Dodaj do ulubionych

Czy to jest rozwiązanie😏

06.12.22, 18:29
Rodzice niezadowoleni po wynikach próbnego egzaminy osmoklasisty z matmy i marnych ocenach z wypracowywania z polskiego, zrobili nauczycielkom i dyrekcji „mały” dżihad ( oczekiwali wyciagnięcia wobec nauczycieli konsekwencji, dodatkowych godzin, odwołali wyjście mikołajkowe klasy i inne kwiatki)

Nauczyciele wysłali oficjalne pismo na librusie z ich punktem widzenia. Ogólnie i w dużym skrócie - dzieci maja wywalone.

Dzieciaki piszą kolejne wypracowanie z polskiego, na którym pani udaje ze nie widzi, ze prawie cała klasa, korzysta z pomocy telefonów.

Bąbelki Oczywiscie zachwycone, bo sprawdzian świetnie im poszedł. Oceny podskoczą, rodzice będą wniebowzięci a nauczycielka uchroni się przed krytyką. Wszyscy szczęśliwi🤨

Tak ma wyglądać edukacja?
Tak ma wyglądać przygotowanie do egzaminu?
Tylko dlatego, ze jedna matka z droga, nie mogą się pogodzić, ze ich bąbelek nie ogarnia, bo całą edukacje one ogarniały za niego?
Oceny są ważniejsze niż wiedza?
Nie mam więcej pytań 🤦🏼‍♂️🤨




Obserwuj wątek
    • demodee Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 18:36
      > zrobili nauczycielkom i dyrekcji „mały” dżihad ( oczekiwali wyciagnięcia wobec nauczycieli konsekwencji, dodatkowych godzin, odwołali wyjście mikołajkowe klasy i inne kwiatki)

      Jakie mogą być konsekwencje dla nauczycieli słabych ocen uczniów?

      Z odwołania wyjścia mikołajkowego i innych kwiatków to chyba nauczyciele się ucieszyli, nieprawdaż?
      • natalia.nat Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 18:09
        demodee napisała:

        > Jakie mogą być konsekwencje dla nauczycieli słabych ocen uczniów?

        Żadne niestety. I tak nie powinno być. We Francji na przykład (wiem z autopsji), jeżeli większość uczniów z klasy ma złe wyniki/złe oceny, to na dywanik do dyrektora jest wzywany nauczyciel, a rodzice są przepraszani. U nas nauczyciele nic nie muszą i za nic nie odpowiadają.
        • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 21:53
          Poziom francuskiego szkolnictwa nie jest wysoki. Ciekawe za co przepraszają. Moi uczniowie maja slabe oceny, ale dobre wyniki egzaminow. Ciekawe czy tez by mi kazali przepraszać.
          • natalia.nat Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 09:31
            Ja mam inne zdanie na temat poziomu francuskiego szkolnictwa.
            Choć mój komentarz dotyczył akurat czegoś zupełnie innego. A wydawałoby się, że akurat od nauczycielki można wymagać umiejętności czytania ze zrozumieniem.
            • azalee Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 16:36
              natalia.nat napisała:

              > Ja mam inne zdanie na temat poziomu francuskiego szkolnictwa.

              Serio uwazasz ze publiczne szkoly we Francji maja dobry poziom?? Przeciez wszyscy alarmuja ze tak zle jeszcze nie bylo, poziom mlodych Francuzow na tle innych krajow jest coraz gorszy (zwlaszcza z przedmiotow scislych).

              A wzywanie na dywanik nauczyciela za to ze uczniowie maja kiepskie oceny konczy sie tym, ze poziom leci na leb bo nauczycial zaczyna stawiac dobre oceny niewiele na nie wymagajac.
              • natalia.nat Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 17:56
                azalee napisał(a):

                > Serio uwazasz ze publiczne szkoly we Francji maja dobry poziom??

                Oczywiście, że serio. Francuskie szkoły publiczne nie są oczywiście w czołówce, ale mają dużo lepszy poziom oraz system kształcenia niż polskie szkoły publiczne. Mam tego porównanie.

                > A wzywanie na dywanik nauczyciela za to ze uczniowie maja kiepskie oceny konczy
                > sie tym, ze poziom leci na leb bo nauczycial zaczyna stawiac dobre oceny niewi
                > ele na nie wymagajac.

                Bzdura. Oceny są wystawiane za wystandaryzowane sprawdziany/testy i nie da się zawyżać ocen. Nauczyciel po prostu uczy lepiej i wymaga od siebie, a nie tylko od uczniów. I tak powinno być.
                • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 18:13
                  Aha
                • azalee Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 18:39
                  natalia.nat napisała:

                  > Oczywiście, że serio. Francuskie szkoły publiczne nie są oczywiście w czołówce,
                  > ale mają dużo lepszy poziom oraz system kształcenia niż polskie szkoły publicz
                  > ne. Mam tego porównanie.

                  OK, uscisle. Ja mowie o szkolach na poziomie podstawowym, w Paryzu i okolicach. Nie znam osoby, ktora bylaby zadowolona z poziomu ksztalcenia dziecka. Spotkalam sie z takimi kwiatkami jak brak wymagania znajomosci tabliczki mnozenia - jak dziecko zna to jest plus, ale nikt tego od niego nie wymaga (szkola w Montreuil).
                  Ogolnie stosowane jest rownanie w dol.

                  > Bzdura. Oceny są wystawiane za wystandaryzowane sprawdziany/testy i nie da się
                  > zawyżać ocen. Nauczyciel po prostu uczy lepiej i wymaga od siebie, a nie tylko
                  > od uczniów.

                  smile bardzo naiwna wizja
    • daniela34 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 18:39
      Przykład pouczający z dzieciństwa bezdzietnej lambadziary: lambadziara miała polonistkę w czwartej klasie, polonistka sądziła jedynki i dwóje, tróje były świetnymi ocenami, piątka jedna. Jednocześnie klasa ją uwielbiała, bo jej się chciało. Organizowała przedstawienia, douczala, tłumaczyła. No i nigdy uczniów nie traktowała źle, niezależne od tego, jakie mieli oceny, dlatego uczniowie nie mieli specjalnej traumy z powodów dwój.
      No ale te fatalne oceny! Rodzice interweniowali. Klasę przejął dyrektor, który nigdy nie miał czasu. Oceny podskoczyły, ale za to egzamin w ósmej klasie poszedł fatalnie i część piątkowych uczniów wylądowała w słanych liceach. Tak że tego. Nic się nie zmienia.
      • e-ness Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 18:48
        Historia lubi się powtarzać 🤦🏼‍♂️
      • hrabina_niczyja Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:34
        To skąd te źle oceny i całej klasy? Oceny są też motywatorem i bardzo często, przynajmniej ja tak miałam słaba ocena działa demotywujaco niż motywujaco. W takim razie po co są oceny? Ano po to, że jest to jakiś tam stopień oceniający wiedzę. Jeżeli cała klasa leci na 1 i 2 to znaczy, że cała klasa tej wiedzy nie ma. A skoro cała klasa nie ma to znaczy, ze nauczyciel jest do bani. Zwalenie na bombelki było do przewidzenia.
        • daniela34 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 20:08
          Bo polonistka przyszła w czwartej klasie i oceniała także za wiadomości i umiejętności, które powinny byc opanowane w klasach I-III. Okazało sie, że w klasie dzieci nie umieja czytac, nie rozumieją, co czytają, z pisaniem tez jest kiepsko. No i oceny też by się podniosły i zaczynały się podnosić, tylko już nie zdążyły, bo w marcu nastąpiła zmiana nauczyciela. No i nie całą klasa leciała na jedynkach i dwójkach. Po prostu nagle trójka była dobrą oceną. Co do "dobaniowatości" nauczyciela- najwyraźniej jednak nie, skoro klasa nauczycielki napisała egzaminy dobrze, a nasza źle.
          • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 20:13
            Mam teraz taka 4 klase na angielskim. Oceny poleciały w dol. Niektore dzieci nie czytaja i nie pisza po polsku. A w książce od angielskiego polecenia sa po polsku. No i zonk
            • manala Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 22:30
              To im przetłumacz na angielski. W czym problem?
              • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 22:32
                Hmmm jakby w tym ze po angielsku tym bardziej nie czytaja? Bo w 1-3 nie nauczyli sie niektórzy niczego?
                • gr.ruuu Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 22:50
                  Chcesz powiedzieć, że w klasie 4 jest aż kilkoro dzieci, które nie nauczyły się niczego przez trzy lata? To jednak fatalnie świadczy o nauczycielu.
                  • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 05:50
                    To dzieci zaniedbane z rodzin patologicznych. Czesto nie ma ich w szkole. Niektore powinny mieć orzeczenie. Fatalnie to świadczy rodzicach.
                    • arwena_11 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 17:46
                      O nauczycielu również.
                      • marzeka11 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 17:54
                        arwena_11 napisała:

                        > O nauczycielu również.

                        Ale podanie o badanie w PPP składa rodzic. Zdarzało mi się nie raz, nie dwa prosić rodzica o badanie i nic, zero albo odpowiedź, że nie i tyle.
                        • arwena_11 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 17:56
                          Ale dyrekcja, jeżeli ma zgłoszenie że dziecko jest zaniedbane i rodzic ma je w d.upie - może założyć sprawę w sądzie rodzinnym o ograniczenie praw.
                          • barbaram1 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 21:26
                            A nauczyciel w szczególności powinien pomóc dziecku, którego rodzice są niewydolni i nie chodzą z nim do tego PPP.
                            • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 21:56
                              Powinien zaadaptować i dopilnować chozenia do szkoły. Tak zrobię 😳
                              • gr.ruuu Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 23:17
                                Zaadaptować co? Strych? Czy pani nauczycielka myli adaptację z adopcją? Ale to chyba niemożliwe 🙄
                                • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 05:54
                                  Hehehe zaadoptowac. Chiciaz w sumie...
                                  • gr.ruuu Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 08:17
                                    To nie jest żadne ,"hehehe", że nauczyciel robi błędy językowe na poziomie osoby po branżówce, bo w miarę oczytany licealista to wie, że to inne słowa. A mylą je zwykle typowe niedouczone Karyny, widać w komentarzach na Fejsie. Jeszcze przekuj mu uszka 🤦
                                    • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 18:55
                                      Oh jaka egzaltowana panienka z ciebie. Nie nadymaj sie tak bo ci żyłka pęknie.
                          • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 21:55
                            A myslisz ze nie składa. Ja non stop pisze opinie o uczniach do sadu. Spotykam sie z kuratorami. I nic z tego nie wynika.
                            • marzeka11 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 22:00
                              U mnie wynikło- bardzo trudne dziecko trafiło do ośrodka. Ale jak przypomnę sobie, ile pisania było, spotkań, rozmów...
                      • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 21:53
                        A ktory aspekt niby?
          • obrus_w_paski Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 22:49
            A wg mnie to nietrafiony przykład. Jeśli dzieci przeszły do 4 klasy bez umiejętności czytania to jest to tylko wyłącznie wina poprzedniego nauczyciela i to jemu polonistka powinna stawiać te jedynki, zgłosić kolegę do dyrektora albo dac dzieciom pierwszy semestr na solidna naukę czytania. czy jedynka sprawi ze czteroklasista nauczy się czytania? Powtarzam- mowa o czteroklasistach.

            To jak poszły egzaminy 4 lata później …watpie czy to ma związek z nauczycielka z 4 klasy.
            • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 05:56
              Dyrektor zgodzil sie na warunkowe przejście do 4 klasy. Wychowawca byl.przeciwny. nasza dyrekcja jest do rany przyłoż 😛
      • 71tosia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 00:40
        No cóż rodzice winią nauczycieli a nauczyciele widza problem w uczniach którzy maja „wywalone” czyli w sposobie wychowywania. Chyba nie jest to takie proste. Gdy nauczyciel jest dobry to dzieci wywalone zwykle nie maja. Ale nauczycieli zaangażowanych, dobrze przygotowanych do swojej pracy nawet w moich czasach szkolnych było niewielu i raczej sie to nie zmieniło.
        • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 05:51
          Oj chcialabym aby tak bylo. Wiekszosc ma jednak wywalone niezaleznie od tego jak nauczyciel sie stara.
          • bluea.nne Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 07:37
            Dokładnie. Relacje między nauczycielem a uczniem są super, atmosfera na lekcji też a uczeń się po prostu nie uczy. Albo uczy się na dopuszczający bo chce tylko zdać. ( Oczywiście są też uczniowie, którym zależy na wiedzy)
      • arwena_11 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 17:44
        To ja ci opowiem historię z gimnazjum ( prywatne - bo to akurat ważne ) mojej córki. W klasie pierwszej - genialny polonista, uwielbiany przez wszystkich. Niestety przeprowadził się i zmienił szkołę - bo było za daleko dojeżdżać.
        W klasie 2 nowa polonistka - podobno super hiper. No i zaczęły się problemy. Klasa mocno matematyczna, a pani to chyba typ uduchowionej poetki. No nie byli ze sobą kompatybilni. Pani np potrafiła chować głowę do kosza na śmieci - bo "szukała ciszy". Dzieci miały niezły ubaw - ale same zdały sobie sprawę, że przy niej się niczego nie nauczą. No i zorganizowały petycję, podpisały się dwie klasy.
        Dyrektor zorganizował spotkanie z rodzicami i panią. Powiem szczerze, że po 3 minutach pani gadania się wyłączyłam ( a bardzo się starałam ją słuchać ). Chyba wcześniej nie spotkałam nikogo, kto by tak rozwlekle i dookoła tematu chodził. Jak skończyła - to wprost powiedzieliśmy, że sorry - ale pani nie da się słuchać i nic dziwnego, że dzieciaki się wyłączają. To klasa operująca konkretami. Spotkanie trwało godzinę. Na koniec dyrektor ( też polonista ) podsumował nasze oczekiwania w 5 zdaniach. Pani dostała 30 dni na dostosowanie się. Nie zrobiła tego. Od nowego semestru przejął klasę dyrektor. Dzieciaki znowu zachwycone i z chęcią chodziły na polski. Egzaminy gimnazjalne zdali bardzo dobrze.
        I dzieci i rodzice oczekiwali nauczenia polskiego - oceny na tamtym etapie nie miały znaczenia. Pani nie nadawała się do tej klasy - co na zebraniu dyrektor zauważył.
        Tak więc nie zawsze są winne dzieci i rodzice.
    • tanebo001 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 18:41
      No cóż, tak się kończy współczesne rodzicielstwo. Ale do czasu gdy bombelki będą składać egzamin w pracy. Też pójdą do szefa bombelka zrobić burę?
      • pepsi.only Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:31
        Serio?! Bez sensu porównanie szkoły z pracą.

        Po pracy (zwykle 8h) to masz wolne popołudnie, wieczór, i wekendy, i nie musisz przygotowywać się, uczyć na kolejny dzień, żadnych prac domowych, i w pracy nie ma odpytywania kolejnego poranka z tego co w wieczór wcześniej zrobiłeś. Jak szef/koordynator czy inny przełożony jest słaby to korepetycji też nie musisz brać, żeby zdać egzamin w pracy.
        Za pracę to dostaje się wynagrodzenie, a nawet i często premię np od wyników. Albo w ogóle tyle zarabiasz , ile wypracujesz. Jeśli nie pasuje ci wynagrodzenie za twoją pracę, to pracę zawsze można zmienić!
        ale też charakter pracy, warunki pracy, godziny pracy, albo atmosfera, no i wspomniany przez ciebie szef- jeśli ci nie pasuje, źle ciebie ocenia to nie musisz robić mu bury, rzucasz papierami, i nara.
        • tanebo001 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:38
          Ale ja nie porównuję szkoły z pracą. Piszę tylko że życie zweryfikuje to czego nauczą się w szkole a rodzice nie będą całe życie im pomagać.
          • pepsi.only Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 20:03
            Co?! Sam przecież nawiązałeś do egzaminu w pracy, i szefa.
            Więc ci odpowiadam-
            nie da się porównać szkoły/egzaminu w szkole z pracą/egzaminem w pracy. Oraz nauczyciela z szefem.
            • alewcale Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 16:29
              Da się porównać, bo chodzi o moralność. Skoro bombelek jest uczony, że zamiast się uczyć razem z rodzicem podważa zdanie nauczyciela, wtrąca się i rządzi to tak samo będzie chciał w pracy.
              Proponuję rządzić dalej. Co do wspomnianej polonistki-nie wiemy, na jakim etapie jako nauczyciel była, ale nie każdy nauczyciel umie się skutecznie naużerać. Być może ta nauczycielka potem się wyrobiła, być może nie. Inaczej też bombelki potrafia podchodzić do dyrektora jako nauczyciela.
        • niemcyy Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 23:35
          To niezadowolone bąbelki albo takie z niezadowolonymi rodzicami niech rzucą papierami i zmienią szkołę na lepszą.
      • hanusinamama Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:42
        Piszesz jako ojciec? Matma?? Babka??
      • gr.ruuu Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 21:30
        Tak się kończy współczesne nauczycielstwo chyba.
      • natalia.nat Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 18:03
        tanebo001 napisał:

        > No cóż, tak się kończy współczesne rodzicielstwo. Ale do czasu gdy bombelki będ
        > ą składać egzamin w pracy. Też pójdą do szefa bombelka zrobić burę?

        Nie masz dziecka w polskim systemie szkolnictwa? Zgadłam?
    • skumbrie Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 18:42
      Brawo matki, bombeli zostały uratowane tongue_out
      • e-ness Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 18:47
        Bąbelki to maja wywalone, grunt ze mamuski poczują dumę 😜
        • hanusinamama Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:42
          Tak tylko twoje ambitne i samodzielne. nawet im nauczyciel dobry nie był potrzebny. Chłonęły wiedzę prosto z książek...
          • e-ness Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 21:19
            Ambitny ani trochę , ogarnięty jak najbardziej.
            Na swoje oceny zapracował sam, bez mojego biegania i awanturowanie się z nauczycielami.
            Na co zapracuje to będzie miał.
            Nie mam ochoty wyciskać z niego ( choć ma ogromne możliwości), tylko dla ocen.
            Przed nim LO i niech będzie takie jakie rzeczywiście będzie na poziomie jego wiedzy.
      • odnawialna Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 21:42
        U nas od 4 lat, każde zebranie rozpoczyna się kilkinastominutowym kazaniem do rodziców p.t. Proszę nie pisać prac za dzieci.
        Kazaniem z przykładami (bez nazwisk) po których wszyscy się śmieją, bo jak byk widać, że dziecko tego nie pisało. I co? I goofno.
        Od 4 lat mamusie się nie nauczyły, nie zrozumiały o co chodzi w samodzielności prac domowych.
        • volta2 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 22:48
          to nie zadawać prac domowych, obejdzie się, matmy i polaka jest po 4-5 godzin tygodniowo, powinno wystarczyć na ogarnięcie i utrwalenie podstawy.
          • odnawialna Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 23:00
            No i teraz dzieciaki piszą rozprawki w szkole, nawet jakieś warsztaty pisarskie w planie się pojawiły.
            • volta2 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 23:05
              u syna na polskim pani daje temat pracy typu maturalna, dzieciak ma sobie nad nią dumać dzień -dwa, a potem na ten temat piszą na lekcji.
              pani polonistka - finalistka akcji nauczyciel roku
        • taki-sobie-nick Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 00:14
          Takie prace powinny być przez nauczycielkę odsyłane rodzicom z adnotacją "Praca niesamodzielna, proszę o napisanie pracy przez Jasia po raz drugi".

    • niemcyy Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 18:44
      To dobrze. Obudzą się te głupie dzieci i ich głupi rodzice po niezdanych egzaminach. Nie każdy musi iść do dobrej szkoły średniej.
      • e-ness Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 18:46
        To samo powiedział mój mąż, lepiej dla naszego syna, będzie mniejsza konkurencja😉
        • milin94 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 06:47
          e-ness napisała:

          > To samo powiedział mój mąż, lepiej dla naszego syna, będzie mniejsza konkurencj
          > a😉
          Dla "naszego syna". Typowe.
          • niemcyy Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 19:06
            Typowe, bo nic nie stoi na przeszkodzie temu, żeby inne dzieciaki też się wysiliły na coś innego niż grzebanie w telefonie.
        • alewcale Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 16:32
          ależ oni myślą, że za każdym razem zrobią awanturę, żeby dzieci uczone roszczeniowości i lenistwa przepchnąć a nauczyciela pozbawić pracy
      • pitupitt Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 18:56
        Raczej się nie obudzą, bo zawsze będą winni jacyś "oni". Nie leniwy dzieciak, nie nadgorliwy rodzic w nieskończoność kryjący d..pę bombelka... Zero autorefleksji, okrąglutkie zero. Niestety stan samouwielbienia nie mija w takich przypadkach.
        • niemcyy Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 23:23
          Ok, poniosą konsekwencje smile
      • hanusinamama Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:41
        I nauczyciel który nie widzi ze cała klasa spisuje z komórki nie jest winien?
        • e-ness Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 22:04
          To co robi zrobił nauczyciel to efekt roszczeniowej postawy rodziców, choć swoje racje mają.
          W ubiegłym roku zgłaszałam dyrekcji, ze syn z kolegami dostali zjebke od polonistki, bo raczyli wyrazić swoje zdanie, na temat pisania wypracowań i ich nie sprawdzania przez nauczycielkę, to usłyszałam, ze polonista może sprawdzić tylko 3 prace i na ich podstawie, „pokazac” jak pisać, nie pisać wypracowań😄
          Polonistka była wtedy oburzona na dzieciaki i rzuciła tylko”, ze to ona uczy tyle lat i nie będą jej mówić, co ma robić”.
          To był ostateczny sygnał, ze z tego chleba to nie będzie i trzeba zainwestować w kurs.

          Oczekiwanie od nauczyciela, ze za marne pieniądze będzie niewolnikiem rodziców i ich dzieci, nie jest w mojej maturze.
          Nas stać na alternatywna edukacje, ale szkoda mi jest tych dzieci, które nie maja szansy wykorzystać swojego potencjału, bo albo ich rodziców nie stać, albo wierzą w polski system edukacji, zwalając cała winę na nauczyciela.
      • volta2 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 22:49
        egzaminu nie można nie zdać, nie wiedziałaś?
        • niemcyy Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 23:25
          Dobrze, osiągną słaby wynik big_grin
      • 71tosia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 00:49
        A za edukacje to odpowiadają nauczyciele czy rodzice? Nauczyciel który potrafi tylko narzekać ze „cała klasa się nie uczy” to słaby nauczyciel.
        • taki-sobie-nick Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 00:56
          Bo ty oczywiście wiesz, że on niczego innego nie potrafi.

          • taki-sobie-nick Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 00:59
            Oczekiwanie, że nauczyciel potrafi w każdych warunkach nauczyć dziubdziusie, przypomina oczekiwanie, że kierowca wykona swoją pracę w każdych warunkach - bez paliwa, zgubiwszy się nocą w lesie. Od tego wszak jest kierowcą.
            • 71tosia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 01:15
              Jezeli „cała klasa” olewa uczenie się, jezeli praktycznie cała klasa dostaje jedynki z jakieś klasówki to problem jest w nauczycielu, i pisze to jako osoba która uczy od wielu lat.
              • taki-sobie-nick Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 01:20
                A jak to się ma do tematu wątku? Bo we wpisie założycielki padły słowa "cała klasa", ale odnosiły się do JEDNORAZOWEGO incydentu.

                A czego uczysz i jak tam efekty?
                • 71tosia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 01:34
                  Chyba nie jednorazowy skoro słabo poszła i matematyka i polski a nauczyciele mowia o „olewaniu” nauki ogolnie?
                  • taki-sobie-nick Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 01:46

                    Słabo w opinii rodziców? To znaczy jak? Tróje? No cóż, może są to trójkowe dziubdziusie, przynajmniej jeśli chodzi o polski i matematykę.

                    Dzieci nic nie obchodzi? I to może być prawda.

                    Ty też możesz mieć rację, ale przytoczone informacje nie wskazują jednoznacznie, która z nas ją ma.

                    Oczywiście twoi uczniowie nie mogą się doczekać lekcji z tobą i mają same szóstki, prawda?
                    • 71tosia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 02:05
                      30 dzieciaków pewnie w klasie, same słabe i mało zainteresowane i ani cienia talentu w przedmiotach humanistycznych ani ścisłych? No cóż dziwna fluktuacja statystyczna.
                      Ps nie wiem czy czekają na zajęcia ze mna ale z pewnością gdyby większość nie radzila sobie z jakimś tematem to skłaniałoby mnie to do refleksji się nad moim sposobem przekazywania wiedzy bardziej niż nad powszechnością „olewania” uczenia.
                      • taki-sobie-nick Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 02:11
                        A czemu nie? I dlaczego "humanistycznych ani ścisłych"? Może dobrze idzie im język obcy albo biologia?

                        Poza tym wystarczy, że słabe oceny dostanie 20 z 30, ba! - 15 dziubdziusiów. Nie musi to być 30 na 30.

                      • bluea.nne Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 07:43
                        Serio nigdy nie trafiła ci się słaba klasa? Ja aktualnie mam taką ...jeden uczeń piątkowy, dwoje czworkowych, kilka trójek...reszta to tak naprawdę uczniowie, którzy się nie uczą, powinni mieć jedynki. No ale jak to by wyglądało, prawda? Więc człowiek na uszach staje, żeby były chociaż dwóje...
                        • 71tosia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 12:11
                          Czyli nie cała klasa?
                          • marzeka11 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 12:24
                            Tyle że to, co pisze blue.nne jest prawdziwym problem- gdybym nie uczyła w 2 równorzędnych klasach, nie miałabym porównania- to samo, a w tej słabszej nawet więcej i tam jest, jak jest. 1 piątkowy, 2 czwórkowe, reszta 3-2; w tym uczeń ze wspomaganiem nauczyciela w czasie lekcji .
                            I gdy porównam te 2 klasy, to mam wrażenie, jakbym 2 poziomach szkół pracowała.
                          • bluea.nne Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 18:15
                            No nie...
              • taki-sobie-nick Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 01:21
                Istotnie, ale ja nadal mam rację.
              • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 05:54
                Nigdy tak nie jest ze cala klasa..
    • pitupitt Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 18:52
      Ja tam zawsze mówię, że czas i życie zweryfikują rzeczywistą wiedzę dzieciaków... I że jak ktoś chce się uczyć, to będzie to robił, z dobrym nauczycielem czy bez. Dzieciaki jak chcą, niech oszukują, niech rodzice robią dżihad nauczycielom, tylko żeby w szkole średniej się nie zdziwili.
      • mysiaapysia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:01
        Wytłumacz nam proszę w jaki sposób dziecko ma się nauczyć ze złym nauczycielem? Bez korków i zaangażowania rodzica.
        • tanebo001 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:06
          A jaki to jest zły? Ten który wymaga?
          • memphis90 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:20
            No ten z wątku chyba nie wymaga…? Egzamin pokazał obiektywnie, ze bombelki nie potrafią pisać, bo w szkole spisują wypracowania z komórek. Bombelki powinny dostawać 3 prace pisemne tygodniowo na tematy, ktorych w internecie nie ma, to się bombelki naucza.
            • angazetka Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:27
              Trzy prace pisemne z polskiego na tydzień? I może frytki do tego?
              (A - kiedy to pisać?
              B - kto to sprawdzi i kiedy?)
            • hanusinamama Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:40
              Ja to bym jeszcze chciała takich fajerwerków jak:
              - uczenie jak pisać
              - sprawdzanie tych prac
              - komentarz nauczyciela do kazdej pracy (co dobrze, co źle, co inaczej)...
            • sarah_black38 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 23:52
              memphis90 napisała:

              . Bombelki powinny do
              > stawać 3 prace pisemne tygodniowo na tematy, ktorych w internecie nie ma, to si
              > ę bombelki naucza.
              >
              Tak se policzyłam - 27 bombelków w klasie, po 3 prace na tydzień, polonista ma 5 klas. Na każdą pracę niech poświęci tylko 5 minut - przeczytanie, poprawienie i napisanie komentarza. Musiałby te wypracowania sprawdzać prawie 34 godziny tongue_out

              Może się zatrudnisz w szkole i bedziesz te innowacje wprowadzać???
              • natalia.nat Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 18:37
                Ale to w gestii nauczyciela leży, czego i jak ma wymagać, żeby faktycznie uczyć. To jest jego rola i za to mu płacą. Jeżeli wszyscy uczniowie w klasie dostają słabe oceny, to znaczy ze nauczyciel uczy źle. Może nie umie przekazać wiedzy, może za dużo wymaga, może marnuje zbyt dużą część lekcji na sprawdziany i kartkówki. Jeżeli uczniowie maja się uczyć sami w domu, to może po prostu zlikwidujmy szkołę. Efektywne nauczanie polega na tym, że cała nauka odbywa się w murach szkoły pod okiem nauczyciela, a w domu to już tylko jakieś krótkie powtórzenie, ugruntowanie wiedzy. I tak jest właśnie w zachodnich systemach. i to się sprawdza.
                • skumbrie Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 19:22
                  > I tak jest właśnie w zachodnich systemach. i to się sprawdza.

                  I w tych zachodnich systemach masz 30 bombelkow w kasie, kilku z opiniami, kilku z orzeczeniami, kilku zaburzonych bez diagnozy i często nie do ruszenia, choć rozwalają lekcję.
                  Do tego nauczyciele, żeby pracują za najniższą krajową albo mają po półtora etatu lub dorabiają na korkach.
                  Jassssne 😉
                  • skumbrie Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 19:23
                    * żeby zarobić, pracują
                  • natalia.nat Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 20:15
                    skumbrie napisała:

                    > I w tych zachodnich systemach masz 30 bombelkow w kasie, kilku z opiniami, kilku z orzeczeniami, kilku zaburzonych bez diagnozy i często nie do ruszenia, choć rozwalają lekcję.

                    Tak.

                    > Do tego nauczyciele, żeby pracują za najniższą krajową albo mają po półtora etatu lub dorabiają na korkach.

                    Nie zarabiają też żadnych kokosów. Jeżeli polscy nauczyciele zaczną pracować tak dobrze jak w zachodnich systemach , będą rozliczani ze swojej pracy i osiąganych wyników, to może zasłużą na lepsze zarobki. Przy czym to nie uczniowie i rodzice im płacą. Pretensje więc kieruj pod właściwy adres.
                    • skumbrie Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 21:31
                      > Tak.
                      Jassssne 😃😃😃

                      >Jeżeli polscy nauczyciele zaczną pracować tak dobrze jak w zachodnich systemach , będą rozliczani ze swojej pracy i osiąganych wyników, to może zasłużą na lepsze zarobki.

                      Nauczycielom już się tak przelało, że zaslugiwaniem rzygają. Co bystrzejsi odchodzą z zawodu, zostają miernoty i garstka zaangażowanych.
                      • natalia.nat Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 09:50
                        skumbrie napisała:

                        > Nauczycielom już się tak przelało, że zaslugiwaniem rzygają. Co bystrzejsi odch
                        > odzą z zawodu, zostają miernoty i garstka zaangażowanych.

                        To niech rzygają i niech odchodzą. Nie ma to zupełnie żadnego znaczenia. Nauka jest w całości i tak scedowana na ucznia i jego czas domowy.
                • marzeka11 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 19:27
                  Pisałam wyżej- mam 2 równoległe klasy, a kompletnie różne. W jednej opinie z PPP (5 osób), 2 z orzeczeniami PPP. Nie mów, że ktoś, kto ma tak duże różne obciążenia będzie w stanie pewnych rzeczy się nauczyć - w takim wypadku często 2 jest sukcesem.
                  W drugiej klasie żadnych opinii i orzeczeń- i tak, chętni do tego do pracy i przekłada się to na dobre oceny.
                  • natalia.nat Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 20:43
                    Przecież nikt nie mówi o uczniach mających trudności w nauce, z orzeczeniami z PPP i że nauczyciel ma dokonywać cudów.
                    Pisałam o sytuacji, kiedy wszyscy uczniowie w klasie dostają słabe oceny.
                    Większość nauczycieli niestety uczy przeciętnie, za to wymaga dużo.
                    • skumbrie Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 21:29
                      Przecież nikt nie mówi o uczniach mających trudności w nauce, z orzeczeniami z PPP i że nauczyciel ma dokonywać cudów.


                      Ale to jest codzienność publicznych szkół.
                      • natalia.nat Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 09:46
                        skumbrie napisała:

                        > Przecież nikt nie mówi o uczniach mających trudności w nauce, z orzeczeniami z
                        > PPP i że nauczyciel ma dokonywać cudów.

                        > Ale to jest codzienność publicznych szkół.

                        A dlaczego miałaby nie być? W innych krajach też są w szkołach dzieci z trudnościami i z orzeczeniami.
                        I nie o tym mój komentarz.
            • niemcyy Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 00:17
              Żartujesz? Niech nie spisują z komórek to się nauczą.
              Wg tej logiki to i tabliczka mnożenia nikomu nie jest potrzebna ani odmiana nieregularnych czasowników w obcych językach.
          • hanusinamama Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:39
            Ten który nie uczy. Nie masz tenebo dziecka w szkole, w dupie byłeś,gwno widziałeś...
          • alewcale Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 16:36
            tak, taki, który nie nalał do głowy lejkiem, tylko oczekuje wysiłku ucznia
        • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 20:21
          Mialam wielu kiepskich nauczycieli wiec uczylam sie z ksiazek na piątki. Proste?
          • gr.ruuu Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 21:38
            I właśnie dlatego tyle osób wybiera edukację domową - po co tracić czas nasłanych nauczycieli i uczyć się po lekcjach
            • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 22:35
              Jestem jak najbardziej za ED.
        • pitupitt Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 07:58
          Wytłumacz nam proszę, gdzie napisałam o złym nauczycielu... Bo sprawdziłam swój wpis i nie ma...
          • mysiaapysia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 20:22
            Z dobrym nauczycielem czy bez. No w szkole jednak jakiś nauczyciel jest. Jeśli nie dobry to niedobry, czyli zły. Logika.
      • hanusinamama Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:38
        A co jak to nie wina lenistwa dzieci a beznadziejnych nauczycieli?
        Dzieciak z 5 z polaka w LO okazuje sie, ze nie umie pisac rozprawki. Nauczyciel oddaje, praca nie do sprawdzenia, poziom gorszy niż zero.
      • 71tosia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 01:01
        po co nauczyciele, szkoły i studia skoro bez nich tez można się nauczyć? No cóż historia zna przykłady nawet genialnych naukowcow bez formalnego wykształcenia - ale jednak wiekszosci nauka przychodzi łatwiej gdy odbywa sie z dobrym nauczycielem.
        • taki-sobie-nick Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 01:05
          I gdy prac domowych nie odrabiają rodzice. I gdy rodzice nie kwestionują co drugiej decyzji nauczyciela. I gdy rodzice nie uczą dziubdziusia, że wszystko mu wolno, uważając, że "wychowa go szkoła". Itd.
          • 71tosia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 01:19
            Gdy nauczyciel jest dobry, uczy a nie tylko wymaga to rodzice zwykle to doceniają. Nie ma powodu by uznać ze wszyscy a nawet większość rodziców to idioci.
            • taki-sobie-nick Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 01:23
              71tosia napisała:

              > Gdy nauczyciel jest dobry, uczy a nie tylko wymaga to rodzice zwykle to docenia
              > ją.

              Ogólnik. Tylko ten "dobry nauczyciel" zazwyczaj pozostaje w sferze wyobraźni. W realu żaden nie jest wystarczająco dobry dla dziubdziusia.


              Nie ma powodu by uznać ze wszyscy a nawet większość rodziców to idioci.

              Hmmm... a to zależy pod jakim względem. Wszyscy z pewnością nie, temu zaprzecza statystyka.


              • 71tosia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 01:44
                Wystarczy popatrzeć kto dostaje coroczne nagrody ”nauczyciel roku” by wiedzieć jaki typ uczenia odpowiada i uczniom i ich rodzicom.
                • taki-sobie-nick Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 01:47
                  71tosia napisała:

                  > Wystarczy popatrzeć kto dostaje coroczne nagrody ”nauczyciel roku”

                  Aha, zatem tylko ci stanowią wzorzec. Masz taką nagrodę?
                  • 71tosia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 02:11
                    Z pewnością stanowią wzorzec tego co cenią rodzice i uczniowie, wbrew prezentowanej w poście startowej opinii .
                    • taki-sobie-nick Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 02:13
                      Z pewnością. A teraz weź kalkulator i oblicz, ilu było tych nauczycieli i jaki to procent, a pewnie promil nauczycieli w ogóle.

    • panna.nasturcja Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:00
      Skąd wiesz, że pisały z telefonów?
      Jeśli masz pewność to bym to napisała na librusie, tak by widzieli i nauczyciele, i rodzice.
      • e-ness Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 21:21
        Moje własne dziecko opowiedziało mi jak wyglądał egzamin.
        A zgłaszać- po co?
        Mam wojowac z nauczycielem czy z rodzicami? Bo tu nie da się pogodzić interesów.
        Ja o swoje dziecko zadbałam, inne mnie nie interesują
    • hanusinamama Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:36
      Ja ci nie napisze jak ma wyglądac. Pisałam w czerwcu, ze chyba ofiarę całopalną będe skłądać, bo moja córka ma 50% szans na dupną polonistkę....i trafiła na nią.
      Kobieta nie uczy, dzieci mają sie same nauczyć gramatyki.
      Nie uczy jak pisać wypracowania...zadaje. Sprawdza ale nie oddaje. Nawet dziecko nie widzi zwrotnie swojej pracy.
      Jak poszłam zobaczyć to usłyszałam:
      - po co, przecież dostała 4,5?
      - przecież widzi Pani ocenę
      Tłumaczę jak krowie na rowie, że dziecko powinno dostać info zwrotne od nauczyciela w postaci komentarza, co dobrze, co źle, co inaczej...
      Zobaczyłam "gołą" pracę mojego dziecka. Nawet bez tej oceny. Nic.
      Teraz młoda oddała opowiadanie...z błędami. Miała 3 błędy powiedziałam, że ma tak oddać. Jestem ciekawa czy baba to zauważy. Bo mam wrażenie, ze ona tego nawet nie czyta...
      • skumbrie Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 20:24
        >Tłumaczę jak krowie na rowie, że dziecko powinno dostać info zwrotne od nauczyciela w postaci komentarza, co dobrze, co źle, co inaczej...

        I 30 takich informacji zwrotnych za minimalną pensję. Pomarzyć możesz dalej big_grin
        • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 20:31
          Ano wlasnie
        • niemcyy Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 23:27
          Co robi w czasie tych długich godzin pracy w domu? Ach, na pewno przygotowuje pasjonujące lekcje.
          • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 05:59
            Ja w weekendy sprawdzam prace po 4 -5 godzin. W tygodniu nie mam juz sily kiedy wracam okolo 15:00, bo pozniej ucze jeszce na ED. Uważam, ze mam za duzo pracy za te marne pieniądze
            • niemcyy Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 19:04
              Ok, to sprawdzasz i może pracujesz łącznie te 40 godzin, ale ta z postu hanusinej najwyraźniej nie sprawdza.
              • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 19:14
                Pracuje wiecej niz 40. A poza tym żaden rodzic nie ma pojecia o tym ile pracuje nauczyciel. Chociaz zgadzam sie z tym, ze sa nauczyciele ktorzy sie radośnie obijaja.
        • natalia.nat Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 18:46
          skumbrie napisała:

          > I 30 takich informacji zwrotnych za minimalną pensję. Pomarzyć możesz dalej big_grin

          Ale to wina uczniów i rodziców, że nauczyciele mają marną pensję? I jaką to pensję powinni dostawać za ten wymiar pracy i bylejaką jej jakość?
          Czyli potwierdzasz, że nauczyciele uczą źle, bo im się to należy?
          • skumbrie Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 19:28
            >Czyli potwierdzasz, że nauczyciele uczą źle, bo im się to należy?

            Moje bombelki mają szczęście do zaangażowanych nauczycieli, patrz okres planndemii.
            Nie dziwi mnie jedynie, że takich jest mało. Coraz mniej w tym zawodzie z pasją i misja. Zarabiają minimalna i tak też pracują. Uczą źle? Nie wiem, znani mi nauczyciele uczą świetnie, ale takie opowieści jak autorki, czytam na ematce. Dżihad też znam z ematki.
            • natalia.nat Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 20:18
              skumbrie napisała:

              > Uczą źle? Nie wiem, znani mi nauczyciele uczą świetnie, ale takie opowieści jak autorki, czytam na ematce. Dż
              > ihad też znam z ematki.

              Czyli standard. Nie widziałam, nie słyszałam, nie spotkałam się, więc nie istnieje. Nic nowego.
              • skumbrie Re: Czy to jest rozwiązanie😏 07.12.22, 21:33
                Kicia wymagasz ode mnie potwierdzenia czegoś, co mnie nie dotyczy. Po uj? Żeby ci samopoczucie poprawić? 😜
                • natalia.nat Re: Czy to jest rozwiązanie😏 08.12.22, 10:00
                  skumbrie napisała:

                  > Kicia wymagasz ode mnie potwierdzenia czegoś, co mnie nie dotyczy.

                  Trąbeczko, niczego takiego od ciebie nie wymagam. Nie potrzebuje twojego potwierdzenia czegoś, co wiem że występuje. Sama sobie skomentowałaś nie na temat, nikt cię o to nie prosił. Po uj? Żeby sobie samopoczucie poprawić? 😜
    • pepsi.only Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 19:58
      Czy faktycznie to uczniowie mają wywalone?
      Czy nauczyciel nie potrafi przekazać wiedzy, w dodatku ocenia bardzo nisko?
      • tanebo001 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 20:01
        A to dość łatwo zweryfikować - wystarczy sprawdzić czy wszyscy uczniowie mają problemy.
    • alfa36 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 20:01
      Czy u Was na próbnych są oceny? Byłam świadkiem dyskusji nauczycielek. Polonistki zapowiedziały, że będą oceny z rozprawki/opowiadania, bo to jest zrobione. Argumentują, że dzieciaki mają wywalone na próbne, jeśli nie ma ocen. A narobić (nasprawdzać) się trzeba.
      • marzeka11 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 20:37
        alfa36 napisała:

        > Czy u Was na próbnych są oceny? Byłam świadkiem dyskusji nauczycielek. Polonis
        > tki zapowiedziały, że będą oceny z rozprawki/opowiadania, bo to jest zrobione.
        > Argumentują, że dzieciaki mają wywalone na próbne, jeśli nie ma ocen
        . A narobić
        > (nasprawdzać) się trzeba.

        I tak jest u mnie. Dzisiaj pisali, a ponieważ jestem na zwolnieniu, podrzucono mi do domu prace do sprawdzania.
        I jestem z uczniami umówiona tak: za cały arkusz ocenę dostanie ten uczeń, który napisał próbny dobrze; ci, którym poszło gorzej- nie będzie oceny. Za to będzie ocena z pracy pisemnej- opowiadania lub rozprawki.
        Musiałabym na głowę upaść, aby tyle godzin sprawdzać i tylko wpisać punkty procentowe.
        I tak, problem "bombelków" wielu bierze się z nieczytania- nie tylko lektur, ale po prostu nieczytania. A w arkuszu mają jeszcze tekst publicystyczny, z którym wielu nie daje sobie rady.
    • fogito Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 20:08
      Hahaha ale cyrk. I am loving it 🤪
    • mamalgosia Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 20:11
      Przy obecnym wybuchu roszczeniowosci rodzicow, tak wlasnie bedzie to wygladac
    • gr.ruuu Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 21:27
      Napisz do organu prowadzącego, niech zrobią kontrolę jak w Chmurze i każą oddawać kasę big_grin
    • nangaparbat3 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 21:37
      Edukacja wygląda tak, jak społeczeństwo sobie życzy. W szkołach nikt już nie chce pracować, a ci co to robią, pracują o wiele za dużo, w znaczeniu: biorą dodatkowe godziny, w nadmiarze, żeby zarobić na przeżycie. Nie wiem jak w SP, w szkołach średnich podstawę programową zamiast okroić, rozszerzono. Metodyka nauczania leży. Nie ma czasu na kształcenie umiejętności, bo napycha się uczniów tysiącami informacji, tak jakby liczba zapamiętanych faktów, a nade wszystko definicji, przechodziła w wiedzę. Chcemy - mamy. Odkręcenie tego zajmie lata, jeśli kiedykolwiek się zacznie. Ja już na to za bardzo nie liczę.
      • marzeka11 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 21:49
        Nanga, powiedzieć rozszerzono, to nic nie powiedzieć. M.in. te zmiany stały się dla mnie przyczyną, że wróciłam do SP po latach, tylko zdalne nauczanie indywidualne mam z chorą licealistką.
        • nangaparbat3 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 22:03
          Jakiś szał ogarnął ludzi, którzy to robią, a nie mają pojęcia o realiach szkoły, życiu nastolatków, ot taki drobiazg - wracałam dzisiaj do domu autobusem, jakieś 3 kilometry, może cztery - zajęło mi to ponad godzinę.
          Kiedy pytam w klasie, kto śpi około 8 godzin na dobę, zgłaszają się 2-3 osoby. Reszta stara się spać 7-6 godzin. W klasach od 1 do 3 mają po 15 przedmiotów. Czyli 15 osób chce, żeby coś zrobili w domu. Jesli zachorują, niektórzy nauczyciele żądają zaliczenia po powrocie każdej kartkówki, każdego zadania domowego. To się nazywa "nadrobienie".
          Mędrców od podstawy wsadziłabym na tydzień do LO. Niechby popracowali jak zwykły uczeń, pożyli w te sposób. I koniecznie odpytka przy tablicy. A potem egzamin i jedna pensja wprost proporcjonalna do liczby zdobytych punktów.
          Rozmarzyłam się, ale od dawna nachodzi mnie myśl, że żaden dorosły nie zniósłby tego, co znoszą dzieciaki.
          • marzeka11 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 22:12
            Mnie np. odrzuciło od sprawdzania tych majowych nowych matur to, co zobaczyłam na uzupełniającym szkoleniu dla egzaminatora maturalnego. Szkolenie ok, jeśli chodzi o prowadzącą osobę, ale wkurzenie, gdy widziałam kryteria i pracowaliśmy nad pracami ocenionym przez OKE Kraków czy Warszawa- tak, jakby ci ludzie nie mieli kontaktu z normalnymi licealistami, gdzie czepliwość odnośnie błędów (które potem trzeba dokładnie zliczyć i w kwadracik wpisać) była niesamowita.
            I tak, wkurzają mnie nieczytający uczniowie, wiem, jakie będą mieli kłopoty na egzaminach, ale też droga, na którą weszli -jak piszesz- mędrcy od podstawy to odlot totalny.
            • nangaparbat3 Re: Czy to jest rozwiązanie😏 06.12.22, 22:35
              U mnie w szkole też wiele polonistek po tym szkoleniu zrezygnowało z pracy przy sprawdzaniu matur.
              To co opowiadały o ocenainiu języka jezy włos na głowie, zwłaszcza że język przechodzi teraz fazę bardzo gwałtownej przemiany, trudno się rozeznać językowcom co jeszcze nie jest, a co już jest poprawne, trzeba by od nowa przemyśleć kryteria poprawności językowej, a nie skupiać się na karaniu za błędy (i nie zawsze błędy) maturzystów.
              To wszystko wygląda jak ponury żart. A najbardziej mnie boli, że najwyższą cenę płacą zdolne, ale pilne dziewczynki, które starają się spełniać oczekiwania dorosłych - to one najczęściej lądują w szpitalach psychiatrycznych, pocięte, zagłodzone, z napadami paniki.