Dodaj do ulubionych

mój pierwszy kot- juz wkrótce

24.11.22, 10:15
Zdecydowałam sie na kotka. Bedzie to mój pierwszy kot w zyciu. Dokładnie na rasę Radgoll. Zastanawiam sie czy wybrać kotkę czy kocurka. Czy to ma dla was jakieś znaczenie i jakie? W co się zaopatrzyć w domu- w transporterek, drapak, poidełko, kocyk, kuwetę, legowisko czy cos jeszcze? Co powinnam wiedzieć kupując kota. I jak z zywnościa które karmy polecacie na przecietna kieszen czyli po prostu bedzie jadł tak jak ja od czasu do czasu cos lepszego ale zazwyczaj z przecietnej półki. Całkiem lubię gotować od czasu do czasu mogłabym mu cos zrobić ale z intencja żeby starczyło na dłużej czyli ugotować raqz i zapasteryzować w słoiczkach i otwierac przez kolejne 2 tygodnie czy tak mozna? czy macie jakieś sprawdzone prze;pisy? za wszelkie rady i wskazówki co powinnam przygotować dziękuję
Obserwuj wątek
    • kloi0505 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 11:30
      Przygarnij dachowca ze schroniska. Mam nadzieję, że ten kot, którego kupujesz nie jest z jakiegoś lewego źródła, gdzie kotki rodzą non stop. Jak czytam tekst o przeciętnej kieszeni i tanim żarciu to dochodzę do wniosku, że dużo za niego nie płacisz czyli lewe tanie źródło. Oj ludzie, ludzie. W schroniskach pełno kotów, szczególnie teraz (koty z Ukrainy).
      • pierwszykot1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 11:45
        około 2tys zł bede placila za kota nie pisze o tanim jedzeniu tylko przecietnym ja tez krewetki jem raz w miesiac a na homara pozwolę sobie na wakacjach. Wiec chce przecietne wyzywienie dla kota a nie z najwyzszej i najdrozszej półki tylko normalne, zdrowe jedzenie a nie najtansze zarcie uncertain jak wogole mozna to tak odebrac
        • naturella Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 11:48
          Sprawdź hodowlę. 2 tys. za rasowego kota to trochę mało mi się wydaje. Nie wiem, jak ragdolle, ale za syjamskiego trzeba 5 tys. teraz zapłacić.
          • pierwszykot1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 11:50
            No 5tys za kota to jednak nie dam, patrze na hodowle i tak ceny na OLXie hodowców w moimi województwie oscyluja wokół 2-2,5tys sa tez oczywiscie drozsze
            • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:23
              Rasowość gwarantuja ci hodowle zrzeszone w FPL (FIFe), WCF i TICA. Przy czym tylko ta pierwsza federacja nałozyla sankcje na ruskich, nie rejestruje ruskich kotow i nie zaprasza ruskich sedziow oraz hodowcow na wystawy wink Z jakością jest rożnie - zawsze trzeba sprawdzić hodowlę.

              Reszta klubow to kluby, ktorych rodowody nie sa uznawane przez zadną miedzynarodową federację. Wydają bardzo dyskusyjne rodowody (bo tam czesto rejestrowano koty w typie, przypominajace rasę i w rodowodach widniały np prawie same koty NN). Czyli tam bardzo czesto za bardzo duża kasę kupujesz dachowca wink
              • pierwszykot1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:26
                ok posprawdzam wszystko =)
            • aniani7 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:34
              Upewnij się, że to prawdziwy hodowca, bo kiedy weźmiesz kota od pseudo, wydasz masę kasy na leczenie. Ja ok. 19 lat temu kupiłam kota od takiego pseudohodowcy i potem przez pół roku codziennie mieliśmy wizyty u weterynarza, wtedy koszt jednej wynosił średnio 60 zł. Policzyłam przed chwilą, że lekko wydałam 7000 zł, ale pamiętaj, że to było 19 lat temu.
          • frytulek Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 15:42
            naturella napisała:

            > Sprawdź hodowlę. 2 tys. za rasowego kota to trochę mało mi się wydaje. Nie wiem
            > , jak ragdolle, ale za syjamskiego trzeba 5 tys. teraz zapłacić.


            Tyle samo za Maine Coon’a - informacja biezaca.
            • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 15:47
              Trzeba patrzec na grupę Adopcje kotów rasowych.
        • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:16
          To bardzo tanio. W jakim klubie/federacji jest zrzeszony hodowca?
          • pierwszykot1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:25
            Jeszcze tego nie sprawdzałam oglądałam tylko oferty i wiele jest oscylujacych wokol 2 i pol tys zl i zalozylam ze ta cena jest dla mnie do zaakceptowania, pięc tys zl to jednak dla mnie za dużo. Pisza tylko hodowcy ze przebadani na choroby genetyczne, odrobaczone, zaczipowane. Za 5tys zł widziałam kocięta ale jakaś rzadka odmia kotów Radgoll, nie jest dla mnie tez problemem juz większy kot typu 8miesieczny a one tez troche nizsza mają cenę z tego co zauwazyłam
            • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:29
              Cena nie odzwierciedla niczego. Nawet jakosci hodowli.
              Raczej odzwierciedla aspiracje hodowcy big_grin

              I wiem, co mówię. 11 lat hodowałam koty big_grin
            • magia Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:49
              jesli to oferty z olx to kazdy wpisuje na samej górze ogłoszenia jakie stowarzyszenie. Od razu widac
              • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 17:22
                Dokladnie tak jest. Ale warto tez zadzwonic do klubu i zapytać, czy taka hodowla jest zrzeszona.

                Niedawno widzialam przypadek gwiazdy usunietej dyscyplinarnie z klubu za wały (rzadkosc, kluby z reguly chronią hodowcow big_grin ), ktora pomimo usunięcia z klubu nadal firmowała ogloszenie klubem, który ją wywalił.

                Żeby nie było, jest też trochę uczciwych, fajnych, zaangażowanych pasjonatow wsrod hodowców. Ale fakt, ze hodowla jest z FPL, WCF czy TICA nie znaczy, że zachowuje standardy wink
      • taki-sobie-nick Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 23:35
        No, kot ukraiński na pewno bardziej cierpi niz kot polski [ironia].
        • la_felicja Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 12:22
          Przecież ona nie napisała, że lepiej wziąć kota z Ukrainy, tylko, że przez napływ kotów z Ukrainy schroniska pękają w szwach. I ze generalnie lepiej wziąc kota ze schroniska (jakiegokolwiek kota) niż z pseudohodowli.
          • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 14:53
            la_felicja napisała:

            > Przecież ona nie napisała, że lepiej wziąć kota z Ukrainy, tylko, że przez napł
            > yw kotów z Ukrainy schroniska pękają w szwach. I ze generalnie lepiej wziąc kot
            > a ze schroniska (jakiegokolwiek kota) niż z pseudohodowli.

            Masa legalnych hodowli to de facto też pseudo. Tyle, że... no wlaśnie: legalne.
    • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 11:40
      Weź kocura.
      Sprawdź hodowlę. Rodzice powinni być przebadani w stronę HCM (echo serca), PKD (gentest), FeLV i FIV.

      Zobacz, jak się koty zachowuja, czy mieszkają z czlowiekiem, czy tez są zamkniete w oddzielnych pomieszczeniach.

      Potrzebujesz drapaka (hodowca powinien polecić), szczotkę i grzebień groomerski, zabawki, piórka, transporter.
      Zapytaj hodowcę, czym karmi koty. Jeśli karmi np tylko barfem to musisz mieć swiadomość, że może byc bardzo trudno przerzucić kota na inny sposób zywienia i bedziesz musiała przewidzieć miejsce w zamrazarce na mieszanki barfowe (ktore bedziesz musiała robić samodzielnie).

      Najwazniejsze to zainteresowany, zaangazowany hodowca, ktory Cie poprowadzi i odpowie na wszystkie Twoje pytania.
      • magia Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 15:11
        Standardem jest tezcteraz kastrowanie/sterylka przed wydaniem kota prEz hodowcę
      • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:15
        yenna_m napisała:

        > Weź kocura.
        > Sprawdź hodowlę. Rodzice powinni być przebadani w stronę HCM (echo serca), PKD
        > (gentest), FeLV i FIV.
        >
        > Zobacz, jak się koty zachowuja, czy mieszkają z czlowiekiem, czy tez są zamknie
        > te w oddzielnych pomieszczeniach.
        >
        > Potrzebujesz drapaka (hodowca powinien polecić), szczotkę i grzebień groomerski
        > , zabawki, piórka, transporter.
        > Zapytaj hodowcę, czym karmi koty. Jeśli karmi np tylko barfem to musisz mieć sw
        > iadomość, że może byc bardzo trudno przerzucić kota na inny sposób zywienia i b
        > edziesz musiała przewidzieć miejsce w zamrazarce na mieszanki barfowe (ktore be
        > dziesz musiała robić samodzielnie).
        >
        > Najwazniejsze to zainteresowany, zaangazowany hodowca, ktory Cie poprowadzi i o
        > dpowie na wszystkie Twoje pytania.

        Felis Polonia właśnie zawiesiła uchwałę, by badac Ragdolle na PKD - jest to niewykonalne.
        • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:34
          U nfo obowiazkowo badasz tylko GSDIV. 80 proc hodowcow nfo (o ile nie lepiej) ma przebadane koty na GSDIV, HCM (echo), PKdef (gentest).
          Dobre hodowle badają to, co potrzeba niezaleznie od tego, czy badania są obowiazkowe czy jedynie zalecane.

          Moze w innych rasach jest inaczej wink Nie wnikam.

          Wykaz zalecanych badan dla ras masz w regulaminie hodowlanym FIFe oraz w programach zdrowotnych na miedzynarodowym portalu dla hodowcow pawpeds.com
          • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:36
            www.catclubfeniks.pl/wstrzymanie-realizacji-uchwaly-wzf-fpl-badania-pkd-dla-rag-mco-sib-nem/?fbclid=IwAR0bAUHbLDPcKqBCMKhOqxsaWF6C4dah6ADCPz8WrRVpX8_K6KepERXZkgU
            • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:54
              Zerknij do regulaminu hodowlanego FIFe. Od przynajmniej 10 lat PKD jest ZALECANYM chociaz nieobowiazkowym badaniem.

              Obowiazkowosc nic nie zmienia, bo dobry hodowca nie bada tylko tego, co pbowiazkowe, tylko bada to, z czym w rasie jest problem, zwlaszcza, ze akurat PKD dziedziczy się w sposob dominujacy a nie recesywny. A kot, nosiciel cechy, jest rownoczesnie kotem chorym.

              Ja z uwagi na moj stosunek do ruskich, sugeruję zapoznac sie z uchwalami klubow WCF, gdzie kluby odwolywaly sankcje na ruskich bo ich ruscy w centali przyparli do muru. Przednia lektura.

              Hodowcy zrzeszeni w klubach WCF maja tego swiadomosc, wiec hoduja pod szyldrm WCF bo lubią i chcą, i nie zamierzają zmieniać przynaleznosci.

              Dodam, ze FPL oraz FCI ( Zwiazek Kynologiczny w Polsce) do tej pory utrzymuja sankcje dla ruskich i zawiesili z nimi wspolpracę hodowlaną oraz wystawową.


              Jesli dla kogos stosunek do wojny jest wazny, to warto tez takie rzeczy wiedziec.
              • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:58
                Ciekawe w wielu hodowlach jest to, że nie ważne w jakim stowaryszeniu / związku jesteś to kupujesz ruskiego kota zarejestrowanego chwilowo w Kazachstanie.
                KOty przyjeżdżały z Kaliningradu z kolei.
                Rejestracja następowala bez problemu.

                Tak się obchodziło przepisy.
                • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 17:09
                  Cieszę sie ze pokazujesz, jak hodowcy kombinują. A kombinuja ze wszystkim.

                  Z tego powodu droga Autorko przemysl, czy nie warto zrobic czegos dobrego i jednak zaadoptowac kota.

                  Aha. W razie zdecydowania sie na kota z hodowli, przed podpisaniem umowy idz z nią do prawnika. Niech ją sprawdzi bo mozesz sie bardzo zdziwic, jak pojawią sie problemy.

                  11 lat bylam hodowcą, moglabym napisac ksiazkę o tym, jak naprawdę wyglada hodowla kotow radowych wink

                  Dlatego jesli hodowla to jedynie dobra.
                  • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 17:10
                    Rasowych*
            • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 17:14
              Chodzi Ci o gentest na PKD?
              Ale że niemiarodajny czy jak?

              W takim wypadku należy żądać jak najbardziej aktualnego usg nerek obojga rodzicow w stronę PKD. I serio ządać bo wielotorbielowatość nerek to bardzo poważna sprawa. Mozna se poczytac w necie, co robi.
              • afro.ninja Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 27.11.22, 07:20
                Pkd to jest paskudna choroba. Bardzo!
    • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 11:43
      Aha. Nie polecam gotowanego pasteryzowanego jedzenia. Kot musi miec dobrze zbilansowane pozywienie bo niedobory mogą się tragicznie skonczyć (np niedobor wapnia u kociaka może spowodowac nawet poważne problemy neurologiczne z drgawkami i paraliżem kończyn włącznie).

      Dieta gotowana tylko pod opieką dietetyka, tak, aby posilek byl dobrze zbilasowany i suplementowany.
      • pierwszykot1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 11:47
        Ok dzięki smile bede pytała o wszystko hodowcę smile
        • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:14
          Teraz jest totalna nadpodaż kotów, koty stoją po hodowlach i hodowcy wrecz proszą sie, aby kupic od nich kota.

          Wybierz dobrą hodowlę. Jak Ci coś nie pasuje to zwiewaj.
          • pierwszykot1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:21
            OK tak zrobie, dzieki za rady
      • agnieszkas72 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 17:03
        Yenna , kiedyś nam pomogłaś w takiej sytuacji. Nasz kot z niedoborami skazany przez znanego weterynarza na uśpienie ma już 7 lat i jest cudownym przyjacielem : )
        • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 17:04
          Cieszę się bardzo.
          Wycaluj go ode mnie ❤️
        • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 17:39
          agnieszkas72 napisała:

          > Yenna , kiedyś nam pomogłaś w takiej sytuacji. Nasz kot z niedoborami skazany p
          > rzez znanego weterynarza na uśpienie ma już 7 lat i jest cudownym przyjacielem
          > : )

          Yenna ma OLBRZYMIA wiedzę.
      • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 22:28
        >Nie polecam gotowanego pasteryzowanego jedzenia. Kot musi miec dobrze zbilansowane pozywienie bo niedobory mogą się tragicznie skonczyć (np niedobor wapnia u kociaka może spowodowac nawet poważne problemy neurologiczne z drgawkami i paraliżem kończyn włącznie).

        to by nie istnialy dachowce. Kot sie zywi miesem znalezionym i co zlowl. Mychy maja tauryne. I tu juz otwiera sie inny temat pt wychodzace i nie wychodzace czyli gdzie kto mieszka

        surowe mieso=salmonella i ecoli. 3 weterynarzy jakich poznalam sa zdecydowanie przeciwko sekcie barfu
        • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 22:37
          Dachowiec zywi sie calym zwierzakiem. A wiec ma kompletnie zbilansowany posilek. Tam nie ma tylko miesa. Są kosci, chrzastki, podroby, pierze/futro i mieso. A nie, ze samo mięso.

          Jesli zywisz kota tylko miesem mieśniowym np z cyca kurzego czy nawet wolowiną, to zareczam ci, kot wpadnie w niedobory.
          • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 23:33
            Mam 3 koty. Dwa sa nastoletnie. Zdrowe. Tyle w temacie doswiadczenia z zywieniem kotow.
            • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 26.11.22, 00:57
              Mialam hodoewe kotow, odchowalam 14 miotow przez 11 lat, niejednemu mlodemu hodowcy mentorowalam. Stado podstawowe z kastratami - 10 siersciuchow. Plus kocieta, jesli byl miot/mioty. Bywalo i 17- 22 zwierzakow ma raz.

              Pytania?

              Nie ucz ojca dzieci robić.
          • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 23:34
            A ...moze Ty docenisz mój ostatni prezent dla siebie od siebie z okazji pewnej.

            • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 26.11.22, 01:03
              Prezent pierwsza klasa. Fantastyczny smile
    • alicia033 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 11:49
      Weź od razu dwa.
      Drugi nie musi być rasowy.
    • niemoralna Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:02
      Jeden z moich kotów niestety je TYLKO karme typu felix , Shelba i nic innego z górnej półki nigdy nie ruszył. Nie dało sie go przestawić na karmy z tych najlepszych i wartościowych a ile to razy próbowaliśmy i bal murzynów odstawialismy to nie zliczę. Kota przyniosła córka jak mial rok z domu gdzie ojciec koleżanki traktował go kopniakami, wzięła tego kota wyszła razem z nim trzymając go pod kurtka w drodze
      Nawyki żywieniowe od malucha są mega istotne
      • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 22:35
        no one takie sa. Maja swoje dziwne upodobania.Aktualnie mamy 3 ale swego czasu przywalesal sie towarzysko Arthur. Arhur sie Tiggy nazywal ale u weterynarza sie zrzekli wlasciciele ( poj.. jakies). No i zanim Arthur zamieszkal u babki Margaret to u nas sie do stada dolaczyl ( myslal ze nie zauwazymy dodatkowego kota czy cos?!) W kazdym razie Arhur tez nigdy miesa nie tknal. Ziwi Peak nie, Orijen nie, Smila odchudzajaca dla Percy tez nie. Tylko psia karme. A to niezdrowe bo nie ma tauryny. boze co ja sie nameczylam. U babki Margaret juz nie mial lekko bo tam psa nie ma.


        W ogole uwielbial sie wytarzac w blocie. Przychodzil jak alkoholik z rowu do domu. Szczesliwy ze sie zeszmacil
      • la_felicja Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 12:25
        Niemoralna, szacun dla córki.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:10
      Stać cię na kota za minimum 2,5 tysiąca, a nie stać cię na dobre jedzenie?
      A bierzesz pod uwagę koszty weterynarza? Ceny są często wyższe niż w ludzkich prywatnych gabinetach.

      Kot jest mięsożercą.
      Gotowanie słoiczków odpada, bo słoiczkowym mięsem możesz kota zatruć, a poza mięsem nic mu potrzebne nie jest oprócz suplementów, żadne kasze, ziemniaki, warzywa itp.
      Dla kota najlepsze jest surowe mięso: indyk, królik, kaczka, gęś, kurczak. Możesz pokroić, albo zmielić(w zależności od tego, czy to mały kociak, czy dorosły kot) porcje mięsa na raz i zamrozić.
      Jeśli oprócz surowego mięsa kot będzie jadł puszki, to żadnego suplementowania nie potrzeba, bo to wszystko jest w puszkach. Puszki powinny być bezzbożowe. Kupuj w zooplusie, będzie najtaniej. Wystarczająco dobra karma to Animonda Carny(najtańsza z dobrych karm). Szukaj karm pod hasłem karma bezbożowa, dobre są Catz finefood, Feringa, GranataPet, MAC's. . Generalnie przeciętnemu kotu wystarcza jedna puszka 200g na dzień, ale Ragdoll to duży kot, więc może jeść więcej. Jeśli dasz mu 5-10 dkg surowego mięsa dziennie, to więcej jak jedną puszkę 200g nie zje. Małe kociaki i młode koty jedzą więcej, ale po roku apetyt im spada.

      Wejdź na stronę schroniska na Paluchu:

      napaluchu.waw.pl/adopcje/postepowanie-z-kotem-po-adopcji/

      Po prawej stronie jest do pobrania (zielona ramka) poradnik po adopcji, to najlepszy poradnik jaki kiedykolwiek widziałam. Dowiesz się z niego, wszystkiego, co powinnaś wiedzieć o kocie, zanim staniesz się jego właścicielką.

      • pierwszykot1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:16
        Nie wiem, nie znam sie napisałam ze nie z górnej półki jedzenie bo nie chce miesiecznie na kota wydawac kolejnych 2 i pol tysiaca złotych, nie znam sie na cenach nie wiem ktore sa lepsze gorsze karmy ale załozyłam ze kot bedzie zyl na moim poziomie czyli przecietnym dlatego napisałam o przecietnej ale zdrowej karmie. Oczywiscie wiem o weterynarzu. Kota nie miałam ale inne zwierzeta juz tak takze koszty weterynarza sa dla mnie jasne. Ok dzieki poczytam smile
        • mamtrzykotyidwato5 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:21
          Nie, no za dwa tysiące to nawet nie wiem, co by ten kot musiała jeść.
          Do niedawna wyżywienie jednego kota to było ok.100 zł na miesiąc, teraz podrożało wszystko, ale myślę, że nie jest więcej, jak 200 zł.
          • pierwszykot1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:28
            aaaa to spokojnie, myslalam ze jednak wiecej kosztuje wyzywienie kota smile
            • aniani7 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:41
              Niektóre koty lubią też jajko, raz na tydzień możesz dać. Jedni dają z białkiem, inni samo żółtko. Ja daje samo żółtko, ale to tak z przyzwyczajenia. Mięsko surowe, zwłaszcza z indyka, bo indyk ma dużo tauryny podobnie jak myszy, a dla kota tauryna jest bardzo ważna.
            • ardiss1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:43
              ja mam 3 kotysmile właśnie wzięliśmy jednego malucha działkowego, którego porzuciła matka i mam dw starsze, mają 13 i 14lat.
              Karma+żwirek dla tej trójki to teraz ok 600 pln/msc. Do tego weterynarz ok 200 pln/msc, bo dwa koty to staruszki i maja swoje staruszkowe choroby powoli, poza tym jeden ma alergię i co miesiąc jesteśmy na zastrzyku, bo inaczej katastrofa
              pamiętaj ze kot to min 15 lat i więcej z nim. Psuje, niszczy, drapie. Zwali talerz z kotletami jeśli nie schowasz. Przewrócić potrafi wazon z baziami i zalać podłogę.
              ale ile futra do kochania i mizianiasmile)))
              • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:46
                Moze tez zniszczyc firanki, kanapy, tapety, zadrapać stół czy komodę wskakujac na nie, zarzygac dywan itp.

                Jesli ktoś nie jest w stanie tego znieść, to powinien rozważyć, czy powinien mieć kota.
                • ardiss1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:55
                  tak, dokładnie. potrafi zawiesić się an praniu wiszącym na suszarce i rozerwać ulubioną bluzkę, ale pogryźć, podrapać kozaczki w przedpokoju jeśli nie schowaszsmile
                  no potrafią nabroić..
                  i kupę , czy siku potrafią zrobić na środku dywanu, bo właśnie maja infekcje o której jeszcze nie wiesz...
                  i kocie wymiociny na środku drogi w które wchodzisz idąc po ciemku do toalety..
                  i potrafią na łapce wynieść kupkę i zrobić pieczątki łapką po całej podłodze.
                  także dobrze trzeba wszystko rozważyć.
                  to nie tylko koszt żwirku czy jedzenia...
              • ardiss1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:51
                dajemy dużo surowego mięsa, wieprzowinę, drób, ryby, rzadko wołowinę, ale to ze względu na jej wysoką ceną po prostu.
                Weterynarz powiedział, żeby dawać wieprzowinę bez obaw- bo są opinie ze to dla kota niebezpieczne, ale on swoim daje i rekomenduje dawanie jej kotom pacjentom. Ze wieprzowina jest przebadana i jesli koty lubią jej smak to niech jedzą.
                dajemy zółtko/raz na tydz z łyżeczką oleju z łososia lub dorsza. Mozna kupić w zoologicznym.
                poza tym daję beta-glukan staroszkom ma odporność i vetoskin na sierść.
                a małemu też twarożek, ale łyżeczkę, albo jogurt naturalny, ale też odrobinę.
                poza tym jedzą puszki- kupuję marketowe zooroyal w Niemczech, albo w Polsce MIAMOR.
                daję też chrupki suche- ale tylko jak wyjeżdżamy, na co dzień staram się jednak unikać. Dajemy Naturea z łososiem (niebieskie opakowanie)
          • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:44
            Sa hodowcy, ktorzy hoduja koty hobbystycznie, dobrze je karmią i nie przedkladaja zysku nad jakość.
            Gdyby kot miał kosztowac tyle, zeby pokryc koszty hodowli, wystaw, badań, utrzymania stada i odchowu mlodych to kociak powinien kosztować minumum 8-9 tysięcy.
            • kloi0505 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 15:54
              Jasne. Kot jest warty 9 tysi, hodowca sprzedaje za 2. Traci 7 tysi razy 4 dwa razy w roku. Serio?
              • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 26.11.22, 01:09
                Tak. Traci. To bardzo drogie hobby. Sama dwudniowa wystawa to koszt ok 2 tysięcy smile A powinno się na te wystawy pojezdzic, jeski chce się mieć dobrą hodowlę i chce sie czegoś nauczyć.

                Nie da się za bardzo zarobić na hodowli. Koszty utrzymania stada są bardzo wysokie. Dolicz badania, wystawy, koszt odchowu kociat i koszt zakupu kotow do hodowli (pare tys euro bez gwarancji, czy kot bedzie plodny lub nie skonczy sie np na 1-kotkowym miocie urodzonym nocą w niedzielę w drodze cesarskiego cięcia a po cc kotka bedzie mieć probleny z zajsciem w ciąże).

                Jesli ktos mysli, ze na kotach zrobi kokosy, to zycze sukcesow. Jesli to robisz dobrze, to raczej marne szanse
                • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 26.11.22, 22:09
                  Nie wiem gdzie te ceny na wystawach to 2.000.
                  Byłam ma Litwie i cena samej wystawy za kota to ok. 70 EUR (światówka).
                  Do tego hotel - ceny typowo polskie i dojazd.

                  Nijak nie wyszło mi 2.000 na 2 osoby, przy czym jechałam sama, a z reguły hodowcy dogadują się i jeżdżą w kilka osób.
                  Teraz jadę co prawda nie za granicę: 2 koty po 4 oceny (2x250= 500) + ring za jednego kota (70) , hotel (199 + 50 za kota = 250 zaokrąglenie). Tu dodam afterparty (170). Razem wyjdzie 920. Również nijak 2.000.
                  • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 27.11.22, 07:12
                    Policz sobie podroz, hotel na 2 noce (czasem na 3), podwójną klatkę, wyzywienie, zawsze kotu cos kupisz.
                    2 tysie jak nic :p
                    • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 00:11
                      No bo w domu się nie zjada nic smile

                      BTW. Z Kowna wróciłam z zabawkami, które wygrałam, jedzeniem, które wygrałam...
                      Aha.. Hotel na 2 noce dla 2 osób nie kosztował mnie fortuny.
                      • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 00:23
                        A mnie kosztowal jakis tam wiekszy pieniadz bo nie lubie spac w dziadostwie.

                        Po co te przepychanki? Myslisz, ze kogos to obchodzi, ile cie wystawa kosztuje?

                        Moze rzeczywiscie ja sie pomylilam i koszt wyhodowania kota to 500 zl. i zagranicznej wystawy to 250 od kota. To skad takie ceny? Hodowcy z ludzi zdzierają i zarabiaja kosztem zwierzat bo są sqrwielami zyjacymi z ich krzywdy? O udowodnienie tej tezy chodzi? Wierzę. Udalo Ci się smile Bez sensu sie ciskalam smile
                        • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 12:07
                          Najbliższa zagraniczna wystawa: www.alphacatum.lt/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=91&Itemid=457&lang=en
                          Co do "kosztu wyhodowania kota" to sama wiesz, że może byc różny.
                          • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 14:40
                            Ale wiesz, ze koszt wyjazdu na wystawe rowniez?

                            I wiesz, ze to moje stwierdzenie o koszcie wystawy ok 2 tys bylo w kontekscie ceny kota, ktora powinna byc wyzsza?
                            Obie wiemy, ze utrzymanie stada z kastratami pohodowlanymi, wystawami, badaniami, dokoceniami, kryciami, serwisem weterynaryjnym (w tym megadrogą nocną pomocą, nie mowie już o tak ukochanych przez hodowcow naglych cesarkach w swieto o 24 w nocy bo takie sytyacje lubią sie zdarzac na zasadzie prawa Murfiego) to tez koszt utrzymania hodowli, ktory powinien miec (a czesto nie ma) wplyw na cene kota i uczciwie patrzac, oraz uczciwie wliczajac te koszty, maluch na kolanka nie powinien kosztowac 3 tysi tylko ze 2-3 razy wiecej i ze koszt wyhodowania kota jest duzo wyzszy niz koszt wyhodowania malego/sredniego psa bonkot musi siedziec dluzej w hodowli, nie tylko je ale zuzywa zwirek no i wychodzi wykastrowany z dobrej hodowli. No ale realia sa jakie są.

                            Zgadzasz sie z tym, czy uwazasz, ze 3,14erdolę?
                            • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 15:59
                              No i tu dochodzimy do podejmowania niekiedy trudnych decyzji.
                              Bo co ciekawego wnosi do hodowli kotka, która za każdym razem rodzi tylko i wyłącznie za pomocą cc i to jednego kociaka?
                              Co z kolei do świata hodowlanego wnosi hodowca, który kryje super kotkę, ale dopiero w wieku 6 lat, bo wcześniej .. właściwie nie wie czy jakiś kot jest odpowiedni dla niej? Przy okazji lecząc ja wielokrotnie na ropo?

                              PS
                              Znając hodowlę psów wiem, że psy nie opuszczają hodowli w wieku 8 tygodni, więc...

                              Podsumowując: sytuacja niestety nie jest tak bardzo zero-jedynkowa, jak byśmy chcieli.
                              • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 16:20
                                No i wycinasz po cc (pierwszy miot) kotkę za pare tysiecy euro, bo kotka nie nadaje sie do hodowli. A zatem powieksza Ci to strate.
                                Co probowalam Ci tlumaczyc 4 lata temu a nie wierzylas.

                                Trzasnelas kase na hodowli?
                                Lamborgini stoi w garazu a nowowybodowany dom za koty wlasnie przechodzi ostatnie musniecia pid okiem architekta wnetrz?

                                Hodowla to krew, pot, lzy, spore straty finansowe (i otwieramy szampana, gdy bilansuje Ci sie wszystko, wraz z wystawami, w okolicach zera zl), ciezkie i trudne castingi z ludzmi oraz ciezka atmosfera miedzy hodowcami.

                                Tak?
                                Opowiadalam Ci 4 lata temu, nie wierzylas.

                                Mnie to teraz nie dotyczy i cudownie miec to wreszcie w d...
                              • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 16:41
                                Oczywiscie, ze opuszczają. Sa rasy, gdzie jest wskazanie do tak wczesnego wypuszczenia, szczegolnie w przypadkach niektorych psow do pracy.

                                Regulamin hodowli psow rasowych ZKwP par 14 pkt 2 lit l:
                                "Hodowca ma obowiązek wydawać nabywcom szczenięta najwcześniej po ukończeniu 7 tygodni wraz z metrykami (wzór zał.
                                nr 6) i książeczkami zdrowia (z adnotacją o przeprowadzonych szczepieniach i odrobaczaniu
                                szczeniąt), zaś nabywcom zagranicznym dostarczyć rodowód eksportowy".

                                Mam psa z ZKwP
                              • magia Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 19:02
                                sa rasy opuszczające hodowle po 8 tygodniach. np. owczarki szkockie
                                • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 19:24
                                  Belgi i germance też.
                                  • naturella Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 29.11.22, 05:36
                                    Ja mam teraz 6-tygodniowe szczeniaki. One są gotowe fizycznie i psychicznie do nowych domów. Potrzebują uwagi, ćwiczeń, pracy, nudzą się zostawione same, a ja nie jestem w stanie całej 9 dać tyle, ile da jednemu nowa rodzina. Oczywiście będą u mnie do skończenia 8 tygodnia, ale to naprawdę zależy od rasy, kiedy maluchy są gotowe.
                              • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 20:15
                                A wytlumacz mi, co ciekawego dla rasy wnosi wielokrotnie rozmnazana kotka ze spilowanymi zebami i s3.14eprzonym zgryzem do tego stopnia, ze ma 1 oko wyzej?

                                U mnie niezwykle wartosciowy import stracil jaja zanim mial miot bo mial zbyt dlugi wyrostek mieczykowaty. I nie bylo, ze boli. W ciagu 11 lat hodowli wycielam tak kilka wartosciowych kotow (przypominam, ze nikt w PL nie mial tego, co ja mialam wink ). I nie bylo, ze boli.

                                Ale tez o tym, ze tak moze byc, mowilam Ci 4 lata temu i nie wierzylas.. Dlatego bylam tak francowatym mentorem, ze gonilam swiezakow, ktorzy w mojej opinii nie rokowali na pewien poziom etyki albo na chec zdobywania wiedzy.
                        • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 16:02
                          jeszcze co do hotelu: 192 EUR na 2 noce na 2 osoby.
                          Sprawdziłam.
                          Hotel w centrum. Akurat trafilismy tam, gdzie umieszczono również sędziów.
                          • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 16:28
                            Placilam chyba wiecej. Plus wyzywienie dla dwojki. Plus transport (paliwo nie jest za darmo). Plus koszt zaswiadczen weterynaryjnych. Plus koszt zgloszenia kotow. Plus jakies zakupy dla kotow bo zawsze cos skusi. A czasem rowniez plus wysoki koszt leczenia, bo sobie przywiozlas dziadostwo z wystawy.
                            Wystroj klatki/klatka tez nie są za darmo. Jakies przebrania gdy wystawa tematyczna - rowniez.
                  • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 27.11.22, 07:17
                    Nigdy nie jechalam w kilka osob, balabym sie syfu z innej hodowli.
                    I nigdy nie jechalam sama tylko z mezem wink
                    I mnostwo hodowcow jezdzi z malzonkiem bo jednak dobrze, gdy ktos z wlascicieli zawsze stoi przy klatce i pilnuje kota.

                    Byly przypadki trucia czy kradziezy kotow na wystawach. Moim zdaniem nie warto ryzykowac.

                    Ale co tam wie taka osoba jak ja z OLBRZYMIĄ wiedzą, jak sama powiedzialas 😂😂😂

                    Generalnie nakwazniejsze w tym watku napisano a koszt wystawy dla zobrazowania kosztow odchowu kociat. Rozumiem, ze u Ciebie wychodzi duzo taniej. Zazdroszczę umiejetnosci przyoszczedzenia na kosztach, ja nigdy nie wyszlam na plus, jak wielu moich kolezanek i kolegow z rasy wink

                    Ale akurat te sprawy to juz chyba nie na to forum.
                    • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 27.11.22, 20:55
                      Od 4 lat jeżdżę na WCF, TICA, FIFe i nikomu nie ukradli kota.
                      Nie twórz miejskich legend.
                      • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 27.11.22, 23:29
                        Owszem. Byla sytuacja, ze ludziom ukradli kota z klatki.
                        Nie, nie przez te 4 lata. Ale byla. Tak jak byla sytuacja, ze kotu na wystawie ktos polamal ogon (moge Ci wyslac namiary na hodowce tego kota, przyjaznie sie z nim, chetnie swiezakowi opowie w szczegolach o tej sytuacji).
                        4 lata to nadal bardzo mlody hodowca wink

                        Generalnie swiat hodowcow to jest dno i worek mulu. Samodzielne leczenie kotow lekami z przemytu ze wschodu bo taniej. Koty czesto trzymane z dala od ludzi, po wolierach i klatkach. Koty chore (mnie tez sprzedano chore koty), oszustwa (sama zostalam kilka razy oszukana), nadmierne ambicje kosztem zwierzat. Dlugo by pisac.

                        Albo bardzo dobra, pasjonacka hodowla, albo adopcja.
                        • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 00:09
                          Podsumujmy tak:
                          1. masz olbrzymią wiedze.
                          2. nie wiem dlaczego ale WSZYSTKICH oceniasz tak, że leczą lekami samodzielnie przemycanymi lekami (ja nie mam takich doświadczeń, ale widać, skądś wiesz, że można w ogóle takie leki przemycać, mi do mojej potarganej głowy nie przyszło, żeby to zrobić i nie wiedziałabym gdzie szukać dawek)
                          3. strasznie deprecjonujesz (i zawsze to robiłaś) młodych hodowców. Ci młodzi jednak niekiedy maja chęć do nauki i są w tym o niebo lepsi od tych wieloletnich, którzy są zatwardziałymi konserwami

                          Jak sama piszesz - sprzedano Ci chore koty i zostałaś oszukana.
                          I możliwe, że stąd bierze się Twoja gorycz i ocenianie wszystkich w ten sposób.
                          • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 28.11.22, 00:30
                            Madziulec, ale ogloszenia o handlu lekami są a na pewno byly na grupach hodowlanych i nikt sie z tym nie kryje. Nie trzeba kupowac lekow, by wiedziec o tym, kto i czym handluje. Serio.

                            Deprecjonowanie mlodych hodowcow? No deprecjonuję bo tylko niewielki odsetek tych ludzi chce hodowac dla pasji a nie dla kasy wink
                            Ja w ogole deprecjonuję hodowle i mam jak najgorsze zdanie o poziomie tzw legalnych hodowli w Polsce. Mogę? Jest trochę pasjonatow, ale nadal w moim odczuciu jest ich zbyt malo.

                            Zapraszam na priv, jesli chcesz pociagnac dyskusje. Mail chyba znasz. Od 4 lat nadal ten sam.
                            To nie sa dyskusje na to forum.
                      • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 27.11.22, 23:34
                        forum.miau.pl/viewtopic.php?f=43&t=84740

                        Bardzo pouczajacy wątek. Milego czytania.
          • kloi0505 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 15:57
            Wyżywienie + żwirek + weterynarz.
        • pyza-wedrowniczka Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 12:51
          Ja karmię kota karmą Animonda Carny i Wild Freedom, do tego daję mu co jakiś czas (nie codziennie, raczej kilka dni w miesiącu) surowe mięso typu żołądki, wątróbki itp. Na karmę dla kota wydaję około 200-250 zł/miesiąc. Do tego koszt żwirku, jakieś smaczki okazjonalnie do zabawy itp.
      • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 12:53
        Tak to dobry zwirek ale nie wiadomo gdzie mieszka i moze to bedzie kot wychodzacy
    • magia Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 13:08
      Ty serio z tą karma???
      poczytaj najpierw o żywieniu kotów zanim weźmie jakiegokolwiek kota, bo go szybko wykończysz inaczej uncertain
    • nieeznaajoomaa Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 14:24
      Kocury są przede wszystkim większe, statystycznie rzecz biorąc bardziej łagodne i przytulaśne, ale to nie reguła

      Jeśli chodzi o karmy, to najbardziej polecam Wild Freedom, Granatapet i MACs z zooplusa, z trochę gorszych i tańszych feringę menu, animondę carny czy dolinę Noteci, w ostateczności Smillę

      Jeśli bardzo chcesz ragdolla, to kup tylko z dobrej hodowli
      • kloi0505 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 15:51
        Na kota z dobrej hodowli jej nie stać. Przez takie jak ona i jej podobne tylko zwierzęta cierpią.
        • nieeznaajoomaa Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 17:01
          kloi0505 napisał(a):

          > Na kota z dobrej hodowli jej nie stać. Przez takie jak ona i jej podobne tylko
          > zwierzęta cierpią.

          No, jeśli jej nie stać, to nie powinna kupować w ogóle, tylko adoptować jakiegoś biedaka, czasami zdarzają się też do adopcji takie bardziej puchate, jeśli ktoś lubi

          Czasami też hodowcy sprzedają dorosłe kastraty pohodowlane, są zdecydowanie tańsze, może to jest jakaś opcja, kupowanie z byle jakiej "hodowli" albo pseudo to najgorszy możliwy pomysł

          • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 17:05
            Jeszcze raz powtorze, ze niekoniecznie hodowla z wysokimi cenami to dobra hodowla wink
            Z tym jest bardzo roznie.
            Nie sugerowalabym się ceną, serio.
        • taki-sobie-nick Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 23:54
          Bo ci to napisała Zuzanna.
    • zuzanna_a Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 15:34
      Moja pierwsza rada, ze 2 kola za raga to zakup na 99% z pseudo.
      W tej cenie nawet dobre hodowle z nadmiarem niesprzedanych kotow nie puszcza w swiat ragdolla. Reaserch jaki robilas na ogloszenich i fakt ze uwazasz ze 2,5 to standart - oznacza ze robilas reaserch po pseudohodowlach.
      Rozczaruje cie, sorry ale akurat z ta rasa i hodowlami jestem na biezaco. Rag to koszt od 3,500/3,000 do 5 tys.
      Oczywiscie po kastracji.
      Nie stac cie to kup dachowca a nie nabijaj kieszeni pseudo.
      • zuzanna_a Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 15:36
        Mialo byc 3,5-3,8 do 5 na kolanka
        Ponad 4 jak ma fajna symetrie, barwe, jest puchaty
        Hodowlane 10-13 tysi.
        • kloi0505 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 15:48
          Dokładnie.
          • taki-sobie-nick Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 23:53
            Patrz, dokładnie? A powyżej tylko miałas nadzieję, ze kot nie jest z lewej hodowli. Przez cztery godziny tak się douczyłaś? [ironia].
    • kropkacom Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 15:36
      Kolejny troll...
    • woman_in_love Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 15:55
      Co powinnam wiedzieć kupując kota.

      1) rzyganie kota co chwilę po dywanach
      2) drapanie mebli
      3) sranie ze stresu do łóżka
      4) lanie po kątach
      5) nocne schizy
      6) kocie porąbanie mentalne
      • kloi0505 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:00
        I choroby po tanim żarciu + tani żwirek = syf na podłodze. No ale to wszystko to po rasowcu, co z tego że z pseudohodowli.
      • snajper55 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 17:43
        woman_in_love napisała:

        > Co powinnam wiedzieć kupując kota.
        >
        > 1) rzyganie kota co chwilę po dywanach

        Bez przesady. Moim się to zdarza jakieś dwa razy w tygodniu.

        > 2) drapanie mebli

        Fakt, choć moje jednak preferują drapak.

        > 3) sranie ze stresu do łóżka

        Widocznie moje nie wiedzą co to stres bo zawsze, od 9 lat, korzystają z kuwety.

        > 4) lanie po kątach

        Jak wyżej - ani razu.

        > 5) nocne schizy

        Co to są schizy? Moje chyba w nocy śpią.

        > 6) kocie porąbanie mentalne

        Chyba masz jakieś dziwne koty.

        S.
      • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 14:44
        >Na kota z dobrej hodowli jej nie stać.

        Dziwi mnie ze w Polsce w ogole istnieja bodowle które sa niekontrolowane. To normalnie jest karalne w wielu krajach
        • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 15:44
          Moglabym dlugo o syfiastych klatkoeych hodowlach amerykanskich wink
          Legalnych.
          Jest taka grupa na fb. Nazywa się Bad Catteries Aroud the World. Mozna sobie poczytać.
          Problem slabych hodowli dotyczy calego swiata. W kazdym kraju jest jakis odsetek gnid, ktore źle traktują hodowane przez siebie zwierzaki.
      • bene_gesserit Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 17:59
        Często po stanie kota można poznać stan właściciela.
        • woman_in_love Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 27.11.22, 20:57
          na szczęście nie mam kota - ale problem znam od koleżanek - kociar
    • eresse Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 15:56
      pierwszykot1 napisała:

      > Zdecydowałam sie na kotka. Bedzie to mój pierwszy kot w zyciu. Dokładnie na ras
      > ę Radgoll. Zastanawiam sie czy wybrać kotkę czy kocurka.

      Przemyśl jeszcze kota z fundacji. Na pierwszy raz zdecydowanie polecam dorosłego. W fundacji dobiorą Ci kota pod względem charakteru. Dostaniesz wykastrowanego, zaszczepionego, odrobaczonego osobnika. Czasami bywam w pobliskiej fundacji i naprawdę są tam tak wspaniałe koty, że serce mi pęka, że nie mogę dać im domu. Znajdź duża fundację w swoim mieście i zapytaj czy możesz przyjść w odwiedziny. Może któremuś nie będziesz mogła się oprzeć smile

      Ja mam kocura znajdę. Jak go wzięłam ze wsi miał 2 lata, brudny, śmierdzący, nie wykastrowany, z ropniem na łapie, złamanym palcem. Była zima i wzięłam go na chwilę, aby uratować życie i szukać mu domu. A został miłością mojego życia smile Jest moim kotem idealnym.

      Mam też dwa małe tymczasy, które wzięłam jak miały ok. 3 miesiące. Z takimi maluchami jest trudno, już dwa razy chorowały, kastracja kotki stresująca, pełno ich wszędzie, jeden zalał mi komputer kawą, zbił szybkę od telefonu, zepsuły klosz lampy, stłukły już dwie miski. Rozpiera je niesamowita energia. Przez pierwsze tygodnie moje ręce były całe podrapane. Kocham je i są urocze. Ale trzeba się liczyć z tym, że z takimi dzieciakami nie jest łatwo. Wiem, że gdyby nie to, że beze mnie by umarły, nigdy nie zdecydowałabym się na kociaki.
      • kloi0505 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:01
        Ale ona chce rasowego.
        • eresse Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:21
          kloi0505 napisał(a):

          > Ale ona chce rasowego.

          Ona nie ma jeszcze tego kota, więc może podjąć inną decyzję. Kot rasowy różni się głównie ceną od dachowca z fundacji. Pomijam wygląd, bo ten nie powinien mieć żadnego znaczenia przy wyborze towarzysza na kilkanaście lat lub więcej. Z pierwszego postu wynika, że autorka nic nie wie o kotach. Z dorosłym osobnikiem, z ukształtowanym już charakterem będzie jej łatwiej. Najlepiej wybrać konkretnego kota, pochodzić po fundacjach, hodowlach, a nie po prostu rasę. Hodowle też posiadają dorosłe koty na sprzedaż.
          • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:45
            Z moich doswiadczen zalecam mimo wszystko kota z fundacji.

            Jesli hodowla - to tylko bardzo dobra. I nie kierowac sie poleceniami typu kolezanka hodowczyni poleca kolezankę. Pytac ludzi, sprawdzac tworczosc hodowcy na fb szczegolnie na grupach ras czy np nie ma afer z nim zwiazanych tudziez czy np nie hejtuje ludzi, ktorzy zakupili kota od innego hodowcy. Miec z tylu glowy, ze jak hodowca jest agresywny do innego hodowcy czy pisiadacza kota nakolankowegood innego hodowcy, to w sytuacji, gdy my jako kupujacy nedziemy miec z nim problem, moze byc podobnie.

            Osobiscie jestem wrogiem wolier i tzw kocich/kociecych pokojow. Wtedy koty z reguly przebywaja w wydzielonych dla nich pomieszczeniach, z dala od ludzi i nie socjalizują sie w spisob naturalny, uczestnicząc w domowym zyciu.

            Dobry standard to badania (w tym okazanie pcr biegunkowego w stronę tritrichomonas foetus oraz giardii i clostrudium), dobra socjalizacja, koty mieszkajace z ludzmi, kastracja malucha u hodowcy, 3-krotne szczepienia i odpowiednie odrobaczenie, wydanie kota min. po 14 tygodniach, optymalnie po 16 z uwagi na kocią psychikę. Oraz hodowca chetny do kontaktu i sluzący radą w przypadku problemów z kotem ma kazdym etapie zycia kota.
            • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:46
              Clostridium*
      • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:22
        eresse napisała:

        > pierwszykot1 napisała:
        >
        > > Zdecydowałam sie na kotka. Bedzie to mój pierwszy kot w zyciu. Dokładnie
        > na ras
        > > ę Radgoll. Zastanawiam sie czy wybrać kotkę czy kocurka.
        >
        > Przemyśl jeszcze kota z fundacji. Na pierwszy raz zdecydowanie polecam dorosłeg
        > o. W fundacji dobiorą Ci kota pod względem charakteru. Dostaniesz wykastrowaneg
        > o, zaszczepionego, odrobaczonego osobnika. Czasami bywam w pobliskiej fundacji
        > i naprawdę są tam tak wspaniałe koty, że serce mi pęka, że nie mogę dać im domu
        > . Znajdź duża fundację w swoim mieście i zapytaj czy możesz przyjść w odwiedzin
        > y. Może któremuś nie będziesz mogła się oprzeć smile

        Laska chce ragdolla.

        To tak jakby chciała mercedesa a Ty na siłę jej mówisz: nie laska, Tobie potrzebny / wystarczy maluch. I maluch jest idealny.
        Laska mówi: ale ja marzę o mercedesie, bo ma ładną gwiazdkę z przodu i łądny kształt. A Ty: no coś Ty, maluch jest zajefajny i nie ma klimhy...

        No kurde...

        Owszem, laska będzie zakochana w tym kocie z fundacji, ale ZAWSZE będzie miała z tyłu głowy kota ragdolla, o którym marzy. To jej chcesz zrobić? Serio????
        • eresse Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:49
          madziulec napisala
          >
          > Laska chce ragdolla.
          >
          > To tak jakby chciała mercedesa a Ty na siłę jej mówisz: nie laska, Tobie potrze
          > bny / wystarczy maluch. I maluch jest idealny.
          > Laska mówi: ale ja marzę o mercedesie, bo ma ładną gwiazdkę z przodu i łądny ks
          > ztałt. A Ty: no coś Ty, maluch jest zajefajny i nie ma klimhy...
          >
          > No kurde...
          >
          > Owszem, laska będzie zakochana w tym kocie z fundacji, ale ZAWSZE będzie miała
          > z tyłu głowy kota ragdolla, o którym marzy. To jej chcesz zrobić? Serio????

          Ja jej nic nie robię. Decyzja należy do niej. O tym, że ragdoll to marzenie jej życia, nie doczytałam. Faktycznie dachowiec w tym przypadku może być źródłem frustracji i depresji i śmierci samobójczej. Kajam się. A u Ciebie wszystko w porządku?
          • madziulec Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:55
            Zajebiście w porządku smile
            Nie wtryniam nikomu mojej rasy, kotów ze schronisk, które wcale tam nie przebywają, bo by nie przeżyły (o czym mało kto wie..).
            • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 17:03
              A smoki w tej bajce byly?

              Koty ze schronisk bardzo potrzebują pomocy i twoj komentarz jako hodowcy jest co najmniej, w mojej opinii, oburzajacy.

              I tak, koty ze schronisk przebywają w schroniskach. Przebywaja tez w domach tymczasowych, bo zostały odlowione jako chore, zarobaczone, wyglodzone, wymagajace leczenia zwierzaki, i potem po wyleczeniu szuka sie dla nich docelowo dobrego, kochajacego domu, aby znow nie trafily spowrotem na ulicę, gdzie nie czeka ich dlugie, wspaniałe, dobre zycie domowego kanapowca.
      • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 14:45
        >Czasami bywam w pobliskiej fundacji i naprawdę są tam tak wspaniałe koty, że serce mi pęka, że nie mogę dać im domu.

        Ale to by trzeba bylo pomieszkac z kotem niz popatrzec i poglaskac by naprawde go poznac
    • magata.d Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 16:47
      Adoptuj jakąś bidę bezdomną, a nie będziesz mieć tych wszystkich problemów i rozterek.
    • koralinaxxxx Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 17:33
      Chcesz Ragdolla, kup Ragdolla. Jak mnie irytują te wpisy: bierz znajdę, w schronisku pełno kotów. Tak jakby branie ze sprawdzonej hodowli było jakąś zbrodnią. Ja np jestem fanką psów rasy shar-pei, mój pierwszy pies był shar-peiem i nie ma opcji by kolejne nie były tej rasy. Decydując się na daną rasę możemy plus minus przewidzieć jakie cechy charakteru będą dominowały, jakie zalety i wady ma dana rasa. Mamy gwarancję, że nie dostaniemy zwierzaka straumatyzowanego, zestresowanego. No i dostajemy dokładnie taką rasę, jaką chcemy i naprawdę nie ma w tym nic złego! Jedyne co to faktycznie nie żałuj na karmę, dobra karma to żadne tysiące miesięcznie, więc spokojnie. Kot ze sprawdzonej hodowli, dobrze karmiony = oszczędność na późniejszych wizytach u weterynarza.
      • kropkacom Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 18:00
        Wcześniej padł przykład z kupnem auta konkretnej marki i ok. Tylko ten ktoś z góry bierze pod uwagę, ze w sumie to nie ma na samochód kasy. No może w jakieś promce i drugi gatunek plus ubogie wyposażenie od szemranego dilera. tongue_out Koszty? No jakieś są, ale jakie? Poza tym, że to troll.
        • pierwszykot1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 07:16
          nie jestem trollem i tak za kota nie zapłace 5tys albo jak tutaj pisza niektórzy przynajmniej 7tys, nie chce jezdzic z nim na zadne wystawy, nie chce kotów hodować, chce normalnego kota Radgolla ciapka, który bedzie wylegiwał mi sie na kolanach a właśnie mam wieksza pewność że bedzie chcial to robic bo takie sa radgolle dlatego nie chce kota ze schroniska. Nie patrze na kota pod tym wzgledem ze to jakis mercedes czy maluch. Po prostu jak kolezanka powyzej pisze sa pewne cechy ktore mi sie u tej rasy podobaja. Kesli ciebie stac na kota za 7tys nikt cio nie broni ale tu sa jakies zalosne frustratki ktore pisza ze dam kotu najtansze zarcie, ze chce na nim oszczedzac tylko dlatego ze nie wiem w jakiej cenie jest karma, myslalam ze droga karma kosztuje miesiecznie około 2tys zł. Stac mnie i na tego kota zxa 5tys ale po prostu mysle racjonalnie nie mam w planach chodzic z nim na pokazy wiec nie wiem skad wyciagnelas wniooski ze mnie nie stac, po prostu nie chce za tyle kupowac kota. Zreszta nie musze tlumacztc sie na jakims forum gdzie zostalam napadnieta za zwykle pytania na temat kota dla laika. Albo denerwuja mnie komentarze typu kot pobrudzi, posika jakbym miała kaprys na kota i nie wiedziała z czym wiaze sie odpowiedzialnosc za zwierzeta. Zwierzeta miałam tylko nigdy nie kota. Zwierzeta byly w moim domu zawsze zadowolone. I szemrany diler powiadasz 80procent ofert w moim wojewodztwie to koty około 2 i pol tysiecy na facebbooku te hpodowle wydaja sie calkiem ok, sa czesto malymi hodowlami, maja testy na wady genetyczne, widac ze koty sa na zdjeciach zadowolone. I nie nie bede za kota placiła 7tys zł.
          • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 07:40
            Cena raga do hodowli to chyba 3 tys euro jak nie lepiej wink Nikt Ci nie sprzeda kota do hodowli bez mocnej weryfikacji i wczesniejszego zapisania się do klubu wink
            Nikt, kto ma rzeczywiscie wartościowe linie wink
            Nfo do hodowli kosztuje srednio 1,5-2,5 tys euro wink a jest sporo tańsze wink

            Te ceny to ceny na kolanka wink

            Na fb jest grupa Adopcje kotóe rasowych - tam mozesz nabyc taniej starsze kocie lub doroslego kota. Jest też grupa Kot z rodowodem - ogloszenia. Zapytaj tam o kociaka, mozesz też napisać, ile maksymalnie możesz wydać. Tylko krociutko opisz swoja rodzine itd, to zawsze robi dobre wrazenie.
            • pierwszykot1 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 07:45
              Tak zrobioę, dzięki smile
            • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 14:49
              >Cena raga do hodowli to chyba 3 tys euro jak nie lepiej

              Eee nie. Ceny rasowego kota ( z certyfikatem) , zaleza od rasy a akurat Ragdolli hodowli jest masa wiec zaplaci z 3 tys
              • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 15:40
                To ceny na kolanka, princess. Kastrata wink
                Ceny do hodowli to zupelnie inna półka wink
                • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 23:46
                  No ale wykastrowanie, wizyta ze szczepieniem w Polsce to nie 3 tys...
                  • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 23:48
                    Tzn mowie ze kastrat ze szczepieniami i certyfikatem to nie drugie 3 tys. Chyba ze za wysiłek zawracania sobie glowy biora
                  • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 26.11.22, 01:12
                    >Cena raga do hodowli to chyba 3 tys euro jak nie lepiej

                    Eee nie. Ceny rasowego kota ( z certyfikatem) , zaleza od rasy a akurat Ragdolli hodowli jest masa wiec zaplaci z 3 tys

                    Tak, kastrat jest duzo tanszy.
          • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 07:46
            Nie gniewaj sie za komentarze, ze kot niszczy. Zebys wiedziała, z jakim nastawieniem przychodzą niektórzy po kota i jakie mają oczekieania, to przestalabys się dziwić... sad

            Trzymam kciuki, aby sie udało kupic wymarzonego kota. Pamiętaj, teraz jest ogromna nadpodaż kotow i koty naprawde tragicznie sie sprzedaja z uwagi na wojnę. Myślę, że cena, na ktorą mozesz sobie pozwolić, moze byc realna w przypadku starszego kociecia. I bierz takie kocie bez obaw. Im starsze kocię, tym lepiej.
            • magia Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 09:27
              yenna mam zupelnie inne wrażenie, przynajmniej jesli chodzi o MCO. Koty moze i sa, ale ceny wcale nie spadają.
              • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 10:01
                Bo są trzymane na zasadzie, ze moze jednak trafi sie ktoś, kto weźmie kota za taka cenę.

                Jak kot się nie sprzeda to myślisz, że co hodowca z nim zrobi? Zje? Tak czy inaczej bedzie mu musiał poszukać domu a do tego każdy miesiąc dodatkowego siedzenia kota w hodowli powieksza koszty jego wyhodowania a rownocześnie zmniejsza szansę na sprzedaż za sensowne pieniądze.

                Btw w zyciu bym nie brała mco. To jedna z "tych" ras, ktore statystycznie bardzo czesto mają naprawdę poważne problemy zdrowotne, od dysplazji poczynając, poprzez powazne problemy z plazmocytarnym zapaleniem dziąseł, aż po kłopoty z sercem.
                • magia Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 12:17
                  yenna, tez mialam hodowle, wiem jak wygląda sprzedaż. Dlatego ceny tez mnie trochę dziwią, ale utrzymują sie nacwysokim poziomie.
                  I zgadzam sie rownoez, ze Mco to rasa dla bogatych ludzi.
                  Mam 2, jeden mocno utytułowany, ale tez najbardziej chorowity.
                  • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 12:57
                    Trzymają te ceny bo trzymaja, bo moze jakis zdesperowany frajer sie trafi.

                    W tej chwili jest taka sytuacja, ze czlowiek wpisuje na grupach zapytanie "szukam kotka takiego a takiego" a tlum zdesperowanych hodowcow roznych ras wkleja w odpowiedzi kociaki. I tych odpowiedzi sa dziesiatki. Nawet 50 i wiecej.

                    Ponoć w grupach adopcyjnych już latają pelnowartosciowe starsze kociaki za 1500, byle tylko znaleźć dla nich sensowny dom. Ale nie wiem na pewno, bo nie jestem na grupach adopcyjnych.

                    Oficjalnie w ogloszeniach ceny nie spadna bo koszty wzrosly, ale można zawsze zapytac, czy w hodowli jest jakiś starszy kociak w nizszej cenie. I zaloże się, że da sie kupic kota w przyzwoitej hodowli za jakiś rozsadny pieniądz.
                    • magia Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 13:35
                      kota powyzej roku, rzeczywiście kupi sie bez problemu w cenie ok 1.5 tys. Chodziło mi o maluchy - tu ceny sie trzymają.
                      • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 14:19
                        Na totalnego malucha nie ma szans. Ale na podrostka blizej roku myślę, ze są.
    • taje Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 18:27
      Karma to albo whole prey lub barf (ale to trudne opanować i można kotu zrobić krzywdę, jak się nie umie), albo mokra wysokomięsna bezzbożowa, byle nie z supermarketów typu whiskas tylko z zooplusa albo innych kocich sklepów. Nie Royal Canine - bardzo słabe składy! Polecam niemiecką Power of Nature albo GranataPet. Gotowanie nie - nie zbilansujesz. Odradzam suchą (ewentualnie z tych, które zbadałam to Power of Nature ma najlepsze parametry pod względem zawartości węglowodanów i wilgotności). Przydaje się fontanna, transporter, koniecznie drapak albo drapaki (moja najbardziej lubi kartonowe). Legowiska moim zdaniem nie trzeba bo kot i tak śpi tam gdzie chce. Żwirek - jak dla mnie absolutnie najlepszy World's Best Cat Litter (nie Cat's Best!) - nie roznosi się i świetnie wchłania zapachy, tyle że drogi (ale wydajny). Próbowałam wielu roślinnych i tylko ten mi nie śmierdzi a jestem bardzo wyczulona na zapachy. Bentonitowe i silikonowe skreśliłam z góry, nie jestem przekonana, że nie szkodzą. U nas sprawdza się też smycz i plecak na spacery. No i szczotka silikonowa - najlepsza taka fioletowa w kształcie kota z zooplusa.
      • yenna_m Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 24.11.22, 18:34
        Na starcie żwirek taki, jaki był uzywany w hodowli bo kot może nie zaakceptować nowego żwirku i moze zrobic sobie kuwetę poza kuwetą wink

        Wprowadzanie nowego żwirku stopniowo (zwykle dosypuje sie niewielką ilość nowego zwirku do starego i stopniowo zwieksza się udział nowego w stosunku do starego).
    • sferoplast Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 10:50
      Nie wiem, czy połowa pań przeczytała post, bo autorka NIGDZIE nie pytała, czy ma wybrać rasowego kota, czy ze schroniska.
    • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 12:51
      Ragdoll to dobry wybor. Koty nie jedza znowu az tyle by karmic go przecietnym jedzeniem i oszczedzax na tym.
    • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 12:58
      Jesli chodzi o wyzywienie to jesli nie macie specjalistycznych dostarczycieli swiezego miesa dla zwierząt to polecam ZiwiPeak ( 93 procent mieso) albo jako drugi Orijen, trzeci Acana czwarty moze byc....Taste of the Wild
      • murena74 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 14:28
        Z tym milutkim kudłatym koteczkiem na kolana to tak do końca nie jest.Mam ragdolla przejętego od ludzi, którym się wydawało ze to taka maskotka będzie , a tu zonk, wcale nie jest miły, ani gapowaty, jest strasznym zgredem i gburem, o braniu na kolana można zapomnieć, a jak chcemy go wyczesać do wrzeszczy w niebogłosy , więc wyglada wyglada jak koci żuł, kochamy go baaaaaaaardzo , całkiem tak samo jak dwie najukochańsze znajdy.
        • princesswhitewolf Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 14:52
          Taki ci sie trafil. W ciescie bywaja rodzynki. No i pytanie co przezyl i czy byl faktycznie z certyfkatem rasy.

          Ja lubie Ragdolle ale.chyba bardziej Birmany
          W domu mam British , Birman i Maine Coon- 3
          • murena74 Re: mój pierwszy kot- juz wkrótce 25.11.22, 21:22
            W poprzednim domu nic strasznego po prostu poprzedni właściciele nigdy nie mieli kota i nieststy nie było chemii,hodowla sprawdzona ,bardzo dobra a i tak dziad jeden zgredem jest i koniec