Dodaj do ulubionych

Czym nakarmić księdza? :-)

01.12.22, 17:45
Gdyby ktoś akurat był chętny na przyjęcie kolędy, to lepiej niech się solidnie przygotuje pod względem menu smile
Tekst linku
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 17:47
      Skojarzyło mi się z pub crawl big_grin
    • alicia033 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 17:48
      ksiądz nie wołoduch, som całego jajka nie zji!
      • asia.sthm Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 17:51
        Ten akurat woloduch żerty ale kaprysi
        • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 17:54
          Nie no, mógł zażądać pieczonego prosiaka i dobrej whisky wink
          • arthwen Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 19:48
            Zapewne ma nadciśnienie i cukrzycę, bo się zarzeka, że dieta ma być lekkostrawna, ale babka nie pogardzi tongue_out
            • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:16
              Babka nie idzie do żołądka, tylko prosto do serduszka!
      • primula.alpicola Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 17:51
        alicia033 napisała:

        > ksiądz nie wołoduch, som całego jajka nie zji!
        >
        >

        ..,jak zostawi, to wom dom!
        • paskudek1 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 17:56
          primula.alpicola napisała:

          > alicia033 napisała:
          >
          > > ksiądz nie wołoduch, som całego jajka nie zji!
          > >
          > >
          >
          > ..,jak zostawi, to wom dom!


          Psy na dwór, dzieci pod stół! 🤣🤣🤣
          • taniarada Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 19:09
            Ale śmieszne .Tyle razy gościłem księży z parafii i nie było by na kolędzie gościć .Zresztą teraz kolęda odbywa się w kościele .
            Gdy zmarła moja ukochana siostra to proboszcz nie wziął ani grosza .Jedynie organiście zapłaciłem .Ale moja święta siostra dwa razy dziennie była w kościele.
            • paskudek1 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 09:44
              Najwyraźniej nie wiesz tani że to cytat. 🤣
          • annaboleyn Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 00:07
            big_grin Nie jestem w stanie usłyszeć części pierwszej i nie odpowiedzieć - dobrze, jak tylko w głowie - częścią drugą! big_grin
            Oraz - zimna płyta! big_grin
            Oraz - chciałabym powiedzieć, że to wyjątkowo paskudny okaz księdza, ale obawiam się, że raczej typowy.
    • daniela34 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 17:55
      "Będąc młodą studentką" przyjmowałam księdza po kolędzie po raz pierwszy w nowym mieszkaniu. Przyszedł dość młody, nawet sympatyczny ksiądz. Zribik co miał zrobić, zasiadł przy stole, więc pytam "Czego się ksiądz napije?"
      "Napije?" - tu znaczący uśmiech i lekkie mrugniecie oczkiem.
      Się speszyłam.
      "Herbata, kawa, woda, sok!" wyrecytowałam na jednym oddechu i z prędkością karabinu maszynowego.
      Jednak nie chciał pić.
      • mondaymorning1987 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 17:57
        Chciał, tylko Ty nie miałas tego w menu😀
        • alewcale Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 19:24
          Bał się otrucia a ten z czołówki wątku się nie obawia....podejrzane.
      • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 17:58
        Komunikat jak w PKP Intercity 😄
      • aniani7 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 18:15
        I taką szansę zmarnowałaś na "związek"?🤣
      • raphidophora_tetrasperma Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 18:16
        Miałam tak samo, tylko odwrotnie 🙃. Przepytałam kolesia z sytuacji w parafii, ilu wiernych, jak finanse, czy roboty dużo, gdzie zwolinły się nieruchomości. Biedna chłopina się spociła przy tych spytkach, autentycznie zrobiło mi się go żal, i w szczerym, ludzkim odruchu spytałam: dobra, to teraz co pijemy, co palimy? MAM WSZYSTKO. Nie chciał, uciekł i już nigdy nie wrócił 😪
        • szarmszejk123 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 18:33
          To mi przypomniało pewna sytuację z lat nastoletnich :p Siedzimy u kumpla, palimy jointy, pijemy piwo i nagle rozlega się dzwonek do drzwi. Kumpel poszedł otworzyć a tam ministranci pytają " kupi pan sianko?" A on im na to " nie, dzięki, mam swoje" 🤣
          • asia.sthm Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 18:39
            🤣
            Kolega wygrywa konkurs na refleks
        • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 20:55
          Pamiętam, jak niesamowicie oburzone było moje młodsze rodzeństwo, gdy ksiądz zapytał, czy może zapalić i rodzice mu pozwolili wink
      • gama2003 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 18:16
        To ja jeszcze gorzej.
        Wcala mloda nie byłam, głupia już prędzej.
        Przyszedł, poświęcił, obmodlił i siada.
        No to też usiadłam. Ministranci poszli ,, na schody,,.
        Pyta a pani gdzie pracuje, a mąż ? Zeszyt rozkłada.

        Wpadłam w stupot, nieprzygotowana i niechętna spowiedzi.
        A ksiądz siedzi.
        Nie wpadłam na to, że głodny.

        Za to po dłuższej chwili szczytów dyplomacji by niczego nie powiedzieć wstalam i przeprosiłam, że przykro mi, ale muszę wyjść bla bla.
        Poszedł niezadowolony.

        Ja też, z psem. Ochłonąć.

        Więcej księdza nie wpuszczę, o nie.
        To było straszne, złowrogie i chore.
        Może był głodny, ale i dziwaczny i przesłuchujący.
        • raphidophora_tetrasperma Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 18:36
          gama2003 napisała
          > No to też usiadłam. Ministranci poszli ,, na schody,,.
          > Pyta a pani gdzie pracuje, a mąż ? Zeszyt rozkłada.
          >
          > Wpadłam w stupot, nieprzygotowana i niechętna spowiedzi.
          > A ksiądz siedzi.
          > Nie wpadłam na to, że głodny.
          >
          > Za to po dłuższej chwili szczytów dyplomacji by niczego nie powiedzieć wstalam
          > i przeprosiłam, że przykro mi, ale muszę wyjść bla bla.
          > Poszedł niezadowolony.
          >
          > Ja też, z psem. Ochłonąć.
          >
          > Więcej księdza nie wpuszczę, o nie.
          > To było straszne, złowrogie i chore.
          > Może był głodny, ale i dziwaczny i przesłuchujący.

          Tak! Masz rację, po tych modłach były pytania co robimy, gdzie pracujemy. Niestety, ja przy takich pytaniach się uruchamiam i lecę bez trzymanki. Palnęłam coś w stylu, że małżonek w służbach specjalnych ale to jest strasznie tajne i nie mogę ani słowa więcej, a ja w związku z powyższym, ZAWSZE PRZY MĘŻU 😂 No i jak się zorientowałam, że on przyszedl zrobić wywiad środowiskowy, to przejaelam inicjatywę i rolę się odwróciły. Nie miałam litości.
          Ale poczęstunek zaproponowałam, a co!
          • jowita771 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 19:10
            Aż bym chętnie księdza wpuściła, żeby go przesłuchać!
          • gama2003 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 19:35
            To ja zad wołowy jestem i mówiłam, żeby nic nie mówić. Coraz bardziej zmiesmaczona. Nijak nasza praca ma się do wiary, niewiary czy czegokolwiek. I to rozglądanie się po chałupie. Bardzo taksujące.
            Żadna wizyta duszpasterska to nie była a autentyczny rekonesans.
            Nie chcę tak się czuć we własnym domu i sorry Gregory, ale i cienia zwykłej ludzkiej uprzejmości w zachowaniu księdza nie było.
            Tzn to był taki najgorszy raz, poprzednie wspominam neutralnie i nie, powtórki nie będzie.
            Było mi duszę popasać zachętą do wiary i instytucji. A nie zeszyt i w rubryczki - gamowa nie współpracuje.
            • raphidophora_tetrasperma Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 20:40
              Jako ateistka z dziada, pradziada chciałam na własnej skórze się przekonać o co cho z tą kolęda. Nie liczyłam na rozmowy nawracające czy filozoficzne, bardziej na luźny, towarzyski smalltalk. Niestety, mój ksiadz za szybko się wysypał z tym wywiadem, a że mu nie szło, to przejęłam inicjatywę 🤷‍♀️Także, jeśli ktoś zastanawia się po co są kolędy, to właśnie do zbierania info o owieczkach. Kwestia finansowa, to chyba tak bardziej dla niepoznaki.
              • jowita771 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 22:28
                W parafii w pobliżu mojego domu może wiedzą, jak się nazywamy, jeśli sąsiedzi powiedzieli. Ja nie wpuściłam, jak przyszedł. Ale był grzeczny, nie narzucał się. A mógł pomyśleć, że jesteśmy chętni, bo brama była otwarta na oścież. Mąż akurat coś robił przy podjeździe, zablokował, żeby się nie zamykało i pojechał po jakąś część, mogło wyglądać, że witamy z otwartymi ramionami.
        • anorektycznazdzira Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 07:00
          A on po prostu na kopertę nie czekał?
          Te pytania o pracę.
          Jak nie dałaś to czekał na hajs nie na obiad.
    • tt-tka Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 17:57
      Tez chcialam zaproponowac niecale jajko, samo sie nasuwa big_grin
      A tak w ogole to tradycyjnie, chlebem i sola. I szklanka zimnej wody, a jak kto nieskapy, to tej wody moze byc cala konewka !
      • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 17:59
        A może słone paluszki do tej zimnej płyty?
    • chococaffe Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 18:07
      Z drugiej strony..... może tam jest walka o nakarmienie księdza i on zaznacza, że wszedzie nie zje ? :
      • mgla_jedwabna Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 18:23
        Na wsiach zwykle to tak wygląda. Więc typ, który mówi, że "zwykłą herbatę i zimną przekąskę" ma na myśli "ludzie, nie szalejcie z tym poczęstunkiem". Ludzie, którzy się czepiają, zwyczajnie nie znają kontekstu albo są złośliwi.
        • ciezka_cholera Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 18:46
          jakem wojująca ateistka, też tak to odebrałam
          • jowita771 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 19:12
            Ja tak samo. Słuchałam tego księdza i wydaje mi się, że ludzie go pytają, częstują, zastawiają stoły, a on chce delikatnie, żeby nie urazić i w sumie skromnie. Jak na księdza, to bardzo skromnie. Serio.
            • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 20:48
              I ja też smile Cała wypowiedź była wyjątkowo pozytywna.
              • primula.alpicola Re: Czym nakarmić księdza? :-) 03.12.22, 16:27
                marta.graca napisała:

                > I ja też smile Cała wypowiedź była wyjątkowo pozytywna.
                >
                Tak samo to odebrałam. Prawdopodobnie on się tą wypowiedzią chronił przed nadgorliwymi parafiankami, gotowymi księdza karmić nadmiernie.
          • igge Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 00:49
            Podpiszę się. Zabawne, śmieszne trochę ale nic złego nie widzę.

            Nie przyjmujemy księdza po kolędzie od wielu lat. Dawno temu, za życia Babci, przyjmowaliśmy bo to było dla niej ważne.
            Musieliśmy mocno namawiać proboszcza by wziął symboliczną kopertę z 50 zł. Nigdy wożenia, karmienia i pojenia żadnego nie było choć jestem gościnna.

            Nigdy nie spotkałam się z klechą pazernym na kasę, nieuprzejmym, czy arogancko wyższościowym. Raz, na pogrzebie mojego taty, nie podobało mi się mocno kazanie. Jakieś takie nawracająco karzące było, za mało empatii. Za ślub nasz kiedyś inny ksiądz nie chciał wziąć ani grosza choć namawialiśmy. Ani nauk żadnych przedmałżeńskich nie wymagał. Od studentów nie weźmie ani złotówki powiedział.
            Tak jak ogólnie o Kościele mam coraz gorsze zdanie, bo jak nie mieć, tak akurat sama miałam szczęście czy farta spotykać raczej miłych i sensownych księży.
            Gdyby nie to - żadnego kościelnego ślubu czy chrztu itp dzieci by nie było.
        • mamamisi2005 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 18:59
          Też tak myślę. Może wyszło mało zgrabnie, ale nie posądzam o złe intencje. To po prostu inna rzeczywistość, podwózka to standard, poczęstunek wyróżnienie
          • damartyn Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 19:21
            Tak, dokładnie tak jest.
          • 35wcieniu Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 20:53
            To jest człowiek uczony do przekazywania treści ustnie. Naprawdę nie dał rady tak tego ubrać w słowa żeby nie wyszło jak wyliczanka "czym mnie karmić"? Nie mógł powiedzieć "drodzy parafianie, często chcecie mnie ugościć co bardzo doceniam i dziękuję, jednak proszę, nie klopoczcie się, na wizyty duszpasterskie wyruszam po obiedzie, co najwyżej będę wdzięczny za herbatę około 18:00"?
            • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 20:57
              Ależ niektóre parafianki pewnie cały rok czekają na ten kłopot! smile
              • 35wcieniu Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:08
                A on biedak jest od głoszenia prawd bożych, cóż może poradzić na ludzką chęć pasienia go. No musi, po prostu musi spożywać.
                Ta instytucja jest przeobrzydliwa na każdym polu, nawet w takich właśnie głupotach jak "przyjęło się karmić klechę i nie ma na to rady".
            • mgla_jedwabna Re: Czym nakarmić księdza? :-) 03.12.22, 11:08
              Pamiętaj, że on mówił do swoich parafian, a nie do antyklerykalnych dwudziestolatków z dużego miasta.

              Poza tym - znając życie - mówienie ogólnikami typu "nie kłopoczcie się" nie przynosi efektu. Kto ma babcię gastronomiczną, ten wie. "Niech babcia się nie męczy, my nie zjemy dużo, naprawdę nie trzeba, niech babcia sobie głowy nie zawraca" - i tak po przyjeździe zastaniesz uginający się stół, a w korytarzu baterię słoików do zabrania. Dopiero konkret "kochana babciu, my na kawę, może być do tego ciasteczko albo kanapeczka" daje pewną szansę na ograniczenie do dwóch ciast, kotletów i sałatki jarzynowej.
              • 35wcieniu Re: Czym nakarmić księdza? :-) 03.12.22, 11:21
                No wiadomo. Nic się nie da zrobić. Nie umie przekonać parafian żeby go nie karmili ale nadal uważa że przekona ich do postępowania wg jego (lub kościoła) nauk, tak? Człowiek znajduje się najwyraźniej w nieodpowiednim miejscu i przestrzelił z powołaniem jeśli aż tak mu nie idzie.
                • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 03.12.22, 14:11
                  Jak już ktoś chodzi do kościoła, to raczej jest przekonany do jego nauk, czyż nie?
      • anorektycznazdzira Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 07:03
        ja to tak rozumiem
        że jest taka konkurencja, każdy się stara dać obiad i 5 ciast z kremem, że on nie może przejeść
        • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 07:27
          Rzecz się dzieje na Śląsku, to jest więcej niż pewne. Tyle, że zamiast ciast z kremem są kołocze.
          • magda.z.bagien Re: Czym nakarmić księdza? :-) 03.12.22, 22:21
            Kołocze są weselne. Na zwykłą imprezę są ciasta z kremem, ale babka też może być.
            • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 03.12.22, 23:01
              Nie są tylko weselne. Na normalne imprezy także się je piecze, a nawet i bez okazji, do kawy.
    • engine8t Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 18:14
      To u nas lepiej... Ksiadz po koledzie nie chodzi ale jezdzi i tylko odwiedza parafian na wyrazne zaproszenie. A zaprosznie jest na wieczorna kolacje. Ostatnio Polski sie ucieszyl jak zobaczyl tatara na przystawke... pewnie na prafiii tego nie ma
      A wiec najpierw "robi swoje" a potem sobie siadamy i pijemy co ksiadz lubi i gadamy i tym gdzi tu ten KK mozna by naprawic smile Ostatnio myslem ze mi wina zabraknie.... a po "koledzie" wsiadl do swojego Trucka i pojechal....a duch swiety nad nim czuwal.
      • paskudek1 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 18:28
        Gorzej jak pijana łajza kogoś po drodze potrąciła.
        • bene_gesserit Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 20:29
          Coty, od nachlanego księdza sie nie liczy. To nawet honor tak umrzeć.
          • engine8t Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 23:48
            A glupie baby od razy zrobily go pijanym lajza?
            Teraz wiadomo kto te plotki roznosi i je napedza LOL Juz starzy ludzie to wiedzieli jaknajszybcie rozniesc pplotki po okolicy....
            Powiedzcie mi jak lokike uzywalyscie aby dosjsc do takich wnioskow to moze jakos da sie was troche douczyc ? bo to wstyd takie wnioski wysnuwac bez powodu.
            • paskudek1 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 00:25
              Sam fakt że pił mimo że miał prowadzić.
              • engine8t Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 18:01
                A to pokazuje ze macie limity umyslowe i nie potraficie zrozumiec ze u nas nikt nikomu pic nie zabrania byle miescil sie w granicach limitow....
                Przeciez ksiadz pije wino codziennie i to nawet nniez wlasnje woli i to nikomu nie przeszkadza?
                • paskudek1 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 18:20
                  Ale nikt księdzu po piciu nie każe wsiadać za kierownicę. Ale wierzę że dla takiego tłuka jak ty sam fakt że to ksiądz sprawia x że wybaczysz mu wszystko. Nawet jak po pijaku rozjedzie ci kogoś bliskiego. Przecież to ksiądz to mu wolno.
      • taniarada Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 20:45
        Bajki z mchu i paproci opowiadasz.Co znaczy zrobił swoje .Zawsze każdego można ośmieszyć i to ty nawiedzony baptysta.
        • engine8t Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:38
          Widzisz dla ciebie jak czegos nie pojmujesz to uwazasz za bajki. A moze by sie czegos nauczyc?
          Ksiadz "zrobil swoje" duraku tzn odprawil modly, poswiecil wode w kranie i pokropil nia domostwo i wszytko co w nim bylo.
          Nie wiem gdzie widzisz osmieszanie?
          Spotkanie mialo jak widzisz dwie czesci - pierwsza oficjalna i druga juz przyjacielska gdzie z calym szacunkiem do niego i instytucji podyskutowalismy na rozne tematy i on teraz wie co parafianie mysla a my wiemy jak na to patrzy pasterz oraz gdzier sie roznimy w pogladach i oczekiwaniach.
          Nie tak dawno odwiedzil nas tez mlody ksiadz - jeden z tych co KK przyjal od kosciola anglikanskiego... Bo jak moze wiesz KK ma taki program i przyjmuje chetnych - i tych w celibacie ale i tych co maja rodziny.
          I caly ten proces oraz dpbre i zle strony kazdego z tych kosciolow to bardzo ciekawa sprawa i dyskusja
          I dlatego tu ksieza sa inni i ludzi ich nie obrazja ale cenia i szanuja.
          A w Polsce to ksiadz przeleci przez domo jak burza - zlapie koperte i juz go nie ma.... i gdzie tu cel i korzysci dla obu stron z takiego spotkania?
          • paskudek1 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:45
            A na. Koniec pijany klecha wsiadł za kółko i pojechał do domciu.
            • engine8t Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 23:44
              Najgorzej jak glupcy dochodza do wniosku na ich miare.. Skad zakladasz ze byl pijany? Oczywiscie nie masz podstaw aby tak sadzic ale glupota ci nakazuje glup gasad c - byle gadac..... a wiec jestes ten paskudek?
              • kaki11 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 23:48
                Pisałeś że piliście wino. I że siedział tak długo, że myślałeś, że ci braknie. Czyli albo to długo to było max 30 minut i martwiłeś się, że ci braknie tego przygotowanego po kieliszku na osobę, albo wypiliście znacznie więcej, a to sugeruje, że ksiądz trzeźwy mógł nie być.
                • engine8t Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 23:50
                  Pilismy wino. - Prawda.
                  Jedna butleke na 3 osoby przez caly wieczor...

                  I to okreslasz jako pijanstwo?
                  Ja jak ide do restaracji z zona to na 2 wypijamy butleke i ciagle jestersmy w granicach trzezwosci.....
                  Wy bez picja zachwujecie sie jak pijane

                  • paskudek1 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 00:25
                    Ja tam wiem że po alkoholu się NIE PROWADZI. To raz. A dwa to sorry ale jedna butelka na 3 osoby? Już to widzę. I jeszcze pisałeś że bałeś się że wina braknie. Jak gość dużo nie pije to się gospodarz raczej o to nie martwi. Tak czy inaczej, siadanie za kółko po alkoholu źle o księdzu świadczy. O tobie też częstowanie kierowcy.
                    • engine8t Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 18:06
                      Widzisz, glupot ci ktos naopowiadal i ty w to wierzysz?
                      Prowadzi sie , prowadzi... Sa kraje gdzie przepisy sa rozsadne a sa takie gdzi sa jedynie po to aby narod tresowac zakazami.
                      Kiedys mnie ppolicja zatrzymal i pyta czy pilem. Mowie ze Tak - 2 lampki wina do obiadu.... Usmiechnal sie i zyczyl bezpiecznej drogi.
                      .
                      Przeciez ksiadz pije wino przynajmnije raz dziennie a taki co ma kilka parfii i jezdzi pomiedzy nimi to ki;ka razy i zaraz wsiada i jedzie.... I to jest OK?
                      Limit jest 0.8 promila.
                      • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 18:08
                        Ja przy 0.8 promila stanowczo bym się nie nadawała do prowadzenia. To nie są rozsądne przepisy.
      • niemoralna Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 10:24
        engine8t napisał:

        Ostatnio myslem ze mi wina z
        > abraknie.... a po "koledzie" wsiadl do swojego Trucka i pojechal....a duch swie
        > ty nad nim czuwal.

        Jak juz pod tym kątem patrzeć to czuwal nad nomen
        omen bogu ducha niewinnymi ludźmi a nie nad bezmózgiem, który wsiada po alko do auta może sobie na dobre łeb roztrzaskać o pierwsze lepsze napotkane drzewo . Moze kiedyś to byc twoje wlasne osobiste dziecko zamiast drzewa . Na zdrowie!
    • tanebo001 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 19:15
      Czymś na przeczyszczenie?
      • taniarada Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 20:47
        Jasne .Nie dziwię ci się że w życiu idzie jak po grudzie .Niezwykle jesteś gościnny i dobry dla ludzi .Co za chodząca dobroć .
        • tanebo001 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 20:50
          Dla katabasów i pedofili zawsze.
      • thea19 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:15
        a co Ci sąsiedzi zawinili?
    • kaki11 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 19:17
      To jest efekt takiej głupiej tradycji w niektórych miejscowościach (zwłaszcza niektórych wsiach i mniejszych miastach), że proponuje się księdzu posiłek, a jeśli robią to w co drugim domu to trudno się dziwić, że ten ma z tym problem i chciałby wyhamować. Tylko, że on ma jakiś problem z komunikacją z wiernymi, bo to trochę zabrzmiało jak jakaś lista życzeń, a nie prośba o nieprzesadzanie.
      My pytamy tylko czy się napiją (ksiądz i ministranci) wody/kawy/herbaty albo nie chcą albo proszą tylko o wodę, przecież nikt nie będzie pił kawy w każdym domu bo pewnej ilości może nie przeżyć. Inna kwestia, on jest w domu mniej niż 10 minut - pomodli się, poświęci, wymieni kilka zdań i idzie, nie ma czasu na posiłek. I nic nie wiem, żeby u mnie był zwyczaj podejmowania księdza obiadem ani jeżdżenia po niego samochodem- sam jeździ, parkuje w jednym miejscu, obchodzi okoliczne domy i jedzie dalej.
      • brzoza100 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 20:00
        To prawda że istnieje w niektórych miejscowościach tradycja podejmowania księdza obiadem czy kolacją U nas tak jest ale jest to ściśle określone czyli co roku po kolei inny dom -według numerów. Jak ktoś nie chce to nie musi, kolejka przechodzi dalej. Ustalono to kilkadziesiąt lat temu bo podobno ludzie kłócili się o to u kogo ksiądz będzie jadł. Przynajmniej nie ma problemu.
        • kaki11 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:20
          Pewnie zależy od miejsca. U mnie nie ma takiego zwyczaju (albo go nie znam jako przyjezdna), w mojej rodzinnej miejscowości też nie było, ale tam przez prawie 30 lat proboszczem był ksiądz który u nikogo z zasady nie jadł i nie pił, a słyszałam od znajomych o tym, że w każdym domu wypada coś zaproponować. Myślę, że takie rozwiązanie jak opisujesz jest optymalne i dla ludzi i dla księży - no bo kto normalny wciśnie 8 obiadów i 15 deserów, albo kto chciałby się przyg
          • kaki11 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:22
            przygotować i usłyszeć odmowę (przypadkiem wysłałam)
      • luderka Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:58
        w dawnych czasach ludzie na parafiach ustalali wczesniej w ktorym domu ksiadz dostaje obiad (na ogoł było to u bogatszego lokalnego biznesmena) , a reszta proponowala cos do picia albo ciasto i ministrantom i księdzu.
        teraz pewnie każdy chce by to u niego było najważniejsze goszczenie, więc ksiądz ma dość tych zastawionych stołów
    • konsta-is-me Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 19:47
      Oglądałam to i myślę że chodzi o wioske.
      Tzn.nie sądzę żeby to nawet było możliwe w jakimś miescie, po prostu za dużo ludzi.
      • luderka Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 22:00
        w mieście często teraz kolęda jest "na zamówienie". dzwoni się i ustala termin kiedy się może księdza przyjąc. Niejedna samotna staruszka jak już zamówi księdza to chce jak najdłużej go gościć i czym ma najlepsze.
        • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 22:33
          Podoba mi się sformułowanie "zamówić księdza" 😅
      • mamalgosia Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 23:09
        Tak, to we wsi Przegędza, pod Rybnikiem
    • leosia-wspaniala Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 19:47
      W sumie nie rozumiem, z czego ludzie mają taką bekę. Jak już ktoś musi wpuszczać i chce wpuszczać, to niech zadba o układ trawienny dobrodzieja. I może głupio mu 40 razy odmawiać pierożków i ciasta z kremem, jak widzi, że się parafianki napracowały.
      • igge Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 01:04
        Ta zimna płyta smile to też może wynikać z troski, żeby nie naharować się dogadzaniem księżulkowi i specjalnym gotowaniem Bóg wie czego.
        Co nie dadzą, to on sobie z tego poczęstuje się czymś, co ma na diecie dozwolone przez lekarza i tyle.
        Trochę jak znajomi weganie czy wegetarianie na imieninach u cioci. Zjedzą same ziemniaki i ok, są zadowoleni. Albo kromkę chleba z pomidorem.
        Nie każą staruszce zmieniać menu dla nich.
        Ważne spotkanie, nie wyżerka.
        (Asertywni ) wierni też raczej umieją grzecznie i stanowczo odmówić księdzu. A on nie będzie chyba urażony. Wskoczy po drodze do sklepu jak głodny albo poprosi w kolejnym odwiedzanym domu o kromkę chleba i tyle.


    • myelegans Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 20:50
      czarna polewka....
      • aniani7 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 18:23
        Ja serwowałam to księżom dopóki wchodzili na moje piętro i powyżej. Dałam dobry przyklad i teraz ani sąsiedzi obok mnie, ani powyżej nie przyjmują pasterki.
    • simply_z Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:02
      Moi rodzice przyjmują ksiedza po kolędzie i jak żyję nie słyszałam, żeby go czymś częstowali.
      • szarmszejk123 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:09
        U mnie też nie było tego zwyczaju. Herbata to max.
      • aniani7 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 18:24
        Moja matka zawsze się martwi, czym nakarmi I przynajmniej drożdżówki ma przygotowane, kiedyś, pamiętam, obiad rybny robiła.
    • kasiaabing Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:24
      U mojego brata na wsi jest taki zwyczaj, że ksiądz zaczyna kolędę rano. W pierwszym domu je śniadanie takie w formie szwedzkiego bufetu, na bogato. Oczywiście po księdza trzeba przyjechać rano. Koło południa, w połowie wsi je obiad, pod wieczór jeden z ostatnich domów szykuje kolację.
      I uwierzycie, że ludzie robią to z własnej, nieprzymuszonej woli?
      Mnie to się w głowie nie mieści ale cóż, jak to mówią ematki " każdemu jego porno"
      • raphidophora_tetrasperma Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:52
        A widzisz, mi jako ateistce, to się mieści w głowie. Jeśli zapraszam do siebie kogokolwiek i jest to wizyta towarzyska, to jednak przygotowuję się w kwestii przekąsek/napoi/używek. A, że ktoś robi pełnowymiarowe przyjecię? Jak to mówią, kto bogatemu zabroni.
        • marta.graca Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:55
          W moim domu rodzinnym proponowano zawsze coś do picia i cukierka smile
          • raphidophora_tetrasperma Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:57
            marta.graca napisała:

            > W moim domu rodzinnym proponowano zawsze coś do picia i cukierka smile
            >
            Bardzo miło smile
      • igge Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 01:06
        Chyba słowa kluczowe to " z własnej nieprzymuszonej woli".
    • mama-ola Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 21:47
      U mnie w domu rodzinnym się nie dawało jedzenia, ale wiem, że niektórzy sąsiedzi przygotowywali posiłek. Jeśli ksiądz chodzi na przykład 4 godziny, to może zgłodnieć, ludzka rzecz. Tylko ten koncert życzeń brzmi niestosownie, bo w zasadzie powinien wziąć, co dają, i bardzo dziękować. Tak by wypadało. Ale przecież bez sensu, żeby szykowali coś, czego zjeść nie chce/nie może. Ksiądz pragmatyczny, to wymienił.
      • igge Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 01:08
        Pragmatyczny. smile
        Lubię to.



    • woman_in_love Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 22:05
      gotówką
      • raphidophora_tetrasperma Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 22:14
        A właśnie, że nie. Mój uciekał w popłochu, o kasie nie było mowy :p
        • woman_in_love Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 22:29
          to trzeba było ołowiem
          • raphidophora_tetrasperma Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 22:40
            Słowem, kobieto, słowem wystarczyło.
            • woman_in_love Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 22:44
              aaaaaa... kazaliście mu spi.......

              w sumie...
              • raphidophora_tetrasperma Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 22:48
                Nie.e. było b.kulturalnie 😈 gdybyś przeczytała mój instruktaż powyżej, to byś wiedziała.
                • woman_in_love Re: Czym nakarmić księdza? :-) 01.12.22, 23:00
                  aaaaa.... teraz widzę, no w sumie..
    • annaboleyn Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 00:09
      Wincy takich, wincy!
      Przyspieszą i tak nieuchronny upadek tej zgniłej instytucji.
    • snajper55 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 04:17
      marta.graca napisała:

      > Gdyby ktoś akurat był chętny na przyjęcie kolędy, to lepiej niech się solidnie
      > przygotuje pod względem menu smile
      > Tekst linku

      Teraz są modne takie czerwone grzybki z białymi plamkami. Można udusić. Grzybki, nie księdza.

      S.
    • milin94 Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 06:46
      W mojej wsi mieszkańcy przygotowują się na przyjęcie księdza jak na przyjazd papieża. Dom wysprzątany na błysk, rodzina wystrojona, stół zastawiony, jest nawet naleweczka, w której, jak chodzą słuchy, lokalny proboszcz niezwykle gustuje. Ja jestem odstępcą, gdyż nigdy nie przyjęłam księdza, a mieszkam tu już ponad 10 lat. Zawsze zastanawiam się, jak ksiądz jest w stanie przejeść te wszystkie poczęstunki.
    • sanciasancia Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 19:51
      Przecież odpowiedzi są w wątku o teściowej.
    • stephanie.plum Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 20:12
      ksiądz na pewno ze spektrum, rozumiem podśmiechujki, ale ja mieszkam na wsi.

      i tu dobrodziej w każdym domu zastaje zastawiony stół, a nieraz i starsze pokolenie upiera się, by nalać kielicha.
      nasz proboszcz jest asertywny, ale taki młodziak musi być przerażony...
      • betyskai Re: Czym nakarmić księdza? :-) 03.12.22, 16:24
        I chyba z jakas choroba ksiezulo, nie moze wszystkiego jesc, tylko nietluste, slaba herbata..
    • tokyocat Re: Czym nakarmić księdza? :-) 02.12.22, 22:39
      Owsem, jak osiolka.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka