Dodaj do ulubionych

"To nie jest kraj dla kobiet"

18.11.22, 06:10
natemat.pl/449713,pis-o-dzietnosci-i-cesarkach-oto-rzadowa-strategia-demograficzna-2040 a co cesarki mają do dzietności? Raczej do średniowiecza.
Obserwuj wątek
    • trampki_w_kwiatki Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 07:08
      Wspaniały pomysł! Drogie i chwiejne w oprocentowaniu kredyty hipoteczne, brak możliwości ewentualnej aborcji, brak dofinansowania do in vitro a teraz to. Będzie nas jeszcze mniej, bo tylko te super odważne zdecydują się na ciążę.
      Ależ oni są bezdennie głupi.
      • furiatka_wariatka Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:39
        Patologia i tak się będzie rozmnażać, raczej nie są to planowane ciąże a mocno przypadkowe.
        • trampki_w_kwiatki Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 16:11
          Ale chyba nie o taki rodzaj obywatela nam chodzi? Czy się mylę?
          • misterni Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 16:25
            Im chodzi o obywateli, którzy będą na nich głosować.
      • martini-n Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 05:47
        Chyba tylko te super głupie
    • matacznik Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 07:14
      tanebo001 napisał:

      > a co cesarki mają do dzietności?
      >
      Wszystko, co ma związek z bezpieczeństwem ciąży, porodu i wychowywania dzieci, ma wpływ na decyzję kobiety w kwestii rodzenia tych dzieci.
    • mgla_jedwabna Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 07:44
      Im się wydaje, że kwestie demograficzne odnoszą się wyłącznie do porodów. Świetnie to odzwierciedla myślenie - aby się urodziło, potem to wszystko jedno.

      Niech się zastanowią, dlaczego w pierwszej połowie lat 80.tych był boom, mimo jeszcze powszechności przemocy położniczej z jednej strony, a legalnej i bezpłatnej aborcji szpitalnej z drugiej. Nie, wszystkiego nie da się wytłumaczyć wyłącznie wyżem drugiej połowy lat 50., rodzącym swoje dzieci.
      • ajaksiowa Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 07:49
        Chodzi o zasadność cesarki ,,na życzenie,,?
        • bulzemba Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 07:57
          Tylko że u nas zwykle wylewa się dziecko z kąpielą i skończy się nie na tym że zbanują celebrytki które będą chciały urodzić o danej godzinie a kobiety będą zdychać po 24 godzinach męki z zakleszczony trupem w kanale.
        • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:09
          Cc to nie jest bułka z masłem a niemal każdy zna dziecko niedotlenione z powodu przedłużającej się akcji porodowej.
          • lauren6 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:41
            A poród SN to jest niby bułka z masłem?!
            • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:47
              W trakcie porodu SN większe ryzyko uszkodzenia dziecka, szczególnie w kraju w którym trzeba było zrobić akcję "rodzić po ludzku".
        • woman_in_love Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:55
          cesarka na życzenie zawsze jest zasadna: czynniki psychiczne również są medycznie zasadne
          • ajaksiowa Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 09:44
            woman_in_love napisała:

            > cesarka na życzenie zawsze jest zasadna: czynniki psychiczne również są medyczn
            > ie zasadne


            Operacje plastyczne teź powinny być refundowane wszak czynniki psychiczne są równieź medycznie zasadne
            • woman_in_love Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 09:59
              Nie wiem jak macie dziś w PL, ale moja koleżanka miała w liceum operowany nos na NFZ bo był krzywy, ale oprócz tego, że był krzywy to nie było żadnych wskazań medycznych.
              Na oddziale chirurgii plastycznej jej to zrobili.

              Więc jak widzisz część operacji plastycznych jest refundowana. Albo była.
            • borsuczyca.klusek Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 10:15
              I niektóre operacje plastyczne są refundowane.
            • mava1 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:56
              >Operacje plastyczne teź powinny być refundowane wszak czynniki psychiczne są równieź medycznie >zasadne

              i niektóre są, np. po oparzeniach. A przecież z pokiereszowana twarzą mozna żyć, czyż nie?
            • dr.amy.farrah.fowler Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 12:04
              Niektóre są.
          • nena20 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 13:09
            Walczyłam o CC właśnie z powodów psychicznych. Trzy miesiące w szpitalu, ciąża po in vitro. Szpital zafundował mi tortury psychiczne, ciągle strasząc odmową. Potrafiłam być asertywna, korzystałam z psychologa, psychiatry , potrafiłam wywalić lekarzy z sali na obchodzie,. wrzeszcząc jak bardzo mam ich dość. W końcu ktoś doniósł do szefa kliniki i panie lekarki stały się nagle miłe. Nie znam szczegółów ale zmiana była ogromna. CC było zasadne, córka była owinięta pępowina w taki sposób że bez szans na poród naturalny. Pierwszy poród sn przebieg dobrze, droga ciąża przejechała mnie i odbiła się na psychice, kompletnie nie byłam przygotowana na poród sn. Nawet takie moje wskazania powinny być brane pod uwagę. Rządzących nie powinno interesować jak kobieta chce rodzic, to szkoły rodzenia,.zaangażowane położne powinny przekazywać informacje i oswajać pacjentkę z porodem naturalnym,.a nie te poj.....ne rządy..
        • nieeznaajoomaa Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 17:20
          ajaksiowa napisała:

          > Chodzi o zasadność cesarki ,,na życzenie,,?
          >

          A co jest złego w cesarce na życzenie? Czy kobieta nie powinna mieć możliwości wyboru, w jaki sposób chce rodzić? W końcu to jej ciało, jej ból i jej konsekwencje zdrowotne
          • ritual2019 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 17:56
            Cc tez moga miec konsekwencje zdrowotne, to jest jednak operacja, powazna. Lekarz przedstawia kobiecie liste ewentualnych powiklan takzd gdy cc jest konieczne medycznie i trzeba podpisac ze sie rozumie konsekwencje.
            Cc jest opcja glownie ze wskazan medycznych, takze psychologicznych (rzadziej). To nie jest opcja, nie powinna byc dlatego ze jednak porod naturalny jest bezpieczniejszy i wiaze sie o wiele mniejszym ryzykiem powiklan, jest tez lepszy dla dziecka.
            Wiekszy nacisk powinno sie klasc na jakosc porodow naturalnych, bez przyspieszania, stqarzajac kobietom mozliwie najlepsze komfortowo warunki tak zeby czula sie bezpiecznie.
            • mgla_jedwabna Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 18:06
              Co do ryzyka powikłań, to niezwykle rzadko się zdarza, by dziecko z cc nie miało 10 pkt Apgar.
              • ritual2019 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 18:20
                mgla_jedwabna napisała:

                > Co do ryzyka powikłań, to niezwykle rzadko się zdarza, by dziecko z cc nie miał
                > o 10 pkt Apgar.


                www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(18)31930-5/fulltext
                • ritual2019 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 18:23
                  www.bbc.co.uk/news/health-63622595.amp

                  A to ostatnie o tym jaki efekt maja szczepienia na dzieci urodzine naturalnie i cc
      • gr.ruuu Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 07:52
        Bo nie było skutecznej antykoncepcji. Nie każda kobieta chce robić aborcję - na przykład z powodów światopoglądowych. Na aborcję decydowały się kobiety z podejściem "absolutnie nie chcę dziecka", a nie te, które mówiły "tak za trzy lata byłoby ok",albo "no nie wiem, trochę chce, trochę się boję " lub "nie planowaliśmy drugiego dziecka, ale ok". A teraz przy skuteczniejszej antykoncepcji tych ciąż nie ma.
        • bulzemba Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:00
          Tylko jakim cudem w latach 80 w miastach większość miała 2 dzieci (u znajomego ze ściany wschodniej normą było 3 ale to nadal nie 8)?
          • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:04
            Trochę kalendarzyk małżeński, głównie oganianie się od chłopa kiljem, sporadycznie doprowadzenie organizmu do wycieńczenia żeby sam porobił (przy warunkach sprzed 40 lat, kilkorgu małych dzieci i pracy w polu nie było to takie trudne).
            • mava1 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 12:16
              >pracy w polu nie było to takie trudne).

              akurat praca w polu jakos zpełnie nie przeszkadzała temu, żeby na wsiach było po kilkoro dzieci w rodzinie. W przeciwieństwie do miast, gdzie ginekolog był szeroko dostępny a wykształcone (ogarnięte) kobiety często korzystały z ich usług, w tym z usług tych prywatnych i w spółdzielniach medycznych I nie trzeba było robic aborcji, wystarczyło pójść do gina kiedy miesiączka opóźniła się o tydzień-dwa i dostawało sie odpowiednie tabletki "na wywołanie miesiączki". I to było juz 50 lat temu wiec trzeba było być naprawdę tłumokiem, żeby nie ogarnąc swojej rozrodczosci i robic skrobanki.
            • la_felicja Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 23:25
              milva24 napisała:

              > Trochę kalendarzyk małżeński, głównie oganianie się od chłopa kiljem, sporadycz
              > nie doprowadzenie organizmu do wycieńczenia żeby sam porobił (przy warunkach sp
              > rzed 40 lat, kilkorgu małych dzieci i pracy w polu nie było to takie trudne).

              W jakim, kurna, polu?
              Bulzemba pisze o miastach.
              • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 00:13
                Napisała o ścianie wschodniej i mi się to jakoś tak wiejsko skojarzyłowink
          • dreg13 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 09:09
            Takim cudem, że jakieś 60 procent znajomych mojej matki szło do ołtarza z brzuchem. Małym, ale brzuchem. Ślub i wesele (jeśli było wesele) były załatwiane z dnia na dzień. Mój mąż przy świętowaniu rocznicy ślubu rodziców kiedyś się też tym zainteresował, że hm... Urodził się 6 miesięcy po ślubie. I matka mu wtedy zrobiła dziką awanturę i nie odzywała się przez wiele dni big_grin
            A po ślubie, kiedy przyszła proza życia i pierwsza wpadeczka już była, to a) odstawiało się męża od łoża, b) stosowało się jakieś tam środki antykoncepcyjne, c) wchodziło słynne "to rodzimy czy usuwamy?"

            Moja własna matka miała skrobankę (już po moim urodzeniu). Jej siostry miały. To była standardowa praktyka. I jeśli kobiety lat 70-80 klną się na wszystko, ze one NIGDY, to hahahahahaha. To był zwykły zabieg, szybki i skuteczny. Bardziej do dentysty się bały chodzić.
            • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 10:14
              A ja wierzę, że nie wszystkie usuwały, nawet jeśli to była powszechna praktyka.
              • aqua48 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 18:05
                milva24 napisała:

                > A ja wierzę, że nie wszystkie usuwały, nawet jeśli to była powszechna praktyka.

                Możesz wierzyć, ja WIEM, że sporo kobiet usuwało ciąże, w miastach oczywiście, na wsiach nie.
                • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 19:41
                  Napisałam, że wierzę, że nie wszystkie usuwały, zwróć uwagę. Sądzisz inaczej?
            • jowita771 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 16:22
              dreg13 napisała:

              > Moja własna matka miała skrobankę (już po moim urodzeniu). Jej siostry miały. T
              > o była standardowa praktyka. I jeśli kobiety lat 70-80 klną się na wszystko, ze
              > one NIGDY, to hahahahahaha. To był zwykły zabieg, szybki i skuteczny. Bardziej
              > do dentysty się bały chodzić.


              Moja też miała. Za to nie miała i nie ma syndromu poaborcyjnego.
              • martini-n Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 05:58
                Trudno mieć coś, co nie istnieje.
        • mgla_jedwabna Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:39
          Nie wiem, skąd bierzesz te informacje, że kobiety z podejściem "za trzy lata ok" nie decydowały się na aborcję.

          Natomiast po 2-3-4 dzieci miały również kobiety wykształcone i z dużych miast, z dostępem do antykoncepcji i bez nadmiernego respektu dla księdza proboszcza. Ta sama warstwa społeczna obecnie ma raczej 1, góra 2 dzieci, albo jest bezdzietna z wyboru. Ponawiam pytanie: co się zmieniło?
          • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:45
            Z mojego punktu widzenia? Większe oczekiwania społeczne wobec rodziców i większe oczekiwania tychże rodziców wobec siebie samych. Słaby dostęp do publicznych żłobków i przedszkoli działających w rozsądnych godzinach. Niepewna sytuacja gospodarcza, wyższa świadomość różnych zagrożeń.
          • furiatka_wariatka Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:24
            Wg mnie jest teraz mniejsza presją społeczna na to, żeby mieć męża i 2 dzieci. Kobiety po prostu sobie odpuściły. Po co się męczyć z dwójką czy trójka dzieci, skoro można mieć 1 albo i wcale. Rozwody stały się bardziej powszechne, zmieniło się podejście do życia. Niektórzy wola sobie żyć wygodniej z 1 dzieckiem, albo i bez. Fakt, że jak w ciąży trawisz do szpitala i możesz z tego nie wyjść żywa, też robi swoje. Moja matka (rocznik 51) spełniła oczekiwania spoleczenstwa i ma męża i dwójkę dzieci, ale jakoś nie zapamiętałam ze swojego dzieciństwa, żeby była szczególnie szczęśliwa w tym modelu. A miała swoją matkę, a moja babcie, w zasadzie na usługi całodobowe, jeśli chodzi o pomoc przy dzieciach.
            • furiatka_wariatka Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:30
              Dodam jeszcze, że w latach 80 też chyba mniej ludzi zastanawiało się dokąd zmierza ten świat i co dalej z planetą Ziemią, itd.
              • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:35
                A, to na pewno też.
          • berdebul Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:41
            Zmieniło się podejście ludzi do dzieci, wiele osób wie, ze miało ujowe dzieciństwo i nieobecnych rodziców, więc nie powiela tego modelu, albo wręcz projekt dziecko. O dzieci się lepiej dba, szczególnie o ich potrzeby psychiczne, rozwój, to wszystko pochłania zasoby i jest łatwiejsze w organizacji przy mniejszej liczbie dzieci, oraz dwójce pracujących rodziców.
          • gr.ruuu Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 12:40
            Z rozmów z kobietami. To jest powtarzający się motyw, że np. chcieliśmy dziecko po studiach, ale jak się trafiła ciąża na 4 roku to po prostu będzie szybciej.
            Muszę poszukać danych statystycznych, ale ja jestem dziecko samego szczytu wyżu demograficznego, z dużego miasta i w moim otoczeniu (szkoła, znajomi rodziców, jakieś zajęcia) dominował zdecydowanie model z dwójką dzieci. Na drugim miejscu jedynacy, trochę rodzin z trojgiem. Ze szkoły taka naprawdę wielodzietną rodzinę to kojarzę jedną, mój kolega z klasy miał siedmioro rodzeństwa.
            • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 12:45
              Ja jestem ze wsi, też ze szczytu i w większości domów było po 3 dzieci. Jeden kolega miał 11 rodzeństwa ale to była patologia.
          • nenia1 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 12:51
            mgla_jedwabna napisała:


            > Natomiast po 2-3-4 dzieci miały również kobiety wykształcone i z dużych miast,
            > z dostępem do antykoncepcji i bez nadmiernego respektu dla księdza proboszcza.
            > Ta sama warstwa społeczna obecnie ma raczej 1, góra 2 dzieci, albo jest bezdzie
            > tna z wyboru. Ponawiam pytanie: co się zmieniło?

            Parę czynników na pewno. Przesunął się wieku urodzenia pierwszego dziecka, na kolejne dzieci
            jest po prostu mniej czasu. Zmieniło się podejście do wychowywania dzieci, rodzice
            angażują zdecydowanie więcej czasu i pieniędzy niż kiedyś, np. "zniknęły" z podwórek samodzielnie
            bawiące się w grupie dzieci. Z różnych powodów notuje się coraz większy wzrost niepłodności wśród par.
            To też duży problem, bo państwo pisowskie nie refunduje in vitro.
            Pojawiły się również alternatywne modele życia, które są obecnie bardziej akceptowane społecznie. Kiedyś jedynak to było "dziwo", któremu przypisywani głównie złe cechy (egoista, nie ma się z kim bawić, nie podzieli się, będzie samotny itd.). Teraz już nikogo nie dziwi, chyba że starsze pokolenia.
            • langsam Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 17:01
              Zwiększyła się waga pracy zawodowej, zmniejszyło się bezpieczeństwo miejsca pracy, zwiększyły się wymogi czasowe i finansowe wobec rodziców, istnieje alternatywa "dzieci nie, podróże tak".
      • furiatka_wariatka Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:46
        Sama jestem boomersem z poczatku lat 80, i tak, jak najbardziej można to tłumaczyć, że rodził wyż z lat 50. Po prostu było dużo kobiet w wieku rozrodczym, i raczej norma było rodzenie 2-3 dzieci. Na wsiach pewnie nawet więcej. Nie było powszechnej antykoncepcji, raczej kalendarzyk małżeński, no i aborcja jakby co. I ogólnie raczej była presją na to, żeby mieć męża i ze dwójkę dzieci. Teraz już mniej kobiet tej presji ulega.
      • evening.vibes Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:59
        mgla_jedwabna napisała:
        > Niech się zastanowią, dlaczego w pierwszej połowie lat 80.tych był boom,

        Bo rozmnażał się powojenny wyż demograficzny.

        • mgla_jedwabna Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 12:01
          Urodzeń w latach 80-tych było niewiele mniej niż w latach 50-tych. Zgodnie z tą logiką powinniśmy byli mieć kolejny boom w okolicach 2005-2010. Tymczasem urodzeń było wtedy niemal o połowę mniej. Czyli nie da się wszystkiego wytłumaczyć liczbą osób w wieku rozrodczym.
          • ichi51e Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 15:53
            no nie - moja mama miła 5 rodzeństwa ojciec 2. A w moim pokoleniu to już raczej parki i jedynaki.
          • martini-n Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 06:04
            Chyba raczej w latach 2010-2015, jeśli nie 2015-2020. Mój rocznik w 2005 roku miał 20 lat. Tak, kobiety rodzą i w takim wieku, ale obecnie nie jest to jakoś powszechne.
      • langsam Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 16:56
        Antykoncepcja była gorsza, trudniej dostępna i mniej popularna.
        • bulzemba Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 17:02
          Ale musiało coś być! No chyba że przyjmiemy, że w latach 70 - 80 dramatycznie w pl spadła płodność kobiet bo nagle większość miała max 3 dzieci.
    • bulzemba Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 07:52
      Chwilami zastanawiam się czy cała "polityka prorodzinna" w naszym kraju nie ma na celu wyeliminowanie z rozrodu kobiet myślących o swoim zdrowiu i bezpieczeństwie oraz kobiet w miarę zamożnych - bo wszelkie przepisy powodują że w ciążę zajdą albo idiotki które nie potrafią się zabezpieczyć, albo zbyt biedne by to zrobić albo fanatyczki religijne (wiara to nie rozum) lub kobiety których rozbuchany instynkt rozmnażania zagłuszył instynkt bezpieczeństwa (poddanie się temu instynktowi również nie jest oznaką zwycięstwa rozumu) albo ofiary przemocy seksualnej.

      Ponieważ przymioty umysłu są pewnym sensie dziedziczne wynika z tego że nasz naród jest hodowany na bandę tumanów którzy nie potrafią zadbać o bezpieczeństwo własnej d.upy.

      No chyba że się mylę i facet po prostu nie lubi kobiet
      • ajaksiowa Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:30
        Może chodzi o to że cc jest droższe od naturalnego porodu i dostępność,,na życzenie,,jest nie ekonomiczna(?)
        • bulzemba Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:36
          Chciałam napisać groźbę trupów na porodówkach.

          Ale przecież już są i nikomu to nie przeszkadza.
        • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:38
          A ekonomiczne jest niedotlenienie w czasie porodu, późniejsze częste wykluczenie kobiety z rynku pracy i utrzymywanie jej oraz jej niepełnosprawnego dziecka? Dodajmy, że w takich przypadkach tatuś się zazwyczaj po paru latach stlenia i więcej bombelków też taka kobieta nie urodzi bo nie ma czasu ani sposobności na wychowanie kolejnego dziecka.
          • ajaksiowa Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:41
            Napisałam wyraźnie:cesarka na życzenie?
            • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:51
              Teoretycznie też miałam za drugim razem cesarkę na życzenie. Bo ponoć już nie obowiązywały zalecenia wg których miałam pierwsze cc z przyczyn medycznych. Mój stan zdrowia nie zmienił się ale w ciągu 3 lat zdążyli wykleslic punk z listy wskazań. Na szczęście wiedziałam że po jednym cc mam prawo do drugiego i się uparłam (stąd wpis że cc na życzenie pacjentki) bo nikt oczywiście dziecka i rozstawu moich kości nie zmierzył a dziecię miało 4400 przy porodzie i jak je już wyjęli to położne i lekarze myśleli, że cc była że względu na wielkość dziecka.
              • thank_you Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:25
                Przecież nie ma znaczenia waga a wielkość główki oraz to, aby barki były węższe od glowki. Jesli kobieta ma odpowiedni rozstaw kości, to spokojnie urodzi także wieksze dziecko.
                D
                • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:32
                  Mam bardzo wąską miednicę więc moje by nie przeszło. Tylko, że w pierwszej ciąży miałam też wskazania okulistyczne, wysokie ryzyko odwarstwienia siatkówki, więc nad moimi biodrami nikt się już nie pochylał.
                  • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:33
                    A, w ciągu trzech lat zalecenia się zmieniły i mi lekarz w szpitalu powiedział, że takiego ryzyka nie uznają (ginekolog, nie okulista, oczu mi nie badał), więc wyjechałam że stanem po cc i z fochrm mnie na planowany zabieg wpisał.
                  • thank_you Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:53
                    No dobrze, ja tylko prostuję stwierdzenie, ze jak wysoka waga urodzeniowa dziecka to z automatu cc. To tak nie wyglada.
                    Jesli kobieta ma cukrzyce ciążowa i dziecko gwałtownie rośnie, najczęściej nieharmonijne, to wtedy rozważa sie skrócenie ciąży i rozwiązanie przy pomocy cc przed spodziewanym terminem porodu.
                    To samo w przypadku rozstawu kości lub zbyt dużej różnicy pomiędzy barkami a główka (nie chcą uszkodzić obręczy barkowej w trakcie SN).

                    Kobiety rodzą także 5 kg dzieci. O ile płód nie ma wielkiego obwodu głowy to męczą sie przy tych porodach tak samo jak przy 3,5 kg noworodkach.
          • mgla_jedwabna Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:46
            W skali kraju jest to oczywiście nieekonomiczne, ale w skali szpitala, któremu budżet na porodówce się musi spiąć na dany miesiąc - jak najbardziej. Co będzie potem, to nie ich problem.

            Oczywiście wysoki odsetek cc w Polsce dobrze byłoby obniżyć, ale należałoby się zabrać za przyczyny tego stanu (przemoc położnicza), a nie za objawy. Bo na razie to oni chcą tłuc termometr - gorączka nie zniknie, za to ryzyko zatrucia rtęcią (czyli niepełnosprawność w wyniku niedotlenienia przy porodzie) wzrośnie.
            • nieeznaajoomaa Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 17:26
              mgla_jedwabna napisała:

              >
              > Oczywiście wysoki odsetek cc w Polsce dobrze byłoby obniżyć

              Ale dlaczego obniżyć? Jeśli kobieta woli...
              • mgla_jedwabna Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 18:14
                Dlatego obniżyć, że jest dużo wyższy niż w innych krajach, a nic nie wskazuje na to, by Polki częściej niż inne kobiety miały np. wąskie biodra lub dzieci okręcone pępowiną. Pozwala to podejrzewać, że przyczyny tak wysokiego odsetka cc są sztuczne/wtórne np. strach przed przemocą położniczą albo strach przed samym porodem, wywołany przez opowieści starszego pokolenia, dla którego koszmar porodu był niemalże doświadczeniem pokoleniowym.

                Jeśli więc - porównując z innymi krajami - mamy sztucznie wysoki odsetek cc, to warto popracować nad dojść iem do bardziej normalnych proporcji, ale oczywiście likwidując problemy właściwe, a nie tylko sztucznie blokując ich objaw.
                • paskudek1 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 22:13
                  A może warto byloby się zastanowić DLACZEGO ten odsetek jest większy? Do ciężkie ospy, NIE MOŻNA czegoś takiego jak poród zamknąć w ramach statystyki i wytycznych ministerstwa. Do kurwy nędzy, tu chodzi o zdrowie i życie KOBIET I DIZECI.
                • nieeznaajoomaa Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 15:42
                  mgla_jedwabna napisała:

                  > Dlatego obniżyć, że jest dużo wyższy niż w innych krajach, a nic nie wskazuje n
                  > a to, by Polki częściej niż inne kobiety miały np. wąskie biodra lub dzieci okr
                  > ęcone pępowiną. Pozwala to podejrzewać, że przyczyny tak wysokiego odsetka cc s
                  > ą sztuczne/wtórne np. strach przed przemocą położniczą albo strach przed samym
                  > porodem, wywołany przez opowieści starszego pokolenia, dla którego koszmar por
                  > odu był niemalże doświadczeniem pokoleniowym.
                  >
                  > Jeśli więc - porównując z innymi krajami - mamy sztucznie wysoki odsetek cc, to
                  > warto popracować nad dojść iem do bardziej normalnych proporcji, ale oczywiści
                  > e likwidując problemy właściwe, a nie tylko sztucznie blokując ich objaw.

                  No, ale jeśli kobiety wolą rodzić przez CC, to dlaczego im zabraniać? To ich ciała, ich ból i ich rekonwalescencja

                  I czy strach przed porodem jest znowu taki irracjonalny?
        • lauren6 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:43
          Ekonomiczne jest zrobienie cesarki niż płacenie co miesiąc tysięcy renty i odszkodowania na dziecko uszkodzone z powodu braku CC
        • woman_in_love Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:44
          cc jest droższe od naturalnego porodu i dostępność,,na życzenie,,jest nie ekonomiczna

          W obliczy katastrofy demograficznej nie jest zasadne patrzeć na taką ekonomiczność, tylko wprowadzić refundacje znieczuleń i nie wnikać w to czy cesarka jest czy nie jest na życzenie.
          • nieeznaajoomaa Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 17:28
            woman_in_love napisała:

            > cc jest droższe od naturalnego porodu i dostępność,,na życzenie,,jest nie ek
            > onomiczna

            >
            > W obliczy katastrofy demograficznej nie jest zasadne patrzeć na taką ekonomiczn
            > ość, tylko wprowadzić refundacje znieczuleń i nie wnikać w to czy cesarka jest
            > czy nie jest na życzenie.

            Dokładnie, też tak uważam, kobietom się powinno ułatwiać na wszelkie możliwe sposoby
        • ichi51e Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:58
          moim zdaniem mamy tu przykład bezmyślności urzędniczej. siedzi jakiś facet patrzy w statystyki i ...
      • martini-n Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 06:05
        > Chwilami zastanawiam się czy cała "polityka prorodzinna" w naszym kraju nie ma
        > na celu wyeliminowanie z rozrodu kobiet myślących o swoim zdrowiu i bezpieczeńs
        > twie oraz kobiet w miarę zamożnych - bo wszelkie przepisy powodują że w ciążę z
        > ajdą albo idiotki które nie potrafią się zabezpieczyć, albo zbyt biedne by to z
        > robić albo fanatyczki religijne (wiara to nie rozum) lub kobiety których rozbuc
        > hany instynkt rozmnażania zagłuszył instynkt bezpieczeństwa (poddanie się temu
        > instynktowi również nie jest oznaką zwycięstwa rozumu) albo ofiary przemocy seksualnej.

        This.
    • ichi51e Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 08:54
      zabawne - jakiś dziadek tam siedzi i patrzy w statystykę i widzi ze kobieta która miała cesarkę ma mniejsza szanse na urodzenie kolejnego dziecka czy jak? Jak zwykle d. z głowa pomylona...
      • dreg13 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 09:12
        No cóż, gdyby nie to, że po pierwszym cc (a bardzo chciałam sn, bardzo, tylko sn nie przeżyłabym ani ja, ani dziecko) mogłam mieć bez problemu drugie cc (bo tu już był "stan po cc" jako wskazanie), to nie zdecydowałabym się na kolejne dziecko.
        • jdylag75 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 09:19
          Tez mam drugie dziecko wyłącznie ze względu na możliwośc cc na życzenie, po pierwszym ze wskazań,
          Ograniczenie cc w ten sposób, ze sie ich zakazuje odgórnie to nienowy pomysł, wszak ministra Kopacz zasłynęła stwierdzeniem "kobieta to nie walizka" i chec ograniczania cc również nie szła w parze z lepszą opieką okołoporodową czy znieczuleniem na życzenie.
          • arwena_11 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 10:27
            Zarówno za pierwsze cc jak i za drugie - płaciłam. Oba ponad 20 lat temu. Szpitale państwowe. Mimo wskazań - chciałam mieć 100% pewność, że będzie cc, a nie że jakiś pierwszy lepszy lekarz postanowi sprawdzić "a nuż się uda". Do tego poród sn do mnie nigdy nie przemawiał. Moja córka ma 20 lat- kasa na prywatny szpital i cc będzie.
            • malia Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 10:32
              O, zwykle, Arwena tworzy wyjątki w pisowskim bagnie
              • malia Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 10:34
                O, jak zwykle....
              • arwena_11 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 10:41
                Taaa, jak zwykle pieprzysz jak potłuczona. Zwłaszcza w 2000 i 2002 rządził PIS. Sorry, ale z naszą służbą zdrowia od zawsze jest jeden problem - jak sobie nie zorganizujesz i nie zapłacisz - to masz loterię. Wtedy mieli parcie na sn - bo to podobno najzdrowsze. Jakoś wtedy w to nie wierzyłam i dalej nie wierzę.
                A takich rzeczy jak poród nie zostawia się przypadkowi.
                • malia Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:31
                  Oj, to dlaczego teraz ma być zakaz czy ograniczenie jak to takie ważne?
                  Ja też byłam w ciąży i miałam wybór, do lekarza w ciązy chodziłam prywatnie, ale poród miałam mieć w szpitalu, pojechałam przed porodem na wizytę i usłyszałam pytanie - sn czy cesarka. Bo niby twardych wskazań nie miałam, ale jakieś tam było, w karcie mam wpis cesarka na życzenie. Szpital brał w akcji rodzić po ludzku
            • gr.ruuu Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 17:33
              Twoja córka ma coś do powiedzenia w tej kwestii? A co do prywatnych szpitali to niekoniecznie takie cudo - moja koleżanka rodziła w takim i miała gorzej niż ja w państwowym, bo cały personel tańczył piruety na paluszkach wokół pewnej celebrytki, która tam też rodziła. Jak się okazało, osoby z wykupionym pakietem podstawowym są tam traktowane jak pacjentki gorszego sortu
              • arwena_11 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 17:49
                Ja miałam szpital prywatny w państwowym. Więc to też jest możliwe. Moja córka też jest zainteresowana cc.
                • gr.ruuu Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 20:04
                  Co to jest za cudo "szpital prywatny w państwowym"?
                  • runny.babbit Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 20:06
                    Korupcja? Przekupiony lekarz i pielęgniarka 🤔
                    • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 20:11
                      Może nawet ordynator...
                  • starczy_tego Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 21:47
                    Możesz wykupić prywatna dedykowaną wink położną i opłacić sale komercyjna. To rzeczywiście są o niebo lepsze warunki niż na NFZ
              • ichi51e Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 21:50
                tzn w czym to sie przejawiało? Dokwaterowani jej kogoś do pokoju? pielęgniarki dziecka nie wzięły? Lekarz na porod nie przyszedł?
            • elenelda Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 21:34
              arwena_11 napisała:

              > Zarówno za pierwsze cc jak i za drugie - płaciłam. Oba ponad 20 lat temu. Szpit
              > ale państwowe. Mimo wskazań - chciałam mieć 100% pewność, że będzie cc, a nie ż
              > e jakiś pierwszy lepszy lekarz postanowi sprawdzić "a nuż się uda". Do tego por
              > ód sn do mnie nigdy nie przemawiał. Moja córka ma 20 lat- kasa na prywatny szpi
              > tal i cc będzie.

              Jak płaci się za cc w szpitalu państwowym? Rozumiem, że dałaś łapówkę?
              • arwena_11 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 07:28
                Nie, opłaciłam lekarza, który pracował w danym szpitalu. Oficjalnie, tak jak płaciłam muza wizyty. Był pod telefonem, przyjechał na wezwanie. On się rozliczał że szpitalem. Jak, to już nie moja sprawa.
                Większość opłaca sobie położne, ja opłacałam lekarza. Kosztowało kilka razy więcej niż położna, ale było warto
                • paskudek1 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 16:01
                  Nijak się nie rozliczał ze szpitalem kochana. To była zwyczajna łapówka i tyle.
                  • arwena_11 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 23:17
                    Jaka łapówka skoro oficjalnie w gabinecie na rachunek. Położnej za asystę przy porodzie też płaciłaś łapówkę czy wynagrodzenie za pracę?
                    • paskudek1 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 20.11.22, 10:11
                      Ja słoneczko nie mialm kasy nawet na myślenie o wyborze sobie położnej czy lekarza. Pojechałam do szpitala w środku nkcy, na kogo trafiłam ten mnie potem obsługiwał.
                      Płaciłaś lekarzowi w gabinecie prywatnym czy szpitalnym? To drugie to raczej njezfodne4z prawem było. Ale co tam, ciebie prawo nigdzie specjalnie nie interesowało jak o twoja dupę chodzi. Jak o czyjąś to owszem, legalista się robisz
        • ichi51e Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 09:41
          no właśnie - nie mówiąc już o tym ze cześć cc to cesarki robione w ostatniej chwili przez co pierwsze dziecko staje się ostatnim a wszyscy sobie gratulują ze udało się życie uratować.
    • sueellen Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 09:21
      Kobiety powinny zagłosować nogami i przestać zachodzić w ciążę. Gdyby tak zwołano masowy protest " w tym roku w ciążę nie zachodze" i każda która planuje ciążę odłożyła ja na 2024, byłby taki rwetes że panie dzieju!
      • podaje_haslo_okon Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 09:43
        A czy już tak trochę nie jest? W moim otoczeniu kobiety odłożyły plany rozrodcze na lepsze czasy i nie chodzi tu o kryzys gospodarczy albo w ogóle zrezygnowały z rozmnażania. Pewnie to bańka, ale nie wiem czy taka mała.
      • dreg13 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 09:59
        No przecież tak jest.
        Temat mojej ostatniej ciąży został zamknięty na zawsze jesienią 2020 r. To był mój ostatni dzwonek i nie zdecydowałam się z wiadomych przyczyn.
        Mam teraz dobry kontakt z dziewczynami ok 30-35 lat. Znam ich naprawdę bardzo, bardzo dużo, z różnych miast i miasteczek po całej Polsce (rodzinnie, towarzysko i zawodowo). Na pierwsze dziecko zdecydowały się prawie wszystkie. Kolejne dziecko często by chciały (bo nie są wykończone pierwszym dzieckiem, bo zawsze marzyły o większej rodzinie), ale nie decydują się z powodów zdrowotnych (brak dostępu do ewentualnej aborcji, wszelkie Czechy to można sobie w rzyć wsadzić, gdy naprawdę istnieje zagrożenie życia) i finansowych. Zarabiają, wszystkie pracują, mają naprawdę świetnych facetów, ale - inflacja, kredyty itp.

        Zmieniło się argumenty, jeśli chodzi o posiadanie drugiego dziecka. W moim pokoleniu, te 10 lat temu, kiedy moje koleżanki zachodziły w ciążę, to jedynactwo ich dzieci wynikało z zupełnie innych przyczyn. Bo ciężki poród i nie chciały więcej, bo kiepska sytuacja z facetem, bo przede wszystkim - dziecko tak dało w kość, fizycznie i psychicznie, że nie zniosłyby tego więcej. A teraz, jak rozmawiam z tymi młodszymi ode mnie, to na pierwszy plan wychodzi strach, że umrą, że osierocą pierwsze dziecko. I strach, że finansowo polegną.
        • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 10:16
          Ja też dwa lata temu zamknęłam kwestię rozrodu, mimo, że dopuszczałam opcję 3 dziecka.
        • furiatka_wariatka Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:47
          "Temat mojej ostatniej ciąży został zamknięty na zawsze jesienią 2020 r. "

          U mnie podobnie, jeszcze rozważałam drugie dziecko, ale całkowicie odpuściłam w 2020. W podjęciu decyzji pomógł mi wyrok trybunału + covidowe cyrki, mam na myśli parę historii jak to odseparowali matkę od noworodka na kilka pierwszych tygodni, bo wyszedł jej pozytywny test na covid. Tak bywało w 2020.
        • kafana Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 09:01
          Ja cały czas się waham. Kuuuurde
      • afro.ninja Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 10:17
        Kto tu ma dzieci rodzic?! Wyż juz minął, panie po czterdziestce rodzą owszem, ale gora dwojkę, zazwyczaj jedno, no i późne wpadki.
        Młode kobiety albo wyjeżdżają, albo czekają na lepszy czas...
        • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 10:30
          Tak, dzietności leci na łeb na szyję ale do tych mądrych inaczej nie dociera, że nie w tą stronę idą.
    • raphidophora_tetrasperma Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:02
      I bardzo dobrze. Mam nadzieję, że dzietność spadnie na maksa, a ci idioci, na własnej skórze, poniosą odpowiedzialność za swoje wspaniałe decyzję. Przeraża myśl, że tylko niewielka, bardzo specyficzna grupa ludzi dalej będzie ochoczo się rozmnażała. Boję się starości w tym kraju.
      • taniarada Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:08
        Przecież dzietność już dawno spadła nie tylko z powodu zaostrzonej aborcji .Bo tak wygodnie .Nawet nikt się nie pcha do obrączki . Są fajne kraje gdzie można wyjechać i święty spokój .Możliwości jest sporo .
      • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:09
        Dzietność spadnie ale Ci idioci niestety nic nie odczują.
        • raphidophora_tetrasperma Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:15
          milva24 napisała:

          > Dzietność spadnie ale Ci idioci niestety nic nie odczują.
          No ale chociaż ciężko będzie zignorować taki drobiazg. Zastanawiam się o co cho, no bo to jawne sabotowanie kobiet do rezygnacji z rodzenia dzieci. Mój umysł ni jak nie może tego pojąć.
          • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:30
            A to już Kaczynski wytłumaczy, że to przez to, że młode kobiety "dają w szyję".
            • raphidophora_tetrasperma Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:45
              milva24 napisała:

              > A to już Kaczynski wytłumaczy, że to przez to, że młode kobiety "dają w szyję".

              Myslisz, że następnym, wspaniałym pomysłem na podniesienie dzietności będzie zakaz sprzedaży alk.kobietom do 45rż?
              • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:51
                Kto wiebig_grin
              • thank_you Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 13:04
                Koleżanki z partii się nie zgodzą. wink
                • tanebo001 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 16:51
                  Przecież one będą miały "sytuację wyjątkową"
                  • raphidophora_tetrasperma Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 18:32
                    tanebo001 napisał:

                    > Przecież one będą miały "sytuację wyjątkową"
                    >
                    No tak, oczywiście. Zapomniałam, że dla wybrańców istnieją sytuację wyjątkowe. Czasami przychodzi mi do głowy diaboliczny pomysł, żeby wstąpić w szergi jedynej, słusznej partii i zobaczyć na własne oczy, co tam się odjaniepawla w środku. Tak swoją drogą, ktoś wie czy tak z ulicy, bez rekomendacji można zostać członkiem?
                    • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 19:42
                      Może i ciekawe ale nie mam zadatków na Konrada Wallenroda.
                      • raphidophora_tetrasperma Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 20:18
                        milva24 napisała:

                        > Może i ciekawe ale nie mam zadatków na Konrada Wallenroda.
                        Oj tam, makiawelizm nie jest taki straszny, jak go malują 😏
              • tanebo001 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 16:50
                Raczej Lebensborn...
            • bulzemba Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:53
              To jakim największym dramatem jest fakt że alkohol działa dokładnie odwrotnie. Tylko że rodzą się potem dzieci o inteligencji zbliżonej do pana z kotem.
              • raphidophora_tetrasperma Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 20:15
                bulzemba napisała:

                > Tylko że rodzą się potem dzieci o inteligencji zbliżonej do pana z kotem.

                No i o to chyba chodzi w tym cudownym pomysle 😔
        • thank_you Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 13:03
          Dzietność spada od 30 lat i jest to trend europejski, z kilkoma pikami w górę. Nie ma co się dziwić, wszystko się zmienia, polityka tego rządu to tylko jeden z setek kamyczków, który ma wpływ na decyzje dot. rozmnażania.

          https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTWjNcSeh-esNLIJ4MJxe5H4rdxvjgc28J4AN6oKd7iFg&s
    • thank_you Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 11:30
      Pewnie porównali ze skandynawskimi statystykami / nie pomyśleli jednak o tym, ze tam ogólnie cała opieka położnicza i okołoporodowa wyglada inaczej, stad naturalna chęć do porodów SN (kobiety czuja sie bezpiecznie, znieczulenie to norma). Ja bym wszystkim facetom proponowała operacje bez znieczulenia, a co! Natura to natura. smile
      • nieeznaajoomaa Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 17:34
        thank_you napisała:


        > . Ja bym wszystkim facetom proponowała operacje bez znieczulenia, a co! Natura
        > to natura. smile

        O tak, bardzo dobry pomysł! Nie ma to jak heroizm cudzym kosztem...
    • mava1 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 12:03
      zawsze mam w pamięci dziewczynę z mojej rodziny, połozną, która 2. swoich dzieci urodziła przez cesarkę, nie majac żadnych wskazań medyczynych. Ciekawe dlaczego? skoro napatrzyła się przez kilka lat, przed swoimi porodami, na "radosnie rodzace siłami natury"? powinna być zachwycona, że mo że sama tego doznać. Tymczasem skorzystała ze swoich mozliwości (rodząc pod koniec PRL nie mozna było "tylko' zapłacic) i załatwiła sobie cesarki.
      • nieeznaajoomaa Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 17:35
        mava1 napisał(a):

        > zawsze mam w pamięci dziewczynę z mojej rodziny, połozną, która 2. swoich dziec
        > i urodziła przez cesarkę, nie majac żadnych wskazań medyczynych. Ciekawe dlacze
        > go? skoro napatrzyła się przez kilka lat, przed swoimi porodami, na "radosnie r
        > odzace siłami natury"? powinna być zachwycona, że mo że sama tego doznać. Tymcz
        > asem skorzystała ze swoich mozliwości (rodząc pod koniec PRL nie mozna było "t
        > ylko' zapłacic) i załatwiła sobie cesarki.

        To dokładnie tak samo jak bratowa mojej mamy
    • kafana Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 15:57
      Oni po prostu nie chcą tych dzieci. Nie może być inaczej. To jest tak bezdennie głupie.
      • bulzemba Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 16:52
        Nie. Oni chcą by im się namnożyło elektoratu.
    • runny.babbit Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 16:04
      Jaki ma sens porównywanie lat 80 do obecnych czasów? To były kompletnie inne realia. Raczej trzeba się zastanowić dlaczego teraz Polki nie chcą rodzić ( nie chcą rodzić w Polsce). Odpowiedź jest dość oczywista, tylko politycznie niewygodna, politykom łatwiej wzmacniać sojusz ołtarza z tronem niż zadbać o przyziemne sprawy.
      • bulzemba Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 18:13
        Ale zapominamy że już wtedy społeczeństwo mocno ograniczyło liczbę dzieci.
    • jowita771 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 16:14
      Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie?
    • natalia.nat Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 16:59
      Jakby jeden z drugim musiał urodzić dziecko w państwowym szpitalu, może by coś do mózgownicy dotarło.
      Ich żony/córki mają porody w nowoczesnych prywatnych placówkach z cc na życzenie, więc oni mogą sobie bezkarnie być hipokrytami i popularyzować prawacką średniowieczną "kulturę sprzyjającą rodzinie".
      • raphidophora_tetrasperma Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 22:45
        Nieprzeceniałabym prywatnych klinik. Kolorowe pokoje, miły personel, fancy obiady to nie wszystko. W razie jakichkolwiek komplikacji, podczas porodu to nie wystarczy. Myślę, że nawet najbardziej obskurny szpital z wysoką referencyjnością jest lepszy od wypasionej prywatnej kliniki. Wszystko jest dobrze, póki jest dobrze. A jak jest źle?
        • auksencja15 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 00:21
          większość porodowek w szpitalach powiatowych nie ma wysokiej referencyjności i jak jest złe to i tak dziecko przewożone jest do dużego miasta. Mniejszość Polek ma szanse na szpital o wysokiej referencyjności. Pierwszeństwo zreszta maja tam ciąże powikłane, mnogie, cukrzycowe itp
    • tokyocat Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 21:39
      Co za debilizm !
      Zostalo jeszcze zapladnianie na sile.
      • milva24 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 22:08
        Nie podpowiadaj!
    • paskudek1 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 18.11.22, 22:20
      Reasumując "strategia" demograficzna naszych rzadzscyhch to
      1. Całkowity zakaz anircji
      2. Zerowa edukacja seksualna
      3. Jak najgorszy dostęp do nowoczesnej i skutecznej antykoncepcji
      4. Nie refundowane i utrudnione ma maksa in vitro - żeby się odechciało próbować
      5. Zakaz4cesarskiego cięcia no chyba że rodząca schodzi na stole porodowym a i to niekoniecznie
      6 jeszcze więcej żałosnego pierdolenia o tradycyjnych rolach rodziny i oczywiście kobiety w tejże rodzinie.
      Czy coś pominęłam?
      • auksencja15 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 00:22
        Rzyg do kwadratu ;/
      • czarna.mamba50x Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 18:24
        Dalsze punkty strategii
        -brak przedszkoli i zlobków.
        -Po urodzeniu dziecka wypad z pracy bo jesteś nieefektywna i brak awansu, tym samym wzrostu pensji.
        -Jak dziecko będzie niepelnosprawne siedz w domu wykluczona spolecznie i zajmuj się sama dzieckiem bo na faceta czy panstwo nie masz co liczyć. Damy ci zapomogę i zabuerzemy jak chcesz dorobić zeby godnie żyć.
        - w razie rozwodu procesuj się w sądzie i udowodnij każdą zuzytą pieluszkę i sloiczek, bo przeciez wydajesz na waciki dla siebie.

        • paskudek1 Re: "To nie jest kraj dla kobiet" 19.11.22, 19:16
          Fakt. Zapomniałam jeszcze o fatalnym dostępie do opieki ginekologicznej. Ponoć ponad połowa gmin w Polsce nie ma A I JEDNEGO gabinetu ginekologicznego działającego w ramach NFZ

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka