Dodaj do ulubionych

czas wyjsc z szafy...?!

24.11.22, 18:24
któż z nas nie zdradził męża uciekł z restauracji bez płacenie jechał na czerwonym itp.
Czas przestać się wstydzić wszyscy to robią...

kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,29170140,dancewicz-ucieklam-z-restauracji-bez-placenia-sa-gorsze-zbrodnie.html#s=BoxOpImg4
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 18:36
      za cicho było
      • ichi51e Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 19:02
        no właśnie. szkoda bo potencjał imho jest
    • bei Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 19:27
      Uciekać bez płacenia, też mi sport. No cóż, wiele nie ryzykowałam bo przy złapaniu mogła powiedzieć, że z roztargnienia zapomniała, przecież artystka to głowa w obłokach.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 19:28
      Nie wszyscy, są też uczciwi ludzie na świecie, ale jak ktoś jest nieuczciwy, to myśli, że wszyscy inni też tacy są.
      Pewnie się w ten sposób pociesza, żeby nie myśleć o sobie źle.
    • borsuczyca.klusek Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 19:36
      Czy że uciekł z restauracji bez płacenia rachunku. Któż z nas nie zrobił takich rzeczy? Ja uciekłam - Chciałam zobaczyć, czy potrafię i owszem, potrafię - zdradza Adze Kozak w najnowszym podkaście Kobieta.gazeta.pl Renata Dancewicz.

      Czyli, że okradła dla sportu ciężko pracujących ludzi. Zupełnie nie widzę tu pola do chwalenia się 🙄
    • bi_scotti Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 19:37
      Nihil novi ... Na przelomie lat 70/80tych dzialala w Krakowku pewna grupa artystyczna - performers, happenings, pop-art ... te rzeczy. Obok roznych calkiem fajnych happenings, "zabawiali sie" tez niby artystyczna Akcja Kelner - zamawiali obiad, zjadali i pryskali bez placenia. Very artsy, eh uncertain Dzis to juz mocno starsi "real artists" - przypuszczam, ze od dawna placa za posilki big_grin Cheers.
      • daniela34 Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 19:40
        Szalbierze! (Kocham ten termin, musiałam więc)
    • daniela34 Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 19:39
      Hmm, męża nie zdradziłam, partnera też, nie przypominam sobie, żebym przejechała na czerwonym. Raz wyszłam z kawiarni nie płacąc, ale napisałam maila i zrobiłam im przelew za ciasto i kawę. To nie wiem, mam wyjść z tej szafy, czy zostać, bo w sumie tu jest ciepło, miło i ładnie pachnie.
      • panna.nasturcja Re: czas wyjsc z szafy...?! 25.11.22, 20:10
        Lepiej się posuń, o sama w tej szafie nie siedzisz smile
        Jakoś też nie zdradzam, nie jeżdżę na czerwonym, płacę za posiłki i zakupy oraz nie kradnę batonów.
        Do tej pory wydawało mi się, że to nic niezwykłego.
        Zadziwia mnie czym jeszcze ludzie będą się chwalić.
        • daniela34 Re: czas wyjsc z szafy...?! 25.11.22, 20:17
          Dobra, zmieścimy się jakoś
      • ewa_mama_jasia Re: czas wyjsc z szafy...?! 26.11.22, 08:41
        To podobnie jak ja. Kiedyś, zaaferowana rozmową telefoniczną, wyszłam bez płacenia z Empiku, z książkami pod pachą. Zorientowałam się po kilkudziesięciu metrach, jak zakończyłam rozmowę. Wróciłam i zapłaciłam.
        • marta.graca Re: czas wyjsc z szafy...?! 26.11.22, 09:40
          Ja zapomniałam zapłacić za weekend w hotelu dla 4 osób 🙈 przypomniało mi się 50 km dalej. Też dzwoniłam z przeprosinami i szybko robiłam przelew.
        • szare_kolory Re: czas wyjsc z szafy...?! 26.11.22, 10:07
          Podobnie mam z Empikiem: w samoobsługowej kasie nie wbiłam PINu i coś mi potem świtało, że automat nie wypluł papierka. Wróciłam i zapłaciłam.
          Aha, męża/ partnera też nie zdradziłam, na czerwonym nie przejechałam.
          A pani aktorka pewnie ma duży kredyt albo coś zaraz zacznie promować i stara się wzbudzić szum (nie chce mi się otwierać linku, nie wiem co tam jest).
    • ga-ti Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 19:49
      No to ja jestem nudna do bólu sad Męża nie zdradziłam i na razie się nie szykuję, z restauracji nie uciekam, wszak to zwykła kradzież jest, na czerwonym nie jeżdżę, czasem przeszłam, ale to tylko wtedy, gdy mnie złapało w trakcie przechodzenia.
      Ech, nic tylko dalej mi siedzieć w szafie.
      • bi_scotti Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 20:10
        I'm speeding - przyznaje sie. Ale NEVER EVER w residential areas (limit 40 km/h) czy przy szkolach (limit 30 km/h); w miejscowosciach, gdzie jest limit 50 km/h czasem (czasem!!!) jade jakies 55-57 km/h max. Niemniej na highways owszem ... speeding ... i nawet nie moge obiecac, ze juz nie bede tongue_out Cheers.
        • chococaffe Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 20:16
          Mam nadzieję, że cię złapią i zabulisz wink
          • bi_scotti Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 20:20
            Bylas tu to wiesz jak jest - do 120 km/h nie lapia w ogole, kolo 130 km/h mozna trafic na mean officer a przy 150 km/h auto is impounded, wiec ten margines to na "szalenstwo" to ja i tak mam very limited patrzac z europejskiej perspektywy big_grin Cheers.
      • oldrena1 Re: czas wyjsc z szafy...?! 25.11.22, 14:36
        ga-ti napisała:

        > na czerwonym nie jeżdżę, czasem przeszłam, ale to tylko wtedy, gdy mnie złapało w trakcie
        > przechodzenia.

        To późne zielone było, nie liczy się.
    • la_felicja Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 20:22
      Gdyby uciekła, żeby sprawdzić, czy może, a potem wróciła do tej restauracji i jednak zapłaciła - to wtedy mogłabym to zrozumieć. Od biedy.
      A tak to zwykłe złodziejstwo i jeszcze w dodatku promowanie złodziejstwa (bo może akurat jakiejś miernocie bez kręgosłupa taka akcja Wielkiej Artystki zaimponuje...)
    • la_mujer75 Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 20:25
      Męża nie zdradziłam, nie uciekłam po niezapłaconym obiedzie (nawet nie przyszło mi to do głowy), ale raz zdarzyło mi się przejechac na czerwonym świetle! Koleś mnie wyprzedzał (białym BMW), tak, że mało mnie nie zepchnłą do rowu. Wkurwiona byłam i jechałam za nim trabiąc. On przejechał czerwonym, a ja za nim...
    • smoczy_plomien Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 20:29
      Mogę się przyznać, że ukradłam lizaka dziecięciem będąc. Nawet 2x. W osiedlowym sklepiku: wyłożyłam wszystko na taśmę, kasjerka kasuje, sięgam jeszcze po lizaka, nie ukrywam go, trzymam wyraźnie w ręce, ale kasjerka nie zauważyła go, płacę tylko za rzeczy wyłożone. Za drugim razem zrobiłam to już intencjonalnie. Trzeciego razu nie było, taka adrenalina to nie dla mnie big_grin
      • tenjedennick Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 20:35
        Był wczoraj pisarz, którzy dręczył zwierzęta, teraz aktorka niepłacąca w restauracji. Artystom wolno więcej?
    • asia_i_p Re: czas wyjsc z szafy...?! 24.11.22, 20:43
      Wygląda na to, że cierpi na organiczną niezdolność spojrzenia na rzeczywistość z innego punktu widzenia niż swój. Tu nie chodzi tylko o niższe zyski restauracji, przecież każdy kelner ma swój rewir i przechlapane nie będzie miał restaurator, od biedy dający uznać się za burżuja,, tylko ten nieszczęsńik, który jej nie upilnował

      Tak czy siak życzę jej, żeby ją otaczali tacy ludzie, jakich lubi i ceni, czyli nie ci sztywniacy, co, tylko aspirują, a tacy niezależni, co lubię mówić nie, i tu podwędzą torebkę, a tu telefon, a tu się wbiją na spektakl bez biletu.
      • panna.nasturcja Re: czas wyjsc z szafy...?! 25.11.22, 20:13
        W punkt!
    • obrus_w_paski Re: czas wyjsc z szafy...?! 25.11.22, 14:51
      Czy to zdjęcie jest stare czy pani RD coś zrobiła? Bo jak ja kilka lat temu widziałam w teatrze to zgoła inaczej wyglądała…
    • danaide2.0 Re: czas wyjsc z szafy...?! 25.11.22, 15:01
      Ostatnio popełniłam na marginesie coming-outowy wątek i nieźle tam na mnie naskoczono - a przecież tak, są gorsze zbrodnie. Staram się nie czynić drugiemu co mnie samej niemiłe, ale też stosuję pewien margines tolerancji. Jest nas 8 mld, lepsze jutro było wczoraj, w dużych miastach jest pewien rodzaj napięcia. I tak, daję sobie prawo do obrony - ludzie, gdy nie patrzy na nich nikt znajomy, potrafią sobie ulżyć kosztem innych, także mnie (często jestem sama w przestrzeni publicznej). I owszem, potraktuję ich tak, by pożałowali momentu, w którym otworzyli buzię, kierując komentarze pod moim adresem.

      Knajp nie okradam, co najwyżej mówię, co należy przekazać kucharzowi i czasem piszę drobiazgowy komentarz w opiniach google.

      Męża nie miałam, do seksu miałam zawsze stosunek: to nie mydło, to się nie wymydli.

      Czerwone może przejechałam, przeszłam na pewno nie raz. W Paryżu normalnie się chodzi na czerwonym, powinno przepuścić się samochody, ale tam ludzie nawet pod auta się pchają.

      Dancewicz niezłą brydżystką jest, może ma coś pomieszane w emocjach i postrzeganiu rzeczywistości?
    • sol_13 Re: czas wyjsc z szafy...?! 25.11.22, 23:40
      Super, że przyrównała palenie papierosów i przejechanie na czerwonym (które może być przez zagapienie) do kradzieży, jaką jest ucieczka z restauracji bez płacenia. No faktycznie ten sam kaliber.
      Dzisiaj na TT jeden gość się chwalił, że długo szła mu paczka z butami z zalando, napisał do nich, przeprosili i zwrócili środki, a buty i tak dostał zaraz potem. I zadowolony z siebie, chwali się jak "załatwił" sprawę. Mam nadzieję, że go zalando obciąży ponowniewink
      • lauren6 Re: czas wyjsc z szafy...?! 26.11.22, 09:27
        > Super, że przyrównała palenie papierosów i przejechanie na czerwonym (które może być przez zagapienie) do kradzieży, jaką jest ucieczka z restauracji bez płacenia.

        Ostatnio taki, który sprawdzał czy da radę przejechać na czerwonym, zabił w Warszawie na pasach 15 latkę. Za takie "zagapienie" powinno się bezwarunkowo tracić prawo jazdy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka