        • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:01
          A co Ty zrobiłabyś gdyby jakiś zbok Cię zgwałcił i zaszłabyś w ciążę? Czekałabyc do porodu żeby zakopać pod krzakiem czy zajęłabyś się tym na wcześniejszym etapie zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem?
          • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:05
            > A co Ty zrobiłabyś gdyby jakiś zbok Cię zgwałcił i zaszłabyś w ciążę?

            Ja bym urodziła i wychowała mściciela/lkę.
          • niemcyy Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:06
            yyyy... dlaczego w Polsce?
            • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:18
              Nie napisałam, że w Polsce tylko ze zgodnie z opowiązującym w Polsce prawem.
        • chococaffe Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:12
          Co byś zrobiła, zakopała pod krzakiem?

          ale co zakopała po krzakiem? Czy miliony traconych naturalnie ciąż jakos się zakopuje pod krzakiem?
          • chococaffe Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:13
            Przy okazji powiedz dlaczego nie na cmentarzu? Dlaczego cmentarze nie przyjmują takich zwłok ludzkich?
        • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:12
          kozica111 napisała:

          > Naiwność jest wrogiem racjonalności czasem.Co byś zrobiła, zakopała pod krzakie
          > m?

          Doprowadzila do aborcji. Po prostu. Nawet w późnej ciąży. Tyle aborcji ile potrzeba. Tak wcześnie jak to możliwe, tak późno jak to konieczne. Koniec i kropka. Dwunasto czy nawet trzynastolatka NIE POWINNA RODZIĆ
          • kamin Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:51
            Gdzie w Europie można usunąć zdrowy płód po 22 tygodniu ciąży?
            • gr.ruuu Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:52
              W przypadku ciąży pochodzącej z czynu zabronionego - dodajmy.
              • panna.nasturcja Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:08
                Ale Twoje „dodaj y” co wnosi? Jest kraj, w którym można usunąć tak zaawansowaną ciążę?
            • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:03
              Nie wiem, Aborcyjny Tream Team podaje że najpóźniejsza ciąża jaką pomogli usunąć to 37 tydzień. W Holandii o ile wiem. Zdaje się że tam nie oceniają powodów. Nie wiem.
              • gr.ruuu Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:08
                W Holandii aborcja jest legalna do 22 tygodnia
            • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:43
              kamin napisał(a):

              > Gdzie w Europie można usunąć zdrowy płód po 22 tygodniu ciąży?

              W Europie chyba nigdzie, ale w Kanadzie teoretycznie można. Pisze teoretycznie, bo choć w ich prawodawstwie nie ma limitu wieku ciąży, to ichniejsze ministerstwo zdrowia podaje, że zdecydowana większość abortowanych ciąż, to te do 12 tygodnia.
              • kamin Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 05:52
                Jaki byłby szacunkowy koszt wycieczki aborcyjnej do Kanady w przypadku 12 latki z matką?
                • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 09:12
                  Na pewno mniejszy niż koszt utrzymania dziecka.
                  • kamin Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 20:55
                    Absolutnie spodziewałam się takiej odpowiedzi.
                    Tylko nadal mnóstwa rodzin nie stać na wydanie kilkunastu (?) tysięcy na wypad do Kanady
                    Bo tych pieniędzy nie mają i nie wyczarują. Nawet jak w ciągu najbliższych kilkunastu lat o wiele taniej byłoby je mieć i wydać na taki wyjazd.
                    Dlatego wkurza mnie gadanie o tym, że do takiej sytuacji by się nie dopuściło. Rzesze rodziców nastolatek tak myślało.
                    Również tych, którzy niepodziewanie znaleźli zwłoki noworodka w zamrażarce czy na strychu. Też pewnie byli pewni, że nie da się nie zauważyć ciąży u własnego dziecka.
                    A często jak się już zauważy,.to jest po prostu za poźno na aborcję. Bo sorry, ale w 7 czy 8 miesiącu ciąży to już trzeba ten zdolny do życia i zdrowy płod uśmiercić przed wywołaniem porodu. Ja bym nie dała rady takiej decyzji unieść.
      • kamin Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:10
        Dziecko mogłoby nie przyznać się od razu, że ktoś je wykorzystuje. Zdarza się, że jest zastraszone, zmanipulowane, zawstydzone i nie chce miwić co je spotkało. Pytanie brzmi, co byś zrobiła, gdyby prawda wyszła na jaw w momencie bardzo zaawansowanej ciąży albo podczas porodu.
        Bo że we wczesnej ciąży najlepiej zrobić aborcję to pewnie dla większości tutaj jest oczywiste.
        • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:17
          Wiem jakie są objawy wykorzystania, zmanipulowanie w tym temacie też potrafię rozpoznać powiedzmy, że z autopsji. Nie potrafię też sobie wyobrazić, że u mojego dziecka, które waży poniżej 40 kg nie zauważyłabym zaawansowanej ciąży. Gdybym jednak przeoczyła a ciąża była wynikiem "miłości," równolatków to pewnie zostałabym opiekunką, gdyby była wynikiem gwałtu to doprawdy nie wiem. Chyba skonsultowałabym się z psychologami, żeby poradzili co mniej skrzywdzi oboje dzieci - wychowanie dziecka z gwałtu czy oddanie do adopcji komuś, kto będzie je mógł pokochać bez żadnych obciążeń.
          • panna.nasturcja Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:11
            Wychowywanie w jednym domu zgwałconej trzynastolatki i dziecka urodzonego w wyniku tego gwałtu to prosta recepta na zniszczenie życia obojgu.
            • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:39
              Też tak podejrzewam, jednocześnie dopuszczam możliwość, że córka mogłaby nie chcieć go oddać.
          • auksencja15 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:21
            Straszne co piszesz.
            • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:34
              Samo takie teoretyzowanie jest dla mnie straszne, myśl o tym, że ktoś mógłby tak skrzywdzić moje dziecko. Jednocześnie w przypadku ukrywania ciąży (jakim cudem?) I odkrycia w chwili porodu jakieś decyzje trzeba podjąć, dobrych w takim momencie już raczej nie ma.
        • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:18
          kamin napisał(a):

          > Bo że we wczesnej ciąży najlepiej zrobić aborcję to pewnie dla większości tutaj
          > jest oczywiste.

          Nie dla wszystkich.
          • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:23
            cosmetic.wipes napisała:

            > kamin napisał(a):
            >
            > > Bo że we wczesnej ciąży najlepiej zrobić aborcję to pewnie dla większości
            > tutaj
            > > jest oczywiste.
            >
            > Nie dla wszystkich.
            >
            >

            Niestety. Płodocentryzm przysłania rzeczuwiste ofiary czyli właśnie takie 12 czy 13latki w ciąży.
        • eriu Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:25
          Dla 12-letniej dziewczynki ciąża i poród ma bardzo poważne fizjologiczne i psychiczne konsekwencje. Nie mówiąc o tym, że poród może być po prostu śmiertelnie niebezpieczny gdyby się nie przyznała. Taka ciąża hamuje wzrost szkieletowy. Ciało dziecka nie jest gotowe na ciążę. Nie ma odpowiedniej budowy, dziecko psychicznie nie jest gotowe na taką sytuację.
        • panna.nasturcja Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:09
          Dziecko przede wszystkim może wyprzeć zarówno fakt gwałtu jak i objawy ciąży.
        • krypteia Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:13
          kamin napisał(a):

          > Dziecko mogłoby nie przyznać się od razu, że ktoś je wykorzystuje. Zdarza się,
          > że jest zastraszone, zmanipulowane, zawstydzone i nie chce miwić co je spotkało
          > . Pytanie brzmi, co byś zrobiła, gdyby prawda wyszła na jaw w momencie bardzo z
          > aawansowanej ciąży albo podczas porodu.

          Matka z nie patologicznej rodziny chyba jest w stanie zauważyć jeśli z dzieckiem na co dzień rozmawia i go obserwuje że ktoś je wykorzystuje A tym bardziej że jest zaawansowanej ciąży prawda?
          • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:25
            > Matka z nie patologicznej rodziny chyba jest w stanie zauważyć jeśli z dzieckiem na co dzień rozmawia i go obserwuje że ktoś je wykorzystuje

            A jeśli matka z niepatologicznej rodziny wysyła córkę z domu na dwumiesięczne wakacje (obóz sportowy+kolonie+obóz językowy itp), gdyż sama z mężem jadą na dwumiesięczną podróż po Nowej Zelandii, a córki nie chcą ze sobą zabrać? I córka wraca z wakacji i okazuje się, ze miesiączki nie ma? Idzie więc z córką do ginekologa, a tam się okazuje, że to już trzeci miesiąc ciąży? A lekarz mówi, że zlepek dobrze się rozwija i oczywiście jest możliwość aborcji, ale czy jest pani pewna?

            Matka wszystko córce tłumaczy, przy okazji wypytuje o tego zboka, który jej to zrobił, okazuje się, ze to ten Piotrek, który tak pięknie grał przy ognisku na gitarze i wszystkie dziewczyny w szkole na niego lecą. Niepatologiczna matka uważa, że wyrwanie córki ze szkoły i środowiska rówieśniczego tylko jej zaszkodzi, umawiają się więc z córką, że na razie będą trzymać sprawę w tajemnicy przed koleżankami i nauczycielami. Matka uważnie obserwuje, czy córka nie ma jakichś niepokojących objawów, ale nie.
            • krypteia Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:38
              Wysłanie 13 latki (bo chyba o takim wieku rozmawiamy) na dwa miesiące na wakacje bez nadzoru kogoś zaufanego podczas gdy rodzice radośnie zwiedzają NZ to jest patologia. Patologia to nie tylko klimaty Chłopaków z Baraków, wiesz?
              • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:50
                > Wysłanie 13 latki (bo chyba o takim wieku rozmawiamy) na dwa miesiące na wakacje bez nadzoru kogoś zaufanego podczas gdy rodzice radośnie zwiedzają NZ to jest patologia.

                Ależ ona tam była pod nadzorem. Osób z uprawnieniami. Różnych wychowawców kolonijnych i trenerów.

                Jeśli przeszkadza Ci NZ, to powiedzmy, że w domu właśnie na świat przyszedł braciszek tej dziewczynki i rodzice chcieli jej oszczędzić nieprzespanych nocy i zestresowanych rodziców, którzy nagle mają inne centrum wszechświata...
        • m_incubo Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:59
          Nie ma absolutnie żadnej możliwości, aby dziecko, które nie jest totalnie zaniedbywane/nie pochodzi z patologicznej rodziny "ukryło" ciążę.
          Po prostu nie ma takiej możliwości. W każdym przypadku, gdy taka możliwość jest/była, mamy do czynienia z patologią/patologicznymi rodzicami.
          • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:03
            > Nie ma absolutnie żadnej możliwości, aby dziecko, które nie jest totalnie zaniedbywane/nie pochodzi z patologicznej rodziny "ukryło" ciążę.

            Spoko. Matka nie żyje, ciotki się pytają, jak z miesiączką, czy brzuch nie boli, ale jak sprawdzą? Ojciec oczywiście nie zapyta, czy córka ma regularne miesiączki. W rodzinie nie ma patologii.
            • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:18
              Matka siedzi z tyłu.
          • kandyzowana3x Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 06:03
            Z własnego doświadczenia wiem, że brzuch zaczął u mnie być widoczny w okolicach 6 miesiąca w obu ciążach. Wcześniej nikt by raczej nic nie zauważył.
            • m_incubo Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 20:17
              Tak, mój też zaczynał być widoczny mniej więcej w tym czasie. Dla postronnych. Do tego nie miewałam ciążowych mdłości.
              Nijak nie oznacza to, że do 6 miesiąca nikt z domowników, czyli mąż, dzieci, nie zauważyłby, że jestem w ciąży, nawet gdybym z jakiegoś powodu nikogo o tym nie informowała.
              Nie ma możliwości, żebym nie zauważyła ciąży i mojego dziecka, które ze mną mieszka i które nie jest w jakiś sposób przeze mnie zaniedbywane. Zauważyłabym też spadek wagi, zmianę nastroju, a nawet grzybicę paznokci.
              Ale czytając dorosłe kobiety, które twierdzą, że ciążę trzynastolatki można przegapić i nie ma w tym nic dziwnego zaczynam wyrzucać sobie, że tak źle myślałam o tych wszystkich mężach z artykułów o ukiszonych noworodkach itp. zarzekajacych się, że oni nic o żadnych ciążach nie wiedzieli.
              • ritual2019 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 20:20
                Zgadzam sie. Nie wyobrazam sobie jak mozna nie zauwazyc ciazy u dziecka ktore jest domownikiem, zwlaszcza do porodu. Kosmos.
              • m_incubo Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 20:31
                Nijak też nie znaczy to, że uważam, że mojego dziecka na pewno nigdy nie spotka gwałt /molestowanie /dręczenie w szkole /kontakt z narkotykami /nastoletnia ciąża. Mówimy zupełnie o czymś innym.
                Zresztą moja starsza córka jest od dwóch lat pełnoletnia, starszy syn pełnoletni będzie za chwilę, różne rzeczy zdarzały się podczas ich nastolęctwa, mieli różnych znajomych, różne akcje i problemy były w szkole, w tym problemy z narkotykami i dopalaczami w klasie, papierosy, alkohol, więc nie teoretyzuję sobie na forum, tylko wychowywanie dzieci mam dosyć dobrze opanowane w praktyce.
                Problemy jednej z koleżanek, nawet nie jakiejś bliskiej przyjaciółki mojej córki potrafiłam zauważyć, widując ją dwa razy w tygodniu (nie chodziło o ciążę, choć sprawa dość poważna). Natomiast jej rodzice byli przerażeni i ciężko zdziwieni, jak to się mogło stać, bo oni o niczym nie mieli pojęcia.
                Ciąża może zdarzyć się z różnych powodów, ale nie ma możliwości, żeby w zdrowej, niepatologicznej rodzinie została przeoczona ciąża trzynastolatki, sorry dziewczyny.
              • kamin Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 20:57
                A ja znam kobietę, która o własnej ćiąży nie wiedziała. Tym bardziej nie wiedzieli jej domownicy. Fakt, jest otyła, ale nastolatki też bywają.
          • gr.ruuu Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 07:47
            Jest i paskudne jest obwinianie rodziców o to, że nie są ekspertami rozpoznającymi w mig wykorzystanie seksualne. Córka lat 12 robi się rozdrażniona, smutna, zamyka się w pokoju? Pierwsza myśl to raczej: acha, zaczyna się burzliwe dorastanie, a nie "pewnie jest w ciąży". To samo, jak nagle zmienia styl ubierania się np. na luźne bluzy, zaczyna jest więcej albo mniej. Założę się, że gdy y założyć wątek na forum to większość odpowiedzi szłaby w kierunku: dojrzewanie, może ma depresję, może ma zaburzenia odżywiania, czy jest konflikt w szkole, a nie "zrób test ciążowy"
      • bulzemba Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 08:09
        Dyrektorka liceum mojej córki na pierwszym spotkaniu (pogadanka w sprawie alko i papierosów) "i proszę nie być tak za bardzo pewnym że to nasze dziecko nie pali - dziaciaki mają mnóstwo czasu kiedy państwo ich nie widzą, to że czegoś nie robi w domu nie znaczy że nie robi wcale"
        • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 08:15
          Jeśli rodzice nie palą to są w stanie wywąchać czy ich dziecko pali czy nie. To tylko palaczom się wydaje, że nic nie czuć.
    • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 18:58
      Nie byłoby szansy, żeby nastolatka miała dziecko. Musiałabym upaść na łeb, żeby spieprzyć życie córce i nam.
      • kozica111 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:00
        Zakładasz żebyś sie zorientowała, a jesli nie?
        • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:09
          Ponieważ jesteśmy normalna rodziną, to już sama ciąża wczesnej nastolatki jest dla mnie trudna do ogarnięcia. Niezauważenia jej u własnej córki w ogóle nie jestem w stanie sobie wyobrazić.

          Jedyna opcja o jakiej mogę pisać, to ciąża z przestępstwa i wtedy jak najszybsza aborcja.
          • kamin Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:19
            A gdyby dziecko nie powiedziało, że ktoś je namówił czy zmusił do współżycia? Dosyć częsta sytuacja gdy molestuje wychowawca, kierownik znanego chóru czy trener. Nieraz okazuje się że dzieciaki były przez lata krzywdzone.
            Założmy, że jako dobra matka zorientowałaś się w 6 miesiącu jak brzuch się już zrobił duży i ruchliwy.
            • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:20
              To się robi aborcję pozn5. Trudniej i trzeba rzeczywiście bezpiecznego szpitala. Nie w Polsce zapewne. I tyle.
              • kamin Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:33
                Ja akurat aborcji w 7 miesiącu absolutnie sobie nie wyobrażam, ani u siebie, ani u mojej hipotetycznej córki.
                Ale niech będzie. Założmy, ż właśnie miałaś jechać do jakiegoś kraju, w którym taka procedura jest legalna
                Ale zonk, dzień przed wyjazdem niespodziewanie rodzi się wcześniak, jest w szpitalu podpięty do aparatury medycznej, rokowania są ostrożne, ale dość dobre. Co teraz?
                • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:45
                  Nie wiem. Po prostu staram się wyjść z widzenia płodu na rzecz widzenia dziewczynki, kobiety w ciąży. I tyle. Jestem w tej dobrej sytuacji że sama już raczej w ciążę nie zajdę, mam suna4u to już pełnoletniego. Póki co jest skrajnym samotnikiem co mnie akurat martwi. Ale w kontekscie ewentualnej ciąży partnerki jest akurat lepsze
            • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:34
              kamin napisał(a):

              > dosyć częsta sytuacja gdy molestuje wychowawca, kierownik znanego chóru czy tren
              > er.

              Moja córka nie ma kontaktu z księżmi.
              • kamin Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:39
                A sporty uprawia? Nie tylko księża molestują.
                • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:57
                  kamin napisał(a):

                  > Nie tylko księża molestują.

                  Nie tylko, ale jakoś zapomniałaś o nich wspomnieć. Więc wspomniałam ja.
              • gr.ruuu Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:44
                I uważasz że to jest gwarancją czegokolwiek?
                • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:54
                  Ależ absolutnie nie uważam, że daje gwarancję. Natomiast niewątpliwie zmniejsza prawdopodobieństwo.
          • koronka2012 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:07
            No wiesz dorosłe kobiety czasem się nie orientują że są w ciąży a co dopiero dzieciak… zdarzają się nawet takie które lądują w szpitalu z podejrzeniem wyrostka, a rodzą…
            Nic mnie już nie dziwi
        • 18lipcowa3 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:36
          Oczywiście że bym się zorientowala i to od razu.
          Prowadzę córce kalendarzyk . opóźnienie 3 dni i od razu robiłabym test .
          • aankaa Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:44
            18lipcowa3 napisała:

            > Oczywiście że bym się zorientowala i to od razu.
            > Prowadzę córce kalendarzyk . opóźnienie 3 dni i od razu robiłabym test
            .

            omujborze...
            • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:47
              > Prowadzę córce kalendarzyk . opóźnienie 3 dni i od razu robiłabym test .

              U 12-latki miesiączki mogą być bardzo nieregularne, Twoja córka tak nie ma?
              • 18lipcowa3 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:51
                Ma bardzo regularne, jak w zegarku, jak dorosła zdrowa kobieta. Tylko że zaczęła bardzo szybko no jak miała 10lat. Przebadaliśmy ją. Wszystko w normie.
            • 18lipcowa3 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:51
              Ma 13lat.
          • alicia033 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 08:18
            18lipcowa3 napisała:

            > opóźnienie 3 dni i od razu robiłabym test .
            >


            Tak, wiemy, żeś patologia, lipcowa. Btw. spację stawiamy po znakach przestankowych, nie przed nimi.
          • gr.ruuu Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 13:06
            Musi okazać podpaskę?
      • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:06
        > Nie byłoby szansy, żeby nastolatka miała dziecko.

        Ale 18-latka to by CIę pewnie wcale o zdanie nie pytała...
        • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:10
          A my tu o pełnoletnich rozmawiamy? Czy twoje dwa neurony nie łapią kontekstu?
          • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:13
            > A my tu o pełnoletnich rozmawiamy?

            Napisałaś: "Nie byłoby szansy, żeby nastolatka miała dziecko". Chyba wiesz, że nastolatka to od 11 do 19 lat? A pełnoletność w Polsce osiąga się w wieku lat 18.
            • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:21
              Czyli jednak kontekst jest czymś, czego zawartość twojej czaszki nie może przeprocesować, bo jest zajęta kontrolą oddychania.
              • niemcyy Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:23
                Poza tym musi mrugać w innym tempie niż oddycha.
                • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:24
                  niemcyy napisał(a):

                  > Poza tym musi mrugać w innym tempie niż oddycha.

                  🤣🤣🤣🤣
        • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:19
          Autorka pyta o ciążę u dwunastolatki, to jakby zupełnie coś innego.
          • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:25
            Tak. Pisząc "nastolatka" miałam nadzieję, że ludzie w normie intelektualnej zalapia, że odnoszę się do startera

            Więc jeszcze raz dla niektórych: Nie byłoby szansy, żeby dwunastolatka miała dziecko. Ani jedenastolatka czy trzynastolatka. Oraz czternastolatka, piętnastolatka, szesnastolatka i siedemnastolatka.
            • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:27
              cosmetic.wipes napisała:

              > Tak. Pisząc "nastolatka" miałam nadzieję, że ludzie w normie intelektualnej zal
              > apia, że odnoszę się do startera
              >
              Znasz demodee, nie dziwi nic big_grin
              • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:03
                milva24 napisała:

                > Znasz demodee, nie dziwi nic big_grin

                Fakt. Niepotrzebnie wspominałam o normie intelektualnej 😄
          • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:30
            Owszem, ale cosmetic wipes pisze o nastolatce. Czyli jakby rozszerza temat podany przez kozicę.

            To tak, jakby kozica zapytała o przepis na szarlotkę, pada parę propozycji, a cosmetic wipes rzuca przepis na ciasto owocowe. No to ja jej piszę, że ciasto ze śliwkami trudno nazwać szarlotką, a ona pyta o moje neurony i co tam jeszcze.

            Naprawdę, obrażać też trzeba umieć tak, żeby się samemu nie ośmieszyć.
            • langsam Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:36
              A to nie ty twierdziłaś, że masz prawo nadawać słowom nowe znaczenia?
    • magdallenac Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:05
      Przyjaciółka mojej córki ma obecnie semestr z early childhood w High School i przyniosła to dziecko (mały, bardzo zaawansowany technologicznie robot) do nas do domu na grupowe spanie. Robot, akurat przeżywał kolki, więc całą noc go próbowały uspokoić na wszelkie możliwe sposoby. W końcu musiałam interweniować i zajmowałam się tą lalką przez pół nocy. Robota nie da się wyłączyć, olać, bo ma jakieś tam sensory i można oblać cały semestr. Moja młoda powiedziała, że nie będzie mieć dzieci. Takie zajęcia przydałyby się w każdej szkole.
      • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:06
        > Moja młoda powiedziała, że nie będzie mieć dzieci. Takie zajęcia przydałyby się w każdej szkole.

        Chcesz, żeby ludzkość wymarła?
        • alicia033 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:13
          demodee napisała:

          > Chcesz, żeby ludzkość wymarła?

          I tak wymrze, bo drugiego takiego szkodnika jak człowiek nie ma.
      • berdebul Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:13
        😂😂😂 jak czułaś się w roli przyszywane babci?
        • magdallenac Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:44
          Dziękowałam opatrzności, że to nie moje.🤣🤣🤣
      • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:14
        Przy czym w relacji robot - uczestniczki projektu nie ma oksytocyny.
        • eriu Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:27
          A wcale niemało kobiet ma depresję poporodową. Też na pewno nie są na oksytocynowym haju wtedy.
      • gr.ruuu Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:16
        Dobrze, że moje słodkie, bezkolkowe i radosne niemowlaki nie zmarnowały życia żadnej nastolatce smile A mialam całe pielgrzymki z gimnazjum i liceum, taka atrakcja to była
        • magdallenac Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:34
          Ale te nastolatki nie zabrały chyba tych Twoich niemowlaków na kilka tygodni? Na naszych zajęciach EC nastolatki opiekują się tymi robotami non stop, jak prawdziwymi dziećmi.
      • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:19
        > Przyjaciółka mojej córki ma obecnie semestr z early childhood w High School

        A z jakiego przedmiotu ta praca domowa?
        • magdallenac Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:48
          To kilkutygodniowy projekt z early childhood. Nie sądzę, aby był odpowiednik tych zajęć w języku polskim.
          • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:02
            magdallenac napisała:

            > To kilkutygodniowy projekt z early childhood. Nie sądzę, aby był odpowiednik ty
            > ch zajęć w języku polskim.

            A szkoda
          • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:29
            Ale to jest dla chcących, czy obowiązkowo?
            • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:51
              W Polsce powinno być obowiązkowo. Przy całkowitym zakazie aborcji jak znalazł
            • magdallenac Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:14
              Jeden z przedmiotów szkolnych, ale nie z tych obowiązkowych, bo obowiązkowych jest tylko kilka, a resztę punktów trzeba zdobyć z przedmiotów nieobowiązkowych. Jeśli jednak uczeń zdecyduje się na podjęcie tego kursu, nie może się w trakcie wycofać.
              • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:17
                A czy jest taki przedmiot jak "opieka nad noworodkiem i niemowlęciem"? W sensie - jak przewinąć, czym karmić, co zrobić, jak ma gorączkę itd?
                • magdallenac Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:23
                  To właśnie ten przedmiot.
              • boogiecat Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 13:29
                magdallenac napisała:

                > Jeden z przedmiotów szkolnych, ale nie z tych obowiązkowych, bo obowiązkowych j
                > est tylko kilka, a resztę punktów trzeba zdobyć z przedmiotów nieobowiązkowych.
                > Jeśli jednak uczeń zdecyduje się na podjęcie tego kursu, nie może się w trakci
                > e wycofać.


                czy ten kurs jest dostepny we wszystkich liceach?
                • magdallenac Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 20:49
                  Nie mam pojęcia boogie, musiałabym sprawdzać. W naszym HS jest od zawsze.
                  • boogiecat Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 22:15
                    Wlasnie sobie o tym czytam, ciekawy temat.

                    Oprocz Stanow, w ktorych te roboty powstaly, uzywaja ich w tych samych celach w Australii oraz w Ameryce lacinskiej majacej jeden z wyzszych poziomow nastoletnich ciaz (np Ekwador 8/10 ciaz to nastolatki).

                    I ponoc rezultaty sa szybko widoczne.

                    W Ameryce lacinskiej to 2-3 dni opieki nad robotem, a takze godziny nauk o antykoncepcji, budzecie domowym, stereotypowych rolach w zwiazku i przemocy w rodzinie.
                    (pisze ze specjalna dedykacja dla naszych forumowych betonikow)

                    Tymczasem w Japonii, majacej odwrotny problem, wprowadzaja bejbi-roboty typu « odpowiedz emocjonalna » aby przekonac ludzi do decyzji o dziecku.
                    Bo w krajach, w ktorych uzywa sie robotow do wyperswadowania przedwczesnych ciaz, testowano rowniez na stabilnych doroslych, u ktorych okazalo sie ze nawet te naturalistycznie meczace roboty zachecaja do ciazy.
                    • magdallenac Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 22:23
                      Widzę, że podeszłaś do tematu profesjonalnie i wiesz już więcej ode mnie😀. Dziś odwoziłam małą do szkoły i przyglądałam się tym wszystkim nastolatkom brnącym przez śnieg z fotelikami samochodowymi i torbami z ekwipunkiem. Przyznam, że jest to urocze, oni naprawdę biorą to zadanie na poważnie.
                      • boogiecat Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 22:42
                        Wiemy teraz po rowno😉
                        No ja wyguglalam kolumbijskie dzieciaki (u nich od ostatniej klasy podstawowki) opiekujace sie robotami i na zdjeciach tez wyglada mi to tak jak opisujesz (i rzeczywiscie rzuca sie to w oczy!).
          • odnawialna Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:07
            Widziałam to w jakimś filmie. Genialna sprawa. Pamiętam, że tam taka młoda panienka koniecznie chciała wyjść za mąż i truła rodzicom, żeby się zgodzili. Nie była w ciąży, ale miała chłopaka i chcieli się natychmiast pobrać. I dostali do opieki tego robota na kilka tygodni, mieli funkcjonować jak prawdziwa rodzina, wymieniać się opieką nad dzieckiem itp. Po trzech dniach w idyllicznym związku zaczęło zgrzytać 🤣
            • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:09
              > Pamiętam, że tam taka młoda panienka koniecznie chciała wyjść za mąż i truła rodzicom, żeby się zgodzili. Nie była w ciąży, ale miała chłopaka i chcieli się natychmiast pobrać.

              Na tym filmie środki antykoncepcyjne nie były znane?
              • magdallenac Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:16
                Czy Ty trollujesz Demodee?
                • m_incubo Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 04:06
                  Magdallenac, błagam... big_grin
                • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 08:08
                  magdallenac napisała:

                  > Czy Ty trollujesz Demodee?

                  Nie, ona jest po prostu ociężała umysłowo.
      • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:23
        Żywe własne dziecko to jednak coś zupełnie innego. Starsza mi strasznie dała do wiwatu a jak trochę odsapnęłam to sobie z pełną świadomością machnęłam drugiebig_grin
        • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:25
          milva24 napisała:

          > Żywe własne dziecko to jednak coś zupełnie innego. Starsza mi strasznie dała do
          > wiwatu a jak trochę odsapnęłam to sobie z pełną świadomością machnęłam drugie:
          > D

          Ale zdaje się byłaś troszeczkę starsza prawda?
          • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:26
            Od córki magdallenac, zapewne. Nie biorę na poważne takich deklaracji nastolatek, że nigdy, przenigdy nie będą mieć dzieci. Co innego jeśli takie deklatacje składa dorosła kobieta.
            • eriu Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:28
              Przecież o to w tym ćwiczeniu chodzi. Ma pokazać, że to jest cholernie trudne i nie ma w tu żadnej zabawy i pokazać, że warto być odpowiedzialnym w seksie.
              • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:29
                Swoją drogą ćwiczenie fajne.
                • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:37
                  > Swoją drogą ćwiczenie fajne.

                  No może, pomysł z płaczącą lalką, której nie da się wyłączyć, jest dość stary. I wymaga odpowiedzialności od dorosłych. A tu czytamy, że znowu ematka odrobiła pracę za swoją dziubdziusię:

                  > Robot, akurat przeżywał kolki, więc całą noc go próbowały uspokoić na wszelkie możliwe sposoby. W końcu musiałam interweniować i zajmowałam się tą lalką przez pół nocy.
                  • magdallenac Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:43
                    To nie był projekt mojego dziecka. Dziewczyny przyszły do mnie w nocy z prośbą o radę i pomoc. W realnym życiu, też by się pewnie zwróciły do kogoś doświadczonego. „Mama” lalki nie mogła wrócić do spania, bo ma bransoletkę z nadajnikiem, więc siedziała ze mną i masował brzuch lalce.
              • magdallenac Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:41
                Oczywiście, że tak. To ma im uświadomić, że to ogromna odpowiedzialność. Nasza szkoła w tym roku dostała bardzo zaawansowane roboty- dziecka nie da się wyłączyć, „dziadkom” można przekazać tylko na czas treningu (studenci noszą bransoletki z sensorami), muszą niemowlaka nosić do szkoły- czyli zabierają ze sobą fotelik, nosidło, jedzenie, pieluchy, maść. Robot sika, robi kupę, odparza się, wymiotuje jeśli mu się nie odbije, trzeba w nocy sprawdzać czy oddycha, może być chory, ma kolki. To jest doskonała lekcja dla tych wszystkich nastolatków, które zdecydują się na te zajęcia.
                • gr.ruuu Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:47
                  Rany, umeczylabym się z takim robotem gorzej niż z własnym dzieckiem 😁
              • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:42
                No i znów ciąża jako kara za seks? Nie, to ciwcznie powinno usiwdamiac że macierzyństwo, rodzicielstwo to cholernie odpowiedizalne i warto przemyśleć kiedy się podje je o tym decyzję. Seks jako taki MOŻE prowadzić do ciąży ale ciąża nie musi do rodzicielstwa. Tak to powinno wyglądać
                • panipoczterdziestce Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 22:06
                  Ale masz wyprany mózg.
                  Seks bez zobowiązań. A jakby co to skrobanko. Przecież nikt nie zabroni się miziać a jakby co to się usunie. Faceci ci mózg wyprali. Zero szacunku do siebie nie masz.
                  Dawaj doopy i skrobaj. Ot cała twoja filozofia i przekaz.
                  • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 08:12
                    Nie żałosna kretynko, seks to seks, nie można karać za seks ciążą i dziećmi. Nie zachodzi się w ciążę od ilości odbytych stosunków ani od ilości partnerów seksualnych zachodzi się w ciążę od JEDNEGO KONKRETNEGO stosunku. Decyzja o urodzeniu dziecka powinna być podjęta świadomie a nie że rodzę za jare4vo śmiałam uprawiać seks.
                    Ponadto dokształcić się bo skrobanek to się robi już chyba wyłącznie w Polsce.
                    • berdebul Re: Mój 12 latek ma dziecko... 18.11.22, 11:29
                      W sytuacji jaką mamy w Polsce, czyli brak dostępu do opieki ginekologicznej bez rodziców, jeżeli nie ma się 18-lat, brak możliwości przerwania niechcianej ciąży, czy z powodu wykrytych u płodu wad, to niestety uprawiając seks, trzeba brać pod uwagę takie konsekwencje. Wiele nastolatek nie ma doświadczenia z dziećmi, bo rodziny są małe, kobiety rodzą coraz później. To jest doskonale. Widzenie.
                • milva24 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 22:16
                  A moim zdaniem nie o to chodzi. Młodym dziewczętom często małe dzieci wydają się słodkie i kochane, wydaje im się że macierzyństwo to sama przyjemność. Sama tak miałam w wieku późnonastoletnim, że marzyłam o dziecku. Na szczęście nie miałam z kim go wtedy zmajstrować big_grin Z rozmów z siostrami/kuzynkami/koleżankami wynika, że część z nich też miała takie wzmożenie w tym okresie. Może to jakiś zew natury czy coś? I dobrze jest jeśli takie młode dziewczyny uświadomią sobie, że własne dzieciątko to nie tylko mały słodziaczek do kochania ale obowiązki i odpowiedzialność.
      • kafana Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:49
        Aż mi się przypomniało jak mieszkałam w internacie i laski z technikum przytargaly podobne ustrojstwa. Całe pietro nie spałowink
    • chococaffe Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:16
      Własnie kozica, od której minuty od zapłodnienia można pochować na cmentarzu świezo poczętego człowieka?
    • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 19:57
      A tak w ogóle, to kozica pyta o sytuację rodziców o12-letniego ojca... Co nie znaczy, że ciężarna też ma 12 lat, bo może mieć na przykład 17.

      > Ja pewnie ubiegałabym sie o opiekę/status rodziny zastępczej a wy?

      Ja nie mam syna 12-letniego (ani w ogóle żadnego), ale sądzę, że bym się ubiegała. Nawet jeśli rodzina ciężarnej byłaby w porządku.

      Bo chciałabym mieć wszystkie dzieci przy sobie.
      • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:01
        Siedemnastolatka uprawiająca seks z dwunastolatkiem to jeszcze większe dziwo niż dziewiethartolatek z dwunastolatką. Ta druga opcja jest jeszcze możliwa bo ten nastolatek może po prostu szukać łatwego seksu ale w drugą stronę?
        • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:04
          Też pewnie szukał łatwego seksu. No chyba, że marzył o tym, by zostać 12-letnim ojcem...
          • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:08
            Może chciał zostać sławny, ale ma mocną konkurencję:

            kobieta.interia.pl/dziecko/news-zostali-ojcami-jeszcze-w-podstawowce-tak-potoczylo-sie-ich-z,nId,5310366
          • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:09
            demodee napisała:

            > Też pewnie szukał łatwego seksu.


            🤦
          • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:53
            Demodee skup się, wiem, będzie trudno - dziewiętnastolatek uprawiający seks z dwunastolatką wg mnie szuka łatwego seksu. Siedemnastolatka uprawiająca DOBROWOLNIE seks z dwunastolatkiem to dla mnie coś bardziej abstrakcyjnego niż obrazy Picassa
            • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:59
              No ja nie wiem, może jestem bardzie elastyczna w myśleniu niż Ty, ale mogę spokojnie stworzyć wiarygodną historyjkę o 17-latce dobrowolnie uprawiającą seks z 12-latkiem.

              • paskudek1 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:02
                demodee napisała:

                > No ja nie wiem, może jestem bardzie elastyczna w myśleniu niż Ty, ale mogę spok
                > ojnie stworzyć wiarygodną historyjkę o 17-latce dobrowolnie uprawiającą seks z
                > 12-latkiem.
                >

                Może dlatego że gówno wiesz o dzieciach? Ja z dwunastolatkami mam do czynienia na co dzień, sporo 17 latków znam.
                • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:05
                  > Może dlatego że gówno wiesz o dzieciach?

                  Dlaczego tak uważasz?
        • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:45
          Tomasz Jacyków został ojcem w wieku 15 lat, a matka jego dziecka była dorosłą kobietą.

          pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Jacyk%C3%B3w
      • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:08
        demodee napisała:

        >

        > Ja nie mam syna 12-letniego (ani w ogóle żadnego),

        Całe szczęście. Mam nadzieję, że córki też nie masz.
        • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:09
          Nie mam ani córki ani syna. Zadowolonaś?
          • cosmetic.wipes Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:10
            Bardzo. I oby tak zostało.
            • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:12
              > Bardzo. I oby tak zostało.

              Cenzuro, czy ta wypowiedź mnie przypadkiem nie obraża?
          • m_incubo Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:11
            Ja mam nadzieję, że nie masz też kota.
    • 18lipcowa3 Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:33
      Nie doprowadziłabym do urodzenia takiego dziecka.
      • demodee Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 20:34
        Ale z tytułu wątku, że nie masz nic do gadania, bo jesteś matką 12-letniego ojca tego dziecka.
        • malia Re: Mój 12 latek ma dziecko... 17.11.22, 21:03
          Oooo, minęło kilkanaście minut i nagle jesteś w stanie dostrzec, że mowa i młodszych nastolatkach? Już nie trzeba naginać faktów? Manipulacja, to twoje drugie imię