Dodaj do ulubionych

Pożegnanie z obrączką

09.12.22, 07:58
Wyskoczył mi dodatkowy wydatek i mam 170 zł do przyszłej soboty. Dla mnie i dziecka.
I przyszedł ten dzień.
Na pierwszy ogień idzie złoty łańcuszek (prezent od szwagierki dla mojej córki) i pierścionek. Może będzie 300 zł, jeśli nie to obrączka (i tak jest za mała, poza tym nigdy jej nie nosiłam a ma już 15 lat).
Nie, nie będę pożyczać - nigdy nie pożyczałam (ja wiem, że z oddaniem byłby problem).
Obserwuj wątek
    • turbinkamalinka Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:12
      Ja wiem, ze nie każdy ma tak jak ja. Ale wydaje mi się, że spokojnie tydzień da się w dwie osoby przeżyć za tyle. Chyba że któraś z was jest na jakiejś specjalnej diecie.
      • en.i.es.12 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:20
        Nie da się.
        Dzisiaj mamy wizytę u lekarza (na fundusz).
        Na sto procent będzie antybiotyk (plus probiotyk) i to będzie ok.30 zł.
        A jeśli coś jeszcze wypadnie...
        • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:45
          A jeśli nie wypadnie? Sprzedać zawsze zdążysz. Spróbuj projektów "denko" I "tylko ścianka" czyli przeszukujemy co mamy w domu i co nam się gdzieś pałęta po szafkach i z tego przygotowujemy posiłki.
          • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:45
            *tylna ścianka
        • memphis90 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:08
          Można poprosić o tani antybiotyk, penicyliny są na ryczałt za 3,20zł.
    • malenka9 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:34
      Wyskoczył mi dodatkowy wydatek i mam 170 zł do przyszłej soboty. Dla mnie i dziecka.

      A co z meżem?

      Za złoty łańcuszek i pierścionek będzie więcej nić 300 zl.
      • en.i.es.12 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:51
        Mąż mnie wspiera, wysyła mi pieniądze od czasu do czasu (pracuje w Norwegii)
        Po cenie złomu raczej nie dostanę więcej (pierścionek to próba 333).
        • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:54
          No to napisz do męża żeby przelał pieniądze, w czym problem?
        • emateczka Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:00
          Mąż wysyła poenieladze od czasu do czasu? Pracuje w Norwegii, a ty musisz sprzedawać łańcuszki córki i swoją obrączkę?
          Mam nadzieję, że jesteś trollem...
          I tak, wiem, że za granicą pieniądze nie rosną na drzewach, ale jeśli po prostu klepiesz biedę i nie stać cię na jedzenie, to coś jest mocno nie tak.
          • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:01
            Też po tym wpisie sądzę, że to trolling.
          • en.i.es.12 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:04
            W poniedziałek przelał nam 1000 zł. Po prostu wydałam za dużo - mamy piątek a ja zdążyłam wydać 800 zł.
            Tak wyszło, trudno. Nie chcę wdawać się w szczegóły i nie chcę się tłumaczyć z wydania tych 800 zł w ciągu 4 dni.
            • iwles Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:10
              en.i.es.12 napisała:

              > Nie chcę wdawać się w szczegóły i nie chcę się tłumaczyć z
              > wydania tych 800 zł w ciągu 4 dni.


              Spróbuj.
              Nie musisz się tłumaczyć, napisz tylko na co. Co to za niespodziewany wydatek.


            • kropkacom Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:20
              Hmmm... Po co ten wątek?
            • mandre_polo Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:20
              Jeśli tak wyszło przypadkiem to dobra okazja zacząć planować wydatki żeby było na leki, posiłki.
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:50
              Może coś z tych kupionych rzeczy da się zwrócić?
            • kk345 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:02
              en.i.es.12 napisała:

              > W poniedziałek przelał nam 1000 zł. Po prostu wydałam za dużo - mamy piątek a j
              > a zdążyłam wydać 800 zł.
              > Tak wyszło, trudno. Nie chcę wdawać się w szczegóły i nie chcę się tłumaczyć z
              > wydania tych 800 zł w ciągu 4 dni.
              Czekaj: pan pracuje w Norwegii i przelewa 1000 zł na dwie osoby na dwa tygodnie? Skoro ma i to wystarczyć do przyszłej soboty? Zważywszy, ze średnie zarobki w Norwegii to jakieś 10-15 tysięcy zł miesięcznie, to panu się wydaje, ze ile kosztuje utrzymanie żony i córki w Polsce? Bo wywalenie przez żonę kasy na hipotetyczne buty to jedno, ale sama kwota to zupełnie inna rozmowa...
              No, chyba, ze w tym miesiącu już szedł od męża duży przelew, to co innego big_grin
            • arwena_11 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:06
              O ile tego nie przepiłaś - to jaki problem powiedzieć mężowi, że brakuje kasy?
              • memphis90 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:52
                Może to już był ekstra tysiąc do standardowych x tysięcy..?
              • bergamotka77 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:54
                arwena_11 napisała:

                > O ile tego nie przepiłaś - to jaki problem powiedzieć mężowi, że brakuje kasy?


                O ile przewaliła to na zbędne ciuchy a był to budżet na jedzenie to obawiam się, że nie będzie zachwycony. Napisała, że przewaliła, a nie "Kupiłam córce kurtkę zimową i buty i wydałam na jedzenie i leki". A teraz naprawdę nie ma na jedzenie i leki. To jest matka roku
                • jednoraz0w0 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 13:35
                  Ekhm, są święta za rogiem…
                • ginger.ale Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 17:39
                  Jeśli przewaliła na zbędne ciuchy, to mogłaby je po prostu oddać.
                  • bergamotka77 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 19:06
                    Nie wszystkie sklepy przyjmują zwroty stacjonarnie albo na kartę podarunkową więc wiec jeden szit.
        • panna.nasturcja Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 15:31
          Wspiera? Wysyła pieniądze od czasu do czasu zarabiając w Norwegii?
          Try harder.
    • iwles Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:37

      A co córka na to, że chcesz sprzedać JEJ łańcuszek, który dostała w prezencie?
      • gajmal Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:38
        Dokładnie. To chyba nie dziecko powinno być pokrzywdzone.
        • en.i.es.12 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 12:28
          Nie sprzedam jej łańcuszka. Sprzedam swoją obrączkę - to tylko kawałek metalu, a jednak mam jakiś opór przed sprzedażą.
          • malenka9 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 16:40
            Sprzedam swoją obrączkę

            Mężowi powiedzialas juz , że jest d..pa ?
            • en.i.es.12 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 17:40
              > Mężowi powiedzialas juz , że jest d..pa ?

              ??
              Co masz konkretnie na myśli?
              • malenka9 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 18:25
                en.i.es.12 napisała:

                > > Mężowi powiedzialas juz , że jest d..pa ?
                >
                > ??
                > Co masz konkretnie na myśli?

                Ze na dziwki w tej Norwegii przewala kasę zarobioną?
              • malenka9 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 18:31
                Mąż mnie wspiera, wysyła mi pieniądze od czasu do czasu (pracuje w Norwegii)


                On ma regularnie utrzymywać swoją córkę. Wspierać to można żebraków pod kościołem, dając pieniądze od czasu do czasu.
                • m_incubo Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 19:08
                  Ona chyba też?
                  • malenka9 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 19:25
                    m_incubo napisała:

                    > Ona chyba też?
                    >

                    też, ale wydaje się, ze ona raczej z tych, co czekają na ochłapy ze stołu pana, czyli nie zarabia




                    • mysz1978 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 19:29
                      nie czytałam wszystkich odpowiedzi, ale cy autorka ma w planie sprzedaż czy zastawienie? Bo sprzedaż łańcuszka który nalezy do córki wydaje mi się bardzo nie w porządku... Wiadomo, że zastaw jest mniej opłacalny, ale rzeczy można odzyskać...

                      A tak w ogóle, to w takiej sytuacji rozejrzałabym się po mieszkaniu i zastanowiła się czy jest coś, co mogłabym sprzedać na olx czy vinted... Coś z zabawek już nie używanych, ubrań za małych/ nie noszonych itp.
          • malenka9 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 16:43
            en.i.es.12 napisała:

            > Nie sprzedam jej łańcuszka.

            brawo

            zwazywszy, ze
            Wyskoczył mi dodatkowy wydatek i mam 170 zł do przyszłej soboty. Dla mnie i dziecka.
            I przyszedł ten dzień.
            Na pierwszy ogień idzie złoty łańcuszek (prezent od szwagierki dla mojej córki)


            Ile lat ma córka?
            • jednoraz0w0 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 16:48
              To nie jest ważne ile ma lat, tzn w ogóle nie ma lat bo jest fikcyjna, ale gdyby nie była, to ONA by miała prawo przewalic ten łańcuszek na SWOJE ciuchy gdyby miała taka fantazję.
            • en.i.es.12 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 17:41
              Łańcuszek nie poszedł.
              • jednoraz0w0 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 17:44
                Sam fakt że coś takiego rozważałam oznacza, że jesteś jebnieta. To się właściwie niczym nie różni od wyniesienia komputera dziecka żeby kupić wódkę.
                • iwoniaw Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 17:46
                  Dodajmy - komputera, ktorego dziecku nie kupił bynajmniej rodzic nałogowiec, tylko ciotka...
                  • malenka9 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 18:33
                    dodajmy, ze to jest okradanie wlasnego dziecka
    • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:43
      A co na to ojciec dziecka? Nie jest w stanie jakoś Cię wspomóc finansowo? Jeśli miałabym zacząć to w pierwszej kolejności sprzedałabym obrączkę a nie prezent córki, przy czym może mi się łatwo mówi, bo ja moją zgubiłam już ładnych parę lat temu.
    • purchawka2020 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:52
      Nie masz żadnego kręgu - rodziny, przyjaciół - którzy mogliby przekazać ci chociażby artykuły żywnościowe ze swojego domu ? Wiele osób ma zapasy.
      Ostatnio koleżanka była w identycznej sytuacji tylko że jej nie zostało kompletnie nic - a ona po wypadku sama i chora w domu. Pomogłyśmy jej finansowo z koleżankami - bez oczekiwania że odda te kilkanaście złotych które każda z nas wrzuciła jej na konto.Wiem, że ona postąpiłaby tak samo. I nie jest to moja wielka przyjaciółka - osoba którą znam wiele lat i o której wiem, że jest dobrym człowiekiem.
      Nie wstydź się poprosić o pomocy - tym bardziej jeśli do tej pory tego nie zrobiłaś.

      Jeśli nie masz w okół takich osób - to popracuj nad stworzeniem siatki społecznej.
      • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:55
        Pisze, że ma męża który pracuje w Norwegii więc ten...
        • purchawka2020 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:58
          Mąż mężem - przyjaciele, rodzina, znajomi?
          • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:00
            No ale jednak w pierwszej kolejności to mąż i ojciec jest zobowiązany do udzielenia wsparcia finansowego. A nie, że jak autorka pisze wspiera ją bo przelewa coś od czasu do czasu. Choć sądzę że ten cały wątek to trolling jest.
            • kaskaz1 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:09
              Chyba ze te 800 wydała lekkomysknie mp na fyfnaste buty q miało byc na jedzenie i dlatego nie chce już męża prosic
              • mgla_jedwabna Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:14
                To niech łyknie tę żabę i powie, że wywaliła pieniądze na głupoty, a nie sprzedaje własności swojego dziecka. Bo w ostatecznym rozrachunku wychodzi na to, że okradłaby swoje dziecko.
                • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:19
                  Dziecko nic jej nie powie, a mąż mógłby.
            • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 15:05
              To musi być trolling.
              Jeśli nie to 1) telefon do męża o extra przelew
              2) Telefon do babć tzn mamy i teściowej z prośbą o słoiku z jedzeniem dla wnuczki. Do przyjaciółki też można.
              3) zacisnąć zęby i przeżyć do tej soboty za 170 zł. Zero zakupów. Coś może zostało w lodówce czy w spiżarce.
              4) poprosić o leki na krechę w znajomej aptece.
              5) Ewentualne płatne wizyty lekarskie przełożyć na potem.
              • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 15:09
                1000 zł na dwa tygodnie życia dla 2 nawet tylko osób to niedużo, żeby nie powiedzieć za mało. I to w grudniu.
                Ale jak trzeba i wszystkie inne opłaty, rachunki, wydatki stałe popłacone - to wystarczy i tyle, bez przesady.
                • mgla_jedwabna Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 16:32
                  Bez przesady, ja z mężem dajemy radę wyżywić się za 800 zł przez dwa tygodnie. A jej dziecko raczej nie wciąga tyle, co stukilowy chłop. I nie, nie jedziemy na szczawiu i mirabelkach.
                  • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 16:52
                    " kasa na życie na dwa tygodnie" - to moim zdaniem nieprecyzyjny termin.

                    Różni ludzie w małżeństwie mogą to trochę inaczej rozumieć chyba.
                    Czy leki w to wchodzą ?
                    Czy ma być to na samiutkie jedzenie plus wyjścia typu bar czy restauracja i pizza na wynos?
                    Chemia w markecie też?
                    Żywienie zwierzaków?
                    Każda para ustala to sobie chyba indywidualnie.
                • awf-33 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 21:40
                  igge napisał:

                  > 1000 zł na dwa tygodnie życia dla 2 nawet tylko osób to niedużo, żeby nie powie
                  > dzieć za mało. I to w grudniu.
                  > Ale jak trzeba i wszystkie inne opłaty, rachunki, wydatki stałe popłacone - to
                  > wystarczy i tyle, bez przesady.


                  1000 zł na dwa tygodnie, na jedzenie dla kobiety i dziecka to mało? Bez przesady. Spokojnie można się wyżywić.
                  • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 22:13
                    Na życie i na samo jedzenie to nie do końca to samo.
                    Gdzieś w tym wątku już o to pytałam.
                    Chyba, że jest to wyłącznie na jedzenie i żadną chemię, drobne wyjścia, ubrania, zabawki, itd

                    • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 22:22
                      Aż muszę zajrzeć na konto kiedyś ile z kasy " na życie" wydaję na samo jedzenie tylko. Bo może 2 tys na miesiąc to dużo?? Mnie się wydaje, że kupuję tańsze produkty niż przeciętna ematka, ale może być to subiektywne wrażenie.

                      Często też kupuję dla 2 osób tylko.
                      Teraz jedna wizyta w najtańszym markecie typu biedrona czy kaufland to i 8 stów może być.
                      A mniejsze lokalne sklepiki są na pewno droższe.
                      Zależy też od jakości ile płacisz np za ryby czy nawet pieczywo.
                    • malenka9 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 22:53
                      A opłaty za czynsz, prąd lub i gaz?
                    • pannazdzieckiem Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 22:56
                      igge napisał:

                      > Na życie i na samo jedzenie to nie do końca to samo.
                      > Gdzieś w tym wątku już o to pytałam.
                      > Chyba, że jest to wyłącznie na jedzenie i żadną chemię, drobne wyjścia, ubrania
                      > , zabawki, itd
                      >

                      No jak już sprzedaje biżuterię dziecka, to chyba nie na wyjścia i zabawki? Ubrania ewentualnie, jak jej pies pożarł jedyne zimowe buty.
                      • malenka9 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 23:19
                        No jak już sprzedaje biżuterię dziecka, to chyba nie na wyjścia i zabawki?

                        Może też nadgryziony smoczek, albo ledwo użytego pampersa. Może ktoś się skusi.
              • 7katipo Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 23:14
                dzisiaj piątek. O ile nie ma pustej chaty, lodówki, wszystkich szafek w kuchni i spiżarce - jeśli takową posiada - to da się chyba do soboty? 😲
        • turbinkamalinka Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:16
          Jeśli musi się tłumaczyć z wydania kasy (nie za dużej szczerze mówiąc), to wesoło nie jest. 1000 zł to wystarczyło że zatankowała samochód, kupiła córce drobiazg na mikołajki i zrobiła zakupy na te 5 dni. Nie daj losie kupiła sobie bluzkę i po kasie. Tylko, że to nie ma znaczenia. Ja bym dała radę za te 150 zł przeżyć. Jakiś sos do kaszy, makaronu, ze jakiś gęsty krupnik, mięso pieczone do kanapek zamiast wędliny. Fakt musiałabym kupić jakąś wieprzowinę w Biedrze, ale dałoby radę. Coś tam w zamrażalniku mam (mało bo na ze dwa obiady).
          • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:20
            Ja to nawet dłużej bym przeżyła ale to moja pozostałość z czasów biedy. Akurat bez wędliny to nawet da się obejść. Chleb można smarować pastami warzywnymi, własnoręcznie robionymi, żeby było taniej, albo serkiem jakimś, wtedy się na maśle jeszcze oszczędzi.
    • beataj1 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 08:59
      Ja wiem ze tu jest ematka i każdy każdemu by przegryzł gardło za 100 zł ale zastanów się nad pożyczką. Ludzie dookoła pewnie znają twoja sytuację i może ktoś ci pożyczy w układzie zwrotu w kilku ratach. Sama przez kilka lat stanowiłam kasę zapomogowo pozyczkowowa dla koleżanki samodzielnej mamy. Jak miała sytuację podbramkową pomagalam jej a ona potem spokojnie powoli oddawała jak miała. Czasem to trwało kilka miesięcy i nikt do nikogo nie miał pretensji a jej było lżej.

      Sprzedać zawsze zdążysz.
    • wkswks Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:02
      To jakis żart? Maz pracuje w Norwegii a ty sprzedajesz biżuterię zeby przeżyć?
      • taniarada Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:13
        Dziwisz się . Nie jeden przypadek ,że facet wrócił zagranicy z platform wiertniczych ,a pieniądze to wspomnienie .W tym czasie jeszcze kochanków multum .
        • malenka9 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 17:03
          taniarada napisał:

          > facet wrócił zagranicy z platform wiert
          > niczych ,a pieniądze to wspomnienie .W tym czasie jeszcze kochanków multum .

          Kochanek chyba...chyba, ze gej z geja kołoodzieja
          • kk345 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 19:57
            Ja wiem, ze taniusza bełkocze, ale weź może przeczytaj to zdanie, z którym polemizujesz, co? Bo chyba go nie rozumiesz...
    • mikams75 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:03
      przezycie za 170zl wydaje mi sie calkiem mozliwe, jesli w tym ma byc tylko jedzenie, takie zwykle najtansze.
      Nie masz zadnych zapasow w domu? Jestem pewna, ze emama by sie wykazala kretownoscia i skomponowala calkiem sensowne posilki z tego co jest w domu plus dokupujac niewiele. Moze taki watek powinnas zalozyc?
      • szmytka1 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:53
        Ja już zaczęłam jej menu układać i rozpisałam obiady na kilka dni, ale stwierdziłam, że nie.prosila.o takie.pomysly i.dorosla jest,.jak.umie gotować, to wie.co tanio wyjdzie.
        • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:56
          Wrzuć szmytko w osobnym wątku, może się przyda komuś innemusmile
          • szmytka1 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:20
            A daj spokój, tyle już było podobnych wątków o oszczędnym gotowaniu.
            • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:25
              Ja takie lubię czytać. Na forum oszczędzanie lubiłam kiedyś te wątki "mam 3 tysiące na czteroosobową rodzinę, na czym oszczędzić?"
            • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 15:16
              Było. Chyba też kurczak miał raz 7 żyć i wiele posiłków z jednego było. smile

              Zamieszczaj szmytka te pomysły.
              Sama mam tak, że im mniej w lodówce i im spiżarka bardziej pusta tym więcej kreatywności to we mnie wyzwala i często frajdy z gotowania.

              Ale wtedy to raczej nie są dania takie jak na ematce w wątkach , co teraz gotuję na obiad.
    • chicarica Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:40
      Powiem szczerze że ta historia się nie klei.
      Jeśli facet faktycznie pracuje w Norwegii, to przelanie 3 stów nie powinno być problemem, nie trzeba sprzedawać obrączki.
      No chyba, że faktycznie prze... całe pieniądze jakie mieliście i nie chcesz mu się przyznać, ale szczerze to na jego miejscu gdybym się dowiedziała że sprzedałaś obrączkę i dziecka łańcuszek, chyba bym cię ubiła gołymi łapami.
      • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:43
        szczerze to na jego miejscu gdybym się dowiedziała że sprzeda
        > łaś obrączkę i dziecka łańcuszek, chyba bym cię ubiła gołymi łapami.
        >

        Ja rozumiem, że to jednak nie było dosłownie ale w kraju w którym kilkaset kobiet rocznie ginie z rąk partnerów to takie słowa są jednak słabe.
        • chicarica Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 21:57
          Niefortunne sformułowanie. Ale zdenerwowałabym się potężnie.
      • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:44
        Miałam napisać to samo.
      • wkswks Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:01
        Może byc tak, że stary wydziela pieniądze, bo pani sobie w tym temacie wyjątkowo nie radzi. Oddać kupione rzeczy i po sprawie.
        • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:05
          Gorzej, jeśli wydała na paznokcie i fryzjera big_grin
        • chicarica Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 21:57
          Jeśli zarabiając w Norwegii faktycznie daje tysiaka na dwa tygodnie życia to słabo daje.
      • en.i.es.12 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:04
        Tak, przewaliłam pieniądze.
        I to był ten niespodziewany wydatek.
        Stało się.
        Sprzedam obrączkę i pierścionek - łańcuszek zostawię dla córki.
        Zrobię zdjęcie obrączki, dla siebie na pamiątkę. Nie sądzę aby męża obchodziły losy mojej obrączki, którą miałam zaledwie 2 x na palcu przez te całe 15 lat.
        • mgla_jedwabna Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:17
          A tak z ciekawości - na co ten niespodziewany wydatek? Dentysta czy raczej "akurat takie fajne kolczyki były w promocji"? Nie możesz ojcu dziecka powiedzieć "doślij kasę, bo dentysta"?
        • koronka2012 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:35
          A możesz zdradzić tajemnicę jakim cudem mąż jest nieświadomy tego jak wygląda sytuacja w Polsce i jakim cudem pracując za granicą przelewa jakieś ochłapy, tak że żyjecie na pograniczu ubóstwa? Bo nie da się inaczej interpretować tego że nie stać cię na leki dla córki a wydatek rzędu 30 zł jest problemem
          • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:44
            Da się inaczej interpretować: troll dopiero dostał tysiąc i go wydał w 4 dni nie wiadomo, na co.
            • kk345 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:49
              Czekaj, przywróćmy właściwe proporcje: zostało jej 170 złotych, czyli wydała 830 w 4 dni. Serio, wydanie jakichś 2 stówek dziennie to szastanie kasą? Jedne większe zakupy w spożywczym tyle przecież wychodzą... W wątkach o drożyźnie narzekania, że stówka to na waciki, a tu nagle 2 stówki na dwie osoby to majątek...
              • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:55
                Co zjadła z dzieckiem, że wyszło po 100 zł dziennie na głowę?

                Przywróćmy proporcje, zobacz, ile zarabia nauczyciel albo kasjerka i jakoś musi przeżyć wydając mniej niż 2 stówki dziennie codziennie, a tu pani dama nie pracuje i mąż ma płacić za jej bezmyślność.
                • kk345 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:01
                  Ale tu nie ma mowy o nauczycielce, tylko o żonie dobrze zarabiającego w Norwegii pana. Mi wczoraj lakko stówka poszła na jakieś podstawowe leki przeciwprzeziębieniowe i drobiazgi spożywcze dla dwóch osób, a w koszyku dno było widać, nie napchałam go wcale.

                  Zazdrości o niepracowanie damy nie skomentuję- trzeba się było też tak ustawić big_grin
                  • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:14
                    Dziękuję, postoję. Jeśli jest prawdziwa to niczego jej nie zazdroszczę, a już na pewno nie sytuacji opisanej w wątku, bo świadczy głównie o niewydolności mózgu.

                    Oczywiście że stówka znika w moment i nic nie przybywa, ale kupiłaś potrzebne rzeczy i przede wszystkim za pieniądze, które masz. I stówka to tylko połowa dwóch stówek, które pani średnio dziennie przewaliła bez potrzeby wiedząc, że więcej nie ma mimo zarobków pana (które nie są jej zarobkami, bo ewidentnie nie umie się zorganizować z najprostszymi sprawami).
                  • bergamotka77 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:57
                    W tych czasach niepracowanie przez jednego z rodziców to duże ryzyko.
              • arwena_11 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:23
                Jakby zrobiła jedne większe zakupy w spożywczym - to miałyby co jeść do soboty.
                Obstawiam ciuchy, buty albo kosmetyczkę. Ewentualnie jakiś hazard.
              • mgla_jedwabna Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:52
                Jak masz 1000 zł na czas dłuższy niż 3 dni, to nie wydajesz 830 od razu. Bo właśnie może wyskoczyć coś niespodziewanego.

                Ja bym pewnie zrobiła większe zakupy za ok. 200-250 zł (jedzenie, chemia, ale nie na zapas, tylko to, co się skończy przed następnym przelewem). Tankowanie za 50-100 zł, a nie do pełna. Kolejne dwie stówki zostawiłabym na bieżące wydatki typu bułki albo zapowiedziana z dnia na dzień włóczka na plastykę w szkole. Pozostałe pięć stów - właśnie na nieprzewidziane wydatki.

                Zwłaszcza że za kilka stów to zwykle są duże sprawy, które mogą kilka dni poczekać na płatność.
                • iwoniaw Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 12:19
                  mgla_jedwabna napisała:

                  > Jak masz 1000 zł na czas dłuższy niż 3 dni, to nie wydajesz 830 od razu. Bo wła
                  > śnie może wyskoczyć coś niespodziewanego.
                  >
                  > Ja bym pewnie zrobiła (...)

                  To jest tak automatyczne i oczywiste dla osoby choćby minimalnie planującej ogarnianie budżetu/domu/życia, że naprawdę ciężko nie popaść w stupor na opis "mam 1000 zł na najblizsze dwa tygodnie i ani zlotowki wiecej, w związku z czym kupię za 800 zł niekonieczne w tej sekundzie ciuchy - ojej, jak to 30 zł na antybiotyk mam wydać, chyba sprzedam za bezcen biżuterię dziecka, która dostalo w prezencie od ciotki" 🤦‍♀️
                  • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 12:21
                    Dlatego mnie już ten wątek zmęczył. Autorka nie odpowiada na wprost zadane pytania tylko rzuca jakieś ochłapy. I co, my mamy wszystko same wymyślać?
                  • mgla_jedwabna Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 16:35
                    I jeszcze ten opis - przewaliła na ciuchy, a długo pisała "wypadł mi niespodziewany wydatek". Zupełnie jakby jej dzieciak zacząl nagle wyć z bólu, a dentysta zaśpiewał osiem stów za interwencję.
                    • iwoniaw Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 17:27
                      mgla_jedwabna napisała:

                      > I jeszcze ten opis - przewaliła na ciuchy, a długo pisała "wypadł mi niespodzie
                      > wany wydatek". Zupełnie jakby jej dzieciak zacząl nagle wyć z bólu, a dentysta
                      > zaśpiewał osiem stów za interwencję.

                      Fakt, niespodziewany wydatek to dla mnie właśnie jakiś wypadek zdrowotny (konieczność natychmiastowa dentysty, rozwalenie okularów, bez których jestem ślepa jak kret itp.) czy, jesli już pozostać przy ciuchach, np. rozpadnięcie się jedynych butów nadających się do wyjścia w zimną pogodę, zniszczenie jedynej kurtki czy vos w tym stylu. Na pewno nie jest to "poszłam na zakupy dla poprawienia sobie nastroju".
                      W sumie 2/10.
              • memphis90 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:55
                Czyli powinnam wydawać na żarcie 4x 100zl x 30 dni czyli 12 tysięcy miesięcznie…? 😳 No nie, prawie tysiąc przepuszczony w 4 dni na dwie osoby to dużo.
          • mgla_jedwabna Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:42
            Ale tu wiemy, ile mąż przelał ostatnim razem, nie zaś, ile przelewa średnio miesięcznie. Oraz jak wyglądają ich układy finansowe w ogóle. Bez kontekstu nie sposób ocenić, czy to ochłapy, czy nie.
        • bergamotka77 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:57
          Jesteś zdrowa psychicznie?
        • znowuniedziela Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:52
          Jak to łańcuszek zostawisz dla córki? Przecież on jest jej..
      • memphis90 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:14
        >na jego miejscu gdybym się dowiedziała że >sprzedałaś obrączkę, chyba bym cię ubiła gołymi >łapami.

        Nie wyobrażam sobie, żeby mąż miał mnie „ubijać gołymi łapami” bo sprzedałam cos, co należy do mnie i czego nie noszę (obrączka) uncertain Sorry, mąż to nie mój właściciel, ani tez nie rozporządza moimi rzeczami. No, ale może inni maja inaczej i muszą mieć zgodę pana na dysponowanie swoim majątkiem pod groźbą pobicia, zupełnie jak wXIX wieku… Mało feministyczne trochę i dość przemocowe, ale co tam…
        • wkswks Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:19
          Trochę w tym feminizmie za daleko jedziesz. Nie znamy sytuacji, ale jeżeli maz kasę przelewa a pani nie ma na antybiotyk dla
          Dziecka, za to z 1000 od razu wydaje 800 to jest cos mocno na rzeczy. Ja, jakbym w ogóle sie nie rozwiodła, to rozdzzielilabym majątek i postarała się, żeby mieszkanie było na mnie.
          Wychodzi na to, ze facet nie moze byc od czegoś uzależniony bo walizki za drzwi, ale kobieta to może a wszelkie proby poskromienia (byc moze) zakupoholizmu to przemoc i patriarchat.
          • memphis90 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:59
            Skoro przewaliła forsę na pierdoly, to tym bardziej powinna w konsekwencji sprzedać cos swojego. Nadal jednak nie widzę usprawiedliwienia dla „ubijania gołymi łapami” przez mężczyznę, bo się w kryzysie (tym bardziej przez siebie zawinionym) sprzedało cos swojego…
            • mgla_jedwabna Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 12:34
              Ubijanie za doprowadzenie do takiego kryzysu , że trzeba pamiątki sprzedawać - czego nie rozumiesz?
              • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 12:38
                Ależ autorka tego trollwątku nie musiała wcale sprzedawać pamiątek, wystarczyło wziąć te rzeczy które kupiła oddać je do sklepu. Jeśli tego nie zrobiła to znaczy, że ważniejsza jest dla mniej nowa kiecka czy bluzka niż te pamiątki a więc wcale nie była do nich przywiązana.
                • mikams75 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 17:11
                  > wystarczyło wziąć te rzeczy które kupiła oddać je do sklepu.

                  przyjma z oberwanymi metkami albo noszone buty?
              • memphis90 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 19:56
                Napisałam wyżej. Nic nie usprawiedliwia przemocy.
        • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:21
          nie pomijaj w tej obronie łańcuszka dziecka
          • memphis90 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 12:00
            Za wyprzedawanie rzeczy dziecka przed swoimi bo się przewaliło kasę - ubicie jest w pelni usprawiedliwione.
            • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 12:08
              Dla niełapiących metafor może jeszcze uściślijmy, że nie chodzi dosłownie o ubicie w znaczeniu zamordowania jej, ale właśnie o ukrócenie możliwości bezsensownego trwonienia pieniędzy zarobionych przez męża- np. za pomocą wprowadzenia celowych przelewów tak, żeby mogła przepuścić 800 pln, a nie jednorazowo 5 tys.
              • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 15:39
                Ukrócenie przewalania kasy na bzdety metodą przemocy ekonomicznej?
                Wg mnie to nieodpowiednia metoda.
                Przemoc?
                Zakupoholizm to uzależnienie jak alkohol i to chyba leczy się tak samo jak alkoholizm.
                Terapia i co tam jeszcze. Są chyba poradnie leczenia uzależnień.
                Jakieś prywatne leczenie też.
                Tyle, że w przypadku ( trolla?) autorki - to może była jednorazowa akcja?
                Jak raz na 15 lat małżeństwa wywaliła kasę na życie na nie wiem co niepotrzebnego - to na miejscu męża wybaczyłabym i przelała tyle ile jej brakuje bez gadania. Grudzień jest - wybaczać trzeba smile

                Natomiast sprzedawanie dziecka własności to musi być trololo.
                Nie wierzę, że matka mogłaby czy ojciec coś takiego wymyślić.

                Ci do obrączki, jej sprawa. Ale foty obrączce robić?
                Albo sprzedajesz i sobie kupujecie kiedyś nowe i ładniejsze obrączki/ obrączkę albo nie - bo ci żal pamiątki i wspomnień związanych z tą konkretnie obrączką, albo nie bo się nadal podoba i koniec.

                Swoją drogą taka obrączka to chyba nie jest majątek. Za ile Ty ją chcesz sprzedać autorko?
                Moja obrączka musiała grosze kosztować.
                Pamiętam, że kiedyś sprzedałam w skupię sygnet złotu po dziadku. Dostałam raptem 509 zł, a cholerstwo wielkie i ciężkie było, większe od mojej obrączki sporo. I z kamieniem.
                • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 15:41
                  Sorry za literówki.
                • jednoraz0w0 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 15:55
                  Nie, to się kupy nie trzyma. Jeśli mąż regularnie przelewa tyle, ze wystarcza na wygodne życie, to jednorazowy zakup ciuchów za 800 złotych nie powinien stanowić wyrwy w budżecie rzędu „sprzedajemy klejnoty”, gdyby laska była prawdziwa to by taką kwotę miała na koncie czy w kieszeni, bo chyba nie wydaje co miesiąc wszystkiego do imentu?
                • mgla_jedwabna Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 16:40
                  Popatrz na to tak- ten przewalony tysiąc był przeznaczony m.in. na utrzymanie dziecka. Jakby pani była bezdzietna, to niech sobie kupuje ciuchy zamiast jedzenia, jej wybór. Ale tu obkupiła się kosztem dzieciaka, którego teraz nie ma za co nakarmić. Prawdopodobnie gdyby miała dostęp do całe kasy męża, wszyscy troje chodziliby głodni i obdarci. A że mężowi i dziecku ta opcja nie pasuje - pani ma kasę reglamentowaną. Inaczej zachodzi podejrzenie, że nie byłaby to kasa wspólna, a tylko na zachcianki pani.
                • iwoniaw Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 17:31
                  igge napisał:

                  > Ukrócenie przewalania kasy na bzdety metodą przemocy ekonomicznej?
                  > Wg mnie to nieodpowiednia metoda.
                  > Przemoc?
                  > Zakupoholizm to uzależnienie jak alkohol i to chyba leczy się tak samo jak alko
                  > holizm.
                  > Terapia i co tam jeszcze. Są chyba poradnie leczenia uzależnień.


                  Serio? Skoro juz porównujesz wydawanie kasy na głupoty do alkoholizmu - uważasz, że niedawanie pijakowi forsy na wódę i odcięcie go od swoich zarobków to przemoc ekonomiczna? Ty poważna jesteś?
                  • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 19:43
                    To, co wymieniłaś ( wydzielanie kasy czy odcięcie kasy) I nadal brak leczenia, terapii itd, terapii dla współuzależnionego małżonka - to współuzależnienie właśnie.
                    Wten sposób z alkoholikiem czy innym uzależnionym od czegośmiżna całymi latami żyć razem, kontrolować go i być nadal współuzależnionym. Jak partner.
                    Nie moja bajka na pewno.
                    Metod przemocowych nie popieram i tyle.
                    • mgla_jedwabna Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 21:17
                      Ale to ona musiałaby chcieć się leczyć. Tymczasem ona woli sprzedać ślubną obrączkę niż powiedzieć mężowi, że wydała pieniądze na ciuchy.
                      • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 21:38
                        No, masz rację. Powinna chcieć jeśli są ku temu powody by leczenie siebie ogarnąć.
                        Nie wiem jak sprawić, żeby ktoś chciał.

                        Może ktoś inny wie albo jakiś fachowiec by wiedział, do którego można się zwrócić.

                        Iwoniaw zaleca odcięcie nieodpowiedzialnej osoby od swoich dochodów. Ja znałam rodzinę gdzie popijającego partnera pracująca żona odcięła także od jego własnej wysokiej emerytury. Facet nie miewał nawet 5 zł na gazetę. Funkcjonowali tak latami. Żona z tych panujących nad wszystkim, ogarnięta mega. Raczej nie pił ale to tylko dlatego, że nie miał za co. Na piwo nawet nie miał i nie pijał. Bo nie mógł. Za co?
                        Tyle co został poczęstowany u cioci na imieninach itd.
                        Ja go nie żałuję ani nawet nie próbuję rozumieć.
                        Moim zdaniem to nadal było uzależnienie. Współuzależnienie u żony.
                        Nie nazywanie rzeczy po imieniu.
                        Nikt słowa alkoholik tam nie używał choć z boku sytuacja dziwna trochę.

        • chicarica Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 22:01
          Gdyby mój mąż sprzedał swoją obrączkę bo przewalił pieniądze na coś innego i nie chciał mi się przyznać żebym mu podesłała parę groszy, to też bym się mocno zdenerwowała. Nie dlatego że jestem jego właścicielką, tylko dlatego że te obrączki to symbol czegoś naszego. Między innymi, szczerości i zaufania, także w sprawach finansowych. Nie ma to zatem nic z feminizmem i prawami kobiet wspólnego.
    • szmytka1 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 09:52
      Bardziej miałabym opór przed spieniężeniem łańcuszka, który należy do dziecka i w dodatku dostalo go w prezencie od kogos z rodziny, niż przed pozbyciem.sie obrączki, której nie noszę.

      • suki-z-godzin Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:01
        o to to.
        albo słaby troling, albo dziwne priorytety. obrączka za mała i nienoszona, ale to prezent dziecka idzie na sprzedaż, dziwne.
        ale jeśli nie troling, to może spróbować w lombardzie, rzeczy będą do odzyskania
      • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 15:44
        Ja trzymam w pudełeczku obie.
        Nie nosimy.
        Raz w lipcu założyliśmy i tyle.
        Sprzedać obie byłoby mi trochę szkoda ale mogłabym umówić się z mężem na zakup ładniejszych w przyszłości. Moje są raczej brzydkie moim zdaniem.
        No, ale posiadać je lubię. Bo były osobiście, te brzydale konkretne na ślubie smile
      • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 21:46
        Ten łańcuszek trolla ( ?) to takie jakby wyjmowanie po kryjomu drobnych ze skarbonki kilkulatka by sobie setną szminkę kupić.
        Dla mnie to jakby matka/ojciec MUSIELI piwko sobie kupić. Po prostu musieli, tłumacząc sobie na zagłuszenie wyrzutów sumienia, że kiedyś oddadzą, odkupią itp.
        Totalny brak jakichkolwiek granic.
    • znowuniedziela Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:03
      A Ty wiesz, ile zarobki w Norwegii wynoszą, nawet te najniższe? No i spieniężenie czegoś, co jest nie Twoje a dziecka...
      • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:07
        Niekoniecznie facet musi mieć ochotę pracować w tej Norwegii czy gdziekolwiek po to, żeby niemyśląca żona przewalała zarobione przez niego pieniądze.
        • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:22
          Jeśli mąż na utrzymanie żony I córki przelewa 2000 zł miesięcznie to jest żenada a nie przewalanie pieniędzy. 800 zł w tydzień mogą się rozejść bardzo szybko akurat.
          • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:31
            Gdzieś napisała, że na cały miesiąc jej daje 2 tys.? Czy że 4 dni temu dostała tysiąc?

            A gdzie jej pensja, skoro dopiero jest początek miesiąca?
            • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:37
              Według mnie autorka to troll i celowo podaję tak mało danych żeby nakręcić dyskusję. Ani nie wiadomo w jakim wieku jest dziecko, ani co to był za niespodziewany wydatek ani ile pieniędzy dostaje miesięcznie od męża. A skoro Ty zakładasz w tej sytuacji, że ona 800 zł przepuściła na pierdoły to ja mogę zakładać, że mąż jej daje 2 tys miesięcznie, prawda?
              • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:40
                Też sądzę, że troll. Żeby było bardziej trollowo, możesz założyć, że ten tysiąc miał być do stycznia.
                • en.i.es.12 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:45
                  Obecnie nie pracuję. A pieniądze po prostu przewaliłam (tak, na ciuchy).
                  I byłoby bardzo nie fair, prosić męża o ponowne dosłanie gotówki. Stało się, trudno.
                  PS nie, nie trolluję.
                  • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:48
                    No to jeśli nie trollujesz - jaką kwotę dostajesz miesięcznie od męża i co musisz z tego opłacić. Oraz jakim sposobem przewalanie pieniędzy było wyskakującym niespodziewanym wydatkiem? Dziecko to nastolatek, który podarł ostatnie dwie pary dobrych spodni?
                  • po_godzinach_11 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:50
                    en.i.es.12 napisała:

                    > Obecnie nie pracuję. A pieniądze po prostu przewaliłam (tak, na ciuchy).
                    > I byłoby bardzo nie fair, prosić męża o ponowne dosłanie gotówki. Stało się, tr
                    > udno.
                    > PS nie, nie trolluję.

                    Nie fair to było gdy te ciuchy bezmyślnie kupowałaś. Boisz się przyznać?
                  • aqua48 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:53
                    en.i.es.12 napisała:

                    > Obecnie nie pracuję. A pieniądze po prostu przewaliłam (tak, na ciuchy).


                    To oddaj te ciuchy i po sprawie. A na przyszłość lepiej planuj zakupy, i zrób sobie żelazny zapas spożywczy z którym przetrwasz przynajmniej przez tydzień.
                    Nie znam osoby której nie zdarzyło się w życiu przewalić pieniędzy na jakiś bezmyślny zakup.
                  • lauren6 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:39
                    To może pójdź do pracy i przewalaj własne pieniądze na ciuchy?

                    Poproś męża o podesłanie pieniędzy, zamiast wyzbywać się złota, które faktycznie będzie można spieniężeć na czarną godzinę.
                  • mgla_jedwabna Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 11:59
                    Nie fair to ty jesteś wobec swojego dziecka. Skoro zrobiłaś głupotę i zmarnowałaś pieniądze, to teraz zdobądź się na tę odrobinę dojrzałości i odpowiedzialności, i przyznaj się mężowi, co zrobiłaś, i dlaczego nie ma na jedzenie dla dziecka. Albo podwiń rękawy i przez najbliższy tydzień gotuj tanie warzywa korzeniowe na pasty do chleba, lepiej kluski z mąki I ziemniaków, smaż racuchy na najtańszym oleju i zrób tak, żeby ci te 170 zł starczyło. Sprzedanie pamiątek poniżej ich wartości (nie mówiąc już o żerowaniu na własności dziecka) to marnowanie zasobów.
                • daniela34 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:59
                  niemcyy napisał(a):

                  > Też sądzę, że troll.


                  Taki wątki są zakładane cyklicznie, zawsze albo "muszę pilnie sprzedać bizuterię" albo "muszę wziąć chwilówkę." Udzielanie porad jest w tym przypadku średnio sensowne.
                  • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 15:58
                    No, były podobne.
                    Autorka rózgi dostanie. Wątek rozrywkowy raczej, a autorka troll albo odważna, że wystawia się na potępienie forum.
                    Rada moja jest następująca: jak się nie ma kasy do soboty na nic - to się nie wchodzi do sklepów i do apteki.
          • demodee Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:36
            > Jeśli mąż na utrzymanie żony I córki przelewa 2000 zł miesięcznie to jest żenada a nie przewalanie pieniędzy

            Jeśli te 2000 PLN są tylko na jedzenie i ubranie oraz leki, to nie jest to mało. Może mieszkanie, prąd, internet, telewizję i telefon mąż opłaca sam, bo wie, że żona by tę kasę wydała na kolczyki i torebki?

            Autorko, napisz nam, kto opłaca tzw. sztywne wydatki.
            • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:38
              Nie wiadomo nic, w jakim wieku dziecko, jak często choruje itp. A wydzielanie pieniędzy to przemoc ekonomiczna jest.
              • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:41
                Wydzielanie pieniędzy komuś, kto nie umie nimi gospodarować a swoich nie ma, to zdrowy rozsądek.
                • milva24 Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:46
                  Jeśli nie mają rozdzielności to pieniądze są wspólne.
                  • niemcyy Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 10:59
                    Jeszcze tylko musi znaleźć męża skłonnego zarabiać na jej bezmyślność, bo obecny najwyraźniej się nie kwapi sponsorować jej głupotę.
                • igge Re: Pożegnanie z obrączką 09.12.22, 16:04
                  Nie. To nadal przemoc.
                  Jak partner robi złą rzecz to nie oznacza, że żona czy mąż mają prawo robić też złą rzecz. Każdy powinien pilnować siebie samego i być za siebie odpowiedzialny.

                  Inaczej to jest to przedszkole i proszę pani, ona pierwsza mnie uderzyła.
                  Nieważne kto pierwszy, oboje pilnują samych siebie.
                  Niech żoną tzn autorka sama sobie robi rachunek sumienia i nie grzeszy więcej.
                  Aqua twierdzi, że każdemu raz w życiu zdarza się przewalić kasę na przyjemności. No, stało się.