swiecaca Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 10:19 to chyba standard w tym pokoleniu, jak rozmawiam ze znajomymi jest podobnie. a może to normalna ludzka tendencja żeby się wybielać i zapominać co się robiło źle. moja matka uważa, że była lepszą matką niż ja bo nie pracowała zawodowo. tylko że ja byłam totalnie zaniedbana, nie tylko psychicznie (miałam anoreksję i depresję, nikt nie zająknął się nawet o wizycie u psychologa - inna sprawa że trochę takie były czasy, byłam u wielu lekarzy bo zanikła mi miesiączka i też tego nie zasugerowali) ale też fizycznie bo mama spała do południa a potem ruszała na zakupy, ja wracałam ze szkoły - nie jadłam obiadów w szkole bo przecież mama nie pracuje - ale jak wracałam wściekle głodna to mamy i obiadu nie było, wyjadałam stare słodycze z szafek... jak moje dziecko zaczęło samo chodzić do szkoły to usłyszałam że to niebezpieczne i powinnam odprowadzać, ona odprowadzała, tymczasem dobrze pamiętam że chodziłam sama od 1 klasy przez przejście bez świateł.. itp itd. zmienić można tylko siebie, mnie już to nie boli i nie mam ochoty się z nią kłócić, puszczam mimo uszu i z czasem jak dzieci moje urosły to mniej tych tekstów słychać. może pojęła że mimo pracy zawodowej i robienia czasem czegoś dla siebie w tyslu samotne wyjazdy weekendowe (co spotkało się z wielkim jej oburzeniem) trochę lepiej wychowałam dzieci niż ona. wszelkie życiowe porady od niej komentuję 'tak, tak' i robię swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 11:46 Ja pierniczę, a ty też jesteś identyczn osoba jak 30 lat temu? Ludzie się zmieniają, dojrzewają, tak jak całą ludzkosc zresztą. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 12:31 To proste: 1) twoja matka - mimo ze ma macicę - to tak naprawdę jest zwykłym przemocowym ch***m 2) który "pod ludzi" jesyt zajebisty, a w domu znęca się nad dziećmi. Tu nie ma co układać, tylko trzeba ją kopnąć w doopę. Musisz ją uratować teraz przed piekłem wiekuistym, i zafundować jej w ramach czyśćca mini piekło na ziemi i za każdym jest wysrywem mówić jej jakim była ch***kiem i jak jej nie lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 13:33 Chciałabym przeczytać opowieści o Twoim dzieciństwie opisanej przez Twoją matkę. Bo Ty uważasz, że to jej pamięć płata figle, i pewnie tak jest. A co z Twoją pamięcią? Ty nic nie upiększyłaś (siebie) i nie zohydziłaś, w tym skomplikowanym procesie zapamiętywania? Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 16.01.23, 11:43 Zapewne kilka swoich przewin wyparła. Na przykład to, że zupa była za słona. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 16:07 Według mnie to jest po prostu totalna amnezja wsteczna. Fascynuje się nowymi pomysłami, przy tym pewnie złagodniała z wiekiem, to się nimi dzieli, wyrzucając pilnie z pamięci, że działała zupełnie inaczej. Po prostu jej to powiedz. Jak będzie snuła kolejne odkrycia, to jej powiedz, że przecież robiła zupełnie inaczej i spytaj dlaczego. To że ona żyje w rzeczywistości równoległej, to nie znaczy, że ty musisz. Moja ciotka też tak ma w dużo mniejszym kalibrze. Jak byłyśmy z kuzynką małe, to było bezwzględne "jedz suróweczkę, trzeba jeść suróweczkę". Jak zasugerowałam mojej córce, żeby może spróbowała trochę, a potem zdecydowała, czy lubi, ciotka wykrzyknęła z oburzeniem "Nie dręcz dziecka!" Z tym że kuzynka i ja nie ukrywałyśmy naszego zdumienia nagłą zmianą standardów. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 16:44 Stać się dorosłą i przestać oczekiwać czegokolwiek w sensie psychicznym od matki. Jesteś dorosła i to Ty odpowiadasz za siebie. Matka myśli jak myśli i tyle. Może wtedy uda Ci się normalnie z nią zaprzyjaźnić, jak przyjaźnisz się z innymi dorosłymi osobami, które też nie są wolne od wad? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 17:14 Tylko że dorosłych przyjaciół sobie wybierany. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 16.01.23, 13:36 Z innymi osobami nie łączy mnie X lat przeszłości, zaniedbań i olewania potrzeb? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 16:46 Jest jeszcze jeden aspekt całej sprawy. Dopóki matka była bezpośrednio odpowiedzialna za wychowanie córki postępowała jak uważała i zapewne umiała. Teraz, opowiadając różne historie o innych, na wychowanie tych dzieci wpływu nie ma, odpowiedzialności żadnej nie ponosi, coś tam może na ten temat usłyszała, albo wyczytała i tak sobie teoretyzuje. Nie wiemy jakby realnie postępowała mając rzeczywisty z nimi kontakt. Bo mówi się łatwo. Odpowiedz Link Zgłoś
watercolors Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 17:33 Ale jak to możliwe nie mieć żadnego wglądu w siebie, jakiejkolwiek refleksji? Ja już jakiś czas temu przestałam jej się zwierzać z moich problemów, bo ona jak wyczuła że mam słabszy moment to zazwyczaj dowalała mi jeszcze bardziej, krytyką lub wbijaniem szpili, i po takich zwierzeniach czułam się jeszcze gorzej. Odwiedzam ją raz w roku i do tej pory potrafi się na mnie wydrzeć bo jej się nie podoba moje ubranie. Wiec po co zapodaje mi te teksty z podręczników dla idealnych rodziców, skoro do tej pory sama nie potrafi się do nich zastosować? Po co krytykuje moje macierzyństwo? Ja mogę zrozumieć że ona nie potrafiła i nie potrafi lepiej, że ma nerwicę czy coś, ale tej jej hipokryzji i braku refleksji nad sobą nie jestem wstanie zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 18:22 Jak jej nigdy nie wytknelas, ze robila odwrotnie niz mowi, to moze sama uwierzyla, ze taka byla (no bo jak nie protestujesz... Milczenie oznacza zgode wszak.) Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 21:16 Traktuj jak nieco zaburzoną osobę - czyli bez folgowania, ale też bez inwestowania w edukację, naprawianie i bez inwestycji w zrozumienie. Znam takie osoby i uważam je za niekompletne -przez to jakaś ich część jest jak czarna dziura, która musi żywić się kosztem innych i nie jest w stanie tego zakamuflować. Ty jesteś podporządkowującą się córką, więc jesteś doskonałym dawcą. Dlatego radziłabym traktować jak nieco niebezpiecznego upośledzonego i trzymać na zdrowy dystans. Odpowiedz Link Zgłoś
watercolors Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 16.01.23, 17:33 Tak, ta jej "czarna dziura" świetnie to opisuje. I masz rację że nadal jestem w jakiś sposób podporządkowana. Dzięki za ten wpis. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 21:22 Osz kurde, wspolczuje Ci takiej matki😨Moja jak jestem u niej tez wtraca mi sie w wychowywanie dzieci i probuje przejac moja role, szczegolnie w temacie jedzenia, ale nigdy przenigdy nie ocenila mojego wygladu. To juz trzeba byc mentalnie na innym poziomie. Sprobuj jej powiedziec raz, ze. ujowo wyglada albo fryzure ma nieciekawa, oj bedzie sie unosic! Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 16.01.23, 10:56 watercolors napisała: > Ale jak to możliwe nie mieć żadnego wglądu w siebie, jakiejkolwiek refleksji? Wyparcie? A poza tym czy ktokolwiek ją do takiej refleksji zmusił? > do tej pory potrafi się na mnie wydrzeć bo jej się nie podoba moje ubranie. Moim zdaniem jeśli nie stawiasz matce żadnych granic, nie traktujesz jej tak jakbyś potraktowała dorosłą obcą osobę która by się tak wobec Ciebie zachowywała, to ona nadal traktuje Cię jak zależne od siebie dziecko..Pytanie dla Ciebie - czemu jej na to pozwalasz? Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 18:07 Matka dojrzała i widzi pewne rzeczy, których nie widziała kiedyś. Ludzi zmieniają się z wiekiem. Realnym problemem jest Twoja relacja z matką, Twoje przekonanie o jej zakłamaniu i generalnie siła emocji, którą przezywasz. Odpowiedz Link Zgłoś
bajgla Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 18:17 kanna napisała: > Matka dojrzała i widzi pewne rzeczy, których nie widziała kiedyś. Ciekawe, czy widzi swoje błędy wychowawcze. Odpowiedz Link Zgłoś
asfiksja Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 16.01.23, 14:36 >dojrzała i widzi pewne rzeczy, których nie widziała kiedyś A skąd wniosek, że dopiero teraz je widzi? Może wtedy też widziała, tylko uważała, że akurat jej córka na to nie zasługuje. I skąd wniosek, że dojrzała? Dojrzałość wymaga przecież uznania swoich błędów, nie ma powodu, żeby uznawać kogoś za dojrzałego tylko dlatego, że się wymądrza. Odpowiedz Link Zgłoś
11marlenka Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 19:00 A jaka jest historia dzieciństwa twojej matki? może ona w tych opowieściach skupia się na sobie, na tym czego sama swoim rodzicom nie wybaczyła. Może jest narcystyczna lub neurotyczna i poza sobą niewiele świata widzi. Przykre ze nadal Ciebie nie zauważa. Więc po prostu czasem postaw granice stopując jej opowieści by miała szansę się zatrzymać w tym k-sobnym myśleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
agatazieba Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 19:20 Twoja mama jest nauczycielką? Jest to historia wspólna dla dzieci nauczycieli, różni się w szczegółach. Nic nie zrobisz z nią, możesz ze sobą powalczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
watercolors Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 15.01.23, 20:48 Zaintrygowałaś mnie. Czy mogłabyś coś więcej o tym napisać? Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_bb Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 16.01.23, 02:12 Podbijam, możesz napisać coś więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 16.01.23, 12:24 Skąd ja to znam. Ostatnio podczas świąt zaczęła się dziwić, że syn nigdzie nie idzie na sylwestra (umawiali się z kolegami na imprezę, ale wykrzaczylo się tuż przed miejsce), że przecież to najlepszy czas na spotykanie się, imprezowanie, kontakty ze znajomymi, ale że ja (tzn ja, matka tych nieimprezowych dzieci) też rzadko wychodziłam. I tu dostałam wytrzeszczu, bo prawda jest taka, że nigdy mi rodzice nie pozwalali. Pamietam jedną imprezę w podstawówce, czyjeś urodziny, gdzie ojciec udzielał mi rad jak nie dać się zgwałcić i z której musiałam wyjść o 22, bo po mnie przyjechał. Żeby zrobić urodziny w 6 klasie to musiałam u mamy zdać całą fizykę z podręcznika. Sylwestry - tylko z dziećmi znajomych, tam gdzie rodzice byli. Tak wyglądała moja pozna podstawówka i wczesne liceum (a to wiek moich dzieci). I serio nie mogę wyjść z podziwu, jak różnie można pamiętać tę samą kwestię. Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 16.01.23, 22:10 Ja sylwestra nie spędzałam nawet z "dziećmi znajomych"! Do 18 tylko z najbliższą rodziną, ciotkami, dziadkami itp. Odpowiedz Link Zgłoś
11marlenka Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 16.01.23, 22:23 A to chyba dość częste. Moi ani sami nigdzie nie chodzili ani dzieciom nie pozwalali, a gości w domu nie znosili. A teraz bardzo usilnie wypytują czy może gdzieś chodzimy, czy mamy towarzystwo na imprezy, czy ktoś przyjechał do nas, bo się powinno mieć towarzystwo, a nie siedzieć w domu i czy na pewno mamy wielu znajomych.. takie usilne tuszowanie swoich towarzyskich kompleksów. Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 16.01.23, 22:08 Nie czytając innych postów: "me too". Co mi pomogło/pomaga? Swego czasu terapia, potem wsparcie męża, i... ematka. Tak, forum bardzo mi pomogło. Nauczyłam się chociażby, że nie muszę mieć wyrzutów sumienia, że ograniczam z kimś kontakt (kto w przeszłości był wobec mnie nie fair), albo po prostu "żyję po swojemu". Łatwo nie jest, tym bardziej, że z wielu względów nie mogę mamie wygarnąć szystkich jej przewiń, ale tak. Znam to uczucie, pochylania się nad krzywdą innych, a niezauważania bólu własnej córki. Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 16.01.23, 23:39 Jakbyśmy miały tę samą matkę, moja jeszcze bardzo liczyła się z obcymi ludźmi i gdyby tacy cokolwiek na mnie nagadali (że np. niegrzeczna byłam), chętnie wyciągałaby konsekwencje bez jakiegokolwiek sprawdzenia, czy to prawda. Ojciec umarł, kiedy byłam dzieckiem, pewnie dlatego go sobie wyidealizowalan, ze byłby cudowny. Marzenie z wczesnej podstawówki, przyjeżdżają obcy ludzie, mowia, że doszło do pomyłki w szpitalu i jestem ich dzieckiem, odjeżdżamy a ja macham do mojej matki z tyłu samochodu i cieszę się, że jej więcej nie zobaczę. Tak szczerze, nadal nie lubię tej baby, staram się mieć z nią jak najmniejszy kontakt, zajmę się nią, kiedy będzie tego potrzebowała, ale bez emocji córka - matka. Ostatnio czytałam książkę Miry Mirów o takiej silnej relacji i aż mnie drażniła. Podsumowując, przytulam i może też rozluźnij kontakty, mi to pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Matka - jak to poukładać w głowie? 16.01.23, 23:59 Marcinów nie Mirów Odpowiedz Link Zgłoś