Dodaj do ulubionych

Lepiej samemu czy z trudnym facetem?

03.12.22, 17:44
Na cofnięcie czasu za późno, przeszłości nie zmienię. Związałam się w wieku 30 lat z facetem, rówieśnikiem. Z bardzo biednego, wielodzietnego, rozbitego domu podobnie jak ja. Poza nim nikomu się tam nie wyszło (jeden brat nie żyje - samobójstwo, drugi w więzieniu, trzeci alkoholik na dnie, siostra mopsiara z trójką dzieci każde z innym ojcem). On skończył technikum samochodowe, później politechnikę. Ciężko pracował i dużo się uczył, żeby się wyrwać ze swojego środowiska. Udało mu się. Tym mi zaimponował. Po 2 latach razem urodziła nam się córka, po kolejnych dwóch druga. I od tego czasu jest coraz gorzej. Ciągnie się to już 3 rok. Ciągłe kłótnie, pretensje obu stron, brak bliskości. On mi zarzuca, że za mało w domu się staram, skoro nie pracuję i zajmuję się dziećmi. On nas utrzymuje. Wynajmujemy 4-pokojowe mieszkanie. Umowa jest na mnie, bo on - jak to w tym środowisku - ma minimalną na rękę a kilka razy więcej dostaje pod stołem. Nie korzystamy z żadnej pomocy społecznej, radzimy sobie finansowo dobrze. Ale psychicznie nie wyrabiam. On faktycznie dużo pracuje, po 10-11 godzin, ale żąda ode mnie pełnej obsługi domu, dzieci i jego. Nie wyrabiam tego psychicznie. Kilka razy mu groziłam, że się rozstaniemy. On wtedy mówi, że w ciągu godziny może zniknąć a ja zostanę sama z mieszkaniem, na które mnie nie stać, bez dochodów i bez kwalifikacji (skończyłam administrację, możliwości zawodowe mam bardzo małe). I jak dostanę ostro po d*pie, jak mi się poziom życia mocno obniży, to zrozumiem. Boję się tych jego gróźb. Nie mamy ślubu, on nie ma żadnego majątku ruchomego, wszystko trzyma w walutach obcych na jakiejś wirtualnej karcie typu revolut czy coś takiego. I sama jestem w kropce. Jak napisałam, psychicznie nie daję rady, ale boję się, że finansowo bez niego rady sobie również nie dam. Nie wiem naprawdę co dalej, chyba dopada mnie powoli depresja.
Obserwuj wątek
    • tanebo001 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 17:47
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,174470380,174470380,Baby_clash.html
    • 35wcieniu Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 17:51
      Umowa jest na ciebie bo on ma minimalną, a to że ty jesteś bezrobotna w umowie nie przeszkadzalo? Mhm...
      Tak czy inaczej: idź do pracy, osiągnij jakaś samodzielność i wtedy rozważaj czy stać cię żeby żyć jak chcesz.
      • alpepe Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 18:18
        no brzmi jak trololo
        • iwles Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 18:36
          Co nie?

          I jeszcze ten facet po politechnice, pracujący za najniższa krajowa, a kilkakrotnosc tejże ma wypłacana pod stołem.
          • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:15
            Może w jakiejś mechanice samochodowej (tak, mechanicy teraz bywają po studiach. Mój mechanik na przykład).
          • quendi Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:46
            iwles napisała:

            > Co nie?
            >
            > I jeszcze ten facet po politechnice, pracujący za najniższa krajowa, a kilkakro
            > tnosc tejże ma wypłacana pod stołem.
            >
            >

            A pomyślałaś, że może dostaje w złotówkach, a później kupuje walutę? Kurtyna.
            • panna.nasturcja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 00:54
              A co to ma do wpisu Iwles?
    • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 17:58
      Dzieci do przedszkola, ty do pracy. Facet zamiast zasuwać po 12 godzin w robocie w większym stopniu włącza się w życie rodzinne. Powinno się poukladać.
      A jak się nie ułoży, to faktycznie się rozstańcie.
      • black_halo Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 11:26
        To mialoby sens tyle, ze on wcale nie bedzie pracowal mniej a ona zarobi na przedszkole i waciki a do tego bedzie ciagle w stresie czy zdazy dowiezc na czas, zabrac na czas.

        Mysle, ze warto by bylo docenic mozliwosc zajecia sie malymi dziecmi bez stresu. Praca po 10-11 godzin plus dojazd to jest ponad pol dnia poza domem i jest wykanczajace psychicznie i fizycznie. Ja tez pracuje podobnie plus dojazd a czesto szkolenie i jak wracam to sobie ledwo herbate i tosta zrobie. Jakbym jeszcze sie miala czyms zajmowac to bym chyba zwariowala. W weekend robie pranie, sprzatanie, zakupy i tyle.

        Mysle, ze autorka musi sie troche ogarnac. Opieka nad dziecmi jest ciezka ale pogodzenie pracy na etacie z opieka nad dziecmi tez jest trudne.

        Moim zdaniem lepiej jest poczekac az dzieci pojda do szkoly, w miedzyczasie znalezc przedszkole nawet te kilka godzin dziennie i zaczac sie szkolic w tym czasie, zeby za 1-2 lata ogarnac sensowna prace.
    • gr.ruuu Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 17:58
      A dlaczego nie idziesz do pracy?
    • pani_tau Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 18:08
      Odpowiadam na pytanie: Zdecydowanie lepiej samotnie niż trudnym facetem.
      • hanusinamama Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 18:07
        Tak jak sie ma małe dzieci i sie nie ma pracy ...no na 100 %
        • maly_fiolek Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 05.12.22, 14:56
          To samo chciałam napisać. Pani_tau to chyba z kosmosu się urwała.
    • default Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 18:08
      Stosuje wobec Ciebie przemoc psychiczną i ekonomiczną. A ponieważ nie masz własnych dochodów, to łatwo mu to przychodzi, bo ma gotowe "argumenty". Żeś leń i darmozjad 😐
      Czemu nie pracujesz ? Zakładam, że zanim dzieci się urodziły to pracowałaś? Czy obecnie rozważasz podjęcie pracy ? Bo to dla Ciebie jedyne wyjście. Przecież on podejścia nie zmieni, może być tylko gorzej.
      • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:12
        Jaką przemoc psychiczną? Pan tylko stwierdza fakty- że po jego wyprowadzce autorka będzie musiała się sama utrzymać, a nie stać jej nawet na wynajem mieszkania.
        • iwles Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:22

          A pan myśli, że alimentów nie będzie musiał płacić?
          I to wcale nie od wysokości oficjalnych zarobków. Pani bardzo łatwo moze dowodnic ich dotychczasowe wydatki, a sąd ochoczo zainteresuje się, skąd pan miał te "pozostałe" środki. Pracodawca pana nie będzie raczej zadowolony.
          • woman_in_love Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:27
            Z tym, ze wystarczy że wyjedzie z PL (a tacy jak on znajdą pracę dość łatwo) i może wtedy zapomnieć o wysokich alimentach a już zwłaszcza od tych polskich mitycznych "możliwości zarobkowych", bo za granicą np. w UK tego nie uwzględniają.
            • iwles Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:50
              woman_in_love napisała:

              > Z tym, ze wystarczy że wyjedzie z PL (a tacy jak on znajdą pracę dość łatwo) i
              > może wtedy zapomnieć o wysokich alimentach a już zwłaszcza od tych polskich mit
              > ycznych "możliwości zarobkowych", bo za granicą np. w UK tego nie uwzględniają.


              To w UK też płacą pod stołem?
              😁
              • woman_in_love Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:38
                wyobraź sobie, że też
            • li_lah Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 12:27
              Jak cwaniak wyjedzie za garnice, to polski sąd przywali mu jeszce wyzsze alimenty.
              • m_incubo Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 12:27
                Tak, na pewno wink
              • woman_in_love Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 12:39
                Moja koleżanka dostała brytyjskie alimenty.
                Brytyjski sąd odrzucił polskie alimenty i nie można ich z pana windykować w UK.
                Co najwyżej w PL.
          • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:31
            Alimenty tak. Na dzieci. Na panią nie.
            Może mu się opłacać.
            A co do udawadniania dotychczasowych wydatków to sobie żartujesz. Pan powie, że to pani zarabiała, albo że przekazali jej posąg. Słowo przeciwko słowu.
            A najbardziej prawdopodobne, że nic nie powie, bo nikt nie będzie pytał. Dostanie alimenty na dzieci zgodnie z możliwościami zarobkowymi i tyle.
            • marta.graca Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:00
              Ale jeśli powie, że zarabiała albo dostała posag, to musi to udowodnić.
              • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:04
                A ona nie musi udowodnić, że pan dostawał część pieniędzy pod stołem?
                On ma umowę na 3500 brutto i może się łapami zapierać, że tyle dostawał i nie wie, skąd ona miała kasę.na utrzymanie domu. Albo właśnie wie, że ona pracowała na czarno, albo miała sponsora. Zapewniam cię, że nikt nie będzie śledztwa prowadził.
                • marta.graca Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:28
                  Nie no jasne, w sądach pracują idioci, którzy wierzą w to, że za 3500 zł brutto utrzymasz 4-osobową rodzinę smile
                  • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:47
                    Nie uwierzą. Dlatego pan powie, że to pani zarabiała na czarno. Czego nie rozumiesz?
                    Nawet umowa o wynajem mieszkania jest na nią. Czyli było ją stać na wynajęcie 4 pokojowego mieszkania.
                    • princesswhitewolf Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 00:16
                      Zwlaszcza w UK bylo ja stac 🤣 gdzie agencje bez payslipow i depozytu nie podejma sie wynajmu.
                      • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 08:34
                        W jakim UK ??? Ty ogarniasz konwersację?
                  • vivi86 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 08:20
                    Z wynajmem dużego mieszkania.
            • vivi86 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 08:20
              Jak powie, że ona dostała posag (bez ślubu i w XXI w) to on będzie musiał wykazać, że tak było.
              • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 08:41
                Jak ona powie, że on dostawał inne pieniądze niż ma w umowie to nie będzie musiała wykazać?
                Zamiast posag podstaw pieniądze na utrzymanie od rodziców
                Poza tym cały czas piszę,że żaden sąd nie będzie prowadził śledztwa skąd do tej pory mieli pieniądze i które z nich ściemnia na temat posiadanych dochodów.
                Przyzna pewnie po 5 stówek na dziecko i tyle.
                • vivi86 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 23:38
                  Jak ona powie, że on dostawał inne pieniądze niż ma w umowie to nie będzie musiała wykazać?

                  Będzie musiała. Moim zdaniem sąd może badać jaki za ile żyli vo będzie chxal6 by stopa życia dzieci się w miarę możliwości nie pogorszyła. Tabel alimentacyjnych nie mamy.
      • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:52
        Jakbym zasuwala po 12 godzin i była jedynym żywicielem rodziny, a w domu ktoś by się kłócił o ugotowanie zupy i straszył mnie rozwodem to bym jeszcze jaśniej wytlumaczyla w jakiej ten ktoś jest dupie bez pieniędzy, które przynoszę. Są granice.
        • gr.ruuu Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:09
          Wiesz w jakiej dupie on by był, jakby musiał pogodzić pracę i zajęcie się dziećmi?
          • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:16
            W mniejszej niż autorka. Bo uwaga, on ma kasę na utrzymanie i zapewnienie opieki tym dzieciom. Sorry, ale chrzanisz. Jestem za podziałem obowiązków w domu jak najbardziej, ale ten podział nigdy nie będzie równy. U mnie zawsze więcej robiła ta strona, która była mniej obciążona praca. Nie oczekiwałam, że małżonek, który wraca do domu późnym wieczorem będzie obiad gotował. Podobnie on nie oczekiwał tego ode mnie. I teraz też tak jest. Kwasów nie ma.
            • gr.ruuu Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:30
              Jaaasne, podejrzewam że przeżyłby taki szok jak były mąż mojej koleżanki, który myślał, że zmywarka się zepsuła bo nie umiał jej obsłużyć big_grin
              • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:35
                To by przeżył jak niejedna osoba albo i nie przeżył. Samotne matki też niejeden szok przeżyły i świat się nie zawalił. Ojcowie, którzy zostali wdowcami też musieli na nowo się poukładać. Nie on pierwszy i nie ostatni. Ale łatwiej jemu przeżyć te szoki z pieniędzmi niż jej bez pieniędzy.
            • vivi86 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 08:33
              Tylko to co odpisujesz to właśnie jest równy i sprawiedliwy podział pracy hrabina smile
        • po_godzinach_11 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:16
          hrabina_niczyja napisała:

          > Jakbym zasuwala po 12 godzin i była jedynym żywicielem rodziny, a w domu ktoś b
          > y się kłócił o ugotowanie zupy i straszył mnie rozwodem to bym jeszcze jaśniej
          > wytlumaczyla w jakiej ten ktoś jest dupie bez pieniędzy, które przynoszę. Są gr
          > anice.

          Słusznie prawisz, Hrabino.
        • iwles Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:34

          Jakby facet nie potrafił wsadzić do pralki swoich gaci, skarpetek i koszulek i nacisnac paluszkiem guziczka START - to już dawno nie byłby moim facetem. Przy czym dokładnie tym samym "niesprawnym i zmeczonym paluszkiem" prawdopodobnie daje rade stukać po smartfonie i klawisze na pilocie tv.
          A pod pojęciem "pełna obsluga" kryje się pewnie i to, że pan ugotowanego obiadu nie wlozy sam sobie na talerz.
          • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:37
            Ja umiem i wsadzić do pralki i nałożyć na talerz. Tylko ani nie wkładam ani nie nakładam jak wracam zebana po całym dniu roboty, a ktoś był w domu o 13 albo siedział w nim cały dzień.
          • quendi Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:52
            iwles napisała:

            >
            > Jakby facet nie potrafił wsadzić do pralki swoich gaci, skarpetek i koszulek i
            > nacisnac paluszkiem guziczka START - to już dawno nie byłby moim facetem. Przy
            > czym dokładnie tym samym "niesprawnym i zmeczonym paluszkiem" prawdopodobnie da
            > je rade stukać po smartfonie i klawisze na pilocie tv.
            > A pod pojęciem "pełna obsluga" kryje się pewnie i to, że pan ugotowanego obiadu
            > nie wlozy sam sobie na talerz.
            >
            >
            Rozwiesić to pranie po 11h w robocie też ma? Może jeszcze firanki uplasował?
            I skąd wiesz, że nie umie? A jak nie umie, to z jutuba w minutę się nauczy. Jej nauka życia zajmie więcej czasu.

            Nigdy nie zrozumiem feministek.
          • m_incubo Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:07
            Ale gdzie problem? Może go wykopać z mieszkania. I żreć tynk, bo - uwaga - nie pracuje i nie jest w stanie utrzymać nawet samej siebie.
            Lepiej jednak najpierw i
            pójść do pracy i wynająć takie mieszkanie, które będzie w stanie opłacić, a dopiero później wychowywać pana i żądać obsługi jego własnej pralki.
          • beaucouptrop Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 22:19
            No wiesz po 12 godzinach poza domem w robocie to być może jedyne na co ma siłę to właśnie stukanie paluszkiem po smartfonie czy pilocie. Pracujesz, a jeśli tak to ile godzin dziennie zajmuja ci aktywności związane z pracą? Bo i najczęściej to trzeba się jakoś ogarnąć przed wyjściem, dojechać i wrócić. A jesli praca jest absorbujaca to wracasz do domu z wypranym mózgiem lub zmęczona fizycznie.
            Tak facet, który wymagalby żebym utrzymywała dom pracując 10 godzin dziennie i ogarniala wszystko po powrocie dawno nie byłby moim facetem.
          • vivi86 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 08:35
            Z tym włożeniem na talerz to nie sprowadzają do absurdu. A obiadu ma oczekiwać wracając zrypany do domu po 12 h skoro druga osoba zarobkowo nie pracuje ani minuty.
        • magdallenac Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:38
          hrabina_niczyja napisała:

          > Jakbym zasuwala po 12 godzin i była jedynym żywicielem rodziny, a w domu ktoś b
          > y się kłócił o ugotowanie zupy i straszył mnie rozwodem to bym jeszcze jaśniej
          > wytlumaczyla w jakiej ten ktoś jest dupie bez pieniędzy, które przynoszę. Są gr
          > anice.

          Chłop jeszcze w pakiecie do awantury o zupę, dostaje awanturę o brak bliskości.😀
        • vivi86 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 08:22
          This.
      • irma223 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 10:59
        Jasne, przemoc.
        Bo facet, który utrzymuje całą rodzinę, i który wychodzi z domu o 7.00 a wraca o 21.00 chce by utrzymywana przez niego kobieta zadbała, by miał gotową kolację na wieczór oraz przygotowaną czystą i wyprasowaną koszulę na rano.
        Skandal!
        Powinien od 21.00 do 22.30 prać rzeczy i sprzątać, od 22.30 do 24.00 poprasować, od 5.00 do 6.00 przygotować dla rodziny śniadanie, a od 6.00 do 7.00 przygotować dla rodziny obiad, którego sam nie zje.
        • li_lah Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 12:30
          Wlasnie troche tak to est, bo jesli on pracuje az tyle to faktycznie wymaganie od niego jeszcze pracy w domu jest juz troche przesadą. Gdyby pracowal 8 godzin i ona 8 godz przy dzieciach to spoko, on wraca, przejmuje dzieci ona moze zrobić pranie, cos ugotować, albo na odwrot. Ale w tej sytuacji choc facet cham totalny to jednak wierze, ze moze byc zmeczony.
    • mae224 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 18:11
      czyli najmłodsze ma 3 lata? dzieci nie chodzą do przedszkola?
      masz skończone studia i mówisz, że nie masz kwalifikacji? a wiesz, że na rynku pracy są też ludzie bez studiów? i nawet tacy bez doświadczenia.
      facet nie da ci poczucia psychicznego bezpieczeństwa, bo tego nie umie, to już wiesz.
      sama musisz to sobie zapewnić.
    • kasandra33 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 18:13
      A może spróbować poznać kogoś, jakiegoś rozwodnika ustawionego?
      • triss_merigold6 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 18:52
        No, bezrobotna z dwójką bachorow jeszcze w pieluchach na ogromne szanse.
      • marta.graca Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:01
        Co to znaczy ustawiony rozwodnik?
        • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:12
          Ciekawe pytanie.
          Ciekawe też, czy łatwo znaleźć rozwodnika, który chętnie weźmie na utrzymanie nową panią, oraz na wychowanie dwoje jej małych dzieci.
          • marta.graca Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:15
            Rozwodnik, zwłaszcza taki obciążony alimentami, to także wymarzona partia!
            • quendi Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:44
              Może chociaż kolacji nie będzie jadał....
            • m_incubo Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:10
              On ma być ustawiony, a nie obciążony.
              Czyli zapewne dokładnie taki sam, jak aktualny facet - na papierze zarabiać minimum (liche alimenty), a w kopercie dostawać 3 razy tyle.
      • demono2004 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 08:29
        kasandra33 napisała:

        > A może spróbować poznać kogoś, jakiegoś rozwodnika ustawionego?



        Taki facet nie zwiąże się z samotkna matką z dwójką dzieci.
      • maly_fiolek Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 05.12.22, 15:00
        > A może spróbować poznać kogoś, jakiegoś rozwodnika ustawionego?

        I co ma do zaproponowania. Domu nie ogarnia, dwójka dzieciaków i ona na utrzymaniu...
        Bez jaj.
    • triss_merigold6 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 18:48
      Dzieci do żłobka/przedszkola, Ty do pracy, facet niech pracuje mniej i włączy się w aktywności domowe.
    • 1matka-polka Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:13
      "On skończył technikum samochodowe, później politechnikę"

      Całą? To jak bywalec...
    • mrs.solis Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:40
      Zrobcie sobie trzecie dziecko, bedziesz miala szanse skonczyc jak jego siostra mopsiara.
      • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:43
        Siostra mopsiara ma dzieci z rożnymi panami. Zawsze większa szansa, że któryś zapłaci alimenty.
        • mrs.solis Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:01
          W sumie masz racje, czasem to dobry wybor.
        • milva24 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:46
          big_grin
        • li_lah Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 12:33
          siostra mopsiara miala lepszą strategie. Lepiej jednak miec 3 dzieci z 3 facetami niż 3 z jednym hahahaa big_grinbig_grin
    • trampki_w_kwiatki Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:47
      Co ja mam ci napisać? Że to przemocowiec już pewnie wiesz. Stosuje przemoc psychiczną ale i ekonomiczną. Dlaczego nie jesteście małżeństwem?
      Idź czy prędzej do pracy, niech się zajmie dziećmi jak taki mądry, a ty zarabiaj swoje pieniądze a potem uciekaj.
      Tak, lepiej być samej niż z takim czymś.
      • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:00
        Po tych paru zdaniach opisu równie dobrze można wywnioskować, że przemocowcem jest pani.
        Dorosła, pełnosprawna pani oczekuje, że ją partner w 100 procentach będzie utrzymywał, strzela fochy, grozi odejsciem. Przerzucanie całej odpowiedzialności finansowej na jedną osobę jest nie w porządku. On jej nie zabrania pracować, nie wydziela pieniędzy. On tylko uświadamia prosty fakt- że autorka nie ma pieniędzy na samodzielne utrzymanie. Bo nie ma. Czy pisząc o tym też zastosowałam przemoc ekonomiczną?
        • milva24 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:47
          kamin napisał(a):

          > Po tych paru zdaniach opisu równie dobrze można wywnioskować, że przemocowcem j
          > est pani.
          >
          Zgadzam się. A tak w ogóle to troll moim zdaniemsmile
          • princesswhitewolf Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 00:24
            Dokładnie zgaszam sie i z toba kami i z toba milvia. Dzieciaki u cyca nie wisza a kobieta po studiach nie idzie do pracy i terroryzuje meza pracujacego na wiecej niz jeden etat.
            Dobre...
            Pewno akcja w UK a ona nie zna jezyka bo sie uczyc nie chcialo.
      • quendi Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:42
        trampki_w_kwiatki napisała:

        > Co ja mam ci napisać? Że to przemocowiec już pewnie wiesz. Stosuje przemoc psyc
        > hiczną ale i ekonomiczną. Dlaczego nie jesteście małżeństwem?
        > Idź czy prędzej do pracy, niech się zajmie dziećmi jak taki mądry, a ty zarabia
        > j swoje pieniądze a potem uciekaj.
        > Tak, lepiej być samej niż z takim czymś.

        Przemocowiec! Walizki za drzwi! Uciekaj!

        To karygodne, żeby ktoś, kto wychodzi do pracy o świcie i wraca po zmroku, poprosił o kolację!
      • hanusinamama Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 18:10
        Ja nie widzę przmeocy ekonomicznej. facet robi na całą rodzinę. Dzisiaj zeby jedna osoba zarabiała na 4 osobową rodzinę jest trudno.
        Pan pracuje duzo, dziwne ze wtymaga aby obowiązki domowe robiła ona? Przeciez Pani ma wyjscie- isc do pracy i zobaczyc jak to jest zapierdzielać 8 godzin w pracy+ dojazdy+ obowiązki domowe. Te dzielone na pół wykonczą panią duzo bardziej...niż zajmowanie się sporymi juz dziecmi.
        Pani chyba z tych co to leżeć i pachnieć...
      • azalee Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 05.12.22, 12:30
        trampki_w_kwiatki napisała:

        > Idź czy prędzej do pracy, niech się zajmie dziećmi jak taki mądry, a ty zarabia
        > j swoje pieniądze a potem uciekaj.

        Smiem przypuszczac ze pan szybciej ogarnie zajecie sie 2 dzieci niz pani zarobienie na cala rodzine.
      • czula_czarownica Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 06.12.22, 18:54
        Z tym przemocowcem to duża przesada....raczej sfrustrowany i przemęczony człowiek....idź do pracy, odciążniesz finansowo dom, a jedyny żywiciel rodziny będzie miał szansę włączyć się w życie domowe. Podzielicie się obowiązkami po równo. Gdy nie będzie nic robił w domu a tylko Cię zastraszał, wydzielał wspólnie zarobione pieniądze, szantażował lub wyzywał to tak....to znaczy, że masz przemocowca na stanie.
        • czula_czarownica Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 06.12.22, 18:57
          Odciążysz*
    • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:48
      Czyli Chcesz, żeby facet który cały dzień spędza w pracy poza domem robił nocami pranie, sprzątanie i gotował obiady? W tyłku ci się poprzewracało. Idź do pracy, wtedy każde będzie wracało wcześniej i zaczniecie dzielić obowiązki domowe.
      • iwles Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:58
        A gdzie ona napisała, że domaga się od faceta prania, sprzątania i gotowania?
        Panu rączki ujeb...ało, że nie potrafi nawet przy sobie czegokolwiek zrobić? Jak odejdzie od niej, to niby jak sobie sam poradzi w praniem, gotowaniem, sprzątaniem, widzeniami z dziećmi, alimentami?
        • marta.graca Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:02
          Sugerujesz, że dorosła osoba nie ogarnie prania, gotowania i sprzątania?
        • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:07
          Jak odejdzie od niej, to zatrudni sobie panią do sprzątania i prasowania na pół dnia w tygodniu i ogarnie gotowanie pierogów z mrożonki. Nadal wyjdzie taniej niż utrzymywanie dorosłej kobiety.
          • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:11
            I wynajmie sobie kawalerkę, obiad zje w garmazerce, a kanapki sobie zrobi sam.
          • gr.ruuu Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:12
            I nianię do dzieci...
            • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:15
              I lokaja, kamerdynera i koniuszego...
              Zwyczajnie zapisze dzieci do przedszkola.
              • iwles Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:19
                kamin napisał(a):


                > Zwyczajnie zapisze dzieci do przedszkola.


                W weekendy? Czyli ten czas, który sąd przydzieli na spędzanie ojca z dziećmi?

                • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:20
                  Jak dzieci będzie miał tylko w weekendy to już w ogóle lajcik.
                • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:24
                  No w weekend to w ogóle na luziku pójdzie sobie z dzieckiem do zoo. Myślałam, że zakładamy opiekę naprzemienną czy coś w tym stylu.
              • gr.ruuu Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:26
                Dzieci sporo chorują, a przedszkole niejest czynne po 11 godzin
                • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:51
                  A matka dzieci zamierza je porzucić i w 100 procentach przekazać opiekę ojcu? Jeśli tak, to faktycznie do odbierania dzieci z przedszkola i opieki po południu będzie musiał znaleźć nianię. Opłaci ją z alimentów od matki dzieci.
                  • gr.ruuu Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:05
                    Matka może się z dziećmi widywać w weekendy, to nie porzucenie. A alimenty? Wiesz ile osób nie widzi ich nigdy? Zobacz statystyki
                    • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:16
                      To niech widuje się w weekendy, cały czas jestem zdania, że na rozstaniu więcej straci pani niż pan.
                      BTW brak codziennego kontaktu z moimi dziećmi, (zwłaszcza spowodowany niemożnaością zapewnienia im podstawowego utrzymania) byłby dla mnie ogromną stratą. Myślę, że dla pani też.
                • princesswhitewolf Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 00:27
                  Akcja chyba odbywa sie w UK wiec opieke nad dziecmi masz w przedszkolach jwsli chcesz od 7:30 rano do 18tej. W niektorych miejscach 7-18:30. Da sie. 30 godz refunduje panstwo
                  • emateczka Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 07:37
                    Skąd wzięłaś to uk?
                • vivi86 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 08:43
                  To jak sobie radzą te rodziny gdzie obydwoje pracują. A czasem w pakiecie dzieci się nie dostaną do przedszkola?
                  • m_incubo Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 16:26
                    Babcia.
                    Niania.
                    • vivi86 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 23:41
                      No właśnie.
            • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:19
              Nianie opłaci spokojnie jak przestanie utrzymywać panią matkę tych dzieci. Dojdą mu jeszcze alimenty od matki tych dzieci, więc nie tak źle.
            • m_incubo Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:25
              Po co mu niania do dzieci?
              Dzieci będzie oglądał dwa weekendy w miesiącu. Albo wcale, bo wyjedzie na przykład do Holandii.
              • gr.ruuu Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:26
                A z jakiej racji pani ma mu robić prezent w postaci luksusu wolności od dzieci?
                • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:30
                  Nie musi. Może je zostawić z ojcem. Ale znowu uwaga! Pani nadal jest w dupie, bo musi wynająć mieszanie i zapłacić alimenty. Za to bedzie pracować od 6 rano do 6 wieczorem i nie będzie musiała gotować zupy.
                  • gr.ruuu Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:31
                    W Polsce i przymus alimentów? To skąd tylu dłużników?
                    • ewka.n Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:36
                      gr.ruuu napisała:
                      > W Polsce i przymus alimentów? To skąd tylu dłużników?

                      No właśnie z tego przymusu. Jakby go nie było, to nie byliby dłużnikami smile
                      • gr.ruuu Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:41
                        Jakby istniał poważny przymus to by egzekwoano płacenie. Można się łatwo wyślizgnąć
                • m_incubo Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:44
                  A z jakiej racji on jej ma robić prezent w postaci całkowitego utrzymania?
        • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:08
          O tutaj!

          On faktycznie dużo pracuje, po 10-11 godzin, ale żąda ode mnie pełnej obsługi domu, dzieci i jego.


        • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:10
          A pani rączki ujeb..ało, że nie ruszy tyłka do pracy tylko żyje z pracy męża? Sorry, ale życie takie jest, że pieniądze na drzewach nie rosną, a doba nie ma 80 godzin i ludzie muszą jeszcze spać i odpoczywać. Jak się chce leżeć i pachnieć to trzeba sobie znaleźć miliardera.
          • bluea.nne Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 22:17
            Zgadzam się. Od pracującego po 11 godzin faceta trudno wymagać, aby jeszcze ogarniał dom...
            Fakt, że sposób komunikacji jest średni ( jeżeli faktycznie użyto takich słów).
        • quendi Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:39
          iwles napisała:

          > Panu rączki ujeb...ało, że nie potrafi nawet przy sobie czegokolwiek zrobić?

          Szczęśliwie dla nich wszystkich, pan ma ręce, które pracują na całą rodzinę.
          • iwles Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:47
            quendi napisała:


            > Szczęśliwie dla nich wszystkich, pan ma ręce, które pracują na całą rodzinę.

            I to wszystko, co potrafią? Nałożenie sobie na talerz ugotowanego przez żonę obiadu, już przerasta możliwości?
            • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:59
              A skąd wziełaś informację, że tego obiadu sobie nie nakłada?
              Naprawdę - jedyne sensowne wyjście, to pójście pani do pracy i danie panu szansy na udział w życiu rodziny. Jak dostanie dodatkowe 3 godziny wolnego czasu codziennie (dzięki skróceniu czasu pracy z 11 do 8 h na dobę), to może się okaże, że da radę właczyc pralkę, rozpakować zmywarkę i pobawić się z dziećmi.
              Facet ma cała rodzinę pochodzenia darmozjadów i leni. Pewnie jest przewrażliwiony i boi się, że zamiast się wyzwolić, to znowu wdepnął w bagno. I niestety - jeśli on przestanie harować, to cała rodzina ładuje na utrzymaniu pomocy społecznej.
              • default Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:44
                Jak jest przewrażliwiony i boi się darmozjadów, to niech siadzie z partnerką i spokojnie przedstawi jej swój punkt widzenia - że trudno mu tyrać na wszystkich, że powinna rozejrzeć się za pracą, jak ułozyć plan opieki nad dziećmi gdy oboje będą pracować. A nie straszyć, że się zabierze w 5 minut i zostawi ja na lodzie. Zdaje się od paru lat trwa taki układ, więc jakoś to przyjął i godził się na to. Niestety obawiam się, że takie sytuacje są pewnym typom mężczyzn na rękę, bo dają im poczucie władzy.
                Domyślam się, że wątek trolowaty, ale sytuacja nie z kosmosu.
                • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 22:21
                  To pani mu "grozi" rozstaniem. On jej uświadamia, że takie groźby są kompletnie niewiarygodne.

                  ". Kilka razy mu groziłam, że się rozstaniemy. On wtedy mówi, że w ciągu godziny może zniknąć a ja zostanę sama z mieszkaniem, na które mnie nie stać, bez dochodów i bez kwalifikacji"

                • aandzia43 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 06.12.22, 19:30
                  A nie straszyć, że się zabierze w 5 minut i zostawi ja na lod
                  > zie. Zdaje się od paru lat trwa taki układ, więc jakoś to przyjął i godził się
                  > na to. Niestety obawiam się, że takie sytuacje są pewnym typom mężczyzn na rękę
                  > , bo dają im poczucie władzy.

                  A i owszem, na rękę mężczyznom uciekającym od domu, bliskości i wszystkiego co z dziećmi i rodziną związane. W pracę, ale nie tylko. Są bardziej niezdolni do zmiany zachowań i do wyjścia z impasu niż ich utknięte w domu pozornie bezwolne/leniwe żony.
            • quendi Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:08
              iwles napisała:

              > quendi napisała:
              >
              >
              > > Szczęśliwie dla nich wszystkich, pan ma ręce, które pracują na całą rodzi
              > nę.
              >
              > I to wszystko, co potrafią? Nałożenie sobie na talerz ugotowanego przez żonę ob
              > iadu, już przerasta możliwości?

              A nawet jeśli to wszystko, to czy to mało? Zero szacunku do pracy.
              I gdzie ona napisała, że on nałożyć obiadu nie umie?
            • vivi86 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 08:47
              Zacytujesz gdzie ona pisze, że ona sobie na talerz nie nałoży?
        • niemcyy Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:03
          Łatwiej sobie poradzi on bez niej na utrzymaniu niż ona bez źródła pieniędzy i z takimi widokami na znalezienie dobrej pracy, jakie ma.
        • vivi86 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 08:42
          Dużo lepiej niż pani.
        • hanusinamama Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 18:11
          Nie ujebało....tylko raczki zarabiają na całą rodzinę. pani chyba ujebało, skoro do pracy iśc sie nie chce ale w domu robić też się nie chce...
        • anorektycznazdzira Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 20:27
          >A gdzie ona napisała, że domaga się od faceta prania, sprzątania i gotowania?
          napisała z pretensją, że on oczekuje pełnej obsługi domu, dzieci i jego.
          Być może tam są jakieś dramatyczne szczegóły, ale co do zasady, to pani nie podoba się, że ma obsługiwać pana, który ją i dzieci jednoosobowo utrzymuje nieźle orając.
    • danka88 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 19:50
      Też będziesz mopsiara jak się rozstaniesz z partnerem smile a tak na serio , z czym jest problem , facet chce żebyś mu podawała pod ryj obiad ? Musiałabyś bardziej opisać . Ja uważam że jeśli ktoś siedzi w domu to może zróbić ten obiad i posprzątać , jeśli pójdziesz do pracy to wtedy obowiązki domowe na pół
      • kabaret234 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:11
        W jakiej wielkości mieście mieszkasz? Spróbuj znaleźć jakieś płatne zajęcie, niekoniecznie pracę na etat. Może możesz sprzątać mieszkania, piec ciasta lub gotować dania jednogarnkowe do słoika na zamówienie? Najprostszym wyjściem jest zatrudnienie się w telemarketingu, aczkolwiek zdaje się, że mało płatna i frustrująca, ale zawsze to coś na początek. Może umiesz szydełkować, robić na drutach - są sklepy - platformy, na których można sprzedawać czapki, szaliki. Jest sporo ogłoszeń o pracy zdalnej przez internet - może to?
        • sol_13 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 20:22
          Jest sporo ogłoszeń o pracy zdalnej przez internet - może to?

          I sporo oszustw z tym związanych, od wyłudzeń skanu dowodu osobistego i skanów autoryzacyjnych po niechciane słono płatne subskrypcje w serwisach doradztwa zawodowego i kreatorów CV. Radzę więc uważać.
          • sol_13 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 20:23
            *smsów nie skanów
    • abecadlowa1 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:21
      zychsztanga napisała:

      > Związałam się w wieku 30
      > lat z facetem, rówieśnikiem. Z bardzo biednego, wielodzietnego, rozbitego domu
      > podobnie jak ja.

      > On nas utrzymuje.

      Dlaczego sądzisz, że to on źródłem problemów w Waszym związku?

      Ja utrzymuję samodzielnie siebie i dwoje moich dzieci. Bywało ciężko. Gdybym miała zarobić na utrzymanie jeszcze jednej dorosłej pełnosprawnej osoby uznałabym, że to okropnie niesprawiedliwe.
      • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:32
        I jeszcze by ta osoba oczekiwała od ciebie, że usmażysz kotlety i umyjesz okna. Bo jak nie to będzie awantura. Plus szantazowanie rozwodem.
        • quendi Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:36
          hrabina_niczyja napisała:

          > I jeszcze by ta osoba oczekiwała od ciebie, że usmażysz kotlety i umyjesz okna.
          > Bo jak nie to będzie awantura. Plus szantazowanie rozwodem.

          Skoro ona oczekuje, że on zapłaci za to, by jej się wygodnie i ładnie mieszkało, on może oczekiwać kotleta. Myślę, że facet w doopie ma czystość okien.
        • abecadlowa1 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:42
          hrabina_niczyja napisała:

          > I jeszcze by ta osoba oczekiwała od ciebie, że usmażysz kotlety i umyjesz okna.
          > Bo jak nie to będzie awantura. Plus szantazowanie rozwodem.

          Smażę kotlety i myję okna. Bo jak nie, to dzieci będą głodne i więcej zapłacę za prąd jeśli światło słoneczne nie będzie się przedzierać przez szyby.
          • hrabina_niczyja Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:50
            No widzisz, a pani z wątku za ciężko 🤷‍♀️
            • abecadlowa1 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:56
              Spółczuję
            • abecadlowa1 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:02
              Może asystent rodziny z opsu pomógłby pani wydostać się z niezaradności
            • danaide2.0 Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 23:33
              Bo zły facet i kiepski klimat ściąga w dół i odbiera siły.
              Kto nie doświadczył może się powstrzymać z oceną.
              • princesswhitewolf Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 00:28
                Klimat ciepleszy niz w Polsce.
                • kamin Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 04.12.22, 08:47
                  Skąd wzięłaś teorię, że oni mieszkają w UK?
                  W całym wątku raz napisano, że po rozstaniu pan może wyemigrować.
    • m_incubo Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:23
      Masz 6 i 3 letnie dziecko. Dzieci nie chodzą do przedszkola i żłobka? Dlaczego nie pójdziesz do pracy? Coś chyba do trzydziestki przed urodzeniem tych dzieci robiłaś i z czegoś żyłaś?
      Zamierzasz w ogóle nie pracować?
      To nie ma żadnego znaczenia ile on zarabia oficjalnie, ile pod stołem, a ile łącznie, ale jutro może go pyerdolnąć auto (heh), jaki masz plan na tę okoliczność?
      Wynajęłaś czteropokojowe mieszkanie nie pracując?
      Czad.
    • zerlinda Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:28
      Kobiety pracują i bez trudu ogarniają dom i dzieci. Kolejne zale jakiejś leniwej larwy. Ile gotuje się obiad i sprząta mieszkanie? Może jeszcze dzieci chodzą do placówek a biedaczka nie radzi z ugotowaniem zupy i wrzuceniem prana do pralki. Nie, nie mam zrozumienia ani empatii.
      • quendi Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:34
        zerlinda napisała:

        > Kobiety pracują i bez trudu ogarniają dom i dzieci.

        Bez trudu? Nie sądzę.

        Kolejne zale jakiejś leniwe
        > j larwy. Ile gotuje się obiad i sprząta mieszkanie?

        To zależy jaki obiad, może zająć 20 minut, a może 2 godziny. To zależy jakie sprzątnie, średnio od godziny do dwóch.

        > a biedaczka nie radzi z ugotowaniem zupy

        Zupa to żaden obiad po całym dniu.
        • marta.graca Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 20:41
          Kpisz sobie? Będąc cały dzień w domu nie zdąży posprzątać i ugotować?
          • quendi Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 21:10
            marta.graca napisała:

            > Kpisz sobie? Będąc cały dzień w domu nie zdąży posprzątać i ugotować?
            >
            Pokaz mi, gdzie tak napisałam.

            Odpowiadam tylko na Twoje dziwne wyliczanki, ile co komu zajmuje. Każdy ma inne standardy jedzenia, sprzątania czy wychowania dzieci i każdy poświęca na to inną ilość czasu.
            • marta.graca Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 22:58
              To nie moje wyliczanki. A nawet gdyby przyjąć, że codziennie poświęca 2h na obiad i 2h na sprzątanie ( w co wątpię, bo przy zarobkach faceta raczej nie stać ich na wielką willę do sprzątania), to nie pracując nadal ma oceany czasu.
              • gr.ruuu Re: Lepiej samemu czy z trudnym facetem? 03.12.22, 23:04
                To te biedne dzieci są trzymane w areszcie domowym? Dziwne wyliczenia. U nas jak dzieciaki są w domu, nie w przedszkolu i nie są chore to a to wyjście na plac zabaw, a to spacer, rowery, jakaś sala zabaw, zoo, jakieś inne atrakcje, spotkanie ze znajomymi. To też zajmuje czas, o tyle, że nie da się w tym czasie sprzątać czy robić obiadu.