Dodaj do ulubionych

Coś optymistycznego na dziś ...

09.12.22, 13:08
Wpisujcie ...

Właśnie na TVN pokazali, jak 91 letnia babcia kulą zlała 26 latkę, która zaatakowała pracowniczkę banku. Napastniczka chwyciła pracowniczkę banku za włosy i przyłożyła jej nóż do gardła. Wtedy kroczyła babcia z kulą ....

No i słońce świeci drugi dzień.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:09
      O, celowo pominęłaś narodowość, czy stwierdziłaś, że bandyctwo nie ma paszportu?
      • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:19
        Oj .. weszłam w połowie i nie słyszałam narodowości atakującej ani miejscowości, gdzie to się odbyło. A narodowość sprawi, że opisana sytuacja będzie mniej czy bardziej optymistczna?
        • wapaha Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:27

          kobieta miała obywatelstwo rosyjskie i ukraińskie

          niestety każdy akt przemocy, wandalizmu, przestępstwo w wykonaniu obcokrajowców-a aktualnie ukraińców- jest niczym woda na młyn dla różnej maści onuc
          • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:37
            Eeee, w Polsce ma 1,5 miliona Ukraińców otrzymało PESEL. Szacuje się, że mieszka tu ponad 2,5 miliona osób pochodzenia ukraińskiego. To prawie 7%!!! No nie ma takiej opcji, by część przestępstw nie była popełniana przez tak dużą mniejszość.
            • wapaha Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:05
              gaskama napisała:

              > Eeee, w Polsce ma 1,5 miliona Ukraińców otrzymało PESEL. Szacuje się, że mieszk
              > a tu ponad 2,5 miliona osób pochodzenia ukraińskiego. To prawie 7%!!! No nie ma
              > takiej opcji, by część przestępstw nie była popełniana przez tak dużą mniejszo
              > ść.
              oczywiście
              ale suweren nie myśli liczbami
              • stephanie.plum Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 18:24
                kogo masz na myśli pisząc "suweren"? naszą Triss?
        • lauren6 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:42
          To nie jest optymistyczna historia.

          Raz, ze względu na skandaliczne zachowanie uchodźczyni z Ukrainy, która teraz próbuje się zasłonić chorobą psychiczną.
          Dwa, że ochrona banku dała ciała i z tego powodu staruszka musiała wywijać kulą, by uratować pracownicę banku.
      • ewa_mama_jasia Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:27
        A powinno mieć?
      • jammer1974 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:32
        alpepe napisała:

        > O, celowo pominęłaś narodowość, czy stwierdziłaś, że bandyctwo nie ma paszportu
        > ?

        A to cos jakos zasadniczo zmienia? Czy przestepstwo stanie sie mniej lub bardziej okropne w zaleznosci od tego kto tego dokonal?
      • 71tosia Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 17:15
        Znając narodowość uczestników zajścia oceniłaby je inaczej? Do czego ci ta narodowość potrzebna?
        • bene_gesserit Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 18:24
          Do pokazania swojego obsurantyzmu. To coś jak wymachiwanie swoimi obsranymi majtkami nad głową. Niektórzy lubią.
          • kloi0505 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 18:35
            Nie każdy obs..wa majtki. Kup sobie papier toaletowy nawilżany, bo żal ludzi obok ciebie.
    • wapaha Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:12
      idę do fryzjera

      i świeci słońce

      wink
      • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:20
        Do fryzjera nie cierpię chodzić. Idę za tydzień i to nie jest optymistyczne.
        • primula.alpicola Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:22
          Też nie lubię, mam to z głowy na jakiś czas, byłam we wtorek.
          • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:24
            Czyli masz coś optymistycznego.
            • primula.alpicola Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:51
              gaskama napisała:

              > Czyli masz coś optymistycznego.

              Dziś mam całą listęwink
        • wapaha Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:28
          ja też nie lubię
          ale ostatnim razem mocno się poświęciłam, spędziłam na fotelu prawie 5 godzin -więc nie chcę teraz tego zmarnować. zwłaszcza że mam obietnice ze teraz bedzie szybciej. I taniej tongue_out suspicious
          • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:38
            5 godzin ... nie wiem, jak się robi przerażoną buźkę.
            • marta.graca Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:39
              😱🙀
            • primula.alpicola Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:52
              Jezu, 5h? U mnie na ogół 2h, i wytrzymuję to tylko dlatego, że potem będzie ładnie.
          • piataziuta Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:39
            łooot???
            co on Ci tam robił???
            • wapaha Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:07
              tak 5 godzin
              siedziałam i płakałam ( w duszy)
              ściąganie pigmentu, olaplex czy jak to tam, nakładanie 2 farb -mam dużo włosów więc samo to pasemko po pasemku trwało ponad 40 min uncertain -potem jakieś masowanie i cuda
              wytrwałam -bo byłam po porannym treningu na basenie i przez pierwsza godzinę odpoczywałam
              a potem dostałam dwie dobre kawy, czekoladkę a głowę miałam masowaną podczas gdy ciało spoczywało na fotelu masującym
              <błooogo>
              • piataziuta Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:15
                🙈🙈🙈
                oprócz tych masaży, kaw i czekoladki, powinni na końcu medal dać za wytrwałość
              • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:27
                O kurwa. Czekolade i kawę bym przyjeła. Ale reszta ...
              • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:27
                Przez grzeczność nie pytam, ile za to zapłaciłaś. Brzmi jak pół minimalnej.
              • magdallenac Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:33
                Wapaha, nie rób Olaplex u fryzjera. Kasują jak za zboże- u nas na moich włosach lekko za uszy jeden zabieg $600. Ja za $100 kupiłam cały zestaw, który wystarcza na 4-5 razy! Bardzo łatwo robi się samodzielnie.
                • wapaha Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:41
                  zbiorczo :

                  1. Zgadzam sie. Powinnam dostać medal !
                  2. Gaskama- strzelaj .
                  3. Magdallena- to chyba opłaci się przylatywać do Polski na Olaplex wink - poszłam na kompleksową usługę -wszystkie te sztuczki +olaplex . Jak pomyślę sobie że jeszcze sama miałabym sobie w domu robić cokolwiek to...nie ma takiego medalu
                  4. Włosy jak milion dolarów - Ziuta zdjęcia widziała - więc mimo wszystko warto
                  • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:58
                    Nie, no dawaj zdjęcie!
                    Strzelam, że z tysiaka zapłaciłaś.
                    • wapaha Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:59
                      nie mogę tu wrzucić zdjęcia bo jest ono na fb fryzjerki i jej insta tongue_out

                      źle strzelasz big_grin
                      • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 15:09
                        Więcej, mniej? A dobra fryzjerka? Chociaż jak masz gęste włosy, to każdy fryzjer jest dobry.
                        • wapaha Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 15:19
                          480 zł
                          Byłam u niej pierwszy raz ( nie lubię zmieniać fryzjerów ) , poszłam z polecenia znajomej i oglądnięciu jej portfolio.
                          Pierwsze co zrobiła to..."wykład" na temat moich włosów, rodzaju, co robiłam wcześniej, co można zrobić, pielęgnacji a mówiłą z taką pasją jak ja o pływaniu smile
                          Następnie słuchała co ja mam do powiedzenia- tłumaczyła, przekonywała , proponowała
                          • piataziuta Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 15:21
                            o kurfa
                  • piataziuta Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 15:20
                    Potwierdzam, widziałam!
                    Włosy gładkie, jedwabiste, uniesione. Ten olaplex to keratynowe prostowanie? Bo Wapaha wyszła z prostymi, a naturalnie ma fale.
                    • wapaha Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 15:32
                      A
                      Jeszcze dodam że podcieto mi włosy a pani fryzjerka założyła mi kartę a w niej nr i ilości mieszanek które mi kładła
                    • kurt.wallander Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 17:49
                      piataziuta napisała:

                      > Potwierdzam, widziałam!
                      > Włosy gładkie, jedwabiste, uniesione. Ten olaplex to keratynowe prostowanie? Bo
                      > Wapaha wyszła z prostymi, a naturalnie ma fale.

                      Nie, to inne zabiegi.
                      • wapaha Re: Coś optymistycznego na dziś ... 10.12.22, 10:01
                        wrzucam fotkę dzisiejszo -poranną - a więc z poziomu poduszki, bez układania, czesania itd.
                        3godziny i 10 minut...to było trudne tongue_out ( poprosiłam o ciut chłodniejszy kolor tym razem)

                        • marta.graca Re: Coś optymistycznego na dziś ... 10.12.22, 10:09
                          Piękny efekt!
                          • wapaha Re: Coś optymistycznego na dziś ... 10.12.22, 10:12
                            dziękuję smile
                            naprawdę - dzieją się cuda smile
    • betyskai Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:15
      Nadal w Polsce nie ma prawa do posiadania broni. Bo bym juz siedziała za rozj..banie personelu w przychodniach nfz.
      • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:21
        "Nadal w Polsce nie ma prawa do posiadania broni."

        Rozumiem, że to ta część wypowiedzi jest pełna optymizmu?
        • betyskai Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:03
          tak!
      • mia_mia Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:13
        A w mojej babki są całkiem miłe, przynajmniej na tyle na ile dane mi je było poznać, może zmień przychodnię.
    • borsuczyca.klusek Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:15
      Jest piątek to bardzo optymistyczne 🙄
      • piataziuta Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:42
        co Tobie, Borsuk? suspicious
        • borsuczyca.klusek Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:37
          Ciemno, zimno i do domu daleko 😒

          A i jeszcze głodno 🙄
    • primula.alpicola Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:17
      Jakie słońce...
      Optymistycznie- mam dobry nastrój (szyszynka się zaadaptowała do braku światła?), jestem obłożona kotami, psem, herbatą i świeczkami, obiad gotowy, Polityka przeczytana, obiad gotowy, rano miałam wow wyjątkowo udany trening, zrobiłam sobie analizę składu ciała i jest bardzo ok, zastanawiam się czy to już czas piec pierniki czy jeszcze nie oraz odezwał się do mnie dawno nie widziany kolega i sobie miło porozmawialiśmy.
      • primula.alpicola Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:54
        O, jeszcze coś, właśnie przyszło 500+ x 2. Będzie na pazybig_grin Żartowałam!
        • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:07
          A czemu nie na pazy! W końcu zrobiłaś sobie te dzieci po coś, no nie ...
          • primula.alpicola Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:13
            Bo pazów nie robię, tzn. w salonach nie robię, sama ogarniam. Mam krótkie i pomalowane na "złote, a skromne" wink
            • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:17
              smile
            • gama2003 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 15:43
              Czemu ach czemu słowo pazy wywołuje w mnie dreszcz jak przy krojeniu styropianu ?

              Brrrrr.....( wykręca ją w bok i przodem do tyłu ).

              • gama2003 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 15:43
                We mnie, we mnie, we mnie
                • primula.alpicola Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 15:52
                  We mnie także. Używam masochistycznie, bo mnie brzydzi i fascynuje jednocześnie.
                  Pazy. Pazy. Pazy.
    • anilorak174 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:21
      Jeszcze przyszły tydzień i mam 2 tygodnie urlopu!
      • anilorak174 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:22
        A i jeszcze kupiłam przepiękny obrus na Wigilię.
        • alina460 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:32
          Poka!
          • anilorak174 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 15:19
            Taki.
            Gruby materiał, ma delikatny wzor, nie jest zupełnie gładki. Na żywo jest świetny.
    • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:23
      Zapomniałam o najważniejszym. Piątek!

      www.youtube.com/shorts/QwzJ_Fqa-AM
    • woman_in_love Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:23
      Ja tu widzę rasizm i ksenofobię wobec uchodźców:

      stara, 91 letnia polska wyborczyni PiS, z powodu ksenofobii i mizoginii, skatowała kulą 26 letnią uchodźczynię z Ukrainy.
      • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:26
        Ku..wa, nie wiedziałam, że to sprawa polityczna.
        • woman_in_love Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:27
          wiedziałaś świetnie, ty ruska onuco i stąd ten wątek

          rzyg
          • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:38
            Brałaś coś?
            • asia_i_p Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:28
              To co zawsze? wink
          • simply_z Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:39
            e nie, pol ruska, chciala kupic bilet do Moskwy, dlatego napadla na bank, I to nie jest fejk
          • danaide2.0 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:48
            No i? Zobaczyłam Przemyśl, pomyślałam Ukraina. Trafiło tam tysiące ludzi, a pomocy coraz mniej.
    • feniks_z_popiolu Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:30
      Słońce, już drugi dzień świeci.
      Dziś piątek
      Mam dziś obiecane ciacho z czarną porzeczką

      Pani 91lat super refleks !
    • tt-tka Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:38
      zawsze powtarzam, ze aktywizowanie osob niemlodych ma sens i jest oplacalne big_grin
      a jezeli osoba jest aktywna sama z siebie i osobiscie chodzi do banku zamiast scedowac to na mieszkajace gdzie indziej dzieci czy przytulic sie do wnuczki na pieterku, to tym lepiej !
      • simply_z Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:40
        Podziwiam jej szybka reakcje, mnie w takich momentach paralizuje stres,
        • tt-tka Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:43
          A mnie ciekawi - nie widzialam programu - ile osob jeszcze tam bylo (klienci, ochrona) i czy ktokolwiek poza starsza pania zareagowal.
          • simply_z Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:55
            Jest nagranie, kilka osob.
    • daniela34 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 13:51
      Słońce świeci w wreszcie zapłacili mi za prowadzoną przez prawie 7 lat urzędówkę 😁
      • tojaba Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:01
        daniela34 napisała:

        > Słońce świeci w wreszcie zapłacili mi za prowadzoną przez prawie 7 lat urzędówkę 😁

        Się szykuje teraz 7 lat tłustych...wink
        • daniela34 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:07
          From your lips to God's ears!
          • primula.alpicola Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:20
            Czy uwzględniono inflację?
            • daniela34 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:22
              A skądże 😄
              • primula.alpicola Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:24
                No to się obłowiłaś!
                • daniela34 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:39
                  Hehe, takie rzeczy jak obławianie się na urzędówkach, to tylko w Erze 🤣
                  • primula.alpicola Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:49
                    Zatem, ku chwale Ojczyzny,smile
                    • daniela34 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 14:52
                      Jak zwykle. Oraz misja! Misja to słowo kluczowe 😃
                      • gama2003 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 15:51
                        Czekaj czekaj !
                        Czy Ty czasami nie będziesz teraz szaleć finansowo ? Przetracisz wszystko na, kto wie, kto wie ? Może nawet dwie pary rajstop ?

                        • daniela34 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 16:03
                          Jak sobie przeliczyłam wynagrodzenie w tej sprawie na miesiące to dokładnie tyle mi wyszło 😄😄😄
                          Ale przypomniałaś mi, że potrzebuję ładnych szarych rajstop! Dzięki 😘
                          • mondaymorning1987 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 17:35
                            Zawsze będzie jakaś pamiątka, dopóki sie nie porwią😀
                            • daniela34 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 17:44
                              Dlatego zamierzam teraz kupić piękne rajstopy do zielonej kiecki i przyjąć w nich przedświątecznych gości.
                          • gama2003 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 17:54
                            Kiedyś pisałaś, że tarzacie się w pieniądzach z urzędówek ( starannie celując przy tym tarzaniu w lichy zwitek mamony ),
                            z zawrotami głowy z oszołomienia, że wreszcie zapłacono ☺.
                            Kupuj rajtki !

                            Też muszę - grube czarne i szare.
                            • daniela34 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 18:00
                              Ano, tarzamy się. To akurat była karna sprawa, w zarzutach m.in.zbrodnia (z takich pomniejszych zbrodni, ale zbrodnia 😃), dwie instancje, uchyłka i ponownie I instancja. I niepowtarzalna okazja zwiedzenia 3 zakładów karnych, w których przez ten czas przebywał mój klient 😁 (odsiadywał wcześniejsze wyroki).
      • martishia7 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 18:00
        Jakby była z prawa pracy, to wystarczyłoby trochę dołożyć i byłoby na obiad w knajpie dla dwojga big_grin
        • daniela34 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 18:02
          Bogu dzięki karna, czyli trochę lepiej płatna. O stawkach z prawa pracy szkoda nawet gadać.
          • daniela34 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 18:07
            Aaaa, koleżanka ostatnio wrocila do kancelarii z mordem w oczach, bo sędzia przyznajaca jej te 180 plus VAT za urzędówkę, stwierdziła, że przecież jak będzie miała 10 w miesiącu to bardzo dobrze zarobi.
            Poziom oderwania sędzi od rzeczywistości równy wysokości krakowskiego Szkieletora.
            • martishia7 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 18:42
              Odnośny obrazek na to konto:
              • daniela34 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 18:46
                😀 tu było bardzo podobnie, 7 lat temu 80 tomów. Podzielilismy się nimi (bylo kilkoro obrońców) jak trzeba było robić zdjęcia przed I rozprawą.
                Dobilismy do tych 130 na koniec.
    • eliszka25 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 15:17
      Wreszcie zima się zdecydowała i przyszła też do nas! Zdjęcia będą później, bo póki co tak sypie, że nic nie widać. Podróż do pracy samochodem dziś rano w tym śniegu, to była jazda bez trzymanki, ale dotarłam tam i z powrotem cała i zdrowa 💪🏻. Teraz odpoczywam z herbatką pod kocykiem ☺️.
    • gama2003 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 15:55
      Pies mi rozgrzewa stopy do czerwoności a jest to bardzo mały pies. To niesamowite, ile ciepła generują zwierzątki. Polecam na mrozy !
      Chwilowo mi za gorąco, ale serca nie mam budzić futrzaka.

      Nic już dziś nie muszę.
    • panna.nasturcja Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 16:33
      Zaraz święta i choinka nuż stoi smile
      W niedzielę na przyjść piękna zima i nasypać śniegu jak za dawnych lat.
      Jutro rano jadę na targ po kapustę kiszoną na bigos.
      Udało się WRESZCIE za trzecim podejściem przepisać umowę na gaz smile)
      Jest piątek.
      • igge Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 20:02
        Widziałam wczoraj na mieście jak ludzie nieśli niektórzy choinki. Wcześnie?
        Jakoś tak miło mi się zrobiło i świątecznie choć u mnie choinki nie ma i w tym roku raczej nie będzie. Gałęzie będą tylko w wiadrze metalowym. I kilka ozdób tylko.
        Gratuluję ustrojonej choinki.
        Pewnie będzie wątek z fotkami.
    • szmytka1 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 16:47
      Co prawda leki dla mnie i dziecka z zeszłego tygodnia za 240 zł pomogły tylko dziecku, a mnie wytworzył się ropień i zaraziłam drugie dziecko, ale UWAGA tu będzie optymistyczna część - obudziłam wszystkich po 6, udało mi się odśnieżyć auto i nawet 2 drzwi otworzyc, dojechaliśmy szczęśliwie i po prawie 2 h w kolejce byliśmy tylko na 6 miejscu do lekarza i na leki dla nas dziś tylko 30pare zł poszło.
      • gaskama Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 18:40
        O kurwa ... współczuję. Trzymaj się.
        • szmytka1 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 10.12.22, 10:17
          Dzięki, jakas okrutna bakteria mnie morduje bo mam węzły i pod pachą i na szyi za uchem i pod zuchwa napuchniete i bolesne, ale już mogę łykać, czyli chyba nowy antybiotyk działa. Jak przestanę kaszlec glutami, to będzie ok.
    • summerland Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 17:16
      Sorry za off topic ale przypomnialo mi sie jak corki kolezanka pracowala w banku w okienku, tak dorywczo, bedac w liceum. I zdarzalo sie, ze byly napady na bank, ktore odbywaja sie w b cichy I subtelny sposob, zeby inni klienci banku nie zauwazyli. Zdarzylo jej sie, ze przyszedl ktos I pokazywal kartke na ktorej byla suma jakiej zadali do wyplaty I pracownice mialy polecenie aby wydawac pieniadze takim rabusiom, zeby uniknac jakiejs przemocy I utraty dobrej opinii I w rezultacie wiekszej straty. Dodam, ze rzecz sie miala w Kanadzie.
    • mondaymorning1987 Re: Coś optymistycznego na dziś ... 09.12.22, 17:32
      Kot mi calkiem wyzdrowiał, miał upadki i wloty, ale dziś dostalam wyniki badañ i jeszcze parę latek mi podokucza przy pomyślnych wiatrach😀jest bardzo ok.
    • kafana Re: Coś optymistycznego na dziś ... 10.12.22, 10:28
      Chorwacja wygrała
    • igge Re: Coś optymistycznego na dziś ... 10.12.22, 19:11
      Kurier z dpd mnie rano nawiedził ( zamiast w poniedziałek dopiero) z paczką książek, a jutro niedziela, mąż dopiero wieczorem będzie.
      Wypuszczam jutro psy z kennela, koty z kuchni wyganiam, puszczam "Dziadka do orzechów" w ulubionym wykonaniu i CZYTAM.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka