joaz Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:27 Leki nie, tylko suplementy - magnez, vit. D3 Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:29 Nie zażywam żadnych leków na stałe, nie noszę też okularów i mam nadzieję, że tak pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:39 leanne_paul_piper napisała: > Nie zażywam żadnych leków na stałe, nie noszę też okularów i mam nadzieję, że t > ak pozostanie. > Ha ha ha, ja tez mam nadzieje, ze starzenie o mnie zapomnialo. Dobra strategia Nie no, okulary pierunsko drogie mam, bo samo sie w nich widzi - wygoda taka. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:40 Zażywacie stałe leki? (nie pytam, jakie) Nope. Never ever. A ja mam definitely sporo ++++ po tej 40tce z zalozycielskiego watku Blogoslawie genes ale tez staram sie zyc z zalozeniem, ze less is more ... w kazdej sprawie Obysmy tylko zdrowi byli! Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:41 chyba masz na mysli ludzi w pewnym juz wieku nastolatkowie dwudziestolatkowie, wielu 30 latkow i czasem 40 latkowie nie zazywaja lekow Ojciec mojego dziecka nic nie zazywa lat 53. Czasami cos jak ma migrene Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 17:07 Cała masa kobiet bierze tabletki antykoncepcyjne. To przecież też leki.. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 18:02 aa no tak. fakt. Przyznam ci tu racje. Odpowiedz Link Zgłoś
bertie Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:41 Ja biorę, ale nie te popularne, jakie wymieniłaś. Zaczęłam przed 30-tką i będę brać do końca życia jeśli medycyna nie dokona jakiegoś przełomu. Bo remisji choroby się nie spodziewam, skoro przez ponad 1,5 dekady nie miałam ani razu... Mąż też na lekach, zaczął od leków na alergię wziewną, a teraz ma większy zestaw niż mój, ale w zasadzie w temacie laryngologicznym pozostał Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:47 bertie napisała: > Zaczęłam przed 30-tką i będę brać do końca życia jeśli medycyna nie dokona jaki > egoś przełomu. Bo remisji choroby się nie spodziewam, skoro przez ponad 1,5 de > kady nie miałam ani razu... Eee, chyba odwrotnie? Choroba JEST w remisji, skoro nie masz objawów od 15 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 14:24 Nie ma objawów, bo jest na lekach. Jakby przestała brać leki - które sprodziewa się brać do końca życia - to objawy by miała. Rozumiem, że remisja w jej przypadku to brak objawów bez brania leków. Ja tak mam przy hashimoto - biorę leki, więc jest ok, ale raczej mało prawdopodobne, żeby mi się tarczyca zregenerowała (czyli cofnęły zmiany chorobowe, wynikające z hashi), więc te leki będę brać do końca życia. Odpowiedz Link Zgłoś
bertie Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 20:40 Tak, za remisję uznaję stan bez objawów choroby, bez bólu i bez leków. Podobno są tacy szczęśliwcy przy mojej chorobie (RZS) Remisji na lekach takiej zupełnej też nie mam, bo 24 godzin bez żadnego pobolewania w tym czy innym miejscu nie pamiętam od lat. Ale z drugiej strony leki przeciwbólowe, to biorę głównie na bóle głowy więc i tak nie jest źle. Po prostu etap staruszka, który jak nie boli, to znaczy, że nie żyje zaczęłam przed 30-tką... Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:43 Od lat muszę przeciwdziałać migrenie , więc biorę betablokery Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 15:40 Działają? Bo ja biorę betablokery z innego powodu a migreny jak były tak są. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 18:11 Zadziałały od razu jak magia, ale trzeba było po jakimś czasie zwiększyć dawkę. I potem znowu. Najważniejsze, żebyś poznała przyczynę migren. A tych są miliardy Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 23:02 Jaka była przyczyna u Ciebie? Pamiętam Twoje wpisy o migrenie, dlatego z ciekawości pytam, jeśli to zbyt osobiste pytanie, to z góry przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 22.12.22, 06:17 Wiesz, że do dziś nie wiem? Migreny zdecydowanie się uspokoiły po zmianie diety. Zresztą robiły to już wcześniej, kiedy wslakiwalam na dr Budwig i jedynym używanym tłuszczem był olej lniany. U mnie chyba różne przyczyny- hormony, dieta, czynniki stresowe. Ostatnią megamigrene miałam po udarze ojca. Aha, jeszcze pogoda Kurła, wygrałam szczęśliwy los Jeśli na świecie istnieje jakiś wyzwalacz, to na pewno dotyczy mnie Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 22.12.22, 17:14 lilia.z.doliny napisała: > Ostatnią megam > igrene miałam po udarze ojca. Na początku tego roku mój tata trafił do szpitala, pierwsze dni martwiłam się, czy przeżyje, przez dwa tygodnie, jaka będzie diagnoza. Dostałam laktacji, a niedługo potem nadczynności tarczycy. Endo powiedział, że wszystko przez stres 🙄 Z kolei mój ojciec po śmierci mojej mamy miał cholesterol 400... Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 23:05 U mnie migreny zaczęły się lata temu jak zaczęłam brać leki hormonalne na zatrzymanie miesiączki. Potem się uspokoiło i były rzadko. W styczniu odstawiłam te leki po prawie dwudziestu latach i jest masakra, po kilka migren w miesiącu. Działają tryptany, betablokery biorę i nie robią chyba żadnej różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 22.12.22, 06:13 To chyba ewidentnie hormonozalezna jest. Poszłabym do jakiegoś wypasionego endo, który nie lekcewazy migren i nie traktuje ich jako fanaberii. Czasami innym.lekarzom przez lata umyka jeden szczególik, istota sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:43 Hmmm? Ja wcinam tylko przeciwbólowe i przeciwzapalne na przyspieszenie gojenia barku, ale to tymczasowo. Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:46 Biorę od kilku miesięcy lek na wysoki puls. Powinnam go brać od wczesnej młodości, zamiast tego męczyłam się z częstymi bólami głowy, bywało, że głowa bolała mnie dzień w dzień przez 2 tyg., zjadłam kilogramy środków przeciwbólowych przez te wszystkie lata, a rozwiązanie było takie proste 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
bertie Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 20:44 Na wysoki puls, a nie wysokie ciśnienie? Bo pierwsze miewam często, a drugiego nie. I męczę się z bólami głowy od lat, aczkolwiek u mnie 2-3 dni raz na miesiąc więc podejrzewam hormony Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 21:35 Ciśnienie miałam w normie, wcześniej w młodości nawet w dolnej granicy, a puls był zawsze powyżej 100. Biorę betabloker Concor cor 2,5 mg, najniższą dawkę, raz dziennie. Nieznacznie obniżył ciśnienie, ale ciągle jest w normie i nie wpływa to na samopoczucie, za to puls spadł do 80-85 i to wystarczyło, żeby pozbyć się bólu głowy. Też myślałam, że to bóle hormonalne, pogodowe czy napięciowe, a odpowiedzialne było szybkie tętno. Odpowiedz Link Zgłoś
tokyocat Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:49 Ja nie zazywam 😃 Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:49 antybiotyk. Na trądzik różowaty. Poza tym nic. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:53 Nie. Moja 72 letnia tesciowa tez nie, maz chwilowo sterydy na zatoki. Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 13:57 Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 14:01 Nie i większość 40+ których znam też nie zażywa. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 14:02 B12, bo przegrałam na loterii genetycznej. Na receptę, więc lek. 30+. Pozostałe wyniki idealne. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjamagdalena Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 14:08 44l i nic nie zażywa...czasem tran Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 14:08 Nie. Nie mam na razie na co. Odpowiedz Link Zgłoś
arkanna Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 14:09 Nic nie biorę Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 14:14 Większość znanych mi ludzi w tym wieku nie zażywa leków na stałe, ja od prawie dwóch lat zażywam jeden, ale też nie zgadzam się na operację po której musiałabym pewne leki zażywać już na stałe do końca życia. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 15:04 Nie, nic zupełnie. Odpowiedz Link Zgłoś
damartyn Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 15:11 Nie zażywam niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
malenka9 Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 15:19 Nie mam problemów z tarczycą ani depresją, ale suplementuję jod i selen., A stan przedcukrzycowy wyleczyłam dietą keto. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 15:36 Na tarczycę i na alergię na stałe. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 15:51 I plastry htz od niedawna. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Re: Chyba mało kto NIE zażywa stałych leków... 21.12.22, 15:36 Ja nie zażywam. Skończyłem 40, ale nic mi nie jest. Nie mam nawet nadciśnienia, choć większość moich rówieśników ma. Nie jestem też łysy ani siwy. Palę od 15 roku życia, wypić i dobrze zjeść też lubię Odpowiedz Link Zgłoś