Dodaj do ulubionych

czy Wy byście się zdecydowały?

05.12.22, 14:07
Mam taki dylemat i nadzieję, że emama pomoże podjąć decyzję.

Mam dom, spory, korzystamy praktycznie tylko z piwnicy i parteru, na piętrze sa dodatkowe dwa pokoje, łazienka, aneks kuchenny, z osobnym wejściem z ganku, praktycznie bez styku z życiem na parterze (ważne), tak to zbudowali jeszcze poprzedni właściciele, my tego piętra nie ruszaliśmy, bo nie było potrzeby.
Mam dzieci, nieduże, jedno to w ogóle niemowlę, więc jest co robić. Pracuję ja, pracuje tata dzieci, sporo zdalnie, ale jednak czasem trzeba jechać do biura.

Mam też babcię, która jest na ten moment w pełni sprawna i samodzielna, ale w wieku 90+, która mieszka kilkaset kilometrów ode mnie. Babcia mieszka w jednym mieście ze swoimi dziećmi, ale te dzieci są do pomocy raczej średnio chętne. No i wiadomo, babcia nawet jeśli na dziś ogarnia się sama, to jednak niedługo już pewnie będzie potrzebować pomocy.

Chodzi mi po głowie, żeby zaproponować babci przeprowadzkę do siebie. Wiadomo, nie jestem pierwsza w kolejce zobowiązanych do pomocy (babcia ma 6 mocno dorosłych dzieci), ale jednak nikt inny nie zgłasza sie z taka propozycją. Cześc nie ma warunków, część nie ma chęci, nieważne. Jak wspomniałam - babcia na dziś pomocy nie potrzebuje, moje zaangażowanie to byłoby podrzucenie zakupów, zupy i ogarnięcie lekarza raz na parę miesięcy, ale zdaję sobie sprawę, że to się może zmienić w każdej chwili. No i że to pewnie byłoby dozywocie.

Aha, babcia nie ma majątku, żadnego. Wszystko co miała, oddała dzieciom, dom, a kórym mieszka też nie jest jej własnością. Może dlatego nikt się nie garnie do pomocy... Zaznaczam, żeby nie było, że czyham na stumetrowe mieszkanko w centrum czy coś.

Zaproponowałybyście takie rozwiązanie?
Wziełybyście to na siebie, chociaż w sumie nie macie takiego obowiązku?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:09
      NIE.
    • vasaria Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:12
      Nie, nigdy !
    • pepsi.only Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:13
      Nie, nie zaproponowałabym.
    • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:13
      Dodam jeszcze, że w dzieciństwie byłam z babcią bardzo związana, ona mocno angażowała się w moje wychowanie.

      I że jakby co to mamy środki, żeby zapewnić opiekę pielęgniarki, a w razie potrzeby pociągnać dzieci do współudziału. Ale to ewentualnie w przyszłości, na razie mocno teoretycznej.
      • pepsi.only Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:15
        W jakiej przyszłości?! na razie teoretycznie?! surprised
        przecież to może sie stać z dnia na dzień, babcia ma 90+ lat, młodsza nie będzie.
        • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:18
          No tak, równie dobrze moze umrzeć pojutrze, wiadomo. Nie przewidzę.
          • pepsi.only Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:23
            Nie chodziło mi o śmierć babci, litości... tylko, że w tym wieku dziś mobilna i samoobsługowa, w jednej sekundzie będzie wymagać opieki 24h/7dni w tygodniu.
            I spadnie to na ciebie!!!!
            np. Babcia mojego męża zachwiała się, i upadła, ale niefortunnie tak, że złamała OBA NADGARSTKI, w tym momencie stała się w każdej czynności zależna od innej osoby, na wiele tygodni. Członek rodziny, który zajął się babcią na ten czas był po prostu udupiony, tak, ze nawet praca zdalna nie wchodziła w grę.
            A ty piszesz mieszkaniu na innej kondygnacji, o pracy, o małych dzieciach.
            • panna.nasturcja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 19:45
              Dokładnie. Mój teśc jednego dnia mieszkał sam całkowicie samoobsługowy a drugiego był w szpitalu, z którego wyszedł ńie chodząc, nie stojąc, nie siadając.
              A tu dsieci, niemowlę i babcia. W dodatku piętro wyżej w oddzielnym mieszkaniu czyli fajnie dla osoby samodzielnej, ale fatalnie dla osoby, którą trzeba się opiekowac.
      • triss_merigold6 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:21
        Odwal się od dzieci.
        • borsuczyca.klusek Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:23
          Triss wyluzuj, dzieci babci przecież nie swojego niemowlaka 🙄
        • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:27
          triss_merigold6 napisała:

          > Odwal się od dzieci.

          Hahhaha, no oczywiście, że dzieci babci!
          Czy od nich też mam się odwalić jakby co?
        • cosmetic.wipes Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 17:44
          triss_merigold6 napisała:

          > Odwal się od dzieci.


          Bozesztymoj, jaka histeria 😆
        • m_incubo Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 19:07
          Oddychaj triss, oddychaj!
      • aqua48 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 15:46
        pannazdzieckiem napisała:

        > mamy środki, żeby zapewnić opiekę pielęgniarki, a w razie potr
        > zeby pociągnać dzieci do współudziału.

        W tej sytuacji wzięłabym. Jest jeszcze ważne w jakiej odległości są najbliższe podstawowe sklepy, kościół, ośrodek zdrowia póki babcia sprawna fizycznie by mogła tam chodzić sama wedle swej woli.
        • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:31
          aqua48 napisała:

          > pannazdzieckiem napisała:
          >
          > > mamy środki, żeby zapewnić opiekę pielęgniarki, a w razie potr
          > > zeby pociągnać dzieci do współudziału.
          >
          > W tej sytuacji wzięłabym. Jest jeszcze ważne w jakiej odległości są najbliższe
          > podstawowe sklepy, kościół, ośrodek zdrowia póki babcia sprawna fizycznie by mo
          > gła tam chodzić sama wedle swej woli.

          Mieszkamy w mieście, teoretycznie drobne zakupy czy kościół w zasięgu 10 minut spaceru.
          • aqua48 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:46
            pannazdzieckiem napisała:

            > Mieszkamy w mieście, teoretycznie drobne zakupy czy kościół w zasięgu 10 minut
            > spaceru.

            No to pozostaje kwestia czy sama babcia zechciałaby się przeprowadzić. Dla starszych osób to może być za trudny problem psychiczny. Najlepiej jak dziewczyny radziły - zaproponować przenosiny na jakiś czas, np. 2-3 miesiące najpierw, byście zobaczyli wszyscy czy to działa. I pozostawić babci mieszkanie aby miała do czego wrócić w każdym momencie.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 22:14
        pannazdzieckiem napisała:

        > Dodam jeszcze, że w dzieciństwie byłam z babcią bardzo związana, ona mocno anga
        > żowała się w moje wychowanie.
        >

        To, co tu napisałaś przemawia za odpowiedzią: Tak.
        Bo to znaczy, że chcesz się babcią zająć z miłości do babci.
        Zrób to, o ile babcia się zgodzi, bo starzy ludzie nie lubią się przeprowadzać.
        Ale nie bądź frajerką i śmiało żądaj od babciowych dzieci i pozostałych wnucząt udziału finansowego w opiece.
        Ty się zajmuj, ale oni niech płacą, bo to w sumie obowiązek was wszystkich.
    • alicia033 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:14
      Tak, jeżeli lubimy się z babcią. Tylko, że babci raczej trzebaby oddać parter a na piętro przeprowadzić siebie.
      • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:16
        To nie wchodzi w grę, parter ma 150 m2 i jest przystosowany pod nasze potrzeby, a piętro to taka nadbudówka, praktycznie niezależne małe mieszkanko, metrażowo idealne. Babcia nie ma problemów z poruszaniem się, teraz też mieszka na piętrze.

        A z babcią się lubimy, jest dość bezproblemową osobą. Gdyby było inaczej, to nawet by mi nie przyszło do głowy proponować wspólne mieszkanie.
        • tilijka123 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:25
          Musisz liczyć się z tym, że mobilna teraz babcia może za chwilę przestać być mobilna. Czy piętro da się przystosować dla potrzeb osoby jeżdżącej na wózku? łazienka? Jakaś winda, która zwiezie wózek z piętra na dół?
          • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:29
            tilijka123 napisała:

            > Musisz liczyć się z tym, że mobilna teraz babcia może za chwilę przestać być mo
            > bilna. Czy piętro da się przystosować dla potrzeb osoby jeżdżącej na wózku? łaz
            > ienka? Jakaś winda, która zwiezie wózek z piętra na dół?

            No wiem. Parter w sumie też nie jest na parterze, bo te kilka stopni na ganek trzeba pokonać. Ale wiadomo, łatwiej.
            Teraz babcia tez mieszka na piętrze, i też byłaby tam uwięziona w razie utraty mobilności.
            • panna.nasturcja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 19:47
              Ale jak weźmiesz babcię do siebie to Ty będziesz odpowiedzialna za to by nie była uwięziona, miała co jeść, miała opiekę. I wtedy oddzielne mieszkanie piętro wyżej to będzie wyłącznie kłopot. Zwłaszcza z niemowlakiem na ręku.
        • pepsi.only Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:26
          Skoro tak macie to mieszkanko, to lepiej wynajmij je, a pieniądze z tego odkładaj na swoje dzieci, ich edukację, lub ewentualną opiekę nad babcią, gdy taka zajdzie potrzeba.
          • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:28
            Na pewno nie wynajmę piętra swojego domu obcym ludziom, skąd ten pomysł w ogóle??
            • pepsi.only Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:32
              Bo piszesz tak, jakbyś dysponowała wolną przestrzenią i teraz na siłę szukasz jak tą przestrzeń zagospodarować. A zagospodarowanie jest banalnie proste- wynająć, skoro to niezależne mieszkanko, i pieniadze z wynajmu przeznaczyć to na swoje dzieci, wobec których masz w pierwszej kolejności obowiązek.
              • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:34
                pepsi.only napisała:

                > Bo piszesz tak, jakbyś dysponowała wolną przestrzenią i teraz na siłę szukasz j
                > ak tą przestrzeń zagospodarować. A zagospodarowanie jest banalnie proste- wyna
                > jąć, skoro to niezależne mieszkanko, i pieniadze z wynajmu przeznaczyć to na sw
                > oje dzieci, wobec których masz w pierwszej kolejności obowiązek.
                >

                Wybacz, ale to absurdalne rozwiązanie. Nie mam ochoty mijać się na własnej posesji z obcymi ludźmi, i nie potrzebuję dodatkowych pieniędzy. Problemem jest opieka nad seniorką, a nie puste dwa pokoje z kuchnią.
                • panna.nasturcja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 19:48
                  Jakim problemem jest opieka nad seniorką skoro piszesz, że seniorka zadnej opieki ńie potrzebuje?
        • alicia033 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:35
          pannazdzieckiem napisała:

          > Babcia nie ma problemów z poruszaniem się, teraz też mieszka na piętr
          > ze.
          >
          Dziś nie ma a jutro może wylądować z balkonikiem czy na wózku. I co wtedy? Paradoksalnie całkowite uwiązanie w łóżku jest w takiej sytuacji mniej problematyczne, bo pacjent i tak się nie może poruszać. Przy wózku/balkoniku pacjent staje się niestety więźniem piętra.
          • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:38
            alicia033 napisała:

            > pannazdzieckiem napisała:
            >
            > > Babcia nie ma problemów z poruszaniem się, teraz też mieszka na piętr
            > > ze.
            > >
            > Dziś nie ma a jutro może wylądować z balkonikiem czy na wózku. I co wtedy? Para
            > doksalnie całkowite uwiązanie w łóżku jest w takiej sytuacji mniej problematycz
            > ne, bo pacjent i tak się nie może poruszać. Przy wózku/balkoniku pacjent staje
            > się niestety więźniem piętra.
            >

            Na parterze byłaby więźniem parteru, bo gdzie niby z tym balkonikiem by poszła, na spacer czy po zakupy?
            • pepsi.only Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:45
              Jak ty mało wiesz o życiu, o starszych ludziach. ...
              Tak, z balkonikiem.

              Babcia mojego męża (ta od złamanych nadgarstków, i dożyła 96lat) chodziła z balkonikiem na zakupy. Nie jakieś duże, bo to miała załatwione, i regularnie dostarczane przez ciocię. ale jak zabrakło jej np kostka masła, czy miała kaprys i chciała rogalika, to o balkoniku właśnie szła do sklepu , bo też przy okazji załatwiała swoją potrzebę spotkania sąsiadów, czy pogadania z ekspedientką. Miała do pokonania kilka stopni schodowych, mieszkała na wyższym parterze.
            • mmk9 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:50
              Wprowadzenie babci na inną kondygnację jest nieporozumieniem. Jeśli nawet nie przeszkadzaloby jej oddzielenie od rodziny, to Ty uchodzisz nogi obsługując ją. Tak, juz blisko do tej chwili, kiedy nie da rady chodzić po schodach. A początek Twojego wpisu wyglądał wypisz- wymaluj jak oferta do mlodej rodziny, trudno.
            • alicia033 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 15:06
              pannazdzieckiem napisała:

              > > pannazdzieckiem napisała:
              > Na parterze byłaby więźniem parteru, bo gdzie niby z tym balkonikiem by poszła,
              > na spacer czy po zakupy?

              Tam, gdzie by chciała ( tak, wiem, napisałaś, że macie schody na ganek). Ale chociażby nawet do ogródka mogła wyjść - to już jest inna jakość. Poza tym teraz są takie bardzo kompaktowe wózki, widuję na ulicach sporo starszych osób korzystających z nich, o ile umysł nie szwankuje i nie ma barier architektonicznych typu schody, pozwalają zachować mobilność na długo.
              Ja akurat miałam pod dachem niechodzącą babcię (opieka była zawodowa, żadne z moich dzieci ani nikt inny na tym nie ucierpiałwink), więc od razu napisałam TAK dla pomysłu ale dlatego też zdaję sobie sprawę, jak to wygląda).
              • igge Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:41
                Ja nie piszę autorce od razu TAK dla pomysłu bo wydaje mi się, że odrobinę za dużo optymizmu, co do przyszłości prezentuje ( choć optymizm to przydatna rzecz w życiu).
                Są plusy i są minusy podjęcia decyzji o zaopiekowaniu się seniorem.
                Nie widzę w starterze u autorku świadomości tych EWENTUALNYCH minusów .
                Babcia może w każdej chwili być całkowicie lub częściowo niedołężna.
                Można mieć w pewnym momencie szpital w domu i te obce osoby na posesji (niechciane przez autorkę) mijane też. Może przecież w każdej chwili wystąpić konieczność opłacenia lekarza, pielęgniarki czy opiekunki. Rozumiem, że konieczność zmiany pampersów, mycia staruszki, życia z jej ewentualną demencją itp autorka przemyślała?
                Ewentualny brak snu. Pobudki w środku nocy i nad ranem. Zwidy seniorki bo demencja.

                Ja byłam kilka lat w podobnej sytuacji co autorka planuje. I nie zatrudnialiśmy opiekuna czy pielęgniarki, sprawowałam opiekę osobistą.
                Mąż jak był w domu pomagał.
                Też miałam wtedy małe dzieci.
                Nie dało się do końca przewidzieć i zaplanować jak dokładnie będzie wyglądać nasza codzienność z prababcią.
                Było dużo fajnych chwil. Było też momentami ciężko. Byliśmy zmęczeni.
                Generalnie rzeczywistość i proza życia wyglądała jednak nieco inaczej niż na początku zakładałam. I były te nieprzewidziane trudności też.
                Końcówka życia Babci mojej to była konieczność zatrudnienia prywatnie lekarza ( nie pielęgniarki) na codzienne wizyty.
                Alternatywą był szpital.





    • borsuczyca.klusek Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:15
      Nie 🙄

      A ty tak z dobrego serduszka czy ktoś jakieś naciski próbuje stosować?
      • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:17
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Nie 🙄
        >
        > A ty tak z dobrego serduszka czy ktoś jakieś naciski próbuje stosować?
        >

        Nie, nikt nie naciska.
        No ale mówimy o bliskiej mi osobie, zwyczajnie chciałabym, żeby miała komfortową starość.
        • borsuczyca.klusek Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:25
          Rozumiem tylko scenariusz, że babcia sobie siedzi cichutko u siebie jest dość mało prawdopodobny. Starsi ludzie bywają bardzo absorbujący a ty masz małe dziecko.
        • igge Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:48
          No to dokładnie tak jak u nas było.

          No ale z większą świadomością teraz tego, co wiąże się z opieką i że nigdy nie wiesz co będzie jutro bo senior nie młodnieje mieszkając z Tobą pod jednym dachem nawet jak jest mu jak w niebie - teraz duuuużo dłużej bym myślała przed podjęciem ostatecznej decyzji o wzięciu takiej odpowiedzialności na siebie.
          I trochę boję się postępującej starości mojej teściowej i mamy.
          • snakelilith Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 17:53
            igge napisał:

            >
            > No ale z większą świadomością teraz tego, co wiąże się z opieką i że nigdy nie
            > wiesz co będzie jutro bo senior nie młodnieje mieszkając z Tobą pod jednym dach
            > em nawet jak jest mu jak w niebie -

            Jej, ale ta babcia ma już 90 lat. I jak ktoś dożył do tego wieku w relatywnym zdrowiu, jest na chodzie i bez demencji, to raczej nie stanie się na dłuższy czas obłożnie chorym pacjentem z pampersami. Znałam kilka takich przykładów, zwykle było tak, że staruszka zmarła nagle, po krótkiej ostrej infekcji, czy wypadku (upadek ze złamaniem), po którym już nie doszła do siebie, bo serce nie wytrzymało operacji. Więc już nie przepowiadaj dziewczynie wieloletniej gehenny.
            • milva24 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 17:58
              Niekoniecznie. Ja znam przypadek, gdzie pan w wieku 90 lat jes,cze rozwiązywał sudoku a niedługo później nagle mu się pogorszyło i przez 3 następne lata aż do śmierci pozostał niesprawny fizycznie i psychicznie.
              • snakelilith Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 18:24
                milva24 napisała:

                > Niekoniecznie. Ja znam przypadek, gdzie pan w wieku 90 lat jes,cze rozwiązywał
                > sudoku a niedługo później nagle mu się pogorszyło i przez 3 następne lata aż do
                > śmierci pozostał niesprawny fizycznie i psychicznie.

                Bo tu nie o sudoku chodzi, a o sprawność fizyczną. Ta jest w tym wieku najważniejsza, bo na jej podstawie można robić prognozy na następny czas. To, że ona jeszcze chodzi bez balkonika, wchodzi po schodach, sama robi sobie zakupy, gotuje, sprząta, ogarnia koty i własną higieną osobistą jest korzystne i wiele mówi o jej sprawności. I starszych ludzi nie należy w tym za bardzo wyręczać, by "sobie posiedzieli i robili sudoku", bo to najszybsza droga do rozpadu. To, że ona musiałaby wchodzić u wnuczki na piętro, to jest dla niej plus, a nie minus, bo to codzienny trening kardio.
                • mmk9 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 18:36
                  a jakże, trening kardio także dla wnuczki, potrzebnej za każdym razem do asekuracji. 90+ coś znaczy
                  • snakelilith Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 18:51
                    mmk9 napisała:

                    > a jakże, trening kardio także dla wnuczki, potrzebnej za każdym razem do asekur
                    > acji. 90+ coś znaczy

                    Ale ta babcia nie potrzebuje w tym wieku wcale asekuracji, u siebie też wchodzi po schodach, więc przestań przenosić na autorkę swoje własne doświadczenia. Na ematce pełno było historii o chorujących 70 latkach wymagających pomocy, więc 80 latki są zwykle już niedołężne, choć mogą jeszcze dobrych kilka lat żyć. Tu mamy do czynienia ze sprawną 90 latką, to kategoria, o której wielu nie ma zielonego pojęcia.
            • igge Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 16:18
              Moja babcia też nie była od razu obłożnie chora z demencją.
              Na kilka lat do przodu nie jesteś w stanie przewidzieć , co dokładnie Ciebie czy babcię czeka.
              Gehenna to mocne słowo. Ja go nigdzie nie użyłam.
              I nie, to że senior ma już 90 lat wcale nie gwarantuje, że kolejne lata u już do śmierci będzie w identycznym stanie i na chodzie i bez demencji i zdrowiutki.
              Niektórzy umierają znienacka i nie będąc jeszcze niedołężni ( mój teść na tętniaka aorty brzysznej). Inni niedołężnieją stopniowo. A jeszcze inni jeszcze inaczej.
              Może być że z dnia na dzień.
              Moim zdaniem lepiej przewidywać ten gorszy scenariusz i co najwyżej do niego nie dojdzie i tyle.
              • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 16:23
                Tylko ze gdybym przewidywała najgorszy jako najbardziej prawdopodobny, to bym pewnie babci nie brała do siebie, tylko od razu ogarniała jakiś dom opieki, bo leżącej seniorki realnie nie mam szans obsłużyć - z dziećmi i całym majdanem na głowie. Ale babcie w stanie w jakim jest teraz lub lekko pogorszonym - spokojnie. Pewnie, ze może się pogorszyć w sekundę, choćby w wyniku wypadku, ale nie chce blokować sobie tego rozwiązania tylko dlatego, ze MOŻE sie pogorszyć.
                • koraleznasturcji Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 20:53
                  Tyle że dalsze starzenie się Twojej babci jest właśnie opcją najbardziej prawdopodobną.

                  Pytasz forum o opinie oparte na innych niż Twoje doświadczeniach, więc zakładam, że jesteś ich ciekawa. Kilka lat temu pewnie napisałabym coś innego, ale teraz widzę, jak wygląda opieka nad moją babcią. I uważam, że to jest coś, czego na dłuższą metę nie da się robić bez poważnej szkody dla własnej psychiki. Starsza osoba z demencją (nie mówimy o stanie najgorszym z możliwych i najmniej prawdopodobnym, tylko o częstym skutku starzenia się mózgu) jest jak dwulatek w niekończącym się szczycie agresywnej fazy buntu, tyle że dwulatek osiemdziesięciokilogramowy, przesypiający najwyżej kilka godzin na dobę. Na dodatek z przebłyskami świadomości wystarczającymi do tego, żeby rzucać najwulgarniejszymi i najbardziej bolesnymi dla otoczenia obelgami. Plus typowa dla tego stanu paranoja, próby ucieczki przed wyimaginowanymi niebezpieczeństwami, jakieś zupełnie nieprzewidywalne zachowania, pomysły z kosmosu.

                  Powiecie, że ludzkość zawsze radziła sobie ze starcami, tylko teraz nowe pokolenia opiekunów są wydelikacone. Że kiedyś dziadków się kochało i o nich dbało, bo kiedyś to były czasy, a teraz już nie ma czasów. A taką figę. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu przytłaczająca większość obecnych dziewięćdziesięciolatków dawno by już nie żyła lub żyłaby w znacznie gorszym stanie (byłaby mniej mobilna). Żyliby ci najzdrowsi, a resztą zajmowałyby się niepracujące zawodowo córki/synowe/siostry (kosztem własnego zdrowia, ale kogo to wtedy obchodziło).
                  • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 21:17
                    Dzięki za te odpowiedz. Masz racje, taka opcja jest i bierzemy ja pod uwagę. Ale póki co - babcia w żaden sposób nie wykazuje symptomów demencji w takiej postaci, jaka opisujesz. Co będzie za kilka miesięcy czy lat, tego nikt nie wie, prawda? Jeśli będzie zle, to będziemy szukać innych rozwiązań. Nie podjęłabym się w tym momencie opieki nad osoba leżąca, w demencji, ale to nie jest na szczęście nasza sytuacja.
                  • mgla_jedwabna Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 21:19
                    Przemoc wobec seniorów była też powszechna, wbrew powtarzanemu przez wszystkie pokolenia od jaskiniowców "kiedyś to się starszych szanowało".

                    Nie dysponuję przykładem rzeczywistym, ale myślę, że ten literacki będzie wiarygodny: przypomnijcie sobie losy Agaty, starego Bylicy i Jagustynki z "Chłopów", oraz kilku jedynie wzmiankowanych, jak wtedy, gdy Antek pobił ojca i rozważał, że nic mu nie będzie, bo czy to ktoś inny nie został "pobity kijem przez zięciaszka, że w kilka niedziel później ducha wyzionął", a sprawcy nic nie było?
                    • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 21:22
                      mgla_jedwabna napisała:

                      > Przemoc wobec seniorów była też powszechna, wbrew powtarzanemu przez wszystkie
                      > pokolenia od jaskiniowców "kiedyś to się starszych szanowało".
                      >

                      W ogóle przemoc wobec słabszych była powszechna. Seniorów, dzieci, osób z niepełnosprawnościami. Prawo dżungli.
    • po_godzinach_11 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:17
      To zależy od tego, czy na pewno dasz radę przyjąć na siebie takie zobowiązanie. Choć ta sytuacja pewnie nie potrwałaby zbyt długo.

      Podziwiam cię, że w ogóle to to rozważasz.
      • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:20
        Też tak myślę, brutalna prawda, że pewnie to max kilka lat.

        Mamy warunki do tego, żeby babcia mieszkała własciwie niezależnie, i w sumie chyba tylko my jesteśmy w tak komfortowej sytuacji. Dzieci babci mieszkają w mieszkaniach w blokach, mogłyby wygospodarować co najwyżej pokój.
        • po_godzinach_11 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:23
          pannazdzieckiem napisała:

          > Też tak myślę, brutalna prawda, że pewnie to max kilka lat.
          >
          > Mamy warunki do tego, żeby babcia mieszkała własciwie niezależnie, i w sumie ch
          > yba tylko my jesteśmy w tak komfortowej sytuacji. Dzieci babci mieszkają w mies
          > zkaniach w blokach, mogłyby wygospodarować co najwyżej pokój.

          Jeśli jesteś pewna, że dacie radę, babcia jest Ci bliska to mówię - tak.
          • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:26
            Oczywiście, że nie jestem pewna, jakbym była, to nie miałabym wątpliwości. Nie mam pojęcia czy dam radę, nie byłam w takiej sytuacji. WYDAJE MI SIĘ, że tak. Ale może być różnie, wiadomo.
            • po_godzinach_11 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:28
              pannazdzieckiem napisała:

              > Oczywiście, że nie jestem pewna, jakbym była, to nie miałabym wątpliwości. Nie
              > mam pojęcia czy dam radę, nie byłam w takiej sytuacji. WYDAJE MI SIĘ, że tak. A
              > le może być różnie, wiadomo.

              Miałam na myśli, czy dasz radę finansowo. Bo trzeba założyć, że będzie potrzebna opiekunka.
              • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:30
                Tak, finansowo dam.
                • po_godzinach_11 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:40
                  pannazdzieckiem napisała:

                  > Tak, finansowo dam.

                  Ja się wychowywałam w trzypokoleniowym domu, moje dzieci również. Niczego nam nie ubyło a wręcz przeciwnie.

                  Moim zdaniem jeśli babcia jest taka, jak piszesz (a w tym wieku już raczej się nie zmieni) to główny problem widzę w finansach - nie da przewidzieć ile ich będzie trzeba. W sensie opieki i zdrowia. Ale jeśli tak, to świetnie
                  Znakomita szkoła wychowawcza dla waszych dzieci.
                • kk345 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:58
                  pannazdzieckiem napisała:

                  > Tak, finansowo dam.
                  Ale tak realnie, to zdajesz sobie sprawę, jakie mogą być koszty takiej opieki nad seniorem? Pytam, bo w licznych ostatnio wątkach na ten temat widać, ze ludzie totalnie nie zdają sobie sprawy, że taka dochodząca pielęgniarka to koszt od 3-4 tysięcy w górę...i to wtedy, kiedy przychodzi na kilka godzin.
                • panna.nasturcja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 19:56
                  I jesteś świadoma, że to może być 4-5 tysięcy złotych miesięcznie?
              • jednoraz0w0 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:43
                Finansowo to akurat gdyby ona dała chatę to resztę obciążeń w tym ewentualne dostosowanie do potrzeb babci (przynajmniej łazienka) powinny pokryć pozostałe dzieci. Poza tym babcia pewnie ma jakaś emeryturę.
                • aamarzena Re: czy Wy byście się zdecydowały? 07.12.22, 09:05
                  jednoraz0w0 napisał(a):

                  > Finansowo to akurat gdyby ona dała chatę to resztę obciążeń w tym ewentualne do
                  > stosowanie do potrzeb babci (przynajmniej łazienka) powinny pokryć pozostałe dz
                  > ieci. Poza tym babcia pewnie ma jakaś emeryturę.

                  Powinny, ale jak nie dołożą to conim zrobisz. Nim sąd zasądzi jakieś opłaty od pozostałych vzlonkow rodziny to trzrbabbedzie pokryć wszystko samemu. Autorka mam wrażenie nigdy nie widziała jak wygląda opieka nad starsza osoba, ale taka 24/7. Poza tym reszta rodziny jest kilkaset km dalej, nie ma nawet kto szybko przyjechać w razie gdyby była taka potrzeba. A potrzeb takich może być mnóstwo, zważywszy na wiek seniorki i małe dzieci. Maz w delegacji, opiekunka na urlopie, a z dzieckiem trzeba na sor. I co wtedy? I podobnych sytuacji jest mnóstwo.
                  • alicia033 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 07.12.22, 09:08
                    aamarzena napisała:

                    > Poza tym reszta rodziny jest kilkaset km dalej,

                    może jednak przeczytaj wątek?
                    • aamarzena Re: czy Wy byście się zdecydowały? 07.12.22, 11:58
                      alicia033 napisała:

                      > aamarzena napisała:
                      >
                      > > Poza tym reszta rodziny jest kilkaset km dalej,
                      >
                      > może jednak przeczytaj wątek?
                      >
                      Tzn? Rodzina jest tam gdzie babcia obecnie, czyli kilkaset km od autorki. Niby nie ma się kto zająć, ale jednocześnie autorka pisze, że babcia odmówiła przeprowadzki do jednego ze swoich dzieci. Autorka podkreślą, że ona ma najlepsze warunki, a inni mogliby co najwyżej pokój zaproponować. Babci o zdanie póki co nie pytała.
                      • panna.nasturcja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 08.12.22, 02:29
                        Nie, autorka zmieniła wersję i teraz rodzina jest tutaj.
                        • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 08.12.22, 07:55
                          panna.nasturcja napisała:

                          > Nie, autorka zmieniła wersję i teraz rodzina jest tutaj.

                          Nic nie zmieniłam. Masz zwidy, panna.
            • igge Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:51
              Będzie różnie na pewno.
              smile
        • panna.nasturcja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 19:54
          Ale zdajesz sobie sprawę, że te kilka lat to może być kilka lat z osobą wymagającą opieki 24 godziny na dobę? A nie samą w niezależnym mieszkanku?
          Bo brzmisz jak nastolatka, która się nigdy nikim chorym nie opiekowała.
          • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 20:48
            panna.nasturcja napisała:

            > Ale zdajesz sobie sprawę, że te kilka lat to może być kilka lat z osobą wymagaj
            > ącą opieki 24 godziny na dobę? A nie samą w niezależnym mieszkanku?
            > Bo brzmisz jak nastolatka, która się nigdy nikim chorym nie opiekowała.

            Teoretycznie - zdaje sobie sprawę.
            Ale faktycznie nigdy nie opiekowałam się nikim chorym, nie mieliśmy takich sytuacji w rodzinie. I co z tego wynika, mamy nie zająć się babcia, bo nie mamy doświadczenia?
            • panna.nasturcja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 02:48
              Przede wszystkim nie powinniście niszczyć babci życia a tym będzie wyrwanie jej z korzeniami ze środowiska, w którym czuje sie dobrze i zamknięcie w mieszkaniu na piętrze bez nikogo znajomego w pobliżu. Babcia, jak piszesz, radzi sobie dobrze. Więc przestać robić sobie dobrze cudzym kosztem i zostaw ją tam, gdzie jest. Jak będzie potrzebowała pomocy to zdecyduje ona sama lub jej dzieci, jakiej. Wtedy będziesz mogła coś zaproponować.
              Najlepiej jednak pieniądze, skoro 7 tysięcy miesięcznie nie jest dla Ciebie problemem (jak piszesz niżej).
              Przenosiny człowieka w tym wieku przyspieszają starzeńie się.
    • gaga-sie Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:20
      Tak. Jeśli masz możliwości, żeby to poukładać w razie problemów, to bez wahania. Ale ja nie oglądam się na innych, jak trzeba to pomagam bliskim.
      • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:22
        gaga-sie napisała:

        > Tak. Jeśli masz możliwości, żeby to poukładać w razie problemów, to bez wahania
        > . Ale ja nie oglądam się na innych, jak trzeba to pomagam bliskim.

        O jakich możliwościach piszesz?
        Nie było u mnie w rodzinie takiej sytuacji wcześniej, więc boję się, że może czegoś nie jestem w stanie przewidzieć, i że jednak mnie przerośnie.
        • gaga-sie Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:24
          Na przyklad zapewnienie opieki innej osoby, kiedy zajdzie taka potrzeba, bo wy będziecie w pracy a babcia np.lezaca.
          • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:25
            W takiej sytuacji zakładam zatrudnienie kogoś do pomocy. Idealnie byłoby podzielić koszty między dzieci, ale jeśli będzie problem, to sami też damy radę je pokryć.
            • triss_merigold6 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:26
              Mąż też tak uważa?
              • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:30
                triss_merigold6 napisała:

                > Mąż też tak uważa?

                Tak, mąż też tak uważa.
            • laura.palmer Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:33
              Oczywiście wiesz o jakich kosztach mowa i jak ciężko znaleźć kogoś sensownego do opieki?
              • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:35
                laura.palmer napisała:

                > Oczywiście wiesz o jakich kosztach mowa i jak ciężko znaleźć kogoś sensownego d
                > o opieki?

                Nie mam pojęcia, skąd mam wiedzieć?
                Nie szukałam nikogo takiego do tej pory.
                Mam mniej więcej pojęcie jaki to rząd wielkości, ale czy kogoś łatwo znaleźć - nie wiem.
                • laura.palmer Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:49
                  Opieka nad moją babcią kosztowała 4000zł za 6 godzin dziennie. Reszta była na głowie rodziców. Weź pod uwagę ogromny problem z wyjazdami urlopowymi i nie łudź się, że ktokolwiek z rodziny przyjedzie wam pomóc. Do opieki należy doliczyć jeszcze koszt wyposażenia mieszkania (łóżko dla osoby leżącej, wózek inwalidzki, itp.), leki, pieluchomajtki, wizyty rehabilitanta. To tak w skrócie.

                  Co do trudności znalezienia - u nas był potworny problem, bo rodzice mieszkają kawałek za miastem bez sensownego dojazdu. Panie z okolicznych wiosek wolały wyjechać do Niemiec i zarabiać z opiekę w euro.
                  • kropkacom Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:58
                    No ale to nie jest jedyna wnuczka.
                    • laura.palmer Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 15:05
                      Wiadomo, ale pozostałe dzieci są ponoć średnio zainteresowane opieką. Powiedzą, że się nie dołożą, to się nie dołożą, można się będzie z nimi sądzić, ale to trwa, a pieniądze będą potrzebne natychmiast.

                      Przy czym o pieniądze da się zawalczyć, ale o osobiste zaangażowanie już nie. Każdy jeden wyjazd, nawet na kilka dni, będzie problemem. Rodzina początkowo obiecuje pomóc, a gdy przychodzi co do czego, każdy ma pierdyliard wymówek. Przerabialiśmy to, niestety.
                      • igge Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:59
                        Już tak dokładnie nie pamiętam, ale nie tylko każdy wyjazd może być problematyczny ale także zwykłe normalne wyjścia z domu bo w zasadzie musisz wtedy załatwiać opiekę jak do niemowlaka.
                        Niemowlaka też nie zostawisz w pokoju i nie pójdziesz ze starszym dzieckiem na basen np.??
                      • arwena_11 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 07.12.22, 14:51
                        No to sąd i m przypomni o ich obowiązkach. Alimenty mogą płacić.
                  • kk345 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:59
                    Gorzej, jeśli senior będzie wymagał opieki całodobowej, wtedy stawka rośnie znacznie, bo trzeba przewidzieć 2 opiekunki na zmianę i samemu zarywać noce.
                    • po_godzinach_11 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 15:03
                      kk345 napisała:

                      > Gorzej, jeśli senior będzie wymagał opieki całodobowej, wtedy stawka rośnie zna
                      > cznie, bo trzeba przewidzieć 2 opiekunki na zmianę i samemu zarywać noce.

                      W takiej sytuacji zawsze pozostaje dom opieki.
            • panna.nasturcja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 19:58
              Ale wiesz ile taka opieka do osoby całkowicie leżącej kosztuje czy tak Ci się wydaje?
              Masz warunki płacić po 5 tysięcy zł miesięcznie przez trzy lata? Plus leki, pampersy, lekarze do domu?
              • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 20:07
                A skąd wiesz, ile mi sie wydaje, ze kosztuje?
              • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 20:45
                panna.nasturcja napisała:

                > Masz warunki płacić po 5 tysięcy zł miesięcznie przez trzy lata? Plus leki, pam
                > persy, lekarze do domu?

                Tak.
                • tt-tka Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 21:00
                  pannazdzieckiem napisała:

                  > panna.nasturcja napisała:
                  >
                  > > Masz warunki płacić po 5 tysięcy zł miesięcznie przez trzy lata? Plus lek
                  > i, pam
                  > > persy, lekarze do domu?
                  >
                  > Tak.

                  To wiesz co ? zamiast fundowac babci bilet w jedna strone za 1/10 tej kwoty oplac jej opiekunke 2-3 razy w tygodniu. Taka, co babci przytacha ciezsze zakupy, sprzatnie po kotach i kawe wypije ze strasza pania w jej wlasnym domu.
                  • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 21:02
                    tt-tka napisała:

                    > pannazdzieckiem napisała:
                    >
                    > > panna.nasturcja napisała:
                    > >
                    > > > Masz warunki płacić po 5 tysięcy zł miesięcznie przez trzy lata? Pl
                    > us lek
                    > > i, pam
                    > > > persy, lekarze do domu?
                    > >
                    > > Tak.
                    >
                    > To wiesz co ? zamiast fundowac babci bilet w jedna strone za 1/10 tej kwoty opl
                    > ac jej opiekunke 2-3 razy w tygodniu. Taka, co babci przytacha ciezsze zakupy,
                    > sprzatnie po kotach i kawe wypije ze strasza pania w jej wlasnym domu.
                    >
                    >

                    Myślisz, ze tego nie proponowałam? To najprostsze rozwiązanie przecież. Babcia „nie widzi potrzeby” i „nie chce, żeby jej się obcy po domu pałętał”.
                    • tt-tka Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 21:08
                      pannazdzieckiem napisała:


                      > Myślisz, ze tego nie proponowałam? To najprostsze rozwiązanie przecież. Babcia
                      > „nie widzi potrzeby” i „nie chce, żeby jej się obcy po domu pałętał”.

                      I po takim dictum sadzisz, ze babcia porzuci swoj dom i ruszy tam, gdzie wszystko jest obce ? big_grin Ale serio ?

                      nie wiem, jak dawno temu to proponowalas, ale zaproponuj znowu. Moze w miedzyczasie babcia zmienila zdanie, a moze naprawde nie widzi potrzeby - ale w takim razie watpie, by widziala potrzebe i sens przeprowadzki.
                      • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 21:11
                        tt-tka napisała:

                        > pannazdzieckiem napisała:
                        >
                        >
                        > > Myślisz, ze tego nie proponowałam? To najprostsze rozwiązanie przecież. B
                        > abcia
                        > > „nie widzi potrzeby” i „nie chce, żeby jej się obcy po domu pałętał”.
                        >
                        > I po takim dictum sadzisz, ze babcia porzuci swoj dom i ruszy tam, gdzie wszyst
                        > ko jest obce ?

                        Jak jej tego nie zaproponuje, to się nie dowiem, prawda?
                        Może ruszy, może nie ruszy. Na razie jestem na etapie podejmowano decyzji, czy jestem gotowa to zaproponować, a nie wybierania babci telewizora.
                    • hrabina_niczyja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 21:08
                      😀😀😀 Sorry, ale ty masz jakiś wyimaginowany obrazek w głowie i kij wie dlaczego. I to dzieci źle się babcia zajmują tak? Tylko Ty taka dobra? 😀 Weź dziewczyno się ogarnij i przyjmij do wiadomości, że starym ludziom nie da się nakazać jak mają żyć.
                      • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 21:10
                        O matko. Czy Ty czytasz w ogóle, co ja pisze?
                        Dzieci się NIE zajmują. Nie ze dobrze czy zle, tylko wcale. Ja wysyłam np. zakupy czy leki kurierem, bo dzieci mieszkające w tym samym mieście tego NIE ogarniają.
                        • hrabina_niczyja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 21:28
                          To sama ogarnij. Weź się wprowadź do babci na miesiąc dwa i zobaczysz dlaczego nie ogarniają. Jakoś dochodzącej opiekunki na miejscu nie ogarnęłaś.
                        • panna.nasturcja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 02:49
                          Wyżej pisałaś, że babcia NIE wymaga opieki, to co niby te dzieci mają robić?
                      • igge Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 16:59
                        U nas babcia w szpitalu została zapytana i sama wybrała, że chce z wnuczką i z nikim innym. Może wydawałam się jej najbardziej spolegliwa albo znudziła jej i obrzydła wcześniejszą forma opieki nad nią? Kto tam wie co siedzi w starutkim łebku.

                        Teraz mamy tylko psa, nie CZŁOWIEKA staruszka i nie możemy za psem nawet nadążyć smile. Też się pomieszało i dalej miesza ze starości.

                        A co dopiero zrozumieć i przewidzieć, CO będzie dalej. Niespodzianka goni niespodziankę. Już raz moja, kochająca zwierzęta, córka w środku nocy waliła w drzwi do wiatrołapu pięściami krzycząc: "Uduszę Cię własnymi rękami zaraz!!!". Do psa krzyczała.
                        U nas babcię w naszej dorosłej sypialni czasami było słychać.
                        I trzeba było reagować nad ranem.
                        A wtedy jeszcze była w dobrym stanie.
                        To były incydenty. Starzenie się. Widzenie swojej zmarłej siostry itp.
                        Raz też w nocy zażądała " kierownika" tej placówki. smile
                        Mojego męża czasem ( dość młodzi byliśmy wtedy, a babcia po 90tce) uważała za SWOJEGO drugiego i lepszego męża.
                        Bywało komediowo i wzruszająco ale to jest ta lepsza strona medalu. Ta łatwiejsza.
                        Gdyby seniorka była, jak u autorki, na innym piętrze i w oddzielnym mieszkaniu - bałabym się chyba, a ona wtedy jeszcze była stosunkowo na chodzie.
                        Musieliśmy być czujni, jak z niemowlęciem, tylko pieluchy większe.
                        Bez sensu byłoby płacić za całodobowego obcego opiekuna, który to zresztą kręciłby się po domu i musiał jakoś zintegrować z nami i z naszym dość skomplikowanym życiem.
                        Już samo zintegrowanie mojej ukochanej babci nie było takie proste i bajkowe jak mi się początkowo wydawało. Obsługa sztucznej szczęki i śmieszna i straszna.
                    • borsuczyca.klusek Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 08:42
                      Na tym etapie to nie musi być koniecznie obca, wykwalifikowana opiekunka. Może mieszka w pobliżu jakaś miła sąsiadka, która chętnie dorobi sobie do emerytury?
                      • kocynder Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 08:52
                        Też o tym pomyślałam. Nie "obca baba w domu", a sąsiadka - koleżanka, która pomoże z zakupami, pogada przy herbatce, zarejestruje do lekarza... Babcia nie będzie miała wrażenia "ubezwłasnowolnienia", sąsiadka chętnie dorobi trochę do emerytury, a wnuczka będzie miała "rękę na pulsie".
                        • milva24 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 08:57
                          O, i to dobry plan.
                        • borsuczyca.klusek Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 10:09
                          Warto popytać w kościele czy nie funkcjonuje u nich taka oddolna inicjatywa. Do mojej babci przychodziła przez jakiś czas pani z legionu Maryi (tak wiem jak to brzmi), ale takie rozwiązanie naprawdę dobrze funkcjonowało. Babcia miała zagorzałą kompankę do wspólnych modlitw a pani legionistka dodatkowy dochód.
                          • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 10:13
                            borsuczyca.klusek napisała:

                            > Warto popytać w kościele czy nie funkcjonuje u nich taka oddolna inicjatywa. Do
                            > mojej babci przychodziła przez jakiś czas pani z legionu Maryi (tak wiem jak t
                            > o brzmi), ale takie rozwiązanie naprawdę dobrze funkcjonowało. Babcia miała zag
                            > orzałą kompankę do wspólnych modlitw a pani legionistka dodatkowy dochód.
                            >

                            Moja babcia, DZIĘKI BOGU 😂, nie chodzi do kościoła.
                            • borsuczyca.klusek Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 10:19
                              Ok to babcia ma dodatkowego plusa 😅
                          • kocynder Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 10:27
                            U nas takie coś działa przy "osiedlowym klubie". To taki "nasz" punkt, który pomaga w komunikacji. Przed południem są zajęcia dla dzieci (jakaś rytmika, plastyczne, coś tam jeszcze), po południu dla seniorów (gimnastyka, brydżyk itp). I sporo osób zostawia tam info, że szuka opiekunki do dziecka na trzy godziny dziennie (oczywiście nie "profesjonalnej", ale właśnie "babci", która np odbierze dziecko z przedszkola i posiedzi nim mama dojedzie z pracy), że szuka kogoś do zakupów dwa razy w tygodniu (oczywiście nie "markowych", ale...). Fajnie to działa. Znam co najmniej kilka "par", które się w klubie "spiknęły".
                          • igge Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 17:06
                            O właśnie. Ten Kościół to dobry trop zamiast kurierem wozić zakupy do innego miasta.
                            Sama jako nastolatka czy potem chodziłam do jednej staruszki kilka przystanków od nas, żeby posprzątać kuchnię czy umyć okna.
                            Taki kościelny akurat wolontariat.
                  • igge Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 16:36
                    U nas akurat przenosiny nie stanowiły problemu. Ale mieliśmy inny układ domu. Wszystko na parterze. Dla babci 30 metrowy pokój z jakby własnym przedpokojem. Babcia nie zakumała, że w ogóle mieszka w cudzym domu tzn U wnuczki. Uważała, że są DWA mieszkania. Jej i nasze. Ten pokój z korytarzykiem małym ( nasza i prababci garderoba) uważała za tylko i wyłącznie jej prywatne mieszkanie i nawet zażądała kluczyka, z którego odebraniem mieliśmy kłopot potem.
              • igge Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 16:29
                U nas pod koniec tego codziennego lekarza za kilka stów do domu opłacałam nie ja tylko jedno z dzieci mojej babci, to naprawdę najzamożniejsze.

                My akurat o finanse ewentualne, nawet niebotyczne związane z prababcią nie musieliśmy się w razie czego martwić bo wiedziałam, że w razie co - poproszę i raczej dostanę.
                (Tylko trzeba umieć poprosić, z czym miewam problem)

                I nie zgadzam się że Snake, że fizyczna sprawność seniora najważniejsza.
                Sprawność psychiczna też. Nawet bardziej chyba.
                • panna.nasturcja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 07.12.22, 01:16
                  Trudno powiedzieć co bardziej, bo to są rzeczy nakładające się na siebie.
                  U nas teść, całkowicie sprawny umysłowo i emocjonalnie, ewidentnie miał depresję, gdy myślał, że już nie będzie chodził i nawet wstawał z łóżka. Brak sprawności fizycznej nie wpływa dobrze na psychikę.
        • triss_merigold6 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:25
          Dwa tygodnie po przyjezdzie starsza pani zachce wieszać firanki czy co innego, klasycznie złamie kość szyjki udowej i już nie wstanie. Będzie do obsługi 24/7. Diluj z tym.
          • borsuczyca.klusek Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:27
            Ja bym jeszcze brała pod uwagę, że babci może się pogorszyć z samego faktu przeprowadzki. Teraz jest u siebie i wszystko ogarnia być może część na pamięć. W nowym miejscu wszystko nagle stanie się obce.
            • triss_merigold6 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:28
              To swoją drogą.
            • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:32
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Ja bym jeszcze brała pod uwagę, że babci może się pogorszyć z samego faktu prze
              > prowadzki. Teraz jest u siebie i wszystko ogarnia być może część na pamięć. W n
              > owym miejscu wszystko nagle stanie się obce.
              >

              Tak, biorę to pod uwagę. Babci już proponowano przeprowadzkę, ale do mieszkań w bloku i ona absolutnie tego nie bierze pod uwagę, nie zgadzała się. No ale z roku na roku jest starsza, plus tutaj miałaby podobne warunki jak w domu. Ale zdaję sobie sprawę, że sama przeprowadzka to będzie dla niej szok i stres.
              • hrabina_niczyja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:47
                No to skoro już jej proponowano przeprowadzkę i się nie zgodziła to do ciebie tym bardziej się nie przeprowadzi. Problem rozwiązany.
              • igge Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 17:13
                Takiej staruszki dobytek ( w sensie ubrań itp nie mebli) to może być jeden kurs osobowym autem. Czyli łatwe.
                A senior rozumiem musi i tak mieć przeprowadzkę w planie bo innej możliwości nie ma. Pytanie do kogo lub do jakiej innej placówki typu dom opieki.

                Sama przeprowadzka, rozumiem, jest wtedy kiedy już codziennie opiekun musi odwiedzać i zaczyna się myśleć o nocowaniu opiekuna i nie bardzo wiadomo jak to wszystko ogarnąć bez przeprowadzku seniora gdzie indziej.
          • hrabina_niczyja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:46
            Albo dwa tygodnie po przyjeździe będzie się kazała odwieźć do siebie i zacznie robić cyrki. Albo codziennie będzie schodzić na dół i zawracać tyłek. Albo sobie umami, że źle się nią opiekują.
            • po_godzinach_11 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:49
              hrabina_niczyja napisała:

              > Albo dwa tygodnie po przyjeździe będzie się kazała odwieźć do siebie i zacznie
              > robić cyrki. Albo codziennie będzie schodzić na dół i zawracać tyłek. Albo sobi
              > e umami, że źle się nią opiekują.

              Znasz osobiście tę kobietę?
              • hrabina_niczyja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:53
                Znam wystarczająco babć, żeby tak twierdzić.
          • verdana Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 15:12
            "Dwa tygodnie po przyjezdzie starsza pani zachce wieszać firanki czy co innego, klasycznie złamie kość szyjki udowej i już nie wstanie. Będzie do obsługi 24/7. " Triss, moja mama po klasycznym złamaniu szyjki kości udowej i wszczepieniu implantu po miesiacu wchodziła na 3 piętro. W wieku 89 lat. To naprawdę nie jest juz taki problem, jak kiedyś.
            • alicia033 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 15:22
              verdana napisała:

              > To naprawdę nie jes
              > t juz taki problem, jak kiedyś.

              Statystycznie masz rację, niestety babcia autorki wątku może zaliczać się do tej części, której zoperować się akurat nie da. Albo np. zamiast złamania kości szyjki udowej dopadnie ją spowodowany udarem niedowład.
            • hrabina_niczyja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 15:36
              A moja babcia po takim złamaniu umarła. A babcia przyjaciółki leżała 5 lat. Twoja matka nie każdy
              • gaga-sie Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:45
                Twoja babcia też nie każdy.
            • triss_merigold6 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:07
              Przypomnij, do jakiego stopnia mamusia Cię absorbowala, że rozważalas niepojscie na ślub własnej córki?
        • powodzenia_juno Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:33
          Jeśli masz luźne ok. 7000-8000 PLN co miesiąc, to się nie martw. Ogarniesz w razie czego, szczególnie przy praktycznie osobnym mieszkaniu. Choć i samo zarządzanie pomocą to jakiś nakład energii i czasu, no ale jak babcię cenisz, to może nie ma co zanadto dzielić włosa na czworo.
          • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:35
            Tak, takie kwoty zakładałam właśnie.
            • powodzenia_juno Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:41
              No to ok, bierz.
      • triss_merigold6 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:22
        Przede wszystkim powinnaś obejrzeć się na potrzeby wlasnych dzieci.
        • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:24
          Potrzeby moich dzieci są zaspokojone, dziękuje za troskę wink
          • triss_merigold6 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:25
            Przestaną być jak im sciagniesz na głowę 90-latkę.
            • pepsi.only Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:28
              triss_merigold6 napisała:

              > Przestaną być jak im sciagniesz na głowę 90-latkę.

              Dokładnie!
            • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 14:32
              triss_merigold6 napisała:

              > Przestaną być jak im sciagniesz na głowę 90-latkę.

              Im na głowę? Niby jak?
              • powodzenia_juno Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:36
                Tak, że ty jesteś jedna a dzieci długo są absorbujące. I jeszcze musisz mieć czas dla siebie, żeby mieć energię i dla babci i dla dzieci.
                • pannazdzieckiem Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:46
                  powodzenia_juno napisała:

                  > Tak, że ty jesteś jedna a dzieci długo są absorbujące. I jeszcze musisz mieć cz
                  > as dla siebie, żeby mieć energię i dla babci i dla dzieci.

                  A babcia w tym czasie co…?
                  • powodzenia_juno Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:49
                    Jak to co? Zakładasz przecież zatrudnienie pomocy. Znajdź solidna agencję, sprawdzoną, to wiele spraw ogarną za ciebie. Bo jeśli chcesz zostać drugą Matką Teresą, to skończy się źle dla dzieci, babci i ciebie też.
                    • po_godzinach_11 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:51
                      powodzenia_juno napisała:

                      > Jak to co? Zakładasz przecież zatrudnienie pomocy. Znajdź solidna agencję, spra
                      > wdzoną, to wiele spraw ogarną za ciebie. Bo jeśli chcesz zostać drugą Matką Ter
                      > esą, to skończy się źle dla dzieci, babci i ciebie też.

                      Przecież babcia jest samodzielna. My rozważamy sytuację, gdy przestanie ewentualnie byc. Co wcale nie musi nastąpić.
                      • powodzenia_juno Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:53
                        A może nastąpić jutro. Przy takim wieku babci trzeba być przygotowanym na najgorszy możliwy scenariusz, a nie na najlepszy i potem załamywać ręce, że życie jest życie.
                        • po_godzinach_11 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 16:56
                          powodzenia_juno napisała:

                          > A może nastąpić jutro. Przy takim wieku babci trzeba być przygotowanym na najgo
                          > rszy możliwy scenariusz, a nie na najlepszy i potem załamywać ręce, że życie je
                          > st życie.

                          Może nastąpić, ale nie musi.
                          Czytamy, że autorka jest przygotowana na ewentualną sytuację utraty damodzielnosci.
                          • powodzenia_juno Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 17:01
                            No więc z jakiej paczki pyta, co z babcią, jak ona miałaby mieć czas dla siebie. Nieco to niespójne.
                            • po_godzinach_11 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 17:05
                              powodzenia_juno napisała:

                              > No więc z jakiej paczki pyta, co z babcią, jak ona miałaby mieć czas dla siebie
                              > . Nieco to niespójne.

                              Ja tez nie rozumiem w czym babcia miałaby przeszkadzać gdyby jej wnuczka chciała iść do kina.
                              • panna.nasturcja Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 20:12
                                W tym, że ńiektórych osób starszych nie można zostawić samych.
                                I pal diabli kino, autorka ma niemowlę.
                                Kto zajmie się babcią jak autorka trafi z dzieckiem na kilka dni do szpitala?
                                • igge Re: czy Wy byście się zdecydowały? 06.12.22, 17:36
                                  Ja mgliście pamiętam, że prostą rzecz typu dowiezienie starszego niż niemowlę dziecka na basen trzeba było mieć ogarniętą i przewidzianą. ( mój syn chodził do sportowej pływackiej klasy wtedy).
                                  My, choć niewierzący, musieliśmy co niedzielę ubierać seniorkę w futerko ulubione i popylać na mszę.
                                  Nastawiać radio Maryja dla niej smile.
                          • kk345 Re: czy Wy byście się zdecydowały? 05.12.22, 17:03