Dodaj do ulubionych

Czy wg Was to porażka życiowa?

24.11.22, 13:46
Chodzi o małżeństwo z jednym dzieckiem, 13-letnim, które mieszka w wynajmowanym mieszkaniu. Małżeństwo mieszka w Polsce, w mieście ok.200 tys.mieszkańców i jest w wieku 45 lat( 45 lat! . Nie mają po 25 lat!)
Porażka czy nie?

PS Princess, nie interesuje mnie jak to jest u was w UK smile
Obserwuj wątek
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 13:49
      A gdzie ta porażka?
      Co takiego zwojowali?
      • mondej Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 13:52
        mamtrzykotyidwato5 napisała:

        > A gdzie ta porażka?
        > Co takiego zwojowali?

        A brak własnego mieszkania w wieku 45 lat nie jest porażką ?!?! Serio ?!?!
        Chciałabyś się tułać z dzieckiem w wieku nastoletnim, od mieszkania do mieszkania? Serio ???
        Większość ludzi w tym wieku jest już na swoim - nawet jeśli spłacają kredyt to jednak już są na swoim, prawda ?
        • pepsi.only Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 13:53
          Jeśli im to pasuje, to nikomu nic do tego
        • sumire Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 13:56
          Nie jest.
          I w ogóle to przyzwyczajałabym się do myśli, że coraz mniej ludzi w PL będzie miało własne mieszkania.
        • gr.ruuu Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:04
          Nie jest to porażka. A czy to dobra i rozsądna decyzja zależy od wielu czynników
        • pitupitt Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:52
          Serio??? Serio???? SEEEERIOOOO???!!!🤦
        • mikams75 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:54
          Jak ich stac, to w czym problem? Tulac? No bez przesady.
          Mozna tez dyskutowac, czy jak splacaja kredyt na mieszkanie to to mieszkanie jest ich czy banku.
          • daszka_staszka Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:02
            To oczywiste że banku!
            • mondej Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:06
              daszka_staszka napisał(a):

              > To oczywiste że banku!

              Ale dopóki spłacają to nikt im nie każe się stamtąd wynosić.
              Urządzają po swojemu. Taka tyci tyci subtelna różnica smile
              • mikams75 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:07
                wynajmowane tez sie urzadza po swojemu
                • sueellen Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 19:36
                  Subtelna roznica polega na tym, ze jak juz po 20 latach ten kredyt splaca, mieszkanie bedzie ich. Wynajmujac wydaja co miesiac tyle samo, ale po 20 latach mieszkanie nadal nie jest ich.
              • hanusinamama Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:27
                U mnie wynajmujący sobie przemalował całe mieszkanie.
              • mamtrzykotyidwato5 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 16:12
                Jak się płaci za wynajem, to też nikt nie każe się wynosić.
                • imponderabilia22 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 16:20
                  mamtrzykotyidwato5 napisała:

                  > Jak się płaci za wynajem, to też nikt nie każe się wynosić.


                  Co więcej, nawet jak każą, to w sumie i tak nie musisz...🤣
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 08:06
              Coś Ci się pomyliło, w Polsce właścicielem jest kredytobiorca, a do odebrania mu mieszkania, jak przestanie płacić, droga daleka.
        • hanusinamama Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:26
          A to tułają się?
        • palacinka2020 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 16:06
          Tulac ???
        • eliszka25 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 08:02
          A jak się nie ma mieszkania na własność, to trzeba się tułać? W poprzednim mieszkaniu mieszkaliśmy 13 lat. Wyprowadziliśmy się, bo chcieliśmy. Nikt nas nie wyganiał, mogliśmy mieszkać następne tyle albo dłużej. Znam ludzi, którzy mieszkają w tym samym, wynajętym mieszkaniu dziesiątki lat. Nikt im nie każe się tułać 🤷‍♀️
          • wrzosnaukos Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 26.11.22, 20:24
            A ja znam taka sytuację, że po kilku miesiącach właścicielka mi wypowiedziała, bo rozchodzi się z mężem i potrzebuje tego mieszkania dla siebie. Po kilku miesiącach, w następnym mieszkaniu, właściciele też wypowiedzieli, bo ich syn zaliczył wpadkę i będzie mieszkał w tym mieszkaniu z narzeczoną. Może mam pecha, ale tak też bywa. Fakt, że było to lata temu, teraz może na rynku jest bardziej stabilnie, ale wynajmując od kogoś, kto ma jedno czy nawet kilka mieszkań na wynajem, nigdy gwarancji nie ma. Kto wie, czy właściciel np. nie będzie potrzebował pilnie gotówki i akurat trafi się dobry kupiec właśnie na TO mieszkanie.
    • pepsi.only Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 13:50
      A co oni na ten temat myślą?
      Jak oni siebie postrzegają, bo może im to pasuje?! I dla nich to wystarczający poziom życia, i cenią sobie brak uwiązania w postaci kredytu, brak uwiązania do miejsca
      (np będą chcieli zmeinić pracę na taką w innym mieście, to żaden problem taka wyprowadzka).
      • mondej Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 13:54
        Myślą, że to porażka.
        • pepsi.only Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 13:55
          No to skoro im nie pasuje, to muszą wziąć się za porządną robotę, zarobić tyle ile potrzeba, względnie wziąć kredyt, i kupić to własne mieszkanie. Skoro miarą sukcesu życiowego według nich jest właśnie mieszkanie.
          • mondej Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:12
            Własne mieszkanie jest jednym z sukcesów życiowych. Nie ma co się oszukiwać. A nie jest...??
            Jest.
            Dziecko chciałoby mieć własny pokój a tu przeprowadzka bo właściciel tak sobie życzy. No chyba nic do pozazdroszczenia, prawda? Po swojemu też nie urządzisz.
            • iwoniaw Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:19
              Niby dlaczego masz wynajmowanego nie urządzić po swojemu i nie mieć tam pokoju dla dziecka? Ty sobie wyobrażasz wynajem mieszkania jako coś w rodzaju mieszkania w hotelu robotniczym/ akademiku?
              • gryzelda71 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:29
                B9 zwykle jest już urządzone. I o ile firaneczki i dywaniki możesz zamienić, to zabudowy kuchni nie.
              • mondej Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:29
                Dla mnie wynajem mieszkania to takie siedzenie na walizkach - nierozpakowanych zupełnie smile
                Nie można mieszkania zagracić po swojemu bo kto to będzie za chwile, przy przeprowadzce, ogarniał??
                • mikams75 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:57
                  przesadzasz, wiem, ze nie chcialas przykladow z innych krajow ale gdzie indziej jakos ludzie nie maja problemow z zyciem w wynajmowanym z dziecmi i nie maja problemow z urzadzeniem pokoju dla dziecka i zagraceniem po swojemu.
                • kropkacom Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:01
                  Przez 17 lat nie zmienialiśmy adresu. Wynajmując mieszkanie..
                • ichi51e Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:08
                  no to dla ciebie. a dla nich może nie? Ja tam mieszkam w wynajętym i nie mam poczucia ze siedzę na walizkach. Kontrakt mam 5 lat i już sobie myśle ze następnym razem wezmę dom z ogromem.
                  • suki-z-godzin Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 18:37
                    ichi51e napisała:

                    >wezmę dom z ogromem.

                    autokorekta jest boska 🤡
                • yuka12 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 23:05
                  Eee. W naszym wynajmowanym domu - 2x większym niż nasz własny i obecny - jak najbardziej mogliśmy urządzić większość pomieszczeń po swojemu. Ponadto pomalowaliśmy i udekorowaliśmy, jak chcieliśmy. Dzieci miały swoje sypialnie i pokój do zabaw. Dodatkowo płaciliśmy stosunkowo niewiele. Gdyby nie okolica, a dokładnie miasteczko, i stan ogólny domu (wyszedł grzyb w szczytowych pokojach), prawdopodobnie byśmy tam nadal mieszkali 😁. Właściciel bardzo chętnie by przedłużył umowę o kolejne 6 lat.
                  Zdecydowanie bardziej przegrani
                  życiowo czujemy się teraz, bo ze wzrostem rat kredytu i wszystkich opłat musimy dość oszczędnie żyć, aby starczyło do wypłaty.
            • aqua48 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:30
              mondej napisała:

              > Własne mieszkanie jest jednym z sukcesów życiowych. Nie ma co się oszukiwać. A
              > nie jest...??

              No nie jest. Znam kilka małżeństw (z dziećmi też) które wręcz nie planują kupna własnego mieszkania bo to uwiązanie, a oni chcą być wolni. I urządzają te wynajmowane po swojemu. W czym problem?
            • po_godzinach_11 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:32
              mondej napisała:

              > Własne mieszkanie jest jednym z sukcesów życiowych. Nie ma co się oszukiwać. A
              > nie jest...??
              > Jest.
              > Dziecko chciałoby mieć własny pokój a tu przeprowadzka bo właściciel tak sobie
              > życzy. No chyba nic do pozazdroszczenia, prawda? Po swojemu też nie urządzisz.

              Z większości sytuacji jest wyjście. Można szukać własnego lokum tam, gdzie jest najtaniej, wziąć kredyt i zacząć od nowa. Jeśli to aż taki problem.
            • turzyca Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:18
              >Dziecko chciałoby mieć własny pokój a tu przeprowadzka bo właściciel tak sobie życzy.

              Moja teoria, że rodzice są dziwni albo gdzieś jest jakieś drugie dno, o którym nie mówisz (któreś z nich pije? Jest ciężko chore?) rośnie z każdym postem.
              Już nie mówię o tym, że większość nie rezygnuje z dobrego najemcy, bo szukanie najemcy to koszty.
              Istnieje też mechanizm prawny: Najem okazjonalny jest zawierany na czas określony i w tym okresie wynajmujący nie może go wypowiedzieć (oprócz niepłacenia, demolki i takich tam oczywistości.)
            • berber_rock Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:47
              mondej napisała:

              > Własne mieszkanie jest jednym z sukcesów życiowych. Nie ma co się oszukiwać. A
              > nie jest...??
              > Jest.

              Ty sama ze soba rozmawiasz?
              Czy moze glosy slyszysz?
              Jesli to drugie, to nie to forum ...
            • cosmetic.wipes Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 17:13
              mondej napisała:

              > Własne mieszkanie jest jednym z sukcesów życiowych.

              Bardzo wąska ta miara sukcesu.
              • bene_gesserit Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 07:28
                I, bez obrazy, głupawa. Jeśli jest się brodatym z domu i mieszkanie dostało od rodziców albo w spadku, to jaka to jest niby miara i czego?

                I, oczywiście, dla każdego sukces życiowy może oznaczać co innego.
                • mizantropka_20 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 27.11.22, 09:14
                  Brodatym? A jak gładko ogolonym?
        • anorektycznazdzira Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 07:32
          "myślą, że to porażka"
          no to to jest porażka.
          Widać mieli inne plany i oczekiwania od samych siebie, nie wyszło = porażka.
    • princesswhitewolf Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 13:55
      >PS Princess, nie interesuje mnie jak to jest u was w UK smile

      Tak jestes porazka
      • mondej Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:13
        princesswhitewolf napisała:

        > >PS Princess, nie interesuje mnie jak to jest u was w UK smile
        >
        > Tak jestes porazka

        Sorry, że tak napisałam ale w wielu wątkach...wiesz jak jest wink
        • princesswhitewolf Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:38
          Boli cie to widocznie niebywale i nie masz innych problemow. Control freak realizujacy sie na forum.
    • 35wcieniu Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 13:57
      Nie widzę w tym żadnej porażki, ale jak oni uznają to za porażkę to co im po opinii forum, i tak będą oceniali po swojemu.
      • milva24 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:00
        Uważam tak samo.
    • jdylag75 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 13:57
      Było?
    • maleficent6 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:01
      Porażką to jest wpieprzanie się w cudze życie i portfel.
    • gr.ruuu Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:01
      Je widzę tu nic co wskazuje na porażkę życiową.
    • eukaliptusy Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:01
      Też mi durny pomysł oceniać czyjeś życie na podstawie 3 faktów.

      Tez mogę napisać, że ktoś ma hemoroidy, krzywego zęba i siedział w więzieniu.

      I nie wspomnieć ze to Nelson Mandela czy ktoś taki 🙄
    • nevertheless123 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:08
      https://www.blasty.pl/upload/images/large/2017/10/dzis-porozmawiamy-o-porazce_2017-10-24_09-39-57.jpg
      • ichi51e Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 17:09
        🤣🤣🤣
    • gaskama Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:08
      A są szczęśliwi? Mają szczęśliwe dziecko? Lubią swoją pracę? Nie patrzyłabym na życie wyłącznie przez pryzmat własnego mieszkania. Jednak jest wiele krajów, w których nikt nie wpada na pomysł kupienia własnego mieszkania.
      Gdybyśmy z mężem zostali na uczelniach, to kto wie, może też nie mielibyśmy własnego mieszkania.
      • mondej Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:34
        Mieszkanie (to wynajmowane) jest malusie, ze względu na koszty. Śpią w salonie połączonym z kuchnią, a w tle głośna lodówka. Nastolatka nie ma nawet swojego prawdziwego pokoju. Nie, nie jest szczęśliwym dzieckiem bo tuła się z miejsca na miejsce ( właściciele też podnoszą opłaty, więc trzeba szukać tańszego)
        Nie, nie są szczęśliwi. Brak własnego mieszkania to niezły rozpierdol w życiu, ale kto tego nie doświadczył to nie zrozumie.
        • mikams75 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:58
          ciekawe jaka maja zdolnosc kredytowa i czy by im wystarczylo na wieksze mieszkanie.
        • gaskama Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:08
          Monadaj, chodzi o ciebie, prawda? Bo tyle emocji w tym.
        • turzyca Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:11
          >właściciele też podnoszą opłaty, więc trzeba szukać tańszego

          Podziwiam ich zdrowie. Przeprowadzka to koszty - nie tylko finansowe. Trzeba znaleźć kolejne mieszkanie, co zajmuje czas i zużywa siły, trzeba spakować wszystko, co się ma, znowu czas i siły, trzeba zdać stare mieszkanie, załatwić protokół zdawczo-odbiorczy, co znów oznacza stratę czasu, sił i zazwyczaj nerwów, często gęsto też pieniędzy z kaucji. W kolejnym mieszkaniu trzeba się rozpakować, znowu czas i siły, umościć, dokupić jakieś tam drobiazgi. Niech będzie, że przeprowadzkę robią własnymi siłami, bez udziału firmy, ale to znowu czas i siły plus koszty benzyny. A jeszcze nierzadko okresy zamieszkania nachodzącą na siebie, trzeba płacić za dwa mieszkania.
          A jeszcze zmień adres do korespondencji WSZĘDZIE. Brrrr.
          I to im się opłaca? W kontekście podwyżki opłat za mieszkanie? Ile są w stanie zbić z ceny przeprowadzając się do tańszego w danej chwili mieszkania?
          Mogliby ten czas i siły zainwestować w dorabianie w jakikolwiek sposób i wyszliby na plus. I psychicznie też by im to wyszło na zdrowie, mieliby stabilizację. Wynajmujący lubią rzetelnych najemców, bezproblemowych, płacących na czas.


          >Brak własnego mieszkania to niezły rozpierdol w życiu, ale kto tego nie doświadczył to nie zrozumie.

          Ten bałagan to efekt ich dziwacznych, nieracjonalnych decyzji, a nie samego faktu mieszkania w wynajętym mieszkaniu.
        • memphis90 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:12
          Totalnie to widzę. Tę bosą sierotkę w chuście na głowie i dobytkiem w tłumoku na plecach, wyrzuconą z najpodlejszej noclegowni, jak się odbija od kolejnych drzwi, bo nikt nie chce kupić od niej zapałek, bo wszyscy używają epapierosow….
          • hanusinamama Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:30
            Moze chociaz przed 1 listopada zarobiła...ja sama zapałki wtedy kupowałam pod cmentarzem.
        • hummorek Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:21
          Największy problem z tym to chyba masz Ty. To jest dopiero porażka.
        • hanusinamama Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:29
          To jak oniczęsto te mieszkania zmieniają ze to dziecko się...tuła?
          Brak mieszkania do mieszkania moze byc cięzki. Ale oni mają gdzie mieszkać, wynajmują.
          • lilia.z.doliny Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 20:23
            To jak oniczęsto te mieszkania zmieniają ze to dziecko się...tuła?
            Jak to jak? Kiedy tylko lodówka zaczyna swój koncert
        • fandorina Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 16:05
          Co się tym tak podniecasz? Nie twoja sprawa gdzie mieszkają.
        • eliszka25 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 08:19
          Problemem nie jest wynajem tylko za małe mieszkanie. Zapewniam, że wynająć można też duże mieszkanie, żeby każdy miał swój pokój, osobny salon, a nawet biuro czy pokój gościnny. Co tam komu potrzeba. Ba, cały dom z ogrodem można sobie wynająć.

          Tutaj problemem nie jest wcale wynajem, tylko zła sytuacja finansowa rodziny. Własne mieszkanie nie jest za darmo. Też masz rosnące ciągle opłaty, co jakiś czas trzeba coś naprawić/pomalować/dokupić itp. Jak by mieli swoje i nie mieli kasy na jego opłacenie, to też musieliby się wyprowadzić i np. sprzedać albo mieszkanie zajął by komornik za długi.

          To co opisujesz, to nie jest codzienność ludzi wynajmujących mieszkania tylko tych, którym nie starcza na normalne życie. We własnym mieszkaniu też by im nie starczało.
    • abidja Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:09
      Wg kogo ta porażka? Ciebie? Sasiadow?
      Zupelnie obcych ludzi?
      O bogini, jak żałosne jest zakladanie takich watkow.
    • po_godzinach_11 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:12
      Nie. Własność nie jest miernikiem ani sukcesu, ani porażki.
      • mondej Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:37
        Oj. Syty głodnego nie zrozumie. Trzeba przez to przejść, zero stabilizacji, wiecznie na walizkach i na czyjejś łasce - sorry ale tutaj większość nie zrozumie sytuacji. Bo dla większości to wspomnienia z akademiku czy wczesnej młodości kiedy to była pierwsza praca i pierwszy samodzielny kąt.
        Wynajem w wieku mocno dojrzałym i mając przy tym nastolatka to czysta porażka.
        • kropkacom Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:25
          Dla ciebie big_grin Gratuluję.
        • summerland Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 16:16
          A nie maj mozliwosci zmienic sytuacji mieszkaniowej?
        • eliszka25 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 08:28
          No akurat wynajmowaliśmy mieszkanie jeszcze 2 lata temu. Mieszkaliśmy w nim z dziećmi przez 13 lat, czyli od ich urodzenia. Mieszkanie było duże, 120 metrów, wygodne, każde z dzieci miało swój pokój, my dużą sypialnię, salon, kuchnię, 2 łazienki. Nie siedzieliśmy na walizkach, urządziliśmy po swojemu, pomalowaliśmy. Przy wyprowadzce się popłakałam, bo bardzo dużo miłych wspomnień tam zostało.

          Nie uważam, że wynajem mieszkania to porażka. Jeśli dwoje dorosłych ludzi nie zarabia wystarczająco dużo, żeby zapewnić rodzinie normalne życie - tak, to jest porażka i to jest tutaj problemem. Nie wynajem.
          • zwyczajnamatka Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 26.11.22, 08:04
            eliszka25 napisała:


            > Nie uważam, że wynajem mieszkania to porażka. Jeśli dwoje dorosłych ludzi nie z
            > arabia wystarczająco dużo, żeby zapewnić rodzinie normalne życie - tak, to jest
            > porażka i to jest tutaj problemem. Nie wynajem.


            Zgadzam się z eliszką

            A czy ci ludzie robią coś w kierunku poprawy swojej sytuacji mieszkaniowo-finansowej?

            Bo tu jest problem głównie finansowy, ich nawet ma wynajem nie stać, skoro co trochę szukają tańszego mieszkania i pewnie coraz mniejszego.

            Porażką jest, że rodziny nie stać w sumie na żadne mieszkanie, ani na własne, ani na wynajmowane.
    • mama-ola Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:18
      Mam ok. 45 lat, męża i 13-letnie dziecko. Dla mnie osobiście, gdyby to była moja sytuacja, to mieszkanie w wynajmowanym mieszkaniu to byłaby życiowa porażka. (Nie oceniam tych ludzi, tylko się osobiście przymierzam do takiej sytuacji).
      • ajaksiowa Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:26
        Ważne jest co Oni czują a nie jacyś ludzie obok,Edyta Görniak też wynajmuje mieszkanie czy dom ,a swój ma w Portugalii(chyba w tv o tym mówiła)
      • mondej Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:40
        Dla mnie też jest to porażka. I dzięki za szczerość i umiejętność postawienia się w danej sytuacji.
        • hanusinamama Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:33
          No coż twój stan posiadania może porażką dla innych.
        • livia.kalina Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 22:33
          >Dla mnie też jest to porażka
          Jeśli wiec wynajmujesz to ma to znaczenie bo źle sie z tym czujesz. Jeśli dotyczy to innych ludzi, to no cóż, powiem jak Dude:" to tylko twoje zdanie".
      • hanusinamama Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:31
        NO coż osoby posiadające kilka mieszkań będą uważać, ze twoje jedno to porażka...ważne chyba ze ty nie czujesz jakbyś poniosła porażkę.
        • kloi0505 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 18:05
          Co za bzdury. Bo każdy marzy o kilku mieszkaniach i użeraniu się z lokatorami. A jak ktoś nie ma kilku mieszkań to znaczy, że nie ma kasy i poniósł życiową porażkę. Niektórzy wolą jedno porządne a nie 5 byle jakich z dziećmi upchniętymi w 1 pokoju. Chyba w świecie z mchu i paproci jest tak jak piszesz.
      • figa_z_makiem99 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 22:50
        Dla mnie to też byłaby porażka, przez długie lata wynajmowałam i przed 40-ką kupiliśmy swoje, chciałam mieć własny kąt, urządzony tak jak ja chcę i nikt nie może dać mi wypowiedzenia. Mam dosyć przeprowadzek. Poza tym wynajem jest dziś dużo droższy niż kiedyś i obniża znacząco standard życia, a na emeryturze? Nie wyobrażam sobie.
        • zwyczajnamatka Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 26.11.22, 08:26
          Dokładnie, porażka to będzie jak na emeryturze nie będą mieli gdzie mieszkać. Albo jak zostanie jedno - wdowiec czy wdowa- i z emerytury starczy tylko na jedzenie i leki.
    • panna.nasturcja Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:23
      Ale co? Biją to dziecko, zaniedbują? Piją od rana do nocy?
      Bo nie widzę tej porażki.
      • hanusinamama Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:33
        Ono sie tuła, ma niepełny pokój tuż przy głośnej lodówce...
        • gryzelda71 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 16:01
          Nie no nie róbcie teraz jaj, że to fajnie mieszkać ze starymi w jednej izbie.
          • azalee Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 16:13
            No nie jest fajnie, ale bynajmniej nie z powodu braku aktu wlasnosci tej izby.
          • hanusinamama Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 17:31
            Ale tu clou problemu to fakt, że mieszkanie jest wynajmowane...
    • kaki11 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:24
      Nie. Posiadanie lub nie mieszkania (bo domyślam się, że o to chodzi) nie jest dla mnie wyznacznikiem życiowej porażki lub sukcesu. A stworzenie rodziny, jeśli ta rodzina jest fajna i szczęśliwa razem to jest to nawet sukces
      • gryzelda71 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:31
        9jaka ematka łaskawa hehe.
      • figa_z_makiem99 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 23:02
        Taa już wierzę w stworzenie szczęśliwej rodziny i klepanie biedy od 1 do 1, ciągłe przeprowadzki, niepewna przyszłość i spijanie z dzióbków. Niektórzy ludzie nie mają wyjścia, ale bredzenie, że własne mieszkanie nie daje stabilizacji rodzinie jest śmieszne. A gdy jedno z małżonków zachoruje, albo umrze? To życie na bombie zegarowej.
        • gr.ruuu Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 23:23
          A to we własnym mieszkaniu nie ma ryzyka klepania biedy?
          • figa_z_makiem99 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 23:36
            Oczywiście, że jest duże ryzyko w dzisiejszych czasach, ale masz mniejsze koszty, tak samo jak lepiej ma ten kto ma oprócz własnego jeszcze 2 mieszkania na wynajem, bo będzie miał dodatkowy dochód niezależny od koniunktury. Można żyć w różnych warunkach, bo ludzie nie mają innego wyjścia i tyle. Wolno też mieć poczucie porażki, bo starasz się i g...wno masz z życia. Żyjemy w biednej Polsce i mamy trudniej niż na przykład w Danii czy Holandii.
            • gr.ruuu Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 23:53
              Jak masz kredyt to niekoniecznie masz mniejsze koszty - jest dużo zmiennych.
              • figa_z_makiem99 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 00:02
                Kredyt spłacisz po jakimś czasie, ktoś kto wynajmuje mieszkanie ładuje pieniądze w nieskończoność komuś do kieszeni. I przy polskich emeryturach wynajmowanie skazuje ludzi na biedę. Mam rozwiedzioną koleżankę z dzieckiem, wynajmuje mieszkanie za 2200 zł, skromne dwa pokoje. Prowadzi małą firmę i nie stać jej na samochód, na wszystkim oszczędza. Boi się emerytury i stara się o mieszkanie komunalne.
          • imponderabilia22 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 00:05
            gr.ruuu napisała:

            > A to we własnym mieszkaniu nie ma ryzyka klepania biedy?


            Można, ale lepiej klepać ją we własnościowym, niż na wynajmie.
    • jehanette Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:29
      Jeśli jest to mieszkanie które zapewnia im godne życie w którym rodzice i dziecko mają swoje sypialnie, mieszkanie jest w odpowiadającej im okolicy i w przywoitym standardzie, to jaka to porażka?
      Porażką jest mieszkać w mieszkaniu zniszczonym, za małym, brak własnej sypialni, kiszenie dzieci w jednym pokoju bo mieszkanie jest za małe... sposób w jaki się weszło w posiadanie prawa użytkownaia tego mieszkania to sprawa nieistotna.
      • gryzelda71 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:32
        Mówisz brak sypialni to porażka.....
        • milva24 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:37
          Dzieci we wspólnym pokoju też... To większość ludzi w Polsce chyba taką porażkę zaliczyło lub zalicza.
      • gr.ruuu Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:46
        To co piszesz to nie jest porazka życiowa tylko niedogodności
    • szczypawka100 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:38
      Biorąc pod uwagę, ile płaci się za najem, wolałabym tę kwotę przeznaczyć na ratę kredytu.
    • mondej Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:43
      PS
      Pytanie: czy jeśli w wieku 45 lat, wynajmowałybyście mieszkanie, to czy to byłoby dla Was porażką życiową?
      Mając przy tym nastolatka i męża - nie jako single.
      • gr.ruuu Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:45
        Nie. Tak samo jak faktu posiadania mieszkania nie uważam za jakiś wielki sukces życiowy, raczej to była konieczność. Moi rodzice mają 65 lat i nie mają mieszkania własnościowego, mój partner nie ma, mnóstwo ludzi nie ma mieszkania na własność
      • gryzelda71 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:46
        A czy oni przewalają kasę, czy po prostu za malo jej maja na własne mieszkanie?
        • taje Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 17:31
          Często wcale nie chodzi o pieniądze (w końcu za najem też trzeba płacić, choć zazwyczaj trochę mniej), tylko o priorytety i różne wybory życiowe. Zazwyczaj nie kupuje się mieszkania, jeżeli nie wie się, czy za kilka lat nie będzie się chciało przeprowadzić do innego miasta albo wręcz kraju, albo jeżeli nie znalazło się idealnej nieruchomości (wynajmowane mieszkanie można łatwo zmienić na inne, własne już niekoniecznie). Poza tym, im się jest starszym, tym trudniej dostać kredyt - skraca się okres kredytowania więc i zdolność kredytowa przy ustalonej racie jest mniejsza, podczas gdy ceny najmu mogą się zmieniać a z biegiem czasu, kiedy dzieci się wyprowadzą można zmienić wynajmowane mieszkanie na mniejsze i obniżyć koszty. Jest naprawdę wiele opcji. Przy czym w Polsce wynajem ma sens przy projektowanej rozsądnej wysokości emerytury a z tym może być gorzej...
          • sol_13 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 22:47
            Emeryci w PL to raczej nie wynajmują, tylko mają spółdzielcze nie wykupione na własność, ewentualnie mieszkają w komunalnych.
            • kamin Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 26.11.22, 10:07
              Ale ci wynajmujący, którzy nie mają teraz mieszkania spółdzielczego też przejdą na emeryturę.
      • po_godzinach_11 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:51
        mondej napisała:

        > PS
        > Pytanie: czy jeśli w wieku 45 lat, wynajmowałybyście mieszkanie, to czy to było
        > by dla Was porażką życiową?
        > Mając przy tym nastolatka i męża - nie jako single.

        Czyli tą porażką są za małe dochody?
      • gaskama Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:09
        Jeśli byłby to mąż, którego mam i syn, którego mam, to nie, nie byłoby to dla mnie porażką życiową.
      • eliszka25 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 08:32
        Jeszcze 2 lata temu wynajmowałam mieszkanie. Z mężem, dwójką nastoletnich dzieci i będąc 40+. Nie, nie była to dla mnie porażka.
        • kamin Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 26.11.22, 10:12
          No ale mieliście perspektywę zakupu własnej nieruchomości.
          W Polsce po prostu emeryt bez swojego (lub spółdzielczego) mieszkania jest skazany na wegetację lub bezdomność.
          W Łodzi wynajęcie kawalerki to w tej chwili koszt minimum dwa tysiące miesięcznie. Nierealne dla emeryta dostającego często 1500-1700 złotych.
          A Łodzi ceny najmu są najniższe spośród dużych miast.
          • imponderabilia22 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 26.11.22, 12:46
            kamin napisał(a):

            > No ale mieliście perspektywę zakupu własnej nieruchomości.
            > W Polsce po prostu emeryt bez swojego (lub spółdzielczego) mieszkania jest skaz
            > any na wegetację lub bezdomność.
            > W Łodzi wynajęcie kawalerki to w tej chwili koszt minimum dwa tysiące miesięczn
            > ie. Nierealne dla emeryta dostającego często 1500-1700 złotych.
            > A Łodzi ceny najmu są najniższe spośród dużych miast.


            Większość emerytów, których ja znam mieszka w komunalnych. Ale nie wiem, czy taka sama tendencja będzie za 20lat i gdzie będą mieszkać aktualni dorosli
            • kamin Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 26.11.22, 13:02
              No właśnie o tym co będzie za 20 lat piszę
              Osoba wynajmująca mieszkanie przez całe życie wyda na opłacenie najmu setki tysięcy złotych. A po przejściu na emeryturę będzie mogła się spakować i przeprowadzić do schroniska dla bezdomnych.
              Inna rzecz, że ludzi w PL ubywa, więc wiele dorosłych małżeństw w końcu jakaś tam nieruchomość odziedziczy. Nawet jak to będzie podupadły domek po rodzicach w zapadłej wiosce, to jest zawsze jakaś opcja na emeryturę.
    • bzdety2019 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:52
      W Polsce większość 40 kilku latków nie ma mieszkania na własność (pomijam bogatych rodziców, spadek po dziadkach i inne takie marginalne sytuacje) tylko spłaca kredyt. Już jakiś czas temu krążyło hasło, że polską klasę średnią od bezdomności dzielą 3 raty kredytu....

      Twoje pytanie powinno zatem brzmieć, czy brak kredytu w wieku 45 lat to porażka? odpowiem: nie, od dziś to prawdopodobnie będzie standard dla większości ludzi.
      • marta.graca Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:46
        Żeby był to standard to jeszcze trzeba mieć zdolność kredytową, a powoli już nie jest to takie oczywiste.
        • bzdety2019 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 16:00
          Standardem będzie wynajmowanie i po 40. Bo zataczanie ludzie przestają mieć zdolność do wzięcia kredytu
      • chicarica Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 20:07
        Mieszkanie z kredytem to JEST mieszkanie na własność, tylko kupione za pożyczony kapitał. To nie bank decyduje czy i kiedy np. sprzedać, kto ma w nim mieszkać, jak je wykończyć czy gdzie ustawić kanapę. Bank jest tylko pierwszy w dochodzeniu ewentualnych roszczeń. Powtarzanie bzdur bez zrozumienia tematu.
    • koralinaxxxx Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:56
      Nie rozumiem, gdzie tu porażka? Mam 37 lat, wynajmujemy z partnerem mieszkanie, fakt nie mamy dzieci i mieć nie będziemy, ale i tak gdzie porażka? Jeśli mają pieniądze na wynajem, utrzymanie, dziecku niczego nie brakuje i brak tam dysfunkcji, to dla mnie to żadna porażka. Przeciętna rodzina, jak każda inna, jedni wynajmują, drudzy kupują za gotówkę, a trzeci żyją na kredyt. Co za różnica.
      • princesswhitewolf Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:57
        Dokladnie. Trollo lollo watek
      • mondej Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:10
        Tutaj nie ma dziecka.

        Dziecko wymaga jednak swojego stałego kąta. A nie przeprowadzek średnio co 2, 3 lata.
        • po_godzinach_11 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:14
          mondej napisała:

          > Tutaj nie ma dziecka.
          >
          > Dziecko wymaga jednak swojego stałego kąta. A nie przeprowadzek średnio co 2, 3
          > lata.

          No dobrze. Ale co ci robią aby zmienić tę sytuację?
        • kropkacom Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:16
          Nie, dziecko nie wymaga kąta. Tym bardziej stałego. Stabilizacji tak. Tu zgoda. Ja uważam na przykład, ze za cenę stabilizacji dałam kąt a nie lepsze warunki. Mieszkanie powinniśmy zmienić szybciej. Wierze, ze ludzie którzy kupili małe mieszkania i mają więcej niż jedno dziecko mają problem, bo są w stanie zapewnić kąt. Ba, nawet przy jednym dziecku małe mieszkanie może oznaczać, że dorośli nie mają nadal sypialni. No bywa różnie. Co jest porażką? Czy zawsze musi być porażka?
        • imponderabilia22 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 26.11.22, 12:51
          mondej napisała:

          > Tutaj nie ma dziecka.
          >
          > Dziecko wymaga jednak swojego stałego kąta. A nie przeprowadzek średnio co 2, 3
          > lata.


          Wiesz, ja chodziłam do trzech podstawówek, przeprowadzaliśmy się łącznie chyba z pięć razy - za każdym razem to było mieszkanie własnościowe. I miałam poczucie stabilizacji.
    • nammkha Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 14:58
      Mnóstwo ludzi tak żyje. Wg mnie to nie jest porażka.
    • skumbrie Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:01
      >Chodzi o małżeństwo z jednym dzieckiem, 13-letnim, które mieszka w wynajmowanym mieszkaniu.

      No jeśli syn tego małżeńswtwa mieszka w wynajmowanym mieszkaniu, zamiast z rodzicami, to jest to porażka wink
      Polski to jednak trudny język.
    • kropkacom Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:02
      Kolejny troll chce zmusić forumki do hejtu. Pewnie się uda big_grin
      • mondej Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:11
        kropkacom napisała:

        > Kolejny troll chce zmusić forumki do hejtu. Pewnie się uda big_grin

        A może opisuję swoje życie? Swoje mieszkanie? Moją sytuację?
        • kropkacom Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:19
          Może. Forum, na dłuższą metę, przyjmie wszystko. Może jesteś trollem masochistą big_grin Prawda? Nie trzeba w ogóle pisać o czymś porażka.
        • hummorek Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:26
          No dobra. A jak wpłynie to na sytuację, jeśli usłyszysz, że jest to porażka/nie jest? Nijak, bo słowa niczego nie zmienią.
          • kropkacom Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:28
            W życiu trolla słowa zmieniają wszystko.
        • hanusinamama Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:37
          No to napisz, ze uwazasz ze twoje życie to porażka. Pół forum ci pisze ze stan posiadania mieszkania nie jest wyznacznikiem tego czy odniosło się sukces albo poniosło porażkę...a ty z uporem maniaka udowadniasz, ze to porażka.
          Jeżeli tak czujesz- to tak to jest porażka. Jezeli tak nie czujesz- to nie jest porażka.
    • miss_fahrenheit Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 15:11
      mondej napisała:

      > Porażka czy nie?

      Dla mnie absolutnie nie. Dla nich - być może.
      • kloi0505 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 24.11.22, 18:11
        Porażka nie. Ale na emeryturze lepiej mieć swoje patrząc na ceny wynajmu i wysokość emerytur.
        • milva24 Re: Czy wg Was to porażka życiowa? 25.11.22, 11:14
          A to akurat racja.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka