Dodaj do ulubionych

Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?!

28.11.22, 05:23
Wiem, ze bylo juz milion razy i wiem, ze dla Was to juz standard.
No ale musze sie zachwycic moja Marysia (czy tez moim Zenonem), czyli 'robotnym' odkurzaczem/mopem, ktory mam od dwoch miesiecy, No zajefajny jest!
.
Planuje jeszcze zakupic robot do czyszczenia basenu. Korci mnie tez taka 'robotna'' kosiarka, ale u mnie chyba sie nie nada.

Macie jakies inne, ulatwiajace zycie leniwej, jak ja, babie?
Obserwuj wątek
    • marta.graca Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 06:05
      Totalnie nie pomogę, bo w zakresie spraw gospodarstwa domowego jestem tak leniwa, że wielu rzeczy po prostu nie robię wink polecam!
    • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 07:41
      Nie wiem jak z kosiarką u ciebie, u nas się sprawdza. Sama kosi, mulczuje, nawozi trawnik. I do tego jest cichsza od elektrycznej smile
      Natomiast cudowna jest elektryczna suszarka do prania. Wreszcie nie ma kombinacji aby coś tam wyschło zimą. Nie ma wieszania na kaloryferze...Mogę uprać ciuch i jeszcze tego samego dnia go założyć.
      • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 07:49
        No ale długo nie ponosisz tych ciuchow bo suszarka wyżera kłaczki
        Coś za coś
        Kto bogatemu zabroni używać urządzenia niszczasnego ciuchy?
        • leli1 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 07:55
          no wlasnie po ochach i achach na temat suszarki, dokonalam jej zakupu i ten sam wniosek wyciagam po miesiacu jej stosowania. Ilosc klaczkow po kazdym suszeniu jest powalajaca, z niczego sie one nie biora. Szkoda, bo mialam nadzieje ze rozwiaze to moj problem "kiszenia" sie prania w sezonie jesienno zimowym (mam fatalna wentylacje w lazience i czesto zanim pranie wyschnie to zdąży nabrac dziwnego zapachu). Uzywam, ale wybiórczo-do ubrań na któyc mi szczegolnie nie zależy.
          • kropkacom Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 08:00
            Mam kota i odkłaczanie to duży plus.
          • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 08:01
            Kłaczki są na 200% ubrań - zrób sobie test jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości i np. włóż niebieskie pranie to w przegródce będą niebieskie klaki itp

            Mnie też zadziwia ta pewność ze pranie po suszarce jest takie słuchutenkie, No nie wiem w jakiej temperaturze susza te osoby może w temperaturze 500° , ale ja mam takie doświadczenia że suszarka nastawiona na któryś z lżejszych programów (co by też tak dodatkowo nie niszczyć temperaturą ciuchów ) po prostu były nie do suszone ( często zwijają się w kłąb ) więc i tak musiałam wszystko dosuszać dodatkowo bo włożone do szafy śmierdziało

            Ja dziękuję za taki sprzęt
            Zastanawiam się kiedy ludzie przejrzą na oczy
            • kropkacom Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 08:08
              Mi starczy opcja gdzie pranie jeszcze trochę musi powisieć aby doschło. Tylko pościel i ręczniki muszą być od razu suche. Korzystam z suszarek jednej sieci pralni.
            • princesswhitewolf Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:38
              >Kłaczki są na 200% ubrań - zrób sobie test

              Do suszarki bebnowej zyciu bym nie wsadzala ciuchow w ktorych chodze do pracy itd. Uzywam tylko do szlafroków ręczników, gaci, leggingsow domowych, szmat itd
              • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:47
                No Widzisz a w Polsce ludzie wsadzają i to potem doskonale widać -
                chodzą potem jak by wyskoczyli psu z gardła takie mikroskopijne milionowe zagięcia na całej postaci
                Ale luz
                Grunt to żeby mieć suszarkę ze się chodzi hak fleja to już sprawa drugorzędną
                • kropkacom Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:54
                  Wszystko zależy jaka suszarka i jaki problem. Z tymi zagnieceniami. Przetestowane. Co do niszczenia ubrań... Większość ma zastrzeżenie aby nie suszyć w suszarce. I owszem, są takie przy których nie ryzykuje. Co do UK to częściej używają suszarek do wszystkiego niż Polacy. I nie piszę to tylko, bo tak mi się wydaje.
                • little_fish Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:03
                  Oprócz suszarki posiadamy również żelazko i jeśli ubrania tego wymagają, to go używamy. Takie czary.
                  • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 11:58
                    Nałóg suszerkowca podobny do nałogu palacza
                    Tamci nie czuja za śmierdzą wy nie widzicie żeście pomieci
                    Żelazko tego nie godzinnego miencia nie da rady wyprostować
                    • kropkacom Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 12:43
                      Tia... big_grin
                      • rosapulchra-0 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:11
                        Każda suszarka ma instrukcję obsługi, wystarczy przeczytać, żeby dowiedzieć się jakie ubrania na jaki program suszący wstawić. Ale przecież asma, co widać po jej niechlujnym pisaniu bez znajomości gramatyki i ortografii, nie potrafi czytać (na pewno ze zrozumieniem) i pewnie nigdy się nie dowie, jak prawidłowo obsługiwać suszarkę.
                • novembre Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 11:05
                  Ach ci ludzie w Polsce, jak oni by chcieli być zachodni, a im nie wychodzi, no!
                  Moja postać chodzi bez mikroskopijnych zagięć. No ale ja nie mieszkam w Polsce, może to dlatego.
                  big_grin
          • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:09
            co do klaczkow - to one i tak sa, "wykruszaja" sie z ubran na podloge. Ja nie mam tego porownania ale wiele osob mi mowilo, ze maja mniej kurzu w domu uzywajac suszarki, wlasnie przez to ze wszelkie pylki i paproszki i klaczki zostaja na filtrze.
            A co do samego suszenia to najczesciej uzywam funkcji podsuszania - ubrania sa "wyprasowane", nie sa ukiszone, bo schna pozniej szybko, sa odklaczone i odpylone (to glownie na czarnych doceniam a mamy duzo czarnych ciuchow) a nie sa wysuszone tak, ze material robi sie dziwny i nic sie nie niszczy. Suszenie na maksa to wg mnie jest tylko do recznikow i poscieli, a to wg mnie jest najwazniejsze, bo nie mam gdzie wieszac tak wielkich placht.
            • chatgris01 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:26
              mikams75 napisała:

              Suszenie na maksa
              > to wg mnie jest tylko do recznikow i poscieli, a to wg mnie jest najwazniejsze
              > , bo nie mam gdzie wieszac tak wielkich placht.

              Wg mnie jeszcze do gaci, skarpet i podkoszulkow, to pozwala uniknac upierdliwego rozdzielania i rozwieszania osobno pierdyliarda drobnych sztuk.

              Z ubraniam robie podobnie, daje na program "wygladzanie zagniecen" i dosuszam rozwieszone na wieszakach.
              • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 13:18
                Bawełna, wiskoza, jeans, len. Bielizna, ręczniki, pościel, ciuchy. Jasne, że ani wełny, ani jedwabiu. Do takich rzeczy mam suszarkę stojącą, na której mogę suszyć na płasko. "Wygładzanie zagnieceń" daję do bluzek koszulowych i koszul, ale to i tak tylko w celu ułatwienia prasowania. Reszty nie trzeba wcale prasować, o ile nie zostawię w suszarce po zakończeniu programu, tylko wyjmę i złożę/powieszę takie jeszcze ciepłe smile
                • chatgris01 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 13:31
                  Ja nie prasuje nic oprocz koszul i koszulowych bluzek (rzadko, malo ich mam i rzadko noszone), a koszulki polo, tiszerty i dzinsy po tym wygladzeniu zagniecen i dosuszeniu na wieszaku wygladaja jak wyprasowane smile
                  • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 13:38
                    Ba, jak się sprytnie złoży, to nawet jest ten schludny kancik na rękawku wink No, kocham moją suszareczkę. Niestety, mam jeszcze stary model, do zabudowy, juz takich nie robią. Jak kiedyś padnie, to mi będzie smutno i źle w symetrię kuchni crying
                • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:09
                  akurat wiskoza to wg mnie slabo znosi suszenie w suszarce, robi sie jakas dziwna i nie chce sie sama wyprasowac.
                  • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:34
                    Dokładnie ja o tym pisze
                    Na ludziach widac po prostu kto uprawia wielogodzinne gniecenie swoich ubran
                  • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:55
                    Hm, ale wiskoza 100%? Raz mi taka "dziwna" wyszła z suszarki wiskoza z elastanem, nie pamiętam ile go było, ale kilkadziesiąt %. Może to to? Z czystą wiskoza zero problemów, oczywiście przy odpowiednim programie suszenia.
                    • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 19:27
                      a jaki to jest odpowiedni program dla wiskozy?
                      Nie, mowie o takiej koszulowej wiskozie.
                      • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 19:47
                        Myślę, że każda suszarka ma swoje ustawienia, u mnie (Miele) to jest program "tkaniny delikatne", opcja "do prasowania" (w odróżnieniu od opcji: "do szafy" i "do szafy+" - tej ostatniej chyba nigdy nie zastosowałam smile Przy zastosowaniu "do prasowania" rzeczy z wiskozy nie są lekko wilgotne (czyli jak spryskane do prasowania), tylko właśnie wysuszone, można na wieszak i siup do szafy. Nie upieram się, że nazwa tych programów ma sens, to inna sprawa smile
                        • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:04
                          do szafy+ to akurat na posciele i reczniki
                          Program do delikatnych tez mi sie nie podobal do wiskozy, no wg mnie nie da sie bez prasowania a powieszona sie da.
                          • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 00:24
                            Ok, tu mogę przyznać rację, wiskozę lepiej powiesić, niż suszyć smile Ale zaprzeczam, jakoby wychodziła dziwna z suszarki! (Konkretnie - jakby zesztywniała, nie? I nie tyle pognieciona, co "falująca" niezgodnie z projektem ciucha smile Jeżeli o tym samym mówimy, to był ten jeden raz u mnie, winię elastan smile)
                            Ręczniki i pościele jadę na "do szafy" na bawełnie, poza satynową (as in - satynową, nie poliestrem, tej bym nigdy).
              • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:08
                racja, gacie u mnie niektore ale skarpetki swietnie sie susza, podkoszulki tez niektore.
            • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 12:02
              Aha jak już powtarzasz takie bzdury
              Wytłumacz kochana jakim cudem po upraniu masz kurz na rzeczach
              Wydawało mi się zawsze ze po to się pierze w wodzie
              Żeby zmyć brud i kurz
              My wyjmujemy z pralki czyste a ty zakurzone i musisz się posiłkować suszarka ??????
              • spirit_of_africa Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 13:27
                To nie kupuj tanich chińskich szmat.
              • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:12
                Jak ktos nie ma porownania, to nie widzi roznicy. A po suszarce czern jest naprawde czarna, bez ani jednego klaczka i paprocha wbitego w tkanine. Takze tobie sie tylko wydaje, ze bez suszarki wszystko sie wyplukalo.
                • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:33
                  Problem mały jest taki ze w przegródce nie miałam kłaczki i paprochow ale wyszarpane nitki z materiału
                  Serio zamiast tak gdakać bez pomyslunku włóżcie sobie w jednym cyklu tylko niebieskie rzeczy to was olśni ws tych „paprochow”
                  • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:34
                    Czy tam żółte itp
                    • pitupitt Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:35
                      Żółte ty sobie załatw, ale papiery. To już czas!
                  • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:35
                    Mnie nic nie wyszarpuje nitek a to co zbierasz na filtrze mialabys w powietrzu i w kurzu.
                    • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:38
                      Jakim cudem w kurzu skoro było moczone godzinach wodzie ?
                      Ale teorie sobie wymyśliliście
                      Przebija ta o tym ze ziemia jest płaska wink
                      • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:56
                        zwyczajnie, tkanina sie wykrusza, bardziej na sucho niz na mokro.
                        Jakim cudem w czasach przedsuszarkowych tkaniny sie "zuzywaly"?
                        • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:02
                          No jasne ze normalnie się zużywają od noszenia ale wy przyspieszacue ten proces pakując je dodatkowo do gorącego bębna który godzinami wiruje
                          Wszystko by się zepsuło po takimi traktowaniu
                          • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:26
                            i jakos sie wszystko nie psuje i godzinami to tez nie trwa. Po prostu te paprochy na filtrze to wlasnie zuzycie, tyle tylko, ze tu widzisz zebrane razem.
                            • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:35
                              Czemu to zużycie wychodzi dopiero w suszarce a nie z woda w praniu ?
                              To nie Frania- pralki teraz fajnie pióra
                              • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:59
                                z woda w praniu tez wychodzi ale zauwaz, ze pralka pierze w bardzo malej ilosci wody, nie wyplucze wszystkiego wbitego w tkanine, reszta sie wdmucha w suszarce a i sama tkanina zachowuje sie inaczej na sucho a inaczej na mokro.
                                • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:29
                                  No dobra
                                  Inaczej
                                  Wyciągasz ciuch z pralki i rozwieszasz, raczej te wlokienka są niewidoczne i nikomu nie wadza, nie widac ich w ogole w worku odkurzacza a niby tak brudzą

                                  Wkładasz to samo do suszarki i wyciągasz garść kłaków z których sweter byś uszyła

                                  Czy coś wam dzwoni ?
                                  • asia.sthm Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:34
                                    Asma wlaz do tej suszarki, bo widac ze bez przetrzepania nic nie skumasz.
                                    Sprawdz jednak, moze mlocarnie kupilas i teraz ci ciuchy mloci.
                                    • chatgris01 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:41
                                      Popieram, niech wlazi!
                                      https://media0.giphy.com/media/31UNKTJhlCatTPSfeh/giphy.gif
                                  • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:36
                                    owszem, sa w powietrzu, sa pozniej w odkurzaczu ale wymieszane z innym kurzem i klakami dlatego nie widzisz tego tak jak na filtrze. I akurat czarne ubrania wygladaja lepiej po wyjeciu z suszarki niz bez. Wlokna niby niewidoczne ale jednak czern jest czarniejsza jak suszarka wydmucha wszystko z tkaniny.

                                    Ale jak ty z fafrocli z suszarki sweter bys zrobila, to ja juz nie mam nic do powiedzenia.
                                    • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:46
                                      Ale co masz w tej tkaninie ze ci wydmuchuje

                                      Wystarczy szanować ubrania i nie być fleja i nie trzeba nic wydmuchowac

                                      Ale
                                      Czy ty nie piszesz o takich ubraniach latami duszonymi w suszarce
                                      Włókna są wyjedzone i dziurki się robią wiec może tam ci sue różne rzeczy wplątują
                                      Nie mam takich ubran wiec nic ci nie poradzę
                                      • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 19:29
                                        > Włókna są wyjedzone i dziurki się robią

                                        to przeciez tobie suszarka wyszarpuje nici.
                                    • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:49
                                      mikams75 napisała:

                                      >
                                      > Ale jak ty z fafrocli z suszarki sweter bys zrobila, to ja juz nie mam nic do p
                                      > owiedzenia.

                                      Może ona ma mole odzieżowe i mole jej rąbią te swetry? wink
                                      • rosapulchra-0 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:22
                                        annaboleyn napisała:

                                        > mikams75 napisała:
                                        >
                                        > >
                                        > > Ale jak ty z fafrocli z suszarki sweter bys zrobila, to ja juz nie mam ni
                                        > c do p
                                        > > owiedzenia.
                                        >
                                        > Może ona ma mole odzieżowe i mole jej rąbią te swetry? wink

                                        Ona po prostu nie potrafi obsługiwać suszarki. I stąd te niedorzeczne wnioski wyciąga.
                    • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:56
                      ?? Jakie wyszarpywanie nitek?? O suszarce mowa??
                      • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:27
                        moze ma w suszarce krasnoludki - siedza ukryte i wyszarpuja nitki.
                        • asia.sthm Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:37
                          mikams75 napisała:

                          > moze ma w suszarce krasnoludki - siedza ukryte i wyszarpuja nitki.

                          czym, zębami? To juz prędzej młocarnię z suszarka pomyliła.
                          • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:38
                            Wy za to suszarkę z odkurzaczem wink
                            Hahahahaha
                            Ale uważacie ze usuwa kurz jak normalny odkurzacz ręczny czy bardziej jak robot ?
                          • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:39
                            Może to tak jak z mieszkańcami głębokiej wsi,. nagle przesiedlonymi do miasta - w wannach trzymali węgiel wink
                        • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:37
                          Ty masz krasnoludki chyba w głowie które ci szeptaja ze suszarka usuwa kurz z ubran
                          Normalnie to się przepisuje lekarstwo
                          • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:01
                            przeciez suszarka to taka dmuchawa, to chyba jasne ze wydmuchuje z tkaniny paprochy.
                        • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:37
                          Aaa, dobra, już wiem.
                          Może ktoś suszy w tej opisywanej tu kosiarce crying
                          • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:41
                            Ziew
                            Przylazla boylenowa i zaczyna swoją zabawę
                            W Znalezienie jakichś popychadeł które będą jej relacjonować moje wpisy mimo ze doskonale je widzi
                            Ciekawe która dziś złapie haczyk i się nabierze
                            • asia.sthm Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:47
                              Asma, ty sama wejdz do suszarki i zobaczysz ile z ciebie wywieje.
                              No chyba ze masz mlocarnie, to wtedy nie wlaz, bo krzywde sobie zrobisz.
                              Sprawdzisz i bedziesz wiedziala, ze odkurzacz wcukuje, a suszarka wydmuchuje.
                              Wiesz co wcuk a co wycuk?
                              • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:15
                                Aaaa, teraz wiem o co chodzi wink Przez pół wątku się zastanawiam dlaczego ciągle piszecie o kłakach i zniszczonych ubraniach w suszarce. A to Asma się produkuje tongue_out Mam ją wygaszoną więc ten mjut mnie omija wink
                                • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:18
                                  No właśnie, też troszkę oszalałam, z tego samego powodu, ale już wszystko wiem smile
                                • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:25
                                  O muj bosszze
                                  W kółko to samo
                                  Moja psychofanka i jej „pomocnice” które referują jej każdy wątek w którym się udzielam mimo ze ona doskonale widzi co pisze wink
                              • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:29
                                asia.sthm napisała:

                                > Asma, ty sama wejdz do suszarki i zobaczysz ile z ciebie wywieje.
                                > No chyba ze masz mlocarnie, to wtedy nie wlaz, bo krzywde sobie zrobi
                                > sz.

                                Ależ, niech robi co chce, ta młockarnia to świeży pomysł wink
                                • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:38
                                  Porównała suszarkę do młockarni?! Chyba ją (Asmę) z ciekawości od-gaszę wink
                                  • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:39
                                    nie, ona ma mlockarnie, ktora jej wyszarpuje nitki z ubran.
                                    • rosapulchra-0 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:26
                                      Wydmuchuje big_grin
              • pitupitt Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:34
                Jak wierzysz, że pranie wypłukuje wszystkie kłaczki, włosy, ba!, nawet piasek, to znaczy, że pojęcia o temacie nie masz. Wystarczy, że materiał się gdzieś zagnie i że skutecznego wypłukiwania syfów nici.
                • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:45
                  Ale po co musisz te kłaczki tak dokładnie wypłukiwać jak lekarz narzędzia na sali operacyjnej ?
                  • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:48
                    zeby miec czyste i ladne ubrania.
                    • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 07:20
                      Bez sensu dyskusja na prymitywnym poziomie

                      Rozumiem że nie zrobiłaś tego eksperymentu który zalecałam i nie włożyłaś ładunku np tylko niebieskich ubrań

                      Bo byś zobaczyła że kłaczki są koloru niebieskiego

                      No chyba że masz niebieskie włosy i Niebieski kurz i jesteś w ogóle ludzikiem z kosmosu to ok
                      • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 11:54
                        no przeciez wiem jakiego koloru sa klaczki. Ale co z tego? To ze je tam widac a gdzie indziej nie widac o niczym nie swiadczy.
                        • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 13:10
                          No ale nie rozumiesz ze gdybys Tych ubrań nie wciskała do suszarki to te nitki by zostały tam w środku i ubrania służyłyby ci o wiele dłużej tak za każdym razem je dajesz wyżerac i ubrania coraz chudsze ( i taaaaakie mięciutkie Po wyciągnięciu suszarki…..mięciutkie no bo zniknęła z nich część Włosków)

                          Ja akurat kupuje drogie ubrania więc nie mogę sobie pozwolić na taką rozrzutność i ich celowe niszczenie
                          • asia.sthm Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 13:24
                            > Ja akurat kupuje drogie ubrania więc nie mogę sobie pozwolić na taką rozrzutność i ich celowe niszczenie.

                            No pewnie! Asma do mlocarni ciuchy raz wrzucila i pozalowala, teraz uraz ciezki ma.
                          • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 16:12
                            caly czas ci probuje wytlumaczyc, ze te pylki by nie zostaly w srodku, zgubilabys je niezauwazalnie i bylyby w kurzu w lazience, pokoju, szafie i wszedzie gdzie chadzasz. Jakby ubrania byly coraz chudsze, to by w koncu zniknely a jednak nadal sa.
                            • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 16:44
                              To ja tobie coś próbuje wytłumaczyć ale ty nie przyjmujesz do wiadomości żadnych argumentów
                              To jeszcze raz
                              Otwierasz worek odkurzacza : czy tam masz wszystkie kolory tęczy czy tam jeden kolor w którym masz najwiecej ubran itp czy może jednak brud i kurz są szare????
          • pitupitt Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:30
            No faktycznie tych kłaczków jest taaaak dużo, że hej. Filtr o pojemności ca 500 ml opróżniam średnio co 4 suszenie. W jednym cyklu suszę ok 8 kg ciuchów (waga przed praniem). Ręce opadają, jak czytam takie pier.dolenie.
        • anatewka11 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:46
          Kocham suszarkę miłością wielką od 5 lat. Nie zauważyłam niszczenia ubrań. Suszę wszystko, dosusza bardzo dobrze, czasami pościele jedynie wymagają dosuszenia jak się wplączą w prześcieradło. Nie wyobrażam sobie życia bez suszarki bo 1)mam psa 2)nie mam gdzie rozstawić suszarki
          • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:49
            Niektórzy ludzie pracują w poważnych miejscach i nie mogą chodzić w zaniedbanych pamiętnych i powygryzanych ubraniach
            • kropkacom Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:56
              Zawsze możesz wyprasować big_grin
            • little_fish Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:04
              Suszarka ci wygryza ubrania???
              • przepio Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:02
                little_fish napisała:

                > Suszarka ci wygryza ubrania???


                Nie, widać, że nigdy jej nie miala.
                To jak z tymi, którzy nie jechali automatem, ale już wiedzą, że to bez sensu.
            • cosmetic.wipes Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:06
              Widocznie masz xujową suszarkę, skoro wygryza ci ciuchy 😁
        • leyla76 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:02
          Nie wiem jakie wy ciuchy kupujecie. Susze w suszarce prawie wszystko od jakis 17 lat i większość ciuchów ma sie dobrze, no chyba, ze jakieś były słabe gatunkowo. Mam pare rzeczy ,które bardzo lubię. Kupione dawno temu i dalej maja sie dobrze, mimo suszenia w suszarce.
          • snakelilith Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:42
            No właśnie nie "słabe gatunkowo", bo szlachetne materiały, jak wełna, len, jedwab nie nadają się do suszarki. Chyba, że już prawie suche na tzw. wool finish, ale to nie jest suszenie. Szkoda mi też też droższych rzeczy z dobrej bawełny i wiskozy. Akurat tanie bawełniane dresy mieszane z poliesterem z H&M znoszą suszarkę znakomicie, tylko z czasem stają się coraz krótsze, ale to nie jest takie ważne, bo te dresy prawie nic nie kosztują. Suszarki używam już od co najmniej 25 lat, mam już trzecią, super sprawa, do ręczników, pościeli, bliezny nocnej i dresówki, ale jestem zdania, z wielkiem żalem, że nie jest to do suszenia każdego ciucha. Nawet zwykłe bawełniane t-shirty szybciej się w suszarce szmacą i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej, bo mam punkt odniesienia - niektóre, te przeznaczone do spania/chodzenia po domu/urlopowe suszę od razu, niektóre, te noszone "do ludzi" tylko dogładzam ciepłym powietrzem na sam koniec. Różnica jest widoczna.
            • geez_louise Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 00:25
              Jedwab wychodzi cudny po suszarce. Mięsisty, lejący się i z satynowym wykończeniem. Zawsze się boję, że coś pójdzie nie tak z jedwabiem, albo skurczą się szwy, wiec raczej niskie temperatury i niewiele rzeczy w bębnie, i to koniecznie o podobnych właściwościach jak jedwab.

              Nie spróbowałabym nawet, ale kiedyś do suszenia zaplątała mi sie koszulka. I tak pięknie wysuszyla się z ciężką bawełną na mocnym programie.
              • mysiulek08 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 00:33
                ja susze na programie welna i na takim tez piore, jedwab

                ps
                geez, nadal szukasz gofrowanych recznikow? bo odkrylam swietne
                • geez_louise Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 00:37
                  Poka dobre ręczniki, zawsze szukam dobrych ręczników i poduszek 🙂 obsesja chyba
                  • mysiulek08 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 00:51
                    o, te

                    allegro.pl/uzytkownik/vitalhome/reczniki-reczniki-do-sauny-303921

                    pamietam, ze biale preferujesz, sa solidne

                    poduszki z wypelnieniem jedwabnym probowalas? ja wlasnie czekam az dojdzie koldra i poduszka
                • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 00:50
                  Czy ręczniki gofrowane to to samo, co "plaster miodu" albo "wafel"?
              • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 00:49
                Ha, a ja się właśnie boję! Piorę bez problemu i bez wpadek - jedwab, wełnę, wszystko, a suszyć się boję, jakiś atawizm big_grin
              • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 07:46
                Nie żartujcie! Mogę w suszarce apaszki jedwabne wysuszyć?! Na jakim programie to robicie?
              • magdallenac Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 13:14
                Ja też jedwab ląduję do suszarki. 🤷🏻‍♀️W ogóle wszystkie moje ciuchy suszę, mąż natomiast większość swoich rozwiesza, bo mówi, że się kurczą i niszczą. Bzdury.
                • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 16:42
                  Oooo
                  Lubię tego afrykańskiego męża, mówi do rzeczy !
      • senin1 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:40
        >Nie wiem jak z kosiarką u ciebie, u nas się sprawdza<

        u mnie jest za duzozakamarkow. Jest ogrod i sa council grounds, a w paru miejscach troche nierowno. Mysle ze by ja to przeroslo wink

        co do suszarki, to pelna zgoda. Uzywam od chyba 15-tu lat - no i zelazko poszlo w kat.
    • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 07:51
      Tak podpisuję się pod tym
      w Internecie jest mnóstwo negatywnych opinii o tych robotach Mopujących
      no kupiłam na próbę i byłam zaskoczona jak on super sprząta i jak daje radę wszystko wyczyścić

      no miodzio

      Tak samo LidloMix który ma najważniejszą dla mnie funkcje ugniatania ciasta, no po prostu teraz nie umiem już sama ugnieść ciasto rękami
      • princesswhitewolf Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:32
        W sensie odkurzania jest ok

        Ale mopowanie, odswiezanie to nie mycie. Jak mozna umyc podloge w tak malej ilosci wody ktora nie jest wymieniana. To odswiezacz. Uzywam go tez jako froterki z plynem do konserwacji podlog. W tym sie rewel sprawdza

        Tak mam i mowie na podst wlasnego doswiadczenia
    • kropkacom Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 07:59
      Chciałabym mieć dobrą suszarkę elektryczną (najlepiej takich rozmiarów jak te w publicznych pralniach) do suszenia prania. Pralkosuszarka jest do kitu. Ogólnie nie mam wielu gadżetów. Raczej klasyka. Do zmywarki się przekonałam. Chociaż jest też za mała.
      • princesswhitewolf Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:34
        No bo niestety pralkosuszarki jakos sie nie sprwuadzaja. Ten aspekt suszenia kiepako coa dziala. Ale osobna suszarka bebnowa wszystko jedno jaka - dziala. Idz w energooszczedne bo to jedyna wazna funkcja jaka musisz wziac pod uwage. Poza tym czy chcesz z rura czy nie czyki z pojemnikiem

        Polecam tez podgrzewana rozkladana suszarke elektryczna. To najtansze suszenie
        • rosapulchra-0 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:37
          Miałam dwie pralko-suszarki i wiem, że nie można wstawiać pełnego bębna, tylko maks połowę i dobrać do tego odpowiedni program suszący. Wtedy pranie jest całkiem dobrze dosuszane. Ale moim zdaniem suszenie prania w ten sposób jest przede wszystkim czasochłonne i nieekonomiczne. Ja w pralko-suszarce najczęściej suszyłam wszystkie drobne rzeczy jak majtki, skarpetki, niektóre podkoszulki.
          • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:39
            Nawet rosa do swojej fabryki nie założy wymiętolonych suszarka ubran
            Szacun
            Bierzcie przykład !
        • claudel6 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 22:06
          >podgrzewana rozkladana suszarke elektryczna

          omg, jest coś takiego?? czemu nikt mi o tym nie powiedział!
          • rosapulchra-0 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 23:57
            Jest smile I to całkiem spory wybór, np tutaj.
    • extereso Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 08:11
      Też nic nowego : suszarka, odkurzacz samojezdny.
    • b-b1 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:02
      A jak się człek przywiązuje 😱, kosiarka pojechała na zimowanie do serwisu, a u mnie syndrom pustego gniazda 🤣🤣.
      Do samojezdnego odkurzacza dokupiłam bazę - jak ja bez tego żyłam ?
      Teraz raz w miesiącu wyrzucam pełny / zamknięty worek i kosz na śmieci( i okolice) czyste- nie muszę pojemnika opróżniać 2 razy na cykl sprzątania ( u mnie sporo sierści) .
      • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:35
        My naszą kosiarkę też oddaliśmy (wydaliśmy jak psa Smaszczówny wink ) do serwisu na zimę wink I stoi taka pusta ładowarka w ogrodzie. Nasza kosiarka ma nawet swoje imię- Fafik smile
        • b-b1 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:57
          Ty niedobra... też wydałaś 😱
          Moja dostała budkę własnymi ręcami skręconą, żeby na główkę nie padało🤣 Teraz pusta stoi😭
          Ładnie nazwałaś, u mnie łazi robal🤣
          • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:05
            Kiedyś chłopak córki (na początku znajomości) zapytał ją czy my mamy pieska niepełnosprawnego, który używa takiego wózka dla tylnych łap. Córka zdziwiona pytaniem o co chodzi... A bo jak jestem u ciebie to słyszę jak twoja mama woła- Uwaga! Fafik znowu jeździ! big_grin big_grin big_grin
            A chodziło o to aby nikt w tym czasie nie rozwijał szlaucha wink
            Ps: Uuuu, budka własnoręczna, muszę wejść na ambicję mężowi suspicious on tylko na zimę przykrył ładowarkę starą koparką plastikową dzieci tongue_out
            • b-b1 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:20
              To się zdziwił🤣🤣🤣
              U mnie mnóstwo słońca, nie dało rady bazy do cienia/ pod dach ustawić - stąd od razu zabudowa powstała 🤣
      • mama766 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:47
        a jaką tą kosiarkę macie? może też jeszcze nie wiem, że nie potrafię bez niej żyć big_grin
        • b-b1 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 15:19
          Firma Ambrogio. Dopasują kosiarkę do terenu( wielkości i ukształtowania).
        • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:08
          Mam tą samą co b-b1 smile Jak już będziesz miała to odkryjesz jakie to przyjemne wink Wstajesz rano a tam trawka skoszona, cicho i jeszcze przed świtem (jak tak sobie ustawisz czas). Nie ma żadnego grabienia trawy, nie trzeba tak często nawozić bo sama sobą się nawozi (bez chemii!). Nie ma zbierania worów ze śmierdzącą kiszonką i wystawiania ich przed dom w określonym dniu. Nóż kosiarki może być ustawiony wysoko dzięki temu jak masz stokrotki w trawie to one nadal będą kwitnąć smile Po jakimś czasie trawa przyzwyczai się do koszenia i zacznie się rozrastać i zagęszczać. Kosiarka jest naprawdę doskonałej jakości, nie psuje się i nie wymaga częstych napraw. Wjeżdża na niewielkie wzniesienia i może obsługiwać więcej niż jeden trawnik- przejeżdża po kostce, na ten czas wyłącza nóż. Można ją zwykle oddać do "dealera" na zimę gdzie ją oczyszczą, nasmarują i przechowają w cieple. Nie kosztuje to wiele.
          • b-b1 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:16
            Odwrotnie- ja mam tę samą co Heca7🤣. Bo to wszystko przez Ciebie🤣🤣
            • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:35
              Tak naprawdę to wszystko przez Solejrolię wink To ona poleciła mi kiedyś właśnie ten model. Błąkałam się z tym pytaniem po ematce i ona napisała żeby nie kupować tych supermarketowych tylko porządną, Ambrogio. Strzał w dziesiątkę smile
          • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:31
            Sorry dla mnie trochę przeżytkiem jest w ogole posiadanie nudnego trawnika który wymaga tyle pracy

            No to było fajne w stanie wojennym ale teraz kiedy mnóstwo fikuśnych pomysłów na ogród ?

            Po co się tak dobijać ????
            • little_fish Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:10
              Fikuśne pomysły z reguły wymagają jeszcze więcej pracy 😉
              • krolewska.asma Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:42
                Nic nie wymaga więcej pracy niż smutny trawnik
    • mikams75 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:12
      Ostatnio to mialam takie mysli o sluchawkach, zawsze mialam byle jakie a tu sie okazuje, ze jakosc dzwieku i odbierania muzyki jest zupelnie inna. Jak ja moglam sluchac na byle czym i miec z tego przyjemnosc?
    • obrus_w_paski Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:30
      Jestem bardzo leniwa w domu, ale używanie mojego nowego odkurzacza dyson jest bardzo satysfakcjonujące- ilość zebranego kurzu powala, a świeżo odkurzony dywan aż skrzypi
    • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:38
      Z takich osobistych rzeczy to ... okulary do czytania! Jak ja bez tego żyłam kilka ostatnich miesięcy?! Wcześniej lekarz stwierdził, że wada wzroku trochę mała na okulary do czytania. Ale teraz zrobiło się 1,75 i 2,00 więc oglądanie czegokolwiek na laptopie i czytanie było męczące. Nie mówiąc już o takich wpadkach jak dziś. Stawiam się na pedicure a tu się okazuje, że mam jutro wizytę. Źle zapisałam. Co ślepemu po oczach tongue_out
      • obrus_w_paski Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 09:40
        Ah to u mnie laserowa korekcja wady wzroku. Zrobiłam z 2 lata temu i była to jedna z najlepszych decyzji jakie podjęłam
        • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:06
          Gdyby tak dało się z tą wadą od czytania wink
          • obrus_w_paski Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 13:57
            Tak wiem …za kilkanaście lat pewnie będę musiała wrócić do okularów właśnie do czytania ale w międzyczasie cieszę się takimi głupotami jak- wychodzę z prysznica i WIDZĘ się w lustrze 😅
      • bzdety2019 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:39
        pamiętam jak rok temu wyszło ze muszę nosić okulary, bo mam jednak astygmatyzm. Jak je założyłam to świat zrobił się jak w HD 4K, wszystko takie wyraźne, to było wrażenie jak ponad 40 lat widzisz jakoś a potem nagle okazuje się że nie widziałaś dobrze!
        • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 13:29
          big_grin Dokładnie. Babka podaje mi okulary i mówi- niech pani sobie coś przeczyta w swoim telefonie. Otworzył mi się messenger i zawołałam - to tam u góry są jakieś cyferki?! big_grin
      • kk345 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 14:19
        >Wcześniej lekarz stwierdził, że wada wzroku trochę mała na okulary do czytania.

        Co???
        Powiedział ci, że wprawdzie wie, że źle widzisz, ale okularów masz nie nosić???
        • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 16:10
          Nie, po prostu poszłam na kontrolę a tam wyszło, że mam niecałe 0,5 czy jakoś tak wink
          • kk345 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 17:23
            No ale z 0,5 nie przeskoczyło ci nagle na 2,0, to musiało trwać jakiś rok minimum- nie przeszkadzało ci, ze źle widzisz?
            • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 21:06
              Początkowo nie wink Powiększałam sobie ekran i zwiększałam siłę światła. A potem już bardzo zaczęło mi przeszkadzać i odsuwałam ten moment w czasie bo mam taką wadę tongue_out Aż wreszcie po ponad dwóch latach od pierwszej diagnozy zrobiłam smile
              • kk345 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 23:47
                Dwa lata słabego widzenia... hm, twarda zawodniczka. Twardość bez sensu, ale twardośćbig_grin
                • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 00:11
                  Mam patologiczną prokrastynację wink
    • em_em71 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:01
      Wszelkie roboty i udogodnienia w zakresie dużego i małego agd tak mnie nie cieszą jak automatyczna skrzynia biegów w samochodzie. Aktywnym kierowcą jestem ponad 30 lat, a od 2 używam automatu i rany... mogłam już dawno chcieć, ale zawsze wybierałam manual dorabiając do tego teorię o większej kontroli nad samochodem. Guzik prawda.
      • b-b1 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:22
        Kontrola może i nie większa, ale pomruki silnika piękniejsze przy biegach🤣.
        • princesswhitewolf Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:35
          Wspolczesne samochody z automatyczna skrzynia zawieraja tez i biegi przydaje sie pod wielka gorke
      • heca7 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 13:30
        Mnie się czasem tak nudzi odkąd nie mam manuala wink Pozmieniało by się szybko biegi... ehhhh....
    • annaboleyn Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 10:59
      Podświetlana klawiatura.
      Robot odkurzająco-mopujący.
      Suszarka do ciuchów.
      Porządny robot kuchenny.
      Silikonowa stolnica i dobry wałek.
      Małe noże kuchenne i obieraczka Victorinox.
      Szafa zaprojektowana przeze mnie i wykonana dokładnie tak, jak chcę wink
      A z dawniejszych olśnień -
      dysk SSDebooki, słuchawki bezprzewodowe trzymające wieele h, zmywarka, soczewki kontaktowe, smartfon wink
    • norra.a Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 11:04
      Dobre, douszne słuchawki bezprzewodowe, czemu tak dlugo się przed tym broniłam....
    • azja_pl2 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 11:30
      To jakiego mopujacego robota polecacie?
      • koperek85 Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 29.11.22, 16:15
        Xiaomi mi mop vacuum. Mopuje na jodełkę, wiec przejeżdża kilka razy to samo miejsce. Albo mam jeszcze tineco to mopujący ale pionowy. Zasysa wodę wraz z brudem z podłogi. Pół minuty i nie mam błota w przedpokoju.
    • bywalec_hoteli Re: Z cyklu: Jak ja bez tego zylam?! 28.11.22, 12:17
      Jaki ten twój Zenon - polecisz? I czy umie sobie poradzić jak na podłogach jest dużo rzeczy zwłaszcza dziecięce zabawki?

      Ja nie wiem jak mogłem żyć bez zmywarki i suszarki do prania.

      Bardzo jestem tez zadowolony z tego ze zainstalowany mam w ogrodzie system automatycznego nawodnienia. Wyszło to trochę przypadkiem, ale nie wyobrażam sobie latania z wężem i podlewania zwłaszcza w gorętsze dni.

      Co do automatycznej kosiarki - znam kogoś kto ma i kupę różnych innych robotów i automatów a jedzenie dowożone jest, no i ma spora nadwagę bo się nie rusza