Dodaj do ulubionych

Zazdrościcie czegoś nastolatkom?

21.11.22, 16:15
Generalnie to nastolatkom/młodym dziewczynom współczuję, bo ich życie łatwe nie jest. Ja bym się nie umiała odnaleźć w tej okropnej rzeczywistości, z presją na wszystko, z nieustannym byciem nagrywaną, ocenianą itd.

Pod kilkoma względami te młode dzeiwczyny jednak mają lepiej od mojego pokolenia.
1. Nie zaliczały lania w tyłek, więc w dorosłym życiu nie będą się kulić ze strachu na dźwięk podniesionego męskiego głosu.
2. Molestowanie seksualne jest nazywane po imieniu. Szczypanie w tyłek czy łapanie za pierś przez sąsiada czy kolegę ze szkoły to nie są już takie żarty, które trzeba znosić ze łzami w oczach i rumieńcem na twarzy.
3. Nie mają wpajane, że muszą być dla wszystkich miłe i koleżeńskie. I szanować starszych, choćby nie wiem co - nawet tych klepiących je w tyłek oblechów.
4. Mają dostęp do dużo większej wiedzy na temat np odchudzania czy pielęgnacji włosów.
5. Nie żyją co miesiąc w strachu, że podpaska im przecieknie.
6. Makijaż. Wiem, że to płytkie, ale zazdroszczę tym młodym dziewczynom, że wolno im mieć makijaż. Ja w liceum mogłam sobie tylko pomarzyć. Nawet paznokcie u stóp mogłam lakierować dopiero po osiemnastce. O perfumach już nawet nie wspomnę.

Coś jeszcze?
Obserwuj wątek
    • sophia.87 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:18
      Mam 35 lat i mogę spokojnie przyznać, że miałam jako nastolatka to wszystko o czym napisałaś.
      Ale czesc z ww zależy od rodziny i otoczenia
      • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:22
        No, to ty młoda jesteś.
        • koko8 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:37
          Ja mam 40+ i żadnego z sześciu tych punktów nie mogę odnieść do siebie. Zatem twoje pokolenie, to jakie lata?
          • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:22
            Też mam 40 plus. No, prawie pięcdziesiąt.
            • efka_454 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 11:30
              Mam 50+ i żadnego z wymienionych przez ciebie punktów nie mogę odnieść do siebie.
      • ajaksiowa Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:23
        Nie doświadczyłam niczego z powyższych,współczuję jedynie presji bycia naj...
    • bi_scotti Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:28
      Jedyne czego zazdroszcze (z perspektywy) to passport w szufladzie - moje pokolenie moglo tylko pomarzyc. Nothing else - each generation ma swoje radosci & smutki, nothing's perfect. Life.
      • chococaffe Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:37
        Chyba podobnie!
      • snakelilith Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 18:19
        Ja chyba też, paszportu. Ale to wszystko i w sumie nawet współczuję przyszłości w dobie zmian klimatu. Mnie to tam rybka, nie będzie żal odchodzić. W sumie los mnie rzucił w całkiem dobry czas, jestem mu za to wdzięczna.
        • krwawy.lolo Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:47
          snakelilith napisała:

          > W sumie los mnie rzucił w całkiem dobry czas, jestem mu za to wdzięczna.

          Wobec wszystkich hiobowych wieści o czekającej świat zagładzie oraz świadomości, że stosunkowo niedawno jeszcze były tu wojny i głód, rzeczywiście.
          Podziękowałbym jeszcze losowi za miejsce. Bo i w tym czasię są dużo gorsze.
      • tokyocat Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:24
        Fakt.
    • hrabina_niczyja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:32
      Młodości i świeżości. I tego, że one teraz mogą właśnie zaszaleć z kolorowymi włosami, że mają możliwość pójścia do kosmetyczki, na manicure w odjechane myszki czy mikołaje, makijażu tyu oko w kolorze tęczy czy innych kolorach pawia.
      • yennefer.00 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 17:56
        Ale akurat kolorowe paznokcie czy oczy możesz sobie zrobić nie będąc nastolatką, polecam wink
        • hrabina_niczyja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:47
          Ale ja o tym wiem, tylko to nie to samo i nie chadzam z myszkami notorycznie.
    • damartyn Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:32
      Zazdroszczę jedynie numeru PESEL.
    • lauren6 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:34
      Włosy farbowane na szaro ich nie postarzają
    • milva24 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:36
      Niczego nie zazdroszczę. Miałam życie jakie miałam ale dzięki temu jestem tym, kim jestem.
    • al_sahra Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:39
      Nie jestem najmłodsza, a nie doznałam żadnej z tych rzeczy, które wymieniasz. Jeśli chodzi o ostatni punkt, to rzeczywiście w moim liceum dziewczyny się nie malowały, najwyżej trochę oczy i to było tolerowane. Chyba żadnej tego nie brakowało, ja w każdym razie nie marzyłam wtedy o makijażu.

      A obecnym nastolatkom zazdroszczę tego, że mają jeszcze tyle życia przed sobą.
      • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:23
        al_sahra napisał(a):


        >
        > A obecnym nastolatkom zazdroszczę tego, że mają jeszcze tyle życia przed sobą.

        Ja to im tego akurat współczuję.
        • al_sahra Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 20:09
          la_felicja napisała:

          >
          > Ja to im tego akurat współczuję.

          Przyznam, że nie rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć. Współczujesz ludziom życia? Czyli lepiej byłoby, gdyby szybko umarli?

          To kompletne zgorzknienie czy jakiś przewrotny sarkazm?
          • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 20:55
            Nie współczuję ludziom życia jako takiego, ale niepewnych czasów.
            Jeżeli jutro wydarzyłoby się coś okropnego, np w nasz kraj walnęłaby bomba atomowa - to ja mam przynajmnniej za sobą te czterdzieści kilka lat normalnego, dobrego życia.

            Jeżeli za 10-20 lat codzienny prysznic będzie luksusem dla najbogatszych - to wtedy trudno, będę już stara, mogę przeżyć te ostatnie kilka lat mojego życia w brudzie i smrodzie.

            A dzisiejsze nastolatki będą wtedy w sile życia! Naprawdę nie chciałabym mieć 30 lat i nie móc się umyć, nie mieć w domu zwierząt ani kwiatów i nawet wodę do picia wydzielać.
            Tego im współczuję - że urodziły się tak późno, że może nie zdążą się nacieszyć normalnym światem.
            • 35wcieniu Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 11:25
              No, za to jakby tak się urodziły 100 lat temu to wiek nastoletni w pełni szczęścia, nie to co te bidulki za kilka lat, mhm...
    • po_godzinach_11 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:39
      Nie. Może dlatego, że gdy byłam nastolatką nikt na mnie nie krzyczal, nie bil, nie molestował no i nie miałam potrzeby makijazowania
    • triss_merigold6 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:40
      W sumie niczego poza swobodą w obyciu za granicą i możliwości rozwoju zawodowego w przeróżnych kierunkach, programów płatnych staży i fajnych praktyk.

      Żadnego z powyższych punktów nie doświadczyłam, malowalam się od 8. klasy podstawówki, z lakieru do paznokci korzystałam gdzieś od 6. klasy (jakieś jasne róże), odchudzać się nie musiałam, z farbowaniem i ukladaniem włosów bawiłam się też chyba od szóstej klasy, po zdjęciach sądząc. Rocznik 1974.
    • borsuczyca.klusek Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:42
      Niczego nie zazdroszczę. Za żadne skarby świata nie chciałabym mieć znowu nastu lat.
      • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:24
        Ja też bym nie chciała mieć nastu lat - teraz.
        Ale chciałabym wrócić do siebie nastoletniej i trochę jej ustawićw głowie.
    • abecadlowa1 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:43
      Bycie nastolatką było trudne. Cieszę się, że mam to za sobą.
      • iwoniaw Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 09:53
        abecadlowa1 napisała:

        > Bycie nastolatką było trudne. Cieszę się, że mam to za sobą.


        Myślisz, że Ty nastoletnia posłuchalabyś siebie - starej baby? 😉
        • iwoniaw Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 09:55

          >
          >
          > Myślisz, że Ty nastoletnia posłuchalabyś siebie - starej baby? 😉
          >

          Sorry, to miało byc do felicji wyżej
          • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 26.11.22, 21:18
            Niektórych rad bym na pewno posłuchała.
    • sumire Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:43
      Peselu. Chyba jednak większej asertywności (sądząc po moich znajomych nastolatkach). Z drugiej strony mam wrażenie, że nastolatki teraz mają o wiele trudniej niż moje pokolenie miało w latach 90. - no i w ciężkich czasach przyjdzie im wchodzić w dorosłość generalnie.
      • triss_merigold6 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 16:46
        IMO mają trudniej, bo mają mniejszą swobodę, większe ryzyko utrwalenia i upowszechnienia informacji o wtopach oraz większe ciśnienie na sukces, cokolwiek to znaczy.
    • gr.ruuu Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 17:17
      1. Zależy od rodziny. Myślisz, że przemoc zniknęła?
      2. Chyba że kolega zaburzony z orzeczeniem to go nie prowokuj
      3. To też zależy od rodziny. Zobacz ile osób chrzci dzieci bo się babcia obrazi i ogólnie nie wychyli się w rodzinie, a to dorosli ludzie, myślisz że dzieci uczą czegoś innego?
      4. To fakt, ogólnie dużo wiedzy na wyciągnięcie ręki
      5.Podpaski nadal przeciekają
      6. To też zależy od rodziny

      • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:28
        gr.ruuu napisała:

        > 1. Zależy od rodziny. Myślisz, że przemoc zniknęła?

        Nie, ale nie piszę o patologii.
        Kiedyś bicie dzieci było powszechnąmetodą wychowawczą, teraz jest zabronione.

        > 2. Chyba że kolega zaburzony z orzeczeniem to go nie prowokuj

        To prawda.
        > 3. To też zależy od rodziny. Zobacz ile osób chrzci dzieci bo się babcia obraz
        > i i ogólnie nie wychyli się w rodzinie, a to dorosli ludzie, myślisz że dzieci
        > uczą czegoś innego?

        Wydaje mi się, że dzisiejsze dzieci są odważniejsze, bardziej asertywne. Babcię może szanują, ale nie mają problemu, żeby odszczeknąćnauczycielce czy sąsiadowi.

        > 4. To fakt, ogólnie dużo wiedzy na wyciągnięcie ręki
        > 5.Podpaski nadal przeciekają

        Nie porównuj dzisiejszych podpasek do tych z lat 80/90 - były Belle i Donny, z wąziutkim paseczkiem kleju, który i tak nie trzymał. Albo wata.

        > 6. To też zależy od rodziny
        >
        • gr.ruuu Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 20:12
          Co z tego że teoretycznie jest zabronione? Pamiętasz historię tej dziewczynki polewanej zimną wodą i zabitej kopaniem w brzuch, bo zsikala się w majtki? Osoba z MOPS odpowiedzialna za rodzinę wiedziała i odnotowała że matka stosuje kary cielesne, bo ja tak wychowywali. I co, jakaś kara była? Nie, czekali aż zabili dziecko. Na pewno skala jest mniejsza niż w latach 80. ale przemoc istnieje. W tym przemoc różnego typu w tzw. dobrych rodzinach.

          I to taka, że właściwie nie wiesz, jak zareagować. Bo co zrobisz, jak córka zamożnych, wykształconych ludzi chodzi po prostu głodna? Bo ojciec zajęty jest kochankami, a matka z zaburzeniami odżywiania uważa, że córka jest za gruba, choć nie ma nadwagi? A trzynastolatka po pierwszym odwyku od alkoholu to myślisz, że bez powodu jest w takiej sytuacji? Albo nastolatka po próbie samobójczej, była molestowana przez partnera matki, która po powrocie ze szpitala dowiaduje się, że gość znowu się wprowadza, bo przecież przeprosił... Nastolatka, która błaga rodziców o wizytę u psychiatry, cierpi na bezsenność, lęki, ma ewidentną depresję, a oni odmawiają, bo w ich rodzinie nie ma takich problemów?
          To są wszystko sytuacje, z którymi zetknęłam się osobiście - w Warszawie, wśród tzw. normalnych ludzi. Nie ma co opowiadać, że życie nastolatków dzisiaj to tylko tęcza i jednorożce. Co nie oznacza, że kiedyś było cudownie.


          To nie jest tak, że dzisiejsze nastolatki żyją wśród tęczy i jednorożców.
          • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 26.11.22, 21:21
            Ja nigdzie nie napisałam, że tęcza i jednorożce.
            Chodziło mi o to, że przeciętne nastolatki teraz mają dostęp do rzeczy, o których nastolatki kiedyś mogły tylko pomarzyć, a nawet nie marzyły, bo nie wiedziały , ze istnieją (np super chłonne podpaski, muzyka w internecie)
            Patologia była, jest i będzie, niestety.
            • triss_merigold6 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 27.11.22, 08:47
              Cherie, nastolatkom z mojego rocznika nie mogło brakować muzyki w internecie, ponieważ nie było jeszcze internetu.
              Jak byłam w końcówce podstawówki brakowało nam zachodniej muzyki w radio, bo Trójka to było mało. Były natomiast kasety, pirackie oczywiście, ale dostępne na bazarach i w konkretnych sklepikach.
              • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 27.11.22, 11:10
                Triss, czy tobie wszystko trzeba tłumaczyć do trzeciego miejsca po przecinku?

                Pewnie, że nam nie brakowało muzyki w internecie, bo nie wiedzieliśmy, że coś takiego mogłoby istnieć. Brakowało- tak jak piszesz- łatwego dostępu do nowoczesnej, zachodniej muzyki.

                Dlatego piszę, że dzisiejszy dostęp do muzyki i filmów to coś, czego zazdroszczę nastolatkom. Bo ja owszem, korzystam, ale w moim wieku już nie żyję muzyką tak, jak żyłam będąc nastolatką. Muzyka jest dla mnie ważna, ale nie aż tak ważna jak kiedyś.
                I gdybym wtedy miała takie możliwości - choćby tylko youtube - to bym chyba zwariowała z radości.
                • nenia1 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 27.11.22, 20:12
                  la_felicja napisała:

                  > Dlatego piszę, że dzisiejszy dostęp do muzyki i filmów to coś, czego zazdroszcz
                  > ę nastolatkom.

                  a to znowu ciekawe co piszesz. Bo moja córka mówi, że to właśnie "za moich czasów" była zdecydowanie
                  bardziej ambitna i ciekawsza muzyka i filmy niż za jej. Teraz, owszem, masz dostępność do wielu rzeczy,
                  może i do wszystkiego, ale jak to bywa z masówką...Po ubraniach nawet widać. No jest pełno wszystkiego
                  w sklepach, tyle że coraz więcej szmat.
                  • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 28.11.22, 11:47
                    Ale przecież ta muzyka z "twoich czasów" nadal jest i nastolatki mogą jej łatwo słuchać.
                    Ja np niedawno wygrzebałam Joni Mitchell - a w młodości nawet nie słyszałam o tej artystce. Można się łatwo dokopać do mniej znanych utworów Beatlesów albo Janis Joplin - to wszystko jest, tylko trzeba trochę poszukać. To samo dotyczy filmów.

                    Pamiętam, jak raz chciałam zamienić się z koleżanką z pracy na popołudniową zmianę, bo w kinie był jakiś film, który był tak niszowy, że pokazywano go tylko raz, w ten jeden wieczór - no i nie mogłam, bo koleżanka miała jakiś skomplikowany system opieki nad dziećmi. Teraz prawie wszystkie stare filmy można kupić/ściągnąć itd.
    • la_mujer75 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 17:25
      A w życiu bym nie chciała być w obecnych czasach nastolatką!
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 17:44
      To chyba nie cecha twojego pokolenia, tylko twojego indywidualnego życia.
      Mnie nikt nie lał.
      Łapanie za piersi w szkole zaistniało tylko raz, w szóstej klasie, ale ani łzy, ani rumieniec mi się nie przydarzył.
      Moja reakcja była radykalna, walnęłam delikwenta po łbie drewnianym piórnikiem, tak że padł na podłogę, bo go zamroczyło, następną godzinę przesiedział u pani pielęgniarki, ja dostałam uwagę do dzienniczka, ale nikt więcej już nie próbował takich żartów.
      Nikt mi nie wpajał, że mam być miła dla wszystkich i wszystkich szanować, wręcz przeciwnie, zawsze mi mówiono, że na szacunek należy zasłużyć, a jeśli ktoś robi mi coś złego, to mam prawo się bronić.
      Jeśli chodzi o makijaż, perfumy, fryzury...to właśnie w okresie liceum był ten czas, gdy to robiłam, potem mi ochota przeszła i do dziś tego nie robię.
      Podpaski faktycznie były wtedy badziewne, ale nie stanowiło to dla mnie większego problemu, tak było i nie wiedziałam, że może być lepiej.
      • nevertheless123 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 10:10
        mamtrzykotyidwato5 napisała:


        > Nikt mi nie wpajał, że mam być miła dla wszystkich i wszystkich szanować, wręcz
        > przeciwnie, zawsze mi mówiono, że na szacunek należy zasłużyć, a jeśli ktoś ro
        > bi mi coś złego, to mam prawo się bronić.

        Jesteś pewna, że jesteś kobietą wychowaną w Polsce w latach 90?
        Mam wrażenie, że wtedy wszystko: media, kościoły, szkoły, wręcz trąbiły o jedynie słusznym ideale kobiety miłej, uległej i uczynnej, która powinna się poświęcić dla dobra rodziny, społeczeństwa i świata. Zazdroszczę, że może w Twojej rodzinie panowała większa świadomość, ale nie udawajmy, że był to wtedy standard.
        • gr.ruuu Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 10:15
          Jestem kobietą wychowaną w latach 90. Bardziej od kościoła interesowały mnie Spicetki smile W '97 z ekscytacją czytałyśmy pierwsze numeru Cosmo. Chciałyśmy robić karierę w błyszczących wieżowcach a nie poświęcać się dla rodziny. Media? Czytało się Bravo a nie Panią Domu przecież.
        • trampki_w_kwiatki Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 11:35
          Kochana, moja babcia (rocznik 1921) mawiała, że przed Hitlerem nie klęknęła to i przed nikim innym w życiu klękać nie będzie, bo już niczego się nie boi. Bynajmniej nie wychowała dzieci na posłuszne cielęta. Moja matka mówiła tylko, żeby nie dać sobie w kaszę dmuchać ale starać się unikać otwartych wojen, bo w takich to się rykoszetem dostaje a nie warto.
          Owszem, w szkole klimat był taki, że dziewczynki mają być ciche i spokojne, ale z tejże szkoły wyszły też na szczęście silne babki, którym szkoła nie złamała kręgosłupów.
        • triss_merigold6 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 11:37
          No, ja owszem. Może i trąbily, zupełnie tak tego nie odbierałam, funkcjonowałam totalnie poza kościelnym przekazem, a moje liceum kształtowalo raczej mocno ambitne dziewczyny, które nie planowały poświęcenia się dobru rodziny.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 15:46
          nevertheless123 napisał(a):

          >
          > Jesteś pewna, że jesteś kobietą wychowaną w Polsce w latach 90?
          > Mam wrażenie, że wtedy wszystko: media, kościoły, szkoły, wręcz trąbiły o jedyn
          > ie słusznym ideale kobiety miłej, uległej i uczynnej, która powinna się poświęc
          > ić dla dobra rodziny, społeczeństwa i świata. Zazdroszczę, że może w Twojej rod
          > zinie panowała większa świadomość, ale nie udawajmy, że był to wtedy standard.


          W latach 90?
          Absolutnie nie!
          W latach 90-tych to ja już swoje dzieci wychowywałam i też im głupot do głowy nie nakładałam.

          Takich standardów, o jakich piszesz powiem szczerze, nie zauważyłam w latach 90-tych, może dlatego, że nie słuchałam nigdy ględzenia klechów, a szkoła nie była dla mnie czymś co niosło kaganek oświaty, wręcz przeciwnie, szkoła była do skończenia, żeby mieć papierek ukończenia i móc iść dalej w wybranym przez siebie kierunku.

        • massinga Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 27.11.22, 20:54
          Moje nastoletnie lata przypadly na druga polowe lat 80-tych. Nie pamietam, by nam wtlaczano w glowe te zasady. Pamietam, ze dziewczyny myslaly o nauce i pracy a tym, ktore wczesnie zostaly matkami, sie raczej wspolczulo niz zazdroscilo.
    • leosia-wspaniala Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 18:04
      Niczego, a ty idealizujesz życie współczesnych nastolatek. Uważasz, że kiedyś wszyscy mieli źle jak ty, a teraz nastolatki mają życie jak z instagrama, są pewne siebie i wyszczekane. Jak pokazują statystyki depresji, zaburzeń psychicznych i samobójstw - nastolatki nie są szczególnie szczęśliwe. Wchodzą w przyszłość w czasie kryzysu, wojny za miedzą, katastrofy klimatycznej, politycznych przetasowań. Ciśnięte ze wszystkich stron, ze szkołą opresyjną i porąbaną chyba bardziej niż dawniej.

      Przemoc nie zniknęła - może już ludzie nie biją dzieci jak kiedyś, ale przemoc to nie tylko bicie. Molestowanie nazywa się po imieniu, ale co z tego? Też nie zniknęło i nie sądzę, żeby nastolatka, którą kolega z klasy łapie za pierś, ochoczo poszła się poskarżyć wychowawczyni. Dostęp do wiedzy mają, a nawet na tym forum co miesiąc pojawia się wątek o odchudzaniu. Mają też dostęp do fake newsów i dezinformacji. Nie łapię fragmentu z podpaską. Wiem, że kiedyś nie było ich wcale, ale dziś tak samo przeciekają.
      • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:30
        No nie, leosiu, napisałam przecież, że bardziej im współczuję niż zazdroszczę.
        Tylko tych kilka punktów wydaje mi się godnych zazdrości.
      • kropkacom Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 07:18
        > Wiem, że kiedyś nie było ich wcale, ale dziś tak samo przeciekają.

        Nie.
    • andaba Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 18:22
      Wszystkiego, ale akurat nie tego, o czym piszesz.

      Faceci się drą jak darli, zależy od rodziny..
      Nie wiem od czego zależy molestowanie, ale albo mnie w życiu nikt nie molestował, albo mi to nie przeszkadzało.
      Bycie miłym mi nie przeszkadzało.
      Dostęp do wiedzy super, ale akurat odchudzanie czy pielęgnacja włosów to ostatnie, czego bym szukała jako nastolatka i teraz też.
      Strach nie zależy od jakości produktów higienicznych, tylko od wieku.
      Musisz być bardzo wiekowa, większość ematek chyba takich obostrzeń nie pamięta, ja na pewno nie.

      A zazdroszczę wielu rzeczy:
      Młodości, beztroski, łatwego życia.
      Współczuję tylko tego, że do szkoły muszą chodzić, choć sama jak chodziłam to sobie nie krzywdowałam bardzo smile
    • niemcyy Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 18:25
      Nie, ale też im nie współczuję z powodu rzekomo ciężkiego życia "w tej okropnej rzeczywistości".
      Byłam nastolatką dłuższy czas temu, ale nie kulę się ze strachu na dźwięk podniesionego męskiego głosu i nie miałam wpajane, że mam szanować klepiących mnie w tyłek czy molestujących inaczej oblechów.
    • eriu Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 18:26
      Nie zazdroszczę niczego, bo mają inne trudności. Dziś każdą wpadkę ktoś nagra telefonem i umieści w sieci. Rodzice od małego wrzucają zdjęcia dzieci do sieci. Potem pracodawcy będą to mogli znaleźć oraz nowi znajomi.

      Presja jest ogromna na wygląd chociażby, na wyniki.

      Żeby się kogoś bać nie trzeba bić, wystarczy przemoc psychiczna. A ta jest powszechna. Mnóstwo dzieciaków cierpi, bo powszechne jest przekraczanie granic i brak szacunku.
    • lady.madrugada Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 18:32
      Twoje pokolenie to jakie? Jestem 40+, nikt mnie nigdy nie bił, nie szczypał i nie łapał, asertywna zawsze byłam (u mnie to kwestia charakteru), w liceum miałam dostęp do internetu, więc wiele rzeczy mogłam sprawdzić. Nie pamiętam czy przeciekały mi podpaski. Nie miałam potrzeby się malować, ale zakazów chyba nie było.

      Bycie nastolatką dziś wydaje mi się trudniejsze niż w moich czasach.
      • kamin Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 18:49
        Jesteś 40+ i w liceum miałaś dostęp do internetu??? Ja mam 45 lat i pamiętam, że z internetu zaczęłam korzystać pod koniec studiów - w kafejkach internetowych.
        • andaba Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 18:52
          Moją przygodę z internetem można wyśledzić, bo pierwsze co zrobiłam, gdy miałam internet weszłam na e-dziecko smile
          Zalogowałam się trochę później, wtedy można było pisać jako gość, jakoś długo miałam obawy przed zakładaniem kont gdziekolwiek.
        • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:34
          To samo miałąm napisać.
          Jestem 40+ , z internetu zaczęłam korzystać tuż po studiach. Ale i wtedy niewiele tam było - jakieś czaty, serwisy informacyjne i muzyczne, kulało to jeszcze.
          • andaba Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:50
            Jesteś 40+ i nie mogłaś używać perfum??? Czy po prostu woda kwiatowa z kiosku ci nie pasowała?

            Myślałam, że jesteś 70+, wtedy faktycznie nc nie było wolno, ale nie w latach 80-tych i 90-tych, koleżanki miały trwałą już w podstawówce.
            • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 26.11.22, 21:23
              W liceum zaczęłam po kryjomu kupowac perfumy. Ale to było takie bardziej guilty pleasure.
              Większośc z nas używała dezodorantów perfumowanych.
        • lady.madrugada Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 23:32
          Mam 41, tak, miałam internet już w liceum. W domu wink
          • trampki_w_kwiatki Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 11:39
            Ja też miałam w liceum dostęp do internetu, ale tylko jak odwiedzałam ojca na Politechnice...
            • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 26.11.22, 21:24
              Ale co tam wtedy było w tym internecie? Jakieś czaty, jakieś oficjalne strony, serwis informacyjny - i tyle.
      • bertie Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 20:59
        Ja też 40 z małym plusem i dostęp do internetu miałam dopiero na studiach. W liceum szkolne komputery dla uczniów były bardziej archiwalne (na 5 calową dyskietkę) niż ten jedyny komputer jaki miała moja szkoła podstawowa za moich czasów.
        • jammer1974 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 21:35
          bertie napisała:

          > niż ten jedyny komputer jaki miała moja szkoła podstawowa za moich czasów.

          U mnie to samo. Dostep do internetu dopiero po studiach z koncem lat 90tych.
          W podstawowce jeden komputer na ktory zbieraly sie wszystkie dzieciaki pani dyrektor zabrala do domu dla swoich dzieci i tyle go widzielismy.
    • kurt.wallander Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 18:38
      Telefonów komórkowych i soczewek kontaktowych. Te ostatnie pojawiły się w Polsce, gdy byłam na studiach, wczesniej byłam "skazana" na okulary.

      Młodości i zdrowia - wiadomo.
      • damartyn Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 18:55
        Nie wiem o jakim czasie piszesz ale ja swoje pierwsze soczewki kupiłam w 85 . Wymagały w prawdzie codziennej sterylizacji w specjalnym pojemniku wrzucanym do wrzątku ale były.
        • kurt.wallander Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:09
          Nie dopisałam, ale miałam na mysli takie nowoczesne, nie wymagające wyparzania. One weszły ok. roku 1990.

          • damartyn Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:17
            Tak, coś koło tego i były zbawieniem!
      • simply_z Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 10:06
        Telefonów?.dla mnie to totalna zaraza.Zanikajace relacje, bo każdy wgapia się w smartfona
        • pade Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 11:42
          Dokładnie. Gdzie się nie pójdzie, to się słyszy jak fatalny mają wpływ na zdrowie i psychiczne, i fizyczne. Ostatnio u fizjo się nasłuchałam (przypadkiem, bo obok na leżance była młoda dziewczyna), jak fatalny wpływ ma zwisanie nad telefonem na całe ciało, włącznie z oddychaniem, nie tylko na kręgosłup.
          • 35wcieniu Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 12:05
            Jak sobie wrócisz do wątków w których wiele forumek pisało jak to w dzieciństwie słyszało "idź na słoneczko, ile można siedzieć nad książką" to ci wyjdzie słuszny wniosek że zasadniczo nie zmieniło się aż tak wiele.
            • pade Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 15:47
              Zasadniczo czas się wydłużył. Może i ktoś wisiał nad książką po 8 godzin dziennie albo i lepiej, ale ja nikogo takiego nie znałam. I nie znam.
        • kurt.wallander Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 12:36
          simply_z napisała:

          > Telefonów?.dla mnie to totalna zaraza.Zanikajace relacje, bo każdy wgapia się w
          > smartfona

          No, niestety, mnie parę sympatycznych relacji uciekło, bo i ja, i te osoby, zmienialiśmy po ileś razy miejsce zamieszkania po studiach, a wraz z nimi numery telefonów stacjonarnych. Z telefonami komórkowymi nie byłoby takich problemów. Telefony komórkowe to doskonałe NARZĘDZIE do utrzymywania kontaktów z innymi. Jak każde narzędzie, można je używac na różne sposoby.
    • smoczy_plomien Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 18:42
      Zazdroszczę, że mają więcej możliwości. Ja dorastałam i kształciłam się w latach 90. i początku 00. To były czasy, kiedy widmo bezrobocia, niskich pensji, kiepskiego życia były zupełnie realne i wciąż uważało się, że solidne wykształcenie i ciężka praca to podstawa, jeśli chce się w miarę dostatnio żyć. Dziś już wiadomo, że nie chodzi o studia, że można popróbować różnych modeli pracy, że można wziąć dotację i próbować rozwijać własny biznes, że nie liczy się biały kołnierzyk, a łeb na karku, że nie jest tak, że awans jest dla wybrańców, a jak się zarabia 10k+, to trzeba koniecznie porzucić podróżowanie metrem, bo wyznacznikiem statusu jest samochód. Ogólnie dużo mniej spiny, dużo więcej luzu przy podejmowaniu ważnych decyzji i wyborze stylu życia.

      A także zazdroszczę, że dorastają w innym punkcie historii Polski. Ja czuję się oszukana. Gdy wchodziłam w dorosłość, Polska wchodziła do UE, otwierały się granice i perspektywy. Pojawiły się dofinansowania z unii, remonty, inwestycje, wszystko rozkwitało. Czułam, że żyje się tu bardzo dobrze, jest lepiej niż kiedykolwiek i idzie ku dobremu. Byłam pewna, że chcę żyć w Polsce. Z dzisiejszej perspektywy wybrałabym emigrację, bo nie widzę tu już potencjału dla swoich dzieci. Zazdroszczę tym, którzy wyemigrowali, bo sama już nie mam sił na taką logistykę.
    • nangaparbat3 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 18:57
      Możliwości podróżowania, nauki języków obcych na wysokim poziomie (przynajmniej nieporównywalnie wyższym niż za moich czasów), kolorowych ubrań, możliwości eksperymentowania z fryzurami, makijażem, dostępu do informacji i grajków na mieście.
      • damartyn Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:01
        O tak. Dostęp do informacji, może jeszcze tego . Jedno kliknięcie zamiast godzin spędzonych w bibliotece.
      • iwoniaw Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 10:04
        Grajków na mieście? Milion lat nie widzialam grajka na mieście! A w czasach mojego dzieciństwa to "przy niedzieli" nawet po osiedlu bloków chodziły kapele cygańskie z całym asortymentem instrumentów
        • nangaparbat3 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 19:54
          W połowie lat 70 pojechałam do Madrytu, poszłam wieczorem na tamtejszy rynek, a tam na każdym rogu, co innego - zespół z Peru, jakaś wiolonczelistka, ktoś z gitarą. Nie powiem, że pierwszy raz w życiu coś takiego widziałam, bo po drodze spędziłam parę dni w Paryżu. Ale pamiętam, jak myślałam, że byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie, gdyby tylko coś takiego było możliwe u nas (mieszkałam we Wrocławiu, studiowałam w Warszawie).
    • jammer1974 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:01
      Zgadzam sie z Toba. Podobne zmiany dostrzegam i ciesze sie ze obecne pokolenie (w tym moja corka) zaznaje lepszego zycia bez bicia, znecania sie, z jasnym przekazem odnosnie molestowania i bycia grzecznym cokolwiek to znaczy.
      Niczego nie zazdroszcze. Ciesze sie ze jest im lepiej, ze nie zaznaly PRLu.
      • abecadlowa1 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:37
        Chodziłam do szkoły podstawowej w PRLu. Dzieci łobuzowały, czasami zdarzały się bójki na szkolnym podwórku czy nacieranie śniegiem, gdy zabawa w wojnę na śnieżki wymknęła się spod kontroli. Nie było tyle przemocy w szkole co obecnie, nie było problemu szkolnych agresorów, ani tylu zaburzeń zachowania, nie było dziecięcych samobójstw i prób samobójczych, nie było tyle dzieciaków cierpiących na depresję.
        • jammer1974 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 20:09
          Abecadlowa. To wszystko bylo tylko niezauwazane, niediagnozowane, nieleczone ale za to potepiane i dreczone czesciej nawet przez nauczycieli niz inne dzieci. Dobrze pamietam w klasie dzieci z ewidentnymi problemami ktore dzis nazwalibysmy Aspergerem, Adhd czy roznymi dys....
          Mysle ze i u Ciebie takie byly tylko bylas dzieckiem zajetym zabawa niz obserwowaniem rzeczywistosci zeby to wylowic.
          Ja bylam pewnie bardziej wnikliwie patrzacym dzieckiem. A i tak wiekszosc tego co zaobswrwowalam dopiero jako mocno dorosla nazwalam.
          Nie bylo depresji?
          Ja mialam depresje przynajmniej od czasu bycia wczesna nastolatka. Moj ojciec tez ewidentnie cierpial na depresje.
          Nie bylo samobojstw?
          Przyjaciolka siostry probowala popelnic samobostwo. Moja nieco starsza kolezanka z sasiedniego bloku skoczyla z 10 Pietra i przezyla jakims cuden bez wiekszego uszczerbku na zdrowiu.
          Obudz sie. To co widzialas oczami dziecka to nie byla rzeczywistosc.
          • abecadlowa1 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 15:22
            jammer1974 napisała:

            > Mysle ze i u Ciebie takie byly tylko bylas dzieckiem zajetym zabawa niz obserwowaniem rzeczywistosci zeby to wylowic.

            Możliwe. Czyli jednak miałam szczęście
      • la_felicja Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 19:40
        jammer1974 napisała:


        > Niczego nie zazdroszcze. Ciesze sie ze jest im lepiej, ze nie zaznaly PRLu.

        To ja też nie zazdroszczę w negatywnym znaczeniu tego słowa.
      • andaba Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 20:01
        Akurat dzieciom za PRL-u to było super.
        Myślę, że lepiej niż teraz.
        • jammer1974 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 20:13
          andaba napisała:

          > Akurat dzieciom za PRL-u to było super.
          > Myślę, że lepiej niż teraz.

          Akurat nie. Tym ktore mialy problemy a zamiast diagnozy i pomocy dostawaly kary nie bylo lepiej. Mocno cierpialy w milczeniu.
        • triss_merigold6 Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 21.11.22, 20:15
          Pamiętam PRL, nie było super. No, nie.
        • kurt.wallander Re: Zazdrościcie czegoś nastolatkom? 22.11.22, 12:41
          andaba napisała:

          > Akurat dzieciom za PRL-u to było super.
          > Myślę, że lepiej niż teraz.

          Ta, cudownie było, gdy młodsza nastolatka chciała się ładnie ubrac, a tu w sklepach najczarniejszy kryzys lat 80', a na zakupy w Peweksie pieniędzy nie było.
          Albo, gdy po lekcjach pierwsze co robiłam, to leciałam zajmować kolejkę w mięsnym (a często i finalizować zakup, denerwując się, czy kupię, co trzeba, czy mnie ktoś nie wypchnie z kolejki, czy sprzedawczyni nie oszuka). Kilka godzin stania w ścisku - upojne dzieciństwo, rzeczywiście.
          Brak normalnych możliwości wyjazdów zagranicznych. Pierwszy raz za granicą byłam w wieku 11 lat w NRD na obozie, kolejny raz to było już w wieku 17 czy 18 lat.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka