Dodaj do ulubionych

Kobieta na mityngu AA?

05.12.22, 00:20
Słyszałam, że w większości się tam sami faceci (?). Prawda to? Nie?
Czego spodziewać się na pierwszym w życiu mityngu? Trzeba coś mówić czy można tylko słuchać?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 00:26
      Z jakiego powodu mieliby być sami mężczyźni?
      Stricte kobiece grupy też na pewno są.
      • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 00:30
        Podobno przychodzą głównie faceci. Podobno, a ile w tym prawdy?
        Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek będę musiała szukać pomocy w AA, a chyba nie mam innego wyboru.
        • 35wcieniu Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 00:33
          No to znajdź kobiecą grupę jak ci faceci przeszkadzają.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 00:35
          Kiedyś weszłam gościnnie na chwilę (jakaś ankietę robiłam) - nie mam pojęcia czy widziałam reprezentatywną grupę ale pamiętam, ze na tamtym spotkaniu było Ok. 1/3 kobiet.
          • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 00:39
            W sumie chyba jeszcze ważniejsze są dla mnie odpowiedzi na pytania, jak taki mityng wygląda, czego się spodziewać, co z czym się je.
            • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 00:40
              I boję się i wstydzę, ale chce iść.
              • kk345 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 01:33
                >I boję się i wstydzę, ale chce iść.
                I to jest doskonały pierwszy krok! Zrób go i zobacz, co dalej.
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 06:29
                A myślisz, ze inni tak nie mieli? Przezywasz to, co każda osoba, która decyduje się na ten krok. Co Cię czeka, jeżeli nie pójdziesz? Dla wielu to jest odbicie od dna. Może i dla Ciebie będzie?
                • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 07:30
                  Pewnie każdy tak miał. To też ta świadomość, że trzeba szukać ratunku w takich mityngach, jest dobijająca. Ale czuje, że sama nie dam rady, a na stanie nastoletnie dziecko, mąż..
                  • kachaa17 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 07:37
                    Może na początek spróbuj mitingu online?
                    Choć ja osobiście uważam, że te na żywo są lepsze i chyba bardziej efektywne.
                    • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 08:04
                      kachaa17 napisała:

                      > Może na początek spróbuj mitingu online?
                      > Choć ja osobiście uważam, że te na żywo są lepsze i chyba bardziej efektywne.
                      Raczej tak. Też nie jestem szczególnie przekonana do porad itp online.
                      Jeszcze konsultacja z lekarzem - ujdzie w niektórych przypadkach, ale takie mityngi chyba średnio.
                      • geoardzica_z_mlodymi Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 08:08
                        Podzielam takie podejście. Ja korzystam z grupy wsparcia dla rodzin chorych i brałam udział i tak, i tak. Na żywo jest dużo bardziej wspietająco.
                  • geoardzica_z_mlodymi Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 07:53
                    Jeszcze są poradnie dla osób uzależnionych. Najlepiej spróbować i tu, i tu jako grupa wsparcia.
              • cosmetic.wipes Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 07:53
                alka775 napisała:

                > I boję się i wstydzę

                Że się boisz to normalne, ale wstydzić się ma czego. Wręcz przeciwnie.
                • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 08:08
                  Wstyd, że się samemu nie umie siebie ogarnąć, tylko szuka się pomocy u innych. AA to też nie powód do dumy. Ale szukam pomocy, bo się boję, że poleci to dalej i będzie gorzej.
                  • geoardzica_z_mlodymi Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 08:10
                    No, właśnie jak się zauważy, ze brak kontroli to inaczej nie dasz rady niż z pomocą. Bo w innym przypadku pozostaje pukanie o dno. Utrata wszystkiego, co się ma.
                  • ajaksiowa Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 08:12
                    alka775 napisała:

                    > Wstyd, że się samemu nie umie siebie ogarnąć, tylko szuka się pomocy u innych.
                    > AA to też nie powód do dumy. Ale szukam pomocy, bo się boję, że poleci to dalej
                    > i będzie gorzej.


                    Nie masz się czego wstydzić👍👍👍
                  • kk345 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 08:15
                    alka775 napisała:

                    > Wstyd, że się samemu nie umie siebie ogarnąć, tylko szuka się pomocy u innych.

                    Przestań. A gdybyś nogę złamała, to też wstydziłabyś się, ze idziesz do lekarza, żeby gips założył bo powinnaś sama ogarnąć? Lekarze są po to, by ich prosić o pomoc.

                    > AA to też nie powód do dumy.
                    Przeciwnie, podjęcie leczenia jest powodem do dumy!

                    • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 08:40
                      Proszę, nie porównujmy tego. Alkoholizm to inna ranga, ale to drazliwy temat.
                      • kk345 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 10:22
                        alka775 napisała:

                        > Proszę, nie porównujmy tego. Alkoholizm to inna ranga, ale to drazliwy temat.
                        Dlaczego? Masz problem ze zdrowiem, czy chodzi o złamaną nogę, czy bolącym gardłem, czy uzależnieniem to postępowanie jest takie samo:szukasz fachowej pomocy. Wstydem nie jest chodzenie na terapię, wstydem nie jest szukanie lekarza czy wsparcia grupy, wstydem jest tylko chlanie i pogrążanie siebie i rodziny. Ty zrobiłaś właśnie ważny krok, rozważasz terapię i zrozum, że sama nie dasz rady, to ciężka choroba i potrzebujesz każdego możliwego wsparcia!
                        • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 11:32
                          Mogłam nie pić, nikt mi siłą do gardła nie wlewal..
                          Probowalam sobie pomóc sama, ale efekt marny, a w ogóle jest nieciekawie.
                          • hosta_73 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 11:55
                            "Mogłam nie pić, nikt mi siłą do gardła nie wlewal.."

                            Gdyby to było takie proste!
                            Nie rób uników - idź i pomóż sobie. Ci, których tam spotkasz byli w takiej samej sytuacji, spotkasz się z życzliwością i zrozumieniem.
                            I, jeśli możesz, daj znać jak poszło (może ktoś nabierze odwagi i też poszuka wsparcia).
                          • ewa_mama_jasia Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 12:23
                            A ja Ci powiem tak: gdybyś mogła sobie pomóc wtedy inaczej, to byś sobie pomogła. Widać nie mogłaś. Pewnie alkohol wtedy na coś Ci pomagał: na stresy, lęki, problemy nie do zmierzenia się z nimi na trzeźwo. Alkoholizm to nie powód do dumy, ale też nie do samobiczowania. Było, zdarzyło się, widzisz problem i chcesz walczyć. Akurat dwa ostatnie to naprawdę powód do dumy.
                            • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 14:52
                              Ale nie można tego nazwać chorobą, bo się prawdziwie chorych obraża.
                              Ale to temat na bardzo szerokie dyskusje.
                              • geoardzica_z_mlodymi Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 15:38
                                A chcesz dyskutować czy się wyleczyć?
                                • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 15:54
                                  Chce sobie pomóc, bo problem mam.
                              • eriu Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 17:22
                                Przecież nawet nazwa jest: choroba alkoholowa. Czy naprawdę trzeba się kłócić w tym kraju kto jest bardziej chory a kto mniej. Wieczne czyj ból jest bardziej prawdziwy? Serio!

                                Przyjmijmy wreszcie, że każdy ma swoje problemy, choroby, bóle i one są prawdziwe bo są jego. I nie są lepsze ani gorsze, są prawdziwe dla tej osoby.

                                Nie masz się czego wstydzić ani sobie umniejszać. Super, że idziesz szukać pomocy! Powodzenia!
                                • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 17:49
                                  Tak, choroba alkoholowa... Bardziej "choroba", ALE... chyba nie mam ochoty tego tłumaczyć. Każdy i tak zostanie przy swojej definicji.
                                  • 35wcieniu Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:13
                                    Nie choroba ale jednak sama sobie nie radzisz?
                                    Przestań mędrkować tylko zrób co trzeba.
                                  • cisco1800 Re: Kobieta na mityngu AA? 06.12.22, 12:44
                                    Alkoholizm jest chorobą. Jest nawet sklasyfikowana w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych pod kodem ICD-10. To choroba śmiertelna i postępująca. Nie ma się czego wstydzić. Tu chodzi o zdrowie i życie.
                          • bertie Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 17:31
                            alka775 napisała:

                            > Mogłam nie pić, nikt mi siłą do gardła nie wlewal..
                            > Probowalam sobie pomóc sama, ale efekt marny, a w ogóle jest nieciekawie.
                            Choroby cywilizacyjne jak miażdżyca czy cukrzyca typu 2 też można by podsumować jak ty myślisz o alkoholizmie. Nikt nie kazał jeść dużo/tłusto/słodko, siedzieć na kanapie albo w aucie zamiast się ruszać. Choroba może być efektem złych wyborów, ale to nie powód, aby zostać bez pomocy. A jak zgłosisz się po nią wcześniej, to tym lepiej, bo łatwiej o pozytywne efekty
              • szare_kolory Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 19:19
                alka775 napisała:

                > I boję się i wstydzę, ale chce iść.

                Ej, bez kitu, ja bardzo, bardzo szanuję ludzi, którzy walczą z samymi sobą. To nie powód do wstydu, to dowód odpowiedzialności. Powodzenia.
            • 35wcieniu Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 00:41
              Pójdziesz to zobaczysz. Nikt cię siłą nie będzie trzymał, nie spodoba się to wyjdziesz, co za problem.
              • ajaksiowa Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 06:51
                Znam tylko z filmów,ale nie wiem czy introwertycy się odnajdują w tych grupach..najlepiej zadzwoń i zapytaj,dla Ciebie👏👏👏💪
          • rosapulchra-0 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 07:48
            Słyszałam, że coraz więcej kobiet przychodzi na mityngi AA.
    • kachaa17 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 07:35
      Z tego co zaobserwowałam to tak, w większości są to faceci. Ja chodzę na mitingi dda i obok są alkoholicy, stąd wiem.
    • extereso Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 08:16
      Ale fajnie, że się zdecydowałaś! Super! Ps nie wiem jak tam jest, ale cieszę się, że mama jakiejś nastolatki postanowiła zawalczyć.
      • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 08:41
        Nastolatka.
        Nie było łatwo się zdecydować, ale w końcu trzeba spojrzeć prawdzie w oczy
        • extereso Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 08:49
          Brawo. Naprawdę. Mój znajomy, osoba, którą bardzo cenię nie pije ani nie bierze od 15 lat, a był uzależniony krzyżowo. Aa a później terapia wyprowadziły go. Ma żonę, dobra pracę, jest szczęśliwy. Warto.
        • emateczka Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 22:21
          I bardzo, bardzo dobrze. Twoje dziecko pewnie doceni. Ja bym się bardzo cieszyła, gdyby moja mama podjęła taka decyzję.
          Trzymam kciuki.
    • roks30 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 08:53
      Super. Nic się nie bój, kobiety też są. Nic nie trzeba mówić, ewentualnie swoje imię. 😊 Żaden wstyd.
      • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 11:33
        To dobrze. Bo nie będę w stanie odezwać się na pierwszym mityngu i cieszy mnie to, że nie trzeba mówić.
    • nostalgia81 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 11:45
      - około 1/3 to kobiety, raczej 30 - 40 Plus jak zauważyłam, historie sa podobne - pracownice korpo, matki nastolatkow. W wiekszosci normalni ludzie, czesto prosto po pracy.
      - są rózne mityngi, nie zrazaj sie jak pierwszy ci nie podpasuje. Sa tez typowo kobiece, ale chyba lepiej posluchac roznych historii
      - jedziesz, wchodzisz, siadasz. Wszyscy mowia ci czesc, sa na ty. Nie musisz sie w ogole odzywac. Sa ludzie, ktorzy miesiacami nic nie mowia a tylko sluchaja.
      - klimat moze byc troche koscielny, bo zazwyczaj sa to salki przykoscielne itd. Ale tym tez sie nie zrazaj smile

      Ja ci poradze jeszcze, ze terapia jest na NFZ, szybka i darmowa! Ja chodzilam rownolegle na oba.
      www.medonet.pl/zdrowie,odwyk-alkoholowy---jak-wyglada--ile-kosztuje--odwyk-na-nfz,artykul,1730649.html

      pytaj o co chcesz
      • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 14:51
        O religijność i kościelność miałam też zapytać. AAowcy są chyba trochę zbzikowani na punkcie siły wyższej?
        • nostalgia81 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 17:01
          Tak, ale nie ma pierdolca - kto chce wierzy, kto nie chce nie wierzy. Genralnie nie warto robić z tego wymówki.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 17:03
          Siła wyższa jest taka jaką sama sobie zdefiniujesz. Nie oznacza to z definicji Boga. Jakichś odchyleń religijnych nie zauważyłam jako trendu.
    • kafana Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 12:16
      Posłuchaj sobie siekielskiego o nałogach.
    • nostalgia81 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 17:04
      spis.aa.org.pl/ wybierz jakis, jedz i wejdz. Po pierwszym usmiechu w twoja strone zejdzie Ci stres.
      Ludzie dadza ci swoje telefony, zebys migla zadzwonic i pogadac jeden do jednego jak masz ochote.
      Dostaniesz kawke, herbatke i mozesz sluchac, ja mowilam od pierwszego.

      Nie pije 5 miesiac
      Mam tez esperal, to moj talizman
      • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 17:40
        Mam już mityngi w pobliżu miejsca zamieszkania. Wiesz czego się boję? Jak zostanę oceniona, odebrana przez ludzi tam.. Nie mam potrzeby integracji, nie chce numerów. Chce zobaczyć, posłuchać, co ludzie mówią, ogólne wrażenie. Czuję się bardzo źle, że muszę tam iść sad.
        • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 17:47
          Jakby się ktoś ze znajomych czy pracy dowiedział, że popylam na mityng...
          Moje uczucia sa różne, bo wstyd ogromny, ale zarazem CHCE iść.
          • nostalgia81 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 17:59
            Jakbym sie sluchala kilka miesiecy temu. Ale ja poszłam, po 5 minutach od wejscia stres mi zszedl a po 10 mialam w kolo same przyjazne twarze ludzi w tej samej sytuacji co ja.
            • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:28
              nostalgia81 napisała:

              > Jakbym sie sluchala kilka miesiecy temu. Ale ja poszłam, po 5 minutach od wejsc
              > ia stres mi zszedl a po 10 mialam w kolo same przyjazne twarze ludzi w tej same
              > j sytuacji co ja.
              Ja też pójdę. Chce pójść, nie podpasuje mi - spróbuję z poradnia uzależnień.
          • stara_i_brzydka Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:01
            A skąd wiesz że nikt z nich nie chodzi?
            Nie wiesz tego.
            • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:05
              Nie wiem i nie obchodzi mnie to. JA nie chciałabym, żeby ktoś wiedział, że chodze.
              • stara_i_brzydka Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:06
                To może terapia?
            • nostalgia81 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:05
              Dokladnie
              Wstyd to kraść a nie chcieć sobie pomóc.
              Ale przyznanie się samemu przed sobą, że jest problem i JESTEM ALKOHOLICZKĄ to część procesu zdrowienia i Alka jest na etapie wstydu, zwątpienia w siebie, paraliżu co dalej. Ja to rozumiem
              Dla mnie takiej panci, "managerki z korpo" przełamanie wstydu było najgorsze i po tym wszystko idzie łatwiej.
              • kk345 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 19:34
                Wiesz, jak ważne jest to, co tu piszesz, prawda? Gratulacje!
        • kachaa17 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 17:59
          Z numerami to nie chodzi o integrację. Telefony są częścią procesu zdrowienia.
          • nostalgia81 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:00
            tak, dobrze ze to napisalas.

            Co do spotkania kogos w AA to nawet jak spotkasz kogos znajomego, to tez ok, on sie leczy, ty sie leczysz, chcecie swoje zycie zmienic na lepsze a nie gorsze. Gdzie tu wstyd, raczej duma
          • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:05
            Ale chyba na chama nr nie wciskają?
            • stara_i_brzydka Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:07
              Nie, na chama nie. Czemu jesteś taka agresywna?
              • nostalgia81 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:09
                To nie jest sekta, to nie jest doktryna, to zbiorowislo l;udzi w większości już nie pijących od 1-5-10 lat, chodzą bo to ich trzyma. Tam tylko % ludzi pije, reszta to już nie pijący, którzy chcą ci pomóc za darmo przejść na jasną stronę życia. NIC na chama się nie dzieje
                • nostalgia81 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:10
                  Im też ktoś x lat temu pomógł w ten sam sposób
                • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:13
                  To dobrze. Numerów nie chce, po prostu.
                  Mnie jest wstyd też za to, że jestem w xuj słaba, skoro sama nie umiem odstawić alko, a zawsze myślałam, że ze wszystkim sobie poradzę..
                  • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:15
                    A teraz to wyobrazenie o samej sobie pięknie runęło
                  • kk345 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 19:32
                    >To dobrze. Numerów nie chce, po prostu.
                    Dlaczego z góry to odrzucasz? Możliwość rozmowy z kimś, kto rozumie, bo był dokładnie w tym samym miejscu, może być bezcenna, nie wykluczaj takiej pomocy w kryzysie.

                    >Mnie jest wstyd też za to, że jestem w xuj słaba, skoro sama nie umiem odstawić alko
                    Z takim podejściem za daleko nie zajedziesz... im szybciej zrozumiesz, że to choroba, paskudna, ale choroba, tym lepiej.
                    • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 20:37
                      Może masz racje.
                      Ja mam świadomość problemu, to nie jest tak, że ja nie widzę, co się dzieje.
                      Nie przypadnie mi do gustu AA, to pójdę do poradni.
                      • kk345 Re: Kobieta na mityngu AA? 06.12.22, 11:30
                        Chyba musisz zacząć od odrzucenia swojej własnej kreacji, że jesteś silna, ze powinnaś sama, że nie potrzebujesz pomocy, że ty tylko na chwilkę, zajrzysz i ocenisz. Potrzebujesz wszystkich możliwych narzędzi, nawet jeśli wydaje ci się teraz, ze są głupie. Każda pomoc jest cenna, nie wchodź z fochem i poczuciem wyższości-bo teraz cały czas tak brzmisz, jakbyś trafiała na meeting przez pomyłkę, nie to, co inni, słabeusze...
                        • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 06.12.22, 11:49
                          Nie chodzi o poczucie wyższości. Ale jak nie złapie klimatu AA - nie wrócę więcej. Wtedy zostanie poradnia.
                          AA nie jest koniecznością.
                          • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 06.12.22, 11:51
                            A sama jestem slabeusz i to jak cholera.
                        • nostalgia81 Re: Kobieta na mityngu AA? 06.12.22, 14:53
                          Tak samo to odbieram z postów Alko, niestety.
                          • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 06.12.22, 16:28
                            Stety niestety, nie będę uczęszczała na mityngi na siłę, jak mi nie podpasują. Wierzę, że AAowcy nie są obowiązkowi w leczeniu uzależnienia.
                            Ale idę, bo chce zobaczyć, jak będzie i jak to na żywo wygląda.
                            • yadaxad Re: Kobieta na mityngu AA? 06.12.22, 17:07
                              Grupę mitingową można sobie wybrać, gdzie atmosfera i uczestnicy najbardziej ci będą odpowiadać. Najlepiej odwiedzić różne i wybrać, która ci będzie odpowiadać. "Leczyć" cię nikt nie będzie, bo nie wolno odnosić się do kogoś, ani komentować tego co powiedział. Najwyżej opowiedzieć jak się samemu poradziło, czy nie z podobnymi problemami, sytuacją. Miting leczy cudzymi doświadczeniami, siłą nieosamotnienia.
        • 35wcieniu Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:14
          Oni tam wszyscy są w identycznej sytuacji więc co mieliby oceniać?
    • cegehana Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:10
      Nie. Jest wiele kobiet. Nie trzeba mówić, można tylko słuchać. Będziesz poinstruowana o zasadach grupy i sama z decydujesz, kiedy i na ile zechcesz się włączyć. Początkowo prawdopodobnie będziesz się czuła niekomfortowo, bo znajdziesz się w miejscu, gdzie problem alkoholowy jest na pierwszym planie i nijak się nie da go ominąć.
    • chicarica Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 18:44
      Byłam kiedyś na warsztatach psychologicznych razem z paniami z ośrodka terapii uzależnień. Nie było to AA ale coś podobnego, terapia grupowa. Z całej grupy był tylko jeden facet i reszta same babki.
    • stara_i_brzydka Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 19:02
      Jeśli chcesz to wejdź sobie na forum
      niepijemy.pl , rozejrzyj się, poczytaj, może to trochę rozwieje Twoje obawy.
    • sylwus34 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 21:06
      Nie trzeba mówić, można słuchać. Jedynie zostanie zadanie pytanie coś w stylu: czy twoje picie alkoholu jest dla ciebie problemem.?
      Na pewno przyjmą Cię z dużą otwartością i chęcią pomocy. Znam bardzo wielu ludzi, którym te spotkania uratowały życie. Gorąco polecam!
      Fakt na tych mitingach jest zazwyczaj więcej mężczyzn, ale to naprawdę nie ma znaczenia..Nie wiem jak teraz, ale kiedyś w dużych miastach zdarzały się grupy AA tylko dla kobiet.
      • nostalgia81 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 21:19
        spis.aa.org.pl/index.php/meetings/?tsml-day=any&tsml-type=W jest nawet w filtrach smile
        • alka775 Re: Kobieta na mityngu AA? 05.12.22, 22:09
          Nostalgio, czy Ty masz pocztę gazetową?
          • nostalgia81 Re: Kobieta na mityngu AA? 06.12.22, 10:39
            Nie mam, ale polecam po prostu iść na zajęcia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka