Dodaj do ulubionych

Jestem bezduszną suką?

06.01.23, 20:39
Klientka wczoraj w pracy opowiadała, jak jej minęły święta: miała pojechać na Boże Narodzenie do swoich rodziców, razem z mężem i 14-letnim synem. Rodzice mieszkają w mieście oddalonym o prawie trzy godziny jazdy samochodem, i to nie po pięknych drogach szybkiego ruchu, ale upierdliwych, wąskich i krętych, często niebezpiecznych.
Tuż przed świętami pani złapała Covid. Ustalili z rodzicami, że przekładają święta na za dwa tygodnie (czyli ten weekend). Mają jechać i świętować tak, jakby BN było właśnie w ten weekend.

No, ale wszytskie prezenty były zgromadzone u dziadków (dlaczego i w jaki sposób - nie wiem). Wobec tego mąż pani po powrocie z pracy na nocną zmianę wsiadłw samochód i pojechał do teściów po te prezenty, żeby "synkowi nie psuć świąt". Pojechał, zabrał prezenty, pewnie coś tam u teściów zjadł, wrócił, przespał się dwie godziny i znowu poszedł do pracy na kolejną nockę.

Trochę mnie to zdziwiło, bo czy naprawdę 14-latek nie mógł poczekać na prezenty dwa tygodnie? Zapytałam w pracy, co o tym myślą- i wszyskie panie stwierdziły, że one by oczywiście zrobiły to samo dla swojego dziecka.
Ja byłam jedyną osobą, która uważała, że to nie do końca taki super pomysł, żeby niewyspany facet, po nocnej zmianie tłukł się sześć czy siedem godzin samochodem po krętych drogach, zimą - tylko po to, żeby 14-latek dostał prezenty o dwa tygodnie wcześniej. Już chyba nawet sześciolatkowi może wytłumaczyć, że mamusia jest chora i Mikołaj w tym roku przyjdzie później?

Wyszłam na nieczułą bezdzietną lambadziarę bez serca, która w dodatku nie rozumie magii świąt.
Really?
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 20:42
      Ja pierdole. Istoty ludzkie są jednak dziwne. Lubią rozwiązywać problemy, które sobie sami stworzyli. Borze szumiący, chron mnie przed taka głupotą.
      • memphis90 Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 10:12
        Na Wigilie by jechał tak samo po 3h w każda stronę i tak samo musiałby wracać - nawet przed opłatkiem i barszczykiem, skoro rzekomo miał nockę, a tu trasa 3h po polach i bezdrożach. Jednym słowem - sciema.
    • kamin Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 20:45
      Dużo zależy od samego dziecka, ale pewnie bym dokupiła czternastoaltkowi jakiś prezent, żeby dostał coś.od razu (słodycze ze stacji benzynowej, duże doładowanie jakiejś gry, bon na lot balonem, cokolwiek, co da się kupić w Wigilię od ręki).
    • szmytka1 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 20:46
      Co za pojebany pomysł z tymi swietami 😆 nie byłam u natki w święta bo mi nechanik auto przetrzymał, Hades może jutro, ale nie wpadłam na pomysł, by udawać, że teraz święta będą 😁😁
      • kamin Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 20:50
        Przecież nie muszą udawać że są świeta, tylko usiąść przy stole,.zjeść pierogi i rybę, dać sobie prezenty. Ominął ich fajny dzień, więc chcą.nadrobić. Mnie to nie dziwi
        Kiedyś tak ze znajomymi robiliśmy "Sylwestra" parę dni później.
        • szmytka1 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:08
          Jest wyraznie napisane, że przełożyli święta i majq udawać jakby to było teraz. Żeby usiąść z matka przy stole to ja nie muszę udawać świąt
          • kamin Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:17
            A co złego w.tym, że zjedzą te wigilijne potrawy dwa tygodnie później? Dlaczego aż musiałaś napisać, że pomysł poyebany?
            Przed wigilija właściwą miewam co roku ze dwa inne spotkania wigilijne w różnym gronie (praca, przyjaciele), oczywiście żadne nie jest 24.12. Nie uważam, żebyśmy robili coś złego, pojebanego. Po prostu jemy wigilijne potrawy i słuchamy (albo i nie) kolęd w innym terminie.

            • szmytka1 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:33
              To jest złego, że święta już były, minęły i nie będzie, a żeby mulo spędzić czas z rodzicami nie muszę kleić głupa i odstawiać szopki pt udawane święta. Można się spotkać vez nazewnictwa pt udawane święta. Czy wy ludzie pi 5 lat macie i ogromną potrzebę udawania, fałszu i jakiejś dziwnej celebracji?
              • kamin Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:56
                Taaak, jak ktoś zrobi spotkanie wigilijne w szkole, pracy czy nawet w rodzinie w innym dniu niż 24.12 to fałsz i dziwna celebracja. Wara od pierogów z kapustą w innym dniu niż jedynie słuszny.
        • przepio Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:15
          kamin napisał(a):

          > Kiedyś tak ze znajomymi robiliśmy "Sylwestra" parę dni później.

          My też, tydzień później, z szalona zabawa i szampanem o północy.
          Może dla 5 latka bym pojechała po te prezenty. Dla 14 latka-zapewne nie
      • kachaa17 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:24
        Akurat teraz są święta prawosławne to za dużo udawać nie muszą 😀
        • szmytka1 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:26
          Akurat wiem, bo moja teściowa obchodzi w obrządku wschodnim
      • la_felicja Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:38
        Przecież tu połowa forum przed świętami powtarza, że Pan Jezus wcale się nie urodził w grudniu, że ta data jest sztuzcnie przejęta z pogaństwa, że celebrują coś innego. To czemu cię tak dziwi, że postanowili to rodzinne święto obchodzić dwa tygodnie po tym sztucznie przyjętym terminie?
        • kamin Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:44
          No właśnie. Poza tym, skoro nie chcieli "psuć synowi świat" to pewnie obeszli je u siebie w domu w prawilnym terminie z prezentami i wszystkim co niezbędne.
          • la_felicja Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:54
            Nie obeszli, bo matka była chora i leżała w łóżku.
        • claudel6 Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 02:25
          nie no, kurde, ale przesilenie zimowe nie jest aż tak ruchome big_grin
          • la_felicja Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 10:58
            claudel6 napisała:

            > nie no, kurde, ale przesilenie zimowe nie jest aż tak ruchome big_grin

            Ale oni nie świętują przesilenia zimowego, tylko pamiątkę narodzin Pana Jezusa.
            A skoro te narodziny i tak nie miały miejsca 25 grudnia tylko, zdaje się, późną wiosną, to czy to robi aż taką różnicę, że będą świętować 7 stycznia?
      • zosia_1 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 23:09
        Ale akurat teraz prawosławni obchodzą święta BN to jest ok
      • mikams75 Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 02:07
        Mnie się też zdarzało przekładać święta z różnych powodów i nie widzę w tym niczego złego. Bez udawania, był ładnie przystrojony stół, potrawy wigilijne, opłatek, prezenty. Wszyscy mieli ochotę na wspólną kolację w takiej formie a to było możliwe tylko w innym dniu.

        A w temacie wątku - uważam, że dziecko może poczekać, to nie prezenty są najważniejsze. Tuż po świętach można było kurierem wysłać jeśli to jakiś super ważny prezent i poczekać nie może. Ale na pewno bym nie robiła wycieczek po prezenty.
      • gryzelda71 Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 10:09
        Na Podlasiu wyznawcy prawosławia nie udają
        Maja święta.
    • borsuczyca.klusek Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 20:51
      14 latek to jeszcze dzieciak, więc akurat rozumiem, że mógł przebierać nogami na prezenty. Ale pomysł, żeby gość tłukł się kilka godzin w tą i z powrotem i to kosztem snu jest zwyczajnie poroniony.
      Można było wymyśleć coś mądrzejszego.
      • iwoniaw Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 20:55
        borsuczyca.klusek napisała:

        > 14 latek to jeszcze dzieciak, więc akurat rozumiem, że mógł przebierać nogami n
        > a prezenty.

        Że przepraszam co? Moje 14-latki były w 1 klasie liceum, naprawdę licealista nie może dostać prezentu 2 tygodnie później? 🤦‍♀️
        • borsuczyca.klusek Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:00
          Licealiści też bywają różni. Jeżeli dzieciak miał dostać PS albo inne elektroniczne gówno, na które czeka to można zrozumieć, że przetrwanie tych dwóch tygodni byłoby trudne 🙄
          • iwoniaw Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:05
            borsuczyca.klusek napisała:

            > Licealiści też bywają różni. Jeżeli dzieciak miał dostać PS albo inne elektroni
            > czne gówno, na które czeka to można zrozumieć, że przetrwanie tych dwóch tygodn
            > i byłoby trudne 🙄
            >

            Uznałabym, że jesli 14-latek nie jest w stanie ogarnąć, jaka jest sytuacja i oczekuje, że ojciec będzie jechał zarywajac noc po prezent w śniegu i lodzie, to cos kompletnie spieprzylismy, a dziecię jakieś niestabilne.
            Tu jednak nie ma mowy o oczekiwaniach czy uczuciach dziecka, a o podejsciu matki, która robi z niego jakiegoś upośledzonego emocjonalnie i intelektualnie niuniusia.
            • kamin Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:08
              Od kilku dni zawodzenie o strasznym ciepłe, niemalże kwitnących roślinach, a tu nagle pań jedzie po śniegu i lodzie...
              Poza tym nie było mowy o tym, że to dzieciak oczekiwał przywiezienia prezentów. Miałam wrażenie, że to raczej inicjatywa rodziców.
              • mgla_jedwabna Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 10:25
                Wystarczy, że w górach spadnie deszcz, a potem będzie minus 2, gdy zazwyczaj jest śnieg i minus 10 trzyma. I już mamy szklankę mimo ocieplenia.
            • arthwen Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:33
              10/10
            • borsuczyca.klusek Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:34
              Największą dupą wołową w tej opowieści jest ojciec, który się zgodził na to dymanie po prezenty.
          • ichi51e Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:21
            Nie mogli nadać inpostem? Taniej by wyszło niż za paliwo
            • kamin Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:27
              No przecież dawno pisałam, że lepiej było wysłać. Ale pisanie tak paskudnie o dzieciaku jest nie w porządku, skoro nie ma mowy o tym, że to on wysłał ojca w idiotyczną podróż.
              • la_felicja Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:50
                Akurat ja spotkałam tego dzieciaka kilka razy - uprzejmy, sympatyczny, inteligentny chłopiec. Wiem, że to mogą być tylko pozory, ale naprawdę nie wyglądał na takiego, który by zaczął rzucać talerzami po ścianach, bo nie dostał prezenciku na czas.
            • borsuczyca.klusek Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:35
              Inpost to była moja pierwsza myśl jak można to było rozwiązać mądrzej
          • jednoraz0w0 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:31
            Ale nie można tego było kurierem wysłać?
            • la_felicja Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 10:59
              Nie wiem. Nie pytałam.
        • kamin Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:00
          Zależy co jest w prezencie. Po 2 tygodniach może już nie być możliwości np. zwrotu niepasującej bluzy czy zdublowanej książki.
      • 18lipcowa3 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:23
        14 latek to jeszcze dzieciak, więc akurat rozumiem, że mógł przebierać nogami na prezenty.

        Nie przesadzaj.
      • primula.alpicola Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:29
        Moja osobista 14- latka, choć siwieję przez nią, to tylko by przewróciła oczami (a umie, och, jak ona umie) na taki durny pomysł i spokojnie poczekałaby na prezenty.
    • jkl13 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:02
      Jako matka prawie 14-latka powiem,że chyba bym na głowę upadła, gdybym jechała sama lub wysłała męża po prezenty dla synusia, nawet te najbardziej wyczekane. Owszem, dopuszczam możliwość dokupienia dodatkowego prezentu dla dziecka,żeby jednak coś dostał w wigilię, ale pomysł przywożenia mu prezentów zgromadzonych u dziadków uważam za poroniony.
      • kamin Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:04
        Jeśli choroba dziadków zaczęła się choćby 1-2 dni przed świętami można było ogarnąć temat za pomocą firmy kurierskiej. Taniej i łatwiej.
      • stara-a-naiwna Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:00
        bardzo podobnie to widzę

        dokupiłą bym moze nie cokolwiek ale coś co bylo by dostęone i trudno - wszyscy czekamy "na święta"
    • triss_merigold6 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:09
      Zamówiłabym kuriera, żeby przywiózł te prezenty. Nastolatek miał 2 tygodnie wolnego od szkoły, idealny czas, żeby się nacieszyć tym, co miał dostać.
      • la_felicja Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:51
        Nie wiem, na ile sprawni są dziadkowie, i jak dużo prezentów było do wysłania. Może nie daliby rady zanieść tego wszystkiego na pocztę.
        • kamin Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:10
          Przecież kurier odbiera przesyłki z domu.
          • la_felicja Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:27
            Ja się nie znam, nie korzystałam.
            • 35wcieniu Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 08:30
              XD
              Nie trzeba korzystać żeby wiedzieć jak działają kurierzy. Jezu jaka abstrakcja. big_grin
    • rb_111222333 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:11
      la_felicja napisała:


      > No, ale wszytskie prezenty były zgromadzone u dziadków (dlaczego i w jaki sposó
      > b - nie wiem)

      To akurat jasne - zamawiali przesyłkę od razu do dziadków, żeby potem tego nie wozić. Nie chciałabym żeby mój niewyspany mąż jechał gdzieś krętymi dróżkami po prezenty. Jeśli to takie ważne to można je wysłać - pewnie taniej by wyszło
      • milva24 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 23:05
        Też bym załatwiła kuriera ewentualnie dokupiła coś na szybko w Wigilię rano.
    • kropkacom Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:16
      Nie jesteś. Niepotrzebne cyrki.
    • aguar Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:18
      Syn (13,5) dostanie prezenty od teściów i braci męża dopiero 14.01. Też choroba uniemożliwiła spotkanie w święta.
      • madame_edith Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:29
        No tu pewnie „problem” w tym, że wszystkie prezenty były u dziadkow, a nie tylko te od nich.
    • ichi51e Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:19
      Ludzie to są dziwni - ale wiesz znam wypadek ze rodzina za normalne uznawała żeby ojciec normalnie pracujący w sobotę jechał z Zamosciando Wwy żeby odwieźć córkę i wnuczkę nad morze w wakacje… po czym w dwa tygodnie wykonywał kurs powrotny.
      • niemcyy Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:23
        A ten ojciec co na to? Bezwolny miś, jak te wszystkie misie uwodzone przez niedobre kobiety?
        • ichi51e Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:27
          Jeździł oczywoscie - mówię przecież ze cała rodzina uważała ze to normalne - jakby się inaczej biedna 35 zabrała z całym majdanem i 10 latka nad morze?
          • niemcyy Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:40
            Założyłam, że cała rodzina znaczy oprócz niego smile, ale skoro on też zadowolony to bardzo dobrze. Może było mu to potrzebne do podreparowania ego, że taki ważny czy coś. Są dziwni ludzie, którzy lubią robić, żeby się narobić.
          • majenkirr Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:43
            Może lubi jeździć?Ja bez problemu bym mogła wozić córkę z przychówkiem, gdyby jej było wygodniej, a i wtedy więcej rzeczy można zabrać.
      • obrus_w_paski Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 09:44
        No wiesz, jak przylatuje do polski to muszę wołami własnego +65 lat ojca trzymać żeby nie robił mi za szofera, bo jest gotowy żeby robić po 700km dziennie tylko żeby mnie przetransportować z miejsca A do B mimo ze nie proszę go ani tego nie chce. Zdarzyło ni się nawet kłamać odnośnie transportu, żeby mieć spokój.

        A do rzeczy- tez uwazam ze ta przerwa świąteczna to dobry moment żeby na luzie nacieszyć się prezentami, wiec jeśli to nie był jakiś dramat rodzinny to fajnie ze ojciec pojechał. I pewnie jeszcze trochę odpoczął u dziadków
    • 18lipcowa3 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:22
      Moja córka lat 14 w tym roku dostała prezent od moich rodziców dokładnie wczoraj. Wcześniej też nie wyszło z powodu ich chorób. Mogliśmy spokojnie to paczkomatem nadać za 15 zł ale uważam że 14 latka jak najbardziej może poczekac i moja corka w ogóle nie widziała w tym problemu.
      • kamin Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:31
        Ale dostała wcześniej jakiekolwiek prezent?
        Bo jak rozumiem problemem tutaj było to, że WSZYSTKIE prezenty dla dzieciaka były u dziadków.
        • 18lipcowa3 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:50
          Dostała .Ale to na ten od moich rodziców czekała najbardziej. Poza tym gdybym miała taką sytuację jak autorka postu czyli zero prezentow, wiem że też by poczekała.
          Ale ona ogólnie jest dojrzała taka i mało roszczeniowa i dużo rozumie.
          • kamin Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 23:00
            No a oni mieli pewnie wszystkie rodzinne prezenty tam. Ja bym nawet mężowi postarała się o jakiś prezent w takiej sytuacji, a co dopiero dziecku.
            Moi też do tej pory będą dostawać jakieś drobiazgi od ciotek, no ale w Wigilię były prezenty pod choinką.
            • mikams75 Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 02:15
              Co najwyżej czekoladę bym kupiła albo może bon do jakiejś sieciowymi, to się da kupić online w parę minut. 14 latek to już nie maluch i zrozumie sytuację i w tym wieku to już młodzież nie jest aż tak napalona na prezenty. Prawdę mówiąc to bym się bardzo zmartwiła jakby moja 14latka w prezentach widziała sens świat i była z tego powodu nieszczęśliwa.
              • 18lipcowa3 Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 09:02
                Identycznie
    • nena20 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:23
      1. A w życiu bym nie pojechała, można a coś dziecku kupić. Zresztą jeżdżę na świta do teściów i rodziców, moje dzieci zawsze dostają rano prezenty od nas rodziców.
      2. Po co obchodzić święta których już nie ma? Oczywiście kwestia późniejszego spotkania ok.
      • la_felicja Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:44
        nena20 napisała:


        > 2. Po co obchodzić święta których już nie ma? Oczywiście kwestia późniejszego s
        > potkania ok.
        Bo może cały rok czekają na swoje tradycyjne potrawy, rodzinne tradycje, zabawy itd. Bo byłoby im bardzo smutno siedzieć w domu (i dziadkom też) wiedząc, że w tym roku świąt nie będzie.
        Z tego, co wiem, to są ludzie religijni, więc może chcą świętować Boże Narodzenie. A okres bożonarodzeniowy to się 24 grudnia dopiero zaczyna. Poza tym wiadomo, że ta data Narodzenia Pańskiego jest umowna, Jezus na pewno nie urodził się w śordku zimy.
      • mikams75 Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 02:17
        Bo chcą się spotkać jak co roku przy wigilijnych potrawach i wręczyć sobie prezenty.
    • kaki11 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:24
      Uważam, że zamiast jechać około 3h w jedną stronę i tyle samo w drugą (czyi skoro nie autostradami pewnie łącznie koło 800km), bardziej opłacałoby mi się iść do sklepu i kupić dziecku jakiś skromniejszy prezent typu książkę, grę planszową, mniejsze lego czy duży zestaw słodyczy, po to aby dziecko faktycznie miało radochę z odpakowania ich w święta, a prezenty właściwe rozdać na "wigilii" u dziadków, bo skoro to 14 latek to chyba zrozumie, ze Mikołaj mu tych pudełek przez konin nie wrzucał.
      • droch Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:38
        czyi skoro nie autostradami pewnie łącznie koło 800km

        Średnia 133 km/h. Szanuję! big_grin
        • kaki11 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:07
          big_grin i teraz sama się zastanawiam co mnie zaćmiło, że policzyłam to sobie dokładnie odwrotnie niż mi chodziło po głowie ... km pewnie bliżej 400 jednak, ale resztę utrzymuję ;p
    • jehanette Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:27
      Nie tylko ty, zwłaszcza że mógł seniorom przywlec kowida i byłoby ogólnie po świętach....
    • biala_ladecka Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:27
      Gdyby nie było opcji dokupienia czegoś na miejscu, albo ogarnięcia kuriera, bla bla, czy jakiegokolwiek transportu paczek, pewnie bym zrobiła podobnie.
    • abecadlowa1 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:27
      Klasyczne rozsmarowywanie gówna na atomy. Ani to Twój mąż, ani dzieciak, ani prezenty. Niech sobie ludzie żyją jak chcą.
      • la_felicja Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:34
        Wiem, że niech sobie żyją jak chcą (chociaż z mojego punktu widzenia, im mniej niewyspanych kierowców na drogach, tym lepiej).
        Ale jeśli ktoś robi coś, co ja uważam za pomysł od czapy, a następnie wszyscy dookoła mówią, ze oni by zorbili to samo - to chyba mam prawo się zastanowić, czy to ze mną coś nie tak?
        • abecadlowa1 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:55
          la_felicja napisała:

          > to chyba mam prawo się zastanowić, czy to ze mną coś nie tak?

          Ludzie są różne. Po prostu.
      • borsuczyca.klusek Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:37
        Ale obgadać możemy, Po to jest forum 🙄
    • zaczarowanyogrod Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:38
      Nie jesteś. Wszystkie prezenty pewnie kupili dziadkowie, chyba że jakieś wielkie i zamówili tam, bo samochodem by nie przewieli. 14 latek jest na tyle duży że mógł zrozumieć. Ale nie mam dzieci nie znam się. Dla mnie to głupi pomysł, nie dość że jechał zmęczony po pracy, to jeszcze w drodze mogło mu się coś stać.
      • szczypawka100 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:30
        zaczarowanyogrod napisała:

        > Dla mnie to głupi pomysł, nie
        > dość że jechał zmęczony po pracy, to jeszcze w drodze mogło mu się coś stać.
        Może matuś ma chęć wdową zostać
    • gr.ruuu Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:41
      Zależało im na tym, żebym prezenty były to tak zrobili. Nikt im nie kazał. Ich sprawa.
    • niemcyy Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:43
      Nie jesteś, zwłaszcza jeśli im nic dosadnego nie powiedziałaś, a tylko trochę się zdziwiłaś.
      Dziwne, niemyślące towarzystwo.
    • anorektycznazdzira Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 21:48
      Dużo (właściwie wszystko) zależy od faceta.
      Są takie freaki, że pojada i jeszcze się cieszą, że się przejechały. Mam w domu jednego.
      Ja sama bym w życiu nie pojechała zarywając czas na spanie, nie ma opcji. Mój mąż- mogłoby się okazać, że uważa to za świetny sposób na spędzenie czasu big_grin
    • ga-ti Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:16
      Mój mąż by nie pojechał, choć jeździć lubi, ale zdecydowanie woli spać wink
      Już bardziej prawdopodobne, że dziadek by wsiadł w samochód i te prezenty przywiózł, ten ma większego hopla niż opisana rodzinka.
      Prezenty można było wysłać albo kupić synowi coś symbolicznie i poczekać do "świąt", dziecko na tyle duże, że spokojnie zrozumie.
      Ja to bym się jeszcze bała, że mąż zarazi dziadków i dopiero wszyscy będą mieli święta.
      No ale ich wybór, najprawdopodobniej pan tak lubi.
    • daszka_staszka Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:21
      Nie jesteś bezduszna tylko myśląca zdroworozsądkowo. Tacy ludzie jak ty to mniejszość, dlatego nie znajduje zrozumienia u reszty
    • szczypawka100 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:23
      la_felicja napisała:

      > wszyskie panie stwierdziły,
      > że one by oczywiście zrobiły to samo dla swojego dziecka.
      >

      Zrobiłyby...🤔 cudzymi rękami
      • memphis90 Re: Jestem bezduszną suką? 07.01.23, 10:07
        A skąd takie przekonanie? Ja, mówiąc (w dowolnej sytuacji), ze „zrobiłabym to samo” - mam na myśli, ze zrobiłabym to samo. Osobiście. Podejrzewam, ze większość z tych kobiet ma prawo jazdy i samochód.
    • jednoraz0w0 Re: Jestem bezduszną suką? 06.01.23, 22:38
      Cudowny pomysł z tym, żeby w ramach ochrony rodziców przed covidem wysłać do nich męża, który potencjalnie mógł im tego covida przywlec.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka