Dodaj do ulubionych

Zajadanie zdenerwowania

29.11.22, 18:10
A raczej wku.wu
Jak coś mi podnosi ciśnienie, a najczęściej ostatnio nastolatki to odruchowo szukam po szafkach słodkiego. Przestałam więc kupować cokolwiek do domu ale wtedy potrafię podskoczyc specjalnie do sklepu. W ostateczności zajadam czymś tłustym i kalorycznym. Nie wiem jak sobie radzić bo w takim momencie czuje dosłownie przymus zajedzenia złych emocji.
Ktoś tak ma albo najlepiej miał i sobie poradził?
Obserwuj wątek
    • la_mujer75 Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 18:17
      Niestety, mam tak samo. Nie pomagają wtedy marcheweczki krojone w słupek, tylko "musi" to być coś tłustego, kalorycznego i niezdrowego sad
      Będę czytać ten wątek.
      P.S. Jak jestem naprawdę czymś bardzo zmartwiona, albo potwornie wqrwiona, to wtedy za to nic nie jestem wstanie zjeść, ale na szczęście to rzadko się zdarza. I jak jestem bardzo szczęsliwa, to jedzenie może dla mnie nie istnieć. A to niestety za to rzadko się zdarza.
    • piataziuta Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 18:19
      moim zdaniem to oznaka tego, że bardzo źle rozplanowujesz posiłki
      odchudzasz się?
      • olpa7 Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 18:30
        Nie a powinnam. Ale najpierw muszę uporządkować mój stosunek do jedzenia
        • piataziuta Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 18:57
          Zrób plan posiłkowy - np. 3x dziennie.
          Zadbaj, żeby w każdym posiłku znalazła się spora ilość chudego białka i warzyw - i to zjedz w pierwszej kolejności. Jeśli będziesz potrzebowała, dojedz trochę węgli, a raz na jakiś czas, nawet coś słodkiego.
          Nie jedz nic pomiędzy posiłkami, choćbyś się miała na początku od tego zes...ać.

      • dr.amy.farrah.fowler Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 19:14
        Bzdura. Zajadanie w sytuacji zdenerwowania nie ma absolutnie nic wspólnego z tym, co się jada poza tym.
        • piataziuta Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 19:24
          Wątpię.
          Myślę, że najpierw musi zaistnieć cień poczucia głodu, żeby mogło dojść do nerwowego objadania.
          Im większa kontrola jakości i ilości makroskładników + kontrola czasu pomiędzy posiłkami = tym mniejsza szansa na rzucenie się na jedzenie pomiędzy.
          • hungaria Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 20:19
            Nie.
          • jednoraz0w0 Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 20:31
            Nie. Poczucie głodu a munchies to zupełnie różne rzeczy. Owszem, wiele osób je myli i ciągnie je do lodówki z powodu munchies czy skoków insuliny bo myślą, ze są głodni, a jakby przystanęli na chwilę i zadali sobie pytanie czy na pewno są, to się okaże ze nie. Ale to nie oznacza, ze munchies miną.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 07:19
            Uwaga, będę pisać wolno i wyraźnie, a Ty czytaj powoli, dasz radę:

            NERWOWE ZAJADANIE NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z GŁODEM.

            Możesz być pół godziny po obiedzie z 5 dań, jak się zdenerwujesz, jesz.


            Nie chodzi o zaspokojenie głodu, chodzi o zrobienie czegoś z rękami, z ustami, o przyjemne wrażenie w ustach, dzięki któremu przestajesz obsesyjnie myśleć o tym, co Cię zdenerwowało.

            Dostałaś informację, że wyleją Cię z pracy, właśnie straciłaś dużego klienta, Twój mąż bzyka koleżankę z pracy, przyszły wyniki badań i prawdopodobnie coś Ci jest: więc idziesz po tę czekoladę, rozrywasz opakowanie, żujesz, smak czekolady i wrażenia związane z żuciem zaczynają zagłuszać nieomal zwierzęce przerażenie mózgu. Nie, wcale nie odczuwałaś głodu, wręcz przeciwnie, żołądek miałaś zwinięty w kulkę, a ta czekolada nie jest nawet szczególnie smaczna, ale jesz, bo dopóki to robisz, to smak czekolady wysuwa się na pierwszy plan, oraz nie musisz nic innego robić, dopóki jesz tę czekoladę.
            • pani_tau Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 07:28
              Dokładnie tak to wygląda.
            • nutella_fan Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 07:37
              No to w takiej sytuacji chyba leki szybko działające już lepsze typu hydroxyzyna, afobam albo klieliszek czegoś mocniejszego. Przynajmniej ja tak działam.
              • mikams75 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 07:56
                akurat kieliszek czegos mocniejszego w takiej sytuacji to prosta droga do alkoholizmu.
                • nutella_fan Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 10:47
                  Zależy dla kogo, jak ktoś podatny... A taki wkurw to codziennie czujesz? Ja raczej kilka razy w miesiącu i ani w alkoholizm, ani w lekomanię nie wpadłam.
                  • mikams75 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 11:21
                    zalezy od sytuacji, bywa taka seria, ze wkurw jest i 3 razy dziennie. Zauwaz, ze ona pisze o nastolatce, to jest calkiem realne, ze codziennie jest cos.
                  • mikams75 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 11:24
                    poza tym zauwaz, ze dziewczyna pisze o kaloriach, zapewne odczuwa skutki ich nadmiaru. A alkohol ma nie tylko kalorii od groma, to jeszcze nie daje poczucia sytosci, a wrecz wzmaga apetyt. Poza tym to niezdrowo pic na pusty zoladek, wiec cos trzeba przekasic. I tym sposobem zje wiecej kalorii niz jedzac batona.
                    • nutella_fan Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 12:45
                      Niezdrowo pić na pusty żołądek.. No tak, no tak. Jak ktoś chce, szuka sposobu, jak ktoś nie chce szuka powodu. Obżeranie się też nie jest zdrowe. I nie każdy po odrobinie alkoholu musi poł prosiaka wciągnąć.
                      • mikams75 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 18:10
                        Oczywiscie, ze obzeranie sie nie jest zdrowe i nie chodzi mi o szukanie powodow ale o to, ze proponujesz dziewczynie alkohol w opisanej sytuacji, co jest absurdalnym i szkodliwym pomyslem.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 08:58
                Genialny pomysł doprawdy, zamiast zbędnych kalorii (szkodliwe, ale przy niewielkich ilościach i rzadkich napadach tragedii nie ma, mnie się np. takie ataki ze ssaniem na słodycze zdarzały raz na parę tygodni i wystarczyło zeżarcie czegoś typu jeden batonik), wytworzenie sobie w mózgu połączenia, że spokój i ukojenie to wóda.

                Proponowanie leków uspokajających to mniej więcej jak proponowanie heroiniście ćwiczeń oddechowych. Nie ma prawa działać, bo nie o to odczucie chodzi.
            • piataziuta Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 10:10
              dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

              > Uwaga, będę pisać wolno i wyraźnie, a Ty czytaj powoli, dasz radę:
              >
              > NERWOWE ZAJADANIE NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z GŁODEM.
              >
              > Możesz być pół godziny po obiedzie z 5 dań, jak się zdenerwujesz, jesz.
              >
              >
              > Nie chodzi o zaspokojenie głodu, chodzi o zrobienie czegoś z rękami, z ustami,
              > o przyjemne wrażenie w ustach, dzięki któremu przestajesz obsesyjnie myśleć o t
              > ym, co Cię zdenerwowało.
              >
              > Dostałaś informację, że wyleją Cię z pracy, właśnie straciłaś dużego klienta, T
              > wój mąż bzyka koleżankę z pracy, przyszły wyniki badań i prawdopodobnie coś Ci
              > jest: więc idziesz po tę czekoladę, rozrywasz opakowanie, żujesz, smak czekolad
              > y i wrażenia związane z żuciem zaczynają zagłuszać nieomal zwierzęce przerażeni
              > e mózgu. Nie, wcale nie odczuwałaś głodu, wręcz przeciwnie, żołądek miałaś zwin
              > ięty w kulkę, a ta czekolada nie jest nawet szczególnie smaczna, ale jesz, bo d
              > opóki to robisz, to smak czekolady wysuwa się na pierwszy plan, oraz nie musisz
              > nic innego robić, dopóki jesz tę czekoladę.


              Borze suchy, ile emocji. Nie denerwuj się tak, bo się znowu rzucisz na jedzenie.
              Pisałam w swoim kontekście - objadanie się po korek jest przyjemne w warunkach stresowych, ale da się nad tym panować bez większego problemu - m.in. przez nie dopuszczanie do przegłodzenia.

              Nie zdawałam sobie jednak sprawy, że tak dużo tu osób głęboko zaburzonych, w kontekście tego tematu.
              Po prostu pisałam o czymś innym, z czego, wobec uświadomienia sobie skali problemu, się wycofuję.

              Wybaczcie! Mam nadzieję, że przez mojego posta, nie musiałyście sięgnąć po większe dawki leków. uncertain
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 10:52
                Gratulacje, wygrałaś tytuł Tępej Dzidy 2022.

                Możesz już się oddalić być głupia gdzie indziej.
                • piataziuta Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 10:57
                  Patrząc na twoje reakcje, w trosce o zdrowie, rozważyłabym na twoim miejscu odcięcie się od internetu.
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 11:03
                    Ja nie mam (już) problemu z zajadaniem emocji. Natomiast kilka lat temu miałam (doprowadziła mnie do tego jedna praca) i doskonale wiem, jaki to mechanizm.

                    Wiem, że poziom sytości nie ma w takich sytuacjach ŻADNEGO znaczenia. Możesz się poza tym odżywiać idealnie, mieć perfekcyjny plan posiłków ułożony przez dietetyka i nigdy nie odczuwać nawet najmniejszego ssania.

                    Więc każdy, kto wychodzi z tekstem "wystarczy się lepiej odżywiać, żeby nie czuć głodu. problem solved", jest po prostu głupią c&pą bez śladu empatii.
                    • piataziuta Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 15:33
                      Głupio jest pisać o moim braku empatii, gdy zaburzenia odżywiania na tle nerwowym nie doświadczyłam, a założyłam, że autorce chodzi o to, co jest w poście założycielskim:
                      autorka się wkoorwia - i w ramach pocieszenia, ma silny instynkt sięgania po słodycze, albo tłuste jedzenie.
                      Ja też tak mam - gdy się wkoorwiam, najchętniej bym się pocieszyła jakimś tłustym jedzeniem i poszła spać. Wysyp innych postów wskazuje, że zajadanie stresu to popularne zjawisko. Zjawisko, które da się powstrzymać, o ile nie ma mowy o zaburzeniach.

                      Ty, w histeryczny sposób, przekierowujesz temat na zaburzenia i wyzywasz mnie tylko dlatego, że nie doświadczyłam zaawansowanej formy tego tematu. Z jednej strony masz rację - nie doświadczyłam czegoś takiego. Z drugiej - sposób w jaki się wyrażasz w stosunku do mnie - randomowej osoby z internetu, piszącej na randomowy temat - świadczy, że problemy się u ciebie nie zakończyły.
                      Współczuję i życzę większej skuteczności w leczeniu.

                      Twoja Głupia Cipa.
                      • abacosa Re: Zajadanie zdenerwowania 02.12.22, 10:18
                        Podziwiam Cie za cierpliwość i klase w odpowiedzi na posty tego agresywnego trola "specjalistki od zaburzeń".
                        Jestem pacjentką psychodietetyka / dietetyka klinicznego i na podstawie informacji z terapii to właśnie głód i nieustalony rytm posiłków jest jednym z silniejszych czynników występowania napadu objadania. Więc masz dużo racji ty Glupia C.po😊
                • alicia033 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 18:19
                  dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                  > Gratulacje, wygrałaś tytuł Tępej Dzidy 2022.
                  >
                  > Możesz już się oddalić być głupia gdzie indziej.
                  >

                  10/10!

                  (nie sądziłam, że możemy się w czymś zgodzić)
        • 35wcieniu Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 19:25
          Dokładnie. Zależy na jakim to jest etapie u autorki, ale znałam dziewczynę, która z tym walczyła przy pomocy psychoterapeutow i dietetyków a i tak wyglądało to tak że potrafiła zjeść zaplanowane, zbilansowane posiłki i np. dwie czekolady po obiedzie, a później jeszcze co tam znalazła w domu lub lodówce. Nie wiem na czym się zatrzymała bo straciłam kontakt ale z relacji wspólnych znajomych wynika że ma jakieś inne problemy psychiczne.
      • mikams75 Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 20:08
        zajadanie stresu to cos zupelnie innego i nie ma nic wspolnego z posilkami.
      • ga-ti Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 22:56
        Bzdura. Ona nie szuka jedzenia, bo jest głodna, czy ma mało kalorii, czy spada jej cukier, czy co tam jeszcze, ona je, bo jest wkurwiona. Gdyby paliła, to w takich sytuacjach wyszła by na papieroska, dla uspokojenia. Gdyby była bardziej agresywna to by komuś/czemuś przywaliła, ot tak, dla upuszczenia pary. Autorka sięga po batonik.
    • primula.alpicola Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 18:37
      Mnóstwo ludzi tak ma.
      Powinnaś nauczyć się, modne słowo, zarządzania stresem, i przy zdenerwowaniu opanować sprawę na przykład oddechem, zamiast słodyczami.
    • woman_in_love Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 19:08
      Kierunek plus size > 90

      Wkrotce bedziemy sie z toba szarpac o miejsce w rajanerze
      • olpa7 Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 19:24
        Hahahahahahaha
        Dzięki, w sumie takiej wizualizacji mi trzeba
        • ponis1990 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 07:59
          Ja mam ten sam problem co Ty. Czasem włączam sobie na TLC ,,moje 300 kilo". Nawet czasem pomaga i zamiast zezrec kolejną rzecz z lodówki czy szafki, to idę sobie na spacer albo coś sprzątam.
    • krolewska.asma Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 19:30
      Haha
      Nie mam blisko sklepu wiec za Chiny ludowe nie podskocze po coś słodkiego
      Polecam wyprowadzkę na peryferie
    • asia_i_p Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 19:46
      Bo potrzebujesz jakiejś przyjemności dla zrównoważenia stresu. Poszukaj niejedzeniowych przyjemności, typu chwilka dla siebie ze swoim hobby, ulubiona muzyka, itp.
    • ita.11 Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 20:03
      Znam to. Całe moje życie przedmacierzyńskie byłam szczuplutka ok.50 kg, teraz mam 20 kg więcej.
      A to właśnie przez podjadanie w wyniku stresów związanych z dzieckiem.
      • ita.11 Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 20:05
        Nie mam na to rady. Do osiemnastki bombelka, spokojnie zdążę napykać sobie jeszcze 15 kg dodatkowych.
        • ga-ti Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 22:52
          Po osiemnastce wcale nie jest lepiej, buuu.
    • mikams75 Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 20:05
      W sytuacji stresowej szukasz ukojenia i wpadlas w schemat zajadania stresu. Schematy sa czlowiekowi potrzebne, daja poczucie bezpieczenstwa. Tylko trzeba zastapic szkodliwe schematy tymi mniej szkodliwymi.
      Co do slodyczy - te mozna latwo zastapic np. mandarynkami czy pieczonymi jablkami z cynamonem, ale nie polecam tej drogi. Lepiej wyrobic sobie inny schemat np. spacer, muzyka, obejrzenie komedii, krotka sesja jogi itp. Poczatki sa ciezkie, ale wystarczy kilka razy zmusic sie do innej reakcji na dana sytuacje stresowa i pozniej juz jest latwiej, tylko trzeba konsekwentnie powtarzac ten sam wybrany nawyk. Wbrew pozorom wyrobienie sobie nowego nawyku nie jest takie trudne. Wazne, zebys nie myslala - jestem zla, chce mi sie czekolady, ale nie moge. Masz myslec - jestem zla, wlacze sobie sesie jogi na youtubie i juz rozkladam mate. Na poczatku ta czekolada gdzies tam z tylu w glowie bedzie, ale dasz rade.
      • 35wcieniu Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 20:24
        Próbować może ale to nie jest takie proste, bo zastąpienie jedzenia jogą nie daje wyrzutu hormonów i natychmiastowej reakcji organizmu. Podobnie wyżej polecana muzyka czy film. To nie jest kwestia logiki za bardzo, ludzie z takim problemem w momencie sięgania po jedzenie przestają zupełnie myśleć logicznie. To jakby alkoholikowi powiedzieć "idź na spacer zamiast pić". Owszem istnieje jakiś odsetek na tyle silny mentalnie że wyjdzie samą chęcią, ale ogromna większość jednak nie.
        • mikams75 Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 21:19
          pisalam o wlasnych doswiaczeniach, wiec moge potwierdzic, ze da rade ale poczatki sa trudne. Pewnie dlatego, ze brakuje natychmiastowego wyrzutu hormonow jak piszesz ale jak juz w glowie wytworzy sie schemat, to da sie z tym funkcjonowac. Przy czym to zastepstwo tez musi sprawiac przyjemnosc.
          • ponis1990 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 08:07
            Fajnie by było. Chodzę na pilates już wiele miesięcy. Fajne to, przyjemne zmeczenie po wszystkim (a tak najbardziej się cieszę ze to juz koniec) ale nie wygra to z taką jakby ulgą gdy zezre całą paczkę chipsów naraz. Wtedy jestem jak w amoku. I nie jestem wtedy głodna, bo potrafię je zjeść np. po wielkim talerzu zupy.
            • mikams75 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 09:47
              moze pilates nie jest dla Ciebie idealny jesli sie cieszysz, ze to koniec. Zmeczenie po - to moze nie ten rodzaj przyjemnosci i nie jest natychmiastowy. No i domyslam sie, ze sesje pilatesu masz gdzies poza domem wg jakiegos grafiku, a ten nie pokrywa sie z sytuacjami stresowymi. Tu bardzej chodzi o nawyk wkurw-uspokajacz natychmiastowy.
              • ponis1990 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 15:43
                Tylko ze zadnego innego sportu juz nie uprawiam. To mi w miarę odpowiada, przynajmniej ze wszystkiego co próbowałam. Nie cierpię sportu, nie cierpię się męczyć, ale wiem ze trzeba cokolwiek. A i nawet wkurwiona ostatnio nie jestem :p sa okresy bez napadów glodu, sa takie, ze zarlabym tygodniami. Zauwazylam, ze w zimę jest gorzej ( ciemno? Za malo witaminy d?)
              • piataziuta Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 15:57
                mikams75 napisała:

                > moze pilates nie jest dla Ciebie idealny jesli sie cieszysz, ze to koniec.

                Nie każdy się cieszy w trakcie sportu, że go uprawia - skończmy z tymi szkodliwymi mitami.
                Dla wielu sport jest obowiązkiem do odbębnienia - obowiązkiem, który trzeba zaliczyć, żeby szczęśliwie żyć i czuć się dobrze (jak praca/sen/posiłek/odpoczynek)
                Osoby, które mają szerokiego rogala na twarzy z powodu podejmowania fizycznego wysiłku to rzadkość - nie będę diagnozować tego dziwactwa, ale przyjmijmy wreszcie, że to NIE JEST TYPOWE ZJAWISKO - w przypadku większości ludzi i nie jest czynnikiem koniecznym do podjęcia sportu.
                • mikams75 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 18:20
                  no i ok ale zauwaz, ze sport podalam jako jeden z elementow do wyboru. Trzeba szukac tego, co nam daje chwilowe ukojenie nerwow i nie jest na dluga mete szkodliwe jak slodycze czy alkohol.
                  Dla jednych to jest sport, dla innych rysowanie mandali, ogladanie komedii itd.
                  Ja sie nie cieszylam na mysl o sporcie, ja w ramach wielkich nerwow wsciekla potrafilam przebiec pare km az niemal wyplulam pluca i padlam, takie "upodlenie sie" swietnie dzialalo na moj mozg i to nie wydzielajac jakies endorfiny, a po prostu bylam tak wykonczona, ze odlaczalo mi sie myslenie o problemach a pozniej juz umialam inaczej spojrzec na sprawy. Taki reset to byl.
                  Teraz zdrowotnie bym juz nie dala rady tak robic ale szybki marsz czy przewietrzenie glowy na rowerze pozwala mi wyrzucic negatywne mysli i spora czesc stresu.
      • jdylag75 Re: Zajadanie zdenerwowania 02.12.22, 10:00
        Pomaga też notowanie - czy się zajadało i co było spożywane, albo ze się nie zajadało oraz tygodniowy przegląd notatek ile razy się udało pokonać napad a ile napad pokonał nas. Ale właśnie efektem ma być zmiana schematu.

    • jednoraz0w0 Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 20:34
      Jak już musisz zajadać bo cie pokręci, to przynajmniej zrob jedną rzecz: zjedz to słodkie świństwo bardzo świadomie, przy stole, nie przed kompem patrząc w ekran.
      Jak bez ekranu nie możesz, to przynajmniej włącz jakiś program kulinarny.
      A jak i tego nie możesz, to bardzo świadomie oglądaj każdy kęs.
      Chodzi o to, żeby do mózgu dotarło ze chciałeś? Masz, napychaj się i wypchaj się. Bo jak masz głowę zajęta stresem to się napchasz a mózg będzie pytał, gdzie ta czekolada.
    • turzyca Re: Zajadanie zdenerwowania 29.11.22, 22:26
      Co Ci się kojarzy z byciem kochaną? Kiedy jako dziecko czułaś się zaopiekowana, akceptowana, miałaś wrażenie, że jesteś okay?
      Bo jedzenie w naszej kulturze zazwyczaj wiąże się z okazywaniem miłości. (Miedzy innymi) dlatego sięgamy po jedzenie, gdy jest nam źle. Jeśli w chwili takiego zjazdu ruchomisz inny mechanizm, to możesz zaspokoić potrzeby emocjonalne bez dodatkowych kalorii.
      • mikams75 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 00:26
        ja mam wrazenie, ze to czesto efekt pocieszania slodyczami w dziecinstwie. Jest ci smutno? Chodzmy na lody.
        No juz nie placz, babcia ukroi kawalek ciasta itp.
        Mysle, ze wiele dooslych osob podswiadomie ma cos takiego w glowie. Mnie otworzyla oczy pewna znajoma z bardzo duza nadwaga, mamy dzieci w podobnym wieku i ona miala takie zapedy - przewrocilo sie dziecko na placu zabaw i placze to odwracala uwage slodyczami, ktore czesto miala przy sobie i mi mowila, ze dobrze miec takie cos, bo z dziecmi to nigdy nie wiadomo co sie przytrafi. Jak nie miala, to natychmiast proponowala pojscie na lody. Szczytem wszystkiego bylo powiedzenie do mojego dziecka, ktore o cos tam rozpaczalo podczas powrotu do domu - nie placz, mama ma na pewno czekoladke w domu.
        • olpa7 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 10:56
          Ja nie mam tego z dzieciństwa, w domu było mało słodyczy, mama dbała o zdrową dietę. Ja dokładnie wiem kiedy mi się to zaczęło. Jak urodziłam córkę. Dopóki nie skończyła dwóch lat to najpierw cały czas ryczał a potem jęczała. Była strasznie wymagającym dzieckiem. Ja byłam non stop zestresowana. I w momencie jak szła spać w ciągu dnia to ja nic w tym czasie nie robiłam tylko siadałam na kanapie z pilotem lub laptopem w ręku, otwierałam czekoladę i zjadałam. To był mój relaks. Taka nagroda za przerąbany czas. I tak sobie wytworzylam ten nawyk.
          • mikams75 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 11:20
            przyznaje, ze u mnie wygladalo to tak samo...
    • smoczy_plomien Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 09:58
      Też tak mam. Staram się zająć tictakami, cukierkami ziołowymi, gumą do żucia.
    • danaide2.0 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 16:19
      Dziecko na szczęście mnie nie wkurza. Wkurza mnie świat.
      Zdarza się, że coś tam zeżrę, ale od lat próbuję w pierwszej kolejności zapijać. Herbaty, ziółka, choćby woda. Odpijam kubek od kubka.
    • extereso Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 16:26
      Ja przy natłoku emocji biorę mój zeszyt i piszę o tym czymś. Bardzo pomaga. Oczywiście to nie tak, że klient wyskoczy z trudną sprawą i lecę do zeszytu ( bo do tego jestem przyzwyczajona), ale w trudniejszych sytuacjach, kiedy mam dość, to tak. Pomaga naprawdę szybko, może spróbuj.
    • dreg13 Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 17:15
      Miałam, czasem sobie pozwalam (rzadko). Przekierowałam się na coś, co mi podnosi endorfiny, a jednocześnie nie mogę w trakcie jeść. Muzyka, film czy książka bez zadbania w tym czasie o ciało - przecież przy tym można dosłownie wpierdalać stosy żarcia i wtedy jest NAJLEPIEJ. A to ciało trzeba zaspokoić, to ciśnienie jakoś upuścić. Dobrze dr.amy.farrah.fowler napisała - nie trzeba myśleć, nic robić, bo jest proces żucia.

      Przekierowałam to na ruch, który mi parę, smutek czy zdenerwowanie upuszcza.

      No więc raz - siłownia. Bieżnia albo rower. Nic mocno wysiłkowego, bo wtedy już nie jest to pocieszenie, a konkretny trening, na który mogę nie mieć siły ani ochoty. Zwykły spacer mi nie pomaga ani rower, bo nie mam celu, a poza tym tak to dobrze na mnie nie działa. A na siłce ustawiam, że mam przejść na bieżni 40 minut, nie muszę biec. Jak czuję siłę, to pobiegnę, ale wiem, że nie muszę, bo nie chodzi o trening. Mogę ledwo pedałować na tym rowerze, ale liczy się dla mózgu, że będę to robić co najmniej kilkadziesiąt minut. Tyle że ja mam siłkę obok domu, więc mogę korzystac. Moim marzeniem jest bieżnia w domu.

      A jak nie mam jak wyjść, to trening w domu. Ale też nie taki, który robię normalnie, tzn. żadne pompki ani nic takiego, tylko coś długiego i w miarę lekkiego. W trakcie puszczam jakiś film albo audiobooka i idę. Mój ostatni ulubieniec do tego to ten:
      www.youtube.com/@briansyuki
      Masz np. taki godzinny skoko-marsz
      www.youtube.com/watch?v=pRv_yRSwVpc

      W moim przypadku to idealnie działa, bo nawet jak jestem po takim wysiłku głodna, to już normalnie, a nie w sposób opróżniający wszystko z szafek. A często w ogóle ten głód już mam mniejszy, bo jakoś mi tak siedzi w głowie, że przecież się naprawcowałam, to nie będę teraz tego niweczyć.
    • terazkasia Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 17:22
      Mnie pomaga zjedzenie pestek z dyni smile
    • tylko.przelotem Re: Zajadanie zdenerwowania 30.11.22, 19:08
      Może być tak, że pożera Cię wkur.w, ale może być tak, że tym wkur.wem przykrywasz inne emocje - lęk, poczucie porażki, bezradność, zranienie, upokorzenie, wstyd, samotność, brak poczucia bezpieczeństwa itp. itd., od których chcesz uciekać. Często kiedy zidentyfikujesz, nazwiesz właściwie daną emocję, to ona puszcza. Więc przyłączam się do rady o pisaniu ale właśnie w kontekście przyszpilania emocji. W necie można znaleźć mnóstwo różnych list uczuć, które mogą być w tym pomocne.
    • olpa7 Re: Zajadanie zdenerwowania 02.12.22, 08:32
      Na chwilę obecną probuje znaleźć coś co mogę robić jak się wkurze. Ćwiczenia odpadają, nie lubię ćwiczyć w domu. Ćwiczę 3-4 razy w tygodniu na siłowni ale to musi być coś co mogę zrobić od razu jak następuje moment wzrostu ciśnienia.
      No i zaczęłam testować sprzątanie. Zawsze najlepiej mi się sprząta na wku.wie więc przedwczoraj wyczyściłam kuchnie a wczoraj łazienkę. W sumie fajnie, mogę dziś pojechać sobie na shopping zamiast sprzątać.
      Tym sposobem za 3 dni będę miała pomyte okna.
      A jak sprzątam to nie myślę o słodkim, więc chwilowo działa.
      • 35wcieniu Re: Zajadanie zdenerwowania 02.12.22, 09:10
        Jak masz ssanie na słodkie a nie na cokolwiek to może chrom spróbuj brać.
    • novembre Re: Zajadanie zdenerwowania 02.12.22, 09:45
      Śliwki suszone albo rodzynki. Przynajmniej naturalne i nie dodajesz sobie oleju palmowego.
      A śliwki mają swoje zbawienne działanie big_grin
    • violent_green Re: Zajadanie zdenerwowania 02.12.22, 11:55
      Ktoś w podobnej sytuacji polecił mi książkę "Mózg odporny na stres" Melanie Greenberg, ale jeszcze jej nie przeczytałam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka