Dodaj do ulubionych

Czy ja mam depresję?

01.01.23, 18:32
W moim życiu w ostatnich latach dokonało się dużo zmian, trzęsienie ziemi przeszłam. Zdrada męża, rozpad rodziny, rozwód, śmierć mamy która była moja najlepsza przyjaciółka, ostatnio rozpad wielkiej i ważnej dla mnie przyjaźni. Mam dzieci, które jakaś część miesiąca są u swojego taty ale czuję się przeraźliwie samotna pierwszy raz w życiu. Nie chodzi o znajomych bo mam różne kręgi, dość bogate życie towarzyskie. Ale po stracie mamy i przyjaciółki nie mam już osoby "od serca". Takiej bratniej duszy, z którą mogłabym pogadać na różne tematy - zarówno te o lżejszym kalibrze jak i te bardziej życiowe. Zawsze byłam osobą, która potrzebuje czuć więź z kimś, nie wystarczy mi wyście na kawę i pitolenie o bzdurach raz na miesiąc.
I zaczynam się bac.
Sylwestra spędziłam w miłym gronie innych solowych mam, było sympatycznie. Ale dziś mam po prostu doła. Brakuje mi takiej prawdziwej przyjaciółki która by mnie rozumiała...Jakiejś "mojej" osoby.
I czuję te pustkę, to głębokie uczucie osamotnienia. Dziś się poryczałam...Słusznie ktoś zauważył, że do jakiegoś momentu miałam i męża i mamę i kilka osob wokół więc jakoś naturalnie zawsze ktoś z kim czułam wiez - był. A teraz nie czuję tego.
I zastanawiam się - jak to oswoić? Jak sprawić, by życie bez głębszych relacji było szczęśliwe mimo wszystko? Mówicie o kochaniu siebie, żeby przestać uciekać od siebie i tak dalej. Ale co to znaczy? Bo ja mam pasje, hobby, bez problemu sama pójdę gdzieś, wyjadę, pójdę do kina czy na kolację sama. Moge czytać sama książki i oglądać filmy w doju. Ale to rozmowa z kimś kto mnie rozumie z wzajemnością - daje mi to poczucie jakiegoś zakorzenienia.
Dziś pomyślałam, że jestem naprawdę zdołowana. Nie mam poczucia bezpieczeństwa i poczucia przynależności...Zaczynam się zastanawiać czy nie mam początków depresji. Tylko jak wyleczyć to, że po prostu obecnie w moim życiu nie ma tej "mojej" osoby? Facet - to nie jest rozwiązanie...
Obserwuj wątek
    • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 18:53
      Nie masz wokół siebie osoby z którą można rozmawiać. Żeby była rozmowa musi być empatia, umiejętność słuchania. Czy ty to potrafisz? To działa we dwie strony
      Szkoda że zbudowałas tylko więź z rodzicem. Rozglądaj się może znajdziesz kogoś kto z czasem stanie się bliski. Nie najlepszy przyjaciel ale przyjaciel
      • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 19:13
        Tak, umiem. Mam sporo empatii i miłości do ofiarowania. Umiem słuchać, zależy mi na ludziach w swoim życiu. Ofiaruje zawsze swoją pomoc jak przyjaciel ma problem. Tylko tak wyszło. Po prostu jest tak, że w krótkim czasie straciłam dużo bliskich osób. I trudno mi się odnaleźć.
        Wiem, że jęczę i wydaję się mega zaabsorbowana sobą - ale boli mnie teraz i faktycznie pewnie więcej zajmuję się swoimi emocjami niż normalnie. W normalnych okolicznościach byłam bezproblemowa, radosna osoba, która naturalnie jakoś przyciągała ludzi do swojego życia. Pewnie dlatego, że nie zastanawiałam i nie skupiałam się na tym, więc nie było presji ani desperacji...
        • mae224 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 19:18
          ja ci wierzę, rozumiem, ale jesteś na etapie budowania nowego życia, teraz ty potrzebujesz uwagi i pomocy, rozwijaj relacje, które masz, wiadomo, że będą inne, ale … to banał, pozostań sobą, nic na siłę.
          • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 19:26
            Dziękuję za te miłe słowa. Tak, ja się czuję jakbym musiała od nowa odbudować swoje życie..nazwijmy to...emocjonalne. Nie mam żadnego zewnętrznego oparcia. Jakby mnie coś mega bolało - nie mam nawet z kim tego obgadać, podzielić się...Do tej pory zawsze miałam i nie wiem jak to zrobić żeby tego nie ...potrzebowac skoro to potrzeba...I naprawdę nie chodzi o uwieszanie się na kimś - nigdy tego nie robiłam (pisze profilaktycznie). To bardziej tak, że jak coś się dzieje w życiu dużego to pewnie Wy macie do kogo po prostu zadzwonić i pogadać. A ja już nie i mi to zabrało poczucie bezpieczeństwa...
            • taki-sobie-nick Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 21:24
              Poszukaj moze jakiejs grupy wsparcia i tam wypatruj.
      • sueellen Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 00:59
        mandre_polo napisał(a):

        > Nie masz wokół siebie osoby z którą można rozmawiać. Żeby była rozmowa musi być
        > empatia, umiejętność słuchania.


        Której ci brakuje bo piszesz dalej:


        > Szkoda że zbudowałas tylko więź z rodzicem.


        Oraz przyjaciółka i mezem. To już 3 osoby, nie "tylko" rodzic.

        Z czasem gdzieś się znajdzie nowa bratnia dusza, ale o takie nie jest łatwo. Do tego czasu trzeba nauczyć się żyć samemu.


    • unikotka Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 19:06
      Daj sobie czas. Dziwne by było, gdybyś po tylu zmianach, w zasadzie to stratach, czuła się jakby nigdy nic.
    • pani_tau Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 19:10
      Jeśli nie masz w otoczeniu toksykow to już jest ogromny plus.
      Obracasz się wśród ludzi, masz bogate życie towarzyskie, a to zwiększa prawdopodobieństwo nawiązania z kimś bliższych relacji.
      • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 21:45
        Prawda. Odróżnić narcyza od innych typów osobowości a zwiększy się szansa na dobrą relację
    • 1matka-polka Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 19:31
      "Nie chodzi o znajomych bo mam różne kręgi, dość bogate życie towarzyskie."

      Nie ma tam nikogo, z kim moglabys próbować nawiazac blizszą relację?
      • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 19:39
        No tak, będę się z ludźmi nadal spotykała, mam grupę solo mam, grupę nie solo mam, grupę od planszowek, grupę rozwodnikówsmile Ale to są znajomości. Pójdziemy, pogadamy, pogramy, potańczymy. A chodzi o takiego kogoś kto jest w życiu nie tylko w piątek raz w miesiącu. Z kim jest jakiś przepływ energii, takie zrozumienie jakieś.
        • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 21:48
          Czyli nie jest to krąg znajomych z którymi coś cię łączy, macie wspólne przejścia, sprawdzany zachowania tylko grupy ludzi tematyczne. Trzeba ich wypróbować w realu a nie podczas posiadówek.
          Nie pracujesz zawodowo?
          • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:13
            Pracuje zawodowo, dość sporo nawet. Ale w pracy nie mam takich ludzi z którymi bym mogła iść na pogaduchy od serca. Lubimy się, pogadamy, posmiejemy się, ale to tyle
            • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 06:59
              Na pogaduchy nie idzie się z kilkoma osobami na raz
    • kamin Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 19:33
      Kup sobie absorbującego psa.
    • nena20 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 19:33
      Może to jest kwestia czasu, daj go sobie.
    • cegehana Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 19:40
      Myślę, że przychodzisz żałobę po stracie mamy i przyjaciółki co jest zupełnie naturalną reakcją. I musi niestety trwać. Myślę również, że masz duze szansę poznac jeszcze niejedną bratnią duszę i nawiązać przyjaźnie. Uważam tak, ponieważ mama nauczyła Cię takiego modelu relacji i jesteś w sytuacji o wiele lepsze niż ludzie, którzy mają chłodne relacje z rodzinami. Czy masz depresję nie wiem.
      • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 20:47
        Dzięki, nie patrzyłam na to w ten sposób. Ale ja się czuję tak źle, tak źle psychicznie teraz - że jeśli to będzie jakoś długi trwało to nie wiem, mam wrażenie ogromnej pustki w życiu...
    • extereso Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 19:55
      Nie wiem czy masz, ja myślę że raczej zbierasz się po olbrzymich stratach w Twoim życiu i to normalne. Po moim kryzysie i stratach zbierałam się rok, a były mniejsze niż Twoje. Też myślę, że to że miałaś takie bliskie relacje dobrze rokuje i że jeszcze zbliżysz się do kogoś.
    • trampki_w_kwiatki Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 20:27
      Myślę, że to raczej głębokie poczucie straty, a nie depresja. Rozumiem cię, bo też kiedyś miałam głębokie przyjaźnie. Ale potem się na przyjaźniach przejechałam i dłuuugo trwało zanim przywykłam do tego, by ich nie mieć. Teraz robię inaczej, nawiązuję relację "przyjacielską" z ludźmi, z którymi muszę spędzać czas, tj. w pracy, w klubie sportowym etc. Nie mam więzi z tymi osobami, tego dawnego poczucia siostrzeństwa, ale mamy rozmowy o życiu, takie tam, też ważne sprawy. I w sumie już mi to wystarcza.

      • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 20:50
        Dzięki. Ale to brzmi dla mnie jakoś tak dziś...strasznie. Czyli że trzeba zaakceptować miałkosc w relacjach, bez tej głębi jakiejś. Takie użytkowe. To się jakoś kłóci z tym, w co wierzę. Nie jestem jakaś desperatka chociaż dziś pewnie tak brzmięsmile i nie mam tak, że łapie ludzi i się do nich przyczepiam rozpaczliwie - ale jednak potrafię sporo dać i wierzę, że fajnie mieć taką bliska sercu osobę. Facet ok, ale to dla mnie inny temat. Zwłaszcza po tym co przerobiłam. Ale nawet będąc w szczęśliwym związku nie ma się tego wszystkiego co w przyjaźni.
        • pade Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 21:31
          " Czyli że trzeba zaakceptować miałkosc w relacjach, bez tej głębi jakiejś. Takie użytkowe. To się jakoś kłóci z tym, w co wierzę. "
          Mam podobnie. Wolę mieć jedną-dwie bliskie osoby, z głębią, niż fefnaście tysięcy znajomych. Na dodatek nie przepadam za smoltokiem, owszem, pogadam, posłucham, ale straaasznie mnie to męczy.
          Może warto nie tyle zaakceptować, co poczekać? Może jeszcze kogoś poznasz?
        • niemcyy Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:02
          Przyjaźń bez cudzysłowia jest fajna. Jak już napisało sporo forumek: daj sobie czas, może z kimś zaskoczy na coś więcej niż gadkę-szmatkę. Spotykasz ludzi, więc jest szansa smile
          • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:05
            Pewnie tak. Zawsze ta przyjaźń w życiu była. Teraz mam po prostu kumulację braku..Ale już jedna znajoma chce się na wino umawiać. Też podobna sytuacja życiowa, przejścia. Tylko że to chodzi o ten taki klik. Nie z każdym się poczuje taka więź. Tamta moja przyjaciółką była mi jak siostra, znałam ją lata
            • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 07:38
              Klik to się ma poznając mężczyznę. Działają feromony. Relacja z innymi osobami potrzebuje czasu i umiejętności żeby zauważyć to co wartościowe, imponujące, szczerości. Pisałam nie raz że koleżanka/psiapsi była typem narcyztycznym, byłyście sobie potrzebne. Nie szukaj podobnej, w podobnej sytuacji do twojej
              • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 07:45
                Chyba że tak na przepłukanie - nie ma nic to będzie namiastka ale nie tkwij w takich znajomościach, szukaj ludzi poukładanych i układaj siebie
              • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 08:36
                Wow nieźle. Nic nie wiesz a wydajesz osądy że przyjaciółką była narcyzem. Nieźle.
                • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 09:27
                  Wątek pamiętam
              • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 12:57
                Nie no jasne. Ale jednak trzeba na jakiejś wspólnej fali nadawać żeby z dwóch stron była motywacja nad rozwijaniem relacji. Z niektórymi osobami szybko się wchodzi w jakaś znajomość, rozmawia się jakby się znalo od dawna. A z innymi nie da rady. Pogadać można ale jakoś tak chemii nie ma. I nie mówię tu o jakiejś magii ale bardziej znalezienia kogoś z Twojego klimatu, tyle tylko
                • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 13:36
                  No widzisz osoby z którymi jest szybka relacja często grają na siebie. Jakbyś weszła do pokoju gdzie jest impreza i ten najbardziej błyskotliwy osobnik będzie miał relacje z każdym i z nim. Nikt go tak naprawdę nie interesuje a publika. Są 4 typy osobowości i musisz poznać ich wady i zalety by wiedzieć co nimi kieruje. Flagmatyk nigdy nie będzie błyszczał a jak go już przekonasz do siebie będzie służył radą nie do przecrnienia
    • princesswhitewolf Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 20:47
      Usciski. Czas. Do wszystkiego potrzebny jest czas.

      Poza tym to bardzo ladnie o tych smutnych sprawach napisalas.
    • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 20:53
      Juz zakładałaś o tym wątek. Znajdz se chłopa wink A tak serio to brakuje ci bliskiej relacji, łudzisz się ze nie chodzi o faceta, ale moim zdaniem tak. Kto jest najbardziej twój i kogo interesują twoje sprawy? Zbuduj fajny związek to nie będziesz samotna.
      • kanna Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 21:31
        Wiesz, fajne związki można mieć z różnymi osobami.. to nie musi być facet :p
      • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:01
        Ale ja nawet niedawno miałam faceta. To jest dla mnie co innego. Owszem, daje bliskość i tak dalej ale ja to bym zaufana przyjaciółkę wolała niż facetow. Facet zawsze się jakiś ogarnie, przynajmniej tak mam od rozwodu. Ale ta miłość romantyczna ma inne podwaliny niż przyjaźń.
        • summerland Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 01:31
          No wlasnie, to musi byc takie porozumienie dusz, nie zawsze w zwiazku sie to znajdzie. Faceci z reguly nie lubia gadac o pier...lach (dla nas istotnych) bo sa bardziej konkretni. Mi moj facet kiedys powiedzial, ze w zwiazku damsko- meskim to nie powinno sie wszystkiegi sobie mowic, zwierzac sie, bo wtedy jak sie mowi o swoich slabosciach to tak jakby traci sie w oczach u tej drugiej strony. On uwaza, ze najlepiej jak kobieta ma przyjaciolke do wygadania sie a facet przyjaciela do gadania o meskich sprawach.
          • anorektycznazdzira Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 08:28
            Kwestia podejścia, a jeszcze bardziej kwestia ludzi, którzy na siebie trafili.
            Jeśli związek jest seksowo-transakcyjny (nie potępiam), to ludziom dobrze tak, jak piszesz a do porozumienia dusz potrzebują funfla i psiapsi. Jednak związki damsko-męskie, gdzie para jest też najlepszymi przyjaciółmi nie są jakimś unikatem ani dziwem. Tylko takie się raczej nie rozwodzą.
            • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 08:38
              Bzdura. Rozwodzą się i takie bo emocje się zmieniają. To, że jest porozumienie i przyjaźń nie znaczy, że będzie tak zawsze. Ludzie się zmieniają, codzienność dojeżdża, ludzie ulegają słabościom. Życie. Ale nawet jeśli jest mega porozumienie z mężczyzną i przyjaźn (ja tak mam z facetami, nie umiem w powierzchowne transakcje) - to jest inna relacja niż z bliską sercu kobieta. Po prostu
              • anorektycznazdzira Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 09:05
                No nie. Oczywiście można sobie to tak tłumaczyć, ale tak nie jest. Widocznie uraziło Cię określenie "transakcyjny"- nie mam na myśli nic złego, ale część związków zwyczajnie głęboka nie jest, chociaż emocji tam nie brakuje. W prawdziwej przyjaźni o losach relacji nie decydują "zmiany emocji" ani codzienność.
                • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 09:11
                  Nie zgadzam się. Miałam przyjaźń z ex mężem, ale oboje się po drodze zmienialiśmy, rozjechaliśmy. Zakładanie, że skoro jest porozumienie to będzie zawsze - jest imho romantycznie niedojrzałe
                  • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 09:23
                    Jakby była przyjaźń to byś go zauważała i ciągnęła, pomagała nie pozwoliła rozjechac tej relacji. Zasłaniasz się mówiąc że mieliście po drodze różne trudności. Każdy je ma ale trzeba być uważnym na osobę która lubimy znamy
                    • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 09:25
                      Trudności razem pokonane scapaja związek a nie dzielą
                      • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 09:28
                        W teorii.
                        Plus musisz mieć dwójkę ludzi równie dojrzałych.
                        • anorektycznazdzira Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 09:32
                          Nie w żadnej teorii, tylko pod warunkiem, że poza innymi kwestiami uda się też z przyjaźnią.
                        • panna.nasturcja Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 18:52
                          No chyba nie chcesz powiedzieć, że Ty byłaś taka super dojrzała a mąż nie? Bo wtedy jakim cudem byłby Twoim mężem?
                    • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 09:53
                      No i próbowałam. Ale jeśli po drugiej stronie masz osobę, która ma w sobie duży brak, która powinna była iść na terapię ale nie poszła. Która miała toksyczna zimna neurotyczna matkę. I żadna dawka miłości nie była w stanie go "naprawić".
                      Dlatego mówię - do tanga trzeba dwojga. Może ja umiem w relacje ale on nie umiał?
                      • anorektycznazdzira Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 10:04
                        Oczywiście, że problem w nawiązaniu relacji może leżeć po konkretnej, drugiejwink stronie. Co nie zmienia faktu, że jak jej nie ma, to je nie ma, nie musimy szukać winnego, tylko stwierdzić fakt. Nie jest przecież przyjaźnią jednostronne terapeutyzowanie faceta po jego urazach z dzieciństwa. Życzę, żebyś znalazła takiego, który będzie umiał nawiązać relację ze swoją kobietą.
                      • pade Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 10:32
                        cozapogoda12 napisał(a):

                        > No i próbowałam. Ale jeśli po drugiej stronie masz osobę, która ma w sobie duży
                        > brak, która powinna była iść na terapię ale nie poszła. Która miała toksyczna
                        > zimna neurotyczna matkę. I żadna dawka miłości nie była w stanie go "naprawić".
                        >
                        > Dlatego mówię - do tanga trzeba dwojga. Może ja umiem w relacje ale on nie umia
                        > ł?

                        A może oboje nie umiecie? Nie przez przypadek tak się dobraliście.
                        Zobacz, cały wątek jest o Twoim "głodzie". O braku. Poprzedni też.
                        Pisałaś, że miałaś z mamą bardzo bliskie relacje i silną więź. Z opisu wyglądała wręcz na nadmiarową. Czyli dostawałaś dużo i dużo też potrzebowałaś. Mąż miał zimną matkę, od której otrzymywał niewiele, albo nawet nic. Widział ile Ty dostajesz, ile bierzesz, oczekiwał od Ciebie, że się tym podzielisz. Nic dziwnego, miał dziurę, którą trudno zasypać.
                        Napisałam, że nie przez przypadek się tak dobraliście, bo tak właśnie jest. Pary mają zazwyczaj te same problemy, różnią się tylko siłą albo znakiem.
                        Na przykładzie bliskości. Ci, którzy bardzo potrzebują bliskości, kontaktu, obecności zwykle wybierają sobie na towarzysza życia osobę, która ma z tym problem. Chciałaby jej, ale się boi. Ma też dużą potrzebę autonomii.
                        Ich życie wygląda jak taniec przyciągania i odpychania. Ten, który potrzebuje bliskości się zbliża, drugi w popłochu ucieka.
                        Nie wiem czy tak było u Ciebie, może mieliście zupełnie inne problemy, tak czy siak skorzystałabym na Twoim miejscu z psychoterapii. Po pierwsze dlatego, że doświadczyłaś dużych strat i nie masz teraz wsparcia. Po drugie dlatego, że mogłabyś się nauczyć nawiązać relację sama ze sobą i w sobie znaleźć oparcie. Po trzecie dlatego, że nie zauważyłam w żadnym z Twoich wątków refleksji w rodzaju "ok, może faktycznie za dużo/za mało, może coś jest po mojej stronie". Piszesz o sobie w samych superlatywach i ok, dobrze jest mieć poczucie własnej wartości. Ale nie ma ludzi bez skaz, nie ma ludzi, którzy nie popełniają błędów, nie zawodzą innych itd., itd. Tym częściom siebie też się warto poprzyglądać, choćby po to, by wyciągnąć wnioski na przyszłość.
                      • panna.nasturcja Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 18:56
                        Miłość nie naprawia. Gdybyś „umiała w relacje” nie byłabyś żoną osoby niedojrzałej do związku.
                        • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 21:23
                          Aha😀
                  • anorektycznazdzira Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 09:30
                    Ale nie masz czego żałować i podjęłaś dobre decyzje skoro się rozjechało. Mogliście być też dobrą parą w tym czasie, kiedy byliście razem i mogło być całkiem dobre porozumienie. Nie mam na myśli, że związek był do doopy, nie bierz tego tak. Natomiast przyjaciele, prawdziwi, mają na siebie na tyle istotny wpływ, że się nie "rozjeżdżają" nawet, jak romantyczna niedojrzałość im przeszła 2 dekady temu.
                    • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 13:38
                      Podpiszę się
              • panna.nasturcja Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 18:50
                Dojrzałe związki nie są budowane na emocjach.
                • alicia033 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 20:37
                  panna.nasturcja napisała:

                  > Dojrzałe związki nie są budowane na emocjach.

                  A na czym?
        • blue_meerkat1 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 06:45
          'Ale ja nawet niedawno miałam faceta. To jest dla mnie co innego. Owszem, daje bliskość i tak dalej ale ja to bym zaufana przyjaciółkę wolała niż facetow.'

          Po raz kolejny napisze - masz chyba wygorowane oczekiwania co do takiej przyjazni i jest cos ciekawego w tym co piszesz o zwiazkach z mezczyznami - ze sa fajne, ale przyjaciolka lepsza. Bo blizsza, relacja ma lepsze podwaliny etc. I piszesz ze taka wlasnie byla relacja z mama, i bardzo chcesz ja skopiowac.


          Dla duzej ilosci kobiet to partner jest najlepszym przyjacielem, najblizsza relacja, powiernikiem, a nie rodzic czy przyjaciolka.

          Jaka byla relacja twoich rodzicow?
      • danaide2.0 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 20:59
        No właśnie, berga ci powiedziała: znajdź se chłopa; to całe siostrzeństwo to jakieś lewackie dyrdymały!
        • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 22:12
          Siostrzenstwo zwłaszcza na ematce się odbywa. Wyższy poziom siostrzenstwa smile Więcej złego zaznalam od kobiet niż mężczyzn. Dla mnie mój mężczyzna to kochanek i przyjaciel w jednym. Trudno o kogoś blizszego. Ty z calym otoczeniem masz problemy danaide.
          • mid.week Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 09:05
            On musi 🤷‍♀️
          • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 16:02
            Berga skoro masz takie poglądy to nie dziwi mnie co piszesz w tym wątku.
            A teraz spróbuj, spróbuj proszę sobie wyobrazić, że mężczyzna znika. Może nawet dostajesz na odchodne traumę w postaci rozczarowania miłością romantyczna, bo Cię oszukuje i np odchodzi do kogoś innego. Ale nawet niekoniecznie.
            Całe swoje życie towarzyskie - mówię o bliższych relacjach - zawiesiłas na facecie.
            Coz, byłam tam...
            Powodzenia jeśli życie postanowi Ci pokazać, że na niektóre rzeczy wpływu nie mamy....
            • danaide2.0 Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 16:08
              Nie apeluj do niej o zrozumienie. Każdemu się jakoś życie w pewnym momencie sypie. Niekiedy dopiero wtedy przychodzi cień zrozumienia. Że nie na wszystko mamy wpływ.
            • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 18:41
              To jesteś w błędzie. Mialam i kryzys małżeński i byłam bliska rozstania i wtedy moja wioska się sprawdziła. I już nastawiałam się na to, że mogę zostać sama. Każdy ma jakies kryzysy, wiem o czym piszę. Ja w czasie swojego nie tylko mialam problemy w związku, ale i straciłam bardzo bliską osobę a potem pracę. Za to sprawdziłam osoby z otoczenia i stwierdzilam , że cokolwiek się wydarzy w moim życiu, nie będę sama. Moje życie nie wisi na facecie czy na innej pojedynczej osobie.
              • danaide2.0 Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 20:51
                Dalej nie rozumiesz, że część twojej uprzywilejowanej pozycji nie wynika z twojej ujmującej osobowości i nie jest twoją wyłączną zasługą, ale jest pokłosiem określonych okoliczności i wyborów życiowych (miejsce zamieszkania bliskie miejscu urodzenia, edukacji, pracy itp.) warunkowanych także sprawami, na które nie miałaś zupełnego wpływu (np. kraj/miasto, w którym mieszkała rodzina, rodzina, w której się urodziłaś).
                • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 20:59
                  O właśnie. Ja też miałam wioskę kiedyś. Nadal jakaś tam mam w sumie. Jakbym potrzebowała pomocy to wiem, że znajdę kogoś. Ale to po prostu dobrzy znajomi.
                  Ale życie mi dało kilka serii w dupę. I naprawdę Berga dziś myślisz że taka jesteś super, tak dbasz o relacje bla bla. A serio życie potrafi czasem tak przycisnąć że masakra
                  • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 22:12
                    Wiem i rozumiem. Nie jestem super, gdzie to wyczytałaś? Ja tylko nie rozumiem od początku twojej obsesji na punkcie tej przyjaciółki. I nie tylko ja. Bo ja nie stawiam w życiu na jedną psiapsi tylko na nieco większą grupę bliskich mi osób. Radzę byś poszukała wsparcia też u innych osób, skoro nie chcesz faceta. I nie odpisałaś co robisz z tymi koleżankami skoro na wino i pogaduszki się nie możecie umówić. Myślałam, że od tego są dobre koleżanki - by cię wysłuchać, doradzic, wesprzeć, rozerwać..
                    Bo chyba wiedzą co się w twoim życiu zadziało? Jak nie wiedzą, to nie są dobrymi koleżankami tylko znajomymi.
      • cegehana Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 09:43
        Ja uważam, że to ewentualnie osobny problem. Relacja z mężczyzną to jednak co innego niz z matką i przyjaciółką. Duża rolę odgrywa pierwiastek seksualny. To też ważne ale nie zastępuje relacji z rodzicem czy z przyjaciółmi. Mężatki też przecież przeżywają żałobę po rodzicach.
        • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 12:17
          Oczywiscie. Nie zastępuje, ale pozwala nie czuć się tak bardzo samotnym i opuszczonym.
          • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 16:03
            No na siłę to bym mogła już być dawno w związku bo kandydaci byli. Ale jednak musi zagrać z obu stron. U mnie nie zagrało więc nie będę się zmuszać żeby tylko nie być sama
    • kanna Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 20:56
      Pójdź do kogoś sensownego i opowiedz o wszystkim.
      • danka88 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 21:37
        Można wiedzieć dlaczego rozpadła się twoja przyjaźń ? Nie ma się już nic odbudować ?
        • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 21:58
          To zakładałam już wątek nawet, nie chce przynudzac. W skrócie miałam przyjaciółkę z którą naprawdę dużo przeszłyśmy. Ja byłam dla niej w ciężkich czasach, ona dla mnie w moich ciężkich. Do tego w dobrych fenomenalnie się bawiłyśmy razem. Taka duchowa siostra. No i pewnego dnia się odcięła. Tłumaczyła to tym, że miała załamanie i kryzys psychiczny, potrzebowała ciszy. Więc uszanowalam. Kontakt mamy, nawet się spotykamy co jakiś czas. Teraz sobie skladalysmy życzenia i tak dalej. Ale nie wróciło już do tego co wcześniej czyli takiego wzajemnego uczestniczenia w swoim życiu. Teraz jakoś tak z doskoku. Ja się nie chce narzucać, ona też chyba nie bardzo czuje potrzebę. Widzę że już trochę lepiej, wrzuca foty z facetem na insta. Naprawdę mamy dobry kontakt ale to jest dla mnie dryfowanie w strone koleżeństwa a nie ta przyjaźń na dobre i na złe. To była taka psiapsi która do mnie dzwonila jak jej mama miała wypadek, ja do niej jako do drugiej po bracie jak moja mama zmarła. Razem spędzaliśmy Wigilię w dwójkę jak miałam bez dzieci i tak dalej.
          • pani_tau Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:04
            Sorry, ale przyjaźń z psiapsi jest zawsze krótkoterminowa.
            • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:06
              Dlaczego?
              • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:13
                Bo nie mogłaś być sobą. Pozwalalas sobie na szczere odpowiedzi wobec niej? Byłyście sobie potrzebne a nie na tych samych prawach
                • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:23
                  Skąd taki wniosek?
                  • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 06:42
                    Z tego jak pisałaś o niej w poprzednim wątku. Była psiapsi a nie przyjacielem
                    • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 08:39
                      No nie. Była ze mną naprawdę w mega ciężkich chwilach, dawała wsparcie. A ja jej. Nie była to powierzchowna relacja od plotek i zakupow
                      • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 09:28
                        I tak bez słowa cię porzuciła
                        • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 09:50
                          Nie porzuciła mnie bez słowa. Nadalamy kontakt. Napisałam nizej
            • niemcyy Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:08
              Nie zawsze.

          • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:55
            Zameczylas ją na śmierć swoją potrzebą zwierzania się, uwieszeniem się na kimś i analizowaniem każdej pierdółki. Nie dziękuj, 150 zł się należy.
            • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 23:09
              A jak ona też mi się zwierzała i analizowała to jak to się ma? Proszę przeczytaj coś więcej niż tytuł wątku
      • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:02
        Zastanawiam się nad psychologiem ale mam źle doświadczenia. Chodziłam po rozstaniu z mężem żeby przeprocesowac traumę. Przychodziłam, gadałam 50min, zostawiałam 150zl wtedy i koniec. Nie potrzebuje czegoś takiego
        • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:11
          Ile czasu chodziłaś do psychologa? Żeby był trwały postęp potrzeba ok 1,5-2 lat
          • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:11
            Co to za pogląd w ogóle? Przecież zależy z czym przychodzisz, w jakim nurcie etc
            • panna.nasturcja Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 01:17
              Psycholog nie pracuje "w nurcie". tak pracuje psychoterapeuta.
              I jeśli byś miała pójść to właśnie do psychoterapeuty.
              I nie, tam się niczego nie "przeprocesowuje", zmiany nie dzieją się cudem.
              Z Twoich wątków wyraźnie bije konieczność profesjonalnej pomocy.
            • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 07:05
              cozapogoda12 napisał(a):

              > Co to za pogląd w ogóle? Przecież zależy z czym przychodzisz, w jakim nurcie et
              > c

              Jeśli chcesz poczytaj co piszą terapeuci o czasie pracy. Ty nie pracujesz sama nad swoim problemami
              • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 07:12
                A jak się pracuje samej nad problemami?
                • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 07:27
                  Zwiększenie świadomości jaka jesteś, jak rozwiazujesz problemy, znasz typy osobowości ludzi wokół siebie, stawianie granic, wszystko o komunikacji
          • taki-sobie-nick Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:14
            Przez tyle czasu to ja sobie przepracuję problem sama, chociaż częsciowo.
            • 1matka-polka Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:19
              taki-sobie-nick napisała:

              > Przez tyle czasu to ja sobie przepracuję problem sama, chociaż częsciowo.

              Poki co, to od 40 lat nic nie przepracowalas.
            • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 07:22
              taki-sobie-nick napisała:

              > Przez tyle czasu to ja sobie przepracuję problem sama, chociaż częsciowo.

              Jeśli masz świadomość jakie typy osobowości masz wokół siebie, przyczyny swoich problemów, reakcji na zachowanie inny
        • 1matka-polka Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:21
          cozapogoda12 napisał(a):

          > Nie potrzebuje czegoś takiego

          Dzieji terapii mozna zwiekszyc krag osob, z ktorymi da się zaklikać...
    • malgosiagosia Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:37
      No wlasnie o to chodzi, zebys poczula pustke, zebys poczula jak to jest, kiedy nie ma nikogo.. Usiadz na tylku, rozgosc sie w tej swojej samotnosci, poczuj ja, przezyj, a potem zaakceptuj, pokochaj i ciesz sie, ze masz szanse ma takie bolesne przezycie.
      • taki-sobie-nick Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:43
        ?
      • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:52
        Ej dziękuję za ten komentarz bo właśnie tego...nie rozumiem! O co z tym chodzi? Jak mam się rozgościć i poczuć samotność? Mam dla zasady rzeczy robić sama i udawać że jest spoko? Powiązanie pisze - napisz coś więcej.
        • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:53
          Poważnie
        • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 22:57
          Ale nie masz poza ta psiapsi żadnej innej koleżanki?
          • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 01.01.23, 23:07
            No mówię że koleżanki mam. Ale to koleżanki. Raz na jakiś czas się zdzwonimy czy pójdziemy na kawę. A ja nie o tym
            • pesteczka5 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 00:31
              Nie masz do kogo żyć… Dojmujące poczucie straty. Współczuję bardzo
              • panna.nasturcja Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 01:21
                Zyje się przede wszystkim dla siebie.
                Małgosia ma rację w tym, że autorka nie chce się spotkać sama ze sobą.
                Skąd założenie, że ma udawać, że jest dobrze? Nie ma udawać, ma przeżyć to, co czuje. Ból, smutek, samotność. Sama lub w ramach psychoterapii.
                Dopiero wtedy będzie zdolna budować relacje.
                Bo na razie to wychodzi, że z mężem relacji nie zbudowała, przyjaciółka zwiała przytłoczona a relacja z matką nie miała siły jaką z matką mają dorosłe osoby mające swoją rodzinę.
                Tu ewidentnie coś jest nie tak.
                • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 07:17
                  Nie rozumiem co znaczy spotkanie z samą sobą. Spotykam się codziennie. Lubię siebie, mam dużo wyrozumiałości i miłości dla siebie. Obecnie mam do siebie sporo czułości bo przykro mi, że tyle rzeczy mnie spotkalo. Na czym polega więc to bycie że sobą ? Siedzenie w pustym pokoju? Dopiero wtedy będę mogła tworzyć relacje? Proszę wytłumacz bo chyba nie rozumiem...
                  A co do drugiej części - na jakiej podstawie mówisz takie rzeczy? Nie zbudowałam relacji z mężem? Relacja była przez kilkanaście lat. Byliśmy blisko. To, że sie potem rozpadło to już inny temat. A relacja z mamą - mówisz że "to nie tak". A jak jest "tak"?
                  Dużo osądów i nie do końca wiem czym popartych...
                  • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 07:31
                    Dlaczego uważasz że to są osądy? Relacja się rozpadła bo czegoś zabrakło. Sama musisz sobie odpowiedzieć czego bo to nie stało się ot tak.
                    Mam wrażenie że chciałabyś żeby zawsze było miło a to w życiu tak nie działa, jest praca na związkiem, relacją, sobą. Tylko z matką mogłaś mieć relację bezgraniczną
                    • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 08:35
                      Zabrakło albo się skończyło, bywa. Ale nie przekreślają tego że było to przez jakiś czas wartościowe i pełne. Bo mam wrażenie, że próbujesz udowodnić, że nie umiem w ogóle w relacje, a nie dopuszczasz myśli, że po prostu w życiu czasem są jakieś momenty lepsze i gorsze, przejścia
                      • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 09:31
                        W takim razie dlaczego boli a przejścia powinny umacniać. Dojrzali ludzie czerpią z doświadczenia
                      • panna.nasturcja Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 19:00
                        Jak ktoś jest koło czterdziestki nie ma wokół siebie nikogo, z kim jest w głębszej relacji go tak, ma poważny problem z relacjami.
                        • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 21:28
                          Wiesz, oby Tobie życie się tak nie poukładało, żebyś musiała żałować tych słów. Kilka lat temu miałam ludzi i relacje, więź z mężczyzną która jak widzę tu jest na pierwszym miejscu na emamie. Ale czasem życie tak kieruje losami, że mimo, że nie robimy nic złego - lądujemy w dziwnym miejscu. Czasem na chwilę, czasem na dłużej. Jeśli na człowieka spadnie grad nieszczęść w niedługich odstępach czasu i go to złamie tak, że np wyląduje w depresji to czy mowilabys mu, że człowiek w wieku X nie powinien tak się czuć i mieć już porządek w sobie? Bo ja bym zrozumiała, że życie go przygniotło. Ale to ja. Ty jak widzę wiesz najlepiej
                          • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 22:47
                            To my układamy nasze życie. Ono nie układa się samo. Bądź sprawcza.
                            • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 14:58
                              Brak mi słów. Czyli zrządzenia losu są wynikiem złego pokierowania swoim życiem? Powiedz to osobie, która np straciła zdrowie w wypadku i jej życie drastycznie się zmienilo. W końcu to ona kieruje swoim życiem. Powinna być sprawcza.
                              Daleko mi do czucia się ofiarą i jestem raczej człowiekiem czynu, działam i się nie poddaje. Próbuję jakoś dalej żyć i być szczęśliwa. Ale życie też nauczyło mnie pokory. Ciebie jak widać jeszcze nie.
                              • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 18:32
                                Nie przeinaczaj moich słów. Nie piszę o zdrowiu czy losowych wypadkach, tylko o relacjach z ludźmi. Ty twierdzisz, że nie chcesz presji by znaleźć faceta za to czujesz presję znalezienia drugiej mamy. To mnie dziwi, że mimo ze jestes tak głodna atencji to nie masz nikogo bliskiego, nawet z rodziny - kuzynki, cioci, babci, kogoś kto przejmuje się twoimi sprawami i chętnie z tobą pogada co u ciebie. A faceci przychodzą i odchodzą, bywa, mam tego świadomość, ale tego kwiatu to pół swiatu. Możesz stworzyć związek z kimś innym i zyskać poczucie przynależności. Koleżanki mają swoje życie i nie mają tyle czasu co ty na gadanie o głupotach. Znajdź sobie jakieś fajne hobby to tam też sobie pogadasz z ludźmi. Czy w pracy nie masz kontaktu z innymi w ogóle, że aż tak go lakniesz? Twoje zachowanie jest dziwne, dobrze że szukasz pomocy.
                                • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 18:36
                                  A Ty nie czytasz moich słów w ogóle. Wbulas sobie w głowę że jestem jakaś infantylna dziunia, która chce napieprzac o lokowkach i kosmetykach.
                                  Nie mam babci, cioci itd. Moi dziadkowie i rodzice nie żyją. Pewnie źle pokierowalam swoim życiem, że tak jest, no nie?
                                  Tak, gadam w ciągu dnia z ludźmi w pracy, z koleżankami jak czasem sie odezwa, z dziećmi.
                                  Tak po ludzku trochę mi brak takiej bliższej osoby
                                  Tyle tylko
                                  Ale jak się napisze tu wątek to od razu już wychodzi na to że jestem no lifem który nie zna nikogo, z nikim nie gada.
                                  Berga. Ty nie słuchasz drugiej osoby.nie czytasz moich postów. Masz w głowie tezę i jedziesz po bandzie z pozycji wyższości bo Tobie sie udało.
                                  • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 18:46
                                    Nic mi się nie udało, mam zwyczajne życie, ale dbam o kontakty ze znajomymi z różnych etapów życia, prywatnie i zawodowo, utrzymuję kontskty z ludźmi z wcześniejszych miejsc pracy, czasu studiów itd. Dziwne, że wokół ciebie nie ma nikogo. Nawet o dzieciach nie piszesz. Ty je widujesz raz na miesiąc, że nie masz poczucia przynależności i własnej rodziny, "swoich" ludzi? Dzieci to najważniejsza rodzina.
                                    • pade Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 18:56
                                      Przecież nie będzie żaliła się własnym dzieciom, co Ty opowiadasz?
                                      • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 18:59
                                        Nie chodzi o żalenie się, tylko o rozmowy i bliskie kontakty. Twierdzi, ze nie ma poczucia przynależności.
                                        • pade Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:04
                                          Raczej chodzi, bo o tym też wspomina. Przed dziećmi to się nawet niektóre stany ukrywa a nie nimi epatuje. Nie opowiada się też np. o randkach, czy o kłopotach w pracy. To nie jest równorzędna relacja, tu nie ma symetrii i nie ma miejsca na chwilowe oparcie się na kimś. A tego ostatniego każdy czasem potrzebuje.
                                        • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:10
                                          Bergamotko. Nawet teraz są dzieci ze mną. Wczoraj rozwalilam je w Carcassonne i woziłam na barana.
                                          Masz wąskie myślenie
                                          Od razu wyobraziłas sobie mnie jako totalnego no lajfa w depresji.
                                          Siatkę znajomych też mam. W piątek idę ze znajomą do kina, w sobotę może na kawę z tą moją przyjaciółką. W międzyczasie treningi będę miała sportu który uprawiam.
                                          Chodzi mi o to takie duchowe wsparcie silniejsze niż koleżanki i plotki na kawie raz na ruski rok.
                                          • pade Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:13
                                            Nie chodzi Ci czasem o "chcę kogoś obchodzić"?
                                            • igge Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 01:03
                                              W sensie : " jestem ważna dla kogoś, dla przyjaciela czy przyjaciółki , nie tylko dla dzieci, rodziny". Widzę, że robią sami z siebie xyz bo jestem dla nich ważna.
                                              Mogę w każdej chwili zadzwonić/ smsować/spotkać się z przyjacielem/ przyjaciółką jeśli tylko mam na to ochotę lub czuję taką potrzebę.
                                              ( Silne) duchowe wsparcie bywa czasem potrzebne.
                                              Też czułabym się raczej niefajnie bez tego.
                                              • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 04.01.23, 15:55
                                                Oo to. Nie że muszę ciągle być na łączach z ludźmi bo umówmy się - mam dzieci, pracę, sama prowadzę dom, więc zakupy etc. Do tego sporo wyjść na sport, czasem kino i znajomi. Ale właśnie chodzi o takie poczucie, że z kimś mam coś więcej niż tylko kino raz na kwartał. Że jak ulegnie wypadkowi to będzie ktoś kto pomoże, zawiezie, przyjedzie. Owszem, mam innych znajomych poza tą przyjaciółka. Inna przyjaciółkę ale ona w innym mieście.
                                                Więc nawet nie chodzi o jakieś wiszenie na sobie i na telefonie ale spontaniczny z dwóch stron kontakt, żeby czasem moc po prostu podzielić się życiem. Fajnymi rzeczami i tymi gorszymi.
                                          • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:16
                                            Szukaj partnera napiszę jeszcze raz. Kto ma dać ci to wsparcie jak nie towarzysz życia?
                                            • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:18
                                              Nie sądzę żeby partner obudził coś czego ta osoba nie widzi w sobie
                                              • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:20
                                                Ale ja widzę w sobie sporo. Uważam, że jestem fajnym człowiekiem, dobra przyjaciółka i matka. Byłam dobra partnerka i żona. Lubię siebie,.widzę wiele zalet. Co to ma do poczucia że człowiek jest stadny i chce czasem moc wypić wino i pogadać z kimś od serducha?
                                                • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:23
                                                  A te koleżanki to od czego są i co z tobą robią? Nie wypiją wina i nie pogadają od serca?
                                                  • niemcyy Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:39
                                                    Jest różnica między koleżanką a przyjaciółką. Jeśli jej nie rozumiesz, to nie masz ani nie miałaś przyjaciółki.
                                                  • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:45
                                                    Z przyjaciółek wyrosłam na etapie liceum najpóźniej. Mam bliskie koleżanki.
                                                  • niemcyy Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 20:03
                                                    Właśnie widać, że nie masz przyjaciółki (i spoko, nie ma obowiązku), bo cozapogoda o niebie, a ty o chlebie.
                                                  • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 20:04
                                                    No to świetnie Berga. Jakbys nagle straciła męża to może oprócz koleżanek fajnie by było bliższa osobę mieć. Ale dziś tego nie skumasz.
                                                    I błagam przestan pisać że ja potrzebuję codziennego kilkugodzinnego kontaktu z kimś. Chodziło mi o jakąś płynność ale nie na siłę. Z moją przyjaciółką czasem pisaliśmy np 2 dni z rzędu a potem 2 dni ciszy. A Ty kreujesz mnie tu na kogoś kim nie jestem
                                      • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:09
                                        Myślę że berdze chodzi o poczucie wartości. Ono sprawia że nie musimy przeglądać się w oczach innych, ona niesie. Dla matki wartościowy jest kontakt z nimi, nie o żalenie się rozchodzi, codziennie mam coś co mnie niesie np ich radość, moja fryzura, ich apetyt, moja inteligencja, przenikliwość. To jest wartość którą mamy w sobie, uskrzydla
                                        • pade Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:11
                                          A mogłabyś przetłumaczyć to, co napisałaś?
                                          Twoje wpisy często wyglądają mi na tłumaczenie translatora a nie wypowiedź człowieka.
                                          • mandre_polo Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:16
                                            Nie widzę potrzeby
                                          • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:22
                                            Ona chyba mieszka za granicą i stąd ta kulawa polszczyzna. Ale to by tłumaczyło dlaczego nie ma żadnych bliskich ludzi wokół.
                                            • pade Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:26
                                              Ja miałam na myśli mandre_polo, autorka bardzo ładnie się wypowiada.
                                              • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:28
                                                Ładnie się wypowiada? Wpis o Carcasonne to jakiś bełkot.
                                                • pade Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:30
                                                  Czepiasz się.
                                                  • bergamotka77 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:37
                                                    Raczej ty meandre polo.
                                                  • pade Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:48
                                                    No to przetłumacz to, co napisała. No słuchamsmile
                                                • cozapogoda12 Re: Czy ja mam depresję? 03.01.23, 19:48
                                                  Boże Bergamotko, Ty jesteś jednak cringe
        • malgosiagosia Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 00:45
          cozapogoda12 napisał(a):

          > Ej dziękuję za ten komentarz bo właśnie tego...nie rozumiem! O co z tym chodzi?
          > Jak mam się rozgościć i poczuć samotność? Mam dla zasady rzeczy robić sama i u
          > dawać że jest spoko? Powiązanie pisze - napisz coś więcej.

          Nie udawaj niczego. Badz autentyczna. Przezyj swoj bol , nie uciekaj od swoich prawdziwych uczuc w jakies namiastki czy uzywki. Bol z czasem minie, a Ty wyjdziesz z tego doswiadczenia silniejsza i madrzejsza.
          • taki-sobie-nick Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 00:55
            malgosiagosia napisała:

            Przezyj swoj bol

            o ile dasz radę

            > iesz z tego doswiadczenia silniejsza i madrzejsza.

            albo nie.

            Małgosia, działasz przypadkiem w psychologii? Bo te banały na to wskazują.
            • malgosiagosia Re: Czy ja mam depresję? 02.01.23, 01:08
              taki-sobie-nick napisała:

              > Małgosia, działasz przypadkiem w psychologii? Bo te banały na to wskazują.


              Mowie tylko z wlasnego doswidczenia. Nie warto uciekac, warto wziac bol czy strach na klate. Czujnie weryfikuje swoja postawe wobec niemilych uczuc. Zaakceptowane, staja sie latwiejsze do przezycia.
              • taki-sobie-nick Re: Czy ja mam depresję?