Dodaj do ulubionych

Urodzinowa drama

24.11.22, 15:34
Zbliża się osiemnastka syna i lecimy do PL, żeby świętować razem z dziadkami. Ponieważ nasze rodziny nie utrzymują kontaktów, jest dla wszystkich oczywiste, że będą dwie osobne imprezy.
Niedawno rozstaliśmy się z mężem i dla mnie jest jasne, że w tej sytuacji ja zabieram dzieci do moich rodziców, a on do swoich. I tu rozpętała się prawdziwa drama. Ex i dzieciaki są szczerze zbulwersowani i uważają, że na obu imprezach mamy być wszyscy razem. Dla mnie to przepis na katastrofę, bo rozstanie było burzliwe, ex torpedował wszelkie ustalenia i do tej pory robi z siebie ofiarę. Do tego jego rodzice nigdy mnie nie zaakceptowali i przeszłam z nimi prawdziwą gehennę. Ale ich rodzinka uwielbia pozory, więc ex oczekuje, że będziemy zgrywać przed wszystkimi sielankową rodzinkę. Dzieciakom też jest trudno pogodzić się z naszym rozstaniem, więc są jak najbardziej za.
A ja psychicznie nie dam rady tego udźwignąć. Wiem, że to urodziny syna i to on powinien być najważniejszy, ale to mnie zwyczajnie przerasta. Szczególnie po ostatnich wydarzeniach, nie mam siły się z nimi mierzyć. Nie rozumiem też exa, który nienawidzi mojej matki, ale twardo wybiera się do jej domu na imprezę. 🤦‍♀️
Nikt z rodziny nie chce mnie zrozumieć i wszyscy mają pretensje do mnie. Mam ochotę walnąć tym wszystkim i niech tatuś sam sobie jedzie z dziećmi. Ale to jednak urodziny syna i serce by mi pękło. Co robić???
Obserwuj wątek
    • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:36
      Dasz radę to udźwignąć. Bohaterem jest Twoje dziecko, reszta jest nieistotna. Ppjdziesz, będziesz grzeczna i miła, nie dasz się sprowokować. Wytrzymasz kilka godzin.
      • brytyjska.mgla Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:54
        Gdyby to był np. ślub właśnie tak bym zrobiła. Ale tu i tak będą dwie imprezy! Czy nie lepiej więc uniknąć napiętej atmosfery i świętować osobno?!
        • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:02
          brytyjska.mgla napisała:

          > Gdyby to był np. ślub właśnie tak bym zrobiła. Ale tu i tak będą dwie imprezy!
          > Czy nie lepiej więc uniknąć napiętej atmosfery i świętować osobno?!

          Jeśli już pytasz, to napiszę co myślę. Myślę, że dla ciebie to dobra okazja - krotka uroczystość, dość niezobowiązująca - do uwolnienia się od przeszłości. Teściowie i były mąż to już przeszłość dla ciebie, ale dla twoich dzieci to zawsze będą dziadkowie i ich tata. Musisz to zaakceptować i chyba lepiej abyś była przy tym obecna.

          Tak myślę.
          • mdro Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:06
            "Dziecko" jest dorosłe. Powinno zaakceptować, że dla jego matki to już nie jest jej mąż i jej rodzina.
            • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:09
              mdro napisała:

              > "Dziecko" jest dorosłe. Powinno zaakceptować, że dla jego matki to już nie jest
              > jej mąż i jej rodzina.
              >

              Mowa jest o dzieciach, którym zależy na wspólnym świętowaniu.
            • azalee Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:09
              Ale dla niego to jest jego ojciec i jego dziadkowie. Oraz jego impreza, na ktora ma prawo ich zaprosic.
              Dla mnie to troche pachnie pozniejszymi dramami w stylu "nie przyjde na wesele/chrzciny/cokolwiek jesli ON tam bedzie".
              • mdro Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:19
                Impreza ma być u rodziców ojca. Jedna. Druga u rodziców matki. Nie jedna, na neutralnym gruncie, "wyprawiana" przez jubilata, ale w gościach u dziadków. Z obu stron, oddzielnie. Tak więc twoje porównanie jest chybione.
                • azalee Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:43
                  I tak i nie, bo i tak wychodzi z tego ze dziecko nie bedzie mialo ani jednej imprezy z obojgiem rodzicow.
                  Rozstanie to swieza sprawa jak rozumiem i tym bardzeij rozumiem dazenie dziecka do swietowania tych symbolicznych urodzin w "kompletnym" gronie.
                • kafana Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:55
                  No to po co tak? Zróbcie jedna na neutralnym gruncie. To powinien być wybór nr 1.
              • panna.nasturcja Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:31
                Nie zrozumiałaś, że to są DWIE imprezy.
                I autorka nie ma nic przeciwko temu. Tylko na jedną się nie wybiera.
                • triss_merigold6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:35
                  Zrozumiałam, że 18-latek, dla którego są te imprezy chce obecności obojga rodziców na obu.
                  Jeśli pani tak bardzo chce zademonstrować nagle niezależność, niech zostanie w domu. Poleca do Polski z ojcem, z nim pójdą do jego rodziców, a do dziadków że strony matki pójdzie 18-latek z bratem czy siostrą.
                  • alicia033 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:04
                    triss_merigold6 napisała:

                    > a do dziadków że strony matki pójdzie 18-latek z bratem czy siostrą.

                    a czemu niby nie miałby iść tam z matką?
                    • triss_merigold6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:06
                      Bo ta zostanie w domu tzn. nie poleci z nimi, żeby uniknąć namawiania i fochow w ostatniej chwili?
            • eriu Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:30
              2 śluby też ma robić z tego powodu w przyszłości? Jeśli osoba obchodząca urodziny marzy żeby wszyscy byli tam razem to dla niego się postarać żeby było kulturalnie. Zajmować się nim i tyle. Tk jak na ślubie by się robiło.
              • hrabina_niczyja Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:34
                To osoba dorosła niech zacznie rozmawiać i słuchać. Imprezę bym zrobiła na neutralnym gruncie i zaprosiła wszystkich. Ale dziecku też taka opcja nie pasuje. No to trudno, matce nie pasuje wizyta u teściów.
                • ichi51e Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:08
                  ekstra będą te urodziny z matka niemogąca znieść ojca, ojcem ukrywającym niechęć do teściowej, świekrami litujacymi się nad synem i obrażonymi nad eks synowa i rodzicami matki nie ukrywającymi niechęci do eks zięcia.
              • borsuczyca.klusek Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:01
                Kolejna ze ślubem wyskakuje 🤦‍♀️
              • m_incubo Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:10
                Jakim, k..., ślubie?
                Co wy z tymi ślubami?
                Porównanie kompletnie od czapy.
                Tu nie robią jednej wspólnej imprezy na neutralnym gruncie, tylko i tak dwie osobne, z bonusem w postaci wpychania się znienawidzonej teściowej do jej domu.
                A może ten osiemnastolatek nie będzie brał żadnego ślubu, a jeśli będzie, i to w prywatnym domu babci, to wtedy się będą zastanawiać, jak to zorganizować.
            • samawsnach Re: Urodzinowa drama 25.11.22, 23:52
              mdro napisała:

              > "Dziecko" jest dorosłe. Powinno zaakceptować, że dla jego matki to już nie jest
              > jej mąż i jej rodzina.
              >
              Toteż nie ona zaprasza na swoje urodziny, tylko to dorosłe dziecko, dla którego to jest i będzie nadal ojciec i dziadkowie. I
          • alicia033 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:15
            po_godzinach_11 napisała:

            > brytyjska.mgla napisała:
            >
            > > Gdyby to był np. ślub właśnie tak bym zrobiła. Ale tu i tak będą dwie im
            > prezy!
            > > Czy nie lepiej więc uniknąć napiętej atmosfery i świętować osobno?!
            >
            > Jeśli już pytasz, to napiszę co myślę. Myślę, że dla ciebie to dobra okazja - k
            > rotka uroczystość, dość niezobowiązująca - do uwolnienia się od przeszłości. Te
            > ściowie i były mąż to już przeszłość dla ciebie, ale dla twoich dzieci to zawsz
            > e będą dziadkowie i ich tata. Musisz to zaakceptować i chyba lepiej abyś była p
            > rzy tym obecna.
            >
            > Tak myślę.

            Skąd ten durny pomysł, że autorka wątka ma problem z akceptacją tego?
            (pytanie retoryczne, wiemy, że jesteś z frakcji "kobieta powinna nieść swój krzyż aż do grobu").
        • panna.nasturcja Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:29
          Uniknąć. To nie jest maluch a urodziny będą obchodzone w dwóch gronach.
          Do byłych teściów nie idziesz i już.
          • ichi51e Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:46
            pytanie co zrobić jak eks im wjedzie na chatę świętować.
    • borsuczyca.klusek Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:41
      Twoje argumenty są jak najbardziej logiczne i ja cię w pełni rozumiem. A 18latek to już duży chłopak, postaraj się pogadać z nim na osobności jak z dorosłym.
      • brytyjska.mgla Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:46
        Próbowałam oczywiście, ale on po dziecięcemu nie rozumie. Zapytałam go, jakby się czuł gdybym to ja kazała mu iść na urodziny byłej dziewczyny, bo inaczej to mnie będzie przykro- nie dotarło.
        Domyślam się, że krecią robotę robi tu ex, pogrywając kartą mamusi niszczącej rodzinne więzy. 1mins 🤦‍♀️
        • fogito Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:35
          Masakra jaki dzieciny ten 18 latek. I jak malo liczy sie z twoim zdaniem.
          • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:39
            fogito napisała:

            > Masakra jaki dzieciny ten 18 latek. I jak malo liczy sie z twoim zdaniem.

            To jest jego ważne święto i nie jest to odpowiedni moment na demonstrowanie cierpienia któregokolwiek rodzica. Dorosły człowiek powinien umieć zachować się w trudnej sytuacji.
            • lauren6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:56
              Chłopak staje się dorosłym człowiekiem. Najwyższa pora by zaakceptował rzeczywistość, w której tata i mama nie są już razem.
            • borsuczyca.klusek Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:04
              W tym wieku to ważna jest impreza rówieśnicza a nie posiadówka z mamusią, tatusiem i dziadkami 🙄
              • fogito Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:07
                No dokładnie.
            • fogito Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:08
              Jakież znowu święto. I jakke cierpienie na litosc. To matka rodziła wiec w sumie to ona powinna celebrować tak jak chce.
        • borsuczyca.klusek Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:06
          Przykre może chłopak potrzebuje czasu by dojrzeć.
        • m_incubo Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:21
          On doskonale rozumie, żadne "po dziecięcemu". I dobrze wie, jak ciężko ci odmówić, ponieważ to jego święto.
          Ja go nawet trochę rozumiem, ale nie wyobrażam sobie w analogicznej sytuacji takiego uporu mojego już - prawie - 18 latka, a z jego ojcem mam poprawne stosunki.
    • alpepe Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:43
      Nie umiem sobie wyobrazić obojętnych na moje cierpienia dzieci. Jak to w ogóle możliwe, że twoje dzieci nie czują twojego nieszczęścia?
      • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:46
        alpepe napisała:

        > Nie umiem sobie wyobrazić obojętnych na moje cierpienia dzieci. Jak to w ogóle
        > możliwe, że twoje dzieci nie czują twojego nieszczęścia?
        >

        Dzieci pewnie równo kochają oboje rodziców. I, jest napisane, że trudno im się pogodzić z ich rozstaniem.

        Nie można obarczać dzieci cierpieniem matki.
        • woman_in_love Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:47
          można
          • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:49
            woman_in_love napisała:

            > można

            Ale w jakim celu?
            • woman_in_love Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:52
              bo inaczej nie da się wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie będziesz się spotykać z jego tatusiem

              a jak chcesz się poświęcać, to trzeba było nie składać wniosku o rozwód tylko tworzyć nadal cudowny związek "dla dobra dziecka"
              • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:56
                woman_in_love napisała:

                > bo inaczej nie da się wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie będziesz się spotykać z
                > jego tatusiem
                >
                > a jak chcesz się poświęcać, to trzeba było nie składać wniosku o rozwód tylko t
                > worzyć nadal cudowny związek "dla dobra dziecka"

                Aha. Czyli jak dziecko będzie brało ślub, to matka też nie pójdzie, bo spotka tam byłego męża? Po co komplikować sobie życie, nie lepiej psychicznie się odciąć od tego co było i żyć normalnie? Kto skorzysta na tym, że matka będzie obarczać dzieci swoim cierpieniem? Nikt.
                • niemcyy Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:10
                  Porównanie od czapy, bo ślub syna nie będzie się odbywał w domu byłej teściowej jego matki.
                  • niemcyy Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:11
                    P.S. Chyba że były teść zostanie prezydentem i będzie wyprawiał ślub w pałacu prezydenckim jak Biden niedawno swojej wnuczce w Białym Domu, ale to raczej nie ten przypadek.
                • borsuczyca.klusek Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:09
                  Ślub to zupełnie inne okoliczności. Więcej ludzi i najczęściej neutralny grunt. Poza tym ogólne zamieszanie.
                  Tu będzie ograniczone grono osób na wrogiej ziemi.
                • m_incubo Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:12
                  Będzie brało ślub u babci w salonie?
                  • azalee Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:19
                    m_incubo napisała:

                    > Będzie brało ślub u babci w salonie?
                    >

                    A dlaczego nie, skoro babcia ma duzy dom i piecze pyszne ciasta. Moze tez go urobia.
                • woman_in_love Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:26
                  A jakby ci tatuś gwałcił i katował mamusię, to też byś go zaprosiła i potem wymagała od niej obecności?

                  A zresztą ślub jest zazwyczaj duży i zwaśnione strony mogą być w rożnych końcach kościoła / sali i nie mieć kontaktu.
          • m_incubo Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:11
            Zgadzam się. Można.
        • alpepe Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:58
          A czy ja coś takiego napisałam? Normalny człowiek z przeciętną empatią widzi, jak reaguje ktoś bliski, nawet jeśli sam nigdy nie był w takiej sytuacji, jak osoba nieszczęśliwa.
          • triss_merigold6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:00
            To nastolatek, a nie jej kubeł na emocje.
            • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:03
              triss_merigold6 napisała:
              > To nastolatek, a nie jej kubeł na emocje.

              Otóż to.
              • borsuczyca.klusek Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:11
                To człowiek, który właśnie otrzymał prawo wyborcze a nie 7latek.
            • alpepe Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:16
              Serio? Neurony lustrzane u was nic nic? Zero współczucia? Nie piszę o tym, by zająć stanowisko, ale by nie zmuszać osoby bliskiej do czegoś, co jej sprawia przykrość.
              • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:21
                alpepe napisała:

                > Serio? Neurony lustrzane u was nic nic? Zero współczucia? Nie piszę o tym, by z
                > ająć stanowisko, ale by nie zmuszać osoby bliskiej do czegoś, co jej sprawia pr
                > zykrość.
                >

                Ależ można przyjąć taki scenariusz - syn zaprasza na urodziny mamę, tatę i dziadków a mama mówi "nie przyjdę, bo bym cierpiała,więc chodź zrobimy sobie imprezę bez tamtych". Czemu nie?
                • mdro Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:28
                  Aha, wymyśliłaś sobie scenariusz, tyle że nie ma on nic wspólnego z opisanymi tu realiami.
            • lauren6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:59
              Tym bardziej nie dziwię się matce, że chce dzieciom zaoszczędzić emocji, którymi darzy ich ojca i dziadków. Nie muszą być naocznymi świadkami jak te dwie strony się nienawidzą.
        • szare_kolory Re: Urodzinowa drama 25.11.22, 19:04
          Nie można obarczać dzieci cierpieniem matki. I to jest bardzo mądre zdanie, z którego wynika, że 18letni człowiek już powinien rozumieć, że mama nie musi się czuć komfortowo w każdym towarzystwie i że takie pasywno-agresywne zagrania (bo będzie mi przykro) są mocno śmierdzące.
          Poza tym, nastolatki które znam wolą pręży z rówieśnikami i ostatnie o co by walczyły to zestaw gości na rodzinnej nudnej nasiadówce.
          • szare_kolory Re: Urodzinowa drama 25.11.22, 19:05
            szare_kolory napisała:

            > Poza tym, nastolatki które znam wolą pręży

            Wolą imprezy, ofkors.
    • fogito Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:45
      Urodziny sa przereklamowane. A juz robienie wielkiego rodzinnego halo z tego powodu nie rozumiem. Syn niby juz dorosly a matke do takich cyrkow zmusza podprogowo? Jak juz musicie robić cyrk to zróbcie dwa oddzielne. Nie daj sie wkręcić. Moj syn to by wolal kase na wyjazd gdzies w swiat a nie nasiadowke przy stole.
    • woman_in_love Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:47
      Macierzyństwo to sraka, która czyni z homo sapiens z macicą, coś pośredniego między małpą a homo sapiens myślącym, a przy okazji niewolnika swoich dzieci i wszystkich dookoła.

      Ten twój syn to 18-latek! Dorosły człowiek! Jeżeli teraz się ugniesz, to jaki dasz mu wzór? Czego go nauczysz? Taki, że może być ch**** jak tatuś dla swojej przyszłej partnerki i może nią pomiatać jak twój stary tobą i że nie poniesie konsekwencji. Czas zmierzyć go z rzeczywistością i zacząć traktować jak dorosłego, a nie małego słodkiego synusia. Bo jutro zacznie dziewczynkom dosypywać tabletki gwałtu do drinków.
      • brytyjska.mgla Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:52
        Ostro, ale coś w tym jest. Cały ten wyjazd to wogóle osobna drama, bo wszystko zostało zabukowane za moimi plecami. Wtedy nie robiłam scen, bo to urodziny syna, ale swoje zdanie, że take rzeczy ustale się wspólnie wyraziłam.
        Niestety w naszym małżeństwie tak to zwykle wyglądało, be ex powielał schemat z rodzinnego domu i większości rzeczy ze mną nie konsultował, tylko robił za moimi plecami, potem dodatkowo kłamiąc i odwracając kota ogonem.
        • woman_in_love Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:56
          czas zafundować terapię szokową synowi i mu się postawić: to już nie dziecko
          • tt-tka Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:20
            woman_in_love napisała:

            > czas zafundować terapię szokową synowi i mu się postawić: to już nie dziecko

            Jak nigdy zgadzam sie z woman !
            Lepiej bedzie dla wszystkich, gdy do nich dotrze, ze nie zalatwia sie spraw stawiajac cie przed faktem dokonanym. Bo moga sie bardzo niemilo zdziwic (skoro zwykle "tak sie nie robi" nie wystarcza).
            Z gory zaplanuj i uzgodnij ze swoimi rodzicami, co robic, gdy ex jednak sprobuje wbic na impreze u nich. I uprzedz syna, ze swietowanie z tatusiem u dziadkow ze strony mamy nie wchodzi w gre.
        • panna.nasturcja Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:33
          Czyli w takiej sytuacji zdecydowanie NIE iść. Bo nauczysz syna, że może Tobą pogrywać, jak tatuś.
          • samawsnach Re: Urodzinowa drama 26.11.22, 00:00
            panna.nasturcja napisała:

            > Czyli w takiej sytuacji zdecydowanie NIE iść. Bo nauczysz syna, że może Tobą po
            > grywać, jak tatuś.

            Pogrywać? Bo dziecko ( co z tego że dorosłe) w ważnym momencie chce mieć całą rodzinę obok siebie? Po niektórych wypowiedziach wyraźnie widać czyj rozwód byłby dla dzieci traumą i koszmarem, a relacje z ex wiecznym festiwalem nienawiści i próbą sił.
            • jednoraz0w0 Re: Urodzinowa drama 26.11.22, 00:13
              Dziecko to chciało mieć przyjaciół, cała rodzina to już był element pogrywania.
        • m_incubo Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:14
          Cóż, w takiej sytuacji dwukrotne wspólne urodziny po moim trupie.
      • alpepe Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:59
        Może i to miała być satyra, ale niestety utrafiłaś w punkt.
        • woman_in_love Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:04
          Zawsze satyrycznie trafiam w punkt
          • alpepe Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:16
            Czasem przestrzelasz.
      • fogito Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:28
        Hahaha dokladnie.👏👏👏
      • borsuczyca.klusek Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:14
        Woman w swoim stylu, ale z rigczem 😁
      • joyce_byers Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:58
        No w pełni się zgadzam z tobą Woman. Dosadnie, ale w punkt.
    • triss_merigold6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 15:59
      Przestań histeryzować, osiemnastka dziecka nie jest odpowiednim momentem na pokazywanie urażonej godności. Porównanie do eks panny nastolatka bez sensu, jesteście rodzicami.
      • mdro Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:04
        Może niech synek przestanie histeryzować i wymagać od matki towarzyszenia mu w odwiedzaniu byłych teściów?
        • triss_merigold6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:10
          Teściowie akurat nie stają się byli, mimo ustania małżeństwa.tongue_out
        • azalee Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:11
          Synek zaprosil na swoje urodziny ojca, matke i dziadkow. I to nie on histeryzuje.
          • mdro Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:16
            Ależ nic podobnego z początkowego wpisu nie wynika. "Jest dla wszystkich oczywiste, że będą dwie osobne imprezy. Niedawno rozstaliśmy się z mężem i dla mnie jest jasne, że w tej sytuacji ja zabieram dzieci do moich rodziców, a on do swoich. [...] uważają, że na obu imprezach mamy być wszyscy razem". Czyli imprezy mają być dwie, jedna i jednych dziadków, druga u drugich. Nie widzę powodu, by matka koniecznie musiała iść w odwiedziny do osób, które najwyraźniej jej nie lubią i nie cenią (i być może ją w ten czy inny sposób skrzywdziły).
            • azalee Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:52
              To niech nie odzie, ale nie przynajmniej pozwoli zeby ojciec dziecka przyszedl na urodziny u jej rodzicow. Dziecku najwyrazniej zalezy na obecnosci obojga rownoczesnie.
              • ritual2019 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:57
                To w jakim celu dwie imprezy? Mozna zrobic jedna wspolna, autorka watku nie musialaby miec zbyt duzo do czynienia z rodzina ex.
                • azalee Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:01
                  Tak, tez uwazam ze jedna impreza bylaby najlepszym wyjsciem.
              • koronka2012 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 19:38
                azalee napisał(a):

                > To niech nie odzie, ale nie przynajmniej pozwoli zeby ojciec dziecka przyszedl
                > na urodziny u jej rodzicow. Dziecku najwyrazniej zalezy na obecnosci obojga row
                > noczesnie.

                Bo być może łudzi się że będzie to okazja do tego żeby rodzina się pogodziła. Należałoby mu uświadomić że jest to nierealne
          • alicia033 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:18
            azalee napisał(a):

            > Synek zaprosil na swoje urodziny ojca, matke i dziadkow. I to nie on histeryzuj
            > e.

            Świetnie. To jak taki dorosły, to niech je zorganizuje na neutralnym gruncie, żeby żaden zaproszony gość nie czuł się niekomfortowo.
            • m_incubo Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:18
              Dokładnie tak.
          • panna.nasturcja Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:34
            Azalee, nie umiesz czytać?
            • azalee Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:48
              Umiem, dziekuje za troske.
              Rzeczywiscie zaplanowane sa 2 imprezy, i na kazda z nich chlopak zaprosil ojca i matke.

              Tak jak napisalam wyzej, wyglada na to ze rozwod byl niedawno, rozumiem potrzebe dziecka do odzyskania namiastki normalnosci w tym waznym dla niego dniu.
              Za rok na pewno problemu nie bedzie.
              • panna.nasturcja Re: Urodzinowa drama 26.11.22, 00:36
                To jest dorosły człowiek, ma prawa wyborcze.
                A Wy o nim jak o siedmiolatku.
          • m_incubo Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:18
            Ten synek nikogo nigdzie nie zapraszał.
            • azalee Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:21
              m_incubo napisała:

              > Ten synek nikogo nigdzie nie zapraszał.
              >

              Tak, teraz doczytalam ze caly wyjazd zostal mu narzucony, on mial inne plany na swoje wlasne urodziny.
        • nangaparbat3 Re: Urodzinowa drama 27.11.22, 18:22
          Synek nie histeryzuje i nie "wymaga od matki towarzystwa", chce, aby obie połówki jego rodziny, najbliższej, pokazały, że w waznym dla niego momencie potrafią się dla niego zjednoczyć, choćby tak naskórkowo, jak nie awanturując się podczas imprezy.
      • brytyjska.mgla Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:22
        A czy ty spędzasz urodziny dziecka z rodzicami swojego ex? Pytam z czystej ciekawości.
        • triss_merigold6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:27
          Tak, krótko po rozstaniu jak syn był mały spędzalam ze dwa razy, spotkania były u mnie, była siostra eks z mężem i dziećmi. Bez teściowej, bo ona nie obchodzi żadnych świąt, urodzin, imienin.
          • panna.nasturcja Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:34
            Ale tu mowa o 18 urodzinach, nie o 3-latku.
            • triss_merigold6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:38
              Osiemnastki syna nie, nikt takiej formy nie proponował. Syn miał swoje życzenie jak chce obchodzić i się zgodzilismy.
          • m_incubo Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:20
            To nie jest przypadek urodzinek przedszkolaka, tylko osiemnastka.
            Dla mnie w ogóle upór tego osiemnastolatka i zachowanie, jakby "po dziecięcemu nie rozumiał" to jakiś kosmos.
      • m_incubo Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:17
        To nie ona histeryzuje.
    • piesiedwa Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:08
      W tej sytuacji majpierw bym zadbala o siebie I swoj komfort i zrobila zgodnie ze swoja wola. To tylko urodziny.
      • triss_merigold6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:13
        Ze swoimi urodzinami pani może robić co zechce, tu najwyraźniej wielkich dramatów nie było, skoro duże już dzieci ciężko zniosły rozstanie rodziców i chcą ich obecności na uroczystości rodzinnej.
    • chococaffe Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:15
      A jest szansa na jedną imprezę na terenie neutralnym?

      A potem niech każdy sobie chodzi na herbatki gdzie chce?
      • triss_merigold6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:17
        O właśnie, obiad w restauracji załatwiłby temat.
      • pade Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:45
        chococaffe napisała:

        > A jest szansa na jedną imprezę na terenie neutralnym?
        >
        > A potem niech każdy sobie chodzi na herbatki gdzie chce?
        >

        Dokładnie. To jest najlepsze rozwiązanie. Bo póki co, zadowoleni będą wszyscy, oprócz autorki.
        • brytyjska.mgla Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:57
          Proponowałam. Nie ma opcji. Bo jego mama nie ma ochoty widzieć mojej rodziny po tym wszystkim, a poza tym mają wielki dom i a ona piecze świetne torty.
          Generalnie to nic nowego, niestety tylko tym razem ja się buntuję. W tej rodzinie nikogo specjalnie nie interesowało moje zdanie, bo oni wiedzą lepiej/chcą dobrze/tak nas kochają i usłyszałam to od nich wprost. Rodzina jest najważniejsza, a ja mam się dostosować i nie mącić. I tu niestety nie ma kompletnie pola na negocjacje.
          Najbardziej martwi mnie, że syn reaguje tak samo. Chciałam pogadać z nim o jakimś kompromisie, a on oznjamił, że w takim razie nigdzie nie jedziemy. 🤦‍♀️
          • fogito Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:11
            No i to jest rozsądne. Bo w Polsce zimno. Twoj syn to dzieciaczek jeszcze. Powiedz mu ze moze za rok będzie gotowy na 18tke.
          • jednoraz0w0 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:14
            Nie ma ochoty widzieć twojej rodziny ale ty masz być? Poza tym nie szkodzi, właśnie tak zrob. To nie ty masz proponować a ona aprobować. Jeśli impreza będzie u niej a ty nie przyjdziesz, to ty będziesz tą, która pali mosty. Jeśli ty zorganizujesz imprezę na neutralnym gruncie a ona nie przyjdzie, to ona pali mosty.
            • pade Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 19:01
              jednoraz0w0 napisał(a):

              > Nie ma ochoty widzieć twojej rodziny ale ty masz być? Poza tym nie szkodzi, wła
              > śnie tak zrob. To nie ty masz proponować a ona aprobować. Jeśli impreza będzie
              > u niej a ty nie przyjdziesz, to ty będziesz tą, która pali mosty. Jeśli ty zorg
              > anizujesz imprezę na neutralnym gruncie a ona nie przyjdzie, to ona pali mosty.

              Dokładnie!
              Teściowa mówi wprost: ja chcę zrobić tort, ja chcę, żeby mnie było miło, a co ty chcesz była synowo gówno mnie obchodzi, masz się dostosować i koniec.
              Chyba najwyższy czas wziąć przykład?
          • jednoraz0w0 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:15
            I to, ze ona piecze świetne torty chyba nie jest przeszkoda? Jak się robi wesele w restauracji to tort i tak się zamawia na własna rękę, u nas jak są kinderbale w jakichś imprezowniach to też tort załatwia solenizant.
          • hrabina_niczyja Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:18
            To nigdzie nie jedziecie skoro nie chce. Chcesz nam powiedzieć, że oni tobie przedstawili plan i tylko Ty masz się dostosować? No to nje, jak nie jestem za robieniem cyrków po rozwodzie tak tu bym się nie dała. Jedna impreza w knajpie-nie. Dwie oddzielne w tym jedna bez matki-nie. I jeszcze foch, że matka chce pogadać. Olej urodziny, złóż życzenia w domu, daj prezent i koniec pieśni. 18tka uczczona.
            • szczypawka100 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:46
              Całkowicie się z Tobą zgadzam, Hrabinie. Syn przyjął sposób działania ojca i jego rodziny i pora się temu przeciwstawić W tej rodzinie nikogo specjalnie nie interesowało moje zdanie, bo oni wiedzą lepiej/chcą dobrze/tak nas kochają i usłyszałam to od nich wprost. Rodzina jest najważniejsza, a ja mam się dostosować i nie mącić. I tu niestety nie ma kompletnie pola na negocjacje.
              Najbardziej martwi mnie, że syn reaguje tak samo. Chciałam pogadać z nim o jakimś kompromisie, a on oznjamił, że w takim razie nigdzie nie jedziemy.
            • m_incubo Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:23
              Jak rany, zgadzam się.
          • borsuczyca.klusek Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:20
            Aha czyli nikt nie chce ustąpić ani na krok tylko Ty ma się do wszystkich dostosować.
            A jak wynikną jakieś kwasy to też będzie twoja wina, bo niby czyja?
            • brytyjska.mgla Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:31
              Dokładnie. Tatuś zaplanował, urobił syna i wszyscy są zadowoleni, a to ze mną jest coś nie tak, bo to kwestionuję. Syn wcześniej planował imprezę z przyjaciółmi, a ex go namówił na ten wypad. Generalnie to fajny pomysł, bo mieszkamy za granicą i dzieci nie spędzały urodzin z dziadkami. Ale fajnie też byłoby razem to zaplanować i pójść na kompromis, gdy trzeba. 🤦‍♀️
              • hrabina_niczyja Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:37
                Nie dyskutuj zbytnio w takim razie. Zakomunikuj, że impreza odbędzie się w knajpie i będą zaproszeni wszyscy na raz. Nie pasuje? To impreza ciebie nie interesuje.
                • azalee Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:45
                  Aha, super.
                  Czyli mamy chlopaka; ktory planowal na urodziny zrobic impreze ze znajomymi. Na co ojciec go UROBIL zeby zamiast tego jechal do Polski i swietowal z dziadkami. Tylko ze wzgledu na to ze 2 strony rodziny sie nienawidza nalezy zrobic 2 imprezy.
                  Na co matka zaczyna robic dramy ze ona do rodziny ex nie pojdzie i jego tez u niej nie chce widziec.
                  I teraz ta matka ma postawic ultimatum ze albo impreza w knajpie albo nic.

                  Czy ktos w ogole slucha co ma do powiedzenia ten chlopak? To jest jego impreza, powinna wygladac tak jak on chce, a nie byc urabiany przez ojca lub matke.
                  I jego stwierdzenie ze "w takim razie nigdzie nie jedzie" wyglada teraz zupelnie inaczej i dziwie sie ze autorka nie poparla go w tej decyzji.
                  • hrabina_niczyja Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:52
                    Jego nigdzie nie jedzie dotyczy tylko i w ogóle szantażowania matki, że jak nie pójdzie do rodzicow ojca to nastolatek nigdzie nie jedzie. Przecież to jest dorosły koń. 18 lat wychowywał się w tej rodzinie i doskonale wie jak matka te 18 lat się dostosowywała i nikt się z nią nie liczył. Ze wszyscy mieli swoje oczekiwania, a matka mieć nie mogła, miała być cicho i nie robić problemów. Przecież on matkę traktuje dokładnie tak samo.
                    • azalee Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:05
                      Jego nigdzie nie jedzie dotyczy tylko i w ogóle szantażowania matki, że jak nie pójdzie do rodzicow ojca to nastolatek nigdzie nie jedzie.

                      Ja to rozumiem bardziej jako "jesli ma byc o ten wyjazd tyle dram to ja wole nigdzie nie jechac i spedzic urodziny tak jak planowalem od poczatku."

                      W ogole mam wrazenie ze w tej rodzinie nie tylko matka ma sie dostosowac, ale generalnie kazdy. Przeciez ten chlopak tez nie planowal tego wypadu do dziadkow, ale zostal urobiony przez ojca. Teraz matka mu tlumaczy ze nie bedzie mial obojga rodzicow na urodzinach i on ma to zaakceptowac.
                      Kazdy tam probuje postawic na swoim nie baczac na odczucia innych.
                      • hrabina_niczyja Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:09
                        Dlatego matka powinna oznajmić imprezę w knajpie dla wszystkich. Jedną. Ale na taką opcję dzidxko też się nie zgadza.
                        • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:13
                          hrabina_niczyja napisała:

                          > Dlatego matka powinna oznajmić imprezę w knajpie dla wszystkich. Jedną. Ale na
                          > taką opcję dzidxko też się nie zgadza.

                          Może dlatego, że to nie jest impreza matki, tylko dziecka.
                          • hrabina_niczyja Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:22
                            Aha i to dziecko samo opłaci sobie imprezę i samo wyślę zaproszenia? Bo jak na razie to dziecku imprezę zrobią dwie babcie. Impreza owszem jest dziecka, ale rodzice też coś mają do powiedzenia. Zresztą na moje oko to oni jadą na święta, przy okazji sobie stwierdzili, że zrobią imprezę urodzinową u dziadkow. Tylko nie przysleli takich komplikacji.
                        • azalee Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:16
                          Nie, na jedna wspolna impreze nie zgadza sie tesciowa.
                          Dziecka nikt tam o zdanie nie pyta.
                      • triss_merigold6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:12
                        Ja też tak to rozumiem i matka powinna go poprzeć: będą dramy = nie jedziemy, nie ma sensu, nikt nie będzie dobrze się bawił.
                  • kafana Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:12
                    Doczytałam i chyba jest jeszcze gorzej bo ex Tesciowa nie chce widzieć ex Swatki natomiast lubi potorturować ex Synowa i z nią chętnie się zobaczywink
              • ritual2019 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:52
                Idealnie byloby zaplanowac razem, pojsc ma kompromis ale skoro nigdy tak nie bylo jak napisalas to tym razem tez nie jest. Czy ty kiedykolwiek sie sprzeciwilas planom ex i dzieci czy zawsze sie dostosowywalas?
              • jednoraz0w0 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:59
                A to powiedz synowi żeby robił po swojemu, rany.
          • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:35
            brytyjska.mgla napisała:

            > Proponowałam. Nie ma opcji. Bo jego mama nie ma ochoty widzieć mojej rodziny po
            > tym wszystkim, a poza tym mają wielki dom i a ona piecze świetne torty.
            > Generalnie to nic nowego, niestety tylko tym razem ja się buntuję. W tej rodzin
            > ie nikogo specjalnie nie interesowało moje zdanie, bo oni wiedzą lepiej/chcą do
            > brze/tak nas kochają i usłyszałam to od nich wprost. Rodzina jest najważniejsza
            > , a ja mam się dostosować i nie mącić. I tu niestety nie ma kompletnie pola na
            > negocjacje.
            > Najbardziej martwi mnie, że syn reaguje tak samo. Chciałam pogadać z nim o jaki
            > mś kompromisie, a on oznjamił, że w takim razie nigdzie nie jedziemy. 🤦‍♀️

            No tak, wszyscy wzajemnie się nienawidzą, więc chłopak rozsądnie proponuje pozostanie w domu.
            • ritual2019 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:47
              I tak byloby najrozsadniej. Szczerze to jest karkolomny pomysl z tym wyjazdem w celu swietowania urodzin z dwoma rodzinami osobno, nie mowiac juz o wywieraniu presji na matke ze ma byc na obu imprezach.
              Czy ten chlopak nie moze swietowac z przyjaciolmi?
          • m_incubo Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:22
            No to nigdzie nie jedziemy, problem rozwiązany.
          • azalee Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:23
            brytyjska.mgla napisała:

            > Najbardziej martwi mnie, że syn reaguje tak samo. Chciałam pogadać z nim o jaki
            > mś kompromisie, a on oznjamił, że w takim razie nigdzie nie jedziemy. 🤦‍♀️

            I dlaczego temu nie przyklasnelas?
          • daszka_staszka Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 19:15
            Czyli babcia może mieć fochy, ale matka już nie może. Ciekawe...
          • niemcyy Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 19:26
            brytyjska.mgla napisała:

            > Najbardziej martwi mnie, że syn reaguje tak samo. Chciałam pogadać z nim o jaki
            > mś kompromisie, a on oznjamił, że w takim razie nigdzie nie jedziemy. 🤦‍♀️

            Skoro 18-latek nie chce się ruszyć bez matki do o j c a i jego wspaniałej rodziny to faktycznie nie jedź. Może puści spódnicę zanim skończy 30 lat.
            Nauczył się już przez te 18 lat, że zawsze czy zwykle robisz, co masz nakazane, więc z tego korzysta i jedzie na Twoim poczuciu winy.
          • aqua48 Re: Urodzinowa drama 25.11.22, 16:04
            brytyjska.mgla napisała:

            > Najbardziej martwi mnie, że syn reaguje tak samo. Chciałam pogadać z nim o jaki
            > mś kompromisie, a on oznjamił, że w takim razie nigdzie nie jedziemy. 🤦‍♀️

            Pozwól mu na to niejechanie. Moim zdaniem to najlepsza opcja.
    • ritual2019 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:21
      OJP. Twoj syn ma 18 lat i nie potrafi zrozumiec twojego punktu tylko tupie nogami jak 5-latek, wlasciwie 2-latek. Skoro wszystki zalatwili za twoimi plecami, a ty nie jetses z ich ojcem do tego nie znosisz jego rodziny to jasno powiedz jak bedzie. Dwie inprezy, ojciec dzieci u swojej rodziny a ty u swojej, zadnych tu i tam. Jesli syn nie rozumie to jego problem, twoja decyzje musi respektowac.
      A tak w ogole co to karkolomny pomysl ze swietowaniem urodzin nawet jesli 18-tych w taki sposob?
    • puella_174 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:28
      Z dnia swojej 18-tki pamiętam tylko, że liczyły się życzenia wszystkich innych poza mną i ich dramy.

      Jasne, to tylko urodziny, jubilat przesadza, nie warto się dla niego naginać ani odpuszczać w ten dzień, jeszcze będzie Ci niemiło przez te kilka godzin, niech się gówniarz uczy matkę szanować, a w ogóle to powinien mieć wyrąbane na rodzinę i uchlac się z kolegami, byle fasolki po bretońsku nie grzali sami, bo się poparzą, małe biedactwa (a propos ostatniego wątku) <ironia>

      Ogarnij się i przez ten jeden dzień, urodziny swojego dziecka, wytłumacz sobie, że Twoje emocje w ten dzień nie powinny być najważniejsze. To jego dzień, jego 18-tka, fajnie żeby zapamiętał, że było miło. Niektórzy przywiązują wagę do takich rzeczy i majado tego prawo.
      • fogito Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:30
        Kolejna drama.
      • brytyjska.mgla Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 16:49
        Z jednej strony to rozumiem i chciałabym to zrobić dla syna. Z drugiej strony, czuję, że psychicznie nie będę w stanie. Nasz rozów mnie psychicznie rozwalił. Ex to nieleczący się alkoholik, więc ostatnie lata były koszmarne, a jego rodzice tylko głaskali go po główce,za wszystko obwiniając mnie. Teraz się trochę ogarnął, ale ja nie jestem w stanie pić z nim herbatki i rozmawiać o pogodzie. Może za kilka lat, gdy emocje opadną. Wiem, że gdy tam pójdę bedę zestresowana i spięta, a potem będą pretensję, że miałam niewłaściwą minę albo krzywo się spojrzałam. Dla teściów zwlawsze byłam nie dość dobra i zawsze tak to wyglądało. Dlatego chcę sobie i wszystkim tego oszczędzić.
        • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:11
          brytyjska.mgla napisała:

          > Z jednej strony to rozumiem i chciałabym to zrobić dla syna. Z drugiej strony,
          > czuję, że psychicznie nie będę w stanie. Nasz rozów mnie psychicznie rozwalił.
          > Ex to nieleczący się alkoholik, więc ostatnie lata były koszmarne, a jego rodzi
          > ce tylko głaskali go po główce,za wszystko obwiniając mnie. Teraz się trochę og
          > arnął, ale ja nie jestem w stanie pić z nim herbatki i rozmawiać o pogodzie. Mo
          > że za kilka lat, gdy emocje opadną. Wiem, że gdy tam pójdę bedę zestresowana i
          > spięta, a potem będą pretensję, że miałam niewłaściwą minę albo krzywo się spoj
          > rzałam. Dla teściów zwlawsze byłam nie dość dobra i zawsze tak to wyglądało. Dl
          > atego chcę sobie i wszystkim tego oszczędzić.

          No to powiedz mu, że psychicznie nie jesteś w stanie i niech on decyduje w takim razie jak te jego urodziny mają wyglądać. A ty jego wybór zaakceptujesz pod warunkiem, że nie spotkasz się z jego ojcem i dziadkami.
        • mayaalex Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:20
          No to wlasnie tym razem sie nie spinaj i nie staraj. Pretensje kto moze miec? Eks? to spuszczasz go na drzewo bo jest juz wlasnie eks.
        • triss_merigold6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:00
          Nie bardzo rozumiem jakim cudem miałyby dotrzeć do Ciebie komentarze teściow, skoro: mieszkasz za granicą, po rozwodzie nie utrzymujesz z nimi kontaktu, nie zamierzasz dzwonić na towarzyskie pogaduszki.
      • kozaki_za_kolano Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:13
        puella_174 napisał(a):
        > Ogarnij się i przez ten jeden dzień, urodziny swojego dziecka, wytłumacz sobie, że Twoje emocje w ten dzień nie powinny być najważniejsze. To jego dzień, jego 18-tka, fajnie żeby zapamiętał, że było miło. Niektórzy przywiązują wagę do takich rzeczy i majado tego prawo.

        Puella wiesz, emocje matki nigdy nie są najważniejsze. Zawsze musi ulegać pod naporem emocji innych dla dobra dzieci. Może ta 18 to dobry moment, żeby postawić granice
      • borsuczyca.klusek Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:23
        Tylko ze wszystkich wpisów wynika, że emocje i potrzeby autorki nigdy nie były ważne. Nie tylko w ten jeden dzień.
        • triss_merigold6 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:53
          Skoro nigdy nie były ważne, to nie ma powodu by robiła dramę akurat w urodziny syna.
          • borsuczyca.klusek Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 17:58
            Syn właśnie wchodzi w dorosłość. To jest akurat dobry moment, żeby mu wytłumaczyć, że nie jest pępkiem świata a potrzeby i uczucia rodzonej matki też się liczą.
            • po_godzinach_11 Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:00
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Syn właśnie wchodzi w dorosłość. To jest akurat dobry moment, żeby mu wytłumacz
              > yć, że nie jest pępkiem świata a potrzeby i uczucia rodzonej matki też się licz
              > ą.
              >
              W swoje 18 urodziny jest pępkiem świata.
              • kozaki_za_kolano Re: Urodzinowa drama 24.11.22, 18:06
                Bez przesady
              • dreg13 Re: Urodzinowa drama