Dodaj do ulubionych

Nienawidzę wyjazdów integracyjnych...

03.12.22, 18:29
A taki mnie czeka pojutrze i niestety nijak nie dało się z niego wykręcić. No chyba żebym jakieś lewe L4 wykombinowała, ale ja tak nie umiem.
Zapowiedziałam, że będę na części "oficjalnej", czyli jakieś tam przemowy, wystąpienia itd. - są w godzinach pracy, więc nie ma dyskusji. Ale po 17 zamierzam się urwać. Agenda przewiduje wtedy czas wolny, potem kolacja, jakiś koncert i potem tańce do białego rana.
Czy szef ma prawo mnie zmusić do uczestnictwa w tych rozrywkach ? Bo już są jakieś kwasy w związku z moją zapowiedzią (że nie będę na części rozrywkowej).
Obserwuj wątek
    • hrabina_niczyja Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 18:34
      Ja bym nie robiła kwasów. Idz na przemowy, potem na kolację i koncert, bo to akurat spoko. Na tańce bym poszła na pół godziny czy godzinę skoro nie lubisz i wróciła do hotelu.
      • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 18:43
        Nie chcę iść ani na kolację, ani na koncert, ani na tańce. I nie chce nocować w hotelu, chce wrócić do domu po części oficjalnej. Ten hotel jest w odległości 20 km od mojego domu i nie widzę sensu nocowania tam we wspólnym pokoju z jakąś obcą osobą, skoro w 20 minut mogę być w domu.
        • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 18:46
          default napisała:

          Ten hotel jest w odległości
          > 20 km od mojego domu i nie widzę sensu nocowania tam we wspólnym pokoju z jakąś
          > obcą osobą, skoro w 20 minut mogę być w domu.

          O Zeusie 🤦!
          • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 19:12
            Ale że co Zeus ma do tego ?
        • glanaber Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 19:15
          Nocleg z obcą osobą jawi mi się jako koszmar. Idź na część oficjalną, kolację (nie pij alkoholu) i ew. koncert. Po koncercie wsiadasz w samochód i do domu.
          To gdzieś nad Zegrzem ta impreza?
        • sueellen Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:16
          Wystarczy że dostaniesz biegunki oczywiście że po części oficjalnej jedziesz do domu bo masz inne plany rodzinne
        • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:27
          Poza tym w zaproszeniu napisali, że na tych wieczornych rozrywkach obowiązuje strój wieczorowy, a ja takiego obecnie nie posiadam. I nie miałam ani nie mam w planach takowego sobie nabywać. A już na pewno nie z powodu pracowej imprezy.
          • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:36
            >obowiązuje strój wieczorowy, a ja takiego obecnie nie posiadam

            Czarna kiecke wloz i obwies sie wszystkim co swieci sie. Dziala
            • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:48
              Nie mam czarnej kiecki. W ogóle z kiecek to mam tylko takie na lato. W kwiaty smile
          • hrabina_niczyja Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:44
            Czyli nie da się. No to nie idź i weź na klatę kwas zamiast załatwić sprawę dyplomatycznie.
            • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:46
              Moze tez udac Covid drama
              ....
        • gaskama Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:51
          Co znaczy ... z obca osoba?
          • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 22:00
            No z obcą, tzn znaną mi z pracy, ale nic poza tym.
            • niemcyy Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 22:04
              Współczuję. Dostałabym rozstroju żołądka, żeby tak nie nocować.
              • kk345 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 22:49
                Przecież nie musi nocować, skoro impreza 20 km od domu...
    • spod_wyszkowa Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 18:36
      Przecież w każdej chwili możesz wyjść.
      To jest ten moment kiedy dociera do ludzi, że są niewolnikami.
    • furiatka_wariatka Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 18:40
      Myślę, ze nie ma prawa zmusić. Ja wcale nie pojechałam na integrację. Nikt się nawet nie pytał. Pewnie jeszcze lepiej byłoby się zmyć bez zapowiedzi, mogłabyś powiedzieć,ze chyba się jedzeniem zatrulaś i właśnie zwymiotowalas, wiec wolisz wrócić do domu. Jeszcze by się co niektorzy wystraszyli.
    • kachaa17 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 18:41
      A czemu obecność na tańcach jest wymagana?
      U mnie na szczęście nie ma przymusu, ja zresztą do tej pory chętnie uczestniczyłam ale ostatnio już mi się nie chce. Towarzystwo robi się coraz młodsze, ja jestem prawie najstarsza i jakoś nie mam już ochoty na te wyjaśnia.
      • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 18:48
        Nie wiem, pewnie dlatego żeby było widać, jak to zespół jest zżyty i pięknie się razem bawi. I jak się integruje z firmą. Takie korpo zboczenia 😉
        • anilorak174 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 19:30
          Niewolnikiem jesteś? Nie chcesz to nie idziesz. Ja miałabym w nosie co ktos o tym myśli.
    • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 18:44
      Radzę przecierpieć, korpo nie lubi indywidualistów.
      A propos wyjazdów to koleżanka opowiadała mi jak korpo zabrało pracowników na wyjazd w jakieś górzyste tereny... nocą. Ludzie szli w sportowych butach a tam było dość stromo. Koleżanka mówiła, że bardzo się bała, że zlamie tam nogę.
      Najlepsze, że firma wynajęła byłych komandosow (!!!), którzy zaczajali się w krzakach i łapali dziewczyny za nogi (!!!!).
      Musiała mi to dwa razy opowiedzieć, bo za pierwszym razem myślałam, że coś źle zrozumiałam.
      • myelegans Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 19:22
        Prosze cie powiedz, ze to jakis ponury zart….
        • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:41
          No nie żart. Koleżanka mówiła, że to cud, że nikomu nic się nie stało, bo "sprytni" komandosi zadbali o inne niespodzianki typu drzewko leżące w poprzek ścieżki.
          Rozumiesz - idą nocą, przyświecając sobie telefonami i nagle potykają się o jakąś kłodę.
          Acha, zapomniałam o końcowej atrakcji: celem była jakaś knajpa oraz clue programu, którym okazał się występ...chippendalsow.
          Mówię: "To nie może być prawda", na co koleżanka "no ja bym bardzo chciała, żeby nie była, bo naprawdę boję się co wymyślą następnym razem".

          • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:55
            Zapomniałam dodać, że kierowca się zgubił, zasięgu nie było, dobrze, że jechała dziewczyna, która pochodziła z tamtych okolic i ona go poprowadziła.

      • anilorak174 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 19:27
        Boże serio? Ludzie się godzą na takie cyrki?
        • m_incubo Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:36
          Podejrzewam, że komandosi to była niespodzianka...
          • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:47
            Dokładnie tak, bo wiedząc jak bardzo koleżanka nie cierpi chodzenia po trudnym terenie, nie mówiąc o już o chodzeniu w n o c y, zapytałam czy nie próbowała się wymigać. A ona na to, że w ogóle nie wiedzieli gdzie jadą ani po co, dostali tylko maila z prośbą o założenie wygodnych butów. No to pojechała w snickersach, a mogła wziąć trapery, mniej by się bała.
            • emateczka Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 13:47
              W czym pojechała?!!
              • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 18:53
                Yesoo..., Przepraszam, w marsach była.
        • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:52
          anilorak174 napisała:

          > Boże serio? Ludzie się godzą na takie cyrki?
          Nie wiedzieli gdzie jadą. Koleżance wygodne buty skojarzyły się z ogniskiem na łące. No to uznała, że ok, pojedzie, zje kiełbasę z musztardą, pogada se z koleżankami, bo zespół jej się fajny trafił, wróci do chaty i po sprawie.
          Przez myśl jej nie przeszło, że znajdzie się w sytuacji zagrożenia zdrowia albo i życia.
          Spotkalysmy się tydzień po tym wydarzeniu i jeszcze była tym zdenerwowana, czemu wcale się nie dziwię.
          • anilorak174 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:59
            Bardziej chodzi mibo godzenie się na organizowanie własnego wolnego czasu pracownika przez pracodawcę.
            • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:49
              Łatwo powiedzieć...
              • anilorak174 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 22:14
                Owszem. Wystarczy otworzyc usta i nie uczestniczyć w cyrku. Można znaleźć normalną pracę.
              • szare_kolory Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 23:34
                Oczywiście, że łatwo. Czasem tylko wystarczy, że jedna osoba otworzy paszczę i reszta przyłączy się że swoją opinią, że oni w ale, tak naprawdę, nie mieli ma to ochoty. Inna sprawa, że czasem naprawdę nie wiadomo jakie niespodzianki wynyśli walnięty szef.
          • claudel6 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 01:44
            no faktycznie, straszny horror chodzenie po lesie w nocy z kupą ludzi. ta Twoja koleżanka to szczęśliwa, ze taki ma benchmark życiowego horroru. w czepku urodzona.
            • asia_i_p Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 15:45
              Tak się zaczyna całkiem sporo slasherów.

              Gdyby mnie po ciemku coś z krzaków za nogę złapało, to bym się rzeczywiście poczuła jak w horrorze.
      • szarmszejk123 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 19:39
        W mojej byłej pracy jako wyjazd integracyjny zorganizowali dwudniowy survival w lesie, też z jakimś byłym komandosem. Dostaliśmy po bochenku chleba, dwie konserwy i krzesiwio, musieliśmy sobie zbudować szałasy i rozpalić ognisko:p mnie się podobało, ale wielu uczestników miało inne zdanie 😁
        • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:56
          A wiedzeliscie na co się piszecie? Bo koleżanka nie miała pojęcia.
          • szarmszejk123 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:06
            Tak, z grubsza. Ale to niewiele zmienia, bo 80% grupy pojechała " bo nie wypada odmówić" i nie bardzo sobie w takich warunkach radziła :p
            • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:47
              Też bym sobie nie radziła, nie mam drygu do takich rzeczy.
              Jednak u koleżanki był większy hardcore.
              Ja bym pojechała w tenisówkach albo mokasynach, bo taką mam definicję wygodnego obuwia, i nie wiem jak by to się skończyło nocą, na stromiźnie, dodajmy jeszcze mokrą od rosy trawę.
              • szarmszejk123 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 06:46
                I ja to rozumiem, że można nie mieć drygu, zwłaszcza, że teren był upierdliwy ( Puszcza Bukowa pod Szczecinem na przełaj po górkach) i była to połowa października. Większość nie miała ani odpowiednich butów ani ciuchów ani w ogóle nigdy nie była blisko z naturą a tu trzeba spać w lesie, w wilgoci i zimnie, o chlebie i konserwie a do tego jakiś świr wrzeszczy i pogania :p
                Te trudne warunki miały nas zbliżyć. Można się domyślić, że było odwrotnie:p
                • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 10:45
                  O Santa Madonna 😱!!!
                  Twoja firma przebiła firmę koleżanki.
                  Kto wpada na takie powalone pomysły i kto je akceptuje???

                  • szarmszejk123 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 11:33
                    Pewien nowy, młody i energiczny zarząd pewnego dużego hotelu w pewnym kurorcie nadmorskim :p
                    • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 11:52
                      Acha, to widzę, że trafiłam z dziesięciolatkami w kamieniołomie.
                      • szarmszejk123 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 11:56
                        No 😁
                        Tam po drodze były jeszcze inne rozrywki, typu zjeżdzanie na linie z mostu czy przejażdżka quadem ale to już na szczęście dla chętnych:p
        • homohominilupus Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 22:15
          Tez bym wolała komandosów i góry/ dzicz niż tańce nad Zegrzem 🤷‍♀️
        • black_halo Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 11:04
          Ja kiedys musialam pojechac na wyjazd integracyjny i okazalo sie, ze jest park linowy i lazenie po drzewach, zjazd na linie nad rzeka i inne. Mam lek wyokosci i powiedzialam, ze nie ma takiej opcji. Po powrocie dostakal opierdol, ze niszcze ducha zespolu. Po miesiacu zlozylam wymowienie bo ostracyzm w tej sytuacji byl okropny, nie dalo sie potem juz pracowac z tymi ludzmi.
          • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 11:31
            black_halo napisała:

            Mam lek wyokosci
            > i powiedzialam, ze nie ma takiej opcji. Po powrocie dostakal opierdol, ze nisz
            > cze ducha zespolu. Po miesiacu zlozylam wymowienie bo ostracyzm w tej sytuacji
            > byl okropny, nie dalo sie potem juz pracowac z tymi ludzmi.
            >

            Z serca współczuję, hardcorowa wersja "z nami się nie napijesz?".
            • black_halo Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 11:35
              Cale szczescie, ze sie wtedy ewakuowalam dosc szybko ale i tak dopiero na terapii sie dowiedzialam, ze to co wycznial moj szef mialo rysy psychopatyczne. Dojscie do siebie zajelo mi troche czasu.
              • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 12:22
                W mojej pierwszej pracy były podobne klimaty, szef uwielbiał konfliktowac pracowników.
          • kachaa17 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 11:41
            Coś okropnego. Też mam lęk wysokości i nie wyobrażam sobie przymusu zjeżdżania na linie.
          • niemcyy Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 11:46
            Dobrze, że się stamtąd zmyłaś. Szkoda życia na oszołomów.
          • bywalec_hoteli Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 12:13
            tez bym nie chciał być zmuszany do jakichs akrobacji
      • arthwen Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:39
        > Radzę przecierpieć, korpo nie lubi indywidualistów.
        Chyba żartujesz.
        Na jednodniowe wyjazdy typu - spływ kajakowy, czy tam jakaś wyprawa w góry mój mąż jeździ (czasem nawet z dzieckiem, bo na niektóre takie imprezy można zabrać rodzinę), na takich z imprezą i chlaniem do rana w jakimś hotelu nie był ani razu - nikt mu nigdy słowa nie powiedział.
      • mikams75 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 01:10
        O rany... Mam nadzieję, że po takiej niespodziance z następnej imprezy odmeldowali się wszyscy.

        Ja tylko raz miałam niezbyt przyjemna rozmowę z okazji imprezy integracyjnej. To miała też być impreza niespodzianka, mieliśmy jechać autokarem w nieznane miejsce, powrót około północy również autokarem. A że to taka tajemnica, nie udało mi się dowiedzieć ani dokąd, ani czy są inne opcje powrotu ani czy powrót będzie punktualnie. Rzecz w tym, że chciałam mieć pewność, że się zalapie na ostatni pociąg do domu. Foch był wielki, bo odmówilam z tego powodu udziału. W ostatnim momencie na kilka minut przed wyjazdem osoba wtajemniczona postanowiła sprawdzić dojazdy i się okazało, że indywidualne mogłabym wrócić dość łatwo. Odmówiłam i tak mówiąc, że teraz to ja w 10 min nie zorganizuję opieki dla dziecka. Całość uznałam za dziecinadę i mam gdzieś takie niespodzianki.
        • pani_tau Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 10:54
          No ja miałam wrażenie, że słucham opowieści typu "jak miałem dziesięć lat to, nie mówiąc nic rodzicom, wybrałem się z kolegami do kamieniołomów bawić się w poszukiwanie skarbów.".
          A to dorośli ludzie realizują te dzikie pomysły.
    • inaccessible_rail Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 18:47
      Może szkoda że zapowiedziałaś że Cię nie będzie na całości. Może by nawet nie zauważyli że zniknęłaś?
      • kk345 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:35
        Oczywiście, ze nikt by nie zauważył, w odróżnieniu od stanowczej zapowiedzi: "ja nie mam zamiaru brać udziału w rozrywkach, a fe". Jeśli to nie jest wyjazd firmowy dla 15 osób, to nikt nie kontroluje i nie zauważa, czy po części oficjalnej uczestnicy w ogóle pojawili się na rozrywkach. Ile razy na takich spędach zdarza się, że częsć imprezowiczów w ogóle nie wychodzi z pokojów, urządzając w nich prywatną kontrimprezkę...
        • sol_13 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 12:46
          U nas tak było ostatnio, z tym że impreza w pokoju miała miejsce zamiast części oficjalnej, tj głupich prezentacji🤣 a potem przenieśliśmy się na imprezę zorganizowaną.
    • imponderabilia22 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 19:16
      Ale obowiązek tańczenia też będzie???
      • niemcyy Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:15
        Tak. I tańczący nie w rytmie nie dostaną premii.

        Wiadomo, że nikt jej za włosy nie będzie ciągnął na parkiet, ale czas zmarnowany i będzie musiała odpowiadać na głupie pytania, dlaczego się nie bawi.
        • kk345 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:37
          Nic nie stoi na przeszkodzie, by nie lubiący tańczyć wychodzili po kolacji (albo wcale się na niej nie zlawiali), nikt też nie sprawdza rano, czy wszyscy przespali noc w przydzielonych łóżkach- no, chyba, ze korporacja liczy raptem 15 osób, to wtedy zauważą nieobecność jednej osoby.
          • 21mada Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:36
            Wtedy kiepsko bo jedna osoba jest bez pary. 🤭
            • kk345 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 22:56
              Myślisz, że na imprezy pracowe uczestnicy są dobierani symetrycznie, by każdy miał parę, jak w przedszkolu?
    • anilorak174 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 19:29
      Nie cierpię takich imprez. Kolacja, pogaduchy wieczorem ok, ale jakies wyjazdy, nie daj Bóg kilkudiowe to nie dla mnie.
      Od lat nie jeżdżę, na początku były jakieś tam krzywe spojrzenia, ale nic poza tym. Nie jestem jedyna, która nie jeździ.
    • myelegans Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 19:29
      Czy te wyjazdy integracyjne to jakis lokalny folklor? W dzikim kapitalizmie jakos nie widze, a siedze w korpo wiele lat…. Integracja tylko w godzinach pracy, Najbardziej hardkorowo to escape room, albo inny minuture golf polaczony z piknikiem, albo wypasiony lunch, ale tanie do bialego rana z pobytem w hotelu dzielac pokoj ze wspolpracownikiem…. Podejrzewam, ze malo kto by sie pisal…. Moze single….

      Z zasady nie integruje sie z towarzystwem z pracy po business hour
      • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:38
        Nigdy nie bylo konferencji calodziennej lub nawet 2 dniowej a po niej baletow z kolacja? W jakich korporacjach ty pracujesz?
        • arthwen Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:42
          Takiej konferencji, w której udział bierze cała firma, albo chociaż cały zespół? Nigdy.
          • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:49
            A ty to myelegans?

            Moze w Belgii jest inaczej.

            Amerykanskie i bryt korpo maja fety gwiazdkowe i regularne zjazdy konferencyjne. Wiekszosc bez tanow ale a to z bowling, a to mini golf, a to muzeum a to wycieczka po Tamizie...boziu tysiace tego pamietam.
            Ostatnio w farmaceutycznej to nawet fascynator sobie sprawilam bo tak wymyslily baby. Jaka bylam szczesliwa jak sie schlali
            • arthwen Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 22:10
              Zdecydowanie nie wszystkie amerykańskie i brytyjskie korpo mają takie fety i zjazdy z nocowaniem.
              • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 23:19
                Nie spotkalam jeszcze brytyjskiej firmy ktora by nie miala imprezy gwiazdkowej. Wszystkie maja jakas bo to tradycja. Chyba tylko w czasie Covida nie bylo.

                Amerykanskie korporacje maja konferencje i zjady lokalne w danym kraju gdzie wreczaja sprzedawcom nagrody. No chyba ze inzynierow nie zapraszaja i tylko sales and marketing gdzieniegdzis

                Moze w czasie gwiazdki nie bylas w firmie i bylas w trakcie zmiany pracy czy cos.
                • myelegans Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 06.12.22, 18:28
                  princesswhitewolf napisała:

                  > Nie spotkalam jeszcze brytyjskiej firmy ktora by nie miala imprezy gwiazdkowej.
                  > Wszystkie maja jakas bo to tradycja. Chyba tylko w czasie Covida nie bylo.
                  >
                  > Amerykanskie korporacje maja konferencje i zjady lokalne w danym kraju gdzie w
                  > reczaja sprzedawcom nagrody. No chyba ze inzynierow nie zapraszaja i tylko sale
                  > s and marketing gdzieniegdzis
                  >
                  > Moze w czasie gwiazdki nie bylas w firmie i bylas w trakcie zmiany pracy czy co
                  > s.


                  Rany princess, ze TY sie nie spotkalas, niewiele znaczy.... imprezy gwiazdkowe to nie wyjazdy integracyjne, te sa, jak najbaridziej bardziej lub mniej wypasione, czesto z osobami towarzyszacymi.....

                  W przyszlym tygodniu mamy impreze gwiazdkowo 12-17....
              • panna.nasturcja Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 01:21
                Artwen, zgadza się, mój mąż też nie jeździ, ale takich dla całej firmy to w ogóle nigdy nie było, to kila tysięcy ludzie jest. Działowe to tak, jakieś mniejsze lub większe zespoły, owszem, ale on nie jeździ na te z nocowaniem, bo to jest zwykłe chlanie do białego rana.
                A, i nie ma to części oficjalnej z nagrodami dla sprzedawców, bo u nich nie ma żadnych sprzedawców.
                • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 10:26
                  Ja pracuje od lat w korporacjach ktore maja po ponad 100 tysiecy pracownikow i kiedy pisze caly to pisze o caly UK office a nie 100 tys pracownikow 🤦‍♂️

                  >A, i nie ma to części oficjalnej z nagrodami dla sprzedawców, bo u nich nie ma żadnych sprzedawców.

                  Chyba chcialas powiedziec ze w dziale meza nie ma sprzedawcow np R&D itd. Bo jesli to nie instytucja niekomercyjna to zawsze w jakims dziale znajdziesz tych ktorzy calosc utrzymuja czyli sprzedawcy.

                  Zreszta co tu duzo mowic, ja mowie o imprezsch korporacyjnych dla white collar a nie mechanikow instalatorow w trasie czy objezdnych instalatorow. Firmy produkujace samochody tez inaczej dzialaja bo sprzedawca w salonie to moze impreze gwiazdkowa ma z kolegami. Na wieksza fete i oklaski zaprosza szefa salonu i ten ktory sprzedaje najwiecej dostaje nagrode.
                  • arthwen Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 05.12.22, 19:43
                    Tak, jasne, to sprzedawcy utrzymują firmę, a nie ci, którzy tworzą rzeczywisty produkt. Na pewno big_grin big_grin big_grin
                    W korpo, w którym pracuje mąż dział marketingu jest, i owszem. Ale to łatwo zastępowalni pracownicy, nikt im nie robi fety specjalnie dla nich tongue_out A całe biuro, w jednym mieście, nie że w całej Polsce, o Europie i całym świecie nie wspominając, to jest 2000 pracowników. Imprezę ogólnofirmową, całonocną mieli jedna, z okazji grubej rocznicy firmowej.
                    • kobietazpolnocy Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 06.12.22, 00:30
                      ak, jasne, to sprzedawcy utrzymują firmę, a nie ci, którzy tworzą rzeczywisty produkt. Na pewno big_grin big_grin big_grin
                      W korpo, w którym pracuje mąż dział marketingu jest, i owszem. Ale to łatwo zastępowalni pracownicy, nikt im nie robi fety specjalnie dla nich tongue_out


                      Dobry dział sprzedaży jest na wagę złota. Te bonusy, nagrody i targety naprawdę nie zawsze są bezpodstawne...
                      A marketing i sales to raczej nie to samo.
                      • taki-sobie-nick Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 06.12.22, 01:16

                        > Dobry dział sprzedaży jest na wagę złota.

                        Niemniej musi mieć co sprzedawać, prawda?
                      • arthwen Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 06.12.22, 18:31
                        Ależ nie przeczę, ale to nie sprzedawcy utrzymują firmę, chyba że to firma krzak wink
                        • kobietazpolnocy Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 06.12.22, 22:08
                          Ależ nie przeczę, ale to nie sprzedawcy utrzymują firmę, chyba że to firma krzak wink

                          Żebyś się nie zdziwiła.
                          Dobre R&D i dobra sprzedaż to dwa filary każdej porządnej firmy. Tylko jeden nie wystarczy, a przynajmniej nie na długo.
                  • sol_13 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 05.12.22, 23:32
                    princesswhitewolf napisała:

                    > Zreszta co tu duzo mowic, ja mowie o imprezsch korporacyjnych dla white collar
                    > a nie mechanikow instalatorow w trasie czy objezdnych instalatorow.

                    XDDD
                    • bywalec_hoteli Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 05.12.22, 23:41
                      Nie wiem o co chodzi Princess z tymi mechanikami, instalatorami ale większość ematek to raczej white collars (z zachowania nie zawsze 😂).
                      Czyli instalator, mechanik może spac w gorszych warunkach a white collar w lepszych a koerownik dostanie w ogóle lepszy hotel? Jakis brytyjski klasizm z tej naszej princeski wychodzi. Szkoda ze nie chodziła do angielskiej szkoły z internatem gdzie elity wywożą dzieci żeby się uczyły a im samym nie przeszkadzały - wtedy to dopiero by hotel dostała! może sam zamek Windsorów?!
            • myelegans Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 06.12.22, 18:25
              princesswhitewolf napisała:

              > A ty to myelegans?
              >
              > Moze w Belgii jest inaczej.
              >
              > Amerykanskie i bryt korpo maja fety gwiazdkowe i regularne zjazdy konferencyjne
              > . Wiekszosc bez tanow ale a to z bowling, a to mini golf, a to muzeum a to wyc
              > ieczka po Tamizie...boziu tysiace tego pamietam.
              > Ostatnio w farmaceutycznej to nawet fascynator sobie sprawilam bo tak wymyslily
              > baby. Jaka bylam szczesliwa jak sie schlali

              no wiec mowie, ze mini golf, bowling, escape room jak najbardziej w godzinach pracy, albo HOliday Party w wypasionych hotelach, muzeach, rejsie po zatoce... z rodzinami, ale to nie integracja, tylko celebracja...
        • obrus_w_paski Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 01:36
          Pracuje w amerykańskiej korpo od dekady i nigdy nie miałam wyjazdu z nocowaniem (koszmar).
          Zdarzały się jakieś escape roomy czy bilard w mniejszym gronie, ale te aktywności zawsze były wybierane przez samych uczestników i zero problemu jeśli ktos nie przyjdzie.
          Najczęściej mamy po prostu kolacje z drinkami, ale nie trzeba pic a tym przychodzić- wystarczy poinformować kto PRZYJDZIE żeby rezerwacja była zdobiona
          • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 10:28
            Zapytaj sie szefa czy on nie jezdzi na spedy z nocowaniem. Spedzaja do hoteli managerow...
            • obrus_w_paski Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 15:33
              Mam pod sobą 3 poziomy managerów i nie, oni nie jeżdżą na delegacje z nocowaniem i głupimi obowiązkowymi rozrywkami. Nie, mój szef również nie jeździ na wyjazdy INTEGRACYJNE. Częściej niż ja map odmrożę służbowe, bo Hiszpania jest tańsza niż USA wiec większość podróży służbowych jest na trasie USA-> ES. Ale jak przyjeżdża to nie ma ani wyjazdów integracyjnych ani jakiś głupawych atrakcji. Idziemy z nim na kolacje, czasem my(!) wybieramy co zrobić, żeby bylo ciekawie- np zwiedzanie sagrady familii albo lata temu escape room czy axe throwing kiedy to było modne. My- czyli kilkanaście osób- wybierało te rozrywki i nie były one obowiązkowe. I trwały kilka godzin.
              Jak przed pandemia latałam częściej do USA to tez były po prostu kolacje i ok 22 wszyscy już byli w pokojach. Czasem tez wybieraliśmy „integracyjne” rozrywki, w Nyc wybieraliśmy zwiedzanie, trasy tematyczne po mieście. To było dla 90% osób w delegacji bardzo interesujące. obowiazkowe tance z ludźmi z pracy z NOCOWANIEM 20 km od domu uwazam za kuriozalne.
              • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 16:09
                Wiesz, ja przypuszczam, że to nocowanie jest dlatego, żeby ludzie przetrzezwieli po zakrapianej kolacji.... Bo alkohol jest przewidziany, więc pewnie część osób się napije. Albo nawet upije sad więc żeby nie musieli po nocy po pijaku wracać. Zwłaszcza że transportu firmowego nie ma, dojazd we własnym zakresie.
                • niemcyy Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 16:17
                  I spanie w jednym pokoju z "napitym" kolegą czy koleżanką czy samemu po nadmiernym spożyciu z kimś z pracy? uncertain
                  Beznadzieja.
                • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 16:49
                  Default a wypada mi zapytac czym sie ogolnie firma zajmuje? Tzn jakiego rodzaju sa to pracownicy? Biurowi, tacy w samochodach z trasy, mieszanka?
                  • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 19:10
                    A jakie to ma znaczenie ? Pracownicy umysłowi, u nas nie ma fizycznych smile Wszyscy z wyższym wykształceniem - jeśli o to Ci chodzi.
                • obrus_w_paski Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 19:31
                  To mi przypomniało o mojej pierwszej pracy biurowej w Hiszpanii. To była dość duża (+100 osób) ale rodzinna firma. wlasciciele mieszkali w jakiejś snobistycznej wiosce oddalonej ok 30 km od miejsca pracy i ok 50 od miasta w którym większość pracowników mieszkała.
                  Właściciele zorganizowali wigilie w jakimś pałacyku w swojej wiosce. Wigilia zaczynała się o 20 (w sumie fuks bo mogło być jeszcze bardziej po hszpansku i mogła się zacząć o 22), bez noclegu ani bez transportu. Ostatni pociąg (od miejsca pracy, nie od wioski!) odjeżdżał tuz przed północą 😂 miałam wtedy z 23 lata, oczywoscie bez samochodu i bardzo się głowiliśmy ze znajomymi jak to logistycznie rozwiązać. W końcu postanowiliśmy wziąć na spółkę taksówkę. Jedziemy na wigilie, a tam scena, na scenie pani właścicielka PRZEBRANA. Za syrenkę i śpiewająca do mikrofonu piosenkę z bajki „mała syrenka” 😳😳😳
                  To był ten moment kiedy zrozumiałam ze naprawdę na pewne rzeczy nie muszę się zgadzać, trzeba zaufać swojej intuicji i pyerdolic bzdury które nas nie interesują.
                  • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 19:51
                    😄😄😄😄 Syrenka wymiata !
              • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 16:48
                To czy sa delegacje obrus w paski zalezy od natury pracy. Slowo manager ma rozne znaczenie bo moze byc manager sklepu. Czegokolwiek. Mowilam o senior pozycjach. Takowe jezdza na zjazdy by otrzymac wytyczne co i jak, otrzymac nagrody itd. W czasie pandemii moze nie.
                Zreszta wiele zalezy od natury firmy i czym sie zajmuje

                Ale chyba jak jedziesz nie laduja was w wieloosobowe pokoje matkobosko? 🤦
                • obrus_w_paski Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 19:24
                  Nie, zawsze dostawałam dwójkę ale nocowalam tam sama.
                  Jeśli na imprezie będzie 100 osób i każdy miałby spać to podejrzewam ze obiekt pi prostu nie ma 100 pokoi (jedynek + dwójek).

                  Tak czy inaczej. Głupota.
          • myelegans Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 06.12.22, 18:25
            obrus_w_paski napisała:

            > Pracuje w amerykańskiej korpo od dekady i nigdy nie miałam wyjazdu z nocowaniem
            > (koszmar).
            > Zdarzały się jakieś escape roomy czy bilard w mniejszym gronie, ale te aktywnoś
            > ci zawsze były wybierane przez samych uczestników i zero problemu jeśli ktos ni
            > e przyjdzie.
            > Najczęściej mamy po prostu kolacje z drinkami, ale nie trzeba pic a tym przycho
            > dzić- wystarczy poinformować kto PRZYJDZIE żeby rezerwacja była zdobiona


            Dokladnie... mam takie samo doswiadczenie, a pracuje w korpo roznych rozmiarow dlugo...
        • myelegans Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 06.12.22, 18:23
          princesswhitewolf napisała:

          > Nigdy nie bylo konferencji calodziennej lub nawet 2 dniowej a po niej baletow z
          > kolacja? W jakich korporacjach ty pracujesz?

          Konferencje calodzienne byly, dwodniowych z tancami nie, nie bylo, w normalnych korporacjach pracuje takich ktore na Wall Street sa

          za to ostatnio mielismy black tie Gala w Palace of Fine Art w SF, z atrakcja w postaci koncertu pewnego znanego band jako wystep goscinny.... ale to nie w ramach integracji, ale celebracji...

    • stara-a-naiwna Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 19:29
      znacie miss turnusu?


      www.youtube.com/watch?v=DpiteUqvEf0
      jakoś mi się skojarzyło wink
    • extereso Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:10
      Też na takie chodziłam i nawet tańczyłam nawet jeśli niezbyt mi się chciało. Koło trzydziestki dotarło do mnie co robię i zaczęłam odpowiadać: dziękuję, mam inne plany. Niebo nie zawaliło się jakoś.
      • extereso Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:33
        Żeby nie było, ta decyzja po raz pierwszy nie przyszła mi łatwo. Pamiętam, że miałaś problem z tą pracą, nie dokładaj sobie. Jak Ci będzie łatwiej to rzeczywiście idź i się po angielsku ulotnij.
        • eriu Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 23:22
          Jak ucieknie z delegacji to jest szansa, że się nie będzie musiała tą pracą martwić nigdy więcej.
          • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 23:45
            Bez przesady. Wyrzucą mnie z pracy bo nie spałam w łóżku hotelowym tylko własnym ?
            Pomijając już, że przecież nikt tego nie będzie sprawdzał gdzie kto śpi wink
            • eriu Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 23:51
              Urwanie się z delegacji czyli z podróży służbowej to ucieczka z roboty. szef już jest na Ciebie wkurzony. Daj mu pretekst i zobacz czy Cię pociągnie do odpowiedzialności.

              Ja osobiście znam sytuacje, że impreza służbowa kogoś kosztowała robotę, więc sobie wmawiaj, że sobie w takiej delegacji możesz robić co tylko chcesz.
              • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 23:56
                Nie przesadzaj. Da sie ogarnac temat czyli na otwqrciu byc, zjesc kolacje, wszystkich z lampa wina zagadax i zniknac. Zadna firma nie wymaga wielogodzinnego.pobytu
              • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 00:32
                Nie sądzę żeby urwanie się z tańców mogło być potraktowane jako ciężkie naruszenie obowiązków służbowych i powód do zwolnienia dyscyplinarnego....
              • panna.nasturcja Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 01:23
                Eriu, w życiu się nie spotkałm z tym żeby wyjazd integracyjny był delegacją służbową.
                • eriu Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 02:22
                  Nasturcja Default sama napisała, że im delegacje wystawili.
                • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 08:45
                  Ja też nie. Takich wyjazdów sporo przeżyłam (większości unikając lub urywając się wcześniej) i nigdy nie było delegacji na to.
                  Delegacje miałam gdy kierowano mnie gdzieś w sprawach stricte służbowych, a nie rozrywkowych.
                  • 35wcieniu Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 10:23
                    Gdybyście nie mieli wystawionej delegacji, to bym radziła po prostu iść na początek i olać resztę. To że wam wystawili interpretowała bym jako wyraźny sygnał że obecność obowiązkowa i na pewno bym tak lekko nie uznała że z delegacji mogę się wymiksowac kiedy chcę. Inna sprawa że nie mają prawa cię wysyłać na delegacje poza godzinami pracy i na dodatek jeśli ona nie jest związana z twoim zakresem obowiązków. Więc w zależności od twojej pozycji w firmie albo bym poszła pogadać czy faktycznie nie da rady tego rozwiązać inaczej, albo unikała twierdząc że nie mogę wyjechać w takich godzinach przez jakąś ważną sprawę.
                    Współczuję, firma ujowa.
                    • sol_13 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 13:47
                      35wcieniu napisał(a):

                      > Inna sprawa że nie mają prawa cię wysyłać na delega
                      > cje poza godzinami pracy i na dodatek jeśli ona nie jest związana z twoim zakre
                      > sem obowiązków.

                      Co za bzdura. A od kiedy to delegacja jest wyłącznie w godzinach pracy? Delegacja to polecenie wyjazdu służbowego i odmówić można tylko w wyjątkowych okolicznościach, np jeśli występuje zagrożenie dla pracownika.
                      • 35wcieniu Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 13:54
                        No to jest jasne, tylko ta konkretna delegacja nie jest związana z obowiązkami pracowniczymi. Gdyby jej kazali jechać na 2 dni do innego oddziału firmy żeby zastąpić tam kogoś na podobnym stanowisku to jest to jasne i logiczne, ale wysyłanie pracownika na delegację polegającą na imprezie jest rozwiązaniem dość osobliwym.
                • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 10:30
                  >Eriu, w życiu się nie spotkałm z tym żeby wyjazd integracyjny był delegacją służbową.

                  Bo chyba na tasmie pracujesz. W wielu firmach masz prezentacje od rana a po poludniu czy wieczorem integracyjne atrakcje albo kolejnego dnia akcje grupowe w ramach integracji. Roznie bywa
                  • 35wcieniu Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 10:57
                    Ty rozumiesz co to jest wypisana delegacja?
                    Nikt nie mówi że się nie spotkał z wyjazdem po godzinach. Mówimy o formalnej delegacji. Której się zazwyczaj nie stosuje do imprez.
                    • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 13:36
                      Nie, nie rozumiem zwrotu wypisana delegacja. Nie mieszkam w Polsce. Nigdy nie mieszkalam jako pracujacy człowiek. W delegacji ludzie ida na kolacje tez
                      • 35wcieniu Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 13:40
                        No to jak nie wiesz co to jest delegacja i nie masz żadnego doświadczenia to po cholere się tu udzielasz. To nie jest wątek o UK.
                        • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 16:51
                          Oczywiscie ze wiem co to jest delegacja ale nie mam pojecia co to jest wypisana delegacja a takiego sformulowania uzylas.

                          A skad wiesz gdzie default mieszka?
                          • iwles Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 17:14
                            princesswhitewolf napisała:

                            > Oczywiscie ze wiem co to jest delegacja ale nie mam pojecia co to jest wypisana
                            > delegacja a takiego sformulowania uzylas.

                            To jest delegacja wypisana na specjalnym druku, gdzie piszesz daty i godziny od-do.

                            • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 17:26
                              Wreszcie mi ktos wyjasnil o co loto. Ale to szeregowi pracownicy maja chyba takie cos.
                              • iwles Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 17:32

                                Nie, kadra wyższego szczebla też. To jest "podkladka" dla kadr (jeżeli zahaczalo o godziny pracy).
                                • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 18:37
                                  Pracownicy wyzszego szcebla sa na godzinowomplaconych kontraktach czy etatach ? Tu to chyba w fabryce tak maja albo w firmach niektorych gdzie uzywaja pracownicy kart.

                                  W miejscu gdzie pracuje nawet nie ma stalych stanowisk pracy w sensie krzesel i wszystko jest mobilne i rezerwowalne. Pracownicy sa rozliczani zadaniowo
                                  • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 19:20
                                    Kurde, przestań na siłę przykladać brytyjskie przepisy pracowe do polskich, po co to robisz, skoro na każdym kroku Ci piszą, że u nas jest inaczej.
                                    • princesswhitewolf Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 19:26
                                      Bo swiecie jestem przekonana ze w polsce jest jak na zachodzie i pracownikom sredniego szczebla managerskiego nie kazaliby na spedzie kazac pokoj dzielic. I az ci nie dowierzam
                                      • 35wcieniu Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 19:52
                                        I ile osób musi ci jeszcze napisać że twoje święte przekonania się rozmijają ze stanem faktycznym, żebyś przyjęła to do wiadomości i skończyła opowiadać jak jest u ciebie i gdzie sypialas?
                                        • kk345 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 22:27
                                          35wcieniu napisał(a):

                                          > I ile osób musi ci jeszcze napisać że twoje święte przekonania się rozmijają ze
                                          > stanem faktycznym, żebyś przyjęła to do wiadomości i skończyła opowiadać jak j
                                          > est u ciebie i gdzie sypialas?
                                          >
                                          Jak ci princess tłumaczy, jak jest w Polsce i w świecie, to przeproś za pomyłkę swoją i pozostałych forumek, podziękuj za informację i przyjmij ja do wiadomości. Czego nie rozumiesz? big_grin
                                      • bywalec_hoteli Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 20:28
                                        menedżerowie tez maja wspólne pokoje - zwykle śpia menedżerowie ze sobą
                                        • swiecaca Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 20:33
                                          U mnie w firmie kierownicy w dwojkach a dyrektorzy w jedynkach. A takie prawdziwe jedynki w hotelach się zdarzają tylko jest ich mało. Część osób narzeka że nie jest przyzwyczajona do spania w pojedynczym łóżku i boi się że spadnie wink
                                      • bergamotka77 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 22:06
                                        Nie jest. W UK bardzo się ceni prywatność. W Polsce bywa różnie. Gdy jadę sama w delegację i tak jest najczęściej, to mam pokój czy apartament dla siebie. Jednak zdarzyło mi się ze dwa razy w jednej z firm, w których pracowałam dzielić pokój w delegacji. Nie lubię tego, bo wolę spać sama plus każdy ma inne przyzwyczajenia. Nie bylo strasznie, bo koleżanki w zespole były super.
                                        • bywalec_hoteli Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 22:10
                                          Ze szkoły jezdzisz w delegacje?
                                          • bergamotka77 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 06.12.22, 17:13
                                            Kto jeździ ze szkoły?
                                            • bywalec_hoteli Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 06.12.22, 19:13
                                              Bergamotka jako nauczycielka w podstawówce?
                                      • bywalec_hoteli Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 22:11
                                        princesswhitewolf napisała:

                                        > Bo swiecie jestem przekonana ze w polsce jest jak na zachodzie i pracownikom sr
                                        > edniego szczebla managerskiego nie kazaliby na spedzie kazac pokoj dzielic. I a
                                        > z ci nie dowierzam


                                        „W Wielkiej Brytanii do 24 grudnia nie będzie ani
                                        jednego dnia bez jakiegoś strajku. Strajkują różne
                                        grupy zawodowe: pracownicy kolei, ochrony,
                                        pielęgniarki, nauczyciele, akademicy, listonosze,
                                        urzędnicy i inne grupy. Podstawowym żądaniem
                                        wszystkich strajkujących są podwyżki płac
                                        adekwatne do inflacji, która jest obecnie na
                                        poziomie 11,1%.”

                                        dr Wojciech Świder - „Gospodarcze podsumowanie tygodnia”.
                                  • iwles Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 19:30
                                    Firma firmie nierówna, a już porównywanie przepisów w dwóch różnych państwach jest totalna głupotą.
                                    Wiec może princess nie kompromituj się i opuść wątek.
                                    • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 20:04
                                      No właśnie, w samej Polsce firmy są różne i różnie podchodzą do tematu. Jedna może zafundować wszystkim jedynki na wypasie, inna nocowanie w hostelu na piętrowych łóżkach. Pewnie, że na ogół wyższej kadrze oferuje się lepsze warunki, ale raczej nie ma też jakiegoś ścisłego podziału i przyporządkowania, zwłaszcza że w każdej firmie hierarchia i znaczenie poszczególnych stanowisk może być inne. I przeważnie jest.
                          • arthwen Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 06.12.22, 18:33
                            princesswhitewolf napisała:

                            > Oczywiscie ze wiem co to jest delegacja ale nie mam pojecia co to jest wypisana
                            > delegacja a takiego sformulowania uzylas.
                            >
                            > A skad wiesz gdzie default mieszka?

                            Masę razy o tym pisała? Może stąd?
              • asia_i_p Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 04.12.22, 15:49
                Wyjazd integracyny to nie jest podróż służbowa chyba? No chyba, że firma mieści się z tym w czasie pracy albo płaci uczciwe nadgodziny.
              • pade Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 06.12.22, 16:38
                eriu napisała:

                > Urwanie się z delegacji czyli z podróży służbowej to ucieczka z roboty. szef ju
                > ż jest na Ciebie wkurzony. Daj mu pretekst i zobacz czy Cię pociągnie do odpowi
                > edzialności.
                >
                > Ja osobiście znam sytuacje, że impreza służbowa kogoś kosztowała robotę, więc s
                > obie wmawiaj, że sobie w takiej delegacji możesz robić co tylko chcesz.
                >

                Od kiedy impreza w czasie wolnym od pracy jest delegacją?
                I gdzie kodeks pracy wspomina o tym, że pracodawca może dobrowolnie rozporządzać czasem wolnym pracownika?
    • abecadlowa1 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:31
      A pobyt na tej imprezie wlicza Wam się w czas pracy?
      • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:37
        Wystawili nam delegacje służbowe. Więc pewnie tak.
        • kk345 Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 20:38
          A na ile osób ta impreza?
          • default Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 21:51
            Nie wiem dokładnie, ale może być nawet koło setki.
            • niemcyy Re: Nienawidzę wyjazdów integracyjnych... 03.12.22, 22:11
              To dobrze, mniej będzie rzucało się w oczy, jak się zmyjesz, najpóźniej z tego nocowania w dzielonym pokoju.