Dodaj do ulubionych

Upupianie kobiety

08.12.22, 19:15
Obserwuję na TT ostrą wymianę zdań odnośnie tego rysunku (takie zderzenie mocnej lewicy i resztą) . Wg nich takie zachowanie wobec kobiet jest totalnym upupianiem. I nie rozumieją, dlaczego takich zachowań wymaga się od mężczyzn. Jak emamy to widzą? Upupia czy nie?
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:19
      Nie lubię tych cmokasów w dłoń, reszta jest ok.
      • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:21
        Tu nie chodzi o to co lubimy, tylko czy sa to zachowania partnerskie.
        • marzeka11 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:24
          Całowanie w rękę - nigdy nie lubiłam i nie pozwalałam. Pozostałe widzę raczej jako zasady savoir-vivre, taka kindersztuba wyniesiona z domu.
          Razi mnie, jak widziałam w czasie jazdy miejskim autobusem jak młode bysie rozwalone, a stała staruszka, staruszek czy kobieta z małym dzieckiem.
          • angazetka Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:34
            Ale sama przesuwasz (słusznie) kategorię tych, którzy powinni siedzieć w zbiorkomie, na inne grupy niż kobiety. Bo siedzieć powinny osoby, którym ciężko jest stać. Chłopak z nogą w gipsie prędzej niż zdrowa dziewczyna.
          • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:03
            Jesli jakies zachowanie jest nie do pomyslenia miedzy dwona mezczyznami ale jest zwane s-v w towarzystwie kobiety to smierdzi seksizmem. Inna sorawa, ze czesc seksizmu jest zwyczajnie wygodna dla kobiety.
            • taje Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:47
              A miedzy dwoma homoseksualnymi mężczyznami?

              Można to nazwać seksizmem, a można po prostu galanterią albo szarmanckością wobec płci, która cię pociąga.
              • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:07
                Równiez miedzy czlonkami sextetu skladajacego się z dwoch mezczyzn, jednej kozy, nieletniego ministranta, 60 letniej trasny i lesbijki new age.
                • taje Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:24
                  Raczej trudno znaleźć osobę, którą pociąga na raz cała ta menażeria ale każdemu jego porno... Doszukiwanie się seksizmu w zwykłych gestach grzecznościowych jest śmieszne. A sprowadzanie całego problemu do seksizmu wobec *kobiety* to dopiero seksizm do kwadratu. Równie dobrze drzwi może otwierać drugiemu mężczyźnie inny homoseksualny mężczyzna - to też seksizm?
                  • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:27
                    Zalozenie ze jednej konkretnej plci otwiera sie drzwi, placi za nia czy podaje plaszcz jest seksizmem. Naprawde rozumiem, ze czesc z nich wam sie podoba, ale nie kumam dlaczego tak protestujecie przeciwko nazwie 🤷‍♀️
                    • taje Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:28
                      No ale nadal nie odpowiedziałaś czy jak gej podaje płaszcz/otwiera drzwi gejowi a lesbijska lesbijce to tez seksizm czy już nie?
                      • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:30
                        Taki sam kurdt lysy łysemu kupuje szampon do włosów
                        • taje Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:46
                          Sorry ale jak zazwyczaj pisujesz z sensem i często się z Tobą zgadzam to tym razem za nic nie sposób dociec o co ci chodzi.
                      • leosia-wspaniala Re: Upupianie kobiety 10.12.22, 09:21
                        A jak można mówić o seksizmie, kiedy mamy do czynienia z jedną płcią? A kiedy Polak nazywa innego Polaka "polaczkiem" to ksenofobia czy nie? Bo jak Niemiec tak powie, to jak najbardziej ksenofobia. Tu nie chodzi tylko o sam gest podania płaszcza, tylko o założenie, że to mężczyzna ma podać go kobiecie. Nie dlatego, że np. jest niska, a płaszcz wisi wysoko, nie dlatego, że ma połamane ręce i nie da radyy, a tylko dlatego, że jest kobietą. Jako żyję nie znam gejów, w którym to zawsze Adam podaje płaszcz Jackowi, bo Jacek jest facetem. To samo z drzwiami - można komuś przytrzymać bo np. niesie ciężkie siatki. Ale puszczanie kobiety przodem, bo jest kobietą, to seksizm.
                    • shellyanna Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:36
                      Dla mnie to są podstawy SV
                      Jakoś nikt się nie oburza, ze należy przytrzymać drzwi staruszce albo podać babci płaszcz czy ustąpić miejsca. A przecież babcia może uznać to za „ejdżizm”!
                      • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:47
                        Drzwi otwiera sie niedoleznej starszej osobie czy to dziadek czy babcia - z racji opieki nad slabszym. Z tego tez wynika większość "gestów" wobec kobiet - z uznania za słabsze, mniej zamożne, niesamodzielne. Piszac "wynika" nie mam na mysli pobudek dzialania meza ematki a genezę zjawiska jako takiego.
                        • shellyanna Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 09:41
                          No nie, nie zgodzę się do końca z motywacją. Jest to uprzejmość. W przypadku otwierania drzwi to już takie dorabianie du..e uszu.
                          Przesuwanie krzesła to już wg mnie dyskusyjne, ale co powiesz na podawanie płaszcza?
                          • niemcyy Re: Upupianie kobiety 11.12.22, 10:42
                            Pomoc w zakładaniu płaszcza jest tak samo zbędna jak podsuwanie krzesła.
                      • nutella_fan Re: Upupianie kobiety 14.12.22, 08:23
                        10/10
              • kamin Re: Upupianie kobiety 10.12.22, 08:03
                Mnie pociągają mężczyźni, ale nie przysuwam im krzesełek 😃
            • memphis90 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:09
              To jak dwóch mężczyzn wchodzi do knajpy? Wciskają sie we framugę ramie w ramie, czy jednak ktos wchodzi pierwszy, a ktoś trzyma drzwi…?
              • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:18
                A jak wchodza z kozą? 🤔
                • arthwen Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:43
                  Jak wchodzą z kozą, to zależy czy wolą oberwać w tyłek rogami, czy z przodu kopytem.
                  • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:48
                    arthwen napisał(a):

                    > Jak wchodzą z kozą, to zależy czy wolą oberwać w tyłek rogami, czy z przodu kop
                    > ytem.
                    >


                    O widzisz, nie zakladasz z gory miejsca kozy w hierarchii stada...
                • kk345 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:43
                  Czekaj, bo memphis zadała celne pytanie: przecież jeśli dobrze wychowany mężczyzna wchodzi do restauracji ze swoim szefem, to też przepuści go przodem i przytrzyma drzwi. Więc może tu jednak nie chodzi o seksizm?
                  • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:50
                    Bo moze nie ma seksizmu tam gdzie nie ma dwoch plci gwiazdo wnioskowania?
                    • taje Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:58
                      A jak mężczyzna podwładny otwiera drzwi szefowej to też seksizm, czy nie? No bo są dwie płci.
                      • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 22:14
                        Założenie że daną płeć nalezy traktować specjalnie tylko i wyłacznie z uwagi na to, że jest daną płcią podszyte jest myśleniem seksistowskim. Możesz oczywiście robić rózne miksy i obdarowywać bohaterów dodatkowymi atrybutami aby ubezsensownić tę rozmowę jeszcze bardziej. Proponuję jednak zostać przy kozie, jest wystarczająco idotyczna.
                    • kk345 Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 22:42
                      mid.week napisała:

                      > Bo moze nie ma seksizmu tam gdzie nie ma dwoch plci gwiazdo wnioskowania?

                      Wyżej piszesz, że drzwi otwiera się słabszym- wiem, czyli ten omawiany szef jest po prostu słabszy! Bo gdyby jednak nie był, to kiepsko pasowałby do narracji o seksizmie i taka pięka teoryjka poszłaby się paść, razem z tą kozą... big_grin
                  • ewka.n Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:54
                    kk345 napisała:

                    > przecież jeśli dobrze wychowany mężczyzna
                    > wchodzi do restauracji ze swoim szefem, to też przepuści go przodem i
                    > przytrzyma drzwi. Więc może tu jednak nie chodzi o seksizm?

                    A potem zapłaci za tego szefa? wink
                    • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 22:07
                      ewka.n napisał(a):

                      > kk345 napisała:
                      >
                      > > przecież jeśli dobrze wychowany mężczyzna
                      > > wchodzi do restauracji ze swoim szefem, to też przepuści go przodem i
                      > > przytrzyma drzwi. Więc może tu jednak nie chodzi o seksizm?
                      >
                      > A potem zapłaci za tego szefa? wink


                      i cmoknie wąsem o dłoń
                      • taje Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 22:09
                        Cygaro z wąsem!
                  • leosia-wspaniala Re: Upupianie kobiety 10.12.22, 09:14
                    >przecież jeśli dobrze wychowany mężczyzna wchodzi do restauracji ze swoim szefem, to też przepuści go przodem i przytrzyma drzwi.

                    Ale podwładny nie jest równy szefowi i tu zachodzi zupełnie inna relacja, a dyskusja dotyczy relacji mężczyzna - kobieta. Nie wszystkie relacje da się porównać. Np. jak mąż ci powie, że zabrania ci wychodzić z domu po 20 to będzie przemoc, ale jak zabroni wychodzić waszemu 10-letnimu dziecku to już nie.
        • koronka2012 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:09
          mid.week napisała:

          > Tu nie chodzi o to co lubimy, tylko czy sa to zachowania partnerskie.

          To skupmy się raczej na ważnych rzeczach typu równy podział obowiązków, równe płace za tą samą pracę itp. Gesty grzecznościowe zostawmy sobie na deser.

          Ktoś przyjął idiotyczne założenie że rezygnacja z pewnych gestów grzecznościowych automatycznie przełoży się na partnerstwo innych obszarach. To tak nie działa. Na razie przez te wszystkie akcje udało się wywalczyć dodatkowe obowiązki przy braku jakichkolwiek korzyści….
          • marzeka11 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:40
            koronka2012 napisała:

            > mid.week napisała:
            >
            > > Tu nie chodzi o to co lubimy, tylko czy sa to zachowania partnerskie.
            >
            > To skupmy się raczej na ważnych rzeczach typu równy podział obowiązków, równe p
            > łace za tą samą pracę itp. Gesty grzecznościowe zostawmy sobie na deser.
            >
            > Ktoś przyjął idiotyczne założenie że rezygnacja z pewnych gestów grzecznościowy
            > ch automatycznie przełoży się na partnerstwo innych obszarach.
            To tak nie dział
            > a. Na razie przez te wszystkie akcje udało się wywalczyć dodatkowe obowiązki pr
            > zy braku jakichkolwiek korzyści….
            O, to to.
            Zamiast skupić się na pewnych gestach (które mi się raczej kojarzą z tzw. dobrym zachowaniem, uprzejmością) ważniejsze jest np. ze tzw. dom nie musi, nie powinien być na głowie kobiety, że to wspólny dom.
            Mieszkając całe swoje dorosłe życie w męskim domu (mąż + 2synów) nie wyobrażam sobie, aby na mnie tylko spoczywało wszystko w domu./ A znam takie domy, gdzie kobieta to taka darmowa służąca. To jest gorsze.
            • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:09
              No jak juz stwierdziłam czesc seksizmu jest galaneryjnie wygodna i przyjemna, nic na to nie poradzimy smile
          • shellyanna Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:38
            koronka2012 napisała:


            > a. Na razie przez te wszystkie akcje udało się wywalczyć dodatkowe obowiązki pr
            > zy braku jakichkolwiek korzyści….

            I mam o to duże pretensje do feministek
            • fogito Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 07:56
              A nie jestes feministką? Zacznij walczyc o siebie tak jak chcesz a nie czekasz az ktos cos za ciebie zrobi.
              • alicjamagdalena Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 10:24
                A może nie każdy musi wciąż walczyć...?
                • fogito Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 23:56
                  No jak nie chce to może zaakceptkwac stan aktualny.
            • abidja Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 08:25
              shellyanna napisała:

              > koronka2012 napisała:
              >
              >
              > > a. Na razie przez te wszystkie akcje udało się wywalczyć dodatkowe obowią
              > zki pr
              > > zy braku jakichkolwiek korzyści….
              >
              > I mam o to duże pretensje do feministek

              Zrezygnuj wiec z prawa nauki, posiadanua praw wyborczych, prawa do pracy, posiadanua majatku, Równości w prawie, prawa do prowadzenua auta.
              Jest mnostwo miejsc na swiecie gdzie feministki skazano na smierc. Kup bilet i jedz tam. Bedziesz wolna. Chocby Afganistan, Arabia Saudyjska.
              • shellyanna Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 09:44
                Napisałam wyraźnie, ze O TO konkretnie.
                • fogito Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 23:57
                  Aha feministki sa be ale juz wywalczone przez nie prawa kobiet sa ok. To sie hipokryzja nazywa.
        • shellyanna Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:33
          Każde zachowanie może być odebrane w rożny sposób w zależności od zachowywacza. Jak oblech cmoka mokrymi ustami dłoń na powitanie to jest to seksistowskie. Jak przystojny nieznajomy bierze dłoń kobiety i patrząc jej głęboko w oczy przedstawia się, delikatnie muskając ustami jej palce to jest to uważam ze to nie jest życzliwy seksizm, tylko wstęp do ciekawej znajomosci.
          • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:38
            Nie. Chodzi o zalozenie ze jedna plec cmoka drugą (a nigdy odwrotnie)
            • taje Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:47
              Ale która płeć którą? I jak to się ma to osób trans?
              • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:51
                taje napisała:

                > Ale która płeć którą? I jak to się ma to osób trans?


                Nie mam pojecia, ja nikogo nie cmokam. A z transami to pewnie jak z kozą
                • taje Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:57
                  To znaczy? Bo nie wiem jak z kozą się obchodzić w restauracji.
                  • mid.week Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 22:09
                    arthwen zapytaj, chyba ma doświadczenie
                    • arthwen Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 22:21
                      Tylko teoretyczne. W praktyce kozę widuję czasami w różnych mini-zoo, ale dziecko mam za duże, żeby się chciało tam bawić, więc nie wchodzimy - więc nawet kozy pracującej nie miałam okazji mijać w drzwiach.
          • 35wcieniu Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 22:37
            Jak przystojny nieznajomy bierze dłoń kobiety i patrząc jej głęboko w oczy przedstawia się, delikatnie muskając ustami jej palce to jest to uważam ze to nie jest życzliwy seksizm, tylko wstęp do ciekawej znajomosci.

            Jprdl... Przystojny nieznajomy jest tak zakochany w sobie że nie przyjdzie mu do głowy że nie każda kobieta musi być nim zainteresowana i że nie każde spotkanie to wstęp do czegoś więcej? Czy jaki inny defekt przeszkadza mu w przyjęciu tego do wiadomości?
            • shellyanna Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 04:41
              Zluzuj galoty.
              Na szczęście przystojnych nieznajomych, którzy nie wiedza, ze całowanie w rękę kobiety nie jest w dobrym tonie, nie widuje się raczej za często. W zasadzie nie widziałam nigdy. Niestety jest to bardzo częsty zwyczaj u tych mniej urodziwych.
          • atenette Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 07:06
            Bleee
          • panna.nasturcja Re: Upupianie kobiety 10.12.22, 02:06
            shellyanna napisała:

            > Jak przystojny nieznajomy bierze dłoń kobiety i patrząc jej głęboko w oczy przeds
            > tawia się, delikatnie muskając ustami jej palce to jest to uważam ze to nie jes
            > t życzliwy seksizm, tylko wstęp do ciekawej znajomosci.

            Błeee....
            Sorry, ale to jest jedyna reakcja jaka się u mnie pojawia na myśl, że obcy facet będzie mnie całował w rękę.
            Rety, jakim ty jesteś mentalnym dzieciakiem z zaścianka.
          • mgla_jedwabna Re: Upupianie kobiety 10.12.22, 21:43
            Jak obcy facet pozwala sobie na coś takiego, to znaczy, że jest bezczelnym gnojkiem. Jakby mnie typ przytrzymał za rękę wymuszając kontakt wzrokowy, to byłby koniec, a nie początek czegokolwiek. I może w jego własnym mniemaniu to "głębokie patrzenie w oczy" jest interesujące, dla mnie to postawa "mała, ociekam zajebistością, powinnaś teraz mieć mokro w majtkach, że w ogóle zwróciłem na ciebie uwagę". Zachowanie rodem z kursów PUA dla durnowatych nieudaczników.
      • 35wcieniu Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:25
        Nie lubię też nachalnego płacenia za mnie.
        Co do przysuwania krzesła jest mi zupełnie obojętne, nieistotny szczegół.
    • cegehana Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:20
      Jest totalnym upupianiem jesli odbywa się bez uwzględnienia woli tejze kobiety.
      • chococaffe Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:09
        10/10
      • atenette Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 07:06
        Dokładnie!
    • 35wcieniu Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:22
      Wg nich tzn. wg kogo?
    • mgla_jedwabna Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:27
      Często takie zachowanie dzieje się wbrew woli kobiety i wtedy jest upupianiem. Zanim się uprzesz całować (znacznie zmniejszając wszak dystans fizyczny) i łapać za jej krzesło jak za własne - zerknij chociaż, czy ona sobie tego życzy. A już szczytem chamstwa są tacy macho jak na obrazku, którzy ciągną rękę kobiety do swoich ust zamiast się pochylić. Od razu wychodzi, jaki to wyraz "szacunku" dumnie wypiętej klaty, jak u orangutana. Przepuszczanie w drzwiach połączone z gestami rąk i głupawym uśmiechem zadowolenia też jest upupianiem - taka demonstracja: ale ze mnie dżentelmen, idźże, puchu marny. Prawdziwie uprzejmi ludzie przepuszczają w drzwiach dyskretnie, nie wymachując przy tym łapami: no tędy, bo głupia jesteś, sama w drzwi nie trafisz. Po prostu zwalniają lekko kroku, a w sytuacji "zderzenia" w drzwiach robią pół kroku w tył.
      • stephanie.plum Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:30
        1000/1000!!!
        • kochamruskieileniwe Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 07:33
          Prawdziwie uprzejmi mają takie gesty grzecznościowe jako odruch. Cos zupelnie naturalnego. Nie ma w tym ani krzty demonstracji.
          A skąd taka naturalność? Kwestia treningu, począwszy od uczenia kindersztuby w dziecinstwie.
          Czy to, ze mężczyzna ( z drobnymi wyjątkami) mowi kobiecie pierwszy "dzien dobry" to seksizm?
    • sueellen Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:32
      Bardzo lubię być tak upupiana. Facet który mnie nie upupia jest do ostrzału. Na szczęście mój mnie upupia 🙂
      • 35wcieniu Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:34
        Tylko to chodzi, rozumiesz, o relacje w ogóle a nie o "własnego" faceta, bo tu możesz zastosować dowolne kryterium odstrzału.
        • taje Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:00
          Jakoś tak się składa, że nawet poza Polską, rzekomo ostoją nienowoczesnego podejścia do kobiet, powszechnie mężczyźni różnych narodowości przepuszczają kobiety w drzwiach i uważane jest to tutaj (mieszkam w Luksemburgu) za zupełnie normalne. I chodzi o różne europejskie narodowości, nie tylko rodzimych Luksemburczyków. Całowanie w rękę to chyba faktycznie wynalazek typowo polski i powoli nawet w Polsce już na wymarciu - mnie nie przeszkadza, jeśli rozmówca miły, więc podejście mam raczej pozytywne. Płacenie i odsuwanie krzesła to raczej już sytuacja randkowa, jak dla mnie absolutnie ok w relacjach z bliskim mężczyzną. Nie widzę nic w tym upupiającego.
    • niemcyy Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:33
      To niech np. mimoza w różowej sukience sama sobie podsunie krzesło albo powie, że nie trzeba, zamiast robić skrzywioną minę. Chyba facet jej nie podetnie od tyłu, żeby upadła na to krzesło?

      To samo dotyczy płacenia i podawania omdlewającej ręki a'la księżniczka.
      • tanebo001 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:39
        No właśnie jak poznać która chce a która nie?
        • angazetka Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:53
          Polecam rozmowę. I wyłapywanie sygnałów niewerbalnych.
          • tanebo001 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:55
            Jakich?
        • niemcyy Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:57
          Po minie wink i ogólnie mimozę raczej rozpoznasz.

          Całowanie w rękę możesz sobie ogólnie darować, ewentualnie poza sytuacjami powiedzmy intymnymi.
          Podobnie krzesło, bo i tak żaden facet mi go nie postawi dokładnie tam, gdzie chcę. Jak bardzo chce i jest to specjalna okazja, a nie zwykły obiad/kolacja/kawa to może udać, że pomaga mi przestawić krzesło o te 10 cm, i tak będzie do poprawki.
          Płacenie: jeśli chcesz zapłacić to to proponujesz, przy sprzeciwie nie upierasz się.

          W przepuszczaniu w drzwiach ja osobiście nie widzę problemu i uważam, że to miłe.
      • cegehana Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:39
        No właśnie tu występuje szkodliwy stereotyp bezwolnej mimozy, która niby ma skrzywiona minke, ale absolutnie nie umie przejąć inicjatywy i sama zadbać o swój komfort.
      • bi_scotti Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:42
        niemcyy napisał(a):

        > To niech np. mimoza w różowej sukience sama sobie podsunie krzesło albo powie,
        > że nie trzeba, zamiast robić skrzywioną minę.

        Niby masz racje ALE bywam w knajpach, w ktorych waiter (najczesciej facet ale bywa, ze i kobieta) ma nakazane odsuwac dla clients krzesla a jeszcze potem klasc im serwetki na kolanach suspicious Wrrrr! And wrrrr again! Serdecznie tego nie lubie (mam poczucie bycia traktowana jak jakas niemota-nietota) ale gdy daje uprzejmie do zrozumienia, ze "no, thanks, NO", to bywa, ze sie kelner ... (prawie) obrazi surprised Crazy! BTW, nie robie skrzywionej miny, usmiecham sie grzecznie i grzecznie dziekuje (slowem badz gestem) a mimo to, the waiting staff czuje sie pokrzywdzony tym, ze ja nie skorzystalam. Byc moze sa faceci z podobna attitude - poczuciem, ze musza, no musza to krzeslo tej pani, bo jesli nie to sky will fall. Bywa. Life.
        • taje Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:04
          Gorsze od podsuwania krzesła przez kelnera jest podawanie otwartego płaszcza. Tego faktycznie nie lubię ale nie przyszłoby mi do głowy czuć się urażoną.
    • extereso Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:39
      Dla mnie upupianie i nie lubię, poza drzwiami, co jest oczywistą niekonsekwencją, zrzucam na karb starości.
      • bi_scotti Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:45
        extereso napisała:

        > Dla mnie upupianie i nie lubię, poza drzwiami,

        Drzwi prosze mi otworzyc gdy cos niose i "nie mam reki" - ale to dotyczy i pani, i pana, i dziecka, i whoever is available wink No i gdy sa jakies crazy ciezkie - wtedy sie nie obraze jesli ktos inny (again, don't care jakiej plci big_grin) otworzy je przede mna. Poza tym nie mam oporow w otwieraniu drzwi przed/dla innych, znow no matter what gender/age etc. Live and let live smile Cheers.
        • extereso Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:48
          No ja też się gdybym dziś korytarzem z facetem i wszedłby pierwszy poczułabym się dziwnie choć, owszem, prawo by miał.
          • bi_scotti Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:54
            smile Jesli Cie widzial, powinien byl Ci te drzwi przytrzymac (nawet wchodzac pierwszym ale tak zebys juz Ty nie musiala ich otwierac) ale ... podobnie dla swojego male buddy czy mixed group. Jesli nie widzial, no to trudno miec do niego pretensje big_grin A jesli widzial i jeszcze Ci je przed nosem zamknal, no to cham jest i tyle - mam nadzieje, ze tak nie bylo! Cheers.
            • extereso Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:00
              Nie, w ogóle nie było poczułabym się dziwnie gdyby facet z którym od i gadam nie przytrzymał mi drzwi, choć ja też bym mu mogła, ale w praktyce b rzadko to robię wobec mężczyzn. Ale może rzeczywiście chodzi o to, że każdy może przytrzymać i już
        • angazetka Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:55
          Do dziś pamiętam minę faceta, któremu kilka lat temu przytrzymałam drzwi w sklepie. Wychodził z milionem siatek, było to dla mnie naturalne.
          • dreg13 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:24
            Nie pamiętam w sumie miny żadnego faceta, któremu przytyrzymałam drzwi, a robię to dosyć często, przynajmniej raz w tygodniu. Są to rozmaici kurierzy, dostawcy żarcia (na rowerach), roznosiciele różnych rzeczy w robocie (jak pchają wózek z dokumentami albo wnoszą jakieś krzesła). Myślę, że dosyć często przytrzymuję drzwi sąsiadowi, który często wraca do domu z siatami. Albo takiemu, który kursuje z dzieckiem w wózku. Nawet tego nie zauważam, bo to takie... naturalne. I dziękują, zawsze dziękują. Normalnie. Tak jak i ja dziękuję.

            Prawdę mówiąc, patrząc na te obrazki - nie pamiętam kiedy ktoś całował mnei w rękę. Chyba jacyś znajomi mojego ojca, ale starsi od niego. Na pewno nikt młodszy. I to było 100 lat temu.
            Przepuszczanie w drzwiach - jak wyżej opisałam. Ja przepuszczam, mnie przepuszczają. Jak nie ma w tym siatek i idę z kolegami, to tak, przepuszczają mnie na pewno, ale to jest tak niezauważalne, że tego nie rejestruję. Na pewno bez takich wielkich gestów.
            Płacenie - yyy, co? Jak idę z kolegami to w ogóle... Albo każdy za siebie, albo na zmianę - raz ty za mnie, następnym razem ja za ciebie. Z mężem to w ogóle co innego - kto ma akurat kasę, kto ma bliżej do portfela, no na pewno nie ma w tym wielkich gestów. Jest raczej "kto płaci? Ty czy ja?"
            Z krzesłem - nie przypominam sobie w ogóle, od lat. Bywam często w mieszanym towarzystwie i nie wyobrażam sobie, żeby którykolwiek mój kolega wpadł na taki pomysł. Mąż? Moooożeee, ale raczej też nie. Moje krzesło, mój tyłek.
            • milva24 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:22
              Mam podobne obserwacje. W drzwiach przepuszczam osoby różnej płci i sama też przez osoby różnej płci bywam przepuszczana, wszystko zależy od okoliczności. Krótkie dziękuję i każdy idzie w swoją stronę. Wychodzę zazwyczaj z mężem i wtedy często on płaci ale konto mamy wspólnebig_grin Jeśli gdzieś idę ze znajomymi/rodziną każdy płaci za siebie albo się później rozliczamy. Krzeseł nikt nikomu nie odsuwa.
    • kafana Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:41
      Nienawidze całowania w rękę, drzwi nie musi mi nikt otwierac. Ale jak idę z siatami i bombelkiem to z ludzkiej życzliwości można przytrzymać. To samo robie bez względu na to czy idzie staruszka, tatus czy facet z pakunkami.
      Odsuwanie krzesła- mam wywalone. Płacenie - a to już zalezy od układu miedzy mną a płacącymwink
      • marzeka11 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:48
        Tyle że poza całowaniem w rękę czy płacenie (tutaj dogadanie się) pozostałe zachowania są zasadami kultury. Gdybym nie widziała w akcji mężczyzn, dla których pewne zachowania są nieznane, może patrzyłabym inaczej, ale w zyciu nie chciałabym być tak "równo" traktowana, jak czasami widziałam.
        • 35wcieniu Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:56
          Ja miałam na studiach kolegę, który programowo nie przepuszczał kobiet w drzwiach, no żaden dramat bo wszystkie byłyśmy pełnosprawne, ale fakt że wyglądało to jakoś nienaturalnie i dziwnie jak szedł w składzie np. on i 2 koleżanki, razem, rozmawiając, a w momencie dochodzenia do drzwi on wysuwał się na przód, łapał za klamkę i wchodził przed nimi (czy nami). Żadna zbrodnia ale wszystkie to zauważałysmy za pierwszym razem. Później każdy wiedział więc już nikogo nie dziwiło.
          • langsam Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:23
            Bo jeżeli odłożyć te gesty (dla mnie sa upupiające i na ogół wcale dla mnie nie wygodne) to zostaje zwykła naturalna uprzejmość. Osoba idąca przodem otwiera drzwi i przytrzymuje. Osoba słabsza dotaje siedzenie, silniejsza stoi.
    • kropkacom Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:48
      Jasne, ze na dłuższą metę upupianie.
      • kropkacom Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:56
        A co mijania się w drzwiach to wychodzący ma pierwszeństwo a pchanie się jest zawsze niegrzeczne.
    • extereso Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:51
      U mnie w saunie była ostatnio dyskusja. Wszyscy gromadzili się pod drzwiami i wchodzili, mężczyźni niektórzy przypuszczali inni nie. Jak powinno być? Były swary i dyskusje ( jak przepuszczą to czasem miejsca dla nich nie starczy, ale kobiety160 nie chcą się przepychać z półnagimi facetami 185-190. W końcu ustalono kolejkę, ja jestem bardzo na tak, sporo innych niezadowolonych.
    • bi_scotti Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 19:51
      Placenie jest simple: jesli ja zapraszam (clearly) - place ja, no matter czy zapraszam kobiete, mezczyzne, zebraka czy milionera. And vice-versa - jesli jestem (wyraznie) zaproszona przez kogos tam (chocby i 8latka, ktory wlasnie dostal kieszonkowe wink), to placi osoba zapraszajaca. Jesli zgadujemy sie zgodnie "let's go for ... lunch/dinner/coffee/whatever", kazdy placi za siebie - no dilemma. To sa zasady, ktore stosowala moja matka urodzona w pierwszej cwierci XX wieku - jak dla mnie, nothing has changed - still works wink Cheers.
    • nena20 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:03

      Całowanie po rączkach to teraz rzadka praktyka. Podobnie bieganie za kobieta i odsuwanie jej krzesła. W restauracji płaci mąż no i miło jak wchodzi za mną smile
      • extereso Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:08
        Mąż to i drzwi od auta mi otwiera czeka aż wsiądę i zamyka, dopiero idzie do drugich drzwi- zawsze jak wychodzimy gdzieś sami, jak z dziećmi to nie. Ale to nawyki pary. Ps płacimy przypadkowo, kto ma kartę lub bliżej płaszcz
        • nena20 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:49
          Mój drzwi nie otwiera 😂 muszę nad nim popracować 😜
    • woman_in_love Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:03
      Boże, co za lewackie brednie.

      Jak świat światem, osoby z macicami dają doopy, a osoby z penisami - żeby się do niej tej doopy dobrać - przynoszą kwiatki, błyskotki, żółte coinsy, świecidełka, mamuta, udają że dbają i nawijają osobom z macicami makaron na uszy.

      Przecież jak mam najpierw nastarać się, potem zapierdzielać pół miasta by zapłacić za siebie, a na koniec dać doopy za friko, apotem sama zapłacić za taxi, to ch*j z tym, wolę zostać w ciepłym łóżeczku i oglądać K-Dramy i wyciągnąć pingwinka. Widać że ci lewacy to geje i feministki-lesby, nic nie kumające z życia.
      • sol_13 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 22:35
        W punkt😂
        • alicia033 Re: Upupianie kobiety 11.12.22, 10:11
          sol_13 napisała:

          > W punkt😂

          dużo to o tobie mówi.
      • nieeznaajoomaa Re: Upupianie kobiety 10.12.22, 15:39
        woman_in_love napisała:

        > Boże, co za lewackie brednie.
        >
        > Jak świat światem, osoby z macicami dają doopy, a osoby z penisami - żeby się d
        > o niej tej doopy dobrać - przynoszą kwiatki, błyskotki, żółte coinsy, świecideł
        > ka, mamuta, udają że dbają i nawijają osobom z macicami makaron na uszy.
        >
        > Przecież jak mam najpierw nastarać się, potem zapierdzielać pół miasta by zapł
        > acić za siebie, a na koniec dać doopy za friko, apotem sama zapłacić za taxi, t
        > o ch*j z tym, wolę zostać w ciepłym łóżeczku i oglądać K-Dramy i wyciągnąć ping
        > winka. Widać że ci lewacy to geje i feministki-lesby, nic nie kumające z życia.

        Bardzo dosadnie powiedziane, ale w punkt
        • alicia033 Re: Upupianie kobiety 11.12.22, 10:09
          nieeznaajoomaa napisał(a):


          > Bardzo dosadnie powiedziane, ale w punkt

          dużo to o tobie mówi.
    • fogito Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:14
      Tak. To jest seksizm. Takie traktowanie kobiety jak istoty uposledzonej.
    • brubba Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:17
      Tylko całowanie w rękę mnie razi, reszta miła.
    • po_godzinach_11 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:19
      Seksizm to dyskryminacja ze względu na płeć. Ja tu dyskryminacji nie widzę. A czy upupianie? To zależy, czy kobieta lubi takie zachowania czy nie.
      • 35wcieniu Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:27
        No sądząc po minach i gestach na rysunku to te rzeczy jej nie zachwycają. Więc tak, zależy od kobiety, ale jak mówi np. "zapłacę za siebie" to wypada to przyjąć do wiadomości.
        • po_godzinach_11 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:31
          Po minach? A gdyby na obrazkach miały miny zadowolone to o czym by to świadczyło? Przecież to obrazek, który ma ilustrować tezę.
          • 35wcieniu Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 22:40
            No jakby o tym właśnie rozmawiamy, nie?
            • po_godzinach_11 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 22:52
              35wcieniu napisał(a):

              > No jakby o tym właśnie rozmawiamy, nie?
              >
              >

              O minach, które są narysowane pod tezę? Nie, nie rozmawiamy o obrazku.
              • 35wcieniu Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 05:52
                🤦
    • wapaha Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:28
      Nic mnie nie upupia
      Upupianie zaczyna się w głowie.. kobiety
      • po_godzinach_11 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:33
        wapaha napisała:

        > Nic mnie nie upupia
        > Upupianie zaczyna się w głowie.. kobiety

        Otóż to.
      • extereso Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:56
        Dla mnie to nie ok. Są gesty i zachowania, które mi nie leżą, mam tego świadomość i mówię o tym. Komunikowanie sprawia, że nie daje się upupić, ale znoszenie rzeczy które nie leżą są elementem tegoż. Kobiety w patriarchalnym świecie zajmowały niższa pozycję i nie udawajmy że gesty to przypominające są neutralne.
        • wapaha Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:59
          extereso napisała:

          > Dla mnie to nie ok. Są gesty i zachowania, które mi nie leżą, mam tego świadomo
          > ść i mówię o tym. Komunikowanie sprawia, że nie daje się upupić, ale znoszenie
          > rzeczy które nie leżą są elementem tegoż. Kobiety w patriarchalnym świecie zajm
          > owały niższa pozycję i nie udawajmy że gesty to przypominające są neutralne.


          Wszystko ok dopóki nie napisałaś ostatniego zdania w imieniu wszystkich kobiet..
          To jest dopiero upupianie i imniejszanie -uzurpowanie sobie prawa wyrażania się za odczucia zbiorowości..
          • extereso Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:14
            Ok przemyślę to. Jestem dotknięta najwyraźniej tym samym. Miałam na myśli że my dwie w dyskusji ( bo do Ciebie się zwracałam) nie udawajmy że gesty są neutralne, bo przecież są zanurzone w kulturze nierówności. Ale mogłam i pewno powinnam powiedzieć inaczej.
            • wapaha Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:19
              Ale ja nic nie udaje, nie odbiera tych gestów jako efektów kultury nietiwnosci. Nie nadaje im zbędnych znaczę,nie dopisuje historii,nie sa w żaden sposobpodważyc mojego poczucia wartości i nie uderzają w kobuecisc .
              • extereso Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:30
                Ok ja widzę to inaczej. Odniosłam wrażenie że trochę się kreujesz w tym jednym wątku na taką równiachę, której nie dotykają niesprawiedliwości społeczne a jak kogoś dotykają to jest słaby. Wiesz, sądziłam, że to, że te gesty są zanurzone w tę k n nie ulega dyskusji, a jednak. Ty np tego nie postrzegasz w ten sposób i to bardzo dobrze. Jesteś młodsza, może te konteksty są coraz mniej obecne w przekonaniach ludzkich, taką mam nadzieję.
                • wapaha Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:38
                  Kreuje się?? Rowniache ?inni są słabi??? Ale pojechałaś...jakim cudem wyczytałaś to z mojego stwierdzania,że gesty te nijak nie godzą w moje poczucie wartosci ?

                  Jesteś kolejna osoba która zarzuca mi bycie młodsza-gdy nie ma innego argumentu. (?)Bycie mlodsza od ciebie o ile wywołuje różnice zdań?5 lat ?10? Ile właściwie masz lat ?

                  • extereso Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:41
                    Ale argument.o byciu młodsza nie znaczył że ja wiem więcej tylko że Ty lepiej wyczuwasz nowe trendy w myśleniu, jesteś bardziej wolna od starych kontekstów 🙇 pasuję
                    • wapaha Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:43
                      Ile masz lat ?
                      • extereso Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:45
                        50.
                        • wapaha Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:46
                          Jestem mlodsza tylko kilka lat . Aż?
                  • extereso Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:47
                    Wyzytalam to z tego że upupianie powstaje w głowach innych kobiet a ono powstało w męskim świecie.
                    • wapaha Re: Upupianie kobiety 09.12.22, 07:48
                      extereso napisała:

                      > Wyzytalam to z tego że upupianie powstaje w głowach innych kobiet a ono powstał
                      > o w męskim świecie.

                      czyli w tym się nie zgadzamy- to nie są sytuacje zerojedynkowe -jak zresztą widać po odpowiedziach na forum- i nie zawsze takiej akcji towarzyszy jednakowa reakcja
                      jest cała masa sytuacji w relacjach międzyludzkich, gdy jedna strona poniża/upupia drugą - i wcale nie musi stosować takich gestów/postaw jak na obrazkach
                      • kurt.wallander Re: Upupianie kobiety 10.12.22, 12:43
                        Ale fakt, że upupianie mozna praktykowac RÓWNIEŻ na inne sposoby, nie jest równoznaczne, że TE KONKRETNE nie są upupianiem. Czy nakazy noszenia nakrycia głowy szczelnie zakrywającego włosy są seksizmem, czy nie? Nawet jesli częśc kobiet powie, że nie, one absolutnie nie odbierają tego jako seksizmu, ba, nawet to lubią?
                        • wapaha Re: Upupianie kobiety 11.12.22, 09:38
                          każdy nakaz wynikający z poczucia bycia lepszym-i traktowania drugiej osoby jako gorszej-takowym będzie
            • nutella_fan Re: Upupianie kobiety 14.12.22, 08:27
              Oczywiście, że nie są neutralne, świadczą o szacunku okazywanemu kobiecie przez mężczyznę.
          • nutella_fan Re: Upupianie kobiety 14.12.22, 08:25
            Dokładnie, dla mnie te gesty mężczyzn, o których tu dyskutujemy, świadczą o ich dobrym wychowaniu. Facet, który tak by się NIE zachowywał (oprócz całowania w rękę), u mnie byłby skreślony na wejściu. No ale ja jestem bardzo tradycyjna.
    • borsuczyca.klusek Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:39
      Całowanie w rękę jest po prostu obleśne i całe szczęście, że odchodzi do lamusa 🙄
      • marzeka11 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:45
        O, znalazłam- to wydaje mi się bardziej upupiające- ten tekst o "młodym wyglądzie" NADAL młodym.. + zdjęcie, które od reala odbiega, bo przez filtry różne puszczony- to jest upupianie kobiet przez jej fiziczność

        • wapaha Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:49
          Ta...to weź se zobacz filmik : Justyna Steczkowska robi chleb 🙈
          • marzeka11 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:02
            wapaha napisała:

            > Ta...to weź se zobacz filmik : Justyna Steczkowska robi chleb 🙈

            Widziałam big_grin nie da się odwidzieć big_grin
            Kurczę, jak dobrze, że już jestem zdrowa i jutro wracam do pracy, bo dawna i wątkowo, i w ogóle w necie nie spędziłam tyle czasu.
            • wapaha Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:05
              Jprdl.

              Ja też się gapilam,może nawet gebe rozdziawiłam..🙈
              • memphis90 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:16
                Już wiadomo, co jest tym magicznym składnikiem. Specjalne drozdzaki…
                • wapaha Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:20
                  🤣🤣
      • tanebo001 Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:50
        Fakt. Kto wie co kobieta trzymała w tej ręce.
        • borsuczyca.klusek Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:54
          A co chłop miętosił w gębie 🙄
    • taje Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:49
      Ja lubię wszystkie te gesty. Przy czym nie pozwalam płacić za siebie obcemu mężczyźnie (zresztą obcej kobiecie też).
    • magda.z.bagien Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 20:57
      Cmoki w rękę paskudne i na szczęście ten zwyczaj zanika. Reszta dotyczy obu płci, nie tylko kobiet.
      • nutella_fan Re: Upupianie kobiety 14.12.22, 08:29
        Tak jak głęboko pomyślimy, bo bardziej paskudne są cmoki w policzek, bo bliżej ust.
    • lodomeria Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:06
      I tak, i nie smile
      Jakbym poszła na randkę (może być też spotkanie biznesowe) i druga osoba by się nie przywitała uprzejmie, przede mnie wpychała, nie obchodziłoby jej czy sobie wygodnie siedzę, albo by przy płaceniu jakies chocki wyprawiałą, to byłby niesmak.
      Z drugiej strony, jesli takie zachowania, jak na obrazkach byłyby nieszczere, odegrane tylko po to, żeby osiągnąć efekt jaki im trener w szkole uwodzenia (romantycznego czy biznesowego) obiecał, to też bym zwiewała, gdzie pieprz rosnie.

      Obecnie mieszkam w miejscu, w którym jest mieszanka kultur - z najróżniejszych krajów, z najróżniejszych kontynentów, ogólnie kultura niskokontekstowa. Tylko niektórzy ludzie zwracają uwagę na to, żeby ustąpić komus miejsce, podtrzymać drzwi itp. (Sporo ludzi pochodzi z miejsc, gdzie szturchnięcie kogos, pchanie się jest normą) Ale też jak już ktos to robi, to bardziej to zależy od sytuacji, niż od płci. Np. nie mam problemu ustąpić miejsca w tramwaju młodemu chłopakowi, jesli widzę, że wraca po całym dniu pracy na budowie, nie mam też oporów ze skorzystaniem z tego, że jakas dwa razy starsza ode mnie pani ( a nawet pan wink) podtrzymała mi drzwi.
      Jedyne, co mnie wkurza, jak zrobię cos miłego i mi księżniczka lub księżniczek nawet skinieniem głowy nie podziękuje.
      • taje Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:15
        Naprawdę przepuszczanie kobiety w drzwiach/przytrzymanie drzwi to tam gdzie mieszkasz taka rzadkość? Ja też mieszkam poza Polską, pracuję w bardzo miedzynarodowym środowisku (tyle, że prawie wyłącznie EU) i mam zupełnie przeciwne doświadczenie. Przyznam, że na początku byłam zdziwiona (zwłaszcza po naczytaniu się w polskiej prasie, jak to Szwedzi, czy Niemcy obcesowo traktują kobiety).
        • lodomeria Re: Upupianie kobiety 08.12.22, 21:33