Dodaj do ulubionych

Biedni Polacy inaczej

30.11.22, 11:41
Czy w 2009 wokół siebie widzieliście oznaki kryzysu? A teraz?

Ja w 2009 nie widziałam, poza jednym wyjątkiem, o czym niżej, ale ... Byłam mocno zajęta swoim życiem, bo to rok urodzenia dziecka i ruchami mieszkaniowymi (dwa lata wówczas szukaliśmy kupca na mieszkanie za rozsądną cenę).

Teraz co pójdę do marketu to jest masakra... A to staruszki z paczką smalcu lub jedną mrożonką, a to rodzice czy dziadkowie odmawiający dzieciom wcale nie słodyczy "bo nie ma pieniążków"...

Tak bardzo to przykre.

Do tego newsy, że w innych krajach wzrost cen hamuje, inflacja zwalnia. A u nas? No może w połowie przyszłego roku, optymistycznie.
Albo to:
ddwloclawek.pl/pl/11_wiadomosci/54705_dlaczego-200-osob-zwolniono-z-lpp-ludzie-na-swieta-zostali-bez-pracy.html
A obok tekstu reklama: wydawaj kasę na bzdety, bo święta idą.

Jak postępujecie w takim otoczeniu? Jest coś co można zrobić sensownego?
Poza wspieraniem Ukrainy, bo tam dopiero zaczął się zimowy koszmar... Który jednak nie sprawia, że nasze rodzime dramaty automatycznie znikają...
Obserwuj wątek
    • luderka Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 11:46
      w 2009 widziałam. Firma która miała świetne zyski nagle straciła rynek, pensje stanęły a docelowo padła firma, a był kredyt do spłaty, a ceny mieszkań mocno podskoczyły.
      • luderka Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 11:53
        Teraz w sumie widzę powtórkę z rozrywki, też nie wiem czy moja firma przetrwa. A pod sklepami coraz więcej żebrzących.
    • triss_merigold6 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 11:49
      Ich nie zwolniono tylko nie przedłużono im umów, byli zatrudnieni przez Agencję Pracy Tymczasowej.
      W 2009 r. widziałam jak najbardziej, właśnie m.in. nie przedłużano umów o pracę na czas określony, poza tym zatrudnienie na podstawie umowy o pracę graniczylo z cudem, dominowały zlecenia, dzieła i jakas ujnia w postaci bezpłatnych staży + oczywiście szara strefa.
    • gulcia77 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 11:51
      Kryzys "polehmanowy" miał inne przyczyny i zupełnie inną dynamikę. No i inflacja była dużo niższa. W Polsce, paradoksalnie, był dobrze zarządzany, a rząd potrafił podjąć niepopularne decyzję. Kryzys tegoroczny to spięcie dwóch, zupełnie niezależnych czynników. Kryzys energetyczny i wojna to jedna strona, ale przypomnę, że inflacja skoczyła do sześciu procent na przełomie sierpnia i września 2021 roku (o czym nikt zdaje się nie pamiętać ), kiedy o wojnie słyszeli nieliczni, związani z wywiadem.
      • dramatika Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 12:34
        gulcia77 napisała:

        > przypo
        > mnę, że inflacja skoczyła do sześciu procent na przełomie sierpnia i września 2
        > 021 roku (o czym nikt zdaje się nie pamiętać ), kiedy o wojnie słyszeli nielicz
        > ni, związani z wywiadem.

        Inflacja w styczniu 2022 wynosiła 9,4%, ale ociężali umysłowo nadal ją będą wiązać z Putinem.


        • mamawojtuska79 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 12:56
          A co z pandemią? Ona nie miała wpływu na kryzys? Przecież wzrost inflacji był już w całej Europie. Putin zwyczajnie dowalił do pieca. Ps. Mam koleżankę, która mieszka na Litwie i jest dziennikarką, ostatnio wrzuciła posta na FB jak to poszybowały u nich ceny żywności o ponad 30 % i za takie masło płaci grubo powyżej 3 euro. Pisowski rząd chyba nie ma takiego wielkiego wpływu na Litwę i ich ceny, prawda? Za to sytuacja od dwóch lat (epidemia) i obecna wojna na Ukrainie już tak.
          • runny.babbit Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 14:22
            Ciekawe co takiego jest we Francji, Niemczech, Irlandii, Portugalii, Hiszpanii, Danii, Szwecji, Norwegii, Austrii, Włoszech etc. że mimo inflacji i cen energii inflacja dużo niższa niż u nas.
            • marta.graca Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 15:40
              Naprawdę nie wiesz?
              • runny.babbit Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 15:51
                marta.graca napisała:

                > Naprawdę nie wiesz?
                >
                Mniam, "wiem ale nie powiem" mój ulubiony typ odpowiedzi 😏
                • marta.graca Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 15:56
                  Chyba nie ma takiej osoby, która nie wie 😉
                  • panna.nasturcja Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 19:45
                    Oczywiście, że są. Masa ludzi nie rozumie w jaki sposób rządowe rozdawnictwo napędza inflację. Zawsze pada argument, że państwo się od tego bogaci, bo ludzie wydają zasiłki i w ten sposób płacą podatki.
            • novembre Re: Biedni Polacy inaczej 01.12.22, 14:02
              Szwajcaria. Inflacja 3%.
              Firmy zarządzające nieruchomościami mocno zalecają podwyższenie Nebenkosten (zaliczek stałych na części wspólne) o 20-50%.
              Energetycy zlikwidują nocną & weekendową taryfę plus oczywiście też przyślą podwyżki.
              Olej zdrożał z 2,90 do 4,95.
              Jajka z 3,30 na 6,95.
              Pół kilo mielonego wołowego jeszcze niedawno kosztowało 5,95. Teraz 7,95.
              I tak dalej. Drożeje spożywka, szybciej lub wolniej.
              Zaczyna brakować podstawowych leków na przeziębienia. Tak, Szwajcarzy też są częściowo uzależnieni od produkcji w Azji.
              Mimo niskiej inflacji odbija się na nas sytuacja na rynku europejskim.
          • skumbrie Re: Biedni Polacy inaczej 01.12.22, 16:00
            >A co z pandemią? Ona nie miała wpływu na kryzys?

            W domu powieszonego nie mówi się o sznurze. Na tym forum plandemia to teraz wstydliwie wypierany temat wink
    • triss_merigold6 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 11:53
      Aha, teraz widzę ograniczanie wydatków niekoniecznych i np. zmiany planów wakacyjnych na tańsze wersje - z jednej strony, z drugiej, gdzieś od roku - wydawanie kasy na konkrety zanim straci na wartości (remonty, samochód, wyjazdy).
      • pasquda77 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 11:58
        Z 2009 nie pamiętam 🤷Za to widzę teraz, mam niewielką działalność z której zawsze było na podstawowe potrzeby i przysłowiowe waciki, w listopadzie musiałam dołożyć, grudzień mimo świąt nie zapowiada się lepiej, w nowym roku myślę o zamknięciu w pizdu.Ludzie przestali kupować, nie mają pieniędzy, obracają dwa razy każdą złotówkę, tak wygląda handel na całej "głównej" ulicy w moim mieście, jest źle i nic nie wskazuje na to, że będzie lepiej.
        • skumbrie Re: Biedni Polacy inaczej 01.12.22, 15:58
          Trzeba zapłacić rachunki za dwa lata wiary w covid.
    • gr.ruuu Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 11:58
      W 2009 byłam w zupełnie innym miejscu niż teraz i było mi zdecydowanie ciężej. Była jakaś masakra na rynku pracy, próbowałam się wtedy wbić gdziekolwiek i nawet o staż było ciężko. Teraz widzę po prostu ogromną inflację
      • marta.graca Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 13:36
        O to to. Szłam do swojej pierwszej pracy po studiach i byłam szczęśliwa, że mam umowę o pracę. Na wysokość pensji lepiej spuścić zasłonę milczenia.
      • milva24 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 14:12
        Ja też w 2009 byłam w czarnej d... mimo, że już pracowałam ale mąż rozkręcał działalność i mu nie szło, mieliśmy kredyt i ledwo ciągnęliśmy z jednej pensji.
    • mgla_jedwabna Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 12:25
      Ja zawsze widziałam wokół siebie takich ludzi. Tylko artykułów w prasie z nagłówkami typu "staruszka kupuje masło raz na miesiąc" było mniej.
    • berdebul Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 12:26
      Inny etap życia, nieporównywalny. Nigdy ceny nie rosły tak szybko, badania psa na przestrzeni miesiąca skoczyły o 33%.
      Nic nie zrobisz, jeżeli rząd się nie ogarnie. Można przewalutować oszczędności, albo zamienić je na złoto, ale to słaby moment, za późno.
      • gulcia77 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 13:56
        Za przewalutowanie oszczędności to się zabrałam półtora roku temu. Teraz to kompletnie pozbawione sensu.
        • berdebul Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 14:24
          Inflacja w Polsce wciąż zasuwa, przewalutowanie dalej ma sens.
    • sumire Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 12:37
      Przy okazji poprzedniego kryzysu miałam szczęście pracować w branży, która na kryzysie zasadniczo zarabiała, a poza tym Polska i tak przeszła go względnie suchą stopą, więc nie, nie widziałam go za bardzo. Nieporównywalne sytuacje IMO.
      Teraz widzę o wiele bardziej, i to nawet nie po staruszkach w supermarketach, ale po tym, ile kasy zostawiam w sklepie, po racie kredytu, po tym, że moja firma sugeruje pracę zdalną każdemu, kto może, ale już nie z powodu covida. U moich znajomych w branżach, nazwijmy to, artystyczno-rozrywkowych jest w ogóle totalna padaka i nastroje w stylu "ostatni gasi światło".
      Pośpiesznego wydawania pieniędzy nie widzę, raczej dużą ostrożność.
    • 1matka-polka Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 13:15
      Smalec najlepiej wytapiać samemu, ze słoniny i boczku.
    • feniks_z_popiolu Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 13:28
      Szczerze mówiąc w 2009 roku to w swoim otoczeniu za bardzo nie widziałam kryzysu. Choć pamiętam np. jak bardzo popularne były wątki na forach pt " tanie obiady" albo "jak przeżyć do 1-szego za 50,00 zł"

      Teraz co nagminnie mi się rzuca w oczy to sprawdzanie paragonów przy kasach albo zaraz po wyjściu z marketu. Niemożliwe! Aż tyle wydałem? a przecież prawie nic nie kupiłem. A przy samych zakupach staranne oglądanie oferty, sprawdzanie cen.
      Choć zastanawiam się też czy nie wynika to stąd, że w sklepach spożywczych gdzie robię zakupy mnóstwo jest Ukraińców (i podobno Rosjan?); może to oni bardziej analizują te zakupy?
    • awf-33 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 13:46
      W 2009 urodziło się moje dziecko, a rok wcześniej kupiłam mieszkanie...

      Z dzieckiem byłam 4 lata w domu. Żyliśmy z jednej wypłaty (wcale nie jakiejś duzej) oraz dokładałam czasem z oszczędności.

      Teraz pracujemy oboje na etacie, dorabiamy sobie dodatkowymi zleceniami, nie mamy kredytu, a czuję, że gorzej nam się wiedzie.
    • irma223 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 14:30
      W 2009 w moim otoczeniu wyraźnie było widać i dotkliwie czuć oznaki kryzysu.

      I uważam, że to teraz ludzie się zachowują, jakby nadal bal trwał w najlepsze.
      • marzeka11 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 16:13
        irma223 napisała:

        > W 2009 w moim otoczeniu wyraźnie było widać i dotkliwie czuć oznaki kryzysu.
        >
        > I uważam, że to teraz ludzie się zachowują, jakby nadal bal trwał w najlepsze.

        I nie ukrywam, że to mnie zaskakuje. Dawno nie byłam w jakimś dużym markecie czy galerii, a gdy ostatnio byłam, to te pełne kosze, te kolejki do kas mimo wszystko zaskoczyły.
        • danaide2.0 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 16:16
          Ematki śmieją się z chomikowania za listwami, a Polacy kupują i chomikują. Dziwisz się?
        • gr.ruuu Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 16:17
          Myślisz że kupienie cztery razy trochę jest tańsze od kupienia raz a dużo?
        • feniks_z_popiolu Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 16:44
          I jeszcze jest w galeriach efekt napływu Ukraińców do Polski.
          W Warszawie przybyło nawet 20% mieszkańców i zaczynają się tu urządzać. Ci z większą kasą kupują mieszkania, wyposażają je w meble, sprzęty. A wszyscy kupują odzież i buty na zimę.
        • memphis90 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 18:33
          Bo ludzie nie chodzą codziennie do lokalnego sklepiku po mleko za 6zl i masełko za 10zl, tylko jadą raz w tygodniu do marketu po zgrzewkę mleka za 3,89 w promocji (dwa lata temu mleko w promocji w markecie było po 1,89) i 4 kostki masła za 5,99 w promocji. I po mąkę za 3,80/kg zamiast za 5,50 (dwa lata temu - 2zl).
    • danaide2.0 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 16:15
      W 2009 byłam w innym miejscu. Wróciłam do Polski, miałam pracę, urodziłam dziecko. Euro było o ok. 20% droższe w porównaniu z rokiem poprzednim, innych zmian nie zanotowałam.
      Kryzys dla mnie zaczął się rok potem i raczej niewiele miał wspólnego z gospodarką.

      Teraz... postępuję jak zawsze. Robię swoje.
      Ale odrzuca mnie od wchodzenia do sklepów, zwłaszcza z podstawowymi artykułami. Porównywanie cen, kurczę, jak na zachodzie w latach 90tych. Wtedy obowiązywała prosta zasada - nie przeliczaj, bo zwariujesz.
    • koralinaxxxx Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 17:20
      W 2009 nazwałabym siebie wyższą klasą średnią. Na porządku dziennym były kremy za 400zł, torebki za 10k raz na 6 miesięcy (mam manię torebkową), ciuchy w okolicach 600-1000zł/szt. Obecnie mój poziom życia spadł drastycznie. Kremy max 120zł, torebki? Stać mnie max na Chylak za 1400zł, ciuchy już nie za 600-1000, tylko 300-400. Co ciekawe dochód w żaden sposób mi nie spadł, a mimo to nie jestem w stanie zaoszczędzić 10k w 6 miesięcy na torebkę. Wiem, że to brzmi pewnie kuriozalnie, ale na takich nieistotnych wydatkach, które były regularne najbardziej widzę spadek poziomu życia. Bo jedzenie nadal kupuję to samo, tylko no właśnie, o wiele więcej za nie płacę.
      • hungaria Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 17:50
        Ale tamte torebki mogłabyś pewnie teraz spieniężyć jako vintage z miłym zyskiem wink
        • koralinaxxxx Re: Biedni Polacy inaczej 01.12.22, 14:29
          To prawda, sprzedałam już trzy i na żadnej nie straciłam. Dziewczyny często się śmieją, jak laski kupujące luksusowe torebki mówią o tym, jak o inwestycji, sama się z tego śmieję, bo trudno torebkę nazwać inwestycją, ale jednak finansowo się zwróciło, a na pewno na żadnej nie straciłam.
      • s12345s Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 18:04
        koralinaxxxx napisała:

        > W 2009 nazwałabym siebie wyższą klasą średnią. Na porządku dziennym były kremy za 400zł, torebki za 10k raz na 6 miesięcy (mam manię torebkową), ciuchy w okolicach 600-1000zł/szt. Obecnie mój poziom życia spadł drastycznie. Kremy max 120 zł, torebki? Stać mnie max na Chylak za 1400zł, ciuchy już nie za 600-1000, tylko 300-400.


        shock shock shock
        • koralinaxxxx Re: Biedni Polacy inaczej 01.12.22, 14:29
          Którego fragmentu dotyczy zdziwienie? smile
    • zwyczajnamatka Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 17:28
      W 2009 byłam w czarnej d.pie
      Nie miałam już praktycznie męża, nie miałam mieszkania, nie miałam pieniędzy, miałam za to malutkie dziecko i byłam zdana na siebie. I jakiś to było.
      Teraz mam w miarę dobre zarobki, partner także, mieszkanie, samochód, a i tak martwię się rosnącymi cenami i tym, że teraz mało możemy odłożyć. Jeszcze trzy lata temu mogłabym nie pracować. Teraz nie wyobrażam sobie tego, bo moja pensja stała się istotna dla budżetu.
    • bywalec_hoteli Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 17:55
      Owszem, widziałem, choćby w branży moto. Tylko Polska była wówczas mało dotknięta kryzysem - pensje rosły, bezrobocie malało, ale ceny nie rosły, przestały rosnąć ceny nieruchomości. Dziś pensje nie nadążają za inflacją, bezrobocie na razie stoi, ale co chwile słychać o zakładach zwalniających/ograniczających, natomiast ceny bardzo rosną. W końcu obawiam się że pierdolnie u nas z grubej rury sad
      • alicia033 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 18:17
        bywalec_hoteli napisał:

        > W końcu obawiam się że pierdolnie u nas z grubej rury

        Aha, przez takich jak ty, pissoido.
        Oby tylko jak najszybciej.
    • pepsi.only Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 18:26
      W 2009 wchodziłam na rynek pracy, i bujałam się od firmy do firmy, od etatu do etatu szukając swojego miejsca.
      Wtedy mówiło się: nie ważne jaka, ważne, że jest praca.
      Wszyscy wtedy mało zarabialiśmy, ale moje koleżanki wcześniej załapały stałą pracę i nie tułały się- miały już etat, wiele z nich w urzędach (z małymi dziećmi to ideał) , a ja jako najmłodsza stażem pierwsza szłam do zwolnienia/nieprzedłużenia umowy, i szukanie dalej. I jak mi tak 2-3 pensje w roku wypadły, pomiędzy kolejnymi zatrudnieniami, to potem ciężko było nadgonić opłaty, czy cokolwiek zaplanować.
      Generalnie żyliśmy bardzo skromnie, miałam jedne buty zimowe, 2 pary dżinsów, kilka kurtek, w miarę porządne pozostałe ubrania, bo w spadku po siostrze (ona przytyła, więc wyczyściła szafę) i cieszyłam się, że nie muszę nic kupować, czy to na interview, czy do biura. Bo realia były takie, że wtedy moja pensja wystarczała na opłacanie przedszkola i dojazdy do pracy, koniec.
      (I jeszcze radocha, że było miejsce w przedszkolu. Więc nie ważne ile to kosztowało, nikt nie rozważał tego pod tym kątem- pamiętam radość, że udało się i było miejsce)

      Dziś zawodowo jestem w kompletnie innym miejscu, już nie poszukuję, nie proszę się, żeby mnie zatrudniono (ja zatrudniam kilka osób). Jest względnie stabilnie, stali klienci, nowi klienci, i tym podobne, tyle, że koszty prowadzenia działalności są tak wysokie, że te koszty zjadają wszystko co wypracujemy!!! Przez to mam wrażenie działamy na granicy opłacalności, a od bankructwa dzielą nas może 2, no może 3 faktury.
      Przerażające, ale hasło "stabilnie ale xujowo" jest bardzo oddające obraz dzisiejszej sytuacji.
    • memphis90 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 18:27
      W 2009 zastanawiałam się jak przeżyć do pierwszego i czy kupić pieluchy czy paliwo do auta, żeby dojechać do pracy… A wszystkie gazety i magazynu publikowały odkrywcze artykuły kryzysowe „młode pokolenie jest roszczeniowe i uważa, za wszystko im się należy, może spróbujcie w ramach oszczędności nie kupować kawy w starbuniu i lanczu w restauracji, tylko noście kanapki?” Ja w tym czasie nie jadłam nawet kanapek, tylko do obiadu (w domu, nie w knajpie) chodziłam głodna…
      • niemcyy Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 18:31
        Jako lekarz?
        • memphis90 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 18:44
          Na stażu pensja wynosiła 1500 zł na rękę plus bodajże 120 albo 180zl za 6 całodobowych dyżurów. Łącznie. Czyli max. 30zl za całodobowy dyżur. To było już po podwyżkach od Kopaczowej. Na rezydenturze 2000zl na rękę miesięcznie, również po podwyżkach od Kopaczowej. Te kwoty były ogólnopolskie, można je do dzisiaj znaleźć w uchwałach. Inne kwoty zależały od placówki - w mojej dyżur 120zl za 16h. Jak sie zeszło po dyżurze do domu, to ściągali z pensji. Na opt-out wycena dyżurów wzrosła do 240- 350zl za 24h w weekend.

          Mieszkanie poza miastem kosztowało 1600zl plus opłaty. No i dojazdy, bo pod miastem. Żłobek ok 580zl/mc, przedszkole 450zl/mc.
          • niemcyy Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 19:11
            No tak, nic dziwnego, że młodzi lekarze wyjechali (bez sarkazmu to piszę).
          • pepsi.only Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 20:03
            Tyle lat, i ja też wszystkie kwoty pamiętam, niesamowite.

            Ja wtedy miałam pensję 1000zł na rękę.
            Po kilku miesiącach zmieniłam pracę i wynegocjowałam 1200zł na rękę, jak skończyła mi się umowa wstępna i podpisaliśmy umowę na czas określony, to pensja nie zmieniła się ale dostałam "premię motywacyjną" 100zł big_grin
            W jakimś konkursie (w ramach pracy w tej firmie) wygrałam nagrodę radio samochodowe, od razu wystawiłam na allegro, wylicytowano je 250zł. Buciki dziecku kupiłam, jakieś ciuszki...
            • olpa7 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 21:08
              Jak to jest możliwe? W 2008 roku poszłam do mojej pierwsze prawdziwej pracy na cały etat i dostałam 1950 na rękę jako sekretarka.
              • marta.graca Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 21:11
                W mojej pierwszej pracy na cały etat w 2009 zarabiało się jakieś 1100 zł brutto.
                • olpa7 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 21:37
                  Ja pier... faktycznie sprawdziłam stawki. Szok. A.myslalam że mi niespecjalnie dużo płacili...
      • kloi0505 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 18:44
        Nie ważne, że chodziłaś głodna. Ważne że nie mając co jeść zdecydowałaś się na dziecko. Dla mnie to godne podziwu.
        • memphis90 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 18:46
          Jak się decydowałam, to jeszcze nie było kryzysu, geniuszko… Ze moja pensja będzie żenująca, to było wiadomo. Ze mąż dostanie po d… - jakby mniej…
    • chococaffe Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 18:48
      Z tamtego kryzysu pamiętam najbardziej jak "ekspert" powiedział, że potrwa ze dwa lata. I pomyślałam wtedy "o rany, dwa lata, to niemożliwe, jak ja wytrzymam".

      Teraz 2 lata to brzmi jak słodki sen, zwłaszcza jak zaczniemy liczyć od 2015 roku.

      Nie zaglądam do cudzych wózków, więc nie wiem co oraz ile. kupują inni - ja kupuję pewnie tyle samo, tylko, że zwracam uwagę na promocje. I pomimo promocji czuję, że wydaję znaczenie więcej na te same rzeczy (w 2009 i okolicach zauważyłam kurs euro - czy ktoś pamięta, że kiedyś było 3,4 pln?).

      Pocieszam się, że niektóre z tych ewidentnie droższych rzeczy, nie tylko są zbędne ale i niezbyt zdrowe, więc rezygnacja z nich powinna być ok. Co dalej? Nie mam pojęcia.
      • noc_na_pustyni Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 19:17
        I tyle "zaglądam do koszyka", że jak mam więcej rzeczy, a ktoś za mną tylko jedną dwie, to zwykle przepuszczam.
    • panna.nasturcja Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 19:02
      Przeczytałam zalinkowany artykuł i to jest fałszowańie rzeczywistości. Tam nie ma żadnych zwolnień. Ludzie mieli umowy z agencji pracy tymczasowej do końca listopada. Więc jakie zwolnienia na święta? Piękna manipulacja.
    • niemcyy Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 19:16
      noc_na_pustyni napisała:

      > Jest coś co można zrobić sensownego?

      Iść na wybory i postawić krzyżyk w odpowiednim miejscu. Religijni mogą dodatkowo na już zmodyfikować swoje akty poparcia dla kk, któremu dziwnym trafem nawet podczas kryzysu dobrze się powodzi.
    • langsam Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 19:39
      U mnie jest nienajlepiej - ale generalnie teraz mamy pewien parasol demograficzny przed bezrobociem. Liczne roczniki odchodzą na emeryturę, a na rynek pracy wchodzą mało liczne, już okresu zapaści urodzin.
      • panna.nasturcja Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 20:04
        Parasol przed bezrobociem? A te liczne roczniki na emeryturach to kto utrzymam krasnoludki?
      • runny.babbit Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 21:39
        Wolne żarty, to wcale nie są dobre wieści, bo mało liczne roczniki będą musiały jednocześnie odkładać na swoje emerytury i dokładać do obecnych, najlepiej jeszcze rodząc dzieci do tego 😏 A kto będzie nakręcał popyt, liczni emeryci czy dociśnięci składkami młodzi
        • langsam Re: Biedni Polacy inaczej 01.12.22, 08:08
          Oczywiście że ta dysproporcja w długim horyzoncie jest niekorzystna gospodarczo i będzie wymuszać trudne zmiany społeczne. Ale jednocześnie zmniejsza zagrożenie bezrobociem.
          • runny.babbit Re: Biedni Polacy inaczej 01.12.22, 12:07
            Ale nie można koncentrować się tylko na jednym aspekcie, bo to już przerabialiśmy - skupienie wyłącznie na wzroście PKB chociażby. Rozwój musi być zrównoważony.
            • langsam Re: Biedni Polacy inaczej 01.12.22, 13:16
              Ale co znaczy "koncentrować się"? Ten aspekt - ubytki demograficzne na rynku pracy ograniczają prawdopodobieństwo i głebokość wystąpienia bezrobocia - po prostu istnieje obiektywnie, czy się na nim ktoś skupia czy nie.
              • runny.babbit Re: Biedni Polacy inaczej 01.12.22, 13:44
                To znaczy że prowadzisz taka politykę, która skupia się tylko na jednej wartości. Reszta nieważna. Ja już to przerabiałam w latach 90, dziękuję bardzo.
    • leanne_paul_piper Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 20:36
      Na koniec 2008 r., już po upadku Lehman Brothers, to ja brałam kredyt hipoteczny. Nie widziałam wtedy żadnego kryzysu. Co więcej, to właśnie 2009 rok był początkiem moich podróży pozaeuropejskich i początkowo na allinclusive'y wink. Zawsze się śmieję, że dopiero z kredytem ruszyłam na podbój świata, wcześniej nie było mnie na to stać.
      Teraz też mam nadzieję przejść suchą nogą przez kryzys. W mojej branży zawsze będę miała robotę, a dziś się dowiedziałam, że w mojej firmie można iść na sabbatical na parę miesięcy, który zresztą częściowo sfinansują, jak ktoś pracuje 6 lat i dłużej. Więc zaświeciły mi się oczy i mogę planować powoli życie na walizkach na innym kontynencie.
      • novembre Re: Biedni Polacy inaczej 01.12.22, 14:17
        Brałam kredyt hipoteczny w listopadzie 2008, byliśmy ostatnimi na rynku, którym przyznano kredyt w USD. Pamiętam tylko te telefony od doradcy, będą franki, nie, nie będą franki, będzie euro, nie, będą dolary, sami nie wiedzieli, co robić. W końcu się zdenerwowałam i kazałam sobie w rumuńskich lejach dać kredyt, byle bym wreszcie dostała klucze smile.
        W dniu przelewu pierwszej raty, mąż dostał wypowiedzenie w pracy. Całe szczęście nie miał przestoju, ale stresik był, prawda.
        Ale takich podwyżek cen wszystkiego, to ja z 2008-2009 za cholerę nie pamiętam.
        • chatgris01 Re: Biedni Polacy inaczej 01.12.22, 22:17
          novembre napisała:

          > Ale takich podwyżek cen wszystkiego, to ja z 2008-2009 za cholerę nie pamiętam.


          Ja pamietam z samego poczatku lat 90. Bywalo o 300% za jednym zamachem.
      • czerwonylucjan Re: Biedni Polacy inaczej 02.12.22, 09:07
        Jaka to branza?
    • ewcia.1980 Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 20:57
      Nie..... ani w 2009 nie widziałam ani teraz nie widzę wokół siebie żadnego kryzysu.
      I bardzo mnie to cieszy.

      Nie widzę tego wśród rodziny ani znajomych.

      Nie widzę tego w sklepach, CH, w hotelach, w teatrach, na koncertach, eventach, jarmarkach, restauracjach, innych lokalach, na imprezach typu andrzejki/sylwester, u kosmetyczek, fryzjerek, masażystów, siłowniach, fitnesach.

      Fakt.... czasem zastanawiam się jak to jest możliwe 🤔


      • leanne_paul_piper Re: Biedni Polacy inaczej 30.11.22, 21:05
        ewcia.1980 napisała:

        >
        > Nie widzę tego w sklepach, CH, w hotelach, w teatrach, na koncertach, eventach,
        > jarmarkach, restauracjach, innych lokalach, na imprezach typu andrzejki/sylwe
        > ster, u kosmetyczek, fryzjerek, masażystów, siłowniach, fitnesach.
        >

        A to prawda, centra handlowe, kina, teatry i restauracje są pełne. U fryzjerek, kosmetyczek też pustek nie ma, ciężko o termin z dnia na dzień. Mój nowy masażysta bierze 4 stówki za masaż i trzeba się z nim umawiać z wyprzedzeniem.
        Wygląda tak, jakby ludzie faktycznie wydawali kasę, dopóki ją jeszcze mają.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka